Dodaj do ulubionych

cieniutki tusk

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 21:17
nie lubie kwacha ale tusk niestety blado przy nim wypadł,znowu nic
merytorycznego jak w poprzedniej debacie. Znów marne chwyty miał się zmierzyć
z kwachem a tylko robił anty pis.Jak mawiał Oleksy krętacz, mały.
Obserwuj wątek
    • Gość: blady Re: cieniutki tusk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 05:55
      dodam do tej opinii, ze nadmierna kurtuazja Tuska, pelne rewerencji
      zwroty byly tylko zaslona dymna i smierdzialo troche uzgodnionym
      wczesniej "zawieszeniem broni", jak to miedzy przyszlymi
      koalicjantami. Uderza mnie brak merytorycznej wiedzy kandydata na
      premiera, jak ten czlowiek ma podejmowac zyciowe decyzje w sprawach
      polskich ? Panie Boze ratuj nasz narod !
      Kto zatrzyma ten napor motlochu do wladzy, tych nieukow, ktorzy
      maja z nadania partii PO zostac przyszlymi glowami panstwa,
      ministrami od spraw dla Polski najwazniejszych.
      Za komuny przez cale lata uczono, sprawdzano i przygotowywano ludzi
      zanim powierzono im odpowiedzialne funkcje. Kto dzis sprawdzil
      kompetencje Tuska w roli ministra wielu resortow, a wczesniej
      podsekretarza stanu, a wczesniej naczelnika wydzialu w jakims
      departamencie. Ci ludzie nic nie wiedza ! Ani z administracji, z
      funkcjonowania mechanizmu rzadzenia panstwem, z dyplomacji, z
      gospodarki !
      Facet zalozyl partie, wykosil wspolzalozycieli (wykiwal ich, jak na
      boisku ) w ostatniej rundzie odstrzelil najsilniejszych konkurentow
      (Rokita), otoczyl sie histerycznymi babami (Kopacz, Pitera, Bufetowa)
      i ludzmi o spojrzeniu gangsterow i pijakow (czy zauwazyliscie
      siwego rozczochranego jegomościa, wiecznie nagrzanego,
      załzawionego, z czerwona twarza, pridupasa z drugiego szeregu,
      czesto pokazuja go kamery, to pewnie bedzie jakis przyszly minister,
      to pewnie jakis "tęgi głowacz", przyszly "tajlandzki budowniczy"
      wielkości naszego kraju !).
      Boże chroń nas !

      PS: mam propozycje: kazdy posel winien okazac przed zaprzysiezeniem
      atest, ze nie jest alkoholikiem ! Rzadzenie na bani, lub na tegim
      kacu, stanowienie prawa w takim stanie to zbrodnia !
      Ponadto:
      Kazdy posel winien okazac zaswiadczenie, ze nie ma kont w
      Szwajcarii i zlozyc uroczyste przyrzeczenie, ze nie bedzie i
      szmuglowal milionow na paszporcie dyplomatycznym, ktory za chwile
      otrzyma, ze nie bedzie chodzil za granica do burdelu, ze nie bedzie
      kłamał, ze bedzie pracował w swym pokoju hotelowym nad ustawami, ze
      nie bedzie przyjmowal tam dziwek, ze nie bedzie bił żony i dzieci, i
      te pe i te de !
      Alkohol precz z Sejmu !
      • Gość: behemot Re: cieniutki blady IP: *.punkt.pl 16.10.07, 09:54
        Tylko nie burdel.Odpieprz się blady od burdelu.Co ty zabraniasz posłom chodzenia
        do burdelu za granicą? Chociaż faktycznie, niech kasę zostawiają w kraju, to
        takie patriotyczne, jak jeżdżenie przez Pawlaka Polonezem.Jednak walcząc o
        poprawę usług socjalnych świadczonych przez te przybytki jak i prawa pracownicze
        osób tam zatrudnionych, muszą mieć skalę porównawczą i zapoznać się z
        najnowszymi osiągnięciami.
        Wymagania masz takie jakbyś przyjmował chłopaków do zakonu, a nie
        parlamentu.Mnie osobiście zwisa, co posieł robi po robocie,czy chodzi na ryby
        czy do burdelu czy też na wódkę.Ważne, by dobrze się wywiązywał ze swoich
        obowiązków poselskich, z których rozliczą go ci, którzy tam go posłali.
        Co do jednego zgoda.Gorzała precz z sejmu. Aż dziw bierze, że nikt z takim
        hasłem nie startował - zwycięstwo murowane.Tego, że naród trunkowy nie trzeba
        udowadniać, jak i tego, że naród okrutnie kontent, gdy jego części zabiera się
        coś, czego pozostali nie mają, w tym wypadku prawa do chlania w robocie.
        • Gość: blady-bledszy-trup Re: cieniutki blady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 05:49
          jestes zdania ze "mnie osobiście zwisa, co posieł robi po
          robocie,czy chodzi na ryby
          > czy do burdelu czy też na wódkę.Ważne, by dobrze się wywiązywał ze
          swoich
          > obowiązków poselskich"
          Hm, a mnie sie zdaje ze "chlanie w robocie" a potem "chlanie w
          burdelu" to model nie dla parlamentarzysty, twórcy prawa, tylko
          lumpa ! Kto to lump wystarczy wziąć Kopalinskiego, ktory podaje:
          pijak, hulaka, czlowiek nalezacy do srodowiska mętów, szumowin
          miejskich, ludzi zdeklasowanych, bez zawodu i stalej pracy, Nicpoń,
          gałgan, oberwaniec, łachman, szmata.
          Behemocie zanizasz wymagania, obnizasz poprzeczke dla "wybranców
          narodu" ! Taki Sejm pijacych gałganów i "ludzi zdeklasowanych"
          wiedzie Polskę do zguby ! Kto jak kto, ale ty wiesz najlepiej, ze
          alkohol wiedzie do zguby !
          • Gość: behemot Re: cieniutki blady IP: *.punkt.pl 17.10.07, 09:18
            Zazwyczaj od innych wymagamy więcej niż od siebie.U innych słomkę w oku
            dostrzeżemy nie widząc belki u siebie.Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci
            kamieniem.Sejm jest odbiciem tego społeczeństwa,więc dlaczego miałby być inny
            niż ono samo.Poseł, do tego jeszcze zawodowy, ma dobrze wykonywać swój zawód, a
            po dobrze wykonanej robocie może iść gdzie chce.Ty zaś chcesz by był krynicą
            cnót wszelakich i wieżą z kości słoniowej.Idziesz do pana ordynatora i guzik cię
            obchodzi czy pije,zdradza żonę i takie tam.Ma cię przywrócić do stanu
            używalności i koniec.I jesteś zadowolony, jak dobrze wykona robotę i nic innego
            od niego nie chcesz i w przeciwieństwie do posła, ordynatora sam nie
            wybierasz.Poseł ma być efektywny i skuteczny i z mocno ograniczonym
            immunitetem.Sama cnota to za mało.
    • mieszaniec-zopola Re: cieniutki tusk - ułaskawienie sikory 16.10.07, 17:29
      Też tak uważam. Najlepiej jak się panowie mało nie pobili uniewinnił
      czy nie uniewinnił Sikorę.
      Tuskowe zaplecze i sam Tusk wyszli na kretynów, którym nie chce się
      nawet zajrzeć do Internetu w celu sprawdzenia faktów.
      pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82awomir_Sikora
      • Gość: BRO Re: cieniutki tusk - ułaskawienie sikory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 10:08
        Tusk, moim zdaniem, nie byl cieniutki. Ramy debaty byly tak przykrojone, przez
        TV publiczna by Kaczynski dobrze wypadl, a pozniej tak pozostalo by wygladalo,
        ze jest fajnie. Pytania dziennikarzy publicznej TV byly zalosnie tendencyjnie
        przeciw PO, ze golym okiem bylo widac przeciw komu gra sie toczy.

        Co do Sikory to Tusk, rzeczywiscie sie zakalapuckal ale sprawa nie jest tak
        prosta jak to wynika z linku. Te sprawe akurat znam.
        Sikora pisal do Kwasniewskiego o ulaskawienie wczesniej chyba dwa lub trzy razy
        bez skutku. Kdy Kaczynski kandydowal na prezydenta Sikora spotkal go chyba w
        Elblagu bedac na przepustce z kicia. Po zapoznaniu sie z jego sytuacja Lech
        obiecal mu, ze go napewno ulaskawi. Wtedy kancelaria Kwasniewskiego prowadzac
        sprawe niejakiego Sobotki, na chybcika odgrzebala rowniez sprawe Sikory by i
        jego ulaskawic. Poniewaz przyrzeczenie Lecha Kaczynskiego bylo w kampanii
        wyborczej naglosnione powstalo wrazenie, ze to on ulaskawil Sikore. Gdyby nie
        obietnica Lecha to najprawdopodobniej Olek nie ulasakwilby Sikory. I to by bylo
        na tyle.

        Co do nazbyt lagodnego stanowiska Behemota wobec pijacych fachowcow powiem, ze
        mnie tak bardzo razi widok chwiejacego sie publicznie prezydenta, choc to
        oczywiscie wstyd, jak razi mnie fakt, ze ten prezydent moze za flaszeczke
        przehandlowac wazna decyzje wagi panstwowej. Uczciwosc to nie wszystko ale i
        fachowosc nie wystarcza.
        Pozdrawiam
        BRO
        • mieszaniec-zopola Re: cieniutki tusk - ułaskawienie sikory 17.10.07, 16:38
          Tusk się moim zdaniem skompromitował tym nahalnym pieprzeniem o
          rejestracji firmy wmiast odpowowiedzi nt. podatków Irlandii.
          Niewygodnie mu było z tymi stawkami 24% i 42% oraz płacy min = 50%
          średniej. Podkręcał tylko regulator głośności. Beznadzieja. Ztym
          Sikorą moim zdaniem sprawa nie byłatak prosta, co Kwach starał się
          powiedzieć, ale Tusk go zakrzykiwał. W tej sprawie Tusk wykazał się
          zwykłym chamstwem, bo ja na jego miejscu zajarzyłby od razu, że
          sztabowcy zrobili mnie w bambuko. Tusk głupi nie jest, pewnie też
          się zorientował, ale powziął decyzję zakrzyczeć Kwacha. Na koniec
          dodam, że Tusk przekroczył granice bezczelności w wielu kwestiach.
          To już wypomina wszytskim socjalizm, to już udaje zatroskanego o los
          biedaków. No nich się do diaska zdecyduje.
          Największe świństwo jednak popełnuił zwracając się do wyborców
          lewicy z apelem, który swobonie można skrócić tak.
          KOchani wyborcy LiD! Jak chcecie wyeliminować PiS to przełknijcie
          gorzką pigułę i wbrew swoim sympatiom zagłosujcie na PO.
          Ja na miejscu Kwacha miałbym szereg innych argumentów. Tusk rżnie
          takiego przywoiytego (podobnie jak Kaczor) i wychodzi z ty,m Sikorą
          i Sobotką, a tymczasem trzyma u siebie faceta, który jest autorem
          prowokacji wobec Cimoszewicza, niejakiego Miodowicza syna Alfreda,
          który z polityki za swój wyczyn z Jarucką dawno powinien był
          zniknąć.
          Co by nie gadać na Dżarka, to takiego świństwa się nie posunął.
          Tusk w tej debacie obnażyłsię jako liberał i konserwatysta. Kto ma
          takie poglądy - nich głosuje na PO. Ale niech pan Tusk nie pieprzy,
          że nie chce prywatyzować służby zdrowia, likwidować KRUS i niech nie
          udaje troski o biedaków.
          Tusk nie był cieniutki. Był fałszywy. A że publika, w tym i ty
          przyjacielu, dała się na lep nabrać....
          Kwas u mnie zapunktował, bo po umizgach do różnego rodzaju
          biznesmenów, po millerowym CIT=19% i innych antyjanosikowych
          pomysłach wrócił na pozycje lewicowe i jednoznacznie się na nich
          zdeklarował. Natomiast twój Tusk to tak chciałby mieć ciastko i
          zjeść ciastko. Fałszywy facet... Uczciwszy jest Janusz Korwin Mikke.
          Ten przynajmniej nie oszukuje w deklaracjach.
          • Gość: : ) Re: cieniutki tusk - ułaskawienie sikory IP: *.zwm.punkt.pl 17.10.07, 19:43
            Nie orientujesz się Służba zdrowia jest w połowie sprywatyzowana i nawet nawet
            nie wiesz że się że sie leczysz w prywatnej przychodni. Popatrz, dowiedz się a
            potem mów.
            A prawda jest taka że Tusk zdecydowanie przewyższa intelektualnie naszego
            premiera z całym szacunkiem. Takie jest moje zdanie. I co byś nie napisał to PIS
            jest przegrany. I życzę PO tylu głosów aby nie musiało z nikim wchodzić w
            koalicję. Taka jest prawda.
            • mieszaniec-zopola Re: cieniutki tusk - ułaskawienie sikory 17.10.07, 22:44
              PiS należy spuścić do kibla. Ale zamiana PiSu na PO to jak
              wyleczenie choroby i zarażenie się drugą. Jedyna rozsądna
              alternatywa to LiD, mimo, że cholera mnie zalewa, że głosu przydam
              różnego rodzaju Garbowskim, to zagłosuję przecież również na
              towarzystwo spod znaku Mazowieckiego i śp. Kuronia.
              Tylko LiD, kein Tusk.
          • Gość: BRO Re: cieniutki tusk - ułaskawienie sikory IP: *.aster.pl 19.10.07, 10:50
            mieszaniec-zopola napisał:

            > Tusk się moim zdaniem skompromitował tym nahalnym pieprzeniem o
            > rejestracji firmy wmiast odpowowiedzi nt. podatków Irlandii.
            > Niewygodnie mu było z tymi stawkami 24% i 42% oraz płacy min = 50%
            > średniej. Podkręcał tylko regulator głośności. Beznadzieja. Ztym
            > Sikorą moim zdaniem sprawa nie byłatak prosta, co Kwach starał się
            > powiedzieć, ale Tusk go zakrzykiwał. W tej sprawie Tusk wykazał się
            > zwykłym chamstwem, bo ja na jego miejscu zajarzyłby od razu, że
            > sztabowcy zrobili mnie w bambuko. Tusk głupi nie jest, pewnie też
            > się zorientował, ale powziął decyzję zakrzyczeć Kwacha. Na koniec
            > dodam, że Tusk przekroczył granice bezczelności w wielu kwestiach.
            > To już wypomina wszytskim socjalizm, to już udaje zatroskanego o los
            > biedaków. No nich się do diaska zdecyduje.
            > Największe świństwo jednak popełnuił zwracając się do wyborców
            > lewicy z apelem, który swobonie można skrócić tak.

            Kampania wyborcza ma swoje prawa i czy sie to nam podoba czy nie tak juz
            niestety jest. Mi sie to nie podoba ale reguly dwa lata temu narzucil PiS i tak
            pozostalo. Ma w tym swoj udzial cale spoleczenstwo, czyli Ty i ja bo spokojna
            argumentacja ludzi z czasow UW przegrala. Argumenty przestaly sie liczyc
            pozostala gra na emocjach.
            Co do epizodu z zakladaniem firmy i podatkami to rzeczywiscie Tuskowi nie wyszlo
            choc zamysl nie byl wcale zly. Pokazywal, ze Tusk rozumie problemy przecietnego
            (nawet nie przedsiebiorcy ale zwyklego) czlowieka chcacego zalegalizowac swoja
            dzialalnosc nawet na najmniejsza skale. Olek zazyl go pokazaniem siebie jako
            fachowca z wyzszej polki. I tu oceniam, ze kopie przeszly obok siebie.
            Co do problemu podatkow, to jest temat bardzo niewdzieczny do grania na
            emocjach. Wysokie podatki nikomu sie nie podobaja ale zcinaie najbogatszych
            znajduje poklask gawiedzi. Kto by podatkow nie ruszyl musi sie narazic. Poza tym
            rzecz jest skomplikowana i wyluszczenie jej w tak przykrojonej debacie nie bylo
            po prostu mozliwe. Olek socjalista nie jest za co go wcale nie ganie. Ganie go
            za co innego. Do argumentacji na rzecz progresywnych podatkow Olek byl
            przygotowany ale byly to argumenty populistyczne. Irlandia i caly Zachod nie
            jest dobrym wzorcem podatkowym dla nas. Moze za dziesci lat tak sie stanie,
            teraz nie. Znane jest zjawisko, ze po pojawieniu sie zmian systemowych (gdy
            zaczynaja byc zauwazalne chocby znikome rezultaty tych zmian) oczekiwania
            spoleczne wyprzedzaja realne mozliwosci. Tak wlasnie jest od nastu lat u nas.
            Odsylam do Ksiegi Nehemiasza w Starym Testamencie. Tam rzecz jest opisana w
            sposob kliniczny. Sposobem na to zjawisko jest duchowa jednosc wspolnoty
            narodowej. Ta duchowa jednosc sprawia, ze elity, warstwy zamozniejsze i bardziej
            zaradne zyciowo biora na siebie ciezar udzielenia pomocy warstwom biedniejszym.
            Dzieje sie tak jednak na zasadzie dobrowolnosci. Zorganizowanej wprawdzie ale
            dobrowolnosci. Socjalizm te dobrowolnosc gwalci i dlatego nie jest efektywny.
            Nie podzielam Twoich odczuc, ze Donald mieszal troske o czlowieka z potepieniem
            socjalizmu. Wszystko oczywiscie mozna tlumaczyc wzgledami kampanijnymi ale ja
            dokladnie tak samo rzeczywistosc widze. PRL nie byl caly zly. Zylismy przeciez
            tu wszyscy ale prawda jest, ze dzialo sie wiele zla i nalezy je spokojnie ale
            konsekwentnie rozliczyc. Olek byl twarza schylku tamtych czasow i nie powinien
            ubierac sie w piorka kogos, kto walczyl o przemiany. On co najwyzej przyczynil
            sie do poluzowania tego gorsetu. Stawianie go przed sadem nie ma sensu ale tez
            twierdzenie, ze broni ubogich jest naduzyciem. On, po prostu, zadbal o interesy
            swoich, czyli sporej czesci aparatu partyjnego w nowej rzeczywistosci.
            Zarzucanie PO, ze bedzie podporzadkowywac rzad czarnym jest nieuzasadnione.
            Panoszenie sie Kosciola katolickiego w naszej rzeczywistosci nie podoba mi sie
            ale to nie liberalowie sa temu winni. Konkordat przecie podpisal nie kto inny
            jak Olek. Nie podziela zreszta liberalnych pogladow. Uwazam, ze zdrowy rozsadek
            jest najlepszy, nie jakas doktryna.
            Nie podziela rowniez Twojego oburzenia za zwrocenie sie Tuska do widzow i
            sluchaczy o poparcie. Coz to, czyzbys uwazal, ze kazda partia ma jakies
            kanoniczne grono, od ktorego innym partiom wara?
            Mozemy sie spierac i kazdy ma prawo apelowania do wszystkich.
            W moim odczuci Mleszancu mocno sie zagalopowales.
            Pozdrawiam
            BRO
    • Gość: Yyy Re: cieniutki tusk IP: *.pcz.pl 18.10.07, 11:14
      Tusk to taki sobie polityk, jak by g nie było mozna by skonstruowac
      poalicje PiS z PO ale narazie neistety sie na to nie zapowiada!:
      www.3dwhite.pl/?click=892771ad7a5fb3694b1e3f64ee2f348c
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka