Gość: Piotr Badura
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.06, 19:00
Drodzy Forumowicze
Rozpocząłem ten wątek, by móc ustosunkować się do pewnych spraw poruszonych w
wątku "Sam sobie wystawia swiadectwo????", otwartym przez atora ukrywającego
się pod nickiem "skryty teczkozerca". Autorem tym jest najprawdopodobniej
jeden z dość znanych lokalnych dziennikarzy. Dla zrozumienia, o czym piszę,
nie jest konieczne zaglądanie do wspomnianego wątku, ale kto chce, ten może
to zrobić. Mnie jednak już tam nie będzie.
We wspominianym wątku pozwoliłem sobie wyrazić przypuszczenie, że ów opolski
dziennikarz realizuje na tym forum pewne zadania, jednak zagadką jest dla
mnie, czy robi to z naiwnej wiary w słuszność swej misji (byłby to wtedy
przypadek tzw. pożytecznego idioty), czy też robi to na polecenie służbowe
(byłby to przypadek agenta).
Po tej mojej wypowiedzi zaatakował mnie wściekle ktoś ukrywający się pod
nickiem "Joshko" (myślę, że redakcyjny kolega "skrytego teczkozercy").
Zdaniem "Joshko" jest czymś niedopuszczalnym podejrzewanie kogoś, że jest
sterowany.
W zaćmieniu umysłu, wywołanym wścieklizną, "Joshko" nie zauważył, że
przecież "skryty teczkozerca" krótko wcześniej robił nieprzyzwoite aluzje na
temat esbeckich powiązań Jarosława Kaczyńskiego. Ich nieprzyzwoitość polegała
na tym, że "skryty teczkozerca" niemal na pewno wiedział, że te aluzje są
bezpodstawne, a udawał głupka, który tego nie wie.
Podobnie sam "Joshko". Krótko wcześniej, pod nickiem "ciekawiec" zasugerował
forumowiczom, że ja mogę być byłym oficerem SB, mimo że doskonale wiedział,
iż to kompletna bzdura.
Zostawmy jednak te rozliczenia, a zajmijmy się podstawowym problemem: Czy
dziennikarz może być agentem służb specjalnych? Jeśli ktoś chce sobie
odpowiedzieć na to pytanie, to niech wyobrazi sobie, że jest szefem służb
specjalnych, który odpowiada za ich sprawność. Gdzie będzie szukał agentury?
Agent musi węszyć. To jego praca. Wyobraźcie sobie lekarza, który węszy,
przecież by natychmiast podpadł. A czy może węszyć referent w urzędzie? A
może przedszkolanka, mechanik samochodowy, murarz etc.? W każdym z tych
zawodów ktoś, kto wciąż niucha, podpadłby. A niuchający dziennikarz? To
przecież obowiązek w tym zawodzie. Dziennikarze otrzymują też więcej
informacji niż ludzie innych zawodów. Jest to więc idealny zawód do
werbowania agentów.
Ze względu na powiązania ze służbami specjalnymi gazety dzielą się na cztery
kategorie. Do pierwszej kategorii należą gazety, które nie mają żadnych
związków ze służbami specjalnymi. Druga kategoria, to gazety, które mają
związki ze służbami specjalnymi, ale nawet o tym nie wiedzą. (Ktoś w zaufaniu
informuje redakcję o jakiejś sprawie. Redakcja myśli, że to informacja od
zaniepokojonego obywatela, a to wiadomość podsunięta przez służby specjalne.)
Trzecia kategoria to gazety, które w pełni świadomie korzystają z materiałów
podsuwanych przez służby specjalne. Może to wiązać się ze wzajemnością.
(Gazeta przekazuje swoje informacje służbom specjalnym). W tej kategorii
redakcja ma jednak przekonanie, że działa w słusznej sprawie.
Czwarta, wyjątkowo podła kategoria gazet, to te, które publikują na swych
łamach materiały przygotowane przez służby specjalne, nawet wówczas, gdy dla
redakcji oczywiste jest, że te publikacje są nielegalne i niemoralne.
Redakcja kieruje się jednak swoim wąsko pojętym interesem i nie obchodzi jej,
że takie postępowanie jest wredne. Gazety tej czwartej kategorii określa się
czasem nazwą "gazety ubeckie".
Mam niestety powody, by przypuszczać, że "nto" świadomie zamieszcza na swych
łamach informacje pochodzące od służb specjalnych. Jest nawet gorzej. Mam
powód, by podejrzewać, że "nto" zamieszcza te materiały w złej wierze. Nie
można zatem wykluczyć, że jest to "gazeta ubecka". Jeśli "nto" nie
jest "gazetą ubecką" to powinna jednak dbać o to, by rozwiewać wątpliwości w
tej sprawie.
W świetle tego, co napisałem wyżej, wściekły atak "Joshki" na mnie jest
zwyczajnie głupi. Zdrowy rozsądek nakazuje brać pod uwagę, że niektórzy
dziennikarze mogą na tym forum realizować pewne zadania wyznaczane przez
służby specjalne. Znów zaproponuję: Wczujcie się w sytuację szefa służb
specjalnych. Czy zrezygnowalibyście z możliwości, jakie stwarza działanie na
forach internetowych?
Tyle na teraz. Pozdrawiam wszystkich.
Piotr Badura