Dodaj do ulubionych

Na ratunek jeziorom turawskim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 21:43
Nie muszę i nie znam się na rewitalizacji jeziora.Zasypać piaskiem,kopać rowy
czy budować oczyszczalnie i sadzić wierzby-można.Z punktu widzenia laika,ale
zainteresowanego tym by kąpać się w jeziorze a nie oglądać gnojówy-
należy.Należy wybrać rozwiązanie,ponoć takich trochę jest,i realizować.
Martwi mnie jedno.Ponoć gospodarzem województwa jest marszałek a wojewoda
reprezentantem rządu.A tu proszę,pełnomocnik wojewody wcina się w najlepsze
na nie swoją działkę.I niech nikt nie mówi,że wojewoda ma najlepsze
intencje,nikt.Każdy,który cokolwiek kuma o co chodzi w tej pseudo
polityce,wie,że nie jezioro jest,na ten przykład ważne,ale czyje będzie na
wierzchu.Wiadomo,jeden z PiS,drugi z PO.A jezioro? Jezioro to może być
tematem dla Badury,Nieźle mu z tym idzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Badura Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 23:10
      Pani Redaktor
      Zapytała Pani pana Sawickiego: "Pańskie stanowisko jest bliższe temu, co
      zaproponował marszałkowi dr Skowronek, czy raczej przemawia do Pana argumentacja
      Piotra Badury, który ostro jego pomysły krytykuje, uważając, że chodzi o
      wyciągnięcie dużych pieniędzy z wojewódzkiej kasy?"
      Jest w tym pytaniu drobna nieścisłość, być może zresztą zawiniona przeze mnie,
      bo mogłem gdzieś się źle wyrazić. Ja nie uważam, że chodzi o wyciągnięcie dużych
      pieniędzy z wojewódzkiej kasy. Ja się tylko obawiam, że mogłoby o to chodzić.
      Chciałem, by te moje obawy dr Skowronek rozwiał rzeczowymi argumentami, ale nie
      doczekałem się ich, przez co wspomniane już moje obawy wzrosły.
      Nie wiem, czy to, co proponuje pan Sawicki jest słuszne. Jeśli będę miał
      wątpliwości, to też będę się domagał odpowiedzi na różne pytania. Te pytania to
      po prostu mój obowiązek. Chodzi o naprawdę duże pieniądze i nie może być
      wątpliwości, czy są one wydawane rozsądnie. Jeśli ktoś chce traktować ratowanie
      jezior turawskich jako szczebel w swej karierze politycznej, to niech je
      naprawdę ratuje.
      Propozycji pana Sawickiego będę się uważnie przyglądał i będę ją analizował. Na
      razie spodobała mi się w niej jedna rzecz. Przywołanie przykładu, że ta metoda
      już się gdzieś wcześnie sprawdziła. Tyle że ja akurat nie znam jeziora Machoro w
      Czechach i nie wiem czy jest ono tego samego typu, co turawskie. Może jednak
      inni forumowicze wiedzą.
      Pozdrawiam serdecznie
      Piotr Badura
      • Gość: Pilot Pirx Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.zwm.punkt.pl 13.03.07, 07:31
        Udowadnianie na forum swojej genialności wychodziło Panu znacznie lepiej w
        dziedzinach ochrony zdrowia (ach te wspaniałe wypowiedzi m.in. na temat pracy
        pielęgniarek) czy migracji (lub jak kto woli emigracji) ludności na zachód.
        Obecnie odnoszę wrażenie, że we wszystkich po kolei wątkach na temat jezior
        turawskich opuścił Pan loty.
      • Gość: smerf Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 08:37
        znalezienie informacji nt. jeziora machovo zajęło mi 2 minuty, próbował Pan
        szukac czegokolwiek, czy krytykuje Pan pomysł z góry?

        • Gość: Piotr Badura A ja bym szukał wiele godzin... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 09:41
          Szanowny Panie Smerfie
          Niczego z góry nie krytykuję i nie szukałem na razie niczego w sprawie
          propozycji pana Sawickiego. Odwołałem się raczej do forumowiczów. Po cóż miałbym
          sam godzinami szukać, skoro są forumowicze, którym wystarczą 2 minuty. Problem
          tylko w tym, że ja liczyłem na to, iż poszukiwacze podzielą się odnalezionymi
          informacjami z innymi. Pan się nie podzielił. Szkoda.
          Pozdrawiam serdecznie
          Piotr Badura
    • alojzy_r Re: Na ratunek jeziorom turawskim 13.03.07, 08:31
      Wielkie brawa dla pana Sawickiego!!!Bardzo dobrze, że ktoś ,myśli poważnie o
      jeziorze!Przecież przesypywanie piasku to zabawa dla zabawy - jak w piaskownicy!
      Pan Skowronek (geolog, a nie chemik, jeśli dobrze pamiętam) nie zauważył, że
      piasek z dna Turawy jest też skażony substancjami chemicznymi, które są
      niewskazane w wodzie. Poza tym uważam, że 100 mln zł to trochę dużoo za
      przesypywanie piasku!!!!Ile "dzieci" musi się tam bawić???
      • Gość: cupi Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 08:52
        No jasne.Pan Sawicki jest z PiS to wiadomo,że jego pomysł jest lepszy.Zaczęło
        się a hasło o wrzodach po skoku do wody na Opolszczyźnie nabierze aktualności.
        • Gość: Piotr Badura Ma być jedynie słuszna teoria? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 10:07
          Szanowny Panie Cupi
          Myśli Pan, że propozycja Pana Sawickiego ma podłoże polityczne? Byłaby to walka
          PiS z PO (bo marszałek jest z PO)? Jeśli ma Pan jakieś informacje na ten temat,
          to proszę się nimi podzielić. To bardzo interesujące.
          Nie mam jeszcze zdania na temat propozycji pana Sawickiego, bo za mało o niej
          wiem. Niepokoją mnie pewne wpisy w tym wątku, bo jakoś dziwnie czuć je reklamą.
          Z drugiej strony wpisy na innych wątkach forum, broniące koncepcji doktora
          Skowronka też wydawały mi się często podejrzane, tym bardziej, że mam
          świadomość, iż z tortu (miliona złotych), który pod kierunkiem pana Skowronka
          już przed dwoma laty podzielono, wielu dostało porcje i mogliby czuć się
          zobowiązani, by na forum bronić teraz jego koncepcji. Tym bardziej, jeśli tort
          to nie był ostatni. (Nie muszę oczywiście wyjaśniać, że Badura nie dostał z tego
          tortu ani okruszka, więc pozostał niezależny w swych poglądach ;-))
          Bezpieczniej jest, gdy proponuje nam się wybór między co najmniej dwoma
          koncepcjami i związani z nimi fachowcy muszą nam wszystko wyjaśniać, muszą nas
          przekonać. To chyba lepsze, niż jedna jedynie słuszna teoria.
          Pozdrawiam serdecznie
          Piotr Badura
      • alojzy_r Re: Na ratunek jeziorom turawskim 13.03.07, 08:57
        Znam dobrze j. Machowo. Jest to inne jeziro-nie przepływowe. Jest mniejsze, ale
        to nie ma znaczenia. Chodzi o metode tzw. metode inaktywaci fosforu. Dała
        doskonałe rezultaty. Myslę, że jeśli tam się sprawdziła to czemu nie w Polsce??
        Firma która to robiła jest polska. Tylko ją odszukać!
    • jabub_z Re: Na ratunek jeziorom turawskim 13.03.07, 09:11
      Ja wiem jak nazywa się ta firma. To SASPOL z Wielkopolski. Mam wszystkie namiary
      na nich. Przecież badali już Turawę! Rekultywują jeziora wiele lat i mają
      świetne wyniki!Wystarczy tylko popytać w innych regionach i brać przykład jak
      się działa!!! Środa Wielkopolska dobrze to wie - mają oczyszczony zbiornik
      zaporowy, jedyni w okolicy mają czystą wodę, I klasa czystości!!! Kto inny ma
      taką wodę w Polsce??? Widać, że można coś skutecznego zrobić!!!
    • Gość: romek Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 09:15
      Masz racje jakub_z!!! nie ma sensu się kłócić kto z Pisu kto z PO, tylko brać
      sie do roboty!!!!!Jak inni mogą to czemu nie my? Opole ma być gorsze od jakiejś
      mieściny z Wielkopolski??? Tylko tyle, że oni zawsze bardziej racjonalni byli...
      szybko działają to i rezultaty widać!Ja chce mieć czyste jezioro!!!
      • Gość: sceptyk Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 09:19
        Problem polega na tym, że wszyscy chcą jak najwięcej zarobić na Turawie!!! Więc
        im dłużej bedzie z niej szambo, tym wiecej pieniedzy można na niej zarobić.
        Zwiększy się konto pana Skowronka i innych pseudo specjalistów, a przy okazji
        niektórych działaczy z prawa i lewa. A Turawa jak była szambem tak nim zostanie....
        • Gość: Piotr Badura To wcale nie jest problem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 10:28
          Szanowny Panie Sceptyku
          Napisał Pan: "Problem polega na tym, że wszyscy chcą jak najwięcej zarobić na
          Turawie!!!". To wcale nie jest problem. To jest normalne i właściwe. Ludzie
          m.in. po to zajmują się działalnością gospodarczą (a praca przy ratowaniu jezior
          to też jest działalność gospodarczą), by jak najwięcej na niej zarobić. Istota
          problemu leży raczej w tym, żeby nas nikt nie przymuszał do kupowania za ciężkie
          pieniądze lichego towaru i kiepskich usług. Dlatego nie może być w mediach
          monopolu i lansowania jedynie słusznych rozwiązań. Mamy prawo żądać, by fachowcy
          w sposób zrozumiały przedstawili nam wszystkie możliwe rozwiązania.
          Pozdrawiam serdecznie
          Piotr Badura
    • opolanin10 Na ratunek jeziorom turawskim 13.03.07, 13:17
      Koncepcja p. Sawickiego wydaje mi się bardzo rozsądna. Od dłuższego czasu śledzę
      dyskusję na ten temat i ze smutkiem stwierdzam, że dużo tam inwekytyw i
      wycieczek osobistych, a zbyt mało konkretów i rzeczowej dyskusji. Moim marzeniem
      są weekendy nad Turawą, które ( tak, tak wierzcie mi Państwo!!! ) kiedyś były
      okazją do żeglowania i kąpieli bez narażania życia i zdrowia..... Bardzo mi się
      podoba w koncepcji, przedstawionej przez p. Sawickiego, kompleksowe podejście,
      polegające na ograniczaniu dopływu zanieczyszczeń, zwłaszcza z pól, za pomocą
      odpowiednio dobranej zieleni. Dziwię się, że tej znanej z wielu krajów metody,
      taniej i skutecznej nikt do pory nie zaproponowaj dla Turawy. Ciekawe wydaje mi
      się także zaproponowane zablokowanie szkodliwych substancji na dłuższy czas na
      dnie, chociaż uważam, że lepiej byłoby je zebrać z powierzchni.
      Oby wreszcie kocepcja oczyszczenia Turawy została zrealizowana.
      No to panowie do dzieła..... Pokażcie, że wreszcie coś można zrobić!!!
      • Gość: AREK Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: 212.75.114.* 13.03.07, 13:56
        Cieszy mnie że GW wywołała temat Turawy.Zamieszczony wywiad z p.Sawickim daje
        więcej wiary w to że Nasza Turawa będzie taka jak kiedyś.Koncepcja
        przedstawiona przez Sawickiego jest przemyślana i co najważniejsze
        sprawdzona.Tylko taka polemika-merytoryczna może przynieść sukces.Oby zawistni
        nie utrudniali działań zmierzających do uzdrowienia Turawy.Panie Sawicki życzę
        Panu wytrwałości w dązeniu do celu.Czas skończyć z gadaniem a zacząć coś
        robić.Brawoo!
        • Gość: oko Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 18:24
          No nareszcie jakieś konkrety,ale jak znam życie Marszałek z PO lub Wojewoda z
          PiS uwalą temat.No bo i po co się tym zajmować? Z zainteresowaniem będę śledził
          bieg wydarzeń.A Panu Sawickiemu życzę wytrwałości.
    • renebenay Re: Na ratunek jeziorom turawskim 13.03.07, 19:54
      Najpierw byloby najlepiej spuscic wode aby oczyscic dno i jednoczesnie zrobic
      porzadek ze sciekami, rolnikami i chodowcami swin bo przeciez to oni najwiecej
      zanieczyszczaja jezioro.
      • Gość: Sympatyk Turawy Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: 212.75.114.* 14.03.07, 08:51
        Jeżeli komuś naprawdę zależy na uzdrowieniu turawy wpisujmy się na to forum.To
        też jest jakaś forma ratowania turawy.Może nasze wpisy spowodują przyśpieszenie
        działań w sprawie Turawy.Panie Marszałku,Wojewodo ja jako osoba wypoczywająca w
        Turawie proszę o konkretne działania dla ratowania jezior turawskich!
      • Gość: ekolog Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 08:51
        Spuszczenie wody w jeziorze i wyczyszczenie dna oznacza jego zagładę, śmierć
        wszystkich żywych organizmów i zniszczenie jeziora!Radzę skończyć z takimi
        niedorzecznymi pomysłami!!!!
        • Gość: ekolog Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 08:53
          to była odpowiedz oczywiście do renebenay!!!Panu Sawickiemu życzę wytrwałości!
          • Gość: turawianin Re: Na ratunek jeziorom turawskim IP: 212.75.114.* 14.03.07, 12:40
            Przyłączam się do apelu-RATUJMY JEZIORA TURAWSKIE! Panie Sawicki nie odpuszczaj!
    • gandharwa Re: Na ratunek jeziorom turawskim 14.03.07, 13:30
      Pan Sawicki napisal: "Uważam jednak, że można wspólnie wypracować metodę,
      wykorzystując doświadczenie dr. Skowronka, jak też celne uwagi Piotra Badury".

      Ciekaw jestem co on chce wykorzystac z "celnych uwag" pana Badury bo jezeli
      dobrze zrozumialem argumentacje dziennikarza, proponuje on pozostawienie
      wszystkiego po staremu: jeziora nie ruszac, a szamba po staremu wylewac na pola
      (i nie kanalizowac gmin w zlewni )
      • Gość: Piotr Badura Jeśli dobrze zrozumiałem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:08
        Szanowny Panie Gandharwa
        Napisał Pan: "jeżeli dobrze zrozumialem argumentację dziennikarza (czyli mnie -
        Pb), proponuje on pozostawienie wszystkiego po staremu: jeziora nie ruszać, a
        szamba po staremu wylewać na pola (i nie kanalizować gmin w zlewni)".
        Stanowczo źle Pan zrozumiał. Wskazałem na obowiązujące prawo. Nie nakłada ono na
        oczyszczalnie do 10 tys. RLM żadnego obowiązku zmniejszania ilości azotu i
        fosforu w ściekach, czyli nie muszą one nawet mieć wymaganych do tego urządzeń.
        Oczyszczalniom 10-15 tys. RLM obowiązujące prawo nakazuje usunąć ze ścieków
        zaledwie 35 proc. azotu i 40 proc. fosforu (przy rolniczym wykorzystaniu ścieków
        usuwane jest dużo więcej). Jeśli zatem chcemy, by oczyszczalnie nie zasilały
        jeziora biogenami, to mamy teoretycznie trzy możliwości:
        1. Zmienić prawo tak, by wszystkie oczyszczalnie musiały redukować azot i fosfor
        w znacznym stopniu, i wyegzekwować przestrzeganie tego prawa. To jednak
        spowoduje konieczność dokonania ogromnych wydatków, na które pieniędzy
        oczywiście nie ma i jeszcze długo nie będzie.
        2. Nakazać odprowadzanie ścieków wyłącznie do tych oczyszczalni, które usuwają
        fosfor i azot w stopniu znacznym. To wymaga ogromnych pieniędzy na tranzyty i
        przepompownie, a także na rozbudowę tych lepszych oczyszczalni (bo nie były
        zaprojektowane na tak duże ilości ścieków). Tych pieniędzy nie ma i długo nie
        będzie.
        3. Nie dać się zwariować i najpierw zbudować prawdziwe oczyszczalnie, a dopiero
        potem odprowadzać do nich ścieki, a nie na odwrót.
        Oczywiście opowiadam się za tą trzecią możliwością.

        Nie rozumie Pan chyba roli dziennikarza. Nie jest zadaniem dziennikarza
        przedstawiać swoje koncepcje walki z sinicami. Zadaniem dziennikarza jest
        pilnować, by pod hasłem walki z sinicami nie ubijano różnych prywatnych
        interesów, które tak naprawdę z sinicami nic wspólnego nie mają. To właśnie
        robię. Wskazuję wątpliwości i domagam się, by ten, kto chce sięgnąć po ogromne
        publiczne pieniądze wyjaśniał te wątpliwości.
        Dr Skowronek głosi, że trzeba wydać z publicznych pieniędzy jakieś 100 mln zł,
        by według jego pomysłu "walczyć z sinicami". Ja nie chcę tych 100 mln na jakąś
        swoją koncepcję walki z sinicami. Ja reprezentuję tu interesy podatników, którzy
        mają dać te 100 mln ze swych portfeli. Czy rzeczywiście uważa Pan, że podatnicy,
        jako rzekomi niefachowcy, nie mają prawa pytać za pośrednictwem dziennikarzy, o
        celowość wydawania ich pieniędzy?
        Nie zrozumiał Pan mnóstwa innych rzeczy, o któryh pisałem w innych wątkach, ale
        niestety obawiam się, że przyczyną niezrozumienia była niechęć do zrozumienia, a
        w tej sytuacji moje dalsze wywody nie mają sensu, bo nie chcieć zrozumieć, to
        dużo gorzej niż nie umieć zrozumieć.
        Pozdrawiam serdecznie
        Piotr Badura
        • Gość: Marek Re: Jeśli dobrze zrozumiałem? IP: 212.75.114.* 15.03.07, 10:38
          Przyłączam się do akcji na RATUNEK JEZIOROM TURAWSKIM. Nie wnikam czy koncepcja
          zaproponowana jest dobra czy też zła,ale już samo podjęcie tematu turawy jest
          cenne.Może w końcu coś z tego będzie.Panie Sawicki mam nadzieję że temat turawy
          będzie Pan kontynuował.Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!
          • Gość: cupi Re: Jeśli dobrze zrozumiałem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 11:15
            Szanowny Panie Piotrze.
            Z sympatią postrzegam pańskie uparte pisanie o zbiorniku turawskim.Szczególnie
            podkreslam,zbiornik czy jezioro turawskie,z jego tragicznym zanieczyszczeniem i
            koniecznością zapobieżenia degradacji,metodą realną a skuteczną .Zapewne
            zwrócił pan uwagę, na wcale nie jednostkowe wpisy na tym forum dotyczące tego
            samego problemu zachecające do uporania się z zanieczyszczeniami.Wyróznia te
            wpisy mała subtelność sprowadzająca się do trzymania kciuków za pana
            Sawickiego/rozumiem,że "eksperci już przesądzili,że realizować należy to co pan
            Sawicki proponuje/.Nie muszę zatem więcej tłumaczyć czy chodzi o oczyszczenie
            jeziora czy tez czyje ma być na wierzchu.
            • Gość: jakub Re: Jeśli dobrze zrozumiałem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 12:26
              To nie jest tak, że jakaś koncepcja ma być realizowana, byle tylko temat Turawy
              się ruszył. Jest sprawą bardzo ważną jaka to ma być koncepcja!!!!W wielu
              miejscach w Polsce, np. jez. maltańskie w Poznaniu, czy jez. w Szczecinku były
              "oczyszczane", ale efektu nie ma żadnego, a pieniądze zostałe wydane!!!Jestem
              doktorantem na ochronie środowiska i wiem, że koncepcji oczyszczania jezior jest
              wiele, ale skutecznych już zaledwie kilka.To nie sztuka wydać pieniądze, sztuką
              jest wydać je i widzieć rezultaty!!!W naszym przypadku efektem skutecznego
              wydania pieniędzy (podatników) mam być czysta Turawa!
            • Gość: Piotr Badura Myśli Pan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 19:44
              Szanowny Panie Cupi
              Ja zwróciłem na to uwagę dużo wcześniej niż Pan, czemu dałem natychmiast wyraz.
              Jednak wpisy wpisami, a tekst otwierający wątek to co innego. Ja nie dostrzegłem
              w nim jakiegoś odcięcia się od doktora Skowronka. Widzę w nim tylko wezwanie, by
              wnikliwie rozpatrzyć różne możliwości. Ustalić, co jest już wypróbowane, kto ma
              jakie doświadczenie etc. To akurat jest słuszne. Jeśli po dokładnym zbadaniu
              okaże się, że rację ma jednak dr Skowronek to sam będę optował za jego propozycją.
              Pozdrawiam serdecznie
              Piotr Badura
        • gandharwa Chyba dobrze zrozumiałem 15.03.07, 12:43
          Podstawowa sprawa: nie tylko ważne jest to, co ma się do powiedzenia, ale równie
          ważne teń jest to, w JAKI sposób się własną myśl puszcza w świat.
          Jeżeli idąc ulicą Krakowska wyrzuciłbym niedopałek papierosa na ziemię a osoba
          postronna zwróciła by mi uwagę słowami "Przepraszam, czy mógłby Pan nie
          śmiecić?" to bym się zawstydził i podniósł go. Gdyby jednak inna osoba postronna
          wrzasnęła by na mnie "Ch..u je..ny, czemu k..wa śmiecisz?" to bym się oburzył i
          w najlepszym wypadku zignorował jego atak. Niedopałek pozostałby tam gdzie go
          rzuciłem.

          Rola dziennikarza jest pytać, drążyć, wyciągać wątpliwości. Zgoda. Ale nie w
          sposób w jaki uskutecznia to p.Badura. W artykule z 1.02.07 "Na ratunek jeziorom
          turawskim" można i trzeba było wyciągnąć sprawę wysokości kwoty, jaka zostanie
          wydana na badania mułu, skuteczności działania istniejących oczyszczalni ścieków
          oraz podać rozwiązania alternatywne. Nikt nie wymaga by to dziennikarz zajmował
          się tym, od czego są naukowcy i cały zespół urzędów z RZGW na czele. Od
          dziennikarza wymagam przygotowania merytorycznego do tematu oraz wyszukania
          alternatyw przedstawianych przez inne osoby lub instytucje, które zajmowały się
          tym tematem (niekoniecznie konkretnie jeziorami turawskimi). Z całą pewnościa
          nie oczekuje prześmiewczych ataków personalnych na osoby które wybrały inna
          drogę uzdrowienia jeziora niz sam dziennikarz. Skoro p.Badura uważa, że układ
          Skowronek-Sebesta jest korupcjo- lub kryminalogenny to proszę podać gdzie
          zostało złamane prawo tak, by prokuratura, CBA czy RIO mogły zająć się sprawą.
          Inaczej uznaję że dzinnikarz złamał zasadę obiektywizmu i stał się stroną w
          jakimś konflikcie z w/w osobami.
          Zupełnie już niedopuszczalne jest szydzenie i wyśmiewanie czytelników
          (forumowiczów) GW przez dziennikarza piszącego na jej łamach, zarzucając im
          pseudonaukowy język, podszywanie się pod ekspertów, walene się głową w mur czy
          zabronienie wypowiadania się na temat, jak to było w moim przypadku.

          Ja jako czytelnik mam prawo być laikiem, mam prawo nie rozumieć, mam prawo się
          oburzać, również niewybrednie. A dziennikarz ma obowiązek wyjaśnić i uściślić.
          No chyba że podobnie jak w "naszym Dzienniku" osoby nie zgadzające się w 100% z
          rubrum gazety nie są mile widziane jako czytelnicy. W takim razie proszę to
          powiedzieć, a ja przestane kupować gazete wyborczą. I każdy będzie zadowolony.

          Wracając do meritum:
          W artykule z 1.02.07 mowa jest o 1 mln PLN wydanym na badania mułu dennego oraz
          o jej roli w wyjaśnieniu problemu eurofizacji jezior turawskich.
          P. Badura napisał m.in. że badanie mułu jest bez sensu, gdyż nie ma to zadnego
          związku z zakwitem sinic. Stwierdził tak, mimo że chwile wcześniej napisał, że
          "nigdy nikt nie prowadził badań w tym kierunku". Następnie wspomniał o braku
          skanalizowania gmin w zlewni Małej Panwi i opisał zalety i podstawy prawne do
          użyźniania pól uprawnych za pomocą ścieków siedliskowych.Odnośnie p.Kasiury
          dodał: "Andrzej Kasiura z zarządu województwa poinformował niedawno media, że
          jedzie do Katowic, by omówić kwestię skanalizowania wszystkich miejscowości w
          zlewni Małej Panwi. To oznacza, że zabiega o zagładę Jeziora Turawskiego. Bo
          jeśli gdzieś na obszarze zlewni Małej Panwi azot i fosfor z szamb służą za nawóz
          rolniczy, to Andrzej Kasiura zawiadamia, że postara się o to, by ten azot i
          fosfor za pośrednictwem oczyszczalni ścieków trafiły do Jeziora Turawskiego i
          służyły za nawóz dla sinic".

          Na tej podstawie wywnioskowałem, że pomysłem na jeziora turawskie ze strony GW
          jest nie czynienie NICZEGO, pozostawienie statusu quo: nie badać dna mułu, nie
          wydawać grubych milionów na oczyszczenie wody i dna oraz nie budować
          oczyszczalni ścieków, gdyż spowoduje to zwiekszenie zanieczyszczenia
          j.turawskiego. Z forum wynika, że nie tylko ja tak zrozumiałem.

          Dlatego chcąc się podzielić moimi wątpliwościami napisałem swój komentarz do
          artykułu "kto chce zagłady Turawy" a następnie do polemiki p.Badury z dr
          Skowronkiem z dnia 12.3.07.
          Wymieniłem rolę, jaką ma fosfor zamknięty w mule dennym, podzieliŁem się moją
          wiedzę na temat skuteczności eliminacji fosforu przez nowoczesne oczyszczalnie
          scieków oraz wskazałem na kolejną możliwość poprawy jakości wody w Turawie przez
          zerwanie i wywiezienie osadu dennego.
          Reakcją redaktora Badury była kpina i szydzenie z mojej wiedzy i chęci
          podzielenia się nią.
          W "Przystanek Opole" GW wielokrotnie wskazywała na pasywność mieszkańców na to,
          co dzieje się w ich otoczniu i zwalaniu całej odpowiedzialności za rozwój miasta
          na barki urzędników.
          Doprawdy, jeden nieobiektywny, merytorycznie nieprzygotowany dziennikarz może
          siać większe spustoszenie w aktywności obywatelskiej opolan niz cała RM Opola z
          prezydentem Zembaczyńskim na czele.

          Moje wątpliwości wobec dr Skowronka wyrazilem na forum do artykułu "Tutawskie
          bzdury pana Badury" autorstwa A.Skowronka z 12.03.07.

          pozdrawiam




          Das ist die Reklamation. Ich will mein Leben zurück!
          kontakt : gandharwa@gazeta.pl
          przemyślenia nt. "Przystanek Opole"--> www.gandharwa.de/przystanek
          • Gość: Marian Re: Chyba dobrze zrozumiałem - prosba o link IP: *.punkt.pl 15.03.07, 15:10
            Czy mógłby Pan podać link do tego artykułu autorstwa Badury
            z dnia 1.02.07 "Na ratunek jeziorom turawskim" ?
          • Gość: Piotr Badura No jednak mnie pan zmusił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 19:36
            Szanowny Panie Gandharwa
            Myślałem, że już zakończyłem udział w tym wątku, a jednak zmusił mnie Pan, bym
            (w trosce o innych forumowiczów) zabrał głos.
            Nie jestem dziennikarzem "Gazety Wyborczej" lecz dziennikarzem dwutygodnika
            "Beczka". Redakcja "Gazety" zaznaczyła to wyraźnie i jest czymś niestosownym
            udawanie, że się tego nie widzi. Na łamach "Gazety Wyborczej" występowałem jako
            gość, tak jak i Pan.
            Sprawa aktywności doktora Skowronka w sprawach Turawy ma już kilkuletnią
            historię. Doktor Skowronek miał możliwość odpowiedzi na pytania, jednak z niej
            nie skorzystał. W zamian najął adwokata i próbował straszyć mnie sądem.
            Kompletna informacja o moich wątpliwościach w sprawie doktora Skowronka jest od
            dawna w urzędzie marszałkowskim, ale jest ona chyba ignorowana. W moim odczuciu
            marszałek Sebesta nie chciał wiedzieć, czy są inne pomysły na ratowanie jeziora
            i wolał nie wiedzieć o wątpliwościach. Tego oczywiście mu nie udowodnię, bo, co
            najwyżej, okaże się, że ktoś tam w urzędzie marszałkowskim czegoś nie dopatrzył
            i biedny marszałek jednak nie wiedział.
            Niech Pan będzie łaskaw poczytać, jak w bardzo szacownych pismach bardzo
            wysublimowani dziennikarze piszą np. o Prezydencie RP, o premierze, o
            wicepremierach etc. Gdy niemiecka gazeta pisze o Prezydencie RP (na jego
            przyjazd), że to kartofel, to wśród kolegów partyjnych marszałka Sebesty
            rozlegają się głosy potępienia dla... Prezydenta RP. No to może sami by też
            mniej się nadymali.
            Dr Skowronek nie informuje, czy w sprawie ratowania jezior ma jakiekolwiek
            doświadczenie. Nie informuje, czy proponowana przez niego metoda została choć
            raz gdzieś na świecie zastosowana z pozytywnym skutkiem. Nie odpowiada na
            pytania o związane z nią wątpliwości. Chce tylko, żeby szukać na to pieniędzy, a
            marszałek (według "nto") deklaruje, że mu poszuka. I Pan uważa, że wszystko tu
            jest w porządku?
            Że są inne pomysły na ratowanie jezior turawskich, i to znane w sejmiku,
            świadczy artykuł otwierający ten wątek. Te pomysły mają chyba jakieś oparcie w
            dokonanych już skutecznie zabiegach ratowania innych jezior i nie są tak
            strasznie drogie jak metody doktora Skowronka. Sądzę tak na podstawie wypowiedzi
            forumowiczów.
            Nie mam do Pana pretensji, że nie zna Pan historii tej sprawy. Trudno z
            dalekiego Drezna widzieć dokładnie, co dzieje się na Opolszczyźnie. Tyle tylko,
            że jak się jakiejś sprawy tak za bardzo nie zna, to należy zachować pewną
            ostrożność przy wypowiedziach.
            Pozdrawiam serdecznie
            Piotr Badura
            • Gość: juhas Re: No jednak mnie pan zmusił IP: *.zwm.punkt.pl 15.03.07, 22:11
              Jesteśmy sto lat do tyłu. Już przecież znakomici uczeni radzieccy udowodnili
              ponad wszelką wątpliwość, ze jedyną skuteczną metodą jest odwrócenie biegu
              rzeki, sadzenie maciejki na wale od strony Turawy i posypywanie powierzchni
              jeziora w rejonie Jedlic majerankiem.
              • Gość: podróżnik Re: No jednak mnie pan zmusił IP: 212.75.114.* 16.03.07, 09:59
                Tak się złożyło że miałem okazję być nad jeziorem Machowo w Czechach na które
                powołuje się w wywiadzie Pan Sawicki.Kiedy byłem tam pierwszy raz było to
                szambo gorsze od turawy.Po roku nie poznałem tego jeziora!Woda kryształ-odżyły
                ośrodki turystyczne.Nie wiem jaką metodą to zrobili,ale efekt końcowy jest
                super.No i to szybkie działanie. Czy u nas tak nie można? Jak czytam to forum o
                przesypywaniu piasku o niekończących się badaniach to nasuwa się wniosek,że
                turawa to dla niektórych niezły biznes.Można przez wiele lat nic nie zrobić a
                brać za to niezłą kasę.Mysle ze czas to w końcu zmienić.Dobrze że ktoś o tym
                pisze!
                • Gość: Danka rekultywacja jeziora Machowo IP: *.punkt.pl 16.03.07, 10:31
                  www.kemipol.com.pl/img/pdf/praga/art%2011.pdf
                  • Gość: Piotr Badura Pani Danko, podziękowania za ten link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 10:42
                    Szanowna Pani Danko
                    Wielkie dzięki za ten link. Już zaczynałem wątpić, czy pojawią się tu jakieś
                    konkrety. Może ktoś znajdzie coś jeszcze.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Piotr Badura
                    • Gość: Danka Re: Pani Danko, podziękowania za ten link IP: *.punkt.pl 16.03.07, 12:44

                      Rekultywacja polimiktycznego jeziora Głęboczek w Tucholi metodą inaktywacji
                      fosforu
                      bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/131000/sn131921.htm
                      rekultywacja jeziora Wolsztyńskiego
                      www.bip.wolsztyn.pl/admin/pliki_tmp/sprawozdanie12.pdf
                      • gandharwa Turawa-Machowo 16.03.07, 13:35
                        Nie wiem co ma na myśli p.Badura pisząc że "jest tutaj jako gość" jak inni
                        forumowicze. W odróżnieniu od nas pisze Pan artykuły drukowane ( lub
                        przedrukowywane ) na łamach GW, na te artykuły odpowiadają zainteresowane osoby,
                        jak pani Kawęczyńska czy pan Skowronek, na Pana publikacje powołuje się
                        dziennikarz prowadzący wywiad z panem Sawickim i pan Sawicki wykazuje się wiedzą
                        na temat Pana opinii.
                        Uznałem więc Pana za publicystę GW, zależnego lub nie to już inna sprawa. Jednak
                        GW dając Panu miejsce na swoich łamach ( oraz Pańskim oponentom ) firmuje Pana
                        artykuły...łącznie z formą jaką pan traktuje myślących inaczej czytelników.

                        Pan Skowronek zajął stanowisko w sprawie Pańskiego artykułu ( bodajże 12.03 ) i
                        Pan zdążył też na to stanowisko zareagować....dlaczego więc pisze Pan, że on nie
                        wypowiedział się mimo możliwości? W imieniu UMar. i marszałka Sebesty
                        wypowiedziała się p. Kawęczyńska. Nie sądzę więc by Pana głos nie był zauwazżny
                        lub został zlekceważony.

                        Meritum:

                        Pozwoliłem sobie odwiedzić raport o jeziorze Machovo w Libereckim Kraju, tutaj
                        ma Pan dowód na to jak ważna jest sprawa osadu dennego w sprawie zakwitu sinic
                        oraz na to że ta sprawa była już wielokrotnie badana ( proszę porównać własna
                        wypowiedź w artykule z 1.03.07 ). To sprawa decydująca...jak również i
                        skanalizowanie miejscowości w zlewni dopływu jeziora.

                        Sprawa wydania akurat 1 mln PLN na same badania budzi i moje wątpliwości
                        odnośnie wysokości kwoty, jednak nie odnośnie jej celowości jak u Pana.
                        Jezioro Machovo jest 10 krotnie mniejsze od jez. Turawskiego, jego wyporność
                        musi być mniejsza 20-krotnie.
                        Tym samym koszty które tm wystąpiły trzeba odpowiednio przemnożyć. To oznacza że
                        warto wydać kilka PLN więcej na badania, by nie wydać ogromnych sum na darmo.

                        Jezioro Machovo ( w Dreźnie znany jest ten zbiornik pod nazwą DOKSY )to były
                        staw rybny, istniejący od wielu wieków, jednak bez zanieczyszczeń przemysłowych.
                        U nas wykryto w mule KADM ( jak przeczytałem ) to czyni sprawę oczyszczenia o
                        wiele bardziej poważną. Ten problem jest przez wszystkich tu ignorowany, może on
                        jednak spowodować bezcelowość wytrącania grupy fosforowej solami żelazowymi,
                        aluminiowymi czy wapnem gaszonym, gdyż nie wiemy, jakie są koncenracje metali
                        ciężkich, ich skład i możliwe reakcje z proponowanymi odtruwaczami.

                        W tym kontekście ten milion to może być potrzebna kwota. Jednak warto się
                        zapytać dr Skowronka o szczegóły. Ja takie pytanie na forum zadałem.

                        pozdrawiam
                        • Gość: Kawęczyńska Re: Turawa-Machowo IP: *.punkt.pl 16.03.07, 14:56
                          Ja nic nie pisałam w imieniu Marszałka !!!
                          • gandharwa Przepraszam za przekręcenie nazwiska.. 16.03.07, 20:42
                            ..pania J.Kawęcką, z tym tym marszałkiem pozwoliłem sobie na skrót myślowy
                            wynikły z następującej wypowiedzi:
                            "Z narastającym zdziwieniem czytałam słowa artykułu "Marszałkowie walczą o
                            zagładę Jeziora Turawskiego" autorstwa Piotra Badury, opublikowanego w "GW"
                            2.03.2007 r. o tym, jakoby marszałkowie z Zarządu Województwa Opolskiego chcieli
                            zniszczyć jeziora turawskie. Pierwszą refleksją po jego przeczytaniu była myśl -
                            pewnie nikt nie ruszałby marszałków, gdyby nie zajmowali się w ogóle sprawą
                            ratowania jezior, stojąc na stanowisku, że są instytucje, które za to odpowiadają".

                            Miałem w takim razie na myśli Zarząd Województwa UM.

                            pozdrawiam
                            • Gość: Kawęcka Ja też nie pisałam ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 00:30
                        • Gość: jakub Re: Turawa-Machowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 14:45
                          Znam jezioro Machowo!To żadna sztuczka, a jedynie wiedza i praca. Efekt na jez.
                          Machowo jest tylko połowiczny, bowiem nie zrobiono kolejnej aplikacji.Co do
                          wiadomości odnośnie jez. w Tucholi jest podobnie, ale praca dr MIchała Łopaty
                          świadczy o efektach już po tych próbach, które zrobiono. Wydaje mi się, że
                          wszystkim Państwu piszącym na forum nie chodzi o jez. Turawa a o wielką
                          politykę. Mnie chodzi o jez.Turawa i nie ważne kto bedzie to robił. Ważne żeby
                          zrobił i żeby była czysta woda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka