Dodaj do ulubionych

Urodzeni mordercy

09.01.06, 05:09
krzeslo elektryczne dla pelnoletnich i dozywocie dla 15 latka. trudno zeby za moje pieniadze
karmiono takich w wiezieniu. ale lepiej stryczek... bo tanszy.
Obserwuj wątek
      • sirus_curse Co to za komunistyczne przyzwyczajenia 09.01.06, 15:31
        powoduja skrupuly w stosowaniu kary smierci? W naszym demokratycznym
        spoleczenstwie kara smierci powinna byc stosowana powszechnie i to nie tylko
        przez sady ale rowniez przez organizacje pozarzadowe jak n.p. zbiegowiska
        uliczne, forum GW, bary piwne oraz osoby prywatne o dobrej opini
          • sirus_curse Re: Co to za komunistyczne przyzwyczajenia 09.01.06, 20:06
            Raczej chodzilo mi o to, aby zbiegowisko moglo karac, niz zeby karac za
            zbiegowisko (wkrotce bedziemy mieli pierwszy precedens konstytuujacy stosowania
            tej nowoczesnej i wysoce efektywnej formy prawa w postaci wyrokow
            uniewinniajacych dla sedziow- amatorow z Wlodawy).
            A spytaj sie wiekszsci uczestnikow tego forum, powiedza ci, ze policja jest do
            niczego, sedziowie przekupni i sami jezdza autem po pijanemu, prokuratorzy to
            beztalencia, a o adwokatach to lepiej wcale nie mowic... A ludzie dobrze wiedza,
            co sie komu nalezy. A wiec za siekiery i robic prawo!
            • critto Re: Co to za komunistyczne przyzwyczajenia 09.01.06, 21:07
              sirus_curse napisał:

              > Raczej chodzilo mi o to, aby zbiegowisko moglo karac, niz zeby karac za
              > zbiegowisko (wkrotce bedziemy mieli pierwszy precedens konstytuujacy stosowania
              > tej nowoczesnej i wysoce efektywnej formy prawa w postaci wyrokow
              > uniewinniajacych dla sedziow- amatorow z Wlodawy).
              > A spytaj sie wiekszsci uczestnikow tego forum, powiedza ci, ze policja jest do
              > niczego, sedziowie przekupni i sami jezdza autem po pijanemu, prokuratorzy to
              > beztalencia, a o adwokatach to lepiej wcale nie mowic... A ludzie dobrze wiedza
              > ,
              > co sie komu nalezy. A wiec za siekiery i robic prawo!

              Akurat zabojstwo we Wlodawie jest przykladem na to, jak zle jest malo skuteczne
              i lagodne dla przestepcy prawo. Przeciez gdyby policja i sady dzialaly
              skutecznie i schwytaly tamtego bandyte/swira, to byc moze zylby on do dzisiaj (w
              wiezieniu lub psychiatryku), a ludnosc miasteczka zylaby spokojnie, nienekana
              przez swira... Ludzie MAJA PRAWO czuc sie bezpiecznie, czyz to nie jest oczywiste??

              Wbrew pozorom, na Dzikim Zachodzie wcale nie bylo szalejacej przestepczosci:
              zawdzieczano to m.in. szybko i skutecznie wykonywanym wyrokom (glownie wyrokom
              smierci na mordercach). To, czego nie zrobil szeryf, wykonywal z jego polecenia
              lowca nagrod (choc zwykle dostarczal on szeryfowi zywego morderce, aby mozna
              bylo oddac go pod sad).

              Pozdrawiam,
              Critto
              liberter.webpark.pl
            • losiu4 Re: Co to za komunistyczne przyzwyczajenia 09.01.06, 21:13
              sirus_curse napisał:

              > Raczej chodzilo mi o to, aby zbiegowisko moglo karac

              a gzies Ty to wyczytał? nie zbiegowisko ma sądzic, a sąd. I o to jest
              dyskusja... czy sąd ma prawo orzeknąc czape, czy też nie... Gdyby natomiast
              sadu nie było, to stety - niestety wymiar sprawiedliwosci w swoje ręce winni
              wziac obywatele, bo kto inny?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • sirus_curse Re: Co to za komunistyczne przyzwyczajenia 10.01.06, 06:01
                Do kolegi critto
                Tak zle jeszcze w Polsce nie jest by wracac do tych niejako sprawdzonych metod,
                mimo ze media i prawica to insynuuja.

                A tak do rzeczy losiu4
                Sprawa kary smierci jest bardzo skomplikowana. Gdybysmy rzeczywiscie mieli
                aparat, ktory bylby w stanie zmierzyc wine i stwierdzic z dokladnoscia do 100% i
                z granica bledu 0% (zadnych przecinkow) absolutna i swiadoma wine- moze bym sie
                nawet zgodzil. Ale takiego aparatu nikt nie ma, a istniejace procedury zrobia
                wszystko, by nam udowodnic, ze taki aparat istnieje. Policja, prokuratura i sad
                w razie skazania sa zgodne- skazany jest winien. Jak jest naprawde nikt nie wie.
                Dlatego wole zaplacic z moich podatkow za stu z dozywociem by ocalic jednego
                niewinnego, niz oszczedzic 18 groszy miesiecznie, a nie miec tego niewinnego na
                sumieniu.
                A tak obserwujac ta zadna krwii tluszcze na tym forum mozna rzeczywiscie
                pomyslec: w dziele stworzenia diabel mial wiecej do powiedzenia niz Bog.
                I jescze jedno na marginesie: jest mi wszystko jedno, czy mnie zabije ktos z
                premedytacja, czy tylko na skutek przekroczenia dozwolonej predkosci.
                • losiu4 Re: Co to za komunistyczne przyzwyczajenia 10.01.06, 20:36
                  sirus_curse napisał:

                  > Sprawa kary smierci jest bardzo skomplikowana.

                  a kto mówi, ze prosta? zresztą o kazdy wymiar kary chodzi, bo zawsze pomyłki
                  się mogą zdarzyc... a człowiek słabszy psychicznie powiesic sie jest w stanie
                  za pomyłkę sądową skazującą go na np. na zawiasy...

                  > Gdybysmy rzeczywiscie mieli
                  > aparat, ktory bylby w stanie zmierzyc wine i stwierdzic z dokladnoscia do
                  > 100% i z granica bledu 0% (zadnych przecinkow) absolutna i swiadoma wine-
                  > moze bym sienawet zgodzil.

                  takiego mnie ma i nie bedzie w dajace sie wyobrazic przyszłosci... i tyczy sie
                  to dowolnej kary...

                  > I jescze jedno na marginesie: jest mi wszystko jedno, czy mnie zabije ktos z
                  > premedytacja, czy tylko na skutek przekroczenia dozwolonej predkosci.

                  tak wiec? nie widzisz różnicy między prowadzeniem samochodu bez większych
                  szaleństw, ale nieoczekiwanej mzawki na drodze (zazwyczaj kwalifikoane jako
                  tzw. niedostosowanie prędkości do warunków) a zaplanowanym morderstwem za
                  pomocą noża? no... gratulacje...

                  > Ale takiego aparatu nikt nie ma, a istniejace procedury zrobia
                  > wszystko, by nam udowodnic, ze taki aparat istnieje. Policja, prokuratura i
                  > sad w razie skazania sa zgodne- skazany jest winien.

                  a jaki ma być? i czy przypadkiem obrony nie ma? i czy sąd ma być tuba
                  prokuratury? ej, coś tu jest nie tak w Twoim opisie

                  Pozdrawiam

                  Losiu
      • Gość: Kocham fora Re: Urodzeni mordercy IP: 62.233.176.* 09.01.06, 12:54
        Wiecie za co kocham fora internetowe???? Bo tu pisuja ludzie o zdorwych pogladach! Tez uwazam, ze te
        smieci nalezaloby utylizowac. Popatrzcie, za co sie rzucono na Arniolda Schw. On nie ulaskawil jakiegos
        wielokrontego mordercy, ktory ponoc sie w pierdlu nawrocil i odradzal mloidziezy narkoytki w
        ksiazkach, ktore pisali za niego usluzni idioci. A naczelnik wiezienia mowil: to pic na wode ta
        przemiana, bo gostek w pioerdlu nalezy do gangow, bije straznikow itd. Ale cala pieprzona lewica
        rzucila sie na Arniego, a komunisci w jego rozdzinnym Grazu odebrali jego imie stadionowi. Co jest?
        A swoja droga, jakie to musialy byc zwierzaki ci z Brzegu, pewnie nacpali sie.
    • Gość: Firek Re: Urodzeni mordercy IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 12:56
      W imię jakich wartości ja mam zostać ukarany.Jako podatnik będę musiał ich
      utrzymywać do końca swego życia.Stanowczo się temu sprzeciwiam.Kto był za
      zniesieniem kary śmierci niech ich weżmie na utrzymanie.Wykażą się wtedy
      prawdziwymi wartościami chrześcijańskimi.Ja takich wartości nie posiadam, a
      tak poza nawiasem dajcie mi władzy to dziadek Hitler byłby dzieckiem wobec
      mnie.
        • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 21:21
          Gość portalu: Lilia napisał(a):

          > A czym ze swoimi pogladami roznisz sie od tamtych bandytow?

          oczywiście ze sie różni... mianowicie tym, ze nikogo niewinnego mnie chce
          zabijać.

          Pozdrawiam

          Losiu
            • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 10.01.06, 20:21
              Gość portalu: Lilia napisał(a):

              > Przeczytaj _ze zrozumieniem_ posta, do ktorego sie odwoluje, bo naprawde nie
              > chce mi sie dyskutowac z wtornym analfabeta.

              tak po prawdzie odpisała/es na tamtego posta tak niejasno, że nie wiadomo o
              jakich złoczyńców Ci chodziło... Hitlera, czy tych, o których w artykule chodzi
              może więc sprecyzuj, potem wątpliwości miej... co do mnie: i dla Hitlera, i dla
              tych kara jedna: czapa.

              Pozdrawiam

              Losiu
    • juzeklobuzek Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 14:14
      Kategorycznie odmawiam finansowania ich do końca życia z moich podatków.
      Dożywocie, owszem - pod warunkiem, że każdy dzień swojego dalszego życia (może
      być z wyjątkiem niedziel) spędzą na bezpłatnych pracach społecznych typu
      sprzątanie ulic, odśnieżanie, likwidowanie skutków powodzi itp. - oczywiście
      pod ścisłym nadzorem. Jeśli nie - kula w łeb i do piachu.
      • Gość: jah40 Re: mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 14:33
        I zwieją przy pierwszej okazji by się mścić!
        I tak szczęście, że zostali schwytani!
        Każdy taki winien wiedzieć, że zostanie ujęty,
        a potem zamknięty w pierdlu!
        Na jedzenie tam będzie musiał zasłużyć, za odzież
        zapłacić, o ciepełku pomarzyć! Podobni do nich,
        zrobią z nich cw..i, będą się nad nimi znęcać,
        pozbawią człowieczeństwa. Powinni mieć swiadomość,
        że los ich się poprawi po naturalnej śmierci!!!
        Zadnej litości! Dożywoćie już dziś przesądzone!!!
      • vw1303 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 14:38
        Zgadzam sie w 100%! Takich ludzi powinno sie wieszac, zastrzlic badz zrobic im
        to samo co oni zrobili ofiarom! Oczywiscie sa to tylko nasze marzenia, bo
        niestety chyba juz nigdy nie zostanie u nas wprowadzona kara smierci :/ Jesli
        jednak te gnidy siedza w wiezieniu, dlaczego Panstwo nie wykorzysta ich do
        budowy nowych drog i autostrad?! Tak przeciez Hitler zbudowal w Niemczech
        autostrady, wykorzystujac wieznow (fakt ze z obozow ale chodzi o sama koncepcje).
      • menakme Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 15:19
        Mówi się "Głuchołaz", Pani wielkomiejska, warto sprawdzić zanim się komuś
        małomiasteczkowe kompleksy wygarnie.A poza tym nie widzę w wypowiedzi ,do czego
        owa "małomiasteczkowość" miałaby się odnosić.
        nieważne :)
        • losiu4 Re: Artykół dedykowany profesorkom: Rzeplińskiemu 09.01.06, 18:41
          Gość portalu: Lilia napisał(a):

          > Wspomniani przez Ciebie 'profesorkowie' przynajmniej nie sa na bakier z
          > ortografia, 'artykole'.

          a co to ma do brutalnego zamordowania paru ludzi? może owi profesorowie coś na
          ten temat powiedza i wytłumacza ofiarom, ze oni przecież chcieli dobrze i na
          ortografii sie znają?

          Pozdrawiam

          Losiu
        • Gość: Brzeżanin Re: Artykół dedykowany profesorkom: Rzeplińskiemu IP: *.3vnet.pl 11.01.06, 00:06
          Zatem 'profesorowie' powinni oceniać przestępców nie na podstawie popełnioych
          czynów tylko wg znalomości ortografii ?
          Zabijesz znasz ortografię - wolny, nie znasz 8 lat (bo brak miejsc w
          więzieniach)

          Ci mordercy nie znali ortografii, a przechodzili z klasy do klasy na marnych
          trójczynach (nie było wtedy jedynek). Postrach szkoły podstawowej. Stali
          bywalcy zakładów poprawczych i karnych.
          Wiem kim są i jestem za karą śmierci dla nich. Nie jeden mieszkaniec Brzegu
          leżał już na ortopedii i chirurgii w stanie ciężkim dzięki nim.
          Nie podoba mi się, że nawet jeżeli dostaną dożywocie to część moich podatków aż
          do mojej emerytury pójdzie na ich utrzymanie.
          Jedynie szkoda mi jedynie tego 15-latka i sądzę, że najlepszą resocjalizacją
          byłaby świadomość kary jaką ponieśliby mordercy za tak bestialski czyn (śmierć).

          Bardzo prosze Lilię o komentarz.
          Szkada, że nie poznasz ich osobiście i nie byłaś ich sąsiadką.
            • losiu4 Re: Artykół dedykowany profesorkom... 10.01.06, 21:05
              Gość portalu: Lilia napisał(a):

              > No to masz wlasnie przyklad tego, jak sie rozwiazuje konflikty wsrod ludzi
              > niewyksztalconych: ze szwagrem lapiemy za noz i idziemy robic porzadek.

              wiec zgadzasz sie, ze czapa

              > Potem
              > przy wodce porzniemy sie jeszcze ze szwagrem i bedzie spokoj. Jakos o wiele
              > rzadziej slychac o bandytach z rodzin 'profesorkow'.

              no... może i trochę rzadziej w pospolitych przypadkach... w przypadkach
              masowych, ew. na skale kraju, niekoniecznie tak już jest ;)


              Pozdraiwam

              Losiu
    • jacom5 na nic resocjalizacja!!! 09.01.06, 14:30
      Na nic jakies resocjalizacja.....takich ludzi powinno sie karac najsurowej-kara
      śmierci, niech ktos kto wymadrza sie o resocjalizacji postawi sie w sytuacji
      najblizszych zamordowanej osoby!!!
    • colage Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 14:33
      To ja spytam inaczej: gdyby to twoje dziecko okazalo sie zwyrodnialym morderca,
      tez chcial(a)bys dla niego kary smierci? Nie jestem jakos szczegolnie religijny,
      ale metody typu oko za oko przywoluja mi na mysl jesien sredniowiecza.
      • mindhardcore Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 14:41
        Żaden z rodziców nie powinien nigdy osądzać własnych dzieci w relacjach z
        innymi ludźmi, bo zawsze będzie niesprawiedliwy. Niemniej jednak zapominasz, że
        ci, którzy zostali zabici również mieli rodziców, dzieci, rodziny. Co z nimi?
        Jestem zdecydowanie za karą śmierci, inne sposoby to zwykłe oznaki słabości.

          • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 18:57
            Gość portalu: Lilia napisał(a):

            > I po to wlasnie jest rozwoj cywilizacyjny?

            jeśli tzw "postep cywilizacyjny" ma oznaczac, ze wielokrotny morderca siedzi
            sobie w komfortowych warunkach w wiezieniu i jest wypuszczany po kilku lub
            kilkunastu latach (realne "dożywocie" w UE) to ja dzieki fest za taki "postep"

            > Zebysmy zachowywali sie jak zwierzeta?

            zwierzęta zazwyczaj nie zabijają swoich pobratymców dla przyjemności (są ponoc
            wyatki, ale nijak sie to ma do osiagnięc "człowieka").

            > naiwnie myslec, ze egzekucja to zwykle zdobywanie fragow.

            egzekucja to egzekucja... skoro winny morderstw za nic ma życie innych ludzi,
            to czemu niby ktokolwiek miałby sie użalac nad jego własnym?

            Pozdrawiam

            Losiu
          • Gość: myrz Re: Urodzeni mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 16:37
            Kim jest w takim razie facet,który wytacza się na przystanek autobusowy i bez powodu-dosłownie, nawet na niego nie patrzę- bije mnie potwarzy? kim on jest kim się urodził? ofiarą społeczeństwa,przemian ustrojowych?ojca alkoholika, gwałcącego go sąsiada? i co JA mam z tym wspólnego?!?wycierając krew z twarzy moge być dumna, że nie jestem taka jak on!jestem od niego lepsza,bo wybaczam!och...on i jego kolega gwałcą moją koleżankę..ojej...niech będzie dzielna i nie krzyczy za głośno, papież by nie krzyczał!bo prze3cież oni nie wiedzą co czyniąsa otruci alkoholem i telewizyjną breją, którą ich matki kazały im przykładnie oglądać, zmuszały ich do granie w takie brutalne gry..i do ćpania też..o biedni,biedni chłopcy..ale ja was nie potępiam, moje biedactwa...idźcie i wyładujcie frustracje.Amen.
          • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 19:00
            Gość portalu: Lilia napisał(a):

            > A czy wiesz, co Twoje dziecko robi teraz? Czy masz z nim dobry kontakt? Czy mu
            > ufasz, czy po prostu w swoim zadufaniu uwazasz, ze wiesz o nim wszystko?

            a co to ma do rzeczy? jesli ukochany synus/córucsia morduje innych z zimną
            krwią i zupełnie bez sensu...

            > Nikt nie rodzi sie morderca.

            raz jeszcze: a co to ma do rzeczy?

            Pozdraiwam

            Losiu
          • critto Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 21:16
            Gość portalu: Lilia napisał(a):

            > A czy wiesz, co Twoje dziecko robi teraz? Czy masz z nim dobry kontakt? Czy mu
            > ufasz, czy po prostu w swoim zadufaniu uwazasz, ze wiesz o nim wszystko? Nikt
            > nie rodzi sie morderca.

            czy nikt, to nie wiadomo. Ale to jest wlasnie argument _ZA_ kara smierci
      • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 18:50
        colage napisał:

        > To ja spytam inaczej: gdyby to twoje dziecko okazalo sie zwyrodnialym
        > morderca, tez chcial(a)bys dla niego kary smierci?

        a co to ma niby być za argument? jeśli byłby zwyrodniałym mordercą
        najprawdopodobniej sam bym juz nie żył

        > Nie jestem jakos szczegolnie religijny, ale metody typu oko za oko przywoluja
        > mi na mysl jesien sredniowiecza.

        coś Ci sie epoki pomyrdały :) zresztą jakie oko za oko, skoro jeden zabójca ma
        kilka innych istnień na sumieniu... Oko za oko byłoby wtedy, gdyby można go
        było kilka razy zabić. Logiki trochę, Postepowcu...

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: gosc Re: Urodzeni mordercy IP: 213.61.110.* 09.01.06, 14:43
      Kara smierci jest dokladnie taka samo kara jak kazda inna z punktu widzenia prawa
      Nie rozni sie etycznie od innych kar!!! Kazda kare mozna rozwazac jako
      'nieetyczna' jak 'zemste'e lub probe 'eliminacji' - roznica jest taka ze kara
      smierci jest skuteczna!!!
        • Gość: gosc Re: Urodzeni mordercy IP: 213.61.110.* 09.01.06, 14:59
          Dlaczego czyn nieodwracalny mialby nie skutkowac nieodwracalna kara?
          To wybor spolecznosci czy akcepyuje ewentualne pomylki! Jest to rozważone w
          lewiatanie - moge akceptowac takie pomylki ale gdy zostane nieslusznie skazany
          mam prawo sie bronic i probowac uniknac kary. Problem pomylek sadowych to
          problem rzeczywisctosci ktora musimy poprawiac - problem dopuszczalnosci kary
          smierci to problem aprioryczny.
          • Gość: ^ Re: Urodzeni mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:12
            "problem dopuszczalnosci kary smierci to problem aprioryczny" - żadko zdarza mi
            się przeczytać coś równie krótkowzrocznego, jak opisana w tym artykule historia.
            Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie historie były, są i prawdopodobnie
            będą się powtarzać, póki nie zmieni się mentalność ludzi takich jak oni, i
            takich jak Ty.
          • Gość: Lilia Re: Urodzeni mordercy IP: 158.75.4.* 09.01.06, 15:13
            Mozesz mi wytlumaczyc sens zdania: problem dopuszczalnosci kary smierci to
            problem aprioryczny? Poza tym, jesli ktos wierzy, ze zycie ludzkie jest
            wartoscia sama w sobie i jako takie powinno podlegac bezwarunkowej ochronie,
            musi zaakceptowac takze fakt, ze nieodwracalny czyn zawsze skutkuje odwracalna
            kara. Schodzac na nizszy poziom abstrakcji, czy gdyby ktos Cie nieodwracalnie
            okaleczyl, nalezaloby sprawce rowniez nieodwracalnie okaleczyc, czy moze
            odwracalnie (do pewnego stopnia) wsadzic do wiezienia? Z gory jednak mowie, ze
            nie wiem, co bym zrobil, gdyby to mnie dotknela taka tragedia. Latwo jest
            krytykowac innych i wielu glupcow to robi.
            • mindhardcore Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 17:45
              Dożywocie nie jest karą adekwatną do niektórych zbrodni. Przede wszystkim
              zabójca ponosi mniejszą krzywdę niż ofiara - pozostaje bowiem przy życiu - więc
              jego szansę są większę - może zostać objęty programem amnestii (w sensie
              złagodzenia), może się zmienić wiele czynników, które zadecydują o jego
              wcześniejszym wyjściu, lub uciążliwości przebywania w izolacji. Ofiara
              natomiast została zamordowana i nie miała żadnych praw.
              Jeśli mówisz o okaleczaniu - dlaczego nie (wyłącznie za przestępstwa świadome
              popełnione z premedytacją), ktoś kto decyduje się na zbrodnie musi mieć
              świadomość tego czym to grozi.
        • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 19:06
          Gość portalu: Lilia napisał(a):

          > Kara smierci jest nieodwracalna, a sady czasami sie myla i skazuja niewinnych
          > ludzi, ot co.

          więc odwróc "karę" tych, którzy zostali zamordowani... oni też mogli paść
          ofiara pomyłki mordercy... o tych zamordowanych nie przez pomyłkę w ogóle
          lepiej nie wspominać w takim razie

          Pozdrawiam

          Losiu
    • the.bill1 Ma Michnik co chciał... 09.01.06, 14:46
      Niech Wyborcza zrobi akcje ułaskawiająca dla młodych bandytów
      - "dajmy im szansę, bądźmy lekarzami" - A. Michnik w Sejmie, optując kiedysza
      amnestia dla więźniów.
      Moralna hołota i tyle
        • losiu4 Re: "dobre zycie bez trosk"??? 09.01.06, 19:15
          Gość portalu: Sw. Inkwizytor napisał(a):

          > A czy bylas kiedykolwiek "Marleno" w wiezieniu,
          > ze jestes az tak pewna, iz "tam maja dobre
          > zycie bez trosk"???

          wystarczy mi, ze widziałem kilku więźniów wprowadzanych poza kolejką do
          specjalisty w szpitalu... Babcie czekające w kolejce takiej łaski nie
          doczekały... o tym, że często nikt ich (babć - emerytek znaczy) wyżywieniem sie
          nie zajmuje - nie wspomnę... może coś dalej?

          Pozdrawiam

          Losiu
    • Gość: jankamienicznik Re: Urodzeni mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:08
      Wszystkiemu winien kamienicznik bo zamiast dać trzymiesięczne wypowiedzenie
      najmu , rozłożyć zaległości na raty ewentualnie zagrozić skierowaniem sprawy do
      sądu kazał się biedulom wynosić.
      Zgodnie z ustawą o ochronie lokatorów należy im się jeszcze odszkodowanie od
      spadkobierców kamienicznika na bezprawne groźby i naruszenie miru domowego.
      Ponieważ powód zdenerwowania sprawców był prawnie uzasadniony nie mogą
      odpowiadać za dalsze czyny popełnione pod wpływem słusznego wzburzenia.
      Lokator zawsze chroniony.
        • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 19:24
          Gość portalu: Lilia napisał(a):

          > Obawiam sie, ze nie zrozumiales sensu dyskutowanego tu problemu.

          no pewnie... nie chodzi tu o zamordowanego staruszka przez dwójkę młodych
          obiboków, ani o to, że pociachali nożami innego mnężczyzne w imię obrony
          (właśnie: obrony czego?), i konkubenta... pewnie, sprawy nie ma...

          Pozdrawiam

          Losiu
          • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 13.01.06, 09:47
            Gość portalu: mobbick napisał(a):

            > Absurd. Pewnie niewiele Ci to mowi, za to inne slowo na A jest Ci bardzo
            > bliskie - AROGANCJA.

            jam prosty chłop ze wsi, pewnie temu problemu z logiką i ocenianiem "na zdrowy
            rozum" nie mam :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: naryt Re: Urodzeni mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:31
        > Nie jestem jakos szczegolnie religijny, ale metody typu oko za oko
        > przywoluja mi na mysl jesien sredniowiecza
        -------------------------------------------
        A co wiesz o średniowieczu? Kojarzy ci się z ciemnotą? Kiepski przykład.
        Poczytaj trochę historii.

        > "gdyby moje dziecko" - w takim przypadku to nie byloby juz moje dziecko
        -------------------------------------------
        Popieram w 100% - już nie moje wtedy

        Lilia niewinna napisała:
        > Kara smierci jest nieodwracalna, a sady czasami sie myla i skazuja
        > niewinnych
        -------------------------------------------
        W tym wypadku też są oczywiście niewinni - prawda humanitarna idiotko?

        Pamiętacie Kieślowskiego "Krótki film o zabijaniu". To miał był protest
        przeciwko karze śmierci. Chłopak zarżnął z zimną krwią taksówkarza.
        Kiedy prowadzili go na szubienicę szalał ze strachu. Ta scena miała u widza
        wyzwalać litość. U mnie nie wyzwalała litości bo cały czas pamiętałem scenę z
        początku filmu kiedy sprawca bez litości mordował niewinnego ojca dzieciom.
        Czułem satysfakcję. Niech idioci mówią, że to zemsta. Może i jest. Ale dla mnie
        to jest prewencja szczególna.
        ludzi, ot co.
        • Gość: Lilia Re: Urodzeni mordercy IP: 158.75.4.* 09.01.06, 15:49
          Skoro ogladanie egzekucji sprawia ci przyjemnosc, kim sam jestes? A moze to, ze
          jak dotad nie zabiles nie wynika wcale z twojej moralnej wyzszosci, tylko z
          braku sprzyjajacych okolicznosci? Poza tym, gdybys dokladniej czytal posty
          wiedzialbys, ze nie jestem kobieta, matole.
          • Gość: naryt Re: Urodzeni mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:59
            Lilio - nie muszę czytać twoich wszystkich wypocin, a twój pseudonim świadczy o
            tym, że jesteś albo transwestytą albo pederastą.
            Gdybyś się dobrze wczytał w to co napisałem to byś zrozumiał, że oglądanie
            zabijania nie sprawia mi żadnej przyjemności o ile jest to zabijanie niewinnego
            uczciwego człowieka. Ale jeśli zabijają bandziora bez sumienia to mogę patrzeć
            z satysfakcją bo czuję, że odbywa się akt sprawiedliwości. I to lubię właśnie
            oglądać. Akt sprawiedliwości.
            Ktoś kto broni bandytów przed adekwatną karą zapewne sam ma coś na sumieniu i
            podświadomie broni siebie.
            Jeżeli ktoś jest za sprawiedliwą karą WIE, że sam nie ma nic na sumieniu.
            Zadałem pytanie:
            "W tym wypadku też są oczywiście niewinni - prawda humanitarna idiotko?"
            A odpowiedzi nie ma. Czyżby dlatego, że nie wiesz jak odpowiedzieć?
            • Gość: Lilia Re: Urodzeni mordercy IP: 158.75.4.* 09.01.06, 21:33
              Twoja opinie na temat mojego nicka mam gleboko gdzies, tak samo jak twoje
              uswiadomione badz nie kompleksy wzgledem transwestytow i pederastow. A teraz,
              moj chlopcze, idz obierz matce ziemniaki na obiad albo odrob lekcje, ale wylacz
              juz ten komputer.
          • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 09.01.06, 19:34
            Gość portalu: Lilia napisał(a):

            > Skoro ogladanie egzekucji sprawia ci przyjemnosc, kim sam jestes?

            hmmm.. nie do mnie ale odpowiem: ogladanie - niekoniecznie, natomiast wiadomość
            ze zlikwidowano mordercę, który zabił z zimną krwią kilka niewinnych osób?

            > A moze to, ze jak dotad nie zabiles nie wynika wcale z twojej moralnej
            > wyzszosci, tylko z braku sprzyjajacych okolicznosci?

            oj, nieładnie takie rzeczy komuś zarzucać... no ale skoro dla Ciebie fakt że
            ktoś kogoś nie zamordował to tylko zasługa "braku sprzyjajacych
            okolicznosci".... oj, naprawde nisko w takim razie normalnych ludzi cenisz...

            > Poza tym, gdybys dokladniej czytal posty
            > wiedzialbys, ze nie jestem kobieta, matole.

            a co to ma do rzeczy?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: Lilia Re: Urodzeni mordercy IP: 158.75.4.* 09.01.06, 21:38
              A kogo nazywasz normalnym czlowiekiem? Jaka jest twoja definicja normalnosci?
              Kazdy ma cos za uszami, wystarczy wspomniec, co sie z ludzmi dzieje, kiedy
              dorywaja sie do wladzy. Poza tym, warto wspomniec takze wyniki pewnego
              amerykanskiego eksperymentu, kiedy grupe studentow podzielono na 'wiezniow' oraz
              'straznikow' i tym drugim dano prawie nieograniczona wladze. Zwykli ludzie
              zaczeli zachowywac sie jak zwierzeta, wiec nie mow mi, ze twoje czlowieczenstwo
              i wartosci sa czyms trwalym i wiecznym.
              • losiu4 Re: Urodzeni mordercy 10.01.06, 20:53
                Gość portalu: Lilia napisał(a):

                > A kogo nazywasz normalnym czlowiekiem? Jaka jest twoja definicja normalnosci?

                jeśli dążysz do tego, ze normalnym jest człek który niczego nigdy nie miał za
                uszami. to zdaje sie w tradycji chrzescijańskiej jest raptem kilka takich
                osób... natomiast jeśli chodzi Ci o to, ze w miere normalnym jest ten, kto nie
                zabił z premdytacja, to takich jest całkiem sporo...

                > Kazdy ma cos za uszami, wystarczy wspomniec, co sie z ludzmi dzieje, kiedy
                > dorywaja sie do wladzy.

                nie mów... latają po domach i dźgają nożami?

                > Poza tym, warto wspomniec takze wyniki pewnego
                > amerykanskiego eksperymentu,

                amerykańskich naukowców to se daruj :)

                > kiedy grupe studentow podzielono na 'wiezniow'
                > oraz 'straznikow' i tym drugim dano prawie nieograniczona wladze.

                znam... tylko jak to się ma do zadźgania kilku ludzi bo taka fantazja chojrakom
                przyszła?

                > Zwykli ludzie zaczeli zachowywac sie jak zwierzeta, wiec nie mow mi, ze twoje
                > czlowieczenstwo i wartosci sa czyms trwalym i wiecznym.

                zero odniesienia do opisywanej w wybiórczej sytuacji... nikt owym mordercom
                żadnych poleceń nie wydawał (co nie umniejsza moich negatywnych skojarzeń przd
                uginaniem sie przed "autorytetami")

                Pozdrawiam

                Losiu