Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 22:35 Panie Kramer-Będę wierna "Odrze",póki walczyć będzie.Ach te seanse "non-stop"..." Zorro" z Alainem Delonem jako młode dziewczę trzy razy pod rząd oglądałam, bite sześć godzin. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jaru2 propozycje IP: 217.153.98.* 21.05.03, 10:49 1.) Jako widz chciałbym aby były w kinie poranne seanse, tak jak teraz z Matrixem - około godz. 10.00. 2.) Żeby cena biletów nadal była tak niska jak teraz. 3.) Może reaktywować poranne seanse non-stop? 4.) Zadbać o rasowy wygląd kina od strony ulicy (powierzyć to dobremu architektowi). Powodzenia! P.S. "Jeśli człowiek napisze lepszą książkę, wygłosi lepsze kazanie lub zbuduje lepszą pułapkę na myszy, niż to potrafią inni - to choćby się zaszył w głuszy, ludzie wydepczą gościniec do jego drzwi." - Ralph Waldo Emerson, 1871 Odpowiedz Link Zgłoś
aha13 Re: Rozmowa z dyrektorem kina 21.05.03, 12:39 Mam nadzieję,że wytrwa Pan .Proszę jednak nie łudzić się,że komukolwiek zależy na przedsiębiorcach rynku lokalnego, którzy tutaj w Opolu płacą swoje podatki.Nawet decydenci z Urzędu Wojewódzkiego wybierają oferentów głównie spoza opolszczyzny.Nie widzą,że mimo faktu ,iż oddział jest w Opolu - firma jest "obca" ( nie chcą widzieć ).Miejscowy przedsiębiorca może sprzedać swój towar łatwiej w innych rejonach.Patriotyzm lokalny to czysta utopia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zip propozycja II IP: *.rzul.mine.nu / 192.168.0.* 21.05.03, 14:26 Panie dyrektorze! jestem rowniez za panem, ale czy nie czas pomyslec o zroznicowaniu oferty? w Opolu wciaz jest niedosyt kina ambitnego, filmow ktorych nigdzie indziej sie nie obejrzy. w poznaniu dziala rewelacyjne kino malta - niewielkie, w malej kamienicy. mozna tam przyjsc i obejrzec ambitny film nawet o 24.00 w poniedzialek. sa organizowane maratony filmowe poswiecone tworczosci jednego rezysera np. vo Triera albo Lyncha. wszystko to poprzedzone kilka dni wczesniej odpowiednim rozglosemi naprawde kino moze liczyc na stale grono wielbicieli. warto nawet odgrzebac zapomniane tytuly, gdy jakis rezyser jest na fali. tak bylo w przypadku jeuneta gdy puszczali amelie w supernowoczesnych kinach, w malcie lecialo miasto zaginionych dzieci. srodkow na zaskarbiebnie sobie sympatii widzow jest naprawde mnostwo. trzeba tylko ruszyc glowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaz Re: propozycja II IP: *.atol.com.pl 21.05.03, 18:30 > srodkow na zaskarbiebnie sobie sympatii widzow jest naprawde > mnostwo. trzeba tylko ruszyc glowa. na przyklad zrobic cos z wyjsciem z kina, tzn zbudowac jakis przedsionek czy cos, bo poza miesiacami letnimi mozna w tym kinie zamarznac podczas gdy w kinopelsie jest ok (choc raz jakis burak za moncno klime podkreclil i w gornych rzedach szklarnia byla)... Odpowiedz Link Zgłoś