Dodaj do ulubionych

Spożnoine, acz serdeczne.......

IP: 217.197.79.* 12.09.06, 11:37
oraz z głębi duszy (spowitej w nikotynowym dymie) płynące koorwa mać, twórcom
ustawy o powszechnym i całkowitym zakazie palenia tytoniu, przesyła
behemot.Palacze wszystkich krajów łączcie się we wspólnym proteście przeciwko
eurokomunie rozprzestrzeniającej się w naszym eurolandzie.Znowu pojawili się
tacy co lepiej wiedzą, co jest dla nas lepsze. A wszystko to przepojone
fałszywą troską o mniejszość.Obecne przepisy regulujace kwestię palenia i
ograniczające owo zjawisko i pzryjemność są wystarczające.Wytyczono
kompromisową granicę, której nie powinny przekraczać zainteresowane
strony.Zakaz palenia w knajpach to zamach na niezbywalne prawa dekadencji i
ubezwłasnowolnienie doprowadzające do plajty właścicieli
knajp.Alkohol,papieros,dziwka, złodziej i tajniak, to nierozłączne elementy,
rzekłbym nawet atrybuty porządnej knajpy.Wybór zaś knajpy należy do
konsumenta.Bo czyż nie jest chamstwem i bezczelnością wejście do knajpy
takiego delikwenta i żądanie wyrzucenia palących bo on właśnie chciałby wypić
mineralną niegazowaną z cytrynką i posiedzieć sobie troszkę.Nawiasem mówiąc,
gdyby ktoś otworzył pierwszą w mieście pijalnię wód mineralnych ze wszystkich
żródeł polskich to byłby hit i tam palenie oczywiście byłoby niedopuszczalne,
podobnie jak w barach mlecznych i innych takich gettach antynikotynowych.Zakaz
palenia we własnym samochodzie, oknie, czy na balkonie to już czysty Orwell.
Nadmierny hałas dla biernych słuchaczy też jest szkodliwy a jakie choróbska
wywołuje psychiczne i fizyczne to medycy jeszcze dokładnie nie ustalili.Ale
profilaktcznie należy się spodziewać zakazów słuchania dżwieków powyżej 50
decybeli płynących z głośników. Powyżej tylko na słuchawkach, by biernym
domownikom, czy sasiadom nie napie..ć w głowę Krawczyka,Rodowicz czy
Madonny.A co z kadzidłem palonym w świątyni i czynnie wdychanym przez wiernych?
Podobno koszty leczenia nikotyniarzy są dużym ciężarem dla naszego kochanego
Państwa.Ale przecież ci nikotyniarze z alkoholikami i kierowcami utrzymują to
Państwo.Oczywiście część z wymienionych pada na skutek oddawania się powyższym
czynnościom, ale znakomita większosc przeżywa tankuje, pali i pije odnosząc
przyjemnośc i utrzymując dalej Państwo, ba też eurokomunistów z eurolandu.
A może tak ograniczyć jakąś ustawą ruch pojazdów najlepiej prywatnych, bo
trują biernych wdychaczy spalin a ponadto, giną w wypadkach ludzie nierzadko
biernie uczestniczący w ruchu.
Lącze pozdrowienia dla pracujących nad ustawą
z zapytaniem retorycznym niemal - na choooj Wam i Nam to?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nepal Jak zwykle przesada w każdym calu w RP 3.01. :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 11:58
      Kto nie pali, to nie chce w pomieszczeniach wdychać wyziewów z zasmrodzonych
      płuc samobójców na raty. Niech się trują w swoim smrodzie i towarzystwie
      podobnych.
      W pociągach palacze siadają w dla niepalących i wychodzą dymić gdzie indziej
      niż siedzą. Jednak na świeżym powietrzu niech sobie jarają po 5 fajek
      jednocześnie. Zwisa mi to.
      A tak na marginesie dym papierosowy zabija smak np. piwa czy wina. No może do
      wódy tylko się nadaje. Poza sezonem ogródkowym smakosz piwa nie ma gdzie się go
      napić aby nie zostać podtrutym przez tabun "parowozów".
      ---
      No i jak to jest z tym byciem na czasie Polaków w dziedzinie mody?
      Przecież jest takowa na niepalenie.
      Modne ciuchy, samochody, wakacje itp. to pasi, ale niejaranie to nie!
      • Gość: Yogi Re: Jak zwykle przesada w każdym calu w RP 3.01. IP: *.wcm.opole.pl 12.09.06, 21:11
        Generalnie masz rację, ale... "Poza sezonem ogródkowym smakosz piwa nie ma gdzie
        się go napić aby nie zostać podtrutym przez tabun "parowozów".
        W ogródkach staram się zawsze siadać na podwietrznej, ale np. na Rynku wiatr
        kręci takie hołubce, że co chwilę i tak Ci daje dymem w oczy.
        Behemocie, niby obecne przepisy zalecają wydzielanie miejsc dla niepalących, ale
        w praktyce sam wiesz, jak to wygląda. A już największą paranoją jest Oregano -
        pierwszy stolik od lady ma kartkę stolik dla niepalących.
        O ile jestem w stanie zrozumieć palenie w pubach (choć i tak wkurza mnie, gdy po
        kilku godzinach w piątkowy wieczór ze znajomymi przy piwku na mieście nawet
        skarpetki śmierdzą papierochami), o tyle dymienie w czasie posiłku - to już woła
        o pomstę do nieba. Nawet w czeskich i słowackich knajpach (a oni kurzą chyba
        nawet bardziej, niż Polacy), w których dają jeść w większości obowiązuje zakaz
        palenia papierosów od 12-17.
    • Gość: guru-buru Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 20:22
      Palić tylko w domu. Tak jak pierogów nie wpierdzielasz na ulicy tak nie
      wpierdzielaj papierosa w miejscu publicznym bo to nie eleganckie.
    • Gość: bierny palacz Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:25
      Wystarczy wyobrazić sobie, że ktoś siada koło Ciebie w knajpie i podpala
      oponę... albo robi to na SWOIM balkonie...
      nie przeszkadzałoby Ci to?
      A gdyby w dodatku musiały wdychać taką truciznę Twoje dzieciaczki, albo chora na
      astmę bliska osoba?
      Poprostu nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe i czasem pomyśl o innych zanim sobie
      pofolgujesz.
      • Gość: behemot Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: 217.197.79.* 13.09.06, 13:30
        Poprostu nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe i czasem pomyśl o innych zanim sobi
        > e
        > pofolgujesz.

        Właśnie.Tobie niemiłe jest palenie.Zakazujesz palenia drugiemu, a więc czynisz
        mu to, co Tobie jest miłe. Zatem przysłowie powinno brzmieć - czyń drugiemu co
        tobie jest miłe. Problem w tym, że co dla jednego jest miłe, dla drugiego już
        nie i vice versa. Mimo wszystko trzeba znależć miejsce na kompromis, a nie
        totalny zakaz.
    • Gość: opolanka Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:04
      Behemot zgadzam sie z tobą:)
      • sharleena Re: Spożnoine, acz serdeczne....... 14.09.06, 15:49
        obszar dla niepalących w restauracji jest jak obszar dla niesikających na
        basienie (np. Akwarium)
        a ja palę, bo lubie dym, nawet z cygara. nie palę tylko jak jadę rowerem. ale
        jak dojadę do knajpy w Niwkach to zaraz hyc!, duży browar i fajeczka...mmm
        czego i Panstwu życzę
        • Gość: Nepal Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:20
          > jak dojadę do knajpy w Niwkach to zaraz hyc!, duży browar i fajeczka...mmm

          A piwo smakuje wtedy jak lizana popielniczka!
          ---
          De gustibus ist...
          • Gość: behemot Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: 217.197.79.* 16.09.06, 06:59
            Nepal, co ty koorwa wiesz o piwie - cytat -
            Nepal, co ty koorwa wiesz o paleniu ?
            Pij mleko, będziesz wielki !
            Jak jeszcze dołożysz do tego, że całowanie się z palącą dziewczyną, to jak
            całowanie się z popielniczką...no cóż De gustibus non ...

            sharleena....chciałbym być siodełkiem - żelowym - w Twoim welocypedzie.
            • Gość: Nepal Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 08:33
              chyba coś wiem
              pierwsze piwo w roku 1979
              a w roku 1991 w Polskiej Partii Przyjaciół Piwa
              ostatni papieros 1994 i dopiero wtedy piwo zaczęło smakować
              a ty kocie b-mocie to chyba głównie gorzałe naginasz bo ci mózg wyżarła
              wiecej wiem o piwie niż ty o poezji
        • Gość: Yogi Re: Spożnoine, acz serdeczne....... IP: *.wcm.opole.pl 18.09.06, 15:59
          A po browarku znowu na rower...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka