Gość: marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.09.07, 16:54
witam
to o czym piszę nie jest żadną sciemą, nic nie kosztuje, zajmuje kilka minut
czasu a może bardzo pomóc opolskim zwierzakom w trudnej sytuacji.
sklep internetowy z artykułami dla zwierząt domowych www.krakvet.pl
co miesiąc przeznacza około 5% zysków sklepu (oraz rabaty których klienci
zrzekli sie dobrowolnie)na rzecz wybranego schroniska/fundacji/nawet osoby
prywatnej z calej Polski.
ten kto wygra nie dostaje do ręki gotówki, ale moze zrobić darmowe zakupy w
sklepie krakvet za duża kwotę (około 2 tys złotych).
bardzo mi zależy zeby w tym miesiącu wygrała pani Alicja Jackiweicz prowadząca
przytulisko dla bezdomnych zwierząt w Opolu.
dlatego wszystkich ktorych obchodzi los biednych zwierząt prosze o głos na
panią Alę.
azeby to zrobic nalezy zarejestrowac sie na forum krakvetu
www.krakvet.pl/forum/profile.php?mode=register&sid=009c04803d7025b3232945628a443971
a następnie oddać swój głos w ankiecie znajdującej sie tu
www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=5567&start=0
a teraz parę słów na temat pani Ali i jej przytuliska
cytat z forum miau.pl
"Chciałam napisać pare słów o przytulisku i Pani Ali. Pani Ala kotom pomaga od
ponad 20 lat. Jej życie dzieli się na to "przed kotami" i to teraz. Jest
estetką, lubi dobrze się ubrać, kiedyś kolekcjonowała dzieła sztuki,
podróżowała, bywała na eleganckich przyjęciach... Teraz jest dosłownie
zakopana w kotach. Oddała im wszystko, każda minuta jej czasu jest poświęcona
kotom i dla kotów.
Dom jest wypełniony zwierzakami, mają swoje szafki i legowiska w każdym
pokoju. W ogrodzie stoją woliery, jest odgrodzony teren z "ubikacją" dla psów,
bo tych także zawsze jest w przytulisku kilka.
Taka ilość zwierząt wiąże się z określonym zapachem, do kuwet trzeba się
pochylać kilkadziesiąt razy dziennie, gotowanie karmy, podawanie leków,
wożenie do weterynarza, spacery z psami.... Często się zastanawiam jak ona
daje rade ogarnąć to wszystko. Jest sama, mimo znajomych i przyjaciół. No bo
kto ze znajomych wpadnie np. posprzątać kuwety?
Dać zastrzyk półdzikiemu kotu? Są wolontariusze, ale ich pomoc także jest
ograniczona.
Pani Ala pomaga mądrze, kastruje, leczy, jeśli ma pieniądze to szczepi.
Izoluje chore koty, dezynfekuje pomieszczenia.
Jest otwarta na każdego, kto może pomóc przytulisku, nigdy nie odmówi pomocy
zwierzęciu, nawet jeśli wiąże się to z kontaktami z ludźmi, których zachowania
są trudne do zniesienia.
o pani Ali pisano też w NTO
www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061124/REPORTAZ/61124023&SearchID=73291048166282
GORąCO ZACHęCAM DO GłOSOWANIA NA Tę WSPANIAłą OSOBę