Dodaj do ulubionych

c. d. Uniwersytet Opolski

IP: *.uni.opole.pl 06.06.03, 11:18
Cieszy mnie, ze jest tyle odpowiedzi na postawione jakiś czas temu przez moją
skromną osobę pytanie dotyczące jakości kształcenia na UO.
Ale teraz nasuwa mi się myśl, że tak naprawdę UO jest bardziej potrzebny
kadrze dydaktycznej niż studentom. Bo to kadra czerpie większe możliwości z
tej placówki niż osoby studiujące.
Dlaczego tak jest i czy się zgadzacie z tym wnioskiem?
przykład: można śmiało założyć, żę z planowanych zajęć dydaktycznych w pełnym
roku studeckim, 25% to zajęcia które owołano, przełożono na kiedyś, lub
zwyczajnie się nie odbyły. Studeci stracili, a nauczyciel akademicki, który
odpuścił sobie zajęcia ma sie dobrze, czyli kasa i tak mu wpływa za te niby
zajęcia.
Inna sprawa to statystyka, która jest tak tworzona aby wykazać jak największą
obecność kadry na zajęciach.
Jest jeszcze bardzo wiele podobnych przykładów, piszcie co Was drażni w tej
sprawie.
Mam nadzieje, że KTOŚ przygląda się z UO tego typu tematom na tym Forum, i
przemyśli pewne okolicznośći.
Obserwuj wątek
    • Gość: Steinberg Re: c. d. Uniwersytet Opolski IP: 213.25.164.* 07.06.03, 10:14
      To wszystko prawda, ale wynika to z faktu, że między uczelniami w Polsce
      jeszcze nie ma konkurencji - bo czy ktoś na wolnym rynku zatrudniłby takich
      speców jak Dolata, Jagas i spółka? Tu chodzi o komunistyczne wręcz przepisy na
      mocy których liczy się papierek z napisem profesor - i tu koło się zamyka!


      Gość portalu: mariuszd napisał(a):

      > Cieszy mnie, ze jest tyle odpowiedzi na postawione jakiś czas temu przez moją
      > skromną osobę pytanie dotyczące jakości kształcenia na UO.
      > Ale teraz nasuwa mi się myśl, że tak naprawdę UO jest bardziej potrzebny
      > kadrze dydaktycznej niż studentom. Bo to kadra czerpie większe możliwości z
      > tej placówki niż osoby studiujące.
      > Dlaczego tak jest i czy się zgadzacie z tym wnioskiem?
      > przykład: można śmiało założyć, żę z planowanych zajęć dydaktycznych w pełnym
      > roku studeckim, 25% to zajęcia które owołano, przełożono na kiedyś, lub
      > zwyczajnie się nie odbyły. Studeci stracili, a nauczyciel akademicki, który
      > odpuścił sobie zajęcia ma sie dobrze, czyli kasa i tak mu wpływa za te niby
      > zajęcia.
      > Inna sprawa to statystyka, która jest tak tworzona aby wykazać jak największą
      > obecność kadry na zajęciach.
      > Jest jeszcze bardzo wiele podobnych przykładów, piszcie co Was drażni w tej
      > sprawie.
      > Mam nadzieje, że KTOŚ przygląda się z UO tego typu tematom na tym Forum, i
      > przemyśli pewne okolicznośći.
      • Gość: byly student Re: c. d. Uniwersytet Opolski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 09:18
        Na UO w ogole niewiele jest osob, ktore moglyby pretendowac do miana
        profesora - wiekszosc z nich po przejsciach - i czesto wedrujaca po wielu
        uczelniach - a ze Opole potrzebuje papierki a nie rzeczywistych fachowcow
        widac na kazdym kroku. To co dzieje sie na opolskiej psychologii w ostatnim
        czasie poraza arogancja Rektora i jego ludzi... I to ma byc Uniwersytet? Brak
        tam i kultury i wielkiego formatu myslenia. Tak to tez pamietam ze studiow w
        murach tej slabiutkiej uczelni :-(
    • Gość: laska Re: c. d. Uniwersytet Opolski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.03, 17:18
      To dlaczego wybrales studia w Opolu? Czy skromna osoba miala malo informacji
      o UO?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka