Gość: /-/
IP: 212.160.188.*
03.07.07, 16:00
W niedzielę miał być w TVN ostatni odcinek przygód Klossa. Mimo
nienajkrótszego rodowodu i posiadania telewizora w trzecim pokoleniu wstecz,
nigdy nie oglądałem ostatniego odcinka.A bardzo mi zależało na tym. Siadam
więc zwyczajowo przed 17-tą przed telewizorem, a tam co? Łysa pała Kodżaka.
Myślałem, że mnie krew zaleje. Nawet nie umiem oddać słowami bezmiaru mojej
rozpaczy. Kolejne podejście i kolejny klos, pardon, klops. W tamtej chwili
życzyłem Walterowi wszystkiego, co najgorsze. Potem mi przeszło, nie zmienia
to jednak faktu, że będąc w poważnym wieku nigdy nie oglądałęm ostatniego
odcinka Klossa. Na szczęście nazajutrz przyszło pocieszenie. SE będzie
puszczał co środę komiks z Klossem. Wprawdzie to nie to samo, co kapitan Żbik
ale już sobie ostrzę zęby na tę kolekcję.A Klossa TVN-owi nigdy nie wybaczę.