Dodaj do ulubionych

Może chińczyków do Opola???

27.02.07, 21:44
Chińczycy zbudują polskie mieszkania?
Maria Kruczkowska 2006-12-26, ostatnia aktualizacja 2006-12-26 20:33
My do Londynu, Rumuni do Madrytu, a tymczasem Chińczycy szykują się do Europy
Środkowej. Tak wygląda globalizacja

- W Rumunii mam dobrą pracę - mówi 32-letnia Fu Lihua. Podobnie jak cała
załoga fabryki odzieży sportowej w rumuńskim Bacau przyjechała z Chin. Szyje
podróbki podkoszulków Real Madrid i Arsenalu dla unijnych supermarketów.
Sprowadził ją rumuński przedsiębiorca Sorin Nicolescu, bo, jak powiedział
hiszpańskiemu dziennikowi "El Pais", jego rumuńscy robotnicy są w Madrycie.
Rumunia ma dopiero wejść do UE, ale co dziesiąty mieszkaniec Bacau, biednego
miasta przy granicy z Mołdawią, już tam jest. Trzy lata temu rumuński
biznesmen był bliski zamknięcia fabryki z braku chętnych do pracy. Wtedy
naprędce zorganizował agencję do werbowania Chińczyków. Sprowadzenie
Chińczyka - od ogłoszenia w chińskim internecie do rozpakowania walizki w
Bacau - zajmuje dwa miesiące.

Fu zarabia 200 euro miesięcznie, cztery razy tyle co w Chinach. Fabryka ma
swoją noclegownię i stołówkę, Bacau swoich Chińczyków praktycznie nie widuje.
Fu nie wychodzi na miasto, bo nie zna rumuńskiego i boi się miejscowej
ludności. "Chińczycy są zdyscyplinowani i pracowici" - chwali ją pracodawca.

"South China Morning Post" dziennik z Hongkongu, który zainteresował się
nowym kierunkiem chińskiej emigracji, przewiduje, że Chińczycy wkrótce dojadą
też do Polski, na Łotwę, może do Czech. - Chińczycy uważają to za możliwe i
korzystne, by tu pracować i osiedlać się - mówi węgierski badacz Pal Nyiri.

Chińskich robotników zobaczymy być może wkrótce na polskich budowach. Mówił o
tym niedawno na konferencji minister budownictwa Andrzej Aumiller. - Mamy
oferty od Chińczyków. Są skłonni pracować na polskich budowach za minimum 600
dol. miesięcznie - przyznał.

- W Polsce brakuje około 150 tys. wykwalifikowanych pracowników, a jeśli mamy
wykorzystać fundusze unijne, można mówić o 300-350 tys. wakatów -
powiedział "Gazecie" minister. Wielu polskich budowlańców wyjechało do
Wielkiej Brytanii i Irlandii, nowych szybko nie przybędzie, bo brakuje
chętnych do nauki w szkołach zawodowych.

- Pracujemy nad rozporządzeniami, które doprowadzą do obniżenia i
uelastycznienia opłat za pozwolenie na pracę dla cudzoziemców - mówi
Ministerstwo Pracy. Na razie Chińczyków w Polsce prawie nie ma. Legalnie
przebywa ich w naszym kraju nieco ponad tysiąc - informuje urząd ds.
repatriacji i uchodźców.

Jak realna jest idea sprowadzenia Chińczyków na polskie budowy? Radosław
Pyffel, pracownik naukowy Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, ma
wątpliwości - Trzeba ich zakwaterować, zapewnić odpowiednią dietę, mogą się
pojawić problemy z nadzorem i komunikacją. - To, że Chińczycy dobrze pracują
w Chinach, nie znaczy, że będą tak samo pracować w Polsce - dodaje.

Dla chińskich robotników 600 dol., o których mówi minister Aumiller, to
byłaby wielka fortuna. Budowlańcy z Syczuanu, z którymi rozmawiałam rok temu
w Pekinie, zarabiali 60 dol. miesięcznie. Z rodziną widują się tylko kilka
razy w roku. Bank Światowy ocenia, że na chińskiej wsi jest 300 mln zbędnych
par rąk do pracy.
Obserwuj wątek
    • phillipis minimum 600$ miesięcznie? 27.02.07, 21:58
      chyba chodziło o 600zł
      • dar54 chińczycy do budowy autostrad 28.02.07, 19:00
        Niestety chińczycy złożyli już oferty na budowy autostrad w Polsce.
        Ukraina przyjęła projekt wybudowania 5000 km autostrad i być może skorzystają z
        tej pomocy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka