Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwierdził

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 16:46
Ładnie nasz jedyny eurodeputowany, duma naszego regionu i legenda Solidarności
jest kłamcą lustracyjnym... Taki eurodeputowany jaki region. Szkoda, ze ta
jego cała kariera została zbudowana na kłamstwie i nigdy nie miał odwagi, żeby
się sam do tego przyznać - skoro sam twierdził, że na nikogo nie kapował, to
nie musiał tego ukrywać i czekać aż Nizieński mu to wyciągnął. Może Szaniawski
się nie mylił, rzucając na Jałowieckiego oskarżenia... zresztą Jałowieckie
powiedizał, że go za to pozwie i do dziś tego nie zrobił. Wstyd, ale dobrze że
prawda wychodzi na jaw.
    • Gość: Kuba Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 17:39
      Co na to opolska GW, która sprawie obrony Jałowieckiego poświęciła specjalną
      podstronę na swojej stronie www? Może wypadałoby opublikować uzasadnienie
      wyroku sądu II instancji? Ale co by na to powiedział arcywróg lustracji - Adam
      Michnik ?! Na to, by Jałowiecki złożył mandat eurodeputowanego, nie ma
      oczywiście co liczyć, bo ten pan nie zna takich pojęć jak honor i poczucie
      przyzwoitości (w przeciwnym wypadku nie pchałby się na żadne stanowiska
      publiczne po swojej haniebnej dezercji z funkcji szefa opolskiej "S" w 1983 r.).
      Będziemy wszyscy jako mieszkańcy woj. opolskiego łykać wstyd przed całą Europą
      z tego powodu, że reprezentuje nas dawny konsultant SB! Tak się kończy dawanie
      politycznej szansy ludziom, którzy dali d... w przeszłości.

      Powiedzmy sobie szczerze, że to głównie miejscowa prasa wrobiła nas w to g...,
      przemilczając sprawę dezercji Jałowieckiego w 1983 r. i robiąc z niego przed
      wyborami na siłę bohatera, którym nigdy nie był. Niestety działania te są nadal
      kontynuowane, zwłaszcza przez GW, i to jest z tego wszystkiego najbardziej
      oburzające. Podziękujmy też takim dupkom z "S" jak Roman Kirstein i Janusz
      Wójcik, którzy - wbrew stanowisku innych działaczy opolskiej "S" - robili
      fałszywą reklamę Jałowieckiemu, a dziś z godnym lepszej sprawy uporem nadal
      bronią jego "dobrego" imienia. Podziękujmy także takim poplecznikom "Staszka"
      jak prof. Simonides, dr Berlińska i in. Ciekawe, czy którakolwiek z tych osób
      zdobędzie się kiedykolwiek na jakiekolwiek wyrazy ubolewania?
      • Gość: obserwator Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 18:21
        Jałowiecki to rzeczywiście postać bez honoru i poczucia przyzwoitości, której
        nie powinno się dopuszczać do żadnych eksponowanych funkcji publicznych
        od czasu jak w 1983 r. zdezerterował ze stanowiska szefa regionalnej
        "Solidarności". Nie mieszajmy jednak udowodnionego przed sądem faktu jego
        współpracy z SB w 1973 r. z nigdy nie popartymi żadnym dowodami innymi
        oskarżeniami, w których od lat celuje zwłaszcza jego "odwieczny" wróg osobisty -
        - Bogusław Bardon, jedyna na terenie Opola postać znana osobiście Szaniawskiemu
        (samo to daje wiele do myślenia!).

        Nie dajmy się nabierać na bajki opowiadane przez Bardona,który sam powinien
        wreszcie rozliczyć się ze swojej przeszłości. To kolejny pseudobohater -
        - podobnie jak Jałowiecki. Staś dał d... w 1973 i ponownie w 1983 r. Boguś dał
        d... w 1982 r., gdy konferował w Nysie z Urantówką i chodził na esbeckie
        przepustki oraz w latach 1988-1989, gdy poszedł na nieformalną współpracę z SB
        w ramach tzw. dialogu operacyjnego, licząc na to, że z pomocą bezpieki zostanie
        znowu szefem opolskiej "Solidarności". Jego kumplami byli i są po dziś dzień
        dwaj agenci SB - Forystek ps. "Zych" i Głowiński "Franek". Wszystko to wiadomo
        z dokumentów IPN. Zapytajcie Bardona, dlaczego od lat wiesza psy na
        Jałowieckim , Kirsteinie i Całce, a nigdy nie powiedział złego słowa na temat
        Forystka i Głowińskiego. Zapytajcie go też, dlaczego nigdy nie wystąpił do
        IPN o swoją teczkę i dlaczego rok temu musiał zrezygnować z funkcji prezesa
        opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej. Niestety, jak już wspomniałem,
        Szaniawski nie zna w Opolu nikogo poza Bardonem i wygląda na to, że dał mu się
        wpuścić w przysłowiowe maliny.
        • Gość: ah Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 08.06.06, 02:09
          Do obserwatora, obserwuj dalej, ale kup sobie lornetkę!

          Bajki Bardona o obaleniu komuny jednak się spradzwiły. Jak tylko piszą o
          agencie Jałowieckim ty zawsze piszesz że wszystkiemy winien Bardon? Nie wiem,
          co ma piernik do wiatraka, lub ubek do opozycjonisty.

          Bogdan nie chiał pracować w "S" z takimi działaczami z PZPR jak R.Kirsztajn,
          wykładowacami WUML-u jak dr St. Jałowiecki i złożył rezygnację w grudniu 1980
          r. Bogdan ma wielkie zasługi w obronie uwięzionych, robił to nawet będąc
          uwięziony. To on Urantówkę oskarżał o zemstę na Beresztńskim i żądał jego
          uwolnienia. I to jest to sławetne spotanie z Urantówką i to on przyszedł do
          Bardona a nie odwrotnie. Po wyjściu z więzienia organizował odbicie St.
          Jałowieckiego z więzienia.Wg ciebie tak robi odwieczny wróg. Ty tego nie mogłeś
          obserwować bo pewnie obserwowałeś innych.

          Szaniawski zna Bogdana bo razem walczyli o honor płk. Kuklińskiego. Pan St.
          Jałowiecki w specyficzny sposób jak na doktora socjologii im za to odpłacił.

          Panie obserwator przepustki Bardona to szpital, także w Zakładzie Karnym we
          Wrocławiu, ale dla ciebie to esbeckie przepustki.

          Panie obserwator nie zaliczaj przesłuchań Bardona do współpracy operacyjnej, za
          ciebie zrobił już to ktoś inny. Jak mnie pamięć nie myli to R.Kirsztajn i jego
          kolega Głowiński, Forystek, Buchowski, Ryśnik wszyscy z PZPR-u podczas
          nieobecności Bogdana zgłosili Pana Jałowieckiego na stanowisko: Wojewoda
          Opolski i choć to uzgodnili z KW PZPR to ich olali a Jałowiecki zadowolił się
          stanowiskiem przewodniczącego Regionu Solidarności i były nawet to
          demokratyczne wybory.

          W książce rekordów należy umieścić fakt, że Bogdan wytrzymał 7 lat z Ukleją i
          Bereszyńskim i nie dziwię się jemu, że nie chciał być dożywtnim prezesem
          Stowarzyszenia Pamięci Narodowej. Jego rezygnacja jest chyba oczywista i można
          ją w Stowarzyszeniu przeczytać. Prawdopodobnie zastąpił go R. Kirsztajn, który
          ma wielkie szanse zostać Prezydentem Opola a to, że 8.01.1981 został zwolniony
          z internowania zawierając porozumienie z SB, że uda się do podziemia i nakaże
          im ujawnić się i zaprzestać wrogiej działalności to małe piwo bo papiery z IPN
          dostał. Okazało się że sąsiadka na niego doniosła, czy nikt prócz jego
          kolegów "ZYCH" i "FRANEK".

          Szanowny obserwatorze obserwuj dalej jak to robiłeś w "S", nagroda i sława
          przed tobą.
          • Gość: obserwator Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 02:41
            do gościa o pseudonimie ah:

            To, że Bardon, chciał rozbijać więzienie, by uwolnić Jałowieckiego, to jedna
            z rozlicznych bajek tego człowieka, który przez całe lata sprytnie odcinał
            kupony od wytworzonej przez siebie fałszywej legendy największego rzekomo
            bojownika w walce z komuną. To odcinanie kuponów już mu się jednak skończyło
            dzięki kolejnym materiałom z IPN, ukazującym pełniej jego prawdziwą postawę
            w latach 1982-1989. Na tym m. in. tle doszło do jego rezygnacji nie tylko
            z funkcji prezesa Stowarzyszenia Pamięci Narodowej, ale w ogóle z członkostwa
            w tym stowarzyszeniu (a nowym prezesem stowarzyszenia nie został wcale Roman
            Kirstein tylko Jerzy Łysiak).

            Jeżeli chodzi o stosunki między Bardonem a Bereszyńskim i Ukleją, to prawda
            jest taka, że przez kilkanaście lat dopisywał się on do ich oświadczeń i na tym
            głównie - na cudzej pracy! - budował swoją pozycję polityczną. Gdy "spółka" ta
            w końcu się rozpadła (z powodów jak wyżej) Bardon znalazł się na politycznym
            aucie i już od dawna nikt nie słyszał o żadnych jego wystąpieniach. Sam potrafi
            on tylko kopać dołki pod innymi!

            Nie bronię wcale Jałowieckiego - wprost przeciwnie. Nie akceptuję jednak
            rzucania bezpodstawnych oskarżeń nawet na taką osobę, która słusznie stoi dziś
            pod pręgierzem. A niestety wiele wskazuje na to, że to właśnie Bardon jest co
            najmniej współautorem nie popartej żadnymi dowodami pogłoski na temat rzekomego
            zadenuncjowania Szaniawskiego przez Jałowieckiego.

            • Gość: obserwator Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 09:16
              P. S.

              Szanowny gościu ah czy może rk !

              Przy najbliższej okazji proszę zasugerować pańskiemu koledze B. Bardonowi, żeby
              udał się w końcu do IPN po swoją teczkę, a następnie pokazał ją innym opolanom,
              zainteresowanym prawdziwą historią opolskiej "S". Wtedy wszystko stanie się
              jasne również dla Ciebie.

              Oczerniany tu przez Ciebie Roman Kirstein jako pierwszy działacz opolskiej "S"
              dostał swoją teczkę z IPN i udostępnił ją innym osobom, a także prasie. Dzięki
              temu wszyscy zainteresowani mogli zapoznać się m. in. z całością dokumentów
              dotyczących jego zwolnienia w dniu 08.01.82 oraz późniejszego ponownego
              internowania, które przypłacił ciężką, trwającą do dzisiaj chorobą.

              Niech Bardon przestanie obrabiać d... innym działaczom "S" i pójdzie w ślady
              Kirsteina oraz wielu innych ludzi, którzy dawno już wystąpili do IPN o swoje
              teczki, a następnie je ujawnili. Tak będzie najuczciwiej!
              • Gość: bodzio Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 11:14
                Popieram to co pisze Obserwator, a przy okazji chciałbym zaprotestować przeciwko
                chamskiej manipulacji jaką zostosował "Gonzo" nadając taki a nie inny tytuł temu
                wątkowi! Ten tytuł to jedno wielkie, bezczelne oszczerstwo, ponieważ sąd uznał
                Jałowieckiego za kłamcę lustracyjnego, ale nie za agenta!!!!!!!!! Potępiam
                Jałowieckiego jako dezertera i kłamcę lustracyjnego, ale nie godzę się na to,
                żeby nazywano go agentem, bo jak na razie nikt mu niczego takiego nie udowodnił.
                Ta chamska manipulacja z tytułem wątku też wygląda mi na robotę Bardona lub jego
                popleczników!
          • Gość: znajomy Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:10
            Do gościa ah: Boguś, znowu sam sobie piszesz laurki? Ładnie to tak?
            • Gość: kobus Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:22
              do Znajomego: A kto ma mu pisać? Dawniej dopisywał się do innych, a teraz już
              nie ma do kogo. Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem...
              • Gość: kops Re: nie mieszać faktów z bajkami Bardona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 16:11
                ... w Turawie
      • Gość: Janusz Wójcik Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 19:06
        ...z godnym lepszej sprawy uporem nadal bronię jego (Jałowieckiego) dobrego
        imienia....ponieważ zrobil COŚ a może i nawe znacznie więcej niż COŚ, aby w
        naszym kraju różnego rodzaju teoretycy antykomunizmu i wielcy patrioci, bez
        jakichkolwiek dokonań,tkwiacy jeszcze w konspiracyjnych szańcach,mogli
        swobodnie pleść bzdury.
        • Gość: Kuba Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 19:22
          Do: J. Wójcika

          Tak, tak, Jałowiecki był wielkim bohaterem, walczącym o naszą wolność....
          z bezpiecznej odległości, podczas gdy "teoretycy antykomunizmu" nadstawiali
          karku tutaj na miejscu, przez całe lata zajmując się - wcale nie teoretycznie -
          - drukiem, kolportażem itp.!!! Pan Jałowiecki wrócił do kraju na gotowe, by po
          cwaniacku odcinać kupony od swojej sztucznie wykreowanej legendy. Co się zaś
          tyczy późniejszego dorobku, to znam osobiście takich "teoretyków antykomunizmu"
          - również na terenie Opola - których realny dorobek np. naukowy ma wielokrotnie
          większą wartość niż to co zdziałał S. Jałowiecki po swoim powrocie do kraju. Nie
          każdemu robiono jednak taką reklamę jak Jałowieckiemu.
        • Gość: zewuemianin Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 20:31
          "z godnym lepszej sprawy uporem" - widzę że Pan Wójcik, też już powoli zaczyna
          dostrzegać Jałowieckiego w innym świetle - skoro obrony imienia Jałowieckiego
          nie uznaje za sprawę najlepszą, ale nie ma się co dziwić tyle lat liczył, że
          Jałowiecki mu jakoś konkretniej pomoże niż tylko dobrym słowem ale konkreniej a
          tu klapa, Wójcik zaangażował się w kampanię Jałowieckiego a ten po wyborach o
          nim zupełnie zapomniał, nawet nie ma czasu się z nim spotkać, trudno się Panu
          Wójcikowi teraz nagle wycofać z obrony Jałowieckiego bo się już przyzwyczaił ale
          z czasem przejrzy na oczy już przeziera... :))
          • Gość: opolanin Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:19
            Był już "Człowiek z marmuru", potem "Człowiek z żelaza", teraz kolej na
            "Człowieka ze szmaty". Czy opolska "Solidarność" naprawdę nie zasłużyła na
            lepszą epopeję? Jak można było dopuścić do tego, by takie zero moralne zostało
            wykreowane na legendę opolskiej "Solidarności"? Kirstein, Wójcik, Simonides,
            Berlińska, Pasierbiński, dziennikarze z NTO i GW - jak Wam nie wstyd?!!!!!!!!!
            • Gość: katon Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 10:05
              Najłatwiej o bohaterstwie na polu walki wypowiadać się polnej myszce!

              ktoś kto był pod lupą SB MIAŁ ORANICZONE POLE DZIAŁANIA!


              Najłatwiej pokazć swoją pobożność i religijność w kościele....
              • Gość: Kuba Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 11:22
                Do: Katona

                Takich osób, które pozostawały stale pod lupą SB, było wiele - zarówno w samym
                Opolu, jak i w całym regionie opolskim. Większość tych osób pozostała jednak
                na miejscu, by narażać się w codziennej walce z komuną, zamiast wygodnie
                i bezpiecznie urządzać się za granicą jak Jałowiecki. Dla przykładu wymienię
                tylko garść nazwisk: Jan Całka (jeden z głównych oskarżonych w procesie
                "opolskiej dwudziestki", aresztowany w stanie wojennym, jeden
                z najaktywniejszych liderów opolskiej "S" w całym okresie "wojny polsko-
                -jaruzelskiej"), Jerzy Gnieciak (szef opolskiej "S" rolniczej, internowany
                w stanie wojennym, ponownie aresztowany w 1983 r., wielokrotnie represjnowany
                w latach następnych), Karol Smoczkiewicz (szef opolskiej "S" rzemieślniczej,
                represjonowany i niszczony moralnie przez SB), Lesław Poeckh de Amenschijd
                (działacz KPN, więzień polityczny w latach 1982-83 o najdłuższym stażu
                więziennym ze wszystkich opolan, wielokrotnie represjonowany w latach
                następnych, przez długi czas pozbawiony pracy i środków do życia), Janusz
                Sanocki (szef "S" w Nysie, internowany w stanie wojennym, represjonowany
                wielokrotnie w latach następnych), Jan Naskręt z Prudnika (aresztowany w 1982
                i ponownie w 1984 r., represjonowany wielokrotnie w latach następnych),
                Franciszek Winiarski z Nysy (internowany w stanie wojennym, aresztowany ponownie
                w 1984 r.,represjonowany wielokrotnie w latach następnych), Ryszard Siwacki
                z Kędzierzyna (aresztowany i sądzony w stanie wojennym, wielokrotnie
                represjonowany aż do roku 1988). To nie były żadne "polne myszki", ale ludzie
                dobrze znani SB i stale będący obiektem jej zainteresowania. Oni też mieli
                "ograniczone pole działania", a mimo to nigdy nie złożyli broni bez względu
                na cenę jaką wypadało za to płacić. Europoseł Jałowiecki, były konsultant SB
                i dezerter z 1983 r., nie zasługuje nawet na to, by czyścić buty takim
                ludziom!!!
                • Gość: bartek Opamiętajcie się szaleńcy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 09:49
                  Czy was do reszty poj.....? W 1973 r. Jałowiecki (podobno) napisał jakąś opinię
                  o ulotkach dla SB. W 1973!!! To było wtedy kiedy miliony Polaków uwierzyło że
                  będzie dobrze, opozycję można było w Polsce policzyć na palcach, a wielu z tych
                  dzisiejszych "bohaterów" opluwających Jałowieckiego i innych działaczy "S"
                  grzecznie uczestniczyło w pochodach 1 majowych i innych manifestacjach oddania
                  socjalizmowi. Ich jedynym szczęściem jest to że SB nigdy nic od nich nie
                  chciała! Ta jedna napisana dla SB opinia upoważnia was do zgnojenia i wyzywania
                  od agentów człowieka który: nie podpisał lojalki, ukrywał się, został
                  aresztowany i skazany, wyrzucony z pracy - przez miesiące bez pracy. Nie
                  wytrzymał tego - wyjechał. Miał prawo !!! Nikogo nie zdradził, na nikogo nie
                  doniósł nikogo nie wsypał.
                  Jak dzisiaj patrzę na to szambo w którym nurzani są coraz to nowi byli
                  działacze podziemia "S", te wzajemne chlapanie się gównem, insynuacje - rzygać
                  mi się chce. A chciałbym przypomnieć wszystkim Bardoniom, Szelwickim, Sanockim,
                  Kirsztainom, że bez nas, młodych studentów, robotników - aresztowanych,
                  wyrzucanych z uczelni i pracy, przewozących "bibułe" w Wrocka i W-wy, o których
                  nie trąbiła Wolna Europa nic byście zrobili i nic byście nie zdziałali.
                  Kiedyś byłem dumny że byłem jednym z tych, którzy dołożyli cegiełkę do wolnej
                  Polski, że mam w zyciorysie pwoód do dumy, że kiedy na lekcji historii mój wnuk
                  będzie się uczył o tych czasach - aresztowaniach, podziemiu, konspirze to z
                  dumą powie kolegom -"mojego dziadka też komuniści zamknęli". Tak jak moje
                  pokolenie jest dumne z dziadków z AK (z zachowaniem proporcji oczywiście).
                  Teraz nawet nie chcę o tym mówić. Bo wg was, otaczali mnie sami agenci, zdrajcy
                  i kolaboranci. Może ja sam byłem kapusiem? Przecież dzisiaj wszyscy są
                  podejrzani. Nawet nasz szef Wałęsa - to przecież "Bolek" - prawda? Przynajmniej
                  wg niektórych oszołomionych debili. Zniszczyliście panowie legendę i
                  godność "S". Zrobiliście to skuteczniej niż przez lata próbowali zrobić to
                  czerwoni. Czerwoni zgwałcili Pannę "S". Wyście ją zamordowali. Własnymi
                  rękami...
                  • Gość: obserwator Re: do Bartka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 10:12
                    Drogi Bartku! Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale - poza jednym niechlubnym
                    wyjątkiem, który został zresztą już tutaj i nie tylko tutaj napiętnowany - nikt
                    nie robi z Jałowieckiego agenta. Nie obwiniaj zatem hurtem wszystkich o coś
                    czego nie zrobili. Obowiązkiem Jałowieckiego jako kandydata na europosła było
                    ujawnienie przed wyborcami swoich dawnych kontaktów z SB i gdyby to zrobił,
                    wyjaśniając uczciwie wszystkie okoliczności sprawy, najpewniej nie byłoby dziś
                    takiego szumu wokół jego osoby. Żadne, największe nawet zasługi nie uprawniają
                    osoby pełniącej odpowiedzialną funkcję publiczną lub ubiegającej się
                    o pełnienie takiej funkcji do okłamywania wyborców, a właśnie za to
                    ponosi dziś moralną odpowiedzialność Jałowiecki.
                    • Gość: brekekeks Re: do Bartka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 00:56
                      jakoś nikt nie zechciał się zająknąć, że Jałowiecki został europosłem z listy
                      Platformy Obywatelskiej, z którą wcześniej nie miał wiele wspólnego. To nie
                      jest przypadek że wspaniała większość agentów i TW czerwonych związana jest z
                      PO lub Mumią Wolności
                      • Gość: bodzio Re: do Bartka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 01:35
                        I nie jest przypadkiem, że właśnie PO od początku tak wściekle atakuje władze
                        spod znaku PiS, których zamierzenia stanowią śmiertelne zagrożenie dla dawnych
                        współpracowników SB! Ta partia stała się ostatnią tratwą ratunkową dla ludzi
                        lękających się odsłonięcia całej prawdy o przeszłości. Rzecz ciekawa, że pod PO
                        podwiesił się nie tylko Jałowiecki ale też jego 'odwieczny' wróg BB, który dziś
                        wymyśla Jałowieckiemu od agentów ale sam też gorąco pragnąłby spalenia
                        wszystkich teczek.
                        • Gość: katon Re: do KUBY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 20:01
                          Kiedy Jałowiecki był kimś panowie z Opolskiej solidarnosci tylko działali a jak
                          działali to sa fakty w OPolu było mikro i przykro Etos opolskich działaczy jest
                          mitologizowany przez nich samych ma się rozumieć!

                          Mogę się mylić ale realia socjalizmu dobrze były mi znane..

                          • Gość: Kuba Re: do Katona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 20:19
                            Konkrety, Panie Katon, konkrety! To co Pan pisze to tylko demagogiczne ogólniki.
                            Ja podałem konkretne fakty, a Pan operuje samymi sloganami. Jeżeli uważa Pan, że
                            podane przeze mnie konkretne FAKTY, poświadczone w zachowanych dokumentach, nie
                            odpowiadają prawdzie, to proszę to udowodnić, a nie uprawiać tu taniej,
                            jało(wiecki)ej propagandy.
                      • Gość: panathinaikos Re: do Bartka IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 20.06.06, 00:11
                        Do brekeksa: pan Jałowiecki nie jest już członkiem Platformy Obywatelskiej.
                        Ale niestety był i to przez przypadek. Dobrze, że tak krótko.
                        Gdyby pan Jałowiecki miał honor, to ..... qurna!!! Jaki honor??? O czym ja tu
                        piszę...?
                  • Gość: jma2312 Re: Opamiętajcie się szaleńcy !!! IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.06, 06:32
                    Zadanie PRAWDY nie jest aktem szalenstwa.
                    To bierny opor calego, tak calego spoleczenstwa zmienil bieg histori
                    w Polsce.Prawda o Tych ,ktorzy chodza z Aureola Bohaterow,o wszystkich
                    Bolkach jest absolutnie konieczna aby Polska stanela na zdrowych fundamentach.
                    Byloby jeszcze interesujace wyjasnienie z czego ci "Wielcy Bohaterowie"
                    czesto niezle funkcjonowali, i jak pogodzic to z polskim kanonem Patriotyzm-
                    Patriota.
                  • Gość: gosc:HOHO Re: Opamiętajcie się szaleńcy !!! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 16.06.06, 00:24
                    Panie Bartku masz Pan racje.Jestem tego samego zdania co Pan. Pozdrawiam.
                • Gość: permanent_black Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 10.06.06, 08:55
                  Kuba, jestem pełen podziwu dla Twojej wiedzy o tamtych czasach!
                  Znam te czasy z opowiadań. Z wymienionych przez Ciebie osób, znam tylko
                  niektóre osobiście.
                  Mam dla nich ogromny szacunek za prawość charakteru. Zgadzam się z Twoimi
                  wypowiedziemi na tym forum.
                  Pan Jałowiecki nas oszukał i nie ma prawa nawet butów czy czyścić tym
                  ludziom!!!!!
                  Ci ludzie zapłacili ogromna cenę, abyśmy mogli dzisiaj na tym forum swobodnie
                  wymieniać myśli.
                  Pan Jałowiecki zdezerterował (w 1983) i myślał jak tu się urządzić za granicą
                  (np. w USA)
                  Pan Jan NASKRĘT - prawdziwa legenda opolskiej Solidarności z Prudnika
                  prosił "Staszka"(pracował on wtedy w radio Free_Europe) o pomoc w Niemczech.
                  Co zrobił "Staszek"? Oczywiście odmówił i zabronił kategorycznie się
                  kontaktować, choc mógł pomóc. Tak potraktował kolegę w niedoli. Wystarczy
                  zapytać Pana Jana Naskręta co sądzi o "Staszku".
                  Jałowiecki nie ma prawa do etosu Solidarności!
                  Pismaki z NTO i GW wykreowali go na bohatera:-( Pismaki zrobiły nas wyborców w
                  bambuko. Opolskie pismactwo! Proszę nam przedstawić prawdziwą sylwetkę pana
                  Jałowieckiego. Bez upiększeń.
                  Jałowiecki nie ma moralnego prawa sprawowania mandatu eurodeputowanego.
                  Gdyby miał honor, to by się zrzekł mandatu na rzecz kogoś prawego.
                  Ale on tego nie zrobi, bo kocha szmal [duży szmal]. Jałowiecki won!
                  • Gość: jola Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 15:12
                    Dołączam się do dyskusji z głosem poparcia dla Kuby, dzięki któremu dowiedziałam
                    się więcej o postawie moralnej pana Jałowieckiego, a zwłaszcza o jego dezercji w
                    1983 roku. Rzeczywiście, kiedy wszyscy w Polsce stękali z nędzy pod butami
                    komuchów, pan Jałowiecki zbijał w spokoju majątek za granicą. I tak mu do dzis
                    zostało, bo - jak widać - nic go nie obchodzi opinia ludzi, nadal jako europoseł
                    tylko zbija majątek za granicą, ale tym razem nie w Monachium a w Brukseli, bo
                    wyłącznie do tego sprowadza się jego posłowanie.
                    Też uważam, że jeśli się ludzi oszukało w kampanii wyborczej, nie przyznając się
                    do kontaktów z SB, to teraz powinno się mieć na tyle honoru, żeby zrezygnować z
                    mandatu i nie przynosić więcej wstydu opolanom. Gdyby wyborcy wiedzieli o tym
                    SB, to pewnie i tak by pana nie wybrali, panie Jałowiecki.
                    I na koniec - gdzie pan się ukrywa? Dlaczego nie ma pan odwagi stanąć przed
                    ludźmi i choćby przeprosić za swoje kłamstwa?
                    Dlaczego dziennikarze milczą w tej sprawie? Dlaczego nikt pana Jałowieckiego nie
                    spyta wprost, po co jest jeszcze tym europosłem? Bo na pewno nie dla wyborców.
                • Gość: gosc:HOHO Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 16.06.06, 00:18
                  Masz racje panie Kuba Jalowiecki nie bedzie czyscil buty takim jak sp. Karol
                  Smoczkiewicz ktory w okresie okupacji wydawal Polakow niemieckiemu okupantowi.
                  Dotyczy to II wojny swiatowej.Zapytaj Sanockiego gdzie byl 12 grudnia tuz
                  przed wprowadzeniem stanu wojennego. Jezeli Pan panoie Kuba takich ludzi
                  stawiasz za wzor gratulije znajomosci tematu!Ja za komuny mialam prace moje
                  dzieci nie byly glodne jezdily na kolonie i ja tez moglam wyjechac z zakladu
                  pracy na wczasy.Do lekarza mialam dostep bezplatny, za lekarstwa nie musialam
                  tyle placic co teraz.Radze sie zapoznac z przeszloscia a nie plesc bzdur na
                  forum bo plotka 100 razy powtorzona staje sie prawda lecz w rezultacie jest to
                  klamstwo.Natomiast sady sa w tej chwili sa tak samo dyspozycyjne jak za czasow
                  ktore Pan tak pietnuje.Mam tylko zal do siebie ze bylam
                  zwolenniczka "SOLIDARNOSCI" i jej czlonkinia. Teraz mi wstyd przed dziecmi do
                  czego to doprowadzilo.Zastanow sie Pan zanim Pan cos napisze bo ja to wszystko
                  przezylam na wlasej skorze.
                  • Gość: Kuba Re: do pani HOHO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:04
                    HOHO najwyraźniej nie może się zdecydować, czy chodzi jej o obronę Jałowieckiego
                    czy o zohydzeniem całej tradycji "Solidarności". Być może uważa ona, że jeżeli
                    wszystkich i wszystko obrzuci się błotem, to nikt już nie będze przejmować się
                    brudnymi sprawkami z przeszłości Jałowieckiego, bo wszystko to i tak utonie w
                    ogólnym gnoju. Tylko pogratulować, panie Jałowiecki, takiej obrony
                    i takich obrońców!

                    Nie żyjący dziś Karol Smoczkiewicz był kiedyś oczerniany przez SB, która
                    próbowała z niego robić zdrajcę i kolaboranta. Dzięki materiałom z IPN wiemy
                    już, że była to perfidna akcja bezpieki, mająca na celu moralne zniszczenie
                    szefa opolskiej "S" rzemieślniczej. Niestety , rzucone przez SB ziarno ciągle
                    wydaje swój plon, jak o tym świadczy wypowiedź HOHO. Oszczercze plotki na temat
                    Smoczkiewicza nadal są w obiegu, a szerzą je ludzie w rodzaju HOHO, która
                    jednocześnie - nie wiadomo na jakiej podstawie - zarzuca szerzenie kłamliwych
                    plotek innym osobom.

                    Nie chcę podejrzewać HOHO o kontakty z dawnymi esbekami, ale uważam, że jej
                    postępowanie stanowi - może mimowolną - kontynuuację tamtych niegodziwych
                    działań. Jeżeli HOHO ma niepodważalne dowody na to, że K. Smoczkiewicz był
                    kiedyś kolaborantem, to niech dowody te publicznie zaprezentuje np. w lokalnej
                    prasie, a nie szerzy plotek na tym forum. Jeżeli natomiast dowodami takimi nie
                    dysponuje, a tylko coś kiedyś od kogoś słyszała, to niech dobrze zastanowi się
                    nad swoim postępowaniem. To samo dotyczy jej ogólnikowych zarzutów pod adresem
                    J. Sanockiego.

                    HOHO tęskni za komuną, bo nie rozumie, że tamten system po prostu zbankrutował
                    i nie był w stanie dłużej funkcjonować. Komuniści jako pierwsi zaczęli u nas
                    budować kapitalizm w ramach tzw. transformacji systemowej i do dzisiaj należą
                    do największych rekinów kapitalizmu w Polsce. Głównie z tego powodu współczesne
                    oblicze polskiego kapitalizmu jest tak chore. Część "Solidarności" z Wałęsą na
                    czele poparła ten proces, zawierając z komunistami ugodę Okrągłego Stołu, ale
                    inne środowiska solidarnościowe i opozycyjne ostro przeciwko temu protestowały
                    (Gwiazdowie, Walentynowicz, Morawiecki i in). Nie można zatem obciążać całej "S"
                    i całej opozycji odpowiedzialnością za to co działo się po roku 1989.

                    HOHO zapomina też, że przez większą część okresu po roku 1989 rządzili
                    w Polsce postkomuniści - prezydent Kwaśniewski oraz premierzy Cimoszewicz,
                    Miller i Belka. Żaden z nich nawet nie pomyślał o przywróceniu tych
                    komunistycznych "dobrodziejstw", o jakich z takim rozrzewnienem pisze HOHO.
                    Potrafili tylko żerować na sentymentalnych złudzeniach takich politycznych
                    naiwniaków jak HOHO, stanowiących stały elektorat tej formacji.


                    • Gość: qurde odebrać Jałowieckiemu obywatelstwo USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 13:22
                      Jałowiecki nie tylko się ustawił ale też będąc w USA załatwił sobie obywatelstwo
                      USA - sobie i rodzince, może go tego pozbawią ponieważ kiedy przyjechał jako
                      uchodźca oświadczył, że nie współpracował z komunistycznym aparatem represji i
                      dostał amerykański paszport jako osoba represjonowana w kraju ale nie sądzę aby
                      urzędnikom imigracyjnym lub agentom FBI, z którymi rozmawiał przyznał się do
                      współpracy z tymiż komunistycznymi służbami od których wziął nawet pieniądze.
                      Czyli powinni mu to odebrać ponieważ okłamał wuja Sama.
                      • Gość: gandalf jałowiecki ciekawostka? IP: 64.246.18.* 19.06.06, 13:33
                        Wyszperane w innym wątku o Stnisławie J. na forum. Może ktoś wie czy coś w tym
                        jest prawdy, czy tylko jakiś fustrat się jedynie wyżywa na wspaniałej postai -
                        bo inf. znajdujące się w tym poście co poniżej brzmią ciekawie i co najmniej
                        powinny zainteresować prasę:

                        "(...) kreuje się na takiego świętego ale jak mu ktoś
                        na odcisk nadepnął a przede wszystkim wykazał jego obłudę i zakłócił obraz tego,
                        że jest taki wspaniały bo jest legendą, w co sam uwierzył to potrafi być
                        pamiętliwy... zresztą sama GW w Opolu może to potwierdzić, jak mu nie
                        opublikowali sprostowania po aferze z próbą wykupu biura poselskiego na własność
                        to nie raz im odmówił wypowiedzi. A chodziło o to, że już po wyjściu na jaw
                        sprawy sobie nagle przypomniał, ze nie chciał wykupywać biura dla siebie za kasę
                        z Brukseli ale dla emerytów, którym by tam po kadencji zorganizował klub.
                        Dowcipny to ci on jest klub dla staruszków na 2 piętrze bez windy, kiedy sam się
                        napoci, żeby tam wejść. Zresztą z biurami to ci on zapobiegliwy jest przed
                        rokiem otworzył biuro poselskie we Wrocławiu, tzn. nikt o nim nie wie ale kasę
                        na nie bierze bo siedzibą biura jest siedziba firmy jego kumpla, ma chłopina
                        dzięki temu europejską dotację do czynszu i jakieś drobne na waciki zapewne. Ci
                        jego obrońcy z Opola jak np. Wójcik jeszcze się nie zasłużyli na tyle aby ich
                        Pan Jałowiecki wsparł, ale się starają "z uporem lepszej sprawy". A swoją drogą
                        to mógł dać zarobić komuś na Opolszczyźnie, gdzie na niego głosowano,
                        teoretycznie wybierano go też na dolnym Śląsku ale wygrał dzięki temu, że
                        poparto go na Opolszczyźnie, ale co mu tam. Głowę do interesu miał zawsze,
                        wykładzik trzeba nie ma problemu może być dla PZPR czy dla SB byle było zapłacone."


                        • Gość: Maciek Re: jałowiecki ciekawostka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 08:13
                          Mhm, ciekawe. Jak właściwie wyglądają takie finanse eurodeputowanego? Pieniądze
                          jakie dostaje są chyba publiczne - z naszej składki do Unii? Jałowieki ma jedno
                          biuro z Jarmuziewiczem, o tym wiadomo jaki ma majątek (jak wszyscy posłowie do
                          Sejmu) a jak na tym jest Jałowiecki? To co pisze "Gandalf" jest ciekawe.
                          • Gość: omnipotent Re: jałowiecki ciekawostka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 11:22
                            Może i ciekawe, dobrze jest jak się grzebie w portfelu komuś innemu, w swoim to
                            by nikt nie dał, no nie. Jednak w przypadku portfelu posła do parlamentu
                            polskiego czy tego europejskiego sprawa ma się inaczej bo to my wszyscy płacimy
                            im pensje i warto by wiedzieć, jakie interesy kręcą na boku nasi wspaniali
                            reprezentancji. Taki Jałowiecki ma dużo możliwości bo on dostaje spore pieniądze
                            na asystentów i biura - ciekawa jak je wydaje...?
                        • Gość: sasza Firma kumpla Jałowieckiego, to ta od folderu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:16
                          A czy ta firma we Wrocławiu tego kolesia, któremu Jałowiecki daje zarobić to nie
                          ta słynna firma, co przygotowała jakiś czas temu dla Urzędu Marszałkowskiego we
                          Wrocławiu folder promocyjny w języku rosyjskim? Zrobili to tak fachowo, że dziś
                          to dzieło jest rozchwytywane przez rusycystów, którzy się nad nim zaśmiewają do
                          łez. Podobno było w nim tyle błędów, że trudno było zrobić ich więcej. Byl o tym
                          swego czasu artykuł w Gazecie Wyborczej we Wrocławiu i zabawna dyskusja na
                          Wrocławskim forum. Koleś z tej firmy co to zrobili fajnie się tłumaczył.
                          Powiedział, że ten tekst dali przetłumaczyć jakiejś znajomej, która podobno
                          miała znać rosyjski... ”tłumaczenie zleciliśmy Polce pochodzącej z Ukrainy. Nie
                          była tłumaczem przysięgłym, znajomi ją polecili.”
                          Widać tacy pomagierzy jaki poseł, żeby tylko co "fachowcy" nie wycieli podobnego
                          nr naszemu wspaniałemu Jałowieckiemu. Ciekawe kto ich polecił naszemu agentowi
                          bo to też nieźli agenci.
                      • Gość: lusia Re: odebrać Jałowieckiemu obywatelstwo USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 08:07
                        Czyli wg ciebie nie był w Polsce represjonowany? Nie był ścigany listem
                        gończym? Nie dostał wyroku? Nie siedział skazany w więzieniu? Nie został
                        wyrzucony z pracy? A po wyjściu z więzenia bez trudu znalazł pracę?
                        Ty może wtedy w PZPR wtedy byłeś i nic nie widziałeś i nie słyszałeś? Ważne
                        jest tylko to jedno opracowanie sprzed wielu lat dla SB, w czasach kiedy
                        większość późniejszych bohaterskich opozycjonistów grzecznie chodziła na wiece
                        i pochody ku czci.
                        Jesteścia tak samo jeb...ci jak Gwiazda który wczoraj w TVN powiedział że 3
                        września 1980 roku Wałęsa realizując instrukcje SB chciał go wyrzucić ze
                        związku...
                        • Gość: bodzio do Lusi: ważna jest cała prawda o przeszłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 09:09
                          W życiorysie Jałowieckiego można znaleźć zarówno chlubne jak też bardzo
                          niechlubne karty i żadnej z nich nie można ukrywać. Życiorys polityka musi być
                          absolutnie przejrzysty, bo takie są standardy demokracji i w Polsce i w Ameryce
                          (tam jeszcze bardziej!). Żadne zasługi nie upoważniają polityka do stawiania się
                          ponad prawem, a tego najwyraźniej chcieliby niektórzy obrońcy Jałowieckiego.
                          Jałowiecki złamał prawo okłamując wyborców, a przedtem być może także
                          amerykańskie władze imigracyjne, i na tym polega dziś jego problem. Jeżeli
                          przymkniemy oko na kłamstwo lustracyjne Jałowieckiego, to za jakiś czas wypadnie
                          przymykać oko na rozmaite łajdactwa innych "zasłużonych mężów stanu" i dokąd nas
                          taka postawa zaprowadzi?

                          Gdyby Jałowiecki miał choć odrobinę honoru i po udowodnieniu mu kłamstwa złożył
                          mandat europosła, przepraszając przy tym swoich wyborców, to przypuszczam, że
                          wszyscy już dawno daliby mu święty spokój i jego sprawa zniknęłaby z tego forum.
                          Tym co tak bardzo oburza dziś ludzi nie jest ten jego dawny epizod z SB, ale to,
                          że gość nadal kłamie, idąc w zaparte, i że tak kurczowo trzyma się koryta po tym
                          co mu udowodniono przed sądem. To sam Jałowiecki swoją niehonorową postawą pisze
                          scenariusz tego niesmacznego spektaklu, jaki ciągle rozgrywa się na naszych
                          oczach.
                          • Gość: kleofas Re: do Lusi: ważna jest cała prawda o przeszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 09:56
                            Zgadzam się całkowicie z Bodziem, Jałowiecki sam się w takie bagno wpędził, nie
                            przyznając się do swoich związków z SB. Gdyby o tym powiedział wcześniej to dziś
                            by sprawy nie było i spokojnie dalej mógłby odcinać kupony od swojej
                            przeszłości. Niestety Jałowiecki nie przyznał się i szedł w zaparte, jak
                            popatrzeć na jego wypowiedzi to można zauważyć jak ewoluowała wersja jaką
                            podawał mediom poznając kolejne materiały w aktach. Najpierw o niczym nie
                            wiedział, potem przypomniał sobie o taksówce na którą SB dało mu kasę a potem
                            nagle okazało się, że chodziło o wykład bo w teczce są jego notatki. Tym
                            bardziej to budzi podejrzenia, że nie powiedział całej prawdy a jedynie to do
                            czego został zmuszony przez rzecznika interesu publicznego.
                            W tym momencie nie ma znaczenia jego chlubna przeszłość, bo jeśli naprawdę ten
                            epizod z SB nic nie znaczył to czemu tak skrzętnie go ukrywał, ew. czemu nie
                            przeczytał dokładnie ustawy lustracyjnej. Nikt nie zmuszał go do zostania Posłem
                            a to, że jego przyszłość zainteresowała Nizińskiego wynika z ustawy, jak by
                            tego nie chciał to nie musiał startować i siedział by spokojnie w Bielicach i
                            chodził w glorii bohatera opolskiej S. Na własne życzenie dorobił się przydomku
                            "Kłamcy lustracyjnego", ale nie ma go co żałować bo jest dorosły i podobno
                            inteligentny i wiedział w co się pcha. Do działania politycznego nikt nikogo nie
                            zmusza. Dlatego też podzielam zdanie, że powienien odejść z polityki i złożyć
                            mandat.

                            • Gość: marek Bereszyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 13:32
                              Dlaczego Bereszyńskiego nie ma w polityce? On ma przeszłość jak się patrzy i co?
                              Śle oświadczenia do prasy jak się wkoorvi i nic poza tym... PiS nie jest
                              zainteresowany promowaniem takiego gościa? poRZECIEż NIE MA KADR, WIęC...
                              • Gość: obserwator Re: Bereszyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 23:15
                                Z tego co słyszałem, to poseł Kłosowski jest ponoć tak strasznie zapracowany, że
                                nijak nie może znaleźć czasu na proponowane mu już wiele tygodni temu spotkanie
                                z Bereszyńskim i Ukleją. Nie mają ludzi, nie mają czasu... NIe brakuje im tylko
                                apetytu na władzę i poj... pomysłów!
                                • Gość: PO Re: Bereszyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 17:19
                                  Akurat uważam iż dobrze że się z nimi nie spotkał, oni głoszą spiskową teorię
                                  dziejów, styropian mają we włosach i nadają się do muzeum jako eksponaty !!:)))
                                  • Gość: bugs Re: Bereszyński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 20:39
                                    Pewnie, pewnie, lepiej żeby się spotykał z kolesiami z Samoobrony i chłopcami
                                    od Giertycha, bo ci mają bardziej otwarte głowy i zdrowsze spojrzenie na
                                    historię! Pieprzysz PO jak PO(tłuczony)!
                                    • Gość: PO-wiec Bereszyński dawaj do PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:55
                                      i - mam nadzieję - odsuń od waaaadzy postkomunistycznych kolesi typu
                                      Zembaczyński. Wstyd mi, że PO ma takiego prezydenta w Opolu. Człowieka o tak
                                      haniebnej przeszłości. Na PiS raczej nie licz.

                                      Bolszewia won!
                                      To wszytko robota Całki i Kobiałki w 1989 roku, bo to oni wsadzili tego
                                      bolszewika na stanowisko wojewody. Żenada...
                            • Gość: bodzio Jałowiecki - weź pan przykład z Gilowskiej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 23:05
                              Zyta Gilowska odeszła z rządu. Jeszcze nikt nie udowodnił jej kłamstwa
                              lustracyjnego i nie wiadomo czy udowodni, ale od razu postawiła się do
                              dyspozycji premiera, a ten z ciężkim sercem ją odwołał. Tak postępują ludzie
                              honoru. Nasz europoseł został dwa razy uznany za kłamcę w postępowaniu sądowym,
                              ale dalej nie ma takiej siły, która oderwałaby go od koryta. Jak panu nie wstyd,
                              panie Jałowiecki? Weź pan przykład z kobiety. Kończ waść, wstydu oszczędź - sobie
                              i nam , twoim wyborcom!
                              • Gość: AGG Re: Jałowiecki - weź pan przykład z Gilowskiej! IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 24.06.06, 21:35
                                do: Bodzio
                                jeśli już używasz cytatu z Sienkiewicza to go czytaj
                                przypominam;

                                " kończ wasz wstydu oszczędż" to powiedział Kmicic do Wolodyjowskiego, ale
                                leżał wtedy na glebie z końcem szabli Wołodyjowskiego na szyji i prosił o
                                honorową smierć w pojedynku.
                                jak to się ma do tego co piszesz?
                                stajesz w równym rzędzie z nieukami politykami którzy notorycznie posługują się
                                tym zwrotem z podobnym zrozumieniem
                                • Gość: bodzio Re: do AGG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:32
                                  Doskonale wiem, kto i w jakim konteście sytuacyjnym wypowiedział wykorzystane
                                  przeze mnie słowa, ale wcale nie uważam, aby wolno było posługiwać się nimi
                                  tylko w sytuacjach idealnie analogicznych jak w "Potopie". Słowa te weszły
                                  w naszych czasach do potocznego obiegu, nabierając szerszych walorów
                                  znaczeniowych, wykraczających poza pierwotny kontekst literacki. Generalnie
                                  są one odbierane jako wezwanie do honorowego zakończenia jakiejś niegodnej
                                  sytuacji i tak też je traktuję. Owszem, zdarza się, że słowa te są używane
                                  w sposób mało przemyślany, ale nie sądzę, aby zarzut ten był trafny akurat w
                                  moim przypadku. Zwracam uwagę, że w wersji użytej przeze mnie zwrot, o którym
                                  mowa, wcale nie jest tożsamy ze zwrotem sienkiewiczowskim, albowiem zakończyłem
                                  go słowami: "sobie i nam, twoim wyborcom". Jest to zatem świadoma i moim zdaniem
                                  dopuszczalna 'parafraza' zwrotu sienkiewiczowskiego, a nie jego bezrefleksyjne
                                  użycie poza właściwym kontekstem znaczeniowym. Nie sądzę, aby świadome
                                  parafrazowanie (a nie bezmyślne powtarzanie) zwrotów zaczerpniętych z literatury
                                  było czymś nagannym i świadczącym o nieuctwie.
                                  • Gość: mintaj Jałowiecki powinien odejść!!! Co on robi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:57
                                    Za grosz odwagi cywilnej, nie tylko, że Jałowiecki nie podał się do dymisji to
                                    unika ludzi... prawie się z nikim nie spotyka zaprosić go na imprezę
                                    gdziekolwiek jest prawie niemożliwe. Bo pan Stanisław J. boi się, że mogą mu
                                    zadać nieprzyjemne pytanie o przeszłość a on nie po to został posłem aby
                                    cierpieć jakieś niedogodności, no nie. I twierdzi, że ta lustracja nie wpływa na
                                    spośób wykonywnaia przez niego mandatu... akurat. Może ktoś na foum powie -
                                    niech będzie i z tych co bronią tego KŁAMCE LUSTRACYJNEGO, co on takie zrobił w
                                    tym Parlamencie Europejskim, czym się może pochwalić bo jak się wpisze Jałowieci
                                    w wyszukiwarce to można się jedynie dowiedzieć, że to KŁAMCA LUSTRACYJNY, POSEŁ
                                    PO Z OPOLE (choć wcale nie jest z PO i Opola, ale dobrze tak platformersom,
                                    niech się teraz tłumaczą czemu go na listę wzieli).
                                    • Gość: AGG Re: Jałowiecki powinien odejść!!! Co on robi? IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 25.06.06, 13:50
                                      Do Bodzio:
                                      nie podzielam Twojej argumentacji
                                      cytat ten przy pełnym niezrozumieniu kontekstu wprowadzili w obieg politycy i
                                      to na trybunie sejmowej
                                      Kontekst " facet weż się odstrzel" jest zasadniczo różny od pierwotnego
                                      kontekstu " przegrałem zabij mnie jak najszybciej" że przekracza to granicę
                                      paraleli

                                      ponieważ zwrot ten w " nowym znaczeniu" używany jest notorycznie przez
                                      wszystkich przy lada okazji to dla mnie jest to jeden z największych
                                      współcześnie śmieci w polszczyźnie
                                      • Gość: bodzio Re: Jałowiecki powinien odejść!!! Co on robi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 15:02
                                        Jeżeli mamy spierać się tylko o słowa, to chętnie zrezygnuję z użytego przeze
                                        mnie zwrotu na rzecz innego sformułowania, mniej rażącego Twoje ucho. Ważna
                                        jest dla mnie istota sprawy - to by facet uznany dwukrotnie przed sądem za
                                        kłamcę lustracyjnego przestał wreszcie przynosić wstyd całemu naszemu regionowi.
                                        Niech usunie się w cień, aby te brudy z jego przeszłości stały się wyłącznie
                                        jego prywatną sprawą. Może znasz jakieś zgrabne i przemawiające do wyobraźni
                                        sformułowanie literackie, które lepiej oddawałoby istotę tego problemu?
                                        • Gość: ula Re: Jałowiecki powinien odejść!!! Co on robi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 18:33
                                          Dziś w Radiu Z - kobieta z kancelarii prezydenta powiedziała, że Gilowska
                                          musiała odejść ponieważ jak to by wyglądało kiedy na każdej konferencji prasowej
                                          dziennikarze pytaliby się jej „Co z Pani lustracją?” Ale może wrócić jak się
                                          oczyści. Przyznam się, że ja nie wiem co w ogóle robi Jałowiecki ale nie widać
                                          go w lokalnej TV (nie wspominając o ogólnopolskiej), nie ma go w gazetach ani
                                          Radiu Opole. Po wyborach kilka razy się pojawiła a tak to go nie ma. Wspomina
                                          się o nim jedynie przy okazji lustracji . Chyba nie w tym celu go wybieraliśmy
                                          do Parlamentu Europejskiego. Mamy jednego naszego przedstawiciela w Strasburgu i
                                          nawet nie wiadomo co on tam robi??! Powinien od czasu do czasu wystąpić w radiu
                                          lub od czasu do czasu powiedzieć coś o sprawach europejskich w lokalnej prasie.
                                          Może mu się nie chce ale łaski nie robi, został wybrany przez ludzi z tego
                                          regionu i powinien informować wyborców o tym co robi. Prawda, że dziennikarze
                                          będą go też teraz zawsze pytali o lustrację ale jak sobie z tym nie radzi to tym
                                          bardziej powinien odejść bo jest to jasny dowód, że wpływa to na sprawowanie
                                          przez niego mandatu poselskiego...
                                          • dar54 Re: Jałowiecki powinien odejść!!! Co on robi? 25.06.06, 22:07
                                            Grun to kasa - jak śpiewała Rodowiczka
                                            • Gość: marek Re: Jałowiecki powinien odejść!!! Co on robi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 22:11
                                              dokładnie, kasa, kasa i kasa
                                              ale co ten Jałowiecki zrobił dla nas - mieskzańców regionu i kraju (któzy
                                              jeszcze nie wyjechali) w tym Sztrasburgu?
    • Gość: zozol Re: Jałowiecki agentem sąd II instancji to potwie IP: 64.246.18.* 04.07.06, 16:42
      No tak to by pasowało, od kiedy zaczęli ciągnąć kasę razem z Jałowieckim z
      unijnego worka to się nawet rok temu przeprowadzili z dwóch pokoi, które mieli
      kątem w budynku PAN we Wrocławiu do znacznie lepszych pomieszczeń ale co się
      dziwić jak jest kasa....
      • Gość: omaha Kiedy będzie kasacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 21:24
        Kto wie kiedy sąd ma rozpatrywać kasację Jałowieckiego?
        • Gość: makolągwa Re: Kiedy będzie kasacja? IP: *.hotelhaffner.pl / *.hotelhaffner.pl 20.07.06, 11:47
          może niebawem ciekawe czy wtedy odejdzie czy będzie trwał na posterunku i
          gromadził kasę?
        • Gość: wolnaeuropa Re: Kiedy będzie kasacja? IP: *.wayxcable.com 20.07.06, 18:06
          Gość portalu: omaha napisał(a):
          > Kto wie kiedy sąd ma rozpatrywać kasację Jałowieckiego?

          Jałowieckiego nie tak łatwo skasować. A sam jest za mało uczciwy i szlachetny,
          by zrezygnować;
          z takiej mamony, zaszczytów i konfitur ???
          Aż tak głupi on nie jest.
          • Gość: myszowaty Re: Kiedy będzie kasacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 20:36
            Jak się to mówi "Przyjdzie kryska na Matyska", już nie długo i będziemy w Opolu
            mieli precedens na skalę europejską - posła do parlamentu europejskiego co nie
            chce oddać mandatu choć musi zgodnie z polskim prawem ale on zasłania się
            Europejskim... Ale będzie promocja dla miasta będą o nas pisać w prasie
            zajmujaćej się sprawami UE (może nie na pierwszej stronie ale zawsze się jakaś
            wzmianka znajdzie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja