Niechciana germanistka

IP: *.atol.com.pl 18.05.06, 01:08
Nic dziwnego, że ocena pani doktor jest negatywna. Skoro na germanistyce
zajmuje się na zajęciach zajączkami. Szkoda, że zrobiła się dla nas taka miła
dopiero w ostatnim semestrze
    • Gość: M.Sutarzewicz Re: Niechciana germanistka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 06:29
      Dziekuje za komentarz "Studentowi", który swoją wypowiedzią udowadnia, że nie
      brał udziału w zajeciach z "zajączkami", ale jednak ma coś do powiedzenia.
      Gwoli wyjaśnienia - zajączki odegrały jedynie rolę podmiotu w zdaniu z
      frazeologizmem, którego zrozumienie zajęło studentom trochę czasu, przez
      odniesienie owego właśnie do zajęcy. Tak więc zajęcia nie były natury
      przyrodniczo-zoologicznej, a czysto językowej.
      Drugą część wypowiedzi powinnam w zasadzie zostawić bez komentarza, bo mówi ona
      sama za siebie, ale by ukazać jej niespójność logiczną powiem tylko, że zdaje
      się oczywistym, iż trudno by było przekonać do siebie tak liczną grupę
      studentów i wygrać plebiscyt półrocznym miłym zachowaniem po wielu
      wcześniejszych latach pracy w Instytucie, podczas których jakoby miałabym być
      inna.
      • Gość: docent Re: Niechciana germanistka IP: *.atol.com.pl 18.05.06, 09:03
        Co sie Pani przejmuje. Jesli jest Pani kompetetentnym, rzeczowym naukowcem i
        dydaktykiem, to nie sadze, zeby miala Pani problemy ze znalezieniem pracy poza
        UO. Naprawde pracowanie tam to srednia przyjemnosc, ja to zostawilem w cholere
        pare lat temu i jestem ogromnie zadowolony. Studenci zasadniczo wszedzie sa
        podobni a trudno mi sobie wyobrazic, zeby styl zarzadzania i poziom ogolnej
        atmosfery mogl byc gdzies gorszy niz na opolskim uniwersytecie. Prosze zrozumiec
        - doszukiwanie sie kryteriow merytorycznych w powodach zwolnien na UO jest w
        ogromnej wiekszosci wypadkow dzialaniem pozbawionym sensu. Najpewniej po prostu
        komus jest potrzebny Pani etat. Pozdrawiam,
    • Gość: Dong Re: Niechciana germanistka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 09:20
      Zapyziałe układy i układziki na tej "uczelni" nie pierwszy i nie ostatni raz
      zwiciężają... Pewnie czyjś syn/córka chce zostać asystentem. Zresztą, wystarczy
      zobaczyć nazwiska asystentów lub stopień ich pokrewieństwa z obecnymi
      pracownikami naukowymi i wszystko staje się jasne...
      • Gość: Gosc Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 20:23
        Widze, ze zna Pan/i znakomicie ÍFG. Studiowalam tam 5 lat i jakos nie moglam
        dopatrzec sie jakis pokrewienstw. Moze Pna/i mnie oswieci?!!!
    • Gość: Byla studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.05.06, 10:25
      Germanistyke na UO skonczylam pare lat temu. Gdybym sie dzis miala zdecydowac,
      na pewno nie studiowalabym w Opolu. Bo gdzie sa ci, ktorym na naszej opolskiej
      germanistyce naprawde zalezalo? Gdzie jest prof. Zybura, dr. Surynt? Mozna by
      jeszcze nastepnach wymieniac. Prawda jest taka, ze od kilku lat na UO zostawia
      sie studentow, ktorzy na studiach sie kompletnie niczym nie wykazali (poza
      Arschkriecherei). Teraz powywalaja jeszcze reszte mlodych, zdolnych nauczycieli
      akademickich, a potem powiedza, ze niestety, pomimo niemieckich korzeni w
      regionie nie ma zainteresowania germanistyka, poniewaz poziom nauczania na skale
      kraju jest katastrofalny.
      • sebush Re: Niechciana germanistka 22.05.06, 13:14
        Nie dziwi mnie cala ta akcja przeciw dr Sutarzewicz. To przeciez element
        kampanii przeciw ludziom, ktorzy juz wczesniej odeszli. Faktem jest, ze obecna
        szefowa tego instytutu 'eksterminuje' tych wszystkich, ktorzy jej zagrazaja,
        lub moga tez zagrozic.
        Dziwi mnie biernosc wladz UO, uniwersytetu, ktory juz wkrotce dzieki swojej
        wlasnej polityce, przestanie byc uczelnia z tym tytulem, skala odesjc z tej
        uczelni przeraza, ale widocznie rzeczywiscie UO powinno byc tylko wyzsza szkola
        zawodowa i niczym wiecej...
    • Gość: byly student Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 11:33
      To przykre, ze uklady sa tak zakorzenione rowniez w takich placowkach naukowych
      jak alma mater. W przypadku uni opole to raczej Rabenmutter. Szkoda ze tak
      eliminuje sie pracownikow lubianych i rokujacych dalszy rozwoj uczelni. Nie
      mowie juz o osobistosciach ktore licza sie nie tylko w kraju. Nalezaloby
      sprawdzic kompetencje innych, aby moc osadzac innych.
    • Gość: student Re: Niechciana germanistka IP: *.orange.pl 18.05.06, 11:39
      Ktoś powinien wreszcie zająć się germanistyką na UO. Te wszystkie układy i
      układziki nie służą uniwersytetowi (grafik, nazwiska, tytuł i jak długo pracuje
      – no i dlaczego?). Jak ktoś słyszy Germanistyka UO to tylko pojawia się uśmiech
      na twarzy i jednoznaczne „acha!”. Patrząc na rankingi uczelni w Polsce wiadomo o
      co chodzi. Gdzie jest ta energia i chęć rozwoju? Jak zaczynałem studia to
      germanistyka na UO była na wysokim poziomie, teraz ludzie jak nie muszą tam
      studiować, to szeroko omijają tę uczelnię. Brak rozwoju wykładowcy? A jak ma się
      pracować w chorej atmosferze? Wszyscy studenci są dobrze poinformowani o
      układach, kto z kim i tak dalej. A co z pracownikami, którzy nie przychodzą na
      zajęcia? Ci są w porządku? Proszę popytać studentów, z kim im przepadają
      zajęcia. My tego mamy dość, bo jesteśmy po to, aby się czegoś nauczyć, a nie po
      to aby przychodzić, i słyszeć(albo przeczytać) -
      • Gość: Kasia Re: Niechciana germanistka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.05.06, 14:53
        Tu nawet nazwiska nie trzeba podawac - wiadomo o kogo chodzi.
        • Gość: UB Re: Niechciana germanistka IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 04.06.06, 19:40
          A może chociaż pseudonim
    • Gość: mgr Niechciana "germanistka" IP: 82.160.19.* 18.05.06, 15:31
      Pani Doktor... ja pani nie lubie. Ale przyznam ,że do pani to sie trzeba było
      uczyć! Wyniki plebiscytu na ulubionego wykłądowcy mnie dziwią, ale przypuszczam
      ,że tylko 1 i 2 rok został dopuszczony do tej ankiety.
      Co do układów na germanistyce to jest to smutna prawda. Szczególnie odejście Dr
      Surynt, bardzo bardzo osłabiło kadrę. Była to osoba z charakterem i zdecydowanie
      najlepszy wykładowca jaki był na germanistyce.
      Dobrze, że pani Magda walczy, może przynajmniej teraz będzie ciekawiej na
      instytucie.
      • Gość: organizator Re: Niechciana "germanistka" IP: *.gaja.net.pl 19.05.06, 01:15
        Aby rozwiac wątpliwości pana magistra odnośnie 'dopuszczenia' studentów do
        udziału w plebiscycie, jako współorganizator tegoż plebiscytu spieszę z
        informacją, iż głosowanie zostało przeprowadzone wśród studentów
        uczestniczących w zajęciach dydaktycznych studiów dziennych roku I-IV oraz
        studiów wieczorowych I-V.
        W plebiscycie oddano łącznie 244 głosy, z czego dwa okazały się nieprawidłowe.
        Kartki do glosowania nie podpowiadały kandydatur, każdy z głosujących studentów
        wpisywał nazwisko jednego nauczyciala IG, któremu chciał w ten sposób wyrazic
        sympatię, szacunek oraz uznanie za jego wysiłek dydaktyczny i poważne podejście
        do studentów.
        O szczegółowych wynikach głosowania można przeczytac na phorum germanistyki UO.
        Plebiscyt na Ulubionego Nauczyciela Akademickiego odbył się w pierwszej
        kolejności na Instytucie Germanistyki, ponieważ to właśnie studenci tego
        instytutu wpadli na pomysł wprowadzenia takiego plebiscytu na UO. Od przyszłego
        roku będzie się on odbywał również w innych instytutach Wydziału
        Filologicznego, a z czasem może na całej Uczelni.
        • Gość: mgr Re: Niechciana "germanistka" IP: 82.160.19.* 19.05.06, 14:25
          Nie wiem co sie stało, ale pamiętam panią mgr Sutarzewicz jako osobę arogancką i
          nieprzygotowaną do zajęć. Nie znałem ani nie znam też nikogo kto ją lubił.
          Dlatego jej wybór na najsympatyczniejszego wykładowce bardzo mnie dziwi.
          Niestety nie wiem jaka jest teraz, ale jeśli jest miła to jest to podejrzane...
          • Gość: J. Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 20:30
            jaka tutaj niechciana germanistka!!!??? pani Doktor nas uczy juz 2 lata i
            jeszcze nikt nie narzekal na te zajecia!!Niech pani walczy o swoje!!!
            • Gość: germanistka Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 11:34
              skończyłam germanistykę kilka lat temu i mialam tą przyjemność że wykladowcami
              byli wtedy prof Zybura, dr. Surynt i prof. Denkler i prof. Morciniec. Kadry
              tej teraz nie ma i jestem przekonana że teraz już bym sie nie decydowałą na
              studia na "naszym uniwerku", bo właśnie te osobistości stanowiły o sile
              instytutu. Teraz naprawde dobry jest dr.Pietrek.
              Instytut schodzi na psy.A dyrektor instytutu, bardzo dba o to by na pewno tak
              sie stało.
              A dr. Sutarzewicz za moich czasów też za dobra nie była, ale skoro teraz ma
              takie uznanie wśród studentów, to może jakś cudowna metamorfoza nastąpiła???
              • Gość: ANGEPISST!!! Re: Niechciana "germanistka" IP: 83.238.215.* 23.05.06, 12:24
                ja również skonczyłem germanistykę na uniwerku opolskim, jesli mozna tak
                powiedziec, jeszcze tą dobrą germanistykę, gdzie wykłady prowadzili solidni
                profesorowie, doktorzy i magistrowie, Lasatowicz równiez w tedy prowadzila z
                nami zajecia, badz ich nie prowadzila, wszyscy dobrze wiedza jak te zajecia sie
                odbywaja, moze 1 , na maxa 2 razy do roku. jak szefowa calego wydzialu moze
                dawac taki przyklad??? drugi przyklad, Bogacki, gosc byl wporzadku, dopoki nie
                dochrapal sie stanowiska, z relacji obecnych studentów wiem, ze na zajecia
                chodzi nie prezygotowany, czyta z kartki rzeczy nie potrzebne i studenci sie
                nudza. inna sprawa, dr. Surynt, o której bylo juz mówieone wyzej na tym forum,
                nie dam sobie nic zlego powiedziec na tego naukowaca, autorytet 200 % owy, nie
                ma jej juz na FG, nie pasowala do układanki. gdyby nie to, iż prof. Prędota sie
                zgodzil jeszcze nie isc na zasłużona emeryture, wydzialu juz by nie bylo, ze
                wzgledu na brak kadry, podobnie jak sie sprawa miala na wydz. psychologi UO. co
                do pani Sutarzewicz, mialem z nia sporo zajec, w tym cwiczenia z gr. opisowej i
                fonetyki, i do dzisiaj twierdze, ze bylo to super zajecia, prowadzone solidnie,
                ona jako prowadzaca byla surowa, ale sprawiedliwa i tylko w ten sposób mozna sie
                czegos nauczyc. z relacji obecnych studentów wiem, iz z obecnej kadry, to
                wlasnie ona prowadzila najlepsze i najbardziej kreatywne zajecia na
                germanistyce. porównanie np. z Feliczitą Księżyk??? zadne, nie ma o czym mówić,
                niebo a ziemia, z Bogackim??? podobnie, Jureczko??? jest spoko do studentów,
                luźny gosc, ale z zajec sie wiele nie wynosi, ostatnim porzadnym zostal Dr.
                Pietrek, ale znajac zycie sciagnie go do siebie prof. Zybura, z którym sie super
                rozumial, i w tedy germanistyka umrze śmiercią naturalną. Szanowan Pani
                Lasatowicz, niech Pani szanowne oczka się w końcu otworzą i proszę zrozumieć,
                nie tędy droga, znajomości i inne kryteria zatrudniania pracowników naukowych, a
                nie ich wiedza i umiejętności prowadzą do dystrukcji tego wydziału, który przed
                kilkoma laty szczycił się taką renomą, wstyd i tyle. prosze posłuchać studentów,
                to oni mają zajęcia z Pani podwładnymi!!!!!!!
                • Gość: mgr Re: Niechciana "germanistka" IP: 82.160.19.* 23.05.06, 20:52
                  Oj kolego , ale pojechałeś!!! Bogacki nie przygotowany?! No nie rób sobie jaj!
                  Każdy student co tak twierdzi kłamie i tyle! Bogacki zna zbyt dobrze przykładowo
                  na grmatyce historycznej, by musiał coś czytać z kartki. W to nie uwierze nigdy!!!
                  Z zajęć Jureczki mało sie wynosi?! Ni ema lepszego tlumacza na germanistyce niż
                  on! Wkońcu jest tłumaczem przysięgłym. A jeśli ktoś nie potrafi za dużo wynieśc
                  z jego zajęć to nie powróci do klasy maturalnej! Jeśli ktośmysli ,że wystarczy
                  siedziećna zajęciach i na tym sie nauka kończy, to napewno z takim podejściem
                  daleko nie zajdzie!
                  Różnica między Księżyk na Sutarzewicz napewno nie jest tak wielka! Sutarzewicz
                  jest keratywna.... ha ha ha! Do dziś pamiętam jak siedziała pod onkem, i co
                  zajęcia trzeba było przygotowywaćreferaty na całe zajęcia, a ona ograniczała sie
                  do tego by za ten referat wystawić ocene! Wiem ,że w tamtym roku na studiach
                  wieczorowych robiła tak samo! Niech tu nikt nie pisze o keratywnej pani doktor!
                  napewno wiedział ,że wyleci i zaczeła sie zastanawiać...
                  Co do Lasatowicz, to zgodze się ze zdaniem forumowiczów. Ale nie mam zrozumienia
                  na wychwalanie Sutarzewicz. Jest przeciętna.
                  • Gość: ANGEPISST!!! Re: Niechciana "germanistka" IP: 83.238.215.* 24.05.06, 09:50
                    to fakt, nie ma lepszego tlumacza niz Jureczko, ale, drogi kolego, malo kto wie
                    ile razy prezystepowal on do egzaminu tlumacza przysieglego... co do jego
                    umiejetnosci tlumaczen, jest ona naprawde dobra, ale, tym nie zalatwia sie
                    jeszcze sprawy przekazu pewnej wiedzy, strategii tlumaczeniowych, zarówno
                    pisemnych, jak i ustnych, studentom. tutaj pan mgr Jureczko leży, moge sie
                    wypowiedziec na ten temat gdyz mam porównanie z zajeciami tego typu na innych
                    uczelniach. a z tego co wiem, strasznie duzo zajec z translatoryki w tym
                    semestrze, wlasnie u Jureczki wypadlo. co do Bogackiego, to kartka jest jego
                    nieodłącznymj gadżetem na zajęciach, które na prawdę, nie porywają, bądź, nie
                    porywały, gdy studiowałem. nie chce sie na tym forum kłócic bez sensu, lub
                    prawic mądrości wzorem radia maryja, faktem jest i pozostaje, że ten wydzial
                    spada na psy, i tak jak sie uczestnicy tego forum wypowiadali, z kilkoma
                    nazwiskami które zniknęły z listy kadry naukowej opolskiej germanistyki, zniknął
                    prestiz, poziom i pewna renoma FG na Un. Opolskim.
                  • Gość: absolwentka Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 10:48
                    apropo bogackiego: przypomne tylko wirtschaftsdeutsch z bogackim, skserował nam
                    cały podręcznik i na każdych zajęciach po kolei robiliśmy ćwieczenia, do
                    których jarek miał klucz a na koniec było koło z tych własnie ćwiczeń, które
                    przerabialiśmy. no sory, czy tak się prowadzi zajęcia??? A jureczko jest spoko
                    koleś, do rany przyłóż, dobry tłumacz, ale bez przesady z hasłami najlepszy.
                    Ktoś z was zna niejakiego Piotr Żwaka? To jest tłumacz z prawdziwego zdarzenia.
                    A że Sutarzewicz wygrała plebiscyt to chyba nie zrozumiem nigdy w życiu.
                    Lasatowicz natomiast przypomina jak żywo capo di tutti capi:)
                    • Gość: NEINSAGERIN Re: Niechciana "germanistka" IP: *.atol.com.pl 24.05.06, 11:51
                      Jestem aktualną studentką Germanistyki na UO, więc logicznie rzecz biorąc jako
                      człowiek stojący w samym środku tej całej sytuacji, a nie jako obserwator z
                      zewnątrz lub duch z przeszłości - bądź żyjący przeszłością, mogę z autopsji
                      przedstawić sytuację panującą OBECNIE na FG UO. Zacznę od tego czy nasza
                      Germanistykę należy bardziej chyba nazwać Filologią Układów-FU, bo z
                      przymiotnika germańska niewiele już zostało, z oczywistych powodów. Duch
                      germanistyki zniknął wraz z uznanymi wykładowcami, którzy odeszli z naszego
                      wydziału, ci którzy zostali są po prostu-BEZNADZIEJNI. Zaczynając od strony
                      społecznej ich pracy stwierdzam ze większość z nich w pogoni za swoim
                      tytulikiem doktora, całkowicie zatraciło kontakt ze studentami, o ile
                      kiedykolwiek potrafiło go nawiązać jak pani Felicja Księżyk, która kompletnie
                      nie nadaje się do współpracy ze studentami, nie kwestionuje tu jej wiedzy, bo
                      posiada ogromna wiedze w swojej dziedzinie, ale kompletnie nie potrafi jej
                      przekazać, co dyskwalifikuje ja jako wykładowcę!!! Następnym przykładem
                      aspołecznego zachowania jest pan Bogacki, który idąc przez korytarz zostawia
                      swoje „kozy z nosa” na suficie-bo przecież jest tak ważną osobistością,
                      sięgającą rangi pupilka Rudolpha Moshammera pieska Daisy!!! Analogicznie
                      rozumując prof. Lasatowicz jest Panem tego owego „pieska”. Owa władczyni
                      germanistyki, jest również bardzo wygodną osobą, która przecież może sobie
                      pozwolić nie przychodzić na zajęcia przez cały rok, co tydzień z rzędu, pomimo
                      iż studenci wg. Przecudownego planu czekają na nią o 7.30 na uniwersytecie!!!
                      Wracając do pana Bogackiego to gdy studenci maja jakiś problem, np. z planem
                      lub w sprawach organizacyjnych to zawsze są odprawiani z kwitkiem, bo w końcu
                      to nie germanistyka jest dla studentów , tylko odwrotnie!!! Przez taką to tez
                      cudną dbałościć o edukację studenta germanistyki przez cały tydzień 3 rok ma
                      zajęcia w SOBOTY!!! Jeśli chodzi o umiejętności wykładowcze pana Bogackiego, to
                      prawdą jest i wiedza to tylko ci, którzy chodzą obecnie do niego na zajecia, ze
                      przepisuje on z kartki rzeczy banalne, które studenci musza znać na blaszkę(
                      regułka z ksiazki), nie dosc ze przepisuje z kartki, potrafi się nawet przy tym
                      pomylić!!! Zajęcia u niego to okropna nuda, zero polotu, kontaktu ze
                      studentami, suche odklepanie materiału z książki, co oczywiście zniechęca do
                      dalszej nauki. Zajęcia z panem Jureczko, to kolejna pokuta niewiadomo za jakie
                      grzechy, człowiek ten ma owszem ogromna wiedzę w swojej dziedzinie, ale także
                      nie potrafi jej przekazać, jego wypowiedzi są monotonne, zawile,
                      nieprzejrzyste, totalna klapa! Dobrze ze już przynajmniej zdał za X podejściem
                      egzamin na tłumacza przysięgłego, bo zgroza wykładowca z translatoryki bez
                      takiego tytułu, to była kpina!!! Pani Pelka, kolejna mściwa i arogancka
                      panienka z okienka, nie kwestionuje tu jej wiedzy, ale to ze ta kobieta jest
                      kompletnie anty studenci, a może miałam napisać anty studentki…Pani Jelitto,
                      która wiedze tez posiada ale jest niesprawiedliwa w ocenianiu, wylicza ocenę
                      końcową na kalkulatorku, gdzie wtedy 4 z kolokwium staje się równa 5 z
                      protokołu!!! Pan Strzelecki, sam nie wie o czym mówi, a pani Zielinska nie zna
                      treści lektur. To są obserwacje z AUTOPSJI!!! Uniwersytet to poważną
                      instytucja, powinni tam wykładać najlepsi z najlepszych, po oni oprócz swojej
                      wiedzy przedmiotowej powinni mieć umiejętności przekazania tej wiedzy innym.
                      Tymczasem na „FU”, rządzą układy i układziki, student to produkt uboczny tej
                      całej żenującej sytuacji. Studenci wstydzą się tego wydziału. Wstyd jest się
                      przyznać gdzie się studiuje!!! Pani Sutarzewicz, może tez nie była zawsze
                      idealna, ale teraz jest jedyna, oprócz dr Pietrka, osoba, która łączy w sobie
                      wiedze i umiejętność jej przekazania + świetny kontakt ze studentami, co
                      poświadcza wygrany plebiscyt. Pytam, jak nie wstyd dyrekcji FU w oczach
                      studentów, oceniać jej prace negatywnie i w dodatku zwolni ja, jeśli to my
                      najdokładniej wiemy kto jak pracuje!!! ośmieszają się w naszych oczach ale jak
                      już wspomniałam ten wydział nie jest dla nas, nie dla studentów!!! VANITAS
                      VANITATUM ET OMNIA VANITAS!!!
                      • Gość: reynevan Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:05
                        Felicitas nie ma kontaktów ze studentami z jednej prostej przyczyny: ona się
                        ich boi...
                        • Gość: ??? Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 22:00
                          NO comment!Po pierwsze kochani studenci jestescie elementem tej ukladanki i
                          wypowiedzi przez was tutaj produkowane nic ciekawego nie wnosza, no moze oprocz
                          tego ze krytykujecie wszystkich lub wszystko co sie rusza na IFG. Co do
                          wykladowcow to moze kiedys jakis student zamieni sie miejsce i sam poprowadzi
                          zajecia?Latwo jest kogos krytykowac, bo krytyka i niezadowolenie lezy w naturze
                          czlowieka. Uwazam ze wasze opowiesci jak to bylo jak to bedzie nie wnosza nic
                          nowego do tej destruktywnej dyskusji.
                          • Gość: NEINSAGERIN Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 22:23
                            prawda jest jednak taka, że gdyby nie bylo co krytykowac to by nikt nie
                            krytykowal tylko chwalil!!! to chyba jasne, a wlasnie krytyka jest po to by
                            pokazac komus negatywne rzeczy i aby ten ktos je zmienil, jesli taka jest opinia
                            ogółu!!!a wykladowcy \ nawet nie powinni wypowiadac takich tekstow ze my
                            studenci mamy sie z nimi zamienic miejscem bo tym znizaja sie do naszego
                            poziomu. Niestety chyba wyzszego nie reprezentuja.
                            • Gość: mgr Neinsagerin IP: 82.160.19.* 26.05.06, 08:13
                              Pierwsze lata germanistykim, które są na UNI, tu sie nieźle wyszalały. Widać nie
                              wiedzą jak jest gdzie indziej i im sie nudzi. W tym roku powinni dostać taką
                              sesje, że nie mieli by czasu nawet na to forum spojrzeć!!
                              Szkoda, że tak późno pokazały się pozytywne głosy na forum!
                              • Gość: Gosc NKJO Re: Neinsagerin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 09:26
                                Witam!
                                Jestem studentka NKJO w Opolu i z przerazeniem przeczytalam niektore z tych
                                opinii na temat kadry naukowej UO. Mam te przyjemnosc, aby uczeszczac na
                                zajecia prowadzone nie tylko przez Pania dr Sutarzewicz, ale takze dr Surynt,
                                dr Pietrka i wielu innych znakomitych wykladowcow, ktorych nazwisk nie bede tu
                                w nieskonczonosc wymieniala. Z mojego doswiadczenia powiem tylko, ze zajecia z
                                tak kompetentnymi wykladowcami to czysta przyjemnosc.Dr Sutarzewicz jest jedna
                                z najbardziej lubianych osob na naszej uczelni.Ma wspanialy kontakt ze
                                studentami i mamy wrazenie, ze jest jedna z niewielu osob, ktore naprawde nie
                                zapomnialy co to znaczy studiowac. Po przeczytaniu tego artykulu bylismy
                                (studenci majacy z Dr Sutarzewicz zajecia) w szoku! Nie potrafie sobie
                                wyobrazic,ze tak przemila osoba moglaby stracic prace z powodu jakichs ukladow,
                                a komentarze na temat odejscia z UO wykladowcow tak ZNAKOMITYCH jak dr Surynt
                                wstrzasnela mna do glebi. Nie chce wypowiadac sie na temat rzeczy, z ktorymi
                                nie mam stycznosci,ale przeraza mnie fakt kontynuowania nauki tzn. mgr na
                                UO.Mam tam wielu znajomych i to nie tylko na germanistyce i wystawiane przez
                                nich opinie sa tak negatywne, ze zastanawiam sie ile jeszcze potrzeba, aby to
                                cale przedstawienie w koncu sie skonczylo...Wiem jedno.Nie bede kontynuowala
                                nauki na UO,bo jak pomysle,ze mam za studia zaoczne placic ciezko zarobione
                                pieniadze i nic z tych studiow nie wyniesc, to wole zrobic sobie przerwe i
                                znalezc Uniwersytet, ktory zapewni mi solidne wyksztalcenie i po skonczeniu
                                ktorego bede z duma wypowiadala nazwiska osob, ktorzy do tego sukcesu sie
                                przyczynili. Dzis podpisze sie pod wiekszoscia nazwisk wykladowcow mnie
                                uczacych i jestem z tego bardzo dumna!
                            • Gość: Autor Re: Niechciana "germanistka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 11:36
                              Neinsagerin, pleciesz takie bzdury, ze sie az smiac chce.Moze wystratujesz w
                              Maratonie Usmiechu?Hahahaha-Zenada. Trudno uwierzyc, ze taki margines
                              spoleczny, jaki reprezentujesz swoja osoba moze w ogole studiowac. Mam ogromna
                              nadzieje, ze kiedys(i to bardzo szybko)przekonasz sie jakimi ekspertami
                              sa "opisani" przez Ciebie wykladowcy i szybciutko pozegnasz sie z IFG. Zycze
                              szybciutkiego zakonczenia kariery na UO.
                          • Gość: ktos Re: Niechciana "germanistka" IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:31
                            dla mnie kpiną jest aby ktoś kto zgrywa wielkiego Bossa (pan dr Bogacki i jego
                            wierny przyjaciel pan mgr Jureczko) i ktory powinien nam swiecic przykladem - a
                            co gorsza uwaza sie za takiego porzadnego czlowieka tak naprawde jest
                            zaklamanym zdrajca i klamca. kazdy chyba wie co mam na mysli - wyjazdy z jego
                            udzialem do Konigswinter !!!!! i ekscesy a przede wszystkim osoby ktore w tych
                            wyjazdach towarzysza. i taka osoba chce i ma prawo nam mowic o
                            moralnosci???????? to KPINA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: student Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:11
                          Ja uwazam, że większość z was umie tylko krytykować. Ciekawe by było jakbyscie
                          Wy musieli wykładac np to co pani Księżyk. Jak wy byście prowadzili. Czyjegoś
                          charakteru nie powinno sie krytykowac. Widzicie drzazge w czyims oku a sami
                          macie belke w swoim. Wszystkie wcześniejsze nagany odnosnie pana Bogackiego,
                          Jureczki, Lasatowicz były rownież niesparwiedliwe, głupie i nie przemyślane.
                          tylko jakis nieuk i leń mógł takie coś pisać!!!!Jak Lasatowicz jest szefem
                          wydziału i ma dużo na głowie, więc nie mozna jej krytykować. Chce jak najlepiej
                          dla uniwersytetu, jej krytyka jest dziecinna i pisana przez osobę
                          nieodpowiedzialną. Pan Jureczko prowadzi sumiennie i dokładnie zajęcia, Bogacki
                          także. Moge to poświadczyć, ponieważ uczestniczyłem we wszystkich zajęciach i
                          bardzo dużo z tego wyniosłem. NIgdy nie widziałem żeby stał np Bogacki z kartką
                          w ręce i czytał tylko z pamięci wszystko mówił. Te niesprawiedliwe oskarżenia i
                          były aroganckie, głupie i ukazują brak kultury. Dziękuje
                      • Gość: ktos Re: Niechciana "germanistka" IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:35
                        dla mnie kpiną jest aby ktoś kto zgrywa wielkiego Bossa (pan dr Bogacki i jego
                        wierny przyjaciel pan mgr Jureczko) i ktory powinien nam swiecic przykladem - a
                        co gorsza uwaza sie za takiego porzadnego czlowieka tak naprawde jest
                        zaklamanym zdrajca i klamca. kazdy chyba wie co mam na mysli - wyjazdy z jego
                        udzialem do Konigswinter !!!!! i ekscesy a przede wszystkim osoby ktore w tych
                        wyjazdach towarzysza. i taka osoba chce i ma prawo nam mowic o
                        moralnosci???????? to KPINA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: germanistka Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 13:59
                          Zauważcie mili PAństwo, że opinie które mogą niejako być krzywdzące, czy wręcz
                          obraźliwe dla niektórych wykładowców są potwierdzane w wielu wypowiedziach.
                          Nikt "nie czepia się" wykładowców którzy są etycznie, moralnie, naukowo i "po
                          ludzku" poprawni. (NP dr. Pietrek, który jest po prostu The Best)
                          Zgadzam się z przedmówczynią że wywalenie dr. Sutarzewicz to kij wbity w
                          mrowisko. Mam nadzieję, że pociągnie to za sobą lawinę zmian na FG.
                          Przykro mi, osobie która swój dyplom zdobyła jeszcze na "starej dobrej
                          germanistyce" być ocenianą przez pryzmat dzisiejsej afery i zawieruchy. To
                          krzywdzące.
                      • Gość: Verwirrt Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 20:09
                        Czy my chodzimy na ten sam wydział??? Nazwiska, które się pojawiaja może są te
                        same, ale o dziwo fakty się nie zgadzają?! Jak to jest możliwe, kiedy ja jak i
                        ty studiuję teraz - aktualnie, co tak podkreślasz- na germanistyce w Opolu.
                        Oczywiście nie jest u nas cukierkowo, ale gdzie jest?! Co jakiś czas odpadają
                        zajęcia, ale z obserwacji i autopsji wiem, że raczej nie jest to źle odbierane,
                        bo jesteśmy młodymi ludzmi i potrafimy sobie zagospodarować czas. Jeśli się
                        chce to można takowe tez odrobić- trzeba tylko chcieć. I wogóle nie rozumiem,
                        jak można tak po wszystkich polecieć- wybacz, ale mało jest takich instytutów,
                        gdzie wykładowcy mają tak dobre podejście do studentów. Dotychczas zawsze
                        mogłam pójść z moim problemem do jakiegokolwiek z nich i jeśli nie mieli w
                        danej chwili czasu to umawiali się na inny termin, jednak nigdy nie zignorowali
                        mnie i nie poczułam też wyższości z ich strony. A tak wogóle- jakim prawem
                        uogólniasz wszystkich studentów? Ja np. nie wstydzę się mojego wydziału i
                        gdybym miała jeszcze raz wybierać kierunek studiów i uczelnię postąpiłabym
                        dokładnie tak samo jak przed paru laty!!!
                      • Gość: STUDENTKA Re: Niechciana "germanistka" IP: *.olendernet.pl 25.05.06, 20:34
                        Mi się wydaje ze studiujesz na innej planecie a nie na UO.Nie zawsze nam jest z
                        wymogami wykładowców łatwo.ale oni tez muszą nasze nieobecności lub
                        nieprzygotowania jakość tolerować.Co do ostrej krytyki niektórych z nich jest
                        totalnie wymyślona np.do pani Księżyk można się zawsze o pomoc zwrócić jeżeli
                        coś nie zrozumiemy,a pani Jelitto jest zawsze świetnie przygotowana do zajęć
                        ponadto można zawsze do niej przyjść jeżeli się czegoś nie zrozumie(zawsze
                        udzieli dobrej rady i pomoże w znalezieniu materiałów).Neinsagerin mi sie
                        wydaje że ty jesteś jakimś sfrustrowanym studentem,który nie umie zakceptować
                        faktu iż to już nie liceum.Co do wystawiania ocen sami od początku dobrze
                        wiedzieliśmy wg.jakich kryterii sa wystawiane.
                      • Gość: ... Refleksja IP: *.atol.com.pl 26.05.06, 02:05
                        Dobry wieczór wszystkim. Cały czas zastanawiałam się czy wyrazić swoją opinię na
                        tym forum, jednak po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi stwierdziłam, iż
                        jako studentka „opluwanej” germanistyki, powinnam zabrać głos w tej sprawie. Na
                        początku chciałabym zaznaczyć, że jestem zniesmaczona poziomem wyrażanych tu
                        (bardzo subiektywnych) przekonań. Porównywanie kogokolwiek do zwierzęcia, jak
                        również wnikanie w sferę prywatną wykładowców jest (moim skromnym zdaniem)
                        niestosowne i niedojrzałe. Ocenianie ludzi według ich cech charakteru czy
                        osobowości również nie jest na miejscu, ponieważ nie ma osób „nieskazitelnych” i
                        wszechstronnie lubianych. Wzięliście pod uwagę, że czasem ktoś może mieć tzw.
                        gorszy dzień??? Przecież to się zdaża! Każdy z nas miewa czasem przeróżne
                        problemy lub jest w gorszej dyspozycji. Z doświadczenia wiem, iż najłatwiej jest
                        krytykować. Nie zaprzeczam, że ja również dopuszczam się pewnego rodzaju krytyki
                        (taka już natura ludzka...), ale nigdy nie odważyłabym się w tak obraźliwy
                        sposób (anonimowe forum) wypowiedzieć o kimkolwiek. Wśród wszystkich
                        „niedogodności” studiowania często zapominamy o aspektach pozytywnych. Przyczyna
                        jest prosta: uważamy, że nam się one należą i są... oczywiste. Zastanówmy się
                        jednak wspólnie, czy rzeczywiście zasługujemy na przywileje? Jesteśmy studentami
                        – kolokwium nie musi być banalnie proste, a wykładowcy mają prawo wymagać od nas
                        znajomości lektur czy zadanych do przeczytania tekstów etc. Nie bądźmy dziećmi!
                        Rozumiem, iż na instytucie są osoby, które są pesymistami z tendencją do
                        dramatyzowania, ale droga, którą obrali aby dać upust swojej frustracji jest
                        niemoralna. Łatwo jest kogoś „obsmarować” – gorzej docenić. Każdy student
                        germanistyki ma swoje własne, odrębne zdanie i nie można niczego uogólniać, a
                        tym bardziej podpisywać się w imieniu wszystkich. Ktoś lubi jednego profesora,
                        ktoś inny za nim nie przepada – to normalne. Jedni doceniają u wykładowców
                        podejście do uczniów, drudzy samą wiedzę prowadzącego zajęcia, jeszcze inni
                        sposób przekazywania wiedzy. Kryteria są przeróżne i w dużym stopniu
                        indywidualne. Owszem, nie neguję, że niektóre zajęcia mogłyby być prowadzone z
                        większą kreatywnością, ale czym naprawdę jest ta kreatywność? Czy chodzi tu o
                        „luzacki” sposób bycia? A może o puszczenie filmu na zajęciach? Pojęcie to jest
                        względne i każdy z nas oczekuje czegoś innego. Oczekujemy wykładania przedmiotów
                        z tzw. pasją? Tak, ale nie wszystkie tematy są na tyle proste, aby móc
                        opowiedzieć je „jak bajeczkę”. Może problem tkwi w tym, że chcemy przebrnąć
                        przez te studia jak najmniejszym kosztem. Jesteśmy młodzi i nie chce nam się
                        uczyć systematycznie, nie chcemy żadnych zadań, żadnego wysiłku. A może
                        spróbujmy najpierw zmienić siebie i nasze nastawienie do różnych spraw! Nie
                        gwarantuję powodzenia w stworzeniu idealnych warunków na instytucie, ale każdy
                        szczery uśmiech podarowany wykładowcy może zdziałać cuda. Niech oni wiedzą, że
                        nie jesteśmy na zajęciach "bo musimy"; że mamy do nich szacunek i zaufanie.
                        Odbudujmy te więzi, które na germanistyce zostały zerwane lub zacznijmy je w
                        końcu tworzyć! Nie mówię o wielkich przyjaźniach, ale o akceptacji,
                        przychylności, zrozumieniu. Bądźmy na tyle odważni, aby powiedzieć co nam się
                        nie podoba. Pochwalmy czasem! Przecież wykładowcy to też ludzie – starają się
                        wykonywać swój zawód jak najlepiej. Nie zawsze im to wychodzi, niektóre zajęcia
                        rzeczywiście są „nudne”, ale my sami do nich często nic nie wnosimy (nie
                        odpowiadamy na pytania – „bo po co”? Nie udzielamy się - „inni się odezwą...”,
                        itd.). Przedstawiłam Wam niniejszym swoją opinię. Nie zamierzałam tutaj robić z
                        siebie „niewiniątka” (zauważcie, że używałam zaimków „my”, „nas”, „nam”). To nie
                        jest żaden apel, ale wewnętrzna refleksja. Na koniec kilka moich subiektywnych
                        podpowiedzi dla nauczycieli:
                        - uśmiech jest elementem rozładowującym napięcie,
                        - gdy nie znamy odpowiedzi na jakieś pytanie: próbujcie naprowadzić nas na tę
                        właściwą, nie wypowiadając jej wprost,
                        - czasem prosty język potrafi zdziałać cuda (szczególnie przy objaśnianiu
                        skomplikowanych reguł czy procedur),
                        - 1,5 godziny intensywnego myślenia i skupiania się na nieciekawym bądź trudnym
                        temacie niekorzystnie wpływa na chłonność umysłu – zbyt dużo materiału jest „nie
                        do skonsumowania”. Rozwiązaniem mogą być krótkie, humorystyczne wstawki (lub
                        przerwy) czy zwykłe serdeczne zapytanie „Czy rozumiecie poruszany problem?”.
                        Dziękuję za uwagę. Dobranoc.
                        • Gość: absolwentka Re: Refleksja IP: *.broker.com.pl 26.05.06, 07:47
                          Racja, bez emocji, ale czy sie da? Te nagonki na pracownikow, ich szpiclowanie,
                          ubijanie, nie sa rzecza normalna. Ciekawa jestem, kiedy na germanistyce
                          zapanuje zdrowa atmosfera? Oby nie wowczas, kiedy ten kierunek przestanie
                          istniec, bo zabraknie kadry, albo co jeszcze bardziej prawdopodobne, nie bedzie
                          chtenych, gdyz wybiora inne uczelnie, w ktorych jest normalnie!
                        • Gość: Student Re: Refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:21
                          Stanowczo jestem za ta wypowiedzią. Popieram stanowczo tą wypowiedź. Każdy ma
                          swoje i dobre i złe strony. Słabości i swoje mocne strony. Wykładowcy wykonuja
                          swój zawód sumiennie, więc nie mozna im robić zarzutów.
                      • Gość: studentka Re: Niechciana "germanistka" IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.06, 13:35
                        NEINSAGERIN masz nierówno pod sufitem, dlaczego nie odzywasz się przy wszystkich
                        tylko anonimowo, ja cie znam i wiesz jaka jesteś naprawdę zawsze lubiłaś robic
                        zamieszanie wokół siebie, musisz byc zawsze w centrum uwagi. Opinie na temat
                        prof. zachowaj następnym razem dla siebie a nie psuj opinii całemu wydziałowi.
                        Przynosisz wstyd rówież studiom wieczorowym którzy sa tylko 2 dni wtygodniu na
                        wydziale.
                        Porzegnajmy Pania Sutarzewicz, jeżeli ma odejść, z godnościa bo sobie na to
                        zasłuzyła. Jej zajecia sa ok.
                      • Gość: studentka Re: Niechciana "germanistka" IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.06, 13:41
                        Dajcie Felicji inie tylko jej spokój i zabierzcie się lepiej do nauki, chyba
                        macie za mało problemów
                        Robią wiele dla studentów aby im pomóc.
                        A może faktycznie prof. sa za łagodni dla was????
                        Szargacie dobre imie uniwersytetu.
                        • Gość: k2n Re: Niechciana "germanistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 20:04
                          Ja niestety zlałem gramatykę u Pani F.K. ale przecież to nie jej wina (moja też
                          nie, tylko moich słabych nerwów:( No cóż, dostałem na szczęście jeszcze jedną
                          szansę, za którą dziękuję :) Co do UO nie mam większych zastrzeżeń. Jest po
                          prostu jak wszędzie w naszym pikuśnym kraju- o wszystkim decydują znajomości....
                          Bądźmy jednak szczerzy i odpowiedzmy sobie, czy my sami też czasami nie
                          korzystamy z nich? Powinienem chyba dodać
                          Z poważaniem:)
                    • sebush Re: Niechciana "germanistka" 24.05.06, 14:54
                      Gwoli przypomnienia. Pan Żwak pracowal przed laty na germanistyce, byl jednym z
                      pierwszych, ktory przejrzal gierki szefowej i odszedl. Odeszli tez inni w tym
                      okresie: prof. Rohrwasser, dr Gorak. W spisie wykladowcow brak tez dr
                      Sznajdera, dr Worbsa - czyzby i ich usunieto? Czy sami stwierdzili, ze juz nie
                      ma szans na zmiany? Policzcie sami, ile osob oposcilo IFG w Opolu! Takiej
                      rotacji kadry nie ma nigdzie! Wspolczuje!
                  • Gość: studentka Re: Niechciana "germanistka" IP: *.uni.opole.pl 30.05.06, 22:55
                    Jeżli chcesz oceniać innych to najpierw naucz sie pisać.
                    Cytuje: keratywna..; siedziała pod onkem;
                    I ty studiowałęś?! Śmię w to wątpić.
    • Gość: absolwentka Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 12:25
      Byłam bardzo zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że dr Sutarzewicz wygrała
      plebiscyt. Studia na germanistyce kończyłam, kiedy był jeszcze prof. Morciniec,
      Denkler, dr. Surynt. Ich wykłady to była przyjemność. Zajęcia z Sutarzewicz
      kojarzą mi się z bezmyślnym dziobaniem, zero kreatywności. Widać bardzo się
      pani doktor zmieniła w ciągu tych paru lat. Muszę natomiast powiedzieć, że
      zawsze była sympatyczna dla studentów i zarzuty jakoby była arogancka wydają mi
      się niesprawiedliwe
    • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 23.05.06, 17:18
      prof. Lasatowicz powinna się zastanowić,czy kadra jest dla studentów, czy dla
      niej!!! Studiuję na germanistyce i uważam, że rację mają ci, którzy mówią, ze
      nie ma tam porządnych wkładowców, poza paroma wyjątkami, jak dr Pietrek, czy dr
      Sutarzewicz. Dyrekcja jest na czele tych, których powinno się wziąć pod lupę.
      Zajęcia z nimi odpadają a jak już są to można umrzeć z nudów. To jest kreatywność???
      • sebush Re: Niechciana germanistka 23.05.06, 17:58
        Pani szefowa vel. kierowniczka od dawien dawna daje przyklad wszelakiej
        niekompetencji, polityka kadrowa tego istytutu, ktory za niedlugo nie bedzie
        juz istnial, jest przerazajaca. Nie zapomne osob ktore odeszly, jak prof.
        Zybura, prof. Denkler, prof. Lewicki, dr Surynt, dr Witt, dr Joachimstahler,
        mgr Bochenek, mgr Mrozek, mgr Kowalczyk i inni. Szkoda, bo kiedys ten kierunek
        mial sie czym poszczycic, a dzis pozostaly - jak widac - tylko zgliszcza. A
        reakcji wladz uczelni zero! Zenada!
    • Gość: M.Sutarzewicz Re: Niechciana germanistka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 23:20
      Szanowni Państwo! Zwracam sie z ogromną prośbą do wszystkich komentujących
      artykuł i całą tę sytuację. Może już dość? Nie chcę zostać źle zrozumiana. Nie
      chodzi mi o wypowiedzi odnoszące się do mnie, w końcu jestem "bohaterką"
      komentowanego artykułu, ale niestety obok mojego nazwiska zaczęły pojawiać się
      również nazwiska osób w żaden sposób nie zaangażowanych w tę sprawę, a przy
      nich krzywdzące niejednokrotnie opinie. Nie sądzicie Państwo, że czas z tym
      skończyć?! Nie chcę, by forum stało się polem bitwy, gdzie niszczy się
      wykładowców, którzy, i chcę to jeszcze raz podkreślić, z moją sprawą nie są
      powiązani, a Państwa komentarze w jawny sposób ich obrażają.
      • sebush Re: Niechciana germanistka 25.05.06, 06:50
        Ta wymiana zdan i opini swiadczy jednak o tym, ze na opolskiej geramnistyce
        jest faktycznie zle! A stan emocji wskazuje na brak autentycznej rozmowy, ba!
        ogolnej komunikacji ze studentami. Nie ma sie czym martwic, rzeczywiscie :)
        Gorzej jak maturzysci zaczna omijac ten istytut, to ze omijaja sama opolska
        alma mater to rzecz juz jasna! Ale czego mozna sie spodziewac po takiej a nie
        innej polityce wladz, ktore akceptuja ewidentna patologie - nie wyrzuca sie
        ludzi cenionych przez studentow, nie oslabia sie kierunku, pozbywajac sie ludzi
        po doktoracie. Widocznie na UO jednak mozna, wszystko mozna...
        • Gość: absolwentka Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 09:03
          zgadzam się z przedmówczynią, że skoro jest taka duża potrzeba dyskusji na
          temat FG, to nie należy dyskusji gasić, tylko próbować wyciągnąć z tego jakieś
          konstruktywne wnioski. Śmieszą mnie uwagi w stylu: to wy studenci zamieńcie się
          z nami. No bo przecież idiotyczne. Każdy wykładowca powinien pracować nad swoim
          warsztatem, on tam jest dla studentów właśnie. Być może rację ma M.
          Sutarzewicz, że nie powinny tu padać nazwiska, jednakże pani doktor: pani
          sprawa to było jak włożenie kija w mrowisko. I już dawno powinno było coś się
          stać.
        • Gość: mgr Re: Niechciana germanistka IP: 82.160.19.* 25.05.06, 09:34
          Maturzyści nie zaczną omijać UO, bo dla wielu to jedyna możliwośc by studiować.
          Jeśli by nie było UO to napewno nie mógł bym studiować gdzieś indziej. UO jest
          potrzebne i germanistyka też jest potrzebna! Co do władz, każdy ma swoje zdanie
          choć jak widać jest chyba w każdym wypadku negatywne.
      • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:28
        Całkowice zgadzam się z panią dr Sutarzewicz. To wszystko sie chyba mija z
        celem. Nie wiem, dlaczego "Neinsagerin" napisał COŚ TAKIEGO?????? To sie nie
        miesci w mojej glowie. To jest po prostu perfidność, jakiej chyba jeszcze nigdy
        nie widziałam. Jeżeli już tak bardzo zależało mu (jej) na wypowiedzeniu sie na
        temat pracy naszych wykładowców, mógł to zrobić w cywilizowany sposób!!
        Dobierając słowa i kreujac swa wypowiedz na miarę studenta! Forum czyta cala
        polska. Nie ma ani jednej wypowiedzi, która mówiłaby o dobrych stronach
        wydziału. jeżeli tak bardzo sie Wam nie podoba, to są też inne uniwersytety,
        wiec mozecie sie przeniesc i tam kontynuowac swoja nauke. Zepsuliście opinię
        ludziom, z którymi wiekszość z Was nie może sie równać. NIVEAULOSS OHNE ENDE.
        Jest mi przykro, że studiuje z takimi osobami. :(
        • Gość: benitorro Re: Niechciana germanistka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:33
          jeśli macie w sobie trochę kultury to nie mieszajcie innych wykładowców w tę
          sprawę. tu pani dr.Sutarzewicz mocno popieram
          • Gość: student Re: Niechciana germanistka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.06, 15:59
            wiem ze najbardziej cierpi na tym pani Sutarzewicz i jest mi jej szkoda z tego
            powodu ale nie mozna teraz znowu zaczac milczec. uwazam ze kadra powinna sie
            zastanowic dlaczego sa tak obsmarowani?? gdyby wszystko bylo ok nikt by na was
            nic nie powiedzial. do tego trzeba zaznaczyc ze padaja tylko niektore
            nazwiska!!!!!!! nikt nie mowi zle o prof. Predocie lub o dr Piertku i kilku
            innych.dlaczego???? bo potrafia przekazac swoja wiedze i na dodatek nie okazuja
            nam na kazdym kroku ze sa od nas lepsi, ze maja wladze nad nami. z takich
            wykladowcow powinniscie brac przyklad!!!! to nie jest tak ze sie mscimy za zle
            oceny albo naklad materialu. przeciez student tez ma prawo do wlasnego zdania!
            tylko problem w tym ze nie mozemy tego powiedziec wprost. kazdy wie jak by sie
            to skonczylo. OBUDZCIE SIE!!!!! to wy jestescie dla nas a nie my dla was!!!
            dlugo bylo spokojnie ale co za duzo to nie zdrowo!!!!!
            • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.06, 16:04
              zastanawiam sie kto jest dyrektorem wydzialu????? Rudolph czy Rudolph??????
            • Gość: gosc Re: Niechciana germanistka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.06, 16:22
              mam nadzieje ze dalo wam to cos do myslenia!!!!!bycie dobrym wykladowca nie
              polega na przeczytaniu czegos z kartki lub wysluchaniu referatu wygloszonego
              przez studenta i tak przez caly rok!! trzeba dac cos z siebie zeby moc potem
              wymagac od innych!!
              • Gość: ktos Re: Niechciana germanistka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.06, 18:43
                co do wypowiedzi NEINSAGERIN. wszystko tylko psujesz takimi argumentami. nie
                jest u nas dobrze ale mozna to wyrazic z kultura. jak bedziemy tak robic nikt
                nas nie bedzie bral na powaznie. bedziemy traktowani jak rozpuszczone bydlo.
                zastanow sie co piszesz bo swiadczy to o twojej inteligencji!
                • Gość: Ania Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:43
                  forumowicze!mieszacie z blotem prawie wszystkich z uo.a jakim prawem?a nie
                  pamietacie ile razy wy przyszliscie na zajecia nieprzygotowani?niektorzy nawet
                  spali na zajeciach bo po imprezie niewarto bylo sie klasc spac tylko odrazu na
                  zajecia.wykladowcy to tez ludzie...mnie tez denerwuja niektore zajecia i uwazam
                  je za malo kreatywne...ale to, ze podajecie nazwiska to juz jest przesada!
                  • Gość: Ania Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:53
                    za pania sutarzewicz 3mam kciuki bo nie przypominam sobie zeby kiedykolwiek byla
                    arogancka czy nieprzygotowana. owszem byla wymagajaca ale taki powinien byc
                    kazdy wykladowca zeby cos zostalo w tych naszych glowkach!zaluje, ze nie mam juz
                    z nia zajec...
        • Gość: gość Re: Niechciana germanistka IP: *.olendernet.pl 25.05.06, 19:50
          Popieram tą wypowiedz.Możliwość Krytyki jest bardzo ważna(stanowi wolność
          słowa, jest częścią demokracji w której żyjemy).Tylko problem tkwi w tym
          przekazać ją w sposób nie raniący sfery prywatnej człowieka.Sztuką jest
          skrytykować z szacunkiem do drugiej osoby.Nie jest sztuką natomiast, napisać
          obskurne rzeczy z którymi sie nic nie osiągnie.Myślę,że prawdą jest ,że jakaś
          zmiana jest koniecznością!!!!!!!!
          Czasami się nie zgadzamy z poglądami wykładowców(to normalne)lub możemy mieć
          różne zdanie na temat ich zachowania na uczelni(bo to co jest poza murami
          uniwersytetu to nas nie dotyczy i nie powinno sie przytaczać argumentów bez
          podstaw).Wykładowcy -nauczyciele są tak samo ludzmi jak my i pomimo wszystkiego
          zasłużyli na troche szacunku.Nie wiem jakbyśmy się poczuli będąc na ich miejscu!
          Tak samo powinniśmy umieć siebie skrytykować("ile brudu mamy czasami w naszym
          życiu)!!!O wszystkich pracownikach tej uczelni by sie dało coś powiedzieć, ale
          to nie cel naszych studiów.Koncentrujmy się lepiej na sprawach dotyczących
          innych rzeczy(np.egzaminy).
          Co do pani Sutarzewicz uważam,że przez nią prowadzone zajęcia były
          ciekawe.Jednak większośc tych wypowiedzi wogóle jej nie pomoże a wręcz
          przeciwnie,rzuca negatywne światło na całą sprawę.
          • Gość: Załamana Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:56
            Jest mi wstyd, ze musze studiowac z takimi osobnikami, ktorzy potrafia tylko
            obrazac i pisac cos w pewnym stopniu bzdurnego. WSTYD!
            • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.06, 13:22
              Mnie również jest wstyd że musze studiowac z takimi osobami które potrafią od
              lat innych krytykować a nie spogladaja na siebie co czynią, stara zasada u kogoś
              innego widzą drzazgę w oku a u siebie nie zauważają belki. Studiuje również
              germanistykę i fakt sa czasami niedociagnięcia ale zawsze prof. UO staraja się
              iść na rękę studentowi. Żeby sie czegoś nauczyć to niestety ale trzeba sie
              postarać i dobrych ocen nie dostaje sie za piekne oczy.
          • Gość: Ania Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:58
            mam podobne zdanie o tym calym zajsciu.niektorzy moze beda jeszcze zalowac tego
            co napisali jak juz nie bedzie na kogo pisac...z wypowiedzi wynika,ze na uo
            powinni zostac 3 - 5 wykladowcow!tragedia.
            • Gość: CZYTAC TO !!! Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 20:42
              Moim zdaniem niektorzy wykladowcy zostali tu potraktowani w sposób
              powiedzialbym co najmniej niegodny. Tez już troche siedze na FG i mam wyrobione
              zdanie na temat prowadzacych. Szczególnie nie podobala mi się wypowiedz
              Neinsagerin. Chyba ma naprawde jakies traumatyczne doswiadczenia. Jak można
              wogole publicznie operowac czyimis nazwiskami?! I to jeszcze w tak obrazliwym
              kontekscie! Ciekawe jak poczuliby się studenci, gdyby nagle wykladowcy zaczeli
              wypisywac swoje negatywne spostrzezenia o nich i operowali imionami oraz
              nazwiskami!!! Szanowni studenci zastanowcie się nad soba. Kto zna np. mgr
              Jureczka w zyciu nie wypisywalby takich pie.. Naprawde rowny gosc. Kiedy
              trzeba to wymaga. A poza tym zawsze usmiechniety, i zyczliwy dla swoich
              sluchaczy. Oprocz tego posiada bezgraniczne poczucie humoru ;] To ze akurat
              wyklada troche niewdzieczne przedmioty, nie powinno przekreslac jego
              umiejetnosci. A co do tego ile razy kto podchodzi do egzaminu to już nawet nie
              będę się rozwodzil. Wystarczy ze powiem iż każdy z nas miał chyba nieraz tzw. 3
              termin. Bądź nawet 4, w ekstremalnych przypadkach i 5 hehe Odnosnie osoby dr
              Jelitto – to wg mnie jeden z najlepszych wykladowcow. To ze sobie kiedys tam
              policzyla kalkulatorem o niczym nie swiadczy. Rzeklbym taki jej urok ;] Poza
              tym ogromna wiedza i naprawde ciekawie prowadzone zajecia. A protokoly raczej
              sluza zdobyciu dobrej oceny latwym sposobem i chyba jest to zjawisko pozytywne.
              Ogolnie bardzo sympatyczna postac. Na egzaminach widac ze broni studentow! Oby
              tak dalej. Dr Bogacki ;] nie taki diabel straszny jak go maluja. Daje szanse i
              tez pomaga! Ani jeden z nich nie jest nastawiony przeciw studentom. A jak ktos
              nie potrafi nic to co maja biedni robic. Chyba za darmo nie wpisza 3 do
              indeksu. Forum to zostalo potraktowane rzeczywiscie jako poligon na którym
              wyciagane sa wszystkie brudy. Nasi wykladowcy wcale nie sa tacy zli. Oczywiście
              jak każdy mam tu swoje zastrzezenia, ale nie robmy sobie jaj. Dla zrownowazenia
              calej tej sytuacji te oto kilka pochwal pod ich adresem. Obecnie
              najstraszniejszy mankament na FG to notoryczny brak papieru w toaletach ;] Poza
              tym jeśli się komus naprawde nie podoba to zawsze sa inne uczelnie i kierunki.
              Np. zarzadzanie i marketing na niedzialku. (bez obrazy oczywiście)
              No to by było chyba na tyle. Bardzo mi się spieszylo wiec wybaczcie braki
              stylistyczne tudziez wszelakie inne. Proponowałbym wszystkim uczestnikom forum
              wyluzowac się troche i nie pisac co im slina na jezyk przyniesie.

              P.S. nie wszyscy mysla o was zle.
              • Gość: Nitro Tchórze!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:38
                wiecie co, ale jesteście naprawde cwani obrabiać komuś tyłek na necie!!! jak
                przychodzi co do czego, siedzicie cicho i przewracacie oczami, śmiejąc się
                głupio!!! w ogóle macie jakieś wyidealizowanie poglądy na temat studiów. student
                uczy się i zdobywa wiedzę sam!!! wykładowca ma go tylko nakierować. zresztą to
                że nagle ktoś sie do was zrobił miły, a wy po jednym roku studiów już go
                kochacie, to jesteście po prostu śmieszni i żałośni. a przepraszam, w jakim wy
                kraju wy żyjecie polska to kraj w których układy istnieją i będą istniały!!! i
                na koniec was to w ogóle nie powinno obchodzić!!! co może komisje śledczą
                założycie i jak PiS za widmami się uganiać będziecie!!! żałosne jesteście chańbą
                dla tego wydziału!
    • Gość: absolwentka Re: Niechciana germanistka IP: *.broker.com.pl 25.05.06, 22:20
      Kiedy sie to czyta, to widac jaki poziom jest na UO, nie wspomne o filologii
      germanskiej, wyglada na to, ze niezej zejsc sie juz nie da. Smieje sie z Was w
      Polsce! Ale zasluga to szefowej tego kierunku! Tego sie nie da ukryc. Ja
      pamietam naprawde godne osoby, ktore tam pracowaly jak prof. Zybura, prof.
      Denkler, prof. Honsza, prof. Szewczyk, dr Surynt, dr Sznajder, dr Witt i inni,
      na dzis jak wiadc zostaly resztki - oby tak dalej, wkrotce nie bedzie nic!
    • Gość: STUDENTKA Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 00:36
      Wiecie co?! To co zrobiliscie z odejscia pani Sutarzewicz jest po prostu
      przykre, zreszta mam wrazenie, ze kilka osob w biegu napisalo co im do glowy
      przyszlo i nawet nie pofatygowalo sie zerknac na temat!
      Jak kazda studentka przezywam wszystkie mozliwe emocje na Uni, ale nie
      przyszloby mi do glowy, zeby publicznie wypisywac takie bzdury! Wydaje mi sie,
      ze NEINSAGERIN i kilka innych osob wybralo nie ten kierunek, albo maja inny
      powod, zeby przebimbac kilka fajnych latek na Uniwersytecie.
      Nie bede przeginala w 2ga strone i wszystkim slodzila, ale moze sie
      zastanowicie, czy NICZEGO nie wynosicie z zajec. A moze na te zajecie po prostu
      nie chodzicie? Bo z wlasnego doswiedczenia wiem, ze po calym dniu zajec, na
      ostatnich siedzi sie juz serio na muss, ale o ile latwiej nauczyc sie tego
      materialu, niz materialu z zajec na ktorych sie nie bylo.
      Wracajac do pani Sutarzewicz- moze zastanowmy sie, czy skoro odchodzi, musimy
      rozstawac sie w taki sposob? Moze gdybysmy zabrali sie za ten problem w
      kulturalny sposob, moglaby z nami zostac. No ale studenci, osoby, ktore powinny
      wykazac sie poziomem intelgencji nawalili. I do kogo pretensje? Moze to pani
      dyrektor nie podsunela kartki z patycja do podpisu?
      Jest mi wstyd za takie szczeniactwo.
      Jezeli chodzi o pewnwgo pana mgr., po ktorym tez rowno pojechaliscie, to powiem
      wam, ze osoba z innego wydzialu UO, kt miala w ostatnim czasie mozliwosc
      obserwowac jego prace z boku, powiedziala, ze powinnismy go po nogach calowac.
      Moze nie przeginajmy i nie biezmy tego sobie doslownie do serca, ale zastanowmy
      sie nad tym co mamy i uszanujmy godnosc innych.
      A wiecie co najbardziej lubie na IFG, wlasnie bliski kontakt studentow z kadra.
      Ludzie tego nie ma nigdzie indziej!Popytajcie jak wyglada to na innych wydzialach.
      Niestety wlasnie to zniszczylismy

      Na koniec chcialam pozdrowic i podziekowac za wszystko pani Sutarzewicz. Za
      KREATYWNE i interesujace zajecia, za motywacje i rozwijanie naszych horyzontow,
      za wlozenie temperamentu w omawianie nie zawsze najciekawszych lektur :)
      Dziekuje.
      • Gość: olka Re: Niechciana germanistka IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 17:06
        Studiuję na IFG i mam raczej bliżej do końca studiów niż dalej. Uważam, że
        wyniosłam dużo wiedzy w tych latach nauki na UO.
        Wyjątki się zawsze zdarzają, ale ogólnie mówiąc nie mogę powiedzieć, żebym się
        spotkała z chamstwem, czy nietaktem ze strony któregokolwiek z wykładowców. Są
        to ludzie o wysokiej kulturze osobistej i wiedzy! Kilka z powyższych komentarzy
        na prawdę im ubliża!
        Jeżeli chodzi o sprawę dr Sutarzewicz, pamiętam z pierwszego i drugiego roku,
        że była surowa, ale bardzo sprawiedliwa!! Jest osobą pewną siebie i
        charyzmatyczną, co raczej jest zaletą a nie wadą! Nie uważam że ma sobie coś do
        zarzucenia w kwestii prowadzenia zajęć! Uczyła przede wszystkim jak być
        samodzielnym, bo na studiach chyba nie chodzi o to żeby dostac wszystko gotowe
        na talerzyku jak w podstawówce!
        Pozdrawiam wszystkich pracujących i studiujących na IFG!
        • Gość: kilakela Re: Niechciana germanistka IP: *.uni.opole.pl 26.05.06, 19:00
          Pojawienie sie nazwisk niewymienionych w artykule i niektóre bezsensowne opinie
          na temat tych osob swiadcza tylko o braku intelegencji ich autorow;
          Jesli chodzi o kadre na UO to jest to tylko sprawa Rady Instytutu
          ,przyanjmniej powinno tak byc [bo gdyby studenci mieli zarzadzac skladem kadry
          to codziennie by ktos odchodzil]tylko czemu ta kadra sie tak czesto zmienia?
          ... cdn

          • Gość: student Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 19:17
            absotutnie sie z Toba zgadzam!!! Dyrekcja Instytutu na pewno ma jakis powod
            swojej negatywnej oceny. A kto czytal sprostowanie z Wyborczej Dr Sutarzewicz,
            ten wie, ze pani Dr nie zostala zwolniona, otrzymala "jedynie" negatywna ocene
            z hospitacji. Á jedna negatywna ocena na pewno nie jest rownoznaczna ze
            zwolnieniem z pracy.
        • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 19:12
          Ludzie, ale pojechaliscie po niektorych wykladowcach!!!! Zastanowcie sie co
          robicie!!! Ja nie tylko studiuje na germanistyce, ale i ekonomie na UW. I musze
          powiedziec, a wlasciwie napisac, ze NIGDZIE INDZIEJ NIE MA WYKLADOWCOW tak
          kooperujacych ze studentami, a jednoczesnie bardzo kompetentnych i
          sympatycznych. Nie rozumiem jak ktos moze napisac, ze germanistyka opolska- a
          dokladniej wykladowcy z FG nie sa dla studentow! Zastanowcie sie co wy w ten
          sposob robicie!!! Jesli jestescie niezadowoleni, to dlaczego sie nie
          przeniesiecie?? Przeciez Opole, to nie jedyna germanistyka w Polsce!
          • Gość: absolwentka Re: Niechciana germanistka IP: *.broker.com.pl 26.05.06, 22:19
            Obawiam sie, ze rzeczywiscie po tej aferze na opolskiej germanistyce wiele osob
            bedzie sie zastanawiac nad sensownoscia wyboru Opola jako miejsca studiow.
            Uwazam, ze nie jest cos normalnie, jesli tyle osob z tego miejsca odeszlo, lub
            zostalo zmuszonych do odejscia! A wszystko za rzadow tej samej szefowej.
            Powinno to zastanawiac.
    • Gość: Student IFG Re: Niechciana germanistka IP: *.chello.pl 26.05.06, 23:23
      Witam serdecznie! Niektóre wypowiedzi na tym forum są naprawdę poniżej
      jakiegokolwiek poziomu. Niewiarygodne, jak łatwo przychodzi niektórym obrażanie
      innych i pisanie o nich różnych bzdur, jeżeli mogą to zrobić anonimowo i bez
      ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji za swoje słowa. Sam jestem studentem IFG
      w Opolu i mogę stwierdzić, że w znakomitej większości mam do czynienia z
      kompetentnymi i sympatycznymi wykładowcami, którzy są przyjaźnie nastawieni do
      swoich studentów i w możliwie najbardziej interesujący sposób potrafią
      prowadzić swoje zajęcia. Opinię NEINSAGERIN szkoda nawet komentować - jej
      wypowiedź mówi sama za siebie i jak najgorzej świadczy nie o wykładowcah na
      germanistyce, ale właśnie o niej samej.
      • Gość: Aniolek Re: Niechciana germanistka IP: *.chello.pl 27.05.06, 14:27
        Witam!
        Sadze, iz uogólnianie -ba personifikacja wszystkich studentow do pewnego
        wybryku pewnego studenta jest nie na miejscu. Każdy z nas ma swoje wady i
        zalety i z pewnością nie jest przyjemnie dowiadywac się z obcych źródeł czegos
        o sobie. Operowanie nazwiskiem narusza godność danej osoby.
        Anonimowość w sieci pozwala na swobode wypowiedzi, człowiek zas jako istota
        rozumna powinien moc dokonac wasciwego wyboru pomiedzy byciem isota rozumna a
        byciem zwierzeciem-pozbawionym uczuc, empatii.
        Nasi wykładowcy tez sa ludzmi…potrzeba tylko odpowiedniego podejścia i jestem
        przekonana, ze wszystko da się załatwić ugodowo. Nie naleze do osob, które nie
        potrafia wejsc w porozumienie z wykladowca i jestem przekonana, iż z każdym
        można się dogadac również na płaszczyźnie ewentualnych poprawek zajec.
        Pan magister jest tego dowodem…przedstawilam mu swoja propozycje zmiany zajec a
        on przyja ow wypowiedz ze spokojem. Podziękował mi za propozycje. Moznaby tu
        wiele osob wymienic.
        Zatem drodzy studenci, pamiętajcie o tym, ze kto pyta nie bladzi!!!
        Mam nadzieje, ze proces komunikacji miedzy studentami a wykładowcami zakwitnie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: kilakela Re: Niechciana germanistka IP: *.uni.opole.pl 27.05.06, 22:04
          ...
          no moge jeszce tylko dodac ze ci ktorzy jada po wykladowcach tak naprawde oddaja
          niedzwiedzia przsluge sobie samym ...a wiekszosc mowi o tym czego sama nie
          rozumie do konca ...Sprobujcie sami pracowac na jakiejkolwiek uczelni ...
          a wykladowc no FG ,UO sa moim zdaniem przyjazni studentom i to o wiele bardziej
          niz sie wszystkim wydaje
          ...
          • Gość: papi Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 22:28
            Glowa mnie boli czytajac to wszystko, niensagerin ma nierowno pod sufitem,
            osoba na 3 roku piwinna miec dosyc oleju w glowie by wiedziec co mozna pisac a
            co nie wypada, anonimowa krytyka jest wygodna ale nieetyczna, niezly frustrat z
            tej babki.Acha won od Ksiezyk to spoko babka to samo sadze o Pelce.
    • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.06, 14:33
      Akcja z wyborami najpopularniejszego wykładowcy nie była spontaniczna, lecz od
      początku do końca sterowana, stąd wynik jaki jest kazdy widzi. Wstydźcie się. W
      ostatnich dniach była na germanistyce wizytacja Państwowej Komisji
      Akredytacyjnej, a więc czegoś, co oparte jest na niezależności. Poczekajmy na
      wyniki, a potem osądzjmy germanistykę opolską. Ludzi z komisji nie da się
      oszukać, ani przygotować akcji na jeden dzień.
      • Gość: absolwentka Re: Niechciana germanistka IP: *.broker.com.pl 28.05.06, 16:35
        Ale kto tu ma kogo oszukiwac, fakty sa faktami i te sa bezsporne! Tak jak
        bezsporna jest rotacja pacownikow na tym kierunku - w ten sposob nie buduje sie
        niczego dobrego. Oby Komisja dala pozytywna opnie, jesli jej nie bedzie,
        problemy moga byc jeszcze wieksze!
    • Gość: studentka Re: Niechciana germanistka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 13:47
      Operowanie nazwiskami profesorów na forum ogólnopolskim to cios poniżej pasa.
      Studiuję na UO i poleciłabym ten uniwersytet każdemu, szczególnie FG. Nie było
      takiego problemu, z którym nie mogłabym się zwrócić do któregoś z wykładowców.
      Zawsze można było i można do tej pory na nich liczyć. Jeśli komuś nie pasuje, że
      niektóre zajęcia zaczynają się o 7:30 to ma problem, ale z samym soba. Najlepiej
      by było gdyby układano plan według życzeń szanownych studentów, którzy chcą się
      wyspać, a jeśli ich żądania nie zostaną spełnione to pojadą po kadrze na forum.
      Co za bezsens! Zajecia w soboty-ok, może to wszystkim nie pasuje, ale podobno
      poniedziałki są wtedy wolne. Jeśli się mylę, to prosze o sprostowanie. A tak na
      marginesie, na studiach wieczorowych doszlismy do porozumienia z wykładowcami
      odnośnie planu. Podam jeszcze przykład z innej uczelni. Po napisaniu kolokwium,
      jeden z profesorów nie przyjął 20 prac, tylko dlatego,że studentka które je
      zebrała podała mu je 5 sekund później niż pozostali studenci, gdyż siedziała na
      końcu sali i siłą rzeczy nie mogła zrobić tego szybciej. Może na takim uniwerku
      chcielibyście studiować? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji na naszej FG, bo
      tam wykładowcy są normalni.
    • Gość: Sandra Re: Niechciana germanistka IP: *.uni.opole.pl 01.06.06, 13:46
      Mnie to dziwi tylko dlaczego p. Ratuszna nie wygrała tego plebiscytu... ;-) Krytykujecie czy też oceniacie (prawie) wszystkich - w każdym razie nie ma mowy o p. Ratusznej. Moim zdaniem to właśnie ona prezentuje najniższy poziom... niekompetencja aż razi w oczy (albo raczej uszy) - nie powinna uczyć, a jeśli już to na pewno nie na uniwerku!!! W jaki sposób ta pani Magister dostała tę posadę? Chyba nikt nie powie, że poprzez swe uznanie, umiejętności, itd.. Jej zajęcia to lekka parodia. Pozdrawiam!
      • Gość: obserwator Re: Niechciana germanistka IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 01.06.06, 18:05
        Jak to jak? Dzieki koneksjom, ukladom i znajomosciom!
      • Gość: abc Re: Niechciana germanistka IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 01.06.06, 19:18
        Problem jest nieco inny. Nie zawsze kompetentni i utalentowani, o zwykłej
        pracowitości czy przyzwoitości nie wspominając, tzw. pracownicy "samodzielni"
        decydują o losach młodszych pracowników nauki (same nazwy są bulwersujące).
        Dobro studentów jest przy tym ostatnią rzeczą braną pod uwagę. A właściwie -
        nie bierze się go pod uwagę w ogóle. Pracowników samodzielnych nikt nie ocenia -
        oni z definicji są doskonali. Poza tym niezbędni dla podtrzymania kierunku.
        • sebush Re: Niechciana germanistka 01.06.06, 21:05
          Racja! Obawiam sie nawet, ze studenci, ktorzy tak smiale - i slusznie -
          uczestniczyli w tych wypowiedziach internetowych zostana ukarani solidna sesja,
          nawet ktos w jednym z postow to sugerowal.
          Samodzielni pracownicy - warto to dodac - tez sie dziela na dr hab., tzw.
          profesorow uczelnianych oraz profesorow zwyczajnych, czyli tych stojacych
          najwyzej. Na UO tych ostatnich jest jednak malo... stad tez niski prestiz samej
          uczelni lub jak kto woli - szkoly wyzszej.
          • Gość: NiePowinnoTakByć Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:19
            Czego wy chcecie od "Folologii Germańskiej" jeśli nawet słynna prof. R. stawia
            takie oceny jakie jej się podobają. U niej nie ma kolokwium, nie liczy się
            przygotowanie do zajęć ani aktywność. Kryterium jest przysłowiowa "ładna buzia"
            a może należy z nią takie sprawy załatwiać "prywatnie"?

            Egzaminy wyglądają identycznie
            • Gość: NiePowinnoTakByć Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:25
              A co do mgr Księżyk to ja uważam iż wykonuje swoją pracę DOBRZE. Stara się i z
              roku na rok jest coraz lepsza. Jest sprawiedliwa no i "ludzka". Takie jest moje
              zdanie.
            • Gość: obserwator Re: Niechciana germanistka IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 03.06.06, 06:32
              Az strach sie bac! Wspolczuje!
            • Gość: x Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 09:49
              nie tylko prof. R, ale także dr B. wystawia oceny za piękne oczy i ładne nogi.
              a co do Księżyk to muszę przyznać że jest naprawde spoko, zawsze wszystko
              wytłumaczy i poświęca swój czas jeżeli ma sie jakieś problemy.
              • Gość: IFG Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 19:29
                Oj moi drodzy, jeżeli myślicie, że niektórzy wystawiają oceny za ładne oczy bądź
                parę nóg - to chyba jesteście w wielkim błędzie! Przyjazne podejście do studenta
                to jedna sprawa a oceny otrzymuje się tylko i wyłącznie za adekwatną wiedzę i
                gdyby każdy z Was był obiektywny, nie bylibyśmy skazani na czytanie postów
                zgorzkniałych i z zasady na NIE nastawionych studentów.
    • Gość: chciany germanista Re: Niechciana germanistka IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 03.06.06, 18:09
      Wątek fajny, ale kogo oprócz nas to obchodzi
      • Gość: Dubidu Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 20:37
        Jeśli ktoś śmie tak twierdzić to widocznie coś w tym musi być...
        • Gość: IFG Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 12:14
          No tak, w każdej plotce jest jakaś prawda, prawda taka, że wykładowcy tu są
          naprawdę mili, ale jak to w każdej plotce - jest sporo kłamstew, a co ludzi
          motywuje by je rozsiewać... oni pewnie sami tego nie wiedzą!
          • Gość: Dubidu Re: Niechciana germanistka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 16:09
            Nie przecze ze sa mili wykladowcy, bo tacy tez sa np. mgr B.R., dr R.B., mgr F.
            K. lub dr D.P. Są to osoby "solidne" i sprawiedliwe, a co do prof. R. to mam to
            samo zdanie co NiePowinnoTakByc
            • sebush Re: Niechciana germanistka 09.06.06, 17:47
              Czyli prof. R. daje oceny za pienke oczy - czyli jednak ma jakies kryterium -
              estetyke! Nie dziwi mnie to, bo przeciez estetyka jest w nazwie jej zakladu!
              Badz co badz, to jak widze bardzo merytoryczne kryterium!
              • Gość: Autor Re: Niechciana germanistka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 11:37
                Neinsagerin, pleciesz takie bzdury, ze sie az smiac chce.Moze wystratujesz w
                Maratonie Usmiechu?Hahahaha-Zenada. Trudno uwierzyc, ze taki margines
                spoleczny, jaki reprezentujesz swoja osoba moze w ogole studiowac. Mam ogromna
                nadzieje, ze kiedys(i to bardzo szybko)przekonasz sie jakimi ekspertami
                sa "opisani" przez Ciebie wykladowcy i szybciutko pozegnasz sie z IFG. Zycze
                szybciutkiego zakonczenia kariery na UO.
                • Gość: absolwentka Re: Niechciana germanistka IP: *.broker.com.pl 22.06.06, 21:54
                  Koniec roku akademickiego tuz tuz, a w pazdzierniku w IFG pojawi sie wiele
                  nowych twarzy - szkoda tych dobrych wykladowcow, ktorzy beda zmuszeni do
                  odejscia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja