Gość: anonim
IP: *.punkt.pl
26.09.02, 17:53
Witam!
Jestem uczniem drugiej klasy Gimnazjum Nr 1 w Opolu.
Rozkład godzin lekcyjnych przedstawia się następująco:
1 lekcja - 8:00 - 8:45
Przerwa 10 min
2 lekcja - 8:55 - 9:40
Przerwa 10 min
3 lekcja - 9:50 - 10:35
Przerwa 20 min
4 lekcja - 10:55 - 11:40
Przerwa 10 min
5 lekcja - 11:50 - 12:35
Przerwa 10 min
6 lekcja - 12:45 - 13:30
Przerwa 10 min
7 lekcja - 13:40 - 14:25
Przerwa 5 min
8 lekcja - 14:30 - 15:15
IDENTYCZNY rozkład godzin miałem w CAŁEJ szkole podstawowej.
Nikt jakoś nie narzekał.
Do toalety MOŻNA zdążyć.
Jestem także przekonany, iż jeśliby przedłużono przerwy, to de
facto opóźniłoby to zakończenie lekcji, co mogłoby się nie
spodobać większości uczniów.
Co do przetrzymywania uczniów w salach na przerwie: to sami
(uczniowie) jesteśmy sobie winni. Wiem z doświadczenia, że
nauczyciel przetrzymuje nas na przerwie, bo musi nas uspokajać i
uciszać.
Co do pakowania się: najbardziej flegmatycznym osobom może to
zająć nie więcej niż pół minuty.
Co do drugiego śniadania: jest przecież dwudziestominutowa
przerwa. I to akurat między 10:35-10:55.
Na każdej przerwie trzeba jeść? Nie przesadzajmy