Dodaj do ulubionych

O "POWSTANIACH" SLASKICH

IP: *.nic.rlp 07.02.03, 12:56
List do córek w Ameryce

Obie moje córki zadajecie mi podobne pytanie dotyczące tak zwanego III
Powstania Śląskiego z 1921 r. »Dlaczego wasz dziadek, którego przecież dobrze
znałyście, brał udział w tym powstaniu, które ja nazywam “bratobójczą walką”,
czy też “lokalną wojną domową«?

Według Was, musiał przecież też wiedzieć, tak jak ja, czy Wy teraz, że to
powstanie było Górnoślązakom absolutnie niepotrzebne. Po co więc do niego
poszedł?

Po pierwsze, nie każdy biorący w nim udział po stronie polskiej, znalazł się
w jego szeregach ochotniczo, ze swej własnej dobrej woli. Ci, którzy brali w
nim ochotniczy udział lub byli wręcz jego współorganizatorami jako członkowie
POW (Polskiej Organizacji Wojskowej), też mieli swoje racje ukształtowane
przez polską prasę lub czasem, choć rzadziej przez księży będących polskimi
patriotami.

Wielu Ślązaków, zwłaszcza z najbiedniejszych warstw społecznych, uwierzyło w
obietnicę W. Korfantego, że jak tu przyjdzie Polska, to się częściowo
rozparceluje majątki wielkich niemieckich posiadaczy i każdy bezrolny
chałupnik czy wyrobnik, dostanie na własność swoją działkę roli i do tego
conajmniej jedną krowę. To dotyczyło biedoty wiejskiej. A robotnikom,
górnikom, hutnikom też obiecywano znaczną poprawę ich bytu jak nie będą przez
niemieckich przedsiębiorców wyzyskiwani.

Mówię tu o szeregowych uczestnikach powstania, a nie o oficerach, których
zresztą większość pochodziła z poza Górnego Śląska, głównie z Poznańskiego,
Galicji i Zagłębia Dąbrowskiego. Tak, że ja nawet do ochotniczych uczestników
tego powstania nie mam żadnych pretensji. Przytłaczająca ich większość była
święcie przekonana, że walczy o słuszną sprawę i zachowywała się poprawnie
nie okradając i nie mordując Niemców, i nie niszcząc ich dobytku. Lecz jak do
każdego ruchu zbrojnego, tak i do tego “przykleiło” się sporo szumowin,
mówiąc po śląsku “chacharstwa” i ci tym uczciwym powstańcom psuli opinię, nie
tylko na miejscu, lecz i na arenie międzynarodowej.

Tyle o tych, którzy sami, z własnej dobrej woli, czyli ochotniczo poszli do
powstania.

A co do tych drugich, czyli nie ochotników, których było znacznie więcej w
powstańczych baonach (tak nazywano powstańcze bataliony), to opowiem Wam,
moje Córy, jak to było z tym Waszym dziadkiem, jego bratem, czyli moim
wujkiem i pewnym dobrym znajomym z Rusinowic.

Wasz dziadek, a mój ojciec, miał w czasie wybuchu powstania (w nocy z 2/3
maja 1921 r.) 25 lat. Za sobą 4 lata w armii niemieckiego cesarza na froncie
francuskim. Zasłużył sobie tam na “żelazny krzyż”, skrzętnie przez całe lata
przechowywany w szufladzie “wertiku”, czyli ozdobnej szafce na bieliznę i
dokumenty.

Po powrocie z wojny pracował jako górnik na kopalni “Buchacz” w Radzionkowie-
Rajczy, a mieszkał w Boruszowcu. I tam go zostało to powstanie. Jego początek
w rejonie tarnogórskim wyglądał tak. Grupa członków POW z rejonu
tarnogórskiego została na parą dni wcześniej wezwana na zbiórkę do lasu w
okolicy Świerklańca i Nowego Chechła. Tam im zakomunikowano, że nadszedł
dzień powstania. Każdemu przydzielono odpowiednie zadanie. Wyglądało to mniej
więcej tak: Komendant wzywał do sienie 3-4 uczestników i przekazywał im co
następuje: “Ty Hubert jesteś z Boruszowca i znasz się tam dobrze. Tu masz do
pomocy dwóch chłopców z Hanuska i jednego ze Strzybnicy. Pójdziesz z nimi “na
gmina” w Boruszowcu i “powiysz tam”, że od teraz wy tam bydziecie rządzić, bo
jesteście przedstawicielami polskiej władzy, która od teraz na Górnym Śląsku
będzie panowała. Każcie sobie wydać spis poborowych i rezerwistów, czyli
wszystkich zdrowych “młodzioków” od 18-go życia. Na jego podstawie
roześlijcie im wszystkim pisma do polskiego powstańczego wojska. Z tym
powołaniem mają się tam a tam stawić”. Kropka.

I takie powołanie dostał zaraz na początku powstania również ojciec, a Wasz
dziadek. Wychowany w pruskiej dyscyplinie, urzędowe pismo potraktował
poważnie i poszedł do Rept, gdzie go skierowano. Tam większą ilość, podobnie
jak on zaciągniętych, ulokowano w wolno stojącej stodole między Reptami a
Tarnowskimi Górami. Te jeszcze nie były przez powstańców zajęte, podobnie jak
Bytom, Gliwice, Zabrze czy Katowice. Celem tego oddziału było zajęcie
Tarnowskich Gór, lecz nie było to łatwe, bo miejscowy
niemiecki “Selbstschutz” (samoobrona) trzymał się dzielnie i powstańców do
miasta nie wpuszczał. Tak to trwało przez parę dni, aż pod tarnogórski
dworzec przyjechał z Poznańskiego pociąg pancerny, uzbrojony w dość ciężkie
armaty. Dowództwo tego pociągu postawiło władzy miejskiej ultimatum - albo do
tej a tej godziny miasto poddadzą, albo ich artylerią zaczną ostrzeliwać jego
centrum, z ich pięknymi domami, sklepami i magazynami. No i rada miejska
zdecydowała się na kapitulację. I wtedy dopiero ten dziadkowy oddział
powstańczy ruszył od Rept ulicą Gliwicką do miasta. Zajął go bez jednego
strzału. O ile sobie dobrze przypominam, to chyba ich dowódca nazywał się
Józef Cebula.

Gdzieś w połowie lat 60-tych nagrałem ojcu, czyli waszemu dziadkowi spotkanie
w siedzibie tarnogórskiego ZBOWiDu (Związek Bojowników o Wolność i
Demokrację), do którego włączono w parę lat po wojnie również Związek
Weteranów Powstań Ślą

skich. Ojciec spotkał się tam z członkiem zarządu, który był odpowiedzialny
za sekcję powstańców śląskich, gdyż chciał się wystarać o tzw. “Dodatek
powstańczy” do swojej skromnej renty. A że była ona skromna, mogę Was
zapewnić, bo nie zaliczono mu do niej ani przedwojennych czyli polskich, ani
wojennych, czyli niemieckich lat pracy.

Towarzyszyłem ojcu na to spotkanie i byłem przy ich rozmowie obecny. Okazało
się, że należeli do tego samego oddziału. Powspominali wspólnych znajomych i
ten ich pobyt w owej stodole pod Reptami. A potem to ich wejście do
Tarnowskich Gór, po ich kapitulacji. Brzmiało to mniej więcej tak: “Pamiętasz
Franek jakoł wtedy w mieście panowała cisza? Wszystkie drzwi, okna, żaluzje
były pozamykane, a na ulicach ani człowieka. Oni się boli, że ich może
powybijomy, a my o tym ani nie myśleli”.

Ojciec na to: “No tak, nie dziwota, tak ich nastraszono. Ale już na drugi
dziyń piyrwsi zaczyli z domów wychodzić. Przeca my do nich nic nie mieli”.

No i naturalnie ów rozmówca potwierdził dziadkowi jego udział w powstaniu i
dostał ten skromny dodatek powstańczy do renty. A później jeszcze awans na
porucznika. Przyznawano go wówczas byłym powstańcom “hurtowo”.

Ojciec miał też brata, 5 lat młodszego. Nazywał się Karlik. Ten już na wojnie
światowej nie był, bo jak się skończyła miał 17 lat. Nie miał więc w sobie
niewiele z pruskiej dyscypliny. W czasie powstania miał 20 lat i też dostał
powołanie do powstańczego wojska. Była to jednak dusza dość rogata i nie
poszedł się zgłosić tam gdzie mu kazano. W domu powiedział jego ojcu, czyli
memu staruszkowi i siostrom, że on tam na żadne powstanie nie pójdzie, bo on
się z nikim bić nie chce. Dziś by go nazywano pacyfistą.

Skoro on nie poszedł, to za parę dni przyszło kilku do niego, po niego. Jak
mi ciotki, jego siostry, Anna i Marta wielokrotnie opowiadały, “naprali mu po
pysku, nakopali do d... i Karlik musiał z nimi pójść”. Na tym się opowieść
nie skończyła, bo ja, mały, dociekliwy szkrab, dopytywałem się, co było z
nimi dalej. Otóż ci z gminy nie byli za niego pewni, więc go do żadnego baonu
powstańczego nie wysłali, tylko zostawili u siebie na swe miejscowe potrzeby.

W Boruszowcu była duża, nowoczesna fabryka prochu, później przeobrażona na
fabrykę papieru. Ta potrzebowała dość dużo wody i tę pompowano z potoku
zwanego Stołą. Pompy znajdowały się w małym budyneczku niedaleko mostu
drogowego nad Stołą. Nazywano go
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwona Niedojadło Re: O 'POWSTANIACH' SLASKICH IP: 213.77.100.* 07.02.03, 18:51
      Proszę Cię Ober, o kontakt mailowy ze mną, bo bardzo ciekawa jestem ciągu
      dalszego twojej opowieści. Pisz na: iwona.niedojadlo@haus.pl. Pozdrawiam!
      • Gość: Oberglogauer Re: O 'POWSTANIACH' SLASKICH IP: *.nic.rlp 10.02.03, 12:58
        To niestety nie moj List. Czytalem go kiedys w jakies gazecie i mi sie podobal.
        Teraz go znalazlem przez przypadek na tej stronie:
        www.slonsk.de/http://www.echoslonska.com/0212/index.htm
        • Gość: eh Re: O 'POWSTANIACH' SLASKICH IP: *.sympatico.ca 10.02.03, 22:23
          Dlaczego Episkopat w Polsce POLSKE ZDRADZIL



          www.kielce.pl


          W odpowiedzi na liczne pytania, podajemy narodowosc arcybiskupów metropolitów i
          biskupów ordynariuszy, stanowiacych 1/3 czesc episkopatu jako jego
          kierownictwa.

          Niniejszy wstrzasajacy dla Polaków material jest prawdziwy.

          Narodowosc wymienionych tu osób jest udokumentowana danymi z tajnej kartoteki
          ludnosci Polski, za której udostepnienie dziekujemy odwaznym Polakom.

          Dziekujemy takze ksiezom - Polakom potwierdzajacym te dane.

          Scislosc danych kartoteki o osobach narodowosci zydowskiej wynika z faktu, iz
          od 1945 roku po dzien dzisiejszy Zydzi w Polsce, z mocy ustalen jaltanskich,
          stali sie uprzywilejowana warstwa rzadzaca, majaca prawo do wladzy i
          nadzwyczajnych swiadczen materialnych z tytulu strat poniesionych w czasie
          okupacji niemieckiej.

          Dlatego Zydzi sa zainteresowani ujawnieniem swej narodowosci, oczywiscie w
          wiekszosci przypadków poufnie, aby udawac Polaków i miec prawo do rzadzenia
          Polakami.


          Poznajmy zatem narodowosc czlonków kierowniczej czesci Episkopatu,

          a co za tym idzie, dowiedzmy sie, jaki naród w rzeczywistosci reprezentuja:


          Arcybiskup Metropolita Warszawski, Prymas Polski Kardynal Józef Glemp -
          narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Pomocniczy Warszawski, Sekretarz Generalny Episkopatu Polski -
          Bronislaw Dabrowski - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Krakowski - Kardynal Franciszek Macharski - narodowosc
          zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Wroclawski - Kardynal Henryk Gulbinowicz - narodowosc
          zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Gnieznienski - Henryk Muszynski - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Gdanski - Tadeusz Goclawski - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Katowicki - Damian Zimon - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Bialostocki - Edward Kisiel - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Lubelski - Boleslaw Pylak - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Lódzki - Wladyslaw Ziólek - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Poznanski - Jerzy Stroba - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Szczecinski - Marian Przykucki - narodowosc zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Warminski (Olsztynski) - Edmund Piszcz - narodowosc
          zydowska.
          Arcybiskup Metropolita Przemyski - Ignacy Tokarczuk - narodowosc ukrainska.
          Arcybiskup Nuncjusz Apostolski w Polsce - Józef Kowalczyk - narodowosc
          zydowska.
          Biskup Polowy Wojska Polskiego General - Slawon Leszek Glódz - narodowosc
          zydowska.
          Biskup Ordynariusz Drohiczynski - Wladyslaw Jedruszów - narodowosc ukrainska.
          Biskup Ordynariusz Lomzynski - Juliusz Paetz - narodowosc zydowska.
          Biskup Metropolita Czestochowski - Stanislaw Nowak - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Radomski - Edward Materski - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Sosnowiecki - Adam Smigielski - narodowosc polska.
          Biskup Pomocniczy Sosnowiecki, Zastepca Sekretarza Generalnego Episkopatu
          Polski - Tadeusz Pieronek - narodowosc polska.
          Biskup Ordynariusz Pelplinski - Jan Szlaga - narodowosc niemiecka.
          Biskup Ordynariusz Torunski - Andrzej Suski - narodowosc zydowska.
          Biskup Pomocniczy Gnieznienski, Delegat Prymasa Polski ds. Duszpasterstwa
          Poloni - Szczepan Wesoly - narodowosc zydowska
          Biskup Ordynariusz Wloclawski - Bronislaw Debowski - narodowosc zydowska.
          Biskup Pomocniczy Wloclawski, Kierownik Duszpasterstwa Rolników - Roman
          Andrzejewski - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Gliwicki - Jan Wieczorek - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Opolski - Alfons Nossol - narodowosc niemiecka.
          Biskup Ordynariusz Bielko-Zywiecki - Tadeusz Rakoczy - narodowosc zydowka.
          Biskup Ordynariusz Kielecki - Stanislaw Szymecki - narodowosc polska.
          Biskup Ordynariusz Tarnowski - Józef Zycinski - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Sandomierski - Waclaw Swierzawski - narodowosc polska.
          Biskup Ordynariusz Siedlecki - Jan Mazur - narodowosc polska.
          Biskup Ordynariusz Kaliski - Stanislaw Napierala - narodowosc polska.
          Biskup Ordynariusz Rzeszowski - Kazimierz Górny - narodowosc ukrainska.
          Biskup Ordynariusz Lubaczowski - Jan Srutwa - narodowosc ukrainska.
          Biskup Ordynariusz Koszalinsko-Kolobrzeski - Czeslaw Domin - narodowosc
          zydowska.
          Biskup Ordynariusz Zielonogórski - Józef Michalik - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Elblaski - Andrzej Sliwinski - narodowosc zydowska
          Biskup Ordynariusz Elcki - Wojciech Zieba - narodowosc zydowska.
          Biskup Pomocniczy Elcki - Edward Samsel - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Warszawsko-Praski - Kazimierz Romaniuk - narodowosc
          zydowska.
          Biskup Ordynariusz Lowicki - Alojzy Orszulik - narodowosc zydowska.
          Biskup Ordynariusz Plocki - Zygmunt Kaminski - narodowosc polska.
          Biskup Ordynariusz Legnicki - Tadeusz Rybak - narodowosc zydowska.
          Ksiadz Kapelan i Spowiednik w Kancelarii Prezydenta - Franciszek Cybula -
          narodowosc zydowska.
          Ksiadz byly Spowiednik Prezydenta - Henryk Jankowski - narodowosc niemiecka.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka