LEKARZE TO BANDA !!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 15:05
Lenie, roszczeniowcy i nieuki. Takie pijawki na piersi pacjenta. Trzech
lekarzy i 3 różne diagnozy. I tylko kasa,kasa,kasa...a pacjent to smieć.
Oczywiście jak w każdej regule i tu są wyjątki. Czy macie podobne
spostrzeżenia?
    • Gość: oxy Najlepsi, normalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 15:16
      wyjadą ,lub już wyjechali.
      Zostaną stare żule, które sterują ukladem.
      • Gość: Mx Re: Najlepsi, normalni IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 12.02.05, 19:45
        Wyjadą nieliczni (w stosunku do ogólnej liczby), którzy w sitwie nie potrafią
        się zlokalizować. Reszta tylko dużo o wyjeździe krzyczy. Jak może wyjechać
        ktoś, kto "skończył medycynę" tylko dzięki pochodzeniu (rodzinnemu) i systemowi
        kolesiów rodzinnych ? Tych absolwentów którzy zostają lekarzami to jak na
        lekarstwo. Reszta to właśnie ci, którzy tylko medycynę "skończyli".
        • Gość: mobber Re: Najlepsi, normalni IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.02.05, 02:39
          najbardziej zdegenerowana grupa zawodowa, tylko celnicy jeszcze z nimi próbują
          walczyć o pierwszwm-ce
        • Gość: oxy przecież piszę , cepie,że wyjadą najlepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:33
          i Ci spoza ukladów , a pozostali będą ciebie leczyć :))))
    • Gość: Hanai Re: LEKARZE TO BANDA !!! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 10:00
      Święta prawda, zgadzam się. U mnie nie mogą rozpoznać, skąd mam cały czas bóle.
      A ile kasy mi poszło, szkoda gadać.
    • Gość: częsty pacjent Re: LEKARZE TO BANDA !!! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.05, 18:49
      wiekszego bajzlu jak w służbie zdrowia to nie ma na całym świecie. Jestem
      niestety częstym ,,gościem" tejże instytucji i już nie jedno widziałam. w
      oplskich szpitalach niczym w czeskim filmie nikt nic nie wie a pacjent jak
      PALANT czeka na ,,lekarskie" zbawienie.a ja myślałam, że można ponarzekać tylko
      na nauczycieli.(bo to też budżetówka)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja