Dodaj do ulubionych

O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 23:09
Co ciężko sie przyzyczaić że w Polsce jak w Niemczech też trzeba
się stosować do przepisów prawa. Nie lubie POgana, ale za tš
sprawę oddaje mu szacunek, żeby jeszcze w innych był zawsze taki
skrupulatny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Moriss Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 23:34
      Bez jaj Panowie!
      Nie dość że brutalnie nas napadli, zmienili nam mapę kraju,
      mordowali, a teraz chcą pomników. Co ciekawe, nie postawią ich w
      Oświęcimiu czy w Warszawie, tylko na opolszczyźnie (tutaj nikogo
      się nie boją). Guzik mnie obchodzi pamięć o tej bandzie
      zbrodniarzy. Chcieli wojny to ją mieli. A że na wojnie się
      ginie, cóż - tego widać na szkoleniach im nie powiedziano.
      Mają swój związek, nikt im się nie wtrąca. Ale pomniki dla
      Wehrmachtowców to przesada. To obraża nas - Polaków.
      Tego nawet Monty Python nie wymyślił!

    • Gość: Jarosław Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 23:59
      W tak delikatnej sprawie przedstawiciele władz nie mogą się
      posługiwać nieprawdziwymi argumentami,wynikającymi z
      historycznej niewiedzy, a tak się dzieje co najmniej w jednym
      przypadku. Krzyż Żelazny nie jest "symbolem nazistowskim".
      Został ustanowiony przez króla Fryderyka Wilhelma III 10 marca
      1813 r. we Wrocławiu przed przystąpieniem do wojny z Napoleonem
      jako najwyższy order wojskowy, odpowiednik naszego Virtuti
      Militari. Przyznawany był za udział we wszystkich kolejnych
      wojnach, a okres 1939-1945 to tylko fatalny epizod w jego
      długiej historii. Za udział w wojnie 1870/71 r. i w pierwszej
      wojnie światowej udekorowano Krzyżem Żelaznym także wielu
      Polaków służących w niemieckiej armii. Wielu innych, którzy w
      tych wojnach polegli, spoczywa na cmentarzach wojskowych (np. w
      Karpatach) pod tym właśnie znakiem. Krzyż ten występuje na
      niemieckich pomnikach wojskowych od 1813 r., był też na
      pomnikach poległych w I wojnie na Opolszczyżnie, nikt go więc w
      ostatnich latach nie "dodawał".Takie bezpodstawne zarzuty
      uderzają tylko rykoszetem w nasze pamiątki na Kresach - dziw się
      potem, że Ukraińcy protestują przeciw umieszczaniu Virtuti
      Militari na Cmentarzu Orląt... I jeszcze jedno - sam temat
      dyskusji sformułowaliście wyjątkowo niezręcznie, to nie są
      pomniki "poniemieckie" tylko po prostu niemieckie - Niemcy
      mieszkają nieprzerwanie na tej ziemi i są u siebie. Tak jak my
      na Wileńszczyźnie czy we Wschodniej Małopolsce.
      • Gość: Winkler Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.01.03, 18:29
        Gość portalu: Jarosław napisał(a):

        > W tak delikatnej sprawie przedstawiciele władz nie mogą się
        > posługiwać nieprawdziwymi argumentami,wynikającymi z
        > historycznej niewiedzy, a tak się dzieje co najmniej w jednym
        > przypadku. Krzyż Żelazny nie jest "symbolem nazistowskim".
        > Został ustanowiony przez króla Fryderyka Wilhelma III 10 marca
        > 1813 r. we Wrocławiu przed przystąpieniem do wojny z Napoleonem
        > jako najwyższy order wojskowy, odpowiednik naszego Virtuti
        > Militari. Przyznawany był za udział we wszystkich kolejnych
        > wojnach, a okres 1939-1945 to tylko fatalny epizod w jego
        > długiej historii. Za udział w wojnie 1870/71 r. i w pierwszej
        > wojnie światowej udekorowano Krzyżem Żelaznym także wielu
        > Polaków służących w niemieckiej armii. Wielu innych, którzy w
        > tych wojnach polegli, spoczywa na cmentarzach wojskowych (np. w
        > Karpatach) pod tym właśnie znakiem. Krzyż ten występuje na
        > niemieckich pomnikach wojskowych od 1813 r., był też na
        > pomnikach poległych w I wojnie na Opolszczyżnie, nikt go więc w
        > ostatnich latach nie "dodawał".Takie bezpodstawne zarzuty
        > uderzają tylko rykoszetem w nasze pamiątki na Kresach - dziw się
        > potem, że Ukraińcy protestują przeciw umieszczaniu Virtuti
        > Militari na Cmentarzu Orląt... I jeszcze jedno - sam temat
        > dyskusji sformułowaliście wyjątkowo niezręcznie, to nie są
        > pomniki "poniemieckie" tylko po prostu niemieckie - Niemcy
        > mieszkają nieprzerwanie na tej ziemi i są u siebie. Tak jak my
        > na Wileńszczyźnie czy we Wschodniej Małopolsce.
        Nareszcie madre slowo ze to my Niemcy jestesmy usiebie WILESCZYZNA TO POLSKA
        ZRABOWANA PRZEZ STALINA I LWOW I OKOLICE TO POLSKA ZIEMIA O KTOREJ SIE MALO
        MOWILO :POZDRAWIAM ZE NASZEGO SLASKA !
      • Gość: taer Re: Krzyż Żelazny - rzecz całkiem niewinna ? IP: *.p.lodz.pl 27.01.03, 09:24
        Krzyz Zelażny był odznaczeniem wykorzystywanym przez nazistów.
        Sam Hitler byl bardzo dumny ze swojego i wyraził sie że znaczył
        dla niego więcej niż szlify oficerskie. Więc skoro uzyskał takie
        znaczenie w symbolice nazistowskiej( chociaż przejęli go ze
        wczesniejszej tradycji) może dobrze byłoby go nie nobilitowac
        poprzez pomniki tym bardziej że wsród tych krzyży moga byc i te
        za "kampanie polską" lub "powstanie warszawskie".
        • slezan Re: Krzyż Żelazny - rzecz całkiem niewinna ? 27.01.03, 10:03
          Gość portalu: taer napisał(a):

          > Krzyz Zelażny był odznaczeniem wykorzystywanym przez nazistów.
          > Sam Hitler byl bardzo dumny ze swojego i wyraził sie że znaczył
          > dla niego więcej niż szlify oficerskie. Więc skoro uzyskał takie
          > znaczenie w symbolice nazistowskiej( chociaż przejęli go ze
          > wczesniejszej tradycji) może dobrze byłoby go nie nobilitowac
          > poprzez pomniki tym bardziej że wsród tych krzyży moga byc i te
          > za "kampanie polską" lub "powstanie warszawskie".


          Virtuti Militari było odznaczeniem wykorzystywanym przez cara a później przez
          komunistów. Komuniści z wcześniejszej symboliki przejęli tez polskie barwy
          narodowe. i co z tego?
    • Gość: Narinio Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.246.179.167.tisdip.tiscali.de 25.01.03, 00:36
      Umieszczanie w Polsce na grobach zolnierzy niemieckich innych niz religinych
      symbolii, uwazam za bardzo niesmaczne.Sam mieszkam w Niemczech od wielu lat i
      moge powiedziec ze na grobach Angielskich i Amerykanskich zolnierzy
      pochowanych na cmentarzu Olsdorf w Hamburgu sa tylko symbole religine.Jesli
      Miejszosc Niemiecka na Opolszczyznie nie ma wazniejszych zmartwien to moge
      tylko radzic aby jej przedstawiciele zlozyli wizyte u dobrego psychiatry...
      • Gość: Moriss Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 00:57
        Sam się zastanawiam o co im chodzi. Mają naprawdę dużo swobody. Swój związek do
        którego nikt się nie wtrąca, nawet reprezentację w Parlamencie.
        Z tego co wiem, to wewnątrz tego związku zaczynają się różne tarcia, oprócz
        tego minął czas upojenia wolnością. Młodzi przestali się angażować, starsi
        kłócą się, a z chwilą wejścia Polski do Unii wszystko się dokładnie wymiesza,
        że nikt nie będzie się przejmował jakimiś związkami narodowościowymi. Bundestag
        obciął im fundusze i w zasadzie to nie mają już za bardzo o co walczyć...
        A może pan Kroll z nudów siedząc w fotelu, dłubiąc w nosie zastanawia się -
        czym tu jeszcze zabłysnąć żeby mówiono że są dyskryminowani.
        No a Śląsk i tak jest Polski! I niech tak zostanie...
    • Gość: Opolanin Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: 80.51.236.* 25.01.03, 08:53
      Pomniki agresora - no nie moge tego zrozumiec w jakim kraju tak
      sie mowi i pielegnuje pomnikow agresora - ludzie idziemy do
      europy, jestesmy malym bratem Ameryki a nie potrafimy w typowy
      amerykanski sposob wyrazac swoich przynaleznosci a w
      szczegolnosci patriotyzm - widac to na kazdym kroku w ramach
      swiat narodowych - w stanach ameryki na kazdym obiekcie
      panstwowym powiewaja flagi narodowe a u nas jak ktos ma powiesic
      flage narodowa to chyba sam by sie powiesil i o cyzm my to
      mowimy , w zadnym kraju nie ma tyle swobody mniejszcosci jak u
      nas.
      • Gość: Jarosław Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 09:33
        Po przeczytaniu poprzednich trzech głosów jest mi po prostu
        wstyd. Obelgi, agresja - zamiast rzeczowej dyskusji. Ci "oni" to
        tacy sami obywatele Rzeczypospolitej jak my. Ośmielają się
        bronić własnych spraw - więc mają za dużo wolności? To może obóz
        w Łambinowicach na nowo otworzyć? Śląsk na pewno pozostanie
        polski, ale nigdy nie był i nie będzie wyłączną własnością
        Polaków. I podkreślam raz jeszcze kresowe analogie. Kiedy ksiądz
        w Kobryniu na Polesiu odtworzył przed kościołem kwaterę naszych
        żołnierzy, poległych w wojnie 1920 r., w tym pomnik z krzyżem
        Virtuti Militari, władze białoruskie nękały go, nachodziły,
        groziły. Wraz z niemałą polską społecznością oparł się naciskom,
        a władze - zwykle nie liczące się tam z prawami człowieka - nie
        zaryzykowały otwartego konfliktu i obrony pomnika przez Polaków.
        Z kolei w sprawie Cmentarza Orląt zdecydowano się w rozmowach z
        Ukraińcami na szereg kompromisów (pan Przewoźnik coś wie na ten
        temat...), godząc się między innymi na nie odtwarzanie polskich
        orderów na figurach Aniołów (argumenty były analogiczne jak tu -
        że tylko symbole religijne etc.)I co? I Ukraińcy napluli na to i
        tak, nie godząc się na otwarcie cmentarza. Trzeba być twardym i
        bronić swego.
        • Gość: Moriss Do Jarosława... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 11:10
          Dosyć mam tej poprawności politycznej. Pewne rzeczy należy nazwać po imieniu.
          Jak czują się Polacy którzy właśnie przez Niemców którzy zainicjowali wojnę
          zostali wyrzuceni ze swoich domów, wymordowano im rodziny, a teraz ci Niemcy
          stawiają sobie pomniki na grobach? Nie wnikajmy w genealogię symboli. Dla
          Polaków "Wrona" czy charakterystyczny "Kreuz" i tak będzie kojarzył z rzezią
          jaką całkiem niedawno przeszli. Prawda jest taka, że w historii jeszcze nikt
          nie postąpił tak nikczemnie jak właśnie Niemcy (poprawni nazywają
          ich "hitlerowcami"). Wyrżnęli miliony ludzi jak bydło i minie jeszcze wiele lat
          kiedy ludzie z tego "wytrzeźwieją". Wtedy mogą sobie stawiać co chcą.
          Urodziłem się po wojnie, ale moi rodzice pamiętają Niemców doskonale. I im
          proszę spróbować tłumaczyć o tolerancji...
          • Gość: Jarosław Re: Do Jarosława...Do Morissa... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 15:15
            Ależ nie chodzi o żadną poprawność polityczną (bo to zjawisko
            totalitarne, którego nie akceptuję), tylko o zwykłą
            przyzwoitość. Też się urodziłem po wojnie, a moja rodzina
            ucierpiała w jej trakcie zarówno od hitlerowców, jak i od
            Sowietów - i jakoś mi nie przychodzi do głowy, by pierwszych
            utożsamiać z wszystkimi Niemcami, a drugich z wszystkimi
            Rosjanami, gdyż byłoby to nadużyciem i niegodziwością. I wśród
            jednych, i wśród drugich mam znajomych i przyjaciół, bo pamięć o
            przeszłości (do której prawo ma każdy naród) nie musi i nie
            powinna wywoływać nienawiści
      • Gość: Slazak Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.01.03, 18:32
        Gość portalu: Opolanin napisał(a):

        > Pomniki agresora - no nie moge tego zrozumiec w jakim kraju tak
        > sie mowi i pielegnuje pomnikow agresora - ludzie idziemy do
        > europy, jestesmy malym bratem Ameryki a nie potrafimy w typowy
        > amerykanski sposob wyrazac swoich przynaleznosci a w
        > szczegolnosci patriotyzm - widac to na kazdym kroku w ramach
        > swiat narodowych - w stanach ameryki na kazdym obiekcie
        > panstwowym powiewaja flagi narodowe a u nas jak ktos ma powiesic
        > flage narodowa to chyba sam by sie powiesil i o cyzm my to
        > mowimy , w zadnym kraju nie ma tyle swobody mniejszcosci jak u
        > nas.
        Znowu agresora myslalem ze wy polacy innaczej myslicie znowu w glowie
        komunistyczne myslenia to wy przyjechaliscie do nas na SLASK a nie my dowas to
        zrozum chlopcze ??
        • Gość: Pavs Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.03, 19:54
          Mosz recht!!!!

          Gość portalu: Slazak napisał(a):

          > Gość portalu: Opolanin napisał(a):
          >
          > > Pomniki agresora - no nie moge tego zrozumiec w jakim kraju
          tak
          > > sie mowi i pielegnuje pomnikow agresora - ludzie idziemy do
          > > europy, jestesmy malym bratem Ameryki a nie potrafimy w
          typowy
          > > amerykanski sposob wyrazac swoich przynaleznosci a w
          > > szczegolnosci patriotyzm - widac to na kazdym kroku w
          ramach
          > > swiat narodowych - w stanach ameryki na kazdym obiekcie
          > > panstwowym powiewaja flagi narodowe a u nas jak ktos ma
          powiesic
          > > flage narodowa to chyba sam by sie powiesil i o cyzm my to
          > > mowimy , w zadnym kraju nie ma tyle swobody mniejszcosci
          jak u
          > > nas.
          > Znowu agresora myslalem ze wy polacy innaczej myslicie znowu
          w glowie
          > komunistyczne myslenia to wy przyjechaliscie do nas na SLASK
          a nie my dowas to
          > zrozum chlopcze ??
        • Gość: Adolf PRECZ Z NAZISTAMI!!! IP: *.dialup.mindspring.com 25.01.03, 22:12
          A moze by tak utworzyc z opolskiego cos na ksztalt Berlina
          Zachodniego......???
    • Gość: Tom królewski RePodniosą głowę za chwile-już są hardzi jak Kroll IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.03, 09:39
      Jak Polska wejdzie do UE to się zacznie;autonomia,tylko
      niemieckie nazwy,wykupywanie,niemiecki język wszędzie itd(patrz
      Wolne Miasto Gdańsk).To także cena za wejście do UE.Co potem-
      patrz historia po rozbiorach.
    • Gość: Arkadiusz Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.telia.com 25.01.03, 10:08
      To jakieś totalne nieporozumienie. Na "pomniki Wermachtu" nikt
      by się nie zgodził.To są tylko symboliczne pomniki-groby
      mieszkańców Opolszczyzny, którzy zginęli w pierwszej i drugiej
      wojnie światowej w mundurach i pod symbolami jakie wtedy ich
      obowiązywały.Pomniki te jako wyraz pamięci o swoich przodkach
      wystawiają obecnie żyjący ich potomkowie.Chwalebny ten zwyczaj
      kultywowany jest w całej cywilizowanej Europie, do której
      pretendujemy.Dziwi tylko absurdalne stanowisko ministra
      Przewoźnika, oburzjącego się na "zdziczenie" władz ukraińskich w
      sprawie naszego Cmentarza Orląt a postępującego podobnie na
      Opolszczyźnie.Wstyd.
    • Gość: Toni Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.telia.com 25.01.03, 13:27
      Nie dajmy się zwariowować, KAŻDY niemiecki żołnierz był
      agresorem i jako taki bedzie wspominany, KAŻDY symbol tej
      agresji będę omijał z pogardą. Jedyne co obecni Niemcy mogą
      zrobić, to BEZWARUNKOWO odciąć się od sentymantalnych wspomnień
      z tego okresu, tak jak my staramy się odciąć od bólu wspomnień.
      Cholerny narodek, jak u siebie nie mogą to w skrzywdzonym kraju
      szukają pociechy.
      Pozwółmy im zebrać kośći swoich zagubionych przodków i niech z
      nimi robią co chcą, ale u siebie, np. pomnik ku przestrodze i
      pamięci, potrzebują tego.
      • Gość: Jarosław Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 15:24
        Myślenie o innych, zwłaszcza o współmieszkańcach tej samej ziemi
        per "cholerny narodek" to prosta droga do takich samych zbrodni,
        jakie popełniali naziści... Co zaś do WSZYSTKICH żołnierzy
        niemieckich, to podczas I wojny światowej - której także
        dotyczą "przedmiotowe" pomniki - przez długi czas wielu z nich
        było np. towarzyszami broni naszych legionistów - w jednym
        okopie i przeciwko Rosjanom. Odrobina znajomości historii
        świetnie robi na nienawiść...
      • slezan Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie 25.01.03, 17:05
        W tej części Śląska, która przed 1939 nie należała do Polski agresorem byli w
        roku 1945 żołnierze Armii CZerwonej i LWP, a nie Wehrmachtu.
        • Gość: Adamz Pomorza Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: 213.155.186.* 26.01.03, 01:20
          Wreszcie sensowna uwaga wzdlędem tych wszystkich, którzy mówią
          o poległych "niemieckich agresorach". Ludzie od wieków
          zamieszkali na terenach obszaru Niemiec, które dziasiaj
          stanowią obszar RP - są u siebie!!!. Jak zabugowcy pomieszkają
          tu tyle samo wieków będą mogli nam wydawać polecenia.
        • Gość: taer Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.p.lodz.pl 27.01.03, 09:48
          slezan napisał:

          > W tej części Śląska, która przed 1939 nie należała do Polski
          agresorem byli w
          > roku 1945 żołnierze Armii CZerwonej i LWP, a nie Wehrmachtu.

          No oczywiscie . Powinni sie zatrzymać na granicy z 39 i dać
          Hitlerowi czas na zbudowanie nowych armii z którymi ruszyłby do
          przodu.
          Co za dziwna to zatem maniera przekraczania granic państwa które
          napadło kilka lat wcześniej na swoich sąsiadów.
          Naprawdę chyba niespotykana.
          • slezan Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie 27.01.03, 10:19
            Gość portalu: taer napisał(a):

            > slezan napisał:
            >
            > > W tej części Śląska, która przed 1939 nie należała do Polski
            > agresorem byli w
            > > roku 1945 żołnierze Armii CZerwonej i LWP, a nie Wehrmachtu.
            >
            > No oczywiscie . Powinni sie zatrzymać na granicy z 39 i dać
            > Hitlerowi czas na zbudowanie nowych armii z którymi ruszyłby do
            > przodu.
            > Co za dziwna to zatem maniera przekraczania granic państwa które
            > napadło kilka lat wcześniej na swoich sąsiadów.
            > Naprawdę chyba niespotykana.

            Agresor pozostaje agresorem bez względu na to co skłoniło go do przekroczenia
            granic. Wehrmacht, jako armia niemiecka, ne mógł być natomiast agresorem na
            terenie Niemiec.
    • Gość: Lezek Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 13:42
      Zaczyna sie ponownie jak w latach 50-tych, że na Opolszczyźnie,
      kto nie z kresów lub Polski Centralnej to wróg i należy go
      spacyfikować - nieprawda? Pogadajcie ze starymi Ślązakami to wam
      opowiedzą jaką łaźnię nam sprawili kochający wolność Polacy w
      tamtych latach. A co do pomników. To nie są pomniki ale nagrobki
      naszych braci, ojców i dziadków poległych w wojnach różnorakich.
      • Gość: binters@gmx.de Slask byl przeciez Niemiecki.... IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 17:04
        Trzeba napisac o Milionach wypedzonych Niemcow z Preusen und
        Slesien po wojnie.
        Duzo ludzi zyjacych w Niemczech ma rodzicow i dziadkow z tej ziemi.
        Moja rodzina stracila gospodarstwa i posiedziala w Polsko-
        Ruskich KZ. (Swietochlowice np.) Ja majac pochodzenie wyjechalem
        przy pierwszej mozliwosci z PRL-u

        Pozdrowienia z Deutschland
        • Gość: Heinz Re: Slask byl przeciez Niemiecki.... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.01.03, 18:37
          Tak ilu mieszkancow zostalo wysiedlonych z naszego heimatu i ilu zamordowanych
          kto jest agresorem to przeciez polska objela w 1945 SLASK bo do 1945 byl
          niemiecki znowu propagandy co nie racja ????
          • Gość: msz Re: Slask byl przeciez Niemiecki.... IP: *.sympatico.ca 25.01.03, 21:32
            Gość portalu: Heinz napisał(a):

            > Tak ilu mieszkancow zostalo wysiedlonych z naszego heimatu i
            ilu zamordowanych
            > kto jest agresorem to przeciez polska objela w 1945 SLASK bo do
            1945 byl
            > niemiecki znowu propagandy co nie racja ????

            Tak: od stworzenia swiata do 1945 byl niemeiecki, a potem Polski?

            • Gość: hans Re: Slask byl przeciez Niemiecki.... IP: *.arcor-ip.de 26.01.03, 12:39
              Niektorzy z was nie maja pojecia co pisza,trzeba najpierw poznac troche histori
              a pozniej dyskutowac.Trzeba tez uszanowac kulture i historie ludzi
              mieszkajacych na opolszczyznie.
              • Gość: adam Re: Slask byl przeciez Niemiecki.... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.01.03, 14:41
                Trzeba uszanowac tych ludzi mieszkajacych na opolszczyznie co oni winni ?
                pRZECIEZ SA LUDZIE ILUDZISKA obojetnie jakiej narodowosci !!!
        • Gość: taer Re: Był, ale nie jest. IP: *.p.lodz.pl 27.01.03, 09:52
          Był dawno, teraz nie jest podobnie jak nie polski Kijów czy
          Kamieniec Podolski który też kiedyś "był".
          • Gość: HARRY Re:POLACY ; NIEMCY I STALIN ! IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 06:28
            Gość portalu: taer napisał(a):

            > Był dawno, teraz nie jest podobnie jak nie polski Kijów czy
            > Kamieniec Podolski który też kiedyś "był".

            A WIEC TO STALIN NAS POROZNIL;TO DLACZEGO POLACY I NIEMCY NAWZAJEM NIE MOGA
            USZANOWAC INNEJ TRADYCJI; HISTORII I CZCI SWOICH ZOLNIERZY????????
            KAZDY ZOLNIERZ BYL OFIARA WOJNY. KAZDA MATKA PLAKALA GDY SYN SZEDL NA WOJNE;
            TATZE NASZE!!!!!!!!
            Dla wielu narodow polskie wojsko tez bylo agresorem,dla Litwinow,Ukraincow
            (1921),Czechow (1938 razem z Hitlerem!),dla Rosjan,nie mowiac juz o Niemcach
            dla ktorych "powstania slaskie" to takze byla polska agresja.To samo dotyczylo
            Zaolzia.
            Na Litwie np.znajduje sie POMNIK OFIAR AK !
            A dla miedzynarodowej spolecznosci zydowskiej sam fakt wielkiej czci dla
            zolnierzy NSZ,jest wielkim skandalem.
            Pozdrawiam tolerancyjnych Polakow!
            • Gość: Kira Re:POLACY ; NIEMCY I STALIN ! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 01:41
              Przecież nikt nie zabrania czcić pamięci OFIAR. Porozmawiajcie z weterananmi
              Wehrmachtu, którzy walczyli na froncie wschodnim! Nie byli obrońcami
              Vaterlandu, tylko ofiarami nazistów, którzy ich wysyłali na niechybną śmierć.
              Krzyż Żelazny na pomniku z datami 1939-1945 jest symbolem nazistowskiej
              agresji. Cóż stoi na przeszkodzie, aby zamienić go na chrześcijański?
              Niemiecka ustawa o odznaczeniach zakazuje noszenia wstążki z Krzyżem, która
              wskazuje, że został nadany za udział w wojnie. Nikt nie domaga się usunięcia
              krzyży żelaznych z pomników z I wojny z datami 1914-1918.
              • Gość: patriota Re:POLACY ; NIEMCY I STALIN ! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.01.03, 07:23
                Gość portalu: Kira napisał(a):

                > Przecież nikt nie zabrania czcić pamięci OFIAR. Porozmawiajcie z weterananmi
                > Wehrmachtu, którzy walczyli na froncie wschodnim! Nie byli obrońcami
                > Vaterlandu, tylko ofiarami nazistów, którzy ich wysyłali na niechybną śmierć.
                > Krzyż Żelazny na pomniku z datami 1939-1945 jest symbolem nazistowskiej
                > agresji. Cóż stoi na przeszkodzie, aby zamienić go na chrześcijański?
                > Niemiecka ustawa o odznaczeniach zakazuje noszenia wstążki z Krzyżem, która
                > wskazuje, że został nadany za udział w wojnie. Nikt nie domaga się usunięcia
                > krzyży żelaznych z pomników z I wojny z datami 1914-1918.
                Zelazny krzyz nie jest nazistowski poczytaj troche jezeli je usunieci sila to
                sobie narobicie wrogow niestety !
    • Gość: ziggy Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.htc.net 25.01.03, 17:28
      Niemcy nie zostali wypedzeni, NIEMCY UCIEKLI W POPLOCHU przed
      ruskimi. Zostali ci ktorzy mieszkaja teraz i nawet pyskuja. Tak
      dziekuja potomkowie niedobitkow za Polska lagodnosc.
      • Gość: autochton Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.punkt.pl 26.01.03, 01:15
        Polecam Ci lekturę wspomnień pt. „Wyzwolenie“ Olesna, czyli prawda, która boli
        na stronie olesno.de Nie bój się, nic Cię tam nie pogryzie. Wierzę, że
        tak było. Moja mama opowiadała mi o tamtych czasach o sąsiędniej miejscowości w
        takim samym duchu. Wypij ten kielich do dna - na dnie może ujrzysz samego
        siebie...
    • Gość: cynik trzeba rozwiązać wreszcie kwestię polską na ziemia... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 17:46
      ...ziemiach śląskich
      Panoszą się tu polaczki z warszawki i będą mówić co jest moralne
      jak stawia się agresorom pomniki na ukrainie(orlęta)
      to jest moralne
      ale jak stawia się własnym dziadkom pomniki we własnych wsiach
      to jest niemoralne
      • Gość: Jarosław Re: trzeba rozwiązać wreszcie kwestię polską na z IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 17:55
        Głupota nie ma jak widać narodowości, tylko paskudną gębę... A
        Orlęta pisze się w Polsce dużą literą! Co nie zmienia mojego
        stanowiska w sprawie umieszczania historycznych orderów na
        pomnikach wojennych i wojskowych, zarówno tam, jak i tu.
        • slezan Re: trzeba rozwiązać wreszcie kwestię polską na z 25.01.03, 19:57
          Gość portalu: Jarosław napisał(a):

          > Głupota nie ma jak widać narodowości, tylko paskudną gębę... A
          > Orlęta pisze się w Polsce dużą literą! Co nie zmienia mojego
          > stanowiska w sprawie umieszczania historycznych orderów na
          > pomnikach wojennych i wojskowych, zarówno tam, jak i tu.

          No i po co to patriotyczne zadęcie? Dużą literę lepiej zarezerwować dla pana
          Boga, a nie dla nacjonalistów, ktorzy mordowali się nawzajem w amoku. No,
          Niemcy nie mają z tym problemu, przy swoich zasadach pisowni.
          Nie rozumiem, dlaczego ten kretyn Przewoźnik (oj, wyjątkowa kreatura, słuchałem
          go parę razy w TVP i w radiu) mądrzy się w Opolu na temat pomników, które
          powstały nie za państwowe pieniądze, nie na państwowych gruntach i nie z
          państwowej inicjatywy. Nie są też gloryfikacją nazizmu.
    • Gość: Pawiak pomścimy!!! Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: 217.98.232.* 25.01.03, 20:33
      Brawo Przewoźnik. Śląsk Opolski zawsze polski.
      • Gość: Oberland Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.01.03, 20:47
        Nie wasze Kresy sa polskie a Slask jest nasz ty partyzanie a co do pomszczenia
        to wez mlotek i walni sie w leb !
        • Gość: wwkorab Glupota nie ma narodowosci! IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 26.01.03, 00:15
          Jaroslaw ,masz calkowicie racje.
          Moriss jest, niestety przykladem sukcesu szowinistycznej i
          komunistycznej propagandy.
          Z jednej strony walczymy, aby nie zadeptano historii polskosci
          na Wschodzie, a drugiej sami zadeptujemy dzieje nieczyzny na
          Slasku. Slask byl niemiecki, a co myslano np. o Wroclawiu w 1914
          roku, to odsylam do pism Pilsudskiego. Jego chyba o brak
          polsiego patriotyzmu nikt nie oskarzy (choc w Polsce dzis
          wszystko mozliwe!!)
          Akurat moja rodzina uprawiala "turystyke powojenna" -
          zaplombowano ich we Lwowie a wypakowano we Wroclawiu. Mój
          dziadek zawsze powtarzal: "Ta joj, na piechote do Lwowa!". Moja
          Polska to Wroclaw z jego pieknym gotykiem. Ale nie oznacza to,
          ze musze zaklamywac dzieje tych ziem. Zelazny Krzyz nie ma nic
          wspólnego z nazizmem, co nie znacvzy, ze nie mamy pamietac o
          bestialstwie hitlerowców z lat wojny.
          A poza tym, moze juz czas patrzec na siebie z innej perspektywy,
          po podobno "idziemy" do Europy!
          • Gość: Jarosław Re: Glupota nie ma narodowosci! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 17:12
            Dzięki syrdeczny, daj Boży zdrowi! Tylko wtedy możemy z
            podniesioną głową walczyć o swoje, kiedy szanujemy czyjeś.
    • Gość: komarek Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.punkt.pl 26.01.03, 01:57
      Dzięki ogromne Jarosławie. Napisałeś to, co sam chciałem tu
      napisać. Podbudowała mnie postawa jeszcze kilku osób w tej
      dyskusji, że wspomnę Arkadiuszua i wwkoraba. Zdaję sobie sprawę,
      że większość z negatywnie nastawionych do pomników osób nie
      stała nigdy przed nimi. Ja przed kilkoma już stałem, oglądnąłem
      i czytałem treść - choć nie znam niemieckiego jest ona
      zrozumiała, bo albo jest tam równoległy napis po polsku, albo
      uniwersalność niektórych słów plus nastrój mówią wszystko. I nie
      chodzi tu tylko o pomniki niemieckie. Ja patrzę po prostu na to
      tak: Gdzieś daleko w świecie leżą szczątki biednych ludzi,
      którzy stracili życie w wyniku głupiej i im osobiście
      niepotrzebnej wojny. Zostawili w bólu swoich bliskich - żony,
      dzieci, którzy bólu tego nigdy nie zapomną. Te pomniki
      wystawiono konkretnym ludziom, a nie armiom czy ideologiom. Ich
      nazwiska są tam najczęściej wyryte. A że są tam motywy
      militarne - przecież to łączy poległych - ono zginęli jako
      żołnierze. I jest to nareszcie miejsce, gdzie krewni poległych
      mogą zapalić znicz, i to nie w dniu urodzin Hitlera, a w
      pierwszy listopadowy dzień, jak my wszyscy.
      • Gość: Oppelner Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.01.03, 05:38
        Gość portalu: komarek napisał(a):

        > Dzięki ogromne Jarosławie. Napisałeś to, co sam chciałem tu
        > napisać. Podbudowała mnie postawa jeszcze kilku osób w tej
        > dyskusji, że wspomnę Arkadiuszua i wwkoraba. Zdaję sobie sprawę,
        > że większość z negatywnie nastawionych do pomników osób nie
        > stała nigdy przed nimi. Ja przed kilkoma już stałem, oglądnąłem
        > i czytałem treść - choć nie znam niemieckiego jest ona
        > zrozumiała, bo albo jest tam równoległy napis po polsku, albo
        > uniwersalność niektórych słów plus nastrój mówią wszystko. I nie
        > chodzi tu tylko o pomniki niemieckie. Ja patrzę po prostu na to
        > tak: Gdzieś daleko w świecie leżą szczątki biednych ludzi,
        > którzy stracili życie w wyniku głupiej i im osobiście
        > niepotrzebnej wojny. Zostawili w bólu swoich bliskich - żony,
        > dzieci, którzy bólu tego nigdy nie zapomną. Te pomniki
        > wystawiono konkretnym ludziom, a nie armiom czy ideologiom. Ich
        > nazwiska są tam najczęściej wyryte. A że są tam motywy
        > militarne - przecież to łączy poległych - ono zginęli jako
        > żołnierze. I jest to nareszcie miejsce, gdzie krewni poległych
        > mogą zapalić znicz, i to nie w dniu urodzin Hitlera, a w
        > pierwszy listopadowy dzień, jak my wszyscy.
        Nareszcie madre slowo jednego POLAKA ze mozna zapalic znicze 1 listopada tak
        jak wszyscy ,czy to my chcielismy wojny ???To przeciez nie wszyscy niemcy nie
        chcieli tej wojny ale duzo ludzi tego nie kapuje !!
    • Gość: Taktoja Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 08:20
      Do Oppelnera - ja tez uwazam ze znaki wspomnien niemieckich
      osiagniec podczas drugiej wojny swiatowej powinny byc
      zachowane...,z tym ze kazdy taki znak wspomnien powinien miec
      wyszczegolnione nazwiska tych ku pamieci ktorych dany znak
      pamieci zostal wzniesiony z adnotacja o ich zbrodniczej
      przeszlosci.
      • Gość: Oppelner Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.01.03, 10:12
        No tak 58 lat po wojnie i tylko problemy jestem tego zdania pomniki powine
        zostac bo stoia na naszej ziemi koles zobacz co wyprawiaja ukraincy na waszym
        wschodzie jaka kulture niszcza przyklad Lwow co robili z waszym cmentarzem a
        co wy robiliscie na slasku z niemcami jezeli do kogos przyjechalem to trzymam
        pysk a jak sie nie podoba to spierdalam skad przyjechalem ale wy jestescie
        tacxy bezczelni ze sila chcecie wmawiac ze to wszystko polska zrobila i to
        polskie co za propaganda ale bomba robi tik tak czas uplywa szmuglerstwo i
        cyganstwo wychodzi na jaw ?? pa
    • Gość: Były opolanin(teraz warszawiak Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: proxy / *.weia.po.opole.pl 26.01.03, 11:17
      Po prawdzie mówiąc przed wojną Opole należało do Rzeszy a
      jezioro turawskie nazywało się Hitlersee więc mówienie o
      niemieckich żołnierzach na Opolszczyźnie jak o najeźdzcach to
      lekkie przeinaczenie - dla opolan najeźdzcami byli Rosjanie w
      1945 roku. To jest moja opinia - jestem uchwytny pod
      grzegorz_guzda@poczta.onet.pl
    • Gość: Darius Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.ipt.aol.com 26.01.03, 22:15
      To jakaś paranoja, żeby Polacy mówili Ślązakom na Śląskiej
      Ziemi, które Śląskie pomniki mogą zostać a które nie!

      To logiczne, że swastyki nie powinny mieć miejsca, ale problem
      w tym, że Polakom wszystko co niemieckie kojarzy się z
      hitlerem, więc ten „obłęd” będzie istniał zawsze i prowadzi do
      nikąd, bo jeśli nawet przemalujecie wszystko na polski to i tak
      kamień zostanie niemiecki (proszę o tym nie zapominać).

      Jestem przekonany, że jeśliby mój przedmówca przejechał sobie
      swoim traktorem po cmentarzu Orląt, to sprawiłby więcej radości
      Ukraińcom, niż Polakom, rozwalając śląskie (niemieckie) pomniki
      na Śląsku.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Taktoja Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 27.01.03, 04:29

        Dariusu,zapomniales ze Polacy, wprawdzie po wiekach, wrocili
        do wlasnej zagrody!
        • Gość: harry Re: O niemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 27.01.03, 06:47
          Cmentarz Orlat Lwowskich jest Panteonem,w zasadzie polskiego imperializmu "od
          morza do morza".
          Nasze pomniki sa proste,kazdy zbudowany na miare zdolnosci finansowych
          poszczegolnych wiosek.
          Nie sa to pomniki na grobach,groby naszych zolnierzy znajduja sie glownie w
          Rosji czy Ukrainie,nie w Polsce.
          Pomniki te staly nawet juz przed 1990 r.(w Szczedrzyku na przyklad) i nigdy nie
          przeszkadzal nikomu.
          Atak na Pomniki Ofiar Wojen powziela czesc prasy polskiej z zadaniem
          zdyskredytowania Mniejszosci Niemieckiej,udawadniajac opinii ze sa to pomniki
          hitlerowskie ,z hitlerowskimi symbolami.
          • Gość: heinz Re: O niemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.01.03, 08:20
            Gość portalu: harry napisał(a):

            > Cmentarz Orlat Lwowskich jest Panteonem,w zasadzie polskiego
            imperializmu "od
            > morza do morza".
            > Nasze pomniki sa proste,kazdy zbudowany na miare zdolnosci finansowych
            > poszczegolnych wiosek.
            > Nie sa to pomniki na grobach,groby naszych zolnierzy znajduja sie glownie w
            > Rosji czy Ukrainie,nie w Polsce.
            > Pomniki te staly nawet juz przed 1990 r.(w Szczedrzyku na przyklad) i nigdy
            nie
            >
            > przeszkadzal nikomu.
            > Atak na Pomniki Ofiar Wojen powziela czesc prasy polskiej z zadaniem
            > zdyskredytowania Mniejszosci Niemieckiej,udawadniajac opinii ze sa to
            pomniki
            > hitlerowskie ,z hitlerowskimi symbolami.
            Te pomniki staly juz po 1 wojnie swiatowej i upamietniaja naszych bliskich
            ktorzy polegli one beda izostana jezeli wy chcecie je rozwalic to prosze ale
            to narobicie sie znowu wrogow jak kiedys nie bede muwil kiedy .Jak wam sie nie
            podoba to jecie na swoje skot do nas przysliscie polacy nie rozumie jak mozna
            na naszej ziemi tak rzadzic nie rozumie ale to nie koniec ostatnioe slowo
            jeszcze nie powiedziane w histori ???
            • Gość: taer Re: O niemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.p.lodz.pl 27.01.03, 09:58
              A tak w ogóle to te Zelazne Krzyze to sie dostaje chyba nie za
              postawę pacyfistyczną , a najczęsciej za zabicie odpowiedniej
              ilosci 'wrogow' co w czasie II wojny swiatowej oznacza tez np.
              Polakow we wrzesniu 39.
          • Gość: Kira Re: O niemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 02:02
            Pomnik w Szczedrzyku stał przed 1990 roku z zabetonowaną tablicą z napisem
            dankbar Gemeinde Hitlersee, który "sam" się niedawno odsłonił i też nikomu nie
            przeszkadzał. Trzeba się zdecydować, czy chodzi o uczczenie pamięci ofiar
            nazizmu, którzy zginęli jako agresorzy nie na swojej ziemi, więc nie jako
            obrońcy ojczyzny. Przypominam wzburzenie, jakie wywołała wystawa o Wehrmachcie.
            Tak jak to, że byli porządni komuniści nie znaczy, że służyli dobrej sprawie,
            tak i żołnierze, którzy składali przysięgę na wierność Hitlerowi, choćby
            zachowywali się rycersko - nie znaczy, że nie zostali wykorzystani do
            zbrodniczych celów. Byli OFIARAMI nazizmu, tak jak cywilni Ślązacy, którzy
            razem z żołnierzami AK umierali w komunistycznych obozach. Jak Siegfried Lenz
            wysiedlony z Mazur w odpowiedzi na podkreślanie krzywd Niemców ze Wschodu
            powiedział: „A sprawiedliwość wymaga od nas, byśmy przypomnieli sobie, jak to
            się wszystko zaczęło”
        • Gość: adam Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.01.03, 08:15
          Do jakiej zagrody do chlewika ty sie mylisz jak mozna znowu propagande siac
          jezeli przez wieki to mysmy wszystko zbudowali a przysliscie wy to wszystko
          zasrali .pa
        • Gość: Darius Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.ipt.aol.com 27.01.03, 10:53
          Gość portalu: Taktoja napisał(a):

          >
          > Dariusu,zapomniales ze Polacy, wprawdzie po wiekach, wrocili
          > do wlasnej zagrody!

          Do „własnej“ zagrody?! – Dawno się tak nie uśmiałem!
    • Gość: Norbert Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.pool.mediaWays.net 27.01.03, 19:39
      Ta dyskusja jest nieco dziwna. Kilku nacjonalistow probuje wmowic wyszystkim to
      co nie powinno sie w XXI wieku robic. Przykladowo Ziggy napisal " Niemcy nie
      zostali wypedzeni " i "tak dziekuja potomkowie niedobiktkow za Polska
      lagodnosc".
      Proponuje przeczytac
      www.silesiasuperior.com
      nr.1 "Slaskie tragedie" lub ksiazke Ewalda Polloka "Slaskie tragedie" by sie
      dowiedziec co dzialo sie po wojnie na Gornym Slasku. Ksiazka ta nie jest wydana
      w podziemiu, a mozna ja kupic w kazdej ksiegarnii. Zobaczycie co robiono tu ze
      Slazakami. Troche wiecej serca, zrozumienia a mniej szowinizmu i nacjonalizmu
      by sie przydalo. Nie zapomionajcie, ze mieszkamy i bedziemy mieszkali
      razem.Czyx musimy sie nawzajem nienawidziec.
    • Gość: Taktoja Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 27.01.03, 19:43
      Adamie, czy ty znasz historie? Przestudiuj ostatnie tysiaclecie
      i dowiesz sie jak Niemcy mordowali i wynarodawiali slowianskie
      plemiona. Niemcy duzo zbudowali na ziemiach slowianskich lacznie
      z krematorium w Oswiecimiu i tuzin innych obozow zaglady.
      Wspolnie z innymi, Niemcy przez swoje zaborcze postepowanie
      zachamowaly normalny rozwuj Narodu Polskiego. To nie ja - to
      historia.
      A ty Dariusu masz ciekawy zmysl humoru a moze tylko ignorancja?
      • Gość: harry Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 28.01.03, 05:02
        Gość portalu: Taktoja napisał(a):

        > Adamie, czy ty znasz historie? Przestudiuj ostatnie tysiaclecie
        > i dowiesz sie jak Niemcy mordowali i wynarodawiali slowianskie
        > plemiona. Niemcy duzo zbudowali na ziemiach slowianskich lacznie
        > z krematorium w Oswiecimiu i tuzin innych obozow zaglady.
        > Wspolnie z innymi, Niemcy przez swoje zaborcze postepowanie
        > zachamowaly normalny rozwuj Narodu Polskiego. To nie ja - to
        > historia.
        > A ty Dariusu masz ciekawy zmysl humoru a moze tylko ignorancja?

        Tak my wiemy ze to ty,dlaczego mieszkasz w znienawidzonych przez siebie
        Niemczech,Niemcy oczywiscie kolonizowali "ziemie slowianskie" (ktore notabene
        byly przedtem germanskie),to samo Polska za Bugiem,wez odnies to skupu
        makulatury twoje ksiazki.
        Ciekawy jestem skad taka nienawisc tutaj do Niemcow.To rzeczywiscie mozna
        tlumaczyc hitlerowska okupacja,prawda jest ze wielu Plakow wtedy ucierpialo.Ale
        czy to jest powodem tej nienawisci,czy tez moze polski nacjonalizm,ktory kaze
        nienawidziec Niemcow i Zydow.Dziwnym trafem wszyscy ktorzy nienawidza
        Niemcow ,nie lubia tez Zydow.Czy oni tez na Polske napadli.To przeciez poscy
        studenci domagali sie w 1936 getta dla zydow.Jedwabne bylo tego uwienczeniem.
        Zolnierze niemieccy idac na Rosje byli przekonani (tak wmawiala im
        propaganda,prawda) ze ida wyzwalac Rosje z komunizmu i lagrow.
        Przeciez ten sam cel przyswiecal tez i polskim zolnierzom w 1921 roku.
        Ile zolnierzy rosyjskich zginelo w polskiej niewoli?
        Czy polscy zolnierze w ogole przezyli prawdziwa wojne? Chyba w lasach i
        napadajac swoje wlasne lub ukrainskie wioski.
      • Gość: Norbert Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.pool.mediaWays.net 28.01.03, 07:18
        Taktoja, widze ze znasz historie, ktorej my nie znamy i znac nie mozemy, bo nie
        mamy takich ksiazek jak Ty. Bardzo prosze, napisz gdzie Niemcy w Polsce
        wynarodawiali, gdzie mordowali, gdzie tez zabierali slowianom ziemie. Najlepiej
        podzielmy to od 955 roku kiedy powstala Polska do I rozbioru Polski. Moze na
        poczatek ten okres czasu. Jestem ciekaw czy mozesz cos na ten temat napisac.
        Ale bardzop prosze, sensownego.
        • Gość: Norbert Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.pool.mediaWays.net 28.01.03, 07:19
          oczywiscie od 966 roku, zle stuknalem w klawisz
          • Gość: LUKE Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 28.01.03, 07:38
            Miejcie pretesje do Stalina i drugiego oszolopma Hitlera ktorzy waz napadli !!!
            Polska tez byla agresorem wkraczajac do zaolzia ?co jedwabne i inne
            miejscowosci co po 1945 zostalo zabrane to my pokojowo odzyskamy to nie 1939
            nie jestesmy hitlerowcami jak wy to piszecie bo nasze pomniki stoja juz po
            wojnie od 1871 powojnie z francja a potem po 1 wojnie ale wtedy hitlera nie
            bylo ???Nie rozumie po wojnie jest 58 lat i nikomu nic nie przezkadzalo nawet
            polacy sie pytali co to za pomniki i onne staly a dzis ?????przeciez polska
            wkracza do EUROPY ,a co ze dostaliscie niemieckie leopardy to tez maja te
            kzyze ale durnota nie zna granic !!!Jak sie chcecie narobic wrogow to
            prosze ???Mysle ze niedlugo powinien sie zajac ta sprawa ktos z Niemieckiego
            Ministerstwa sprawiedliwosc przyjdzie !!!!Nie mozna tylko o wojne nas szarpac
            co robi z wami przyjaciel WANIA NO CO ????Pozdrowienia z wolnego Slaska
            • Gość: harry Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.proxy.aol.com 29.01.03, 09:34
              Gość portalu: LUKE napisał(a):

              > Miejcie pretesje do Stalina i drugiego oszolopma Hitlera ktorzy waz
              napadli !!!
              > Polska tez byla agresorem wkraczajac do zaolzia ?co jedwabne i inne
              > miejscowosci co po 1945 zostalo zabrane to my pokojowo odzyskamy to nie 1939
              > nie jestesmy hitlerowcami jak wy to piszecie bo nasze pomniki stoja juz po
              > wojnie od 1871 powojnie z francja a potem po 1 wojnie ale wtedy hitlera nie
              > bylo ???Nie rozumie po wojnie jest 58 lat i nikomu nic nie przezkadzalo nawet
              > polacy sie pytali co to za pomniki i onne staly a dzis ?????przeciez polska
              > wkracza do EUROPY ,a co ze dostaliscie niemieckie leopardy to tez maja te
              > kzyze ale durnota nie zna granic !!!Jak sie chcecie narobic wrogow to
              > prosze ???Mysle ze niedlugo powinien sie zajac ta sprawa ktos z Niemieckiego
              > Ministerstwa sprawiedliwosc przyjdzie !!!!Nie mozna tylko o wojne nas szarpac
              > co robi z wami przyjaciel WANIA NO CO ????Pozdrowienia z wolnego Slaska

              Ja jeszcze dodam,ze po I wojnie pomnikowej,po oskarzeniach b.wojewody
              Zembaczynskiego,"nieznani sprawcy" podpalili pare pomnikow.Potem zrobiono
              komisje.Danuta Berlinska powiedziala ze na tyh pomnikach musza byc tez polskie
              napisy ,zeby :"TEZ SKINI MOGLI PRZECZYTAC CO TAM JEST (koniec cytatu)
              To naprawde niepojete ! Ale w paru wioskach ,zeby dla swietego spokoju,dla
              skinow i Berlinskiej dodano polskie napisy . I PO JAKIMS CZASIE POMNIK ,chyba w
              PIETNI ZNOWU PODPALONO!!!!!
              A wiec nie chodzi tutaj o to czy symbole nazistowskie czy nie(ktorych nigdy tam
              nie bylo!),ale o to ze to w ogole sa NIEMIECKIE POMNIKI.
              Wracamy wiec do roku 1945. Zarzuca sie Mniejszosci Niemieckiej ,ze jakoby
              pomniki odbudowano NIELEGALNIE!?!
              A CZY JE w 1945 LEGALNIE ZBURZONO!


              • Gość: LUKE Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.01.03, 12:46
                Gość portalu: harry napisał(a):

                > Gość portalu: LUKE napisał(a):
                >
                > > Miejcie pretesje do Stalina i drugiego oszolopma Hitlera ktorzy waz
                > napadli !!!
                > > Polska tez byla agresorem wkraczajac do zaolzia ?co jedwabne i inne
                > > miejscowosci co po 1945 zostalo zabrane to my pokojowo odzyskamy to nie 1
                > 939
                > > nie jestesmy hitlerowcami jak wy to piszecie bo nasze pomniki stoja juz po
                >
                > > wojnie od 1871 powojnie z francja a potem po 1 wojnie ale wtedy hitlera ni
                > e
                > > bylo ???Nie rozumie po wojnie jest 58 lat i nikomu nic nie przezkadzalo na
                > wet
                > > polacy sie pytali co to za pomniki i onne staly a dzis ?????przeciez polsk
                > a
                > > wkracza do EUROPY ,a co ze dostaliscie niemieckie leopardy to tez maja te
                > > kzyze ale durnota nie zna granic !!!Jak sie chcecie narobic wrogow to
                > > prosze ???Mysle ze niedlugo powinien sie zajac ta sprawa ktos z Niemieckie
                > go
                > > Ministerstwa sprawiedliwosc przyjdzie !!!!Nie mozna tylko o wojne nas szar
                > pac
                > > co robi z wami przyjaciel WANIA NO CO ????Pozdrowienia z wolnego Slaska
                >
                > Ja jeszcze dodam,ze po I wojnie pomnikowej,po oskarzeniach b.wojewody
                > Zembaczynskiego,"nieznani sprawcy" podpalili pare pomnikow.Potem zrobiono
                > komisje.Danuta Berlinska powiedziala ze na tyh pomnikach musza byc tez
                polskie
                > napisy ,zeby :"TEZ SKINI MOGLI PRZECZYTAC CO TAM JEST (koniec cytatu)
                > To naprawde niepojete ! Ale w paru wioskach ,zeby dla swietego spokoju,dla
                > skinow i Berlinskiej dodano polskie napisy . I PO JAKIMS CZASIE
                POMNIK ,chyba w
                >
                > PIETNI ZNOWU PODPALONO!!!!!
                > A wiec nie chodzi tutaj o to czy symbole nazistowskie czy nie(ktorych nigdy
                tam
                >
                > nie bylo!),ale o to ze to w ogole sa NIEMIECKIE POMNIKI.
                > Wracamy wiec do roku 1945. Zarzuca sie Mniejszosci Niemieckiej ,ze jakoby
                > pomniki odbudowano NIELEGALNIE!?!
                > A CZY JE w 1945 LEGALNIE ZBURZONO!
                > Tak nareszcie madre slowa my wszyscy mieszkancy tej ziemi czy na SLASKU I ZA
                GRANICA nie mozemy sie dac ponizac czas leci i mysle ze to sie
                zmieni ;pozdrowienia dla harrego
                >
              • Gość: Danuta Berlińska Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 02:16
                Danuta Berlińska powiedziała, że jeśli byłyby na pomnikach niewielkie tablice
                informacyjne po polsku z objaśnieniem, kogo upamiętnia pomnik, to nie
                wzbudzałoby to agresji. Przypominam, że wtedy wiele pomników było
                sprofanowanych przez skinów, chuliganów itp. Niemieckie napisy miały zostać i
                upamiętniać ofiary,a nie poległych żołnierzy. Żołnierze Wehrmachtu polegli nie
                na polu chwały, tylko w agresywnej wojnie totalnej, która objęła prawie
                wszystkie państwa Europy. Ginęli nie w obronie ojczyzny, tylko w imię
                obłąkańczej ideologii, na obcej ziemi - terytoriach zagarniętych z pogwałceniem
                wszelkich obowiązujących wówczas konwencji.
                Militarne symbole (hełmy, miecze, krzyże żelazne, stopnie wojskowe),
                napisy „bohaterom” - stają się, czy tego autor chce czy nie, gloryfikacją
                rozpętanej przez hitlerowskie Niemcy straszliwej wojny.

                Aby nie być posądzoną o nacjonalizm czy szowinizm przywołam poglądy wybitnego
                niemieckiego filozofa Karla Jaspersa (1883-1969). II wojna światowa,
                pisał, „wynikła nie z powodu niemożności porozumienia się dwóch godnych siebie
                partnerów, którzy po rycersku wstępują w szranki, lecz była wywołana i
                prowadzona ze zbrodniczą przebiegłością i pozbawioną skrupułów despotyczną
                żądzą niszczenia.[...] Niemcy popełniły wiele czynów (nie dających się pogodzić
                z pojęciem rycerskości i sprzecznych z prawami wszystkich narodów), które
                doprowadziły do ludobójstwa i bestialstwa”. Zatem konkluduje
                Jaspers: „Pretensje do rycerskości – nawet jeżeli wielu pojedynczych żołnierzy
                i całych oddziałów nic nie zawiniło i zawsze zachowywało się rycersko – mają
                kruche podstawy, skoro wojsko jako organizacja i jako narzędzie Hitlera
                podejmowało się wykonywania zbrodniczych rozkazów. [...] Postawa żołnierska nie
                zwalnia od winy za wszystko inne”. Żołnierze Wehrmachtu, którzy dochowali
                wierności honorowi żołnierskiemu mają „czyste sumienie przy brudnych czynach”,
                ponieważ „ich uczucia patriotyczne zostały wykorzystane do jawnie niegodziwych
                celów”.
                • Gość: Danuta Berlińska Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 02:34
                  Zapomniałam dodać, że NAIWNIE SĄDZIŁAM, że tabliczki z informacją, ze pomniki
                  powstały po I wojnie i upamiętniają ofiary obydwu wojen, nie będą drażnić.
                  Doprawdy nie sądziłam, że informacja w języku polskim z boku może być
                  poniżająca. Pragnę przypomnieć, ze pomniki z datami odnoszącymi się tylko do I
                  wojny 1914-1918 nie wzbudzału żadnych kontrowersji (mogły być krzyże żelazne i
                  hełmy). Jednak dodanie dat 1939-1945 zmienia sens napisów, jak np. w Bierawie
                  na pomniku „Die Heimat den gefallenen Helden 1914–1918 1939–1945 von der
                  Bevölkerung. Auf Anregung des Kriegsvereins” (Ziemia rodzinna poległym
                  bohaterom 1914-1918, 1939-1945. Od ludności z inicjatywy Związku Kombatantów).
                  Pragnę też przypomnieć, że w Gazecie Wyborczej ukazał się mój artykuł, w ktorym
                  m.in. broniłam, atakowanego dzisiaj pomnika w Dobrzeniu Wielkim. Mozna ten
                  tekst przeczytac, korzystając z Archiwu GW.
                  • Gość: Kombatant Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.01.03, 07:30
                    Gość portalu: Danuta Berlińska napisał(a):

                    > Zapomniałam dodać, że NAIWNIE SĄDZIŁAM, że tabliczki z informacją, ze
                    pomniki
                    > powstały po I wojnie i upamiętniają ofiary obydwu wojen, nie będą drażnić.
                    > Doprawdy nie sądziłam, że informacja w języku polskim z boku może być
                    > poniżająca. Pragnę przypomnieć, ze pomniki z datami odnoszącymi się tylko do
                    I
                    > wojny 1914-1918 nie wzbudzału żadnych kontrowersji (mogły być krzyże żelazne
                    i
                    > hełmy). Jednak dodanie dat 1939-1945 zmienia sens napisów, jak np. w
                    Bierawie
                    > na pomniku „Die Heimat den gefallenen Helden 1914–1918 1939–
                    > 1945 von der
                    > Bevölkerung. Auf Anregung des Kriegsvereins” (Ziemia rodzinna poległym
                    > bohaterom 1914-1918, 1939-1945. Od ludności z inicjatywy Związku
                    Kombatantów).
                    > Pragnę też przypomnieć, że w Gazecie Wyborczej ukazał się mój artykuł, w
                    ktorym
                    >
                    > m.in. broniłam, atakowanego dzisiaj pomnika w Dobrzeniu Wielkim. Mozna ten
                    > tekst przeczytac, korzystając z Archiwu GW.
                    Pomniki te to sa nasze i nie pozwolimy zeby jakis okupant je niszczyl ja mysle
                    ze polska wchodzi do europy ale tego nie widac .Po pierwsze ile odszkodowan
                    dostala polska od niemiec i nie tylko za ta wojne po drugie odszkodowanie
                    Niemieckimi Ziemiami Wschodnimi wygnanie milionow Niemcow to jeszcze nie
                    wszystko jeszcze wam malo a teraz atakujecie bezbrone pomniki nawet umarli nie
                    maja u was spokoju ????Gdzie ta polska katolicka GDZIE ?Nie wierze juz w
                    nic !!!LUDZIE NIE DAJCIE SIE PRZECIZ TO NASZ HEIMAT !AMEN
                    • Gość: Danuta Berlińska Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 13:31
                      Nikt nie ma zamiaru niszczyć pomników! Z dyskusji na tym forum wynika, że
                      trudno się porozumieć z powodu głębokich różnic w stosunku do historii i oceny
                      skutków II wojny. Mówienie, że Polacy są okupantami, brzmi prawie jak wezwanie
                      do zmiany status quo. Prosze przyjąć do wiadomości, ze w wyniku agresji
                      niemieckiej w sojuszu z Sowietami Polska straciła Kresy Wschodnie. Ich
                      mieszkańcy zostali przesiedleni i taki sam tragiczny los spotkał Niemców. II
                      wojna i jej następstwa to triumf nacjonalizmu, ostrych podziałów
                      narodowościowych, brutalnej przemocy. Dla Polaków oznaczało kres marzeń o
                      odbudowie demokratycznego i bardziej sprawiedliwego państwa, ponieważ dostali
                      się pod sowiecką dominację. Czy sądzi Pan, że historię można cofnąć?
                      Jedyne, co możemy zrobić, to do wszelkimi sposobami dążyć do porozumienia.
                      Licytacja krzywd, których doznali Niemcy i Polacy do niczego nie prowadzi. Zło
                      jest złem i nie da się go położyć na szali narodowych sentymentów. Cierpienia
                      tych, którzy musieli opuścić ziemię rodzinną były takie same. Polecam
                      lekturę "Wypędzeni ze Wschodu. Wspomnienia Polaków i Niemców". Hans-Juergen
                      Boemelburg, Renate Stoeβinger, Robert Traba (red.), Olsztyn 2001.
                      Proszę pojechać na cmentarze niemieckich żołnierzy zakładane przez Niemiecki
                      Ludowy Związek Opieki nad Grobami - nie ma krzyży żelaznych, są napisy
                      skłaniające do zadumy nad okrucieństwem wojny. Czy Polacy i Niemcy nie mogą się
                      spotkać na gruncie potępienia wojny, totalitaryzmów komunistycznego i
                      nazistowskiego oraz dostrzec tragedię milionów Żydów, Polaków, Niemców,
                      Ukraińców, Rosjan - kolejność dowolna. Czy naprawdę nie można zastąpić krzyża
                      żelaznego, krzyżem chrześcijańskim, który jest symbolem cierpienia wspólnym dla
                      Polaków i Niemców?
                      • Gość: {)xx[::::::::::::> Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.01.03, 18:17
                        Gość portalu: Danuta Berlińska napisał(a):

                        > Nikt nie ma zamiaru niszczyć pomników! Z dyskusji na tym forum wynika, że
                        > trudno się porozumieć z powodu głębokich różnic w stosunku do historii i
                        oceny
                        > skutków II wojny. Mówienie, że Polacy są okupantami, brzmi prawie jak
                        wezwanie
                        > do zmiany status quo. Prosze przyjąć do wiadomości, ze w wyniku agresji
                        > niemieckiej w sojuszu z Sowietami Polska straciła Kresy Wschodnie. Ich
                        > mieszkańcy zostali przesiedleni i taki sam tragiczny los spotkał Niemców. II
                        > wojna i jej następstwa to triumf nacjonalizmu, ostrych podziałów
                        > narodowościowych, brutalnej przemocy. Dla Polaków oznaczało kres marzeń o
                        > odbudowie demokratycznego i bardziej sprawiedliwego państwa, ponieważ dostali
                        > się pod sowiecką dominację. Czy sądzi Pan, że historię można cofnąć?
                        > Jedyne, co możemy zrobić, to do wszelkimi sposobami dążyć do porozumienia.
                        > Licytacja krzywd, których doznali Niemcy i Polacy do niczego nie prowadzi.
                        Zło
                        > jest złem i nie da się go położyć na szali narodowych sentymentów. Cierpienia
                        > tych, którzy musieli opuścić ziemię rodzinną były takie same. Polecam
                        > lekturę "Wypędzeni ze Wschodu. Wspomnienia Polaków i Niemców". Hans-Juergen
                        > Boemelburg, Renate Stoeβinger, Robert Traba (red.), Olsztyn 2001.
                        > Proszę pojechać na cmentarze niemieckich żołnierzy zakładane przez Niemiecki
                        > Ludowy Związek Opieki nad Grobami - nie ma krzyży żelaznych, są napisy
                        > skłaniające do zadumy nad okrucieństwem wojny. Czy Polacy i Niemcy nie mogą
                        się
                        >
                        > spotkać na gruncie potępienia wojny, totalitaryzmów komunistycznego i
                        > nazistowskiego oraz dostrzec tragedię milionów Żydów, Polaków, Niemców,
                        > Ukraińców, Rosjan - kolejność dowolna. Czy naprawdę nie można zastąpić krzyża
                        > żelaznego, krzyżem chrześcijańskim, który jest symbolem cierpienia wspólnym
                        dla
                        >
                        > Polaków i Niemców?

                        no to moze Polska powinna usunac ze swoich pomnikow wszystkie napisy gloszace
                        o: "wyzwoleniu" - ktore nigdy takim nie bylo, o "powrocie do macierzy" - co
                        jest totalna historyczna bzdura, "o sprawiedliwosci dziejowej", ...
                        odbudowac zburzone niemieckie pomniki nie majace wymowy nacjonalistycznej:
                        poeci, politycy, cesarze itp..

                        PS.
                        a propos krzyza zelaznego: moze tez niemieckiej bundeswerze z polsko-
                        niemieckich ugrupowan NATO zabronic uzywania symbolu krzyza maltanskiego, bo o
                        taki symbol tutaj chodzi?
                        • Gość: Danuta Berlińska Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 22:56
                          A propos krzyży żelaznych, powtarzam to, co jest w innym miejscu:
                          Przepraszam, ale muszę dać krótki wykład z socjologii. Znaczenie symbolu zależy
                          od kontekstu. Krzyż żelazny na samolotach Bundeswehry dziś oczywiście mi nie
                          przeszkadza. Jest nadawany za ofiarność, umiłowanie wolności i rycerskość.
                          (www.bundeswehra.de In der Traditionspflege der Bundeswehr haben besondere
                          Bedeutung: das Eiserne Kreuz als nationales Erkennungszeichen und als Sinnbild
                          für Tapferkeit, Freiheitsliebe und Ritterlichkeit;
                          der Diensteid und das feierliche Gelöbnis der Soldaten als Bekenntnis und
                          Versprechen, der Bundesrepublik Deutschland treu zu dienen und das Recht und
                          die Freiheit des deutschen Volkes tapfer zu verteidigen.
                          Uważam, ze pomniki z I wojny powinny być nienaruszone łącznie z militarnymi
                          symbolami i krzyżem żelaznym. Natomiast jeśli dodaje się pod krzyżem żelaznym
                          daty 1939-1945, to ten symbol odsyła do najstraszliwszej wojny. Wówczas
                          nadawany był nie tylko za braterstwo na polu bitwy, ale również za zabijanie w
                          imię obłąkańczej ideologii Hitlera. Żołnierze nie bronili wolności narodu
                          niemieckiego tylko przeciwnie zniewalali europejskie narody. Był nadawany nie
                          tylko żołnierzom, lecz także strażakom ratujących mieszkańców z pożaru
                          bombardowanych miast. Te ostatnie miały inną wstążkę. Ze względu na kontekst
                          ustawa o odznaczeniach zabrania noszenia z żelaznym krzyżem wstążki, która
                          wskazuje, że został nadany za działania wojenne II wojny.

                          Polacy usunęli w 1991 r. napis na pomniku w centrum Opola "Bojownikom o wolnośc
                          Ślaska Opolskiego". Teraz czcimy bojowników o polskość, tj. działaczy Związku
                          Polaków w Niemczech Dzielnica I, którzy zginęli w obozach Dachau, Auschwitz,
                          Buchenwaldzie.

                          Jeśli są takie pomniki sławiące wyzwolenie, proszę zgłosić władzom lokalnym.
                          Zgadzam się to nie było wyzwolenie ani dla Ślązaków, ani dla Polaków.
                          • Gość: HL Re:do Pani Berlinskiej IP: *.proxy.aol.com 31.01.03, 03:53
                            Gość portalu: Danuta Berlińska napisał(a):

                            > A propos krzyży żelaznych, powtarzam to, co jest w innym miejscu:
                            > Przepraszam, ale muszę dać krótki wykład z socjologii. Znaczenie symbolu
                            zależy
                            >
                            > od kontekstu. Krzyż żelazny na samolotach Bundeswehry dziś oczywiście mi nie
                            > przeszkadza. Jest nadawany za ofiarność, umiłowanie wolności i rycerskość.
                            > (www.bundeswehra.de In der Traditionspflege der Bundeswehr haben besondere
                            > Bedeutung: das Eiserne Kreuz als nationales Erkennungszeichen und als
                            Sinnbild
                            > für Tapferkeit, Freiheitsliebe und Ritterlichkeit;
                            > der Diensteid und das feierliche Gelöbnis der Soldaten als Bekenntnis und
                            > Versprechen, der Bundesrepublik Deutschland treu zu dienen und das Recht und
                            > die Freiheit des deutschen Volkes tapfer zu verteidigen.
                            > Uważam, ze pomniki z I wojny powinny być nienaruszone łącznie z militarnymi
                            > symbolami i krzyżem żelaznym. Natomiast jeśli dodaje się pod krzyżem żelaznym
                            > daty 1939-1945, to ten symbol odsyła do najstraszliwszej wojny. Wówczas
                            > nadawany był nie tylko za braterstwo na polu bitwy, ale również za zabijanie
                            w
                            > imię obłąkańczej ideologii Hitlera. Żołnierze nie bronili wolności narodu
                            > niemieckiego tylko przeciwnie zniewalali europejskie narody. Był nadawany nie
                            > tylko żołnierzom, lecz także strażakom ratujących mieszkańców z pożaru
                            > bombardowanych miast. Te ostatnie miały inną wstążkę. Ze względu na kontekst
                            > ustawa o odznaczeniach zabrania noszenia z żelaznym krzyżem wstążki, która
                            > wskazuje, że został nadany za działania wojenne II wojny.
                            >
                            > Polacy usunęli w 1991 r. napis na pomniku w centrum Opola "Bojownikom o
                            wolnośc
                            >
                            > Ślaska Opolskiego". Teraz czcimy bojowników o polskość, tj. działaczy Związku
                            > Polaków w Niemczech Dzielnica I, którzy zginęli w obozach Dachau, Auschwitz,
                            > Buchenwaldzie.
                            >
                            > Jeśli są takie pomniki sławiące wyzwolenie, proszę zgłosić władzom lokalnym.
                            > Zgadzam się to nie było wyzwolenie ani dla Ślązaków, ani dla Polaków.

                            Szanowna Pani Berlinska!
                            Historia napisu na pomniku na Placu wolnosci w Opolu jest najbardziej
                            niedorzeczna i prowokacyjna jaka widzialem!
                            W okresie komunizmu byl tam napis "Bojownikom o WOLNOSC".Mozna by to nawet
                            zaakceptowc,wszak za Wolnoscia sa wszyscy.
                            Natomiast kiedy nastala demokracja pojawil sie tam napis BOJOWNIKOM O POLSKOSC
                            SLASKA OPOLSKIEGO ! Przeciez to jest nic innego jak nacjonalistyczna
                            prowokacja ,skierowana przeciwko wlasnie wtedy odradzajacej sie mniejszosci
                            niemieckiej. Podkreslanie ze ci co walczyli o POLSKOSC,sa jedynymi niby
                            prawowitymi mieszkancami tej ziemi,przynajmniej moralnie lepszymi od Niemcow.
                            W tamtych czasach bojownicy o polskosc nie byli bohaterami,wrecz
                            przeciwnie,porownujac to do sytuacji wspolczesnej moznaby powiedziec
                            byli "rewizjonistami".Dzisiaj te czasy sie skonczyly ,Niemcy uznali zachodnia
                            granice Polski,a mniejszosc niemiecka otrzymala swe prawa.
                            Dlaczego ten ktory chcial by Slask zostal "wcielony" do Polski mial byc lepszy
                            od kogos ,kto chcial,by Slask pozostal w Niemczech?
                      • slezan Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen 30.01.03, 18:23
                        Tak jak Polacy mają prawo czuć przywiązanie do swoich tradycji militarnych, tak
                        i prawo to mają Niemcy i Ślązacy. Przypomnę Pani, że zachodnia część Górnego
                        Śląska znalazła się w granicach Polski nie z woli naszej, tj. Ślązaków, lecz z
                        woli Polski i mocarstw (w odwrotnej kolejności). Dziś, po upadku komunizmu, pod
                        którym o suwerennych decyzjach nie mogło być mowy, aneksję tej części naszego
                        Heimatu Polacy powinni traktować jako moralne zobowiązanie. Zobowiązanie do
                        respektowania śląskich tradycji, do których należą także tradycje militarne.
                        Jeżeli Państwo nie macie zamiaru tego uczynić, oznacza to, że faktycznie
                        przejawiacie mentalność okupanta, dla ktorego Śląsk stał się po prostu łupem
                        wojennym, z którym można postępować według uznania. Nie sądzę, żeby takie były
                        intencje większości Polaków - mam nadzieję, że wyjątkowo arogancki i prymitywny
                        pan Przewoźnik stanowi niechlubny wyjątek.
                        Skoro Polacy mają prawo odwoływać się do swoich tradycji militarnych (choć
                        proszę mi wierzyć, nie wszystkie prowadzone przez nich wojny można uznać za
                        sprawiedliwe), sławić swych poległych żołnierzy jako bohaterów, to tego samego
                        nie można odmówić innym obywatelom RP.
                        Co do przytoczonego przez Panią cytatu z Jaspersa, muszę powiedzieć, że
                        zaskoczyła mnie Pani. Nie współbrzmi on bowiem ze z reguły rzeczowym tonem Pani
                        wypowiedzi. Jest wręcz żenująco infantylny. Odwołanie się do etosu rycerskiego
                        w ocenie XX-wiecznych wojen to do prawdy chwyt karkołomny. Cóż romantycznego w
                        obdartych, zmarzniętych żołnierzach, zżeranych przez wszy, tonących we własnych
                        fekaliach i myślących tylko o tym, by przeżyć? Rycerstwo w takiej wojnie to z
                        pewnością cecha spotykana niezwykle rzadko - i bynajmniej nie uzależniona od
                        koloru munduru. Gwarantuję Pani, że do romantycznych wizji rodem z
                        arturiańskich legend nie pasuje ani Wehrmacht, ani żadna inna armia na świecie,
                        z legionami Piłsudskiego włącznie. Dlaczego zatem skazać na zapomnienie jedynie
                        Wehrmacht?
                        Rozumiem, że jako kobieta nie musiała Pani wywiązać się z obowiązku służby
                        wojskowej i tekst przysięgi składanej w LWP nie jest Pani znany. Inaczej pewnie
                        nie powoływałaby się Pani na fakt przysięgania przez żołnierzy niemieckich
                        wierności Hitlerowi, który był legalnie wybraną głową legalnego państwa, a co
                        za tym idzie także zwierzchnikiem sił zbrojnych.
                        I jeszcze jedno pytanie. Czy Pani zdaniem honorując Stauffenberga, Wiztlebena,
                        von Tresckowa, Becka i innych także należy przemilczeć ich służbę w niemieckiej
                        armii, określając ich mianem "ofiar wojny"?
                        • Gość: LUKE Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.01.03, 18:56
                          Do D. Berlinskiej .58 lat od zakonczenia drugiej wojny to my Niemcy i Slazacy
                          mamy prawo do naszej ojczyzny te sprawe nie idzie tak do worka wrzucic ?Mysle
                          ze Polacy i Niemcy pujda na pojednanie tak jak to od 1990 bylo i wszystko
                          bedzie pokojowo zalatwione .Niestety nikt ni moze na do naszej ojczyzny uczuc
                          zabrac ci co zyja za granica i ci co zostali na Slasku zawsze Slask zostanie
                          SLASKIEM !
                        • Gość: Danuta Berlińska Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 23:32
                          To juz moja ostatnia wypowiedź na tym forum. Polacy respektują śląskie
                          tradycje, choc pewnie nie wszyscy. Kolejne pokolenia urodzone na Ślasku
                          Opolskim nie maja innego Heimatu, są wrośnięci w tę ziemię i chcą poznać jej
                          przeszłość, która w PRL była przemilczana. Wystarczy czytać Kurier Brzeski,
                          Echo Grodkowa i inne gazety lokalne lub wejść na strony www. gmin, gdzie
                          mieszkają przesiedleńcy z Kresów. W Nysie działaja miłośnicy - fortów to też
                          tradycja militarna, ale za nią nie stoją krematoryjne piece na podbitych
                          ziemiach. Tradycja nie jest zastygła. Każde pokolenie wybiera z przeszłości te
                          wartości, które uważa za cenne z jego perspektywy. Uważam, ze dzisiaj Polacy
                          powinni nawiązywać do pozytywistycznej tradycji pracy organicznej, tradycji
                          Sejmu Czteroletniego, który uchwalił ustawę biorącą pod ochronę prawną Cyganów,
                          i mniejszościom gwarantował miejsce w rządzie, a nie tradycje walk narodowo-
                          wyzwoleńczych. Podobnie sądzę, że nie należy eksponować militaryzmu, co nie
                          znaczy, ze ma byc zapomniany.
                          Polacy dzisiaj stawiają pomniki ofiarom - przede wszystkim tym, którzy zginęli
                          w łagrach na "nieludzkiej ziemi". Proszę wskazać mi pomnik postawiony w
                          demokratycznej Polsce bohaterskim żołnierzom. Co najwyżej są tablice
                          upamiętniające żołnierzy AK skazanych przez komunistów na zapomnienie, a
                          przecież walczyli o wolność! Piłsudski był nie tylko żołnierzem, lecz także
                          mężem stanu.
                          Słowa Jaspersa są jak najbardziej aktualne w kontekście burzy jaką wywołała
                          wystawa o Wehrmachcie.Polecam książkę "Gehorsam bis zum Mord? Der verschwigene
                          Krieg der deutschen Wehrmacht - Fakten, Analysen, Debatte", Hamburg 1995.
                          Niemcy zachowali rycerski wizerunek tej armii i byli zszokowani zdjęciami
                          obrazującymi, ze niektóre oddziały dopuszczały się zbrodni. Pan widzi tylko
                          żołnierzy ginących w strasznych męczarniach pod Stalingradem czyli widzi Pan
                          OFIARY nazizmu. Nie widzi Pan butnie maszerujących oddziałów po ulicach
                          Warszawy, Poznania,Hagi,Paryża.
                          Wehrmacht nigdy nie zostanie skazany na zapomnienie, bo los niemieckich
                          żołnierzy wykorzystanych do prowadzenia wojny totalnej był tragiczny.
                          Wspominali o tym Polacy z Lubelskiego w badaniach, które prowadziłam. Widzieli
                          młodych chłopców uczestniczących w mszy polowej przed pójściem na front
                          wschodni. Wszyscy płakali...
                          Pana przytaczanie przysięgi LWP jest nie na miejscu, przecież jednoznacznie
                          potępiam czasy PRL. Dziś ona nie obowiązuje i nie powinna być przedmiotem
                          dyskusji, chyba, że ktoś zechce postawić pomnik gloryfikujący żołnierzy, którzy
                          dokonywali interwencji w Czechosłowacji. Wtedy będę protestować i przytaczać tę
                          przysięgę.
                          • Gość: Kowon Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 31.01.03, 04:00
                            Ty lko krotko do pani Berlinskiej pani pisze ze ta generacja jest do tej ziemi
                            wrosnieta to znaczy i rodowici mieszkancy sie nie licza i ci co gwaltownie
                            zostali wypedzeni tylko jedno pani powiem jezeli pani nie zna prwaw czlowieka
                            konwencj genewskiej na ojczyzne maja prawo wszyscy pani Berlinska !POZDROWIENIA
                      • Gość: LUKE Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.01.03, 18:51
                        Nareszcie madre slowa tylko tak pisze bo jak widze niektore posty to czlowieka
                        krew zalewa tylko przeciw slazakom nie rozumie my tam mieszkamy i to nasza
                        ziemia i nie pozwolimy zeby jacys tam kresowiacy czy inni nasze pomniki
                        niszczyli .A co do krzyza maltanskiego to bundeswehra tez ten krzyz posiada to
                        moze tez go zabronic mysle ze do tego nie dadzie .Pozdrowienia dla
                        D.Berlinskiej za dobre slowa .
                        • Gość: Danuta Berlinska Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 22:36
                          Przepraszam, ale muszę dać krótki wykład z socjologii. Znaczenie symbolu zależy
                          od kontekstu. Krzyż żelazny na samolotach Bundeswehry dziś oczywiście mi nie
                          przeszkadza. Jest nadawany za ofiarność i rycerskość na polu bitwy
                          (www.bundeswehra.de In der Traditionspflege der Bundeswehr haben besondere
                          Bedeutung: das Eiserne Kreuz als nationales Erkennungszeichen und als Sinnbild
                          für Tapferkeit, Freiheitsliebe und Ritterlichkeit;
                          der Diensteid und das feierliche Gelöbnis der Soldaten als Bekenntnis und
                          Versprechen, der Bundesrepublik Deutschland treu zu dienen und das Recht und
                          die Freiheit des deutschen Volkes tapfer zu verteidigen. Uważam, ze pomniki z I
                          wojny powinny być nienaruszone łącznie z militarnymi symbolami i krzyżem
                          żelaznym. Natomiast jeśli dodaje się pod krzyżem żelaznym daty 1939-1945, to
                          ten symbol odsyła do najstraszliwszej wojny. Wówczas nadawany był nie tylko za
                          braterstwo na polu bitwy, ale również za zabijanie w imię obłąkańczej ideologii
                          Hitlera. Żołnierze nie bronili wolności narodu niemieckiego tylko przeciwnie
                          zniewalali europejskie narody. Był nadawany nie tylko żołnierzom, lecz także
                          strażakom ratujących mieszkańców z pożaru bombardowanych miast. Te ostatnie
                          miały inną wstążkę. Ze względu na kontekst ustawa o odznaczeniach zabrania
                          noszenia z żelaznym krzyżem wstążki, która wskazuje, że został nadany za
                          działania wojenne II wojny.
                          Dziękuję za poparcie i cieszę się, że mogę z Panem dzielić się swoimi poglądami.

                          Daltego uważam, że na upamiętnieniach żołnierzy niemieckich poległych w II
                          wojnie powinny być krzyże chrześcijańskie.
                          Proszę zwrócić uwagę, że dzis w Polsce nie wiesza się czerwonych sztandarów, bo
                          komunistyczne władze zohydziły ten symbol walki o prawa robotników. Natomiast
                          we Włoszech, Austrii czy Niemczech widziałam czerwone flagi podczas
                          manifestacji związkowych.
                          • Gość: adi Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.01.03, 23:50
                            Gość portalu: Danuta Berlinska napisał(a):

                            > Przepraszam, ale muszę dać krótki wykład z socjologii. Znaczenie symbolu
                            zależy
                            >
                            > od kontekstu. Krzyż żelazny na samolotach Bundeswehry dziś oczywiście mi nie
                            > przeszkadza. Jest nadawany za ofiarność i rycerskość na polu bitwy
                            > (www.bundeswehra.de In der Traditionspflege der Bundeswehr haben besondere
                            > Bedeutung: das Eiserne Kreuz als nationales Erkennungszeichen und als
                            Sinnbild
                            > für Tapferkeit, Freiheitsliebe und Ritterlichkeit;
                            > der Diensteid und das feierliche Gelöbnis der Soldaten als Bekenntnis und
                            > Versprechen, der Bundesrepublik Deutschland treu zu dienen und das Recht und
                            > die Freiheit des deutschen Volkes tapfer zu verteidigen. Uważam, ze pomniki z
                            I
                            >
                            > wojny powinny być nienaruszone łącznie z militarnymi symbolami i krzyżem
                            > żelaznym. Natomiast jeśli dodaje się pod krzyżem żelaznym daty 1939-1945, to
                            > ten symbol odsyła do najstraszliwszej wojny. Wówczas nadawany był nie tylko
                            za
                            > braterstwo na polu bitwy, ale również za zabijanie w imię obłąkańczej
                            ideologii
                            >
                            > Hitlera. Żołnierze nie bronili wolności narodu niemieckiego tylko przeciwnie
                            > zniewalali europejskie narody. Był nadawany nie tylko żołnierzom, lecz także
                            > strażakom ratujących mieszkańców z pożaru bombardowanych miast. Te ostatnie
                            > miały inną wstążkę. Ze względu na kontekst ustawa o odznaczeniach zabrania
                            > noszenia z żelaznym krzyżem wstążki, która wskazuje, że został nadany za
                            > działania wojenne II wojny.
                            > Dziękuję za poparcie i cieszę się, że mogę z Panem dzielić się swoimi
                            poglądami
                            > .
                            >
                            > Daltego uważam, że na upamiętnieniach żołnierzy niemieckich poległych w II
                            > wojnie powinny być krzyże chrześcijańskie.
                            > Proszę zwrócić uwagę, że dzis w Polsce nie wiesza się czerwonych sztandarów,
                            bo
                            >
                            > komunistyczne władze zohydziły ten symbol walki o prawa robotników. Natomiast
                            > we Włoszech, Austrii czy Niemczech widziałam czerwone flagi podczas
                            > manifestacji związkowych.


                            wg. mnie jest to po prostu szukanie dziury w calym. nie mam nic przeciwko
                            normalnemu krzyzowi ponad latami 1939-45. tylko wtedy nalezaloby postawic nowy
                            pomnik bez okaleczania starego. a propos krzyza chrzescijanskiego: ten nie byl
                            dla was polakow tez nigdy swietoscia! nie pani pojezdzi po okolicy i pooglada
                            sobie okalaczone lub pousuwane krzyze na polach, we wioska w miastach, w
                            klasztorach... i to tylko dlatego, ze mialy jedno zdanie z biblii w jezyku
                            niemieckim!!!
                            i to nie tylko przed 1990 !!!! wiele z nich sprowanowano po tej dacie!
                            • Gość: LUKE Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 31.01.03, 04:14
                              Do pani Berlinskiej to moze jeszcze krzyze przydrozne usuniecie ?bo tam napisy
                              w jezyku niemieckim to sa na niektorych usuniete nich pani pojezdzi nie tylko
                              opolskie ale Nysa Grotkow i inne miejscowosci tam gdzie repartianci mieszkaja
                              dla nas to czysta prowokacja polska wchodzi do EUROPY a haken krouzow tam
                              nie ma pani Berlinska ale z glupim krzyzem tyle problemow mysle ze to sie
                              ureguluje i zostanie jak jest !
                          • Gość: LUKE Re: O niemieckich pomnikach Ofiar Wojen IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 31.01.03, 04:04
                            Do pani Berlinskiej jeszcze jedno a kiedy jak pomniki byla podpalane czy
                            napady na biura mniejszosci to co tego nie bylo tylko jedno powiem dzisaj
                            pomniki a jutro ludnosc slaska ?Czy my mamy miec strach na wlasnej ziemi do
                            tego dochodzi !!
    • Gość: czytelnik Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: 195.205.69.* 29.01.03, 21:00
      Czyż nie należy usunąć również czerwonej gwiazdy z cmentarza
      żołnierzy Armii Czerwonej przy ul. Katowickiej? Oddajmy pamięć
      ludziom, nie systemom.
      • Gość: LUKE Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.01.03, 21:06
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > Czyż nie należy usunąć również czerwonej gwiazdy z cmentarza
        > żołnierzy Armii Czerwonej przy ul. Katowickiej? Oddajmy pamięć
        > ludziom, nie systemom.
        Moze ja usuniemy a nasze pomniki zostawimy bo ta czerwona gwiazda nas nie
        wyzwolila tylko przyniosla mordowanie dla niektorych podkreslam dla
        niektorych !
        • Gość: werty Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.03, 18:17
          Znischczycie nasche pomniki proscze!!! jak polska wejdzie do uni to je
          odbudujemy a nas nigdy nie znischczycie!! slask dopiero teraz obudzil sie ze
          snu mlodzi ludzie tak jak ja dowiaduja sie co stalo sie po wojnie!! dlaczego
          nie ucza w szkolach prawdy tylko same klamstwa nikt nie mowi o zbrodniach
          polakow o wygnanu ludnosci ze slaska!!!! nie polacy maja zawsze czyste rece??
          • Gość: FAN kochani Niemcy IP: 213.25.85.* 31.01.03, 20:43
            Gość portalu: werty napisał(a):

            > Znischczycie nasche pomniki proscze!!! jak polska wejdzie do uni to je
            > odbudujemy a nas nigdy nie znischczycie!! slask dopiero teraz obudzil sie ze
            > snu mlodzi ludzie tak jak ja dowiaduja sie co stalo sie po wojnie!! dlaczego
            > nie ucza w szkolach prawdy tylko same klamstwa nikt nie mowi o zbrodniach
            > polakow o wygnanu ludnosci ze slaska!!!! nie polacy maja zawsze czyste
            rece??

            Nie wiem czy Polacy mają zawsze czyste ręe , ale jak słyszę o Niemcach
            mających czyste ręce to zbiera mnie pusty śmiech.Ludzie przestańcie się
            gloryfikować bo zaraz okaże sie , że to Polacy rozpoczęli II wojnę światową ,
            wymyślili obozy zagłady a hitleryzm i nazizm to też nasz wynalazek.
            Ludzie trochę pokory bo inaczej nigdy sie będzie porozumienia .Bufony z was i
            tyle !!!
            • Gość: harry Re: kochani Polacy! IP: *.proxy.aol.com 01.02.03, 17:02

              >
              > Nie wiem czy Polacy mają zawsze czyste ręe , ale jak słyszę o Niemcach
              > mających czyste ręce to zbiera mnie pusty śmiech.Ludzie przestańcie się
              > gloryfikować bo zaraz okaże sie , że to Polacy rozpoczęli II wojnę światową ,
              > wymyślili obozy zagłady a hitleryzm i nazizm to też nasz wynalazek.
              > Ludzie trochę pokory bo inaczej nigdy sie będzie porozumienia .Bufony z was i
              > tyle !!!

              Co ma piernik do wiatraka? Chyba nie przeczytales wdokladnie wszystkich
              dyskusji,albo rozumujesz wszystko prymitywnie ,zgodnie z zasada Kazdy Niemiec
              to hitlerowiec.
              PODKRESLAM!,nam w tej calej sprawie nie chodzi o gloryfikowanie nazizmu w
              jakiejkolwiek postaci,nawet nie Wehrmacht! Nam chodzi o upamietnienie
              szeregowych zolnierzy niemieckich,A wiec takze ze Slaska ,ktorzy
              zgineli ,glownie na froncie wschodnim ,pod Stalingradem.Zgineli nie za
              Hitlera,moze mysleli ,ze ida wyzwalac Rosje z komunizmu,dyktatora Stalina i
              jego lagrow.Ten sam cel przyswiecal takze polskim zolnierzom ,ktora napadla te
              sama Rosje w 1921 roku.Historia tak sie potoczyla ,a nie inaczej.Dzisiaj Niemcy
              nie maja nic wspolnego z ideologia faszystowska,takze mlode pokolenie wzelo na
              siebie odpowiedzialnosc za zbrodnie ,dokonane glownie na Zydach.
              Nie mozna jednak winic za wojne zwyklych zolnierzy.My uwazamy ze nalezy im sie
              szacunek.Nie ma wojen slusznych i nieslusznych.Wszyscy sa jej ofiarami.
              Pomniki nasze sa po to by mozna bylo naszych ojcow,dziadkow i pradziadkow
              wspomniec,gdyz czesto nie ma po nich nawet grobow,a jak sa to w dalekiej Rosji.
              To sa Kriegsopferdenkmaeler,czyli Pomniki Ofiar Wojen,a nie hitlerowskie
              pomniki.I nie sa wymierzone w uczucia narodowe Polakow.Jezeli Polacy tak
              myslicie jestescie ofiara propagandy czesci polskiej prasy.
              Gott mit Euch und uns!
              • Gość: LUKE Re: kochani Polacy! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 01.02.03, 20:00
                Do wszystkich Polakow kolega HARRY ma racje to nie pomniki upamietnajace
                hitlera ale naszych bliskich ktorzy zgineli na wszyskich frontach Europy
                iSWIATA mysle ze mamy o czym pamietac bo po niektorych naszych bliskich nie
                zostal nawet grob !!!!!!!!A wy chcecie nam dyktowac co z tymi pomnikami do
                zrobienioa jest .Polacy pomyscie troche i nie robcie nienawisci .GOTT MIT UNS
                UND MIT EUCH ale tego chyba nie zabronicie !
                • Gość: Oberland Re: kochani Polacy! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 02.02.03, 21:09
                  Pomniki zostana izoszac musza jezeli nie chcecie nienawisci ktora trwala od
                  1945 do 1990 i dzisiaj troche lepiej wyglada .GOTT MIT UNS !
                  • Gość: xxx Re: kochani Niemcy! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 06:43
                    Polecam stronę o nienawiści, która trwała od 1939 r.

                    motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html


                    • Gość: harry Re: kochani Niemcy! IP: *.proxy.aol.com 04.02.03, 13:25
                      Gość portalu: xxx napisał(a):

                      > Polecam stronę o nienawiści, która trwała od 1939 r.
                      >
                      > motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html
                      >
                      >
                      Kwestia zydowska,nalezy do najbardziej tragicznych w stosunkach niemiecko-
                      zydowskich.Niemcy po wojnie (Niemcy,czyli i panstwo i narod) wziely na siebie
                      cala odpowiedzialnosc za Holocaust. Przez dziesieciolecia Polacy odcinali z
                      tego kupony ,przedstawiajac sie w roli ofiary.Mimo iz w Oswiecimiu zginelo 95%
                      Zydow ,polskie wladze chyba po 1968 roku zlikwidowali nawet pawilon zydowski.
                      A co do nienawisci do Zydow w okresie miedzywojennym Polacy byli w tym nawet
                      lepsi od Niemcow.O ile w Niemczech antysemityzm byl "panstwowy" to w II
                      RP "ludowy".A eksplozja tej nienawisci do Zydow nastapila w czasie okupacji
                      niemieckiej! (Jedwabne i inn.) Nie lepiej bylo tez w powojennej Polsce (pogrom
                      w Kielcach)
                      • Gość: xxx Re: kochani Niemcy! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 14:35
                        Gość portalu: harry napisał(a):

                        > Gość portalu: xxx napisał(a):
                        >
                        > > Polecam stronę o nienawiści, która trwała od 1939 r.
                        > >
                        > > motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html
                        > >
                        > >
                        > Kwestia zydowska,nalezy do najbardziej tragicznych w stosunkach niemiecko-
                        > zydowskich.Niemcy po wojnie (Niemcy,czyli i panstwo i narod) wziely na siebie
                        > cala odpowiedzialnosc za Holocaust. Przez dziesieciolecia Polacy odcinali z
                        > tego kupony ,przedstawiajac sie w roli ofiary.Mimo iz w Oswiecimiu zginelo
                        95%
                        > Zydow ,polskie wladze chyba po 1968 roku zlikwidowali nawet pawilon zydowski.
                        > A co do nienawisci do Zydow w okresie miedzywojennym Polacy byli w tym nawet
                        > lepsi od Niemcow.O ile w Niemczech antysemityzm byl "panstwowy" to w II
                        > RP "ludowy".A eksplozja tej nienawisci do Zydow nastapila w czasie okupacji
                        > niemieckiej! (Jedwabne i inn.) Nie lepiej bylo tez w powojennej Polsce
                        (pogrom
                        > w Kielcach)

                        Na zdjęciach obrazujących zbrodnie Wehrmachtu są przede wszystkim mężczyźni,
                        kobiety, dzieci wieszani za pomoc partyzantom lub za udział w ruchu oporu. Na
                        tle szubienic pozują do zdjęć zwykli żołnierze, zadowoleni z dobrze spełnionego
                        obowiązku. Sa też zdjęcia ilustrujące taktykę spalonej ziemi. Nie twierdzę, że
                        wszyscy żołnierze niemieccy gorliwie prześladowali ludność cywilną, przeciwnie
                        jest wiele świadectw, że podbitej ludności okazywali życzliwość.
                        Holocaust - to przemysł śmierci, antysemityzm to ideologia państwa, której
                        niewielu miało odwagę się przeciwstawić. Polecam "Społeczną historię III
                        Rzeszy" Grueneberga. Kryształową noc robiła policja? Kto zajął mieszkania,
                        warsztaty pracy, sklepy po najpierw wyrzuconych, później mordowanych Żydach z
                        III Rzeszy? Państwo? Kto konwojował transporty Żydów z całej Europy, kto robił
                        eksperymenty medyczne w Ravensbrueck, Auschwitz itd.?
                        Żyd z Hrubieszowa, który ocalał z zagłady dzięki Polakom wspominał: wydawało
                        mi się, że świat oszalał, ludzie, których nigdy nie widziałem, nic im nie
                        zrobiłem ścigają mnie jak dziką zwierzynę. Do dziś największe umysły poszukują
                        odpowiedzi na pytanie, jak to stało się mozliwe, aby cywilizowany naród, który
                        wydał tylu wielkich myślicieli został zaprzęgnięty w machinę śmierci, nie
                        sprzeciwił się traktowaniu ludzi jak insekty i zabijaniu ich cyklonem B.
                        W Polsce nigdy nie uchwalono ustaw na wzór ustaw norymberskich pozbawiających
                        Żydów ochrony prawnej. Państwo polskie stało na straży prawa. Męty zdarzają się
                        w każdym narodzie, ale Jedwabne nie byłoby mozliwe w II RP, natomiast Niemcy
                        paląc 1000 Żydów w synagodze w Białymstoku dali sygnał: teraz wolno!
                        Ostatnia sprawa, jeśli w Auschwitz zginęło około 100 tys. Polaków, to nie ma o
                        czym mówić? A profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego podstępnie zebrani
                        na "inauguracji" roku akademickiego w 1939 r., następnie wywiezieni do kacetów,
                        a profesorowie Uniwersytetu Lwowskiego zamordowani po wkroczeniu Niemców do
                        Lwowa, a Palmiry - miejsce masowej egzekucji inteligencji polskiej, a śmierć
                        Warszawy? Pacyfikacje Zamojszczyzny? Ta lista naprawdę jest długa. Nie widzę
                        potrzeby jej kontynuować, bo jest obszerna literatura na ten temat.
                        Ostatnia sprawa: kwestia żydowska dotyczy również stosunków polsko-niemieckich.
                        W czasie wojny ginęli Polacy żydowskiego pochodzenia - zasymilowani Żydzi,
                        polscy uczeni, artyści, lekarze; ginęli Żydzi obywatele polscy, a stanowili
                        największe skupisko w Europie. Norman Davis napisał: „W Polsce istniała
                        wprawdzie krzywda i niesprawiedliwość, ale nie było masowego umierania z głodu
                        i masowych morderstw jak w Rosji, nie było uciekania się do bestialskich metod,
                        jakimi posługiwał się faszyzm czy stalinizm. Absurdem byłoby [...] sugerować,
                        że niewygody, jakich doświadczali Żydzi pod polskimi rządami, są w jakimkolwiek
                        sensie porównywalne z okropnościami Oświęcimia”.

                        • Gość: Safona Re: kochani Niemcy! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 00:39
                          Do powyższej wypowiedzi trzeba dodać dane statystyczne: W wyniku Holocaustu
                          niemieccy nazisci wymordowali 6 mln Żydów - w tym 3 mln obywateli polskich.
                          Łączne straty obywateli polskich w czasie II wojny wynosiły 6 mln, a więc 3 mln
                          Polaków zginęło w wyniku nazistowskiego i stalinowskiego terroru. Są to liczby
                          przerażające! A jeśli do tego dodać prawie 10 mln Niemców, którzy stracili
                          życie i 20 mln obywateli radzieckich, którzy zginęli nie tylko z rąk
                          niemieckich, ale także w stalinowskich łagrach, to doprawdy nie rozumiem jak
                          można kwestionować, że należy czcić ofiary wojny.
                          Pytanie do Harrego: czy smierć milionów w komorach gazowych Oświęcimia,
                          Majdanka, Treblinki jest bardziej humanitarna od śmierci w trakcie dzikich
                          pogromów?
                          Czy wśród Niemców są przykłady takiego bohaterstwa jak Jana Karskiego - kuriera
                          z Warszawy, który przedostał sie do Bełżca w ubraniu estońskiego strażnika i
                          następnie przekazał prezydentowi USA raport, który jest najbardziej
                          przerażającym dokumentem na temat Holocaustu, czy Witold Pilecki - oficer AK,
                          który w 1941 r. dał się aresztować i stał się więźniem Auschwitz, zorganizowal
                          tam ruch oporu, uciekł i przekazał rządowi londyńskiemu pierwszy raport o
                          zagładzie? To, co jest najbardziej przerażające: alianci nie dali wiary tym
                          doniesieniom i nie zrobiono nic, aby zatrzymać spiralę śmierci.
                          Od 1990 roku polscy historycy wypełniają białe plamy i przemilczenia, prostują
                          kłamstwa komunistycznej propagandy. Proszę podawać argumenty z III RP, a nie
                          rodem z PRL.
                          • Gość: harry Re: kochani Niemcy! IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 11:12
                            wszystkie fakty z dwu powyzszych wypowiedzi sa mi znane (sa wszystkim znane) i
                            nikt nie zamierza ich kwestionowac.Jednakze podstawowe pytanie jest ,czy ma to
                            bezposredni zwiazek,z obeliskami upamietniajacymi zolnierzy niemieckich ze
                            Slaska opolskiego? Czy ci wymienieni na tych skromnych pomnikach z imienia i
                            nazwiska zolnierzy takze nalezy jednym zamachem uznac za zbrodniarzy ,tylko
                            dlatego ze Wehrmacht byl czescia nazistowskiego panstwa.Przeciez ,ciagle to
                            podkreslamy to nie sa pomniki chwalace II Rzesze ani nawet chwalace bohaterstwo
                            Wehrmachtu,tylko oddajace hold poszszegolnym zolnierzom.
                            I moim zdaniem szeregowym zolnierzom nalezy sie szacunek po smierci,jezeli nie
                            ma udokumentowanych zbrodni tego zolnierza.
                            Ludnosc Slaska ( awiec i opolszczyzny) takze zostala w najdotkliwszy sposob
                            dotknieta wojna i nam inne symbole moga przeszkadzac.Nie tylko czerwona gwiazda.
                            • Gość: LUKE Re: kochani Niemcy! IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 05.02.03, 19:51
                              Jeszcze raz dziekuje myslalem ze tylko ja bronie naszego ale to jest
                              racja ,jak my zostalismy dotknieci ta wojna najpierw sowieci a potem polska co
                              skutki widac do dzisiaj nie tylko nasi czyli zolnierze Wechrmahtu czy innych
                              organizacji byli zbrodniarzami ale tez ci ktorzy przysli do nas po 1945 roku
                              ani jednych ani drugich nie prosilismy .A co do pomnikow to sa ppomniki ktore
                              maja pamiec naszych bliskich walczacych na wszystkich frontach swiata nie dla
                              faszyzmu ale za ojczyzne ktorzy zostali w te wojne wplutani a jestem
                              przekonany ze to nie wojna tylko przeciw narodowi POLSKIEMU podkreslam .a
                              pomniki prosze zostawic bo to sa z 1 i 2 wojny swiatowej sco do 1 to nic nie
                              ma wspolnego z faszyzmem ?SCHLESIEN GLÜCK AUF .Harry dzieki za dobre slowa .
                              • Gość: Safona Re: kochani Niemcy! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 22:27
                                Czy żołnierze Wehrmachtu walczyli za ojczyznę jako korpus pokoju - podbijając
                                Polskę, Belgię, Holandię, Francję, Jugosławię, Norwegię, Danię, Grecję itd.,
                                atakując Wielką Brytanię - bombardując Warszawę, Rotterdam, Londyn i
                                Cantenburry,wreszcie atakując Związek Radziecki? Zwłaszcza w Europie Wschodniej
                                była to wojna totalna! Sądzili, że walczą za ojczyznę, a tak naprawdę
                                realizowali plan Hitlera zdobycia lebensraum i uczynienia z narodów
                                słowiańskich głodujacych niewolników. "Armia inwazyjna, trzy miliony
                                niemieckich żołnierzy miały być żywione przez okupowany kraj- stwierdził gen.
                                Manfred Messerschmidt - Mozna sobie wyobrazić, co zostawało dla ludności
                                cywilnej nie mówiąc o jeńcach". Zmuszeni do uczestnictwa w tak straszliwej
                                wojnie są OFIARAMI nazistowskiej ideologii i Hitlera. Krzyż żelazny może być na
                                pomnikach upamiętniających poległych żołnierzy w I wojnie. Umieszczony wraz z
                                datami 1939-1945 jest symbolem odznaczenia Wehrmachtu, nadawanego za
                                zniewolenie narodów Europy, a także za zbrodnie. Żołnierze Wehrmachtu jako
                                OFIARY mają prawo do upamiętnienia i napisu na pomnikach Unsere Opfern i krzyża
                                chrześcijańskiego, który jest symbolem cierpienia. Krzyż żelazny w czasie II
                                wojny symbolizuje nie tylko odwagę na polu bitwy, ale także zadawane cierpienie
                                innym! Za dezercję groziła kara śmierci, więc musieli walczyć, chociaż wielu
                                spośród nich nie chciało! Dlatego są OFIARAMI wojny rozpętanej przez Hilera,
                                zwłaszcza ci, którzy jak napisał Wolfram Wette, jeszcze dziś nie mogą o niej
                                mówić, ponieważ zostali przez nią zbytnio doświadczeni, a tym samym obciążeni.
                                Przypominam dekret Federalnego Ministerstwa Obrony, że Wehrmacht jako część
                                reżimu bezprawia nie może stanowić dla Bundeswehry źródła tradycji.
                                Wehrmacht liczył 18 mln żołnierzy i nikt nie twierdzi, że wszyscy byli
                                zbrodniarzami. Dlatego mają prawo do pamięci bez militarnych symboli
                                Wehrmachtu, a takim symbolem jest krzyż żelazny z datami 1939-1945. Dlaczego
                                nie można go zamienić na chrześcijański i odciąć się jak Bunswehra od tradycji
                                Wehrmachtu?
    • Gość: BURK Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 08:23
      Szkoda, że to kolejna gierka towarzyszy z SLD i MN.Leszkowi P chodzi o lepszą
      prasę i pokazanie że coś jednak robi a KROOOOLOWI - gra o stołeczki w
      Brukseli,czy nie zauważyliście że bieg szczurków już się zaczął ?
      • Gość: XXX Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 06.02.03, 21:39
        My nie szczurki tylko prawowici mieszkancy tej ziemi , awy to niewiedomo co ?
        50 lat propagandy polskiej to czy nie za duzo ????
    • Gość: Alzatczyk Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 06.02.03, 22:25
      Mieszkam juz od wielu lat we Francji,a dokladniej w Alzacji na samej granicy z
      Niemcami.
      Przypadkowo wszedlem na te strony.
      Jednak co tutaj wypisuja tak zwani Niemcy to istne szalenstwo.
      Nic nie zrozumieli z historii!!!!!!
      Kazdy narod ma cos na sumieniu,jednak spalic zywcem miliony ludzi to potrafia
      tylko Niemcy.
      Ich najwiekszy wklad w rozwoj Europy to niestety rozpetanie dwoch wojen
      swiatowych.
      Na koniec moge powiedziec jeszcze tylko jedno.
      Po wojnie w USA w niektorych kregach mowilo sie nawet o planach wykastrowania
      wszystkich Niemcow,kiedys sluchalem tego z niedowierzaniem,ale po takiej
      lekturze moze jednak nie bylo to zupelnie pozbawione sensu.
      • Gość: Normalny Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.pppool.de 07.02.03, 07:38
        Koles uwazaj co ciebie nie wykastruja bo jestes w alzacji a co do wojny to
        wszyscy wiedza co bylo tylko wy jedno a to samo Niemcy zaplacili to co
        zrobili a WY ?Miliony opfer wypedzenia z Niemieckiego Wschodu to malo ????Czy
        to jest czyste sumienie !!!
        • kaixo O polackich pomnikach na Slasku 07.02.03, 10:18
          To oburzajace, aby na naszej slaskiej ziemi staly pomniki bandytow, zbrodniarzy
          i ludzi, ktorzy w historii pelnili role wpolczesnych Karadziciow i
          Miloszewiciow.

          Panie Przewoznik i Pani Berlinska!

          1. Jestem zbulwersowany faktem zlokalizowania na Gorze Sw. Anny, miejscu kultu
          religijnego mojej swietej wiary katolickiej, pomnika pospolitych bandziorow,
          ktorzy w latach 1919-1921 uzbrojeni w karabiny, pistolety, wspierani przez
          armie sasiedniego kraju pustoszyli gornoslaskie miasta i wsie! Proponuje, aby z
          pomnika na Gorze Sw. Anny usunieto wszelkie napisy, ktore mnie, jako
          Gornoslazaka obrazaja lub moga draznic moich ziomkow. Jesli jest to niemozliwe,
          to proponuje przy pomniku ustawic tabliczki w dialekcie slaskim i jezyku
          niemieckim informujace o tym kogo pomnik dotyczy i jaka jest jego wymowa. Na
          wszelki wypadek proponuje dodac takze tabliczki w jezyku francuskim, wloskim i
          angielskim, tak aby rodziny zolnierzy z tych krajow, ofiar dzialalnosci owych
          uzbrojonych band (nazwa stosowana na okreslenie np. zolnerzy UPA)rowniez
          wiedzialy czego dotyczy ow pomnik.

          2. Jestem zbulwersowany postawieniem w Gliwicach, na jednym z centralnym
          placow pomnika Jozefa Pilsudskiego i nazwaniem owego placu jego imieniem.
          Zadam, aby zdemontowano pomnik, albo przynajmniej z jego cokolu zdjeto postac
          czlowieka, ktory kojarzy sie z imperialnymi zapedami wzgledem Litwy, Bialorusi
          i Ukrainy i ktory nie moze byc oceniany inaczej jak wspolczesnie Slobodam
          Milosevic. Nie zgadzam sie, aby w drugim co do wielkosci miescie Gornego Slaska
          stal pomnik, ktory w oczywisty sposob obraza moje gornoslaskie patriotyczne
          przekonania i stanowi oczywista obraze mojej osoby.

          3. Jestem zbulwersowany postawieniem w Katowicach, na jednym z centralnym
          placow pomnika Wojciecha krofantego. Zadam, aby zdemontowano pomnik, albo
          przynajmniej z jego cokolu zdjeto postac czlowieka, ktory byl odpowiedzialny za
          wywolanie najwiekszych na Gornym Slasku bratobojczych walk-wojny domowej nie
          rozniacej sie zbytnio od obrazow jakie znamy z przekazow telewizyjnych z Bosni
          i Hercegowiny czy Chorwacji... Nie zgadzam sie, aby w najwiekszym miescie
          Gornego Slaska stal pomnik, ktory w oczywisty sposob obraza moje gornoslaskie
          patriotyczne przekonania i stanowi oczywista obraze mojej osoby.

          Podobnych przykladow moge przytoczyc setki.
          Panie Przewoznik oplacany z moich pieniedzy: zadam jasno! Czekam na panskie
          opinie w tej sprawie, zadam aby wyjasnil mi Pan jak to jest mozliwe, aby w
          wolnej podobno Polsce staly takie pomniki i co zamierza Pan z tym zrobic.
          Zadam jasnych i konkretnych odpowiedzi.

          KAIXO
          Gornoslaski Komitet Walki
          z Obrazliwymi Pomnikami
          • Gość: Oberland Re: O polackich pomnikach na Slasku IP: *.pppool.de 07.02.03, 13:25
            Tak to racja pomniki bandytow ,kto to chcial ?Nasz pomnik zostal zburzony tyko
            jedna propaganda !!
          • stefan_ems Re: O polackich pomnikach na Slasku 07.02.03, 15:15
            kaixo! A poczytaj to:

            "To oburzajace, aby na naszej ukrainskiej ziemi staly pomniki bandytow,
            zbrodniarzy i ludzi, ktorzy w historii pelnili role wpolczesnych Karadziciow i
            Miloszewiciow.
            Polacy!
            Jestem zbulwersowany faktem zlokalizowania we Lwowie, miejscu kultu
            religijnego mojej swietej wiary prawoslawnej, cmentarza orlat - pospolitych
            bandziorow, ktorzy w latach 1919-1921 uzbrojeni w karabiny, pistolety,
            wspierani przez armie sasiedniego kraju pustoszyli ukrainskie miasta i wsie!
            Proponuje, aby z usunieto tam wszelkie napisy, ktore mnie, jako Ukrainca
            obrazaja lub moga draznic moich ziomkow."



            > Stefan
            > Ukrainski Komitet Walki
            > z Obrazliwymi Pomnikami
        • Gość: a Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: 213.17.147.* 07.02.03, 15:59
          Gość portalu: Normalny napisał(a):

          > Koles uwazaj co ciebie nie wykastruja bo jestes w alzacji a co do wojny to
          > wszyscy wiedza co bylo tylko wy jedno a to samo Niemcy zaplacili to co
          > zrobili a WY ?Miliony opfer wypedzenia z Niemieckiego Wschodu to malo ????Czy
          > to jest czyste sumienie !!!
          Ubolewam, ze jeszcze tylu zostalo.
          Uwazam, aby byl remis cyt. "..Niemcy zaplacili to co
          > zrobili.." i aby nie mowic juz o tym nalezaloby tyle samo ich spa...
      • Gość: harry Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 17:51
        Prawda jest ze w okresie wojny zginelo miliony Zydow.
        Ale pierwszy raz slysze ze spalono Zydow zywcem.Tego nawet Zydzi nie mowia.
        Nie tylko Niemcy (tzn.panstwo nazistowskie) wywozili Zydow do obozow,ale przede
        wszystkim sprzymierzency Hitlera,ktorzy byli niemal w kazdym kraju.
        W samej petainowskiej Francji,tzw.wladze kolaboracyjne byly nawet w tym
        sumienniejsze od samych wladz niemieckich.
        Nigdy jednak sama niemiecka ludnosc cywilna tego nie dokonala,natomiast to
        POLACY SPALILI ZYDOW 8W TYM KOBIETY I DZIECI) W JEDWABNEM i INNYCH MIASTACH !
        Polacy nie maja moralnego prawa wypowiadac sie na temat holocaustu,majac tez
        krew na rekach.
      • Gość: harry Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 17:53
        Prawda jest ze w okresie wojny zginelo miliony Zydow.
        Ale pierwszy raz slysze ze spalono Zydow zywcem.Tego nawet Zydzi nie mowia.
        Nie tylko Niemcy (tzn.panstwo nazistowskie) wywozili Zydow do obozow,ale przede
        wszystkim sprzymierzency Hitlera,ktorzy byli niemal w kazdym kraju.
        W samej petainowskiej Francji,tzw.wladze kolaboracyjne byly nawet w tym
        sumienniejsze od samych wladz niemieckich.
        Nigdy jednak sama niemiecka ludnosc cywilna tego nie dokonala,natomiast to
        POLACY SPALILI ZYDOW 8W TYM KOBIETY I DZIECI) W JEDWABNEM i INNYCH MIASTACH !
        Polacy nie maja moralnego prawa wypowiadac sie na temat holocaustu,majac tez
        krew na rekach.
      • Gość: harry Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 17:59
        Prawda jest ze w okresie wojny zginelo miliony Zydow.
        Ale pierwszy raz slysze ze spalono Zydow zywcem.Tego nawet Zydzi nie mowia.
        Nie tylko Niemcy (tzn.panstwo nazistowskie) wywozili Zydow do obozow,ale przede
        wszystkim sprzymierzency Hitlera,ktorzy byli niemal w kazdym kraju.
        W samej petainowskiej Francji,tzw.wladze kolaboracyjne byly nawet w tym
        sumienniejsze od samych wladz niemieckich.
        Nigdy jednak sama niemiecka ludnosc cywilna tego nie dokonala,natomiast to
        POLACY SPALILI ZYDOW 8W TYM KOBIETY I DZIECI) W JEDWABNEM i INNYCH MIASTACH !
        Polacy nie maja moralnego prawa wypowiadac sie na temat holocaustu,majac tez
        krew na rekach.
      • Gość: HL Re: O poniemieckich pomnikach na Opolszczyźnie IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 18:09
        Gość portalu: Alzatczyk napisał(a):

        > Mieszkam juz od wielu lat we Francji,a dokladniej w Alzacji na samej granicy
        z
        >
        > Niemcami.
        > Przypadkowo wszedlem na te strony.
        > Jednak co tutaj wypisuja tak zwani Niemcy to istne szalenstwo.
        > Nic nie zrozumieli z historii!!!!!!
        > Kazdy narod ma cos na sumieniu,jednak spalic zywcem miliony ludzi to potrafia
        > tylko Niemcy.
        > Ich najwiekszy wklad w rozwoj Europy to niestety rozpetanie dwoch wojen
        > swiatowych.
        > Na koniec moge powiedziec jeszcze tylko jedno.
        > Po wojnie w USA w niektorych kregach mowilo sie nawet o planach wykastrowania
        > wszystkich Niemcow,kiedys sluchalem tego z niedowierzaniem,ale po takiej
        > lekturze moze jednak nie bylo to zupelnie pozbawione sensu.
        >
        To prawda ze w czasie wojny zginelo miliony Zydow. Nigdy jednak nie slyszalem
        by spalono ich zywcem. Takie sformulowanie dodaje emocji,i nie mozna tak to
        odbierac,zwlaszcza ze w jezyku polskim slowo Niemcay oznacza i panstwo i narod.
        Jak sie mowi ze Niemcy spalili zywcem miliony Zydow ,to takie sformulowanie nie
        jest prawdziwe.Zbrodni tej dokonalo niemieckie panstwo nazistowskie,przy
        wspolpracy wielu panstw i narodow.
        W samej petainowskiej Francji kolaboracyjne wladze byly nawet w wylapywaniu
        Zydow bardziej konsekwentne od wladz niemieckich.
        Natomiast to cywilna polska ludnosc spalila zywcem Zydow w Jedwabnem w tym
        kobiety i dzieci.
        Polacy nie maja wiec prawa stwac sie w pozycji lepszych moralnie od Niemcow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka