Dodaj do ulubionych

LPR: śmierć pedofilom

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 07:56
Sam postulat istnienia kary śmierci jest słuszny. Jednak jak zabierają się za
to narodowi socjaliści z LPR to pewne brunatne obrazy się od razu przesuwają
przed oczami. I to w przeddzień kampanii wyborczej - co za zbieg okoliczności :)
Obserwuj wątek
      • salmanassar1 Poczytaj zatem Evangelium Vitae 12.08.06, 19:05
        Papiez pisze tu wyraznie:

        "56. W tej perspektywie należy też rozpatrywać problem kary śmierci. Zarówno w
        Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej zgłasza się postulat
        jak najbardziej ograniczonego jej stosowania albo wręcz całkowitego zniesienia.
        Problem ten należy umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, która winna
        coraz bardziej odpowiadać godności człowieka, a tym samym — w ostatecznej
        analizie — zamysłowi Boga względem człowieka i społeczeństwa. Istotnie, kara
        wymierzana przez społeczeństwo ma przede wszystkim na celu „naprawienie
        nieporządku wywołanego przez wykroczenie”"

        Wiadomo powszechnie, ze Jan Pawel II byl przeciwnikiem kary smierci. Nie
        naciskal jednak w tej sprawie rzadow ani cial ustawodawczych zadnych krajow w
        imie ich suwerennosci.
        • Gość: Miko Relatywiści moralni z LPR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 20:03
          'Często myślą, że jak w dziesięciu przykazaniach jest też przykazanie "Nie
          zabijaj", to wyklucza to karę śmierci. Tłumaczymy, że Kościół dopuszcza taką karę'

          Nierelatywistyczny pogląd zakładałby, że jest jeden fundament i jest nim Bóg.
          Nakazy z X przykazań w takim ujęciu są traktowane w sposób absolutny - bez
          wyjątków, właśnie dlatego, że pochodzą wprost od źródła.
          Dzieci z LPR twierdzą - zgodnie z relatywistycznym podejściem - że nakazy
          moralne chrześcijaństwa są uzależnione od wydarzeń i miejsca (zgoda Kościoła
          -nawet gdyby ona istniała- to akt umiejscowiony w konkretnym kontinuum,
          natomiast zdanie Boga - nierelatywistyczne - jest poza tym problemem, tak jak
          problem samego Boga).
          Przy okazji, samozwańczym obrońcom świętości przydałaby się lektura Katechizmu
          Kościoła Katolickiego, bo się zapominają. Wierny katolicki nie ma prawa
          interpretować dowolnie zdania teologów, i na tym niech lepiej poprzestaną.

          Piszę to, nie będąc katolikiem, w imię uczciwości intelektualnej.
          • jajko69 zgadzam sie - jest jakis aneks do 10 przykazan? 12.08.06, 20:43
            "nie zabijaj, ale mozesz zabijac zwierzeta, mozesz na wojnie i mozesz, gdy
            stwierdzisz, ze to jest ok?"

            ja wiem, ze katolicy sobie wymyslaja takie bzdury jak "tradycja", ze wazne sa
            jakies tam sobory i slowa papiezy (dla mnie to manipulacja, nota bene), ale
            jesli ktos wierzy w boga i ma przykazania rzekomo od niego otrzymane, to chyba
            powinien sie ich trzymac. slowa sa jasne, wykladnia tu nie jest potrzebna.
            • rujawi bardziej papiescy od papieża 12.08.06, 21:08
              faszyści z LPRu zawsze byli bardziej papiescy od papieża o wejściu do UE gdy
              papież mówił swoje a oni podpierając sie jego autorytetem mówili co innego
              przypominać chyba nie muszę.
              ___
              www.nasznocnik.prv.pl
                  • Gość: Miś Falszywi prorocy i wyjatki od 10 przykazan IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 13.08.06, 00:41
                    LPR nie jest jedyna partia, ktora deklarujac sie chrzescijanska wybiera sobie
                    przykazania, ktore bedzie przestrzegac i te ktore bedzie ignorowac. Chyba
                    zawsze faszysci uwazali, ze przykazanie "Nie zabijaj" ich nie obowiazuje.
                    Rowniez przykazania milosci blizniego do nich sie nie odnosza.

                    A Jezus juz 2000 lat temu mowil, ze beda falszywi prorocy gloszacy, ze dzialaja
                    w imieniu Boga, a w rzeczywistosci nie majacy nic wspolnego z religia ani
                    Bogiem. Liga Polskich Rodzin dziala wiec zgodnie z tym co Jezus o ich typie
                    ludzi powiedzial.
                    • asmok6 Re: Falszywi prorocy i wyjatki od 10 przykazan 13.08.06, 02:59
                      Gość portalu: Miś napisał(a):

                      > A Jezus juz 2000 lat temu mowil, ze beda falszywi prorocy gloszacy, ze dzialaja
                      >
                      > w imieniu Boga, a w rzeczywistosci nie majacy nic wspolnego z religia ani
                      > Bogiem. Liga Polskich Rodzin dziala wiec zgodnie z tym co Jezus o ich typie
                      > ludzi powiedzial.

                      On chyba rzeczywiście był prorokiem. Żeby już 2000 lat temu przewidzieć
                      istnienie Rydzyka. Ja nawet nie wiem co będe robił jutro po południu.
                    • kapitan_s Re: Falszywi prorocy i wyjatki od 10 przykazan 13.08.06, 11:40
                      Jestem zdania, że życie może odebrać jedynie ten, kto je dał i.......taki jest
                      naturany proces istnienia oraz przemijania na tym padole. "Poprawianie" w tym
                      względzie Pana Boga jest wulgarnym przejawem ludzkiej buty oraz utopijnym,
                      manialaknym przkonaniem, że zło, jako takie, da się w ogóle zniszczyć. Jest
                      stawianiem siebie (LPR) ponad Prawem Naturalnym w którym zło, aczkolwiek naganne
                      i działajace szkodliwie, jednak warunkuje dobro i na wzajem. Bez minusa nie ma
                      plusa. Gdyby miało być inaczej to ten świat tak właśnie (według chciejstwa LPR)
                      byłby zorganizowany.
                      Panowie z LPR - więcej pokory, bo na mądrość z Waszej strony, to chyba nie mogę
                      liczyć.
                      A jeśli idzie o eliminacje pedofilstwa, to może by tak zastosować sterylizacje,
                      bo bez pociagu do seksu sprawa, zdaje się, "umiera" sama w sobie.
            • asmok6 Re: zgadzam sie - jest jakis aneks do 10 przykaza 13.08.06, 02:56
              jajko69 napisała:

              > "nie zabijaj, ale mozesz zabijac zwierzeta, mozesz na wojnie i mozesz, gdy
              > stwierdzisz, ze to jest ok?"
              >
              > ja wiem, ze katolicy sobie wymyslaja takie bzdury jak "tradycja", ze wazne sa
              > jakies tam sobory i slowa papiezy (dla mnie to manipulacja, nota bene), ale
              > jesli ktos wierzy w boga i ma przykazania rzekomo od niego otrzymane, to chyba
              > powinien sie ich trzymac. slowa sa jasne, wykladnia tu nie jest potrzebna.

              No ale przecież 10 przykazań pochodzi z religii żydowskiej a to w ostatnich
              dniach nie jest "trendy" więc trzeba zanegować.

          • darr.darek jak mały Kazio wyobraża sobie stanowisko KOŚCioła 12.08.06, 21:47
            Gość portalu: Miko napisał(a):
            > Nierelatywistyczny pogląd zakładałby, że jest jeden fundament i jest nim Bóg.
            > Nakazy z X przykazań w takim ujęciu są traktowane w sposób absolutny - bez
            > wyjątków, właśnie dlatego, że pochodzą wprost od źródła.
            > Dzieci z LPR twierdzą - zgodnie z relatywistycznym podejściem - że nakazy
            > moralne chrześcijaństwa są uzależnione od wydarzeń i miejsca (zgoda Kościoła
            > -nawet gdyby ona istniała- to akt umiejscowiony w konkretnym kontinuum,
            > natomiast zdanie Boga - nierelatywistyczne - jest poza tym problemem, tak jak
            > problem samego Boga).

            No i pojawił się przekaziciel treści od samego Boga; daj sobie spokój -
            lewicowiec straszący krucyfiksem żałośnie wygląda.

            Kościół katolicki NIGDY nie był przeciwny karze śmierci dla zbrodniarzy.
            Rozumiesz co to znaczy, że w oficjalnym stanowisku NIGDY nie był przeciwny ?
            Rozumiesz słowo NIGDY czy jakoś bardziej łopatologicznie należy tłumaczyć ?

            > Przy okazji, samozwańczym obrońcom świętości przydałaby się lektura Katechizmu
            > Kościoła Katolickiego, bo się zapominają. Wierny katolicki nie ma prawa

            No i wychodzi z Ciebie kompletny brak wiedzy w temacie, który próbujesz
            komentować. Najbardziej aktualny Katechizm Kościoła Katolickiego (sygnowany
            jeszcze przez JPII) DOPUSZCZA karę śmierci. Faktem jest, że w następnych
            zdaniach pojawiają się zastrzeżenia, do stosowania kary śmierci tylko w
            najbardziej koniecznych przypadkach, jednak wspomniany akapit Katechizmu
            rozpoczyna się zdaniem o tym, że Kościół Katolicki DOPUSZCZA karę śmierci za
            zbrodnie.
            Nie rozumiem lewicowców z tym upartym powtarzaniem kłamstwa o tym, że Kościół
            katolicki jest oficjalnie przeciwny karze śmierci. Wy, lewicowcy, kłamiecie
            ciągle z premedytacją czy też wychodzą braki wiedzy i przesiąknięcie propagandą
            jak w powyższym artykule ? Odpowiedz, proszę.

            A o czym jest powyższy artykuł, ano o tym, że GW zapytała jednego kościelnego
            czy innego "człowieka kościoła" i ten JEDEN, JEDYNY, mało ważny "przedstawiciel
            kościoła" objawił dla GW ... stanowisko całego kościoła katolickiego w sprawie
            kary smierci. ŻENADA !

            • Gość: maly kazio Re: jak mały Kazio wyobraża sobie stanowisko KOŚC IP: *.visp.energis.pl 13.08.06, 00:16
              darr.darek napisał:
              > Kościół katolicki NIGDY nie był przeciwny karze śmierci dla zbrodniarzy.
              > Rozumiesz co to znaczy, że w oficjalnym stanowisku NIGDY nie był przeciwny ?
              > Rozumiesz słowo NIGDY czy jakoś bardziej łopatologicznie należy tłumaczyć ?


              Nie chce byc niegrzeczny ale kosciol katolicki przez stulecia nie byl rowniez
              przeciwny torturom, egzekucjom dzieci, paleniu heretykow i wielkiej inkwizyji.
              Przez jedenascie stuleci nie byl rowniez przeciwny temu aby ksiadz mial zone i
              dzieci. Tak ze moze zamiast powolywac sie na to czemu kosciol byl a czemu nie
              byl przeciwny moze poszedlbys na spacer, odpoczal, pozbyl sie zacietrzewienia i
              przesadnej sklonnosci do dedukcji dotyczacej politycznej orientacji Twych
              oponentow. Wymyslanie wszystkim zwolennikom abolicjonizmu od lewakow jest
              umyslowym naduzyciem.
            • asmok6 Re: jak mały Kazio wyobraża sobie stanowisko KOŚC 13.08.06, 03:01
              darr.darek napisał:

              > A o czym jest powyższy artykuł, ano o tym, że GW zapytała jednego kościelnego
              > czy innego "człowieka kościoła" i ten JEDEN, JEDYNY, mało ważny "przedstawiciel
              > kościoła" objawił dla GW ... stanowisko całego kościoła katolickiego w sprawie
              > kary smierci. ŻENADA !
              >

              Czy jako katolika stanowisko Boga zapisane w przykazaniach cię nie interesuje?
            • Gość: Miko Masz bardzo prymitywny sposób argumentowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 04:10
              Przez prymitywizm rozumiem obrzucanie ludzi "Kaziami", egzaltację i
              protekcjonalny ton. Wychodzi, że sam nie jesteś pewien tego, co piszesz, więc
              musisz to sobie pisać dużymi literami.

              Na jakiej podstawie niby twierdzisz, że Kościół Rzymskokatolicki "NIGDY" (jak
              piszesz) nie był przeciwny karze śmierci dla zbrodniarzy? Sposób w jaki ta
              kwestia jest prezentowana w Katechizmie raczej jasno daje do zrozumienia, że dla
              Kościoła nie istnieje takie rozwiązanie jak zinstytucjonalizowana kara śmierci -
              wynika to z zastrzeżeń tam postawionych.

              Nie wiem też, skąd wnosisz, że jestem lewicowcem. Jeśli wszystkie otaczające cię
              fakty interpretujesz w taki sposób, to twoje życie musi być nieustającą grą w
              pomidora. Mniejsza z tym, istotą tego, co tu napisałem była kwestia relatywizmu.
              Można być relatywistycznym katolikiem i twierdzić, że prawo boskie jest zależne
              od ludzkiego punktu widzenia (oceny sytuacji i miejsca). W ten sposób taki
              katolik pozbawia się jedynej rzeczy, która go odróżnia od tych, których
              krytykuje - fundamentu ontologicznego. Przekomicznie wygląda taki przypadek,
              który nazywa lewakami ludzi, którzy w żaden fundament nie wierzą, będąc w tej
              samej sytuacji. Bo jeśli 10 prostym zdaniom dodaje się stosy warunków, to ciężko
              mówić że jest tu jakiś fundament.

              Co do mojego zdania, to jest ono bliskie Feuerbachowi - Bóg miał sens,
              poświęcając się dla miłości. Od Feuerbacha różnię się tym, że za obecny
              fundament ontologiczny uważam Kapitał (nikogo to nie dziwi, że zadośćuczynienie
              moralne wyraża się w pieniądzu - jest to miarą tego, jak mocny jest ten fundament).
          • Gość: samozwanczykatolik Re: Relatywiści moralni z LPR IP: *.chello.pl 13.08.06, 10:14
            Tak dokładnie to w encyklice „Evangelium vitae” Jan Paweł II wyraził stanowisko,
            że kara śmierci nie powinna być stosowana poza przypadkami absolutnej
            konieczności, gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa, które przypadki
            są dzisiaj bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.

            Co do Katechizmu:
            p. 2267:
            Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne
            nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona
            jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
            niesprawiedliwym napastnikiem.

            Oprócz Wybiórczej warto jeszcze źródła poczytać
            • darr.darek to po co powołujesz się na zdanie KOŚCioła ??? 12.08.06, 21:59
              aleksandra991 napisała:
              > Kościół myli sie dość często. A przykazanie jest wyraźne: nie zabijaj!

              Po cholerę się powołujesz na zdanie Kościoła Katolickiego i dajesz swoją błędną
              interpretację, jeśli nie zgadzasz się z Kościołem Katolickim ??? Kobiecy brak
              logiki czy lewicowy brak logiki ?

              Przykazanie jest w oryginalenj treści : nie morduj.

              W ten sposób rozumiane było PRZEZ WIEKI również w Polsce, bez potrzeby
              uściślania "nie morduj". Zwyczajnie, tłumaczący to przykazanie nigdy nie
              przypuszczali, że w końcu XXwieku (nota bene, najbardziej zbrodniczy wiek w
              historii cywilizacji) pojawią się durnie, którzy zrównywac będą życie zwykłego
              człowieka i życie zbrodniarza; durnie, którzy zrównywac będą zbrodnię z
              wymierzaniem kary zbrodniarzowi. Nikt z rozsądnych ludzi nie przypuszczał, że
              lewicowe ogłupienie może pójść aż tak daleko.

              Kościół katolicki NIGDY nie był przeciwnikiem kary śmierci dla zbrodniarzy -
              ktoś kto próbuje kłamać, że jest inaczej jest w najlepszym razie ignorantem.
              Przebiegłych kłamców wśród twierdzących opisaną bzdurę też nie brakuje.
                • darr.darek Re: to po co powołujesz się na zdanie KOŚCioła ?? 12.08.06, 23:04
                  Gość portalu: Marek napisał(a):
                  > Oto typowy, katolicki brońca życia - od poczęcia, aż po krzesło elektryczne...
                  > Gratuluję dobrego humoru!

                  Zamierzasz popełnić zbrodnię, że obawiasz się krzesła elektrycznego ? Normalny
                  człowiek nie musi obawiac się kary śmierci, bo normalny człowiek wyklucza
                  popełnienie zbrodni. Jeśli jednak chcesz popełnić zbrodnię, to pamiętaj, że kara
                  śmierci zostanie przywórcona w Polsce w ciągu, conajwyżej kilkunastu lat -
                  zakładam, że odstraszy Cię taka kara (i o to właśnie chodzi - dopisek dla nie
                  rozumiejących sensu kary).

                  A o tym czy jestem katolikiem czy nie to Ty akurat guzik wiesz.
                  Równie dobrze mógłbym być ateistą i też mnie postraszysz krucyfiksem ?
                  A może ja jestem Żydem i wyznaję wg starego Testamentu zasadę "oko za oko ząb za
                  ząb" - chciałbyś dyskryminować ortodoksyjnych Żydów ?
                  A może ja jestem Muzułumaninem i wg prawa szariatu dopuszczam karę śmierci dla
                  40-tu przestępstw - chciałbyś dyskryminować Muzułumanów ?
                  A może jestem Japończykiem lub Jankesem, 200 mln ludzi mieszka w 37 stanach
                  dopuszczających karę śmierci, 120mln ludzi mieszka w Japonii, dodaj do tego
                  Singapur, Tajwan, bogatą Koreę Południową - nazwiesz ich wszystkich zacofanycm
                  zaściankiem i ciemnogrodem ?

                  • narciarz2 Re: to po co powołujesz się na zdanie KOŚCioła ?? 13.08.06, 02:34
                    darr.darek napisał:

                    > Normalny człowiek nie musi obawiac się kary śmierci,
                    > bo normalny człowiek wyklucza popełnienie zbrodni.

                    Jak mowia statystyki, okolo 20% osob skazanych na smierc w USA
                    jest skazanych niewinnie. Tak pokazuje DNA. Na skutek tej statystyki
                    gubernator stanu Michigan, zwolennik kary smierci, wprowadzil moratorium.

                    Jesli idzie o "normalnego czlowieka", to przed popelnieniem zbrodni
                    czlowiek jest "normalny" czyli godny zaufania, zas po popelnieniu
                    staje sie "nienormalny", czyli godny egzekucji. Klopot w tym, ze niewinny
                    czlowiek po nieslusznym skazaniu zostaje zaliczony w poczet "nienormalnych",
                    czyli slusznie skazanych. Trudno sie bronic w takiej sytuacji. Powszechne
                    sa przypadki wypuszczenia niewinnie skazanych po kilkunastu latach oczekiwania
                    na egzekucje. Mowi sie "przepraszam, zapomnijmy o kilkunastu latach odsiadki".
                    A co powiedziec tym, ktorych niewinnie ukatrupiono?

                    No wiec, Drogi Darku, oto Twoj wybor: ukatrupic winnych plus 20% niewinnych,
                    czy wprowadzic moratorium? A jesli moratorium, to po co w ogole przywracac
                    kare smierci?

                    Pozdrowienia
                  • asmok6 Re: to po co powołujesz się na zdanie KOŚCioła ?? 13.08.06, 03:04
                    darr.darek napisał:

                    > Gość portalu: Marek napisał(a):
                    > > Oto typowy, katolicki brońca życia - od poczęcia, aż po krzesło elektrycz
                    > ne...
                    > > Gratuluję dobrego humoru!
                    >
                    > Zamierzasz popełnić zbrodnię, że obawiasz się krzesła elektrycznego ? Normalny
                    > człowiek nie musi obawiac się kary śmierci, bo normalny człowiek wyklucza
                    > popełnienie zbrodni.

                    Oczywiście zakładając że ludzkie sądy są nieomylne. Tylko że jest to całkowicie
                    błędne założenie.
                    Pozbywając się tego błędnego założenia nie jest prawdą twierdzenie że normalny
                    człowiek nie musi obawiać się kary śmierci.
        • Gość: wujek Zygmunt Re: Poczytaj zatem Evangelium Vitae IP: 216.210.99.* 12.08.06, 22:09

          Papiez rowiniez wyraznie pozwalal polskim ksieza brac udzial w wojnie z Irakiem.
          Przypomnij rowniez sobie co kilka lat temu mowil Glemp na ten temat.
          KrK mowi i robi to co mu w danej sytuacji pasuje co jest powrzechnie wiadome,
          jak sie to chce wiedziec.


          salmanassar1 napisał:

          > Papiez pisze tu wyraznie:
          >
          > "56. W tej perspektywie należy też rozpatrywać problem kary śmierci. Zarówno w
          > Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej zgłasza się postulat
          > jak najbardziej ograniczonego jej stosowania albo wręcz całkowitego zniesienia.
          >
          > Problem ten należy umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, która winna
          > coraz bardziej odpowiadać godności człowieka, a tym samym — w ostatecznej
          >
          > analizie — zamysłowi Boga względem człowieka i społeczeństwa. Istotnie, k
          > ara
          > wymierzana przez społeczeństwo ma przede wszystkim na celu „naprawienie
          > nieporządku wywołanego przez wykroczenie”"
          >
          > Wiadomo powszechnie, ze Jan Pawel II byl przeciwnikiem kary smierci. Nie
          > naciskal jednak w tej sprawie rzadow ani cial ustawodawczych zadnych krajow w
          > imie ich suwerennosci.
          • asmok6 Re: Poczytaj zatem Evangelium Vitae 13.08.06, 03:09
            Gość portalu: wujek Zygmunt napisał(a):

            >
            > Papiez rowiniez wyraznie pozwalal polskim ksieza brac udzial w wojnie z Irakiem

            Za to Tuwim zabraniał. I to już przed II wojną światową. Prorok jakiś czy co?

            Ps. Wiersz "Do prostego człowieka". Polecam, przewidział nawet poparcie kościoła
            dla tej wojny. Chyba naprawdę prorok :)
        • Gość: Iskariota Re: Poczytaj zatem Evangelium Vitae IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 06:29
          Jak POWSZECHNIE wiadomo JPII był ZA karą śmierci , co znalazło swój wyraz w
          Katechizmie Kościoła Katolickiego-wyd. Pallottinum 1994 , str.514,(2266):"
          Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika.
          Z tej racji TRADYCYJNE nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i
          OBOWIĄZEK prawowitej władzy do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru
          przestępstwa , NIE WYKLUCZAJĄC KARY ŚMIERCI w przypadkach najwyższej wagii" .
          To ,że w pewnym momencie zaczął się z tego nieśmiało wycofywać , tak jak z
          kpienia przez Kościól z teorii Darwina i poglądów Galileusza , to już inna
          sprawa ." Kto mieczem wojuje , ten od miecza ginie".
        • Gość: Irek Re: Poczytaj zatem Evangelium Vitae IP: *.chello.pl 13.08.06, 09:50
          "Zarówno w Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej zgłasza się postulat jak najbardziej ograniczonego jej stosowania albo wręcz całkowitego zniesienia."
          Czy to znaczy, że papież był przeciw? "Zgłasza się postulat". Kto zgłasza?
          To tak jak z komisją "Pamięć i troska" i w ogóle - cały Dziwisz (contra Zaleski).
      • Gość: eret Re: LPR: śmierć pedofilom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 19:52
        > Nawolywanie do kary smierci to nawolywanie do morderstwa. Ludzie publicznie po
        > pierajacy morderstwo powinni byc scigani przez policje. Kiedys to nastapi.


        Nieumiejętnośc odróżniania morderstwa od kary za morderstwo świadczy o
        kompletnym pomieszaniu pojęć.

        Jedyną sprawiedliwą karą za morderstwo z premedytacją jest zabranie mordercy życia.

        Natomiast pozostawienie go przy życiu oznacza, że społeczeństwo, które godzi się
        na likwidację kary śmierci, ceni życie mordercy bardziej, niż życie niewinnego
        człowieka, który został zamordowany.
        • Gość: braad Re: LPR: śmierć pedofilom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 19:59
          "Nieumiejętnośc odróżniania morderstwa od kary za morderstwo świadczy o
          > kompletnym pomieszaniu pojęć"
          Jeśli ktoś zabija w imie zemsty czy odwetu to jest morderstwo. Kara śmieci jest
          odwetem podparta autorytetem państwa. Naprawdę to aż taka różnica??

          Jaką ma wtedy "przewagę moralną" nad skazanym, nawet jeśli jest mordercą??
          Poza tym, co zwolennicy tej kary powiedzą jeśli skazana zostanie ich
          najbliższy?? A jeśli są zwolennikami kary czy ja wykonają.
          Mam pytanie:
          - Jeśli popierasz karę śmierci, to czy w wypadku kiedy zostaniesz wylosowany
          wykonasz ją?? Czy gotów jesteś być katem ??
        • asmok6 Re: LPR: śmierć pedofilom 13.08.06, 03:15
          Gość portalu: eret napisał(a):

          > > Nawolywanie do kary smierci to nawolywanie do morderstwa. Ludzie publiczn
          > ie po
          > > pierajacy morderstwo powinni byc scigani przez policje. Kiedys to nastapi
          > .
          >
          >
          > Nieumiejętnośc odróżniania morderstwa od kary za morderstwo świadczy o
          > kompletnym pomieszaniu pojęć.
          >
          > Jedyną sprawiedliwą karą za morderstwo z premedytacją jest zabranie mordercy
          życia.

          Cóż nieumiejętność odróżniania kary od morderstwa istotnie jest przerażająca.

          Jedyną sprawiedliwą karą za morderstwo jest morderstwo? Nie żyjesz w czasach
          Hammurabiego. Zresztą - nawet jego kodeks nie był aż tak radykalny. Jesteś
          barbarzyńcą.


          > Natomiast pozostawienie go przy życiu oznacza, że społeczeństwo, które godzi
          się na likwidację kary śmierci, ceni życie mordercy bardziej, niż życie
          niewinnego człowieka, który został zamordowany.

          Nie, nie oznacza.

          • Gość: hamms Re: LPR: śmierć pedofilom IP: *.dyn.centurytel.net 13.08.06, 04:22
            Jestes klinicznym przypadkiem kompletnego debilizmu z fasadowa tozsamoscia
            socjalisty.

            Powiedz kochaniutki, co bys zrobil, gdyby skazany na dozywocie (tak chyba
            chcesz?) mordercja zakatrupil kolege z celi albo straznika. Albo 10 straznikow?

            JEDYNA sluszna kara dla zabojstwa z premedytacja (morderstwa), jest kara
            smierci. Kto twierdzi inaczej ma na rekach krew ofiar mordercow recydiwistow.

            Ciekawe jak bys cwierkal, gdyby taki zwyrodnialec po czesciowo odsiedzianym
            wyroku albo na przepustce zabil ci kogos bliskiego...
            • asmok6 Re: LPR: śmierć pedofilom 13.08.06, 04:45
              Gość portalu: hamms napisał(a):

              > Jestes klinicznym przypadkiem kompletnego debilizmu z fasadowa tozsamoscia
              > socjalisty.

              Wow. Jaki powalający merytoryczny argument :)

              > Powiedz kochaniutki, co bys zrobil, gdyby skazany na dozywocie (tak chyba
              > chcesz?) mordercja zakatrupil kolege z celi albo straznika. Albo 10 straznikow?

              Kolegę z celi? Nic bym nie zrobił. A co mnie to obchodzi? A strażnicy to są od
              pilnowania jak sama nazwa wskazuje. Jeśli mają dać się zabić przez
              "podopiecznego" to może jednak powinni poszukać pracy biurowej? Jeśli nie, to to
              jest selekcja naturalna. Trudno się mówi.

              > JEDYNA sluszna kara dla zabojstwa z premedytacja (morderstwa), jest kara
              > smierci. Kto twierdzi inaczej ma na rekach krew ofiar mordercow recydiwistow.

              A jakieś argumenty masz czy tylko tak sobie będziesz pisał? Ja wiem lepiej co
              mam na rękach. Za to ty domagając się mordowania z zemsty jesteś takim samym
              dewiantem jak ci skazani.

              > Ciekawe jak bys cwierkal, gdyby taki zwyrodnialec po czesciowo odsiedzianym
              > wyroku albo na przepustce zabil ci kogos bliskiego...

              Nijak, tacy ludzie powinni dostać dożywocie, a nie jakieś częściowe wyroki z
              przepustkami. Wtedy nie ma ryzyka że taki dwiant jak ty kogoś znów zabije.
              Kara śmierci jest nieuzasadniona bo istnieją wystarczające środki zapobiegawcze
              bez konieczności jej stosowania.
              A co do zabijania kogoś bliskiego: uważam że powinny zostać zniesione kary za
              przekroczenie granic obrony koniecznej. Zabijać można w obronie, a nie z zemsty.
              Tak jak pisałem w innej wypowiedzi: zabicie przed (w obronie) - nie morderstwo,
              zabicie po (z zemsty)- morderstwo. Proste.
        • Gość: Irek Re: śmierć śmierci IP: *.chello.pl 13.08.06, 10:30
          Eret:
          "pozostawienie go [mordercy] przy życiu oznacza, że społeczeństwo, które godzi się na likwidację kary śmierci, ceni życie mordercy bardziej, niż życie niewinnego człowieka, który został zamordowany".
          Ja:
          otóż nie oznacza.
          Po pierwsze, samo sformułowanie "pozostawienie przy życiu" już jest nadużyciem, bo zakłada możliwość - a nawet właściwość - "niepozostawienia". Inaczej: ktoś miałby jakoby mieć takie prawo względem drugiego kogoś. Bo tak uważa (albo: uważa, że Bóg, tj. ten czy inny papież, tak sądzi).
          Po drugie, społeczeństwo, które uważa, że brak lepszego rozwiązania nie musi nas skazywać na stosowanie rozwiązania fatalnego, ceni - zazwyczaj - równo, a nie wyżej itd. A już z pewnością nie wyżej życie mordercy nad zamordowanego.
          Jeśli zaś ceniłoby nawet życie zamordowanego wyżej, to z tego też nie wynikałoby opowiadanie się za zabijaniem zabójców (morderców).
    • Gość: ciq 400 osob w 2 tygodnie IP: *.gorzow.mm.pl 12.08.06, 19:41
      "Od ponad dwóch tygodni dziesięciu ludzi zbiera podpisy opolan; jak dotąd pomysł poparło około czterystu osób. - Myślę, że większość ludzi to jednak zwolennicy kary śmierci - mówi Bartek Godala, asystent posła Ligi Polskich Rodzin Marka Kawy."

      Niezly optymista, w ciagu 2 tygodni 400 podpisow, faktycznie wiekszosc ludzi... Niech sie przerzuci z myslenia na trawienie, bo mu nie wychodzi...
    • Gość: hehe Kościół Katolicki a kara śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 19:51
      Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae napisał, że władza nie
      powinna sięgać po najwyższy wymiar kary „poza przypadkami absolutnej
      konieczności, to znaczy, gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa”.

      Również Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum 1994, który jest
      obowiązujący dla katolików, w paragrafie 2266 mówi: Ochrona wspólnego dobra
      społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne
      nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy
      publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie
      wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. Z okazji publikacji
      Katechizmu Kościoła Katolickiego Ojciec Święty Jan Paweł II w przedmowie
      napisał: Jan Paweł II Biskup Sługa Sług Bożych na wieczną pamiątkę.

      Z tego wynika, że kanclerz z Opola ma takie pojęcie o prawie w Kościele
      katolickim, jak mieszkaniec Afryki równikowej o architekturze wśród Eskimosów...:)))
      • Gość: mat Re: Kościół Katolicki a kara śmierci IP: *.columbuslibrary.org 12.08.06, 20:03
        Ktos podszywa sie pod kosciol a moze hierarchie koscielna i sieje anty etyczna
        propagande. W Polsce nie powinno byc walki z cywilizacja skoro raz postanowiono
        likwidujac kare smierci to nie powinno sie wracac do krajow pseudo liderow
        demokracji USA. Wstyd i hanba. Rowniez byloby to niekonstytucyjne i niegodne
        rzymskokatolickiego kosciola potepione przez papieaz Jana Pawla II.
      • Gość: ino Re: Kościół Katolicki a kara śmierci IP: *.range86-141.btcentralplus.com 12.08.06, 20:24
        wynika z tego nie kara smierci ale ze w momencie napadu na spoleczenstwo - tzn.
        gdy wrog napada na twoj kraj mozesz go bronic. Czy wyobrazasz sobie w czasie II
        wojny swiatowej gdy nazisci napadli na nasz kraj ze dali bysmy sie pozabijac.
        Jest dopuszczalne odebranie zycia w obronie zycia. Bo zycie jest darem od boga,
        najcenniejszym ktorego mamy za wszelka cene bronic. Mysle ze to mial na mysli
        Ojciec swiety Jan Pawel II.
          • Gość: kasia Re: Kościół Katolicki a kara śmierci IP: *.net-serwis.pl 13.08.06, 00:03
            Na litośc Boską, ludzie, a MIŁOSIERDZIE ???
            Bóg jest Miłością, przykazanie miłości jest podstawowe w chrześcijaństwie. Jak
            możecie być pewni, że Bóg nie da przestępcy, nawet najgorszemu, łaski
            nawrócenia? Jak możecie zabierać mu tę szansę? Kto z was jest bez grzechu,
            niech pierwszy rzuci kamieniem - miłość przed nawet sprawiedliwościa, bo ta
            jest tylko ludzką miarą rzeczy.
            • asmok6 Re: Kościół Katolicki a kara śmierci 13.08.06, 03:36
              Gość portalu: kasia napisał(a):

              > Na litośc Boską, ludzie, a MIŁOSIERDZIE ???
              > Bóg jest Miłością, przykazanie miłości jest podstawowe w chrześcijaństwie. Jak
              > możecie być pewni, że Bóg nie da przestępcy, nawet najgorszemu, łaski
              > nawrócenia? Jak możecie zabierać mu tę szansę? Kto z was jest bez grzechu,
              > niech pierwszy rzuci kamieniem - miłość przed nawet sprawiedliwościa, bo ta
              > jest tylko ludzką miarą rzeczy.

              O rany. Prawdziwa chrześcijanka :) Żadki okaz.
          • asmok6 Re: Kościół Katolicki a kara śmierci 13.08.06, 03:31
            Gość portalu: hehe napisał(a):

            > Karę śmierci można także rozpatrywać w kategoriach obrony koniecznej. Jeśli
            > bandzior morduje, katuje, gwałci np. kilkoro osób w czasie recydywy, jest w
            > pełni świadom, że za czyny te grozi mu kara śmierci, to nic nie stoi na
            > przeszkodzie, aby zafundować mu huśtawkę. Zresztą w takim układzie to on sam ją
            > WYBIERA.

            Nie, kara to zemsta, obrona to nie kara. I tutaj nie ma co rozpatrywać bo to
            jest proste: obrona jest przed, kara jest po.
            Wystarczającą obroną przed powtórzeniem zbrodni jest dożywocie, więc nie ma
            potrzeby odbierać życia. Obroną przed dokonaniem zbrodni byłaby śmierć, ale nie
            jako kara.
            Moim zdaniem powinno być dopuszczalne zabicie napastnika który próbuje
            skrzywdzić dziecko, żonę, ciebie. Tak po prostu zanim mu się uda, bez strachu że
            zamkną Cię za przekroczenie granic obrony koniecznej. Ale karanie śmiercią
            człowieka który już dokonał zbrodni to nie jest obrona tylko zwykła zemsta. Po
            prostu morderstwo które kłóci się z przykazaniem "nie zabijaj" (dosłownie "nie
            morduj").

            Zabicie w obronie - nie morderstwo, zabicie za karę, z zemsty - morderstwo. Proste.
          • asmok6 Re: Kościół Katolicki a kara śmierci 13.08.06, 03:38
            Gość portalu: ElKa napisał(a):

            > Życie nie jest darem najcenniejszym, ale cennym. Czasem składa się ofiarę z
            > życia dla jeszcze wyższych wartości. Ale z życia własnego, nie cudzego!!!

            Jest najcenniejszym. Nie ma wyższych wartości. Życie własne jest najwyższą. Jego
            ochrona jest biologicznie uwarunkowana. Każdy kto sądzi inaczej jest dewiantem.
            Przynajmniej z mojego punktu widzenia.
      • Gość: ehh.... Re: Kościół Katolicki a kara śmierci IP: *.smtvsat.pl 13.08.06, 01:40
        To skoro już jesteśmy w KKK, to polecam paragraf 2267, ale ten w poprawionym
        KKK po roku 1998:"Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni
        udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary
        śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego
        życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Jeżeli jednak środki bezkrwawe
        wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza
        powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z
        konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności
        osoby ludzkiej.
        Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
        skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
        odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
        usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale"
      • asmok6 Re: Kościół Katolicki a kara śmierci 13.08.06, 03:24
        Gość portalu: hehe napisał(a):
        > Również Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum 1994, który jest
        > obowiązujący dla katolików, w paragrafie 2266 mówi: Ochrona wspólnego dobra
        > społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne
        > nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy
        > publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie
        > wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. Z okazji publikacji
        > Katechizmu Kościoła Katolickiego Ojciec Święty Jan Paweł II w przedmowie
        > napisał: Jan Paweł II Biskup Sługa Sług Bożych na wieczną pamiątkę.
        >
        > Z tego wynika, że kanclerz z Opola ma takie pojęcie o prawie w Kościele
        > katolickim, jak mieszkaniec Afryki równikowej o architekturze wśród Eskimosów..
        > .:)))

        Nie, to tylko świadczy o twoim zerowym pojęciu o świecie.
    • ronja_curka_zbujnika Re: LPR: śmierć pedofilom 12.08.06, 19:56
      O ile o aspektach moralnych i praktycznych kary śmierci można dyskutować (aczkolwiek, sama
      zapoznawszy się swego czasu z tematem dość dogłębnie, jestem przeciw), o tyle argumentacja pana
      Godali jest raczej idiotyczna:

      " - Pedofile są tą kategorią przestępców, którzy są najgorzej traktowani w więzieniach, z samosądami
      na nich dokonywanymi włącznie. To jest odpowiedź na pytanie, czy resocjalizacja istnieje -
      przekonuje."

      Zaskakuje, że pan G. - jak rozumiem człowiek mieniący się chrześcijaninem - miast zająć się
      patologiami w wiezieniach, woli usuwać jednostki, które na skutek tych patologii nie zostaną
      zresocjalizowane (IMHO powinny być przede wszystkim leczone, choć wiadomo - powiedzieć łatwo).

      Poza tym fakt, że polskie więzienia proces resocjalizacji (co szans powodzenia której sama mam pewne
      wątpliwości) zaniedbują, czy też nie potrafią jej przeprowadzić z zadowalającym efektem, nie jest
      jeszcze dowodem na nie istnienie tejże, jak sugeruje Godala.

      • Gość: ino Re: LPR: śmierć pedofilom IP: *.range86-141.btcentralplus.com 12.08.06, 20:30
        wlasnie. To jest problem wiezien. Wszystko jedno za co siedzi dany czlowiek
        zamioast resocjalizacji ulega glebszej demoralizacji. Czyzby pan Godala chcial
        zlikwidowac instytucja wiezienia, i poprostu wyrznac za przeproszeniem
        wszystkich w pien? A moze jednak przeprowadzic reforme systemu wieziennictwa? I
        moze zainteresowac sie systemem resocjalizacji? albo przynajmniej jak zapobiec
        dalszej demoralizacji w wiezieniach? Ale ten problem jest malo widowiskowy dla
        kandydujacych partii tak wiec zajac sie nim nie zajma.
        • asmok6 Re: LPR: śmierć pedofilom 13.08.06, 03:48
          Gość portalu: ino napisał(a):

          > wlasnie. To jest problem wiezien. Wszystko jedno za co siedzi dany czlowiek
          > zamioast resocjalizacji ulega glebszej demoralizacji.

          To jest bardzo powszechna opinia, na szczęście błędna. Osobiście znam dużo
          "jednostek zresocjalizowanych". Bardzo skutecznie i nieodwracalnie. Więc system
          mimo swoich olbrzymich wad jednak działa. System poprawiony i pozbawiony wad
          działałby jeszcze skuteczniej.


          > moze zainteresowac sie systemem resocjalizacji? albo przynajmniej jak zapobiec
          > dalszej demoralizacji w wiezieniach? Ale ten problem jest malo widowiskowy dla
          > kandydujacych partii tak wiec zajac sie nim nie zajma.

          Dokładnie. A przecież skuteczność usprawnionego systemu mogłaby być bardzo
          wysoka. Tylko od kiedy politycy zajmują się tym co potrzebne społeczeństwu?
          Lepiej wprowadzić karę śmierci dla kilku przestępców niż zająć się
          resocjalizacją kilkuset tysięcy. No, może nie lepiej, ale taniej, prościej i o
          wiele bardziej widowiskowo.
          A przecież wyroków dla pedofilów morderców mieliśmy ile? Sześć? Siedem?
          Więc teraz rusza aparat partyjny żeby wprowadzić prawo specjalnie dla tych
          siedmiu osób, podczas gdy rzeczywiste zagrożenia nadal pozostają bezkarne.
      • asmok6 Re: LPR: śmierć pedofilom 13.08.06, 03:41
        ronja_curka_zbujnika napisała:

        > Poza tym fakt, że polskie więzienia proces resocjalizacji (co szans powodzenia
        > której sama mam pewne
        > wątpliwości) zaniedbują, czy też nie potrafią jej przeprowadzić z zadowalającym
        > efektem, nie jest
        > jeszcze dowodem na nie istnienie tejże, jak sugeruje Godala.
        >

        Ja w resocjalizację nie wątpię bo znam kilka jednostek bardzo skutecznie
        zresocjalizowanych. Oczywiście dotyczy lekkich przestępstw, ale skoro działa w
        takich przypadkach to może działać i w ciężkich.
      • wet3 Re: LPR: śmierć pedofilom 12.08.06, 20:15
        I slusznie! Ktos z hierarchii KK nie zna oficjalnej nauki w tej sprawie! Wstyd!
        KK dopuszcza w pewnych, bardzo drastycznych przypadkach mozliwosc kary smierci.
        Polwolywanie sie na to, co powiedzial JP2 jest niewlasciwe. Ty byla jego
        prywatna opinia, a nie nauka KK. Trzeba potrafic dostrzec roznice! Katechizm KK
        (2266) wyraznie kare smierci dopuszcza.
    • Gość: anna Re: LPR: śmierć pedofilom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 20:29
      Dyskusje o tym czy kara śmirci jest zasadna czy nie nie maja tu sensu (moim
      skromnym zadniem sprawa jest bardzo kontrowersyjna-sa sytuacje w których nóź nam
      się w kieszenie otwiera i chcielibyśmy smierci róźnych s...synów. Ale i bez kary
      smierci a z dożywociem można im zorganizować piekło na ziemi). Ale nie w tym
      rzecz. Giertych ma jak sądzę głeboko w ... karę smierci i pedofili. To człowiek
      nienawidzący Unii Europejskiej i wie, ze takie referendum może doprowadzić nas
      prostą drogą do wyjścia z UNii (i wpadnięcia w zawsze czułe objęcia Rosji). To
      byłoby dzieło jego porąbanego umysłu. I o tym jest cała ta dyskusja, nie o karze
      śmierci. zresztą gdyby była nie boicie się, ze rozmaici dewianci, których u nas
      pełno nie wykorzystają jej do swoich celów?
    • bartei Re: LPR: śmierć pedofilom 12.08.06, 20:30
      Mam wrażenie, że LPR i spółka wogóle nie wiedzą, gdzie żyją i jak wygląda
      sytuacja w Europie. PE grozi Polsce sankcjami, a ci biorą się za zbieranie
      podpisów.
      Wracając do tematu, jestem przeciwny karze smierci. Jest to najprostszy
      sposób "naprawianie" społeczeństwa. Idąc logiką, że jednostki, które nie
      potrafią funkcjonować w społeczeństwie (np. pedofile), muszą być eliminowane,
      możny by także uznać np. inwalidów za "wadliwą" część. Ale przecież takim
      osobom się pomaga (w czym nie ma nic dziwnego), tak samo wydaje mi się, że
      pedofile też potrzebują pomocy - choćby psychiatry - sam pobyt w więzieniu,
      niezależnie jak długi, niewiele tu zmieni (choć oczywiście nie twierdzę, że nie
      ma być to karalne).
      Mam nadzieję, że zrozumieliście, o co mi chodzi :-)
      • hehenio Tak! 12.08.06, 20:50
        Dodać można, że zło kary Śmierci leży także w tym, że może dojść do pomyłki i
        skazania człowieka niewinnego.
        Bywały też takie sytuacje (proces Marchwickiego - "Wampira ze Śląska") że
        oczekiwanie społeczeństwa i władz na ujęcie i skazanie sprawcy stwarzały tak
        silny nacisk na organa ścigania, że wrabiano i skazywano osobę bez rzetelnego
        udowodnienia winy. Byle szybko!
        Za Gomółki zamordowano w imieniu Rzeczypospolitej człowieka zamieszanego
        w "aferę mięsną". I napewno ludziom stojacym godzinami w kolejkach wydawało sie
        to słuszne i sprawiedliwe.
        • ogia temat zastępczy 13.08.06, 08:48
          wiadomo, ze lpr, chce zwiekszyc swoja popularnosc jako partia o wyrazistych
          pogladach, a ludzie sie podniecaja tematem kary smierci, swoja droga w Europie
          juz dawno przerobionym...
      • asmok6 Re: LPR: śmierć pedofilom 13.08.06, 04:01
        bartei napisał:

        > Mam wrażenie, że LPR i spółka wogóle nie wiedzą, gdzie żyją i jak wygląda
        > sytuacja w Europie. PE grozi Polsce sankcjami, a ci biorą się za zbieranie
        > podpisów.
        > Wracając do tematu, jestem przeciwny karze smierci. Jest to najprostszy
        > sposób "naprawianie" społeczeństwa. Idąc logiką, że jednostki, które nie
        > potrafią funkcjonować w społeczeństwie (np. pedofile), muszą być eliminowane,
        > możny by także uznać np. inwalidów za "wadliwą" część. Ale przecież takim
        > osobom się pomaga (w czym nie ma nic dziwnego), tak samo wydaje mi się, że
        > pedofile też potrzebują pomocy - choćby psychiatry - sam pobyt w więzieniu,
        > niezależnie jak długi, niewiele tu zmieni (choć oczywiście nie twierdzę, że
        nie ma być to karalne).
        > Mam nadzieję, że zrozumieliście, o co mi chodzi :-)

        Ale wiesz ... tu nie chodzi o pedofilów, których można próbować leczyć i liczyć
        na to że się uda. Tu chodzi o pedofilów morderców, a w tych wypadkach liczenie
        na to że się uda jest zbyt dużym ryzykiem więc nie ma sensu leczyć, bezpieczniej
        raz na zawsze odizolować od społeczeństwa. Pobyt w więzieniu w przypadku
        ciężkich przestępstw nie ma nic zmieniać. To nie resocjalizacja tylko izolacja.

        A dyskutowana kara śmierci ma być dla morderców a nie dla pedofilów ogółem.
        Różnica między nimi to mniej więcej tak jak między gwałcicielem a mordercą, moim
        zdaniem kolosalna.
        Ja bym nie zaliczał pedofila mordercy do grupy osób którym można pomóc. Tzn może
        i można, ale czy chcemy podjąć takie ryzyko? Moim zdaniem jest zbyt duże i
        takich ludzi nie należy leczyć tylko eliminować ze społeczeństwa, tak na wszelki
        wypadek.
        Ale z karą śmierci też się nie zgadzam. Śmierc to zbyt definitywne rozwiązanie.
        Dożywotnia izolacja jest wystarczającym zabezpieczeniem.

      • linke1 Śmierć nie jest karą . 12.08.06, 22:31
        Gość portalu: manwe napisał(a):

        > czlowiek nie powinien decydowac o czyims zyciu i smierci. przeciez wlasnie za
        t
        > o
        > chcemy karac!
        =======
        Przecież śmierć nie jest żadną karą, śmierć jest niekiedy wybawieniem.
        W niekonczącym się kręgu narodzin życia i śmierci, śmierć jest tylko takim
        etapem w tej wiecznej odyseji, zatem śmiało można powiedzieć że śmierć jest
        częścią życia.
        Poza tym Polska już dosyć dawno podpisała KONWENCJĘ EUROPEJSKĄ w której nie ma
        kary śmierci.
        gdzie ci nacjonaliści z LPR-u chcą ten kraj cofnąć?
        • asmok6 Re: Śmierć nie jest karą . 13.08.06, 04:03
          linke1 napisał:

          > Gość portalu: manwe napisał(a):
          >
          > > czlowiek nie powinien decydowac o czyims zyciu i smierci. przeciez wlasni
          > e za to chcemy karac!
          > =======
          > Przecież śmierć nie jest żadną karą, śmierć jest niekiedy wybawieniem.
          > W niekonczącym się kręgu narodzin życia i śmierci, śmierć jest tylko takim
          > etapem w tej wiecznej odyseji, zatem śmiało można powiedzieć że śmierć jest
          > częścią życia.

          Nawiedzony jesteś. Dla ateisty śmierć jest definitywnym końcem świadomości.

          > Poza tym Polska już dosyć dawno podpisała KONWENCJĘ EUROPEJSKĄ w której nie ma
          > kary śmierci.
          > gdzie ci nacjonaliści z LPR-u chcą ten kraj cofnąć?

          A to drugi, ważniejszy aspekt całej sprawy.
          • linke1 Re: Śmierć nie jest karą . 13.08.06, 11:55
            asmok6 napisał:

            > linke1 napisał: ............
            =======
            Broń Panie Boże; żadnych nawiedzeń, jedynie może to być kompletacja. Bowiem
            duch stanowi tą część nas, która będzie trwać na zawsze, to jedyna rzecz, która
            jest NAMI i będzie żyć po tym, jak ciało przestanie funkcjonować.
            Gdy patrzymy na kogoś, kto właśnie umarł, możemy śmiało powiedzieć, że to COŚ,
            co daje nam energię życia, opuściło ciało. Tą energię, tą siłę życiową, bardzo
            często nazywamy duchem lub duszą, co oczywiście na jedno wychodzi.
            Na temat faszystowskich organizacji (a do takich zaliczam LPR) nie będę się
            wypowiadał, ponieważ wywołuje to u mnie OBURZENIE.
    • Gość: ino Re: LPR: śmierć pedofilom IP: *.range86-141.btcentralplus.com 12.08.06, 20:38
      a w ogole to mnie zastanawia jedna rzecz.

      Ci wszyscy zagozali obroncy zycia poczetego i eutanazji tak bardzo pragna
      mozliwosci odebrania zycia juz narodzonego. Nie na zyczenie ale wtedy kiedy oni
      uznaja to za sluszne.

      Kara smierci jest niesamowitym zagrozeniem. Ludzie uwielbiaja naduzywac praw im
      danych i na stryczek szli by bogu ducha winni ludzie, niewygodni z jakis
      wzgledow, z celow propagandowych, etc etc...
      • asmok6 Re: LPR: śmierć pedofilom 13.08.06, 04:07
        bjb007 napisał:

        > może jak inni by to robili to bym poparł ale nigdy nie poprę tych pedałów i
        > idiotów z LPRu

        I spamerów. Ja ich na przykład za to nie lubię. Choćby mieli identyczne poglądy
        jak ja to i tak zawsze będę przeciw za te spamy które mi skrzynkę zalały i za
        ten psychodeliczny bełkot którym chcieli mnie zwerbować, dając mi do zrozumienia
        że uważają mnie za debila, skoro myślą że dam się nabrać na takie teksty.
    • jajko69 jest jakis aneks do 10 przykazan?? 12.08.06, 20:41
      "nie zabijaj, ale mozesz zabijac zwierzeta, mozesz na wojnie i mozesz, gdy
      stwierdzisz, ze to jest ok?"

      ja wiem, ze katolicy sobie wymyslaja takie bzdury jak "tradycja", ze wazne sa
      jakies tam sobory i slowa papiezy (dla mnie to manipulacja, nota bene), ale
      jesli ktos wierzy w boga i ma przykazania rzekomo od niego otrzymane, to chyba
      powinien sie ich trzymac. slowa sa jasne, wykladnia tu nie jest potrzebna.
          • Gość: decalogus Re: jest jakis aneks do 10 przykazan?? IP: *.pl / *.pronets.pl 12.08.06, 21:33
            Domaganie się dziś 2006 kary śmierci dla przestępcy - pedofila równa się
            żądaniu eutanazji w stylu niemieckiej eutanazji stosowanej w III Rzeszy
            Niemieckiej do roku 1945.

            LPR jak wszystkie partie rządzące aktualnie: PiS i Samoobrona - stawiają
            Polskę - w sensie etycznym - na równi z III Rzeszą Niemiecką.

            Dzięki temu wystawiają sobie jawnie i przed całym światem ŚWIADECTWO UBÓSTWA -
            problem w tym, czy ich piśmienny elektorat dostrzeże ten niuans.
            • darr.darek jak mały Kaziu wyobraża sobie ZBROdnię i KARĘ 12.08.06, 22:37
              Gość portalu: decalogus napisał(a):
              > Domaganie się dziś 2006 kary śmierci dla przestępcy - pedofila równa się
              > żądaniu eutanazji w stylu niemieckiej eutanazji stosowanej w III Rzeszy
              > Niemieckiej do roku 1945.
              > (..) Dzięki temu wystawiają sobie jawnie i przed całym światem ŚWIADECTWO
              > UBÓSTWA - problem w tym, czy ich piśmienny elektorat dostrzeże ten niuans.


              Żenujacy jest spektakl z ludźmi mieniącymi się wykształconymi, a którzy
              ewidentnie nie potrafią odróżnić zbrodni (w tym zbrodni dokonywanej na kimś pod
              "ulepszonym" terminem: eutanazja) od WYMIERZENIA KARY zbrodniarzowi za zbrodnię.
              Analfabetyzm społeczny i prawny ? Raczej analfabetyzm wtórny, wynikający ze
              ślepej wiary ogłupionych ludzików w lewicowe brednie.

              Pobudka dla lewicowo ogłupionych: lewica rządząca EU to nie jest cały Świat !!!
              37 stanów USA dopuszczających karę śmierci to już 200.000.000 ludzi, Japonia
              dpuszczająca karę śmierci dla zbrodniarzy to następne 120.000.000 ludzi, dalej
              Singapur, gdzie oprócz kary śmierci za zbrodnie, za drobniejsze przestępstwa
              jest też kara chłosty, gdzie przestępczość jest NAJNIŻSZA na Świecie a wskaźnik
              liczby zabójstw 4 razy niższy niż w Europie, dalej Korea Południowa, Tajwan
              itd.itd..
              I okazuje się, że w najbardziej bogatych i nabardziej rozwiniętych rejonach
              Świata JEST wymierzana kara śmierci dla zbrodniarzy i okazuje, że EU to tylko
              taka wysepka lewicowego ogłupienia na mapie Świata.

              • asmok6 Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie ZBROdnię i KARĘ 13.08.06, 04:18
                darr.darek napisał:

                > I okazuje się, że w najbardziej bogatych i nabardziej rozwiniętych rejonach
                > Świata JEST wymierzana kara śmierci dla zbrodniarzy i okazuje, że EU to tylko
                > taka wysepka lewicowego ogłupienia na mapie Świata.

                W najbiedniejszych i najmniej rozwiniętych rejonach świata też jest wymierzana
                kara śmierci dla zbrodniarzy, a przestępczość jest tam dużo wyższa niż w Polsce.

                Więc cały twój wywód nie ma nic do rzeczy. Dałeś za przykład USA, Japonię i
                Singapur więc wyszło na to że jesteśmy do tyłu.

                A ja dam za przykład Sudan, Somalię i Iran. I co ? Nadal wygląda na to że
                jesteśmy tacy zacofani? Kulturowo przewyższamy znacznie wszystkie te państwa,
                gospodarczo dwa z nich, więc stosując twój tok rozumowania można dojść do
                wniosku że kara śmierci jest tylko w zacofanych krajach.
                Wszystko zależy od przykładu.

                Faktem jest że Europa jest wysepką w oceanie państw wymierzającyh ta karę. Tylko
                co z tego? Ma to być złe? Chyba tylko zgodnie z dewizą: "Jedzmy gó... Miliony
                much nie mogą się mylić".

                • Gość: hamms Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie ZBROdnię i KARĘ IP: *.dyn.centurytel.net 13.08.06, 04:42
                  I co z tego.

                  Jest 10x wiecej krajow z dozywociem i bez kary smierci i przestepczoscia na
                  podobnym poziomie co kraje podane przez ciebie.

                  Oprocz istnienia kary w kodeksie, wazne jest tez wykrywalnosc i egzekwowanie kar.
                  Nie rob ludziom wody z mozgu. Wystarczajaco sie tego syfu naczytaja w wiekszosci
                  gazet (GW tez) i telewizji.

                  No i nasluchaja od takich delikwentow jak ty...
                  • asmok6 Re: jak mały Kaziu wyobraża sobie ZBROdnię i KARĘ 13.08.06, 04:53
                    Gość portalu: hamms napisał(a):

                    > I co z tego.
                    >
                    > Jest 10x wiecej krajow z dozywociem i bez kary smierci i przestepczoscia na
                    > podobnym poziomie co kraje podane przez ciebie.

                    Dokładnie. Właśnie o to mi chodzi. Dlatego argumentowanie że 3 kraje lepiej
                    rozwinięte od nas mają tą karę jest bez sensu, bo mnóstwo krajów gorzej
                    rozwiniętych też ją ma więc nie ma tu co porównywać się z innymi.

                    > Oprocz istnienia kary w kodeksie, wazne jest tez wykrywalnosc i egzekwowanie kar.

                    Wykrywalność i egzekwowanie jest ważniejsze od wysokości kary. Dlatego nie ma
                    sensu wprowadzać kary śmierci. W krajach w których jest przestępczość jakoś nie
                    maleje. Więc nie można jej traktować zapobiegawczo. Jest to po prostu mordowanie
                    ludzi, które poza oszczędnościami na ich wyżywieniu _nic_ społeczeństwu nie daje.

                    > Nie rob ludziom wody z mozgu. Wystarczajaco sie tego syfu naczytaja w
                    wiekszosc i gazet (GW tez) i telewizji.
                    >
                    > No i nasluchaja od takich delikwentow jak ty...

                    Nie robię. Pokazuję inny (nie dla wszystkich) punkt widzenia. Ludzie mają własny
                    rozum, sami zdecydują co jest dobre a co złe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka