Gość: behemot
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
09.12.05, 01:15
Rozpoczyna sie sezon na karpia.TrUjka już nawet zapuściła tegoroczny utwór
najsłabszy literacko i wokalnie ale nie o tym.
Co roku poruszam ten temat bez wiekszych efektow ale myslę,że częstotliwoscią
nie siłą kropla kruszy skałę.Chodzi o sposób sprzedawania karpia.W sklepach i
marketach dumnie wywieszki oznajmiaja karp zywy.Zwłaszcza w Realu sie tym
szczycą,że sprzedaja żywego to znaczy żywcem pakują go do plastikowych worów i
duszą rybę żywcem w kolejce do kasy.Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami nie
robi od lat nic w tej sprawie.Ryba w agonii miota sie na taśmach kasowych a co
silniejsze wytrzymują podróż w bagaznikach samochodowych.Patrzą na to dzieci i
rosną w przekonaniu,ze to normalne i nie dzieje się nic złego.Dziś rozpoczyna
się promocja karpia w Realu po 6,6 PLN.Będzie się działo.Może dlatego nie
reagujemy bo ryba umiera bezgłośnie.Należy wprowadzić zakaz sprzedawania
żywego karpia.Sprzedawca odławia wybrane sztuki uśmierca prądem waży i kasuje.
To,że karp pływa w zbiorniku ma nam uświadomić,że ryba jest świeża,nie mrożona
czy śnieta.A pakowanie jej żywcem do siatek i worków to barbarzyństwo.