Dodaj do ulubionych

Samorządy studenckie są dla siebie

IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.07, 00:59
oj oj oj pan tomasz nowak troszkę się zagalopował, obraził poprzednie
samorządy, a sam ma bardzo wiele za uszami :)
Ale chyba czas najwyższy by ktoś patrzył im na ręce oprócz kwestury, bo
samorząd już dawno nie jest studencki a jest "samo rządem". Nie jest tajemnicą
że przewodniczący są namaszczani spośród swoich (czyli współpracowników SS -
nie Totnekopf), ale nie przez kumoterstwo ale z dobrej woli by przewodniczącym
został ktoś kto wie jak funkcjonuje samorząd. Efekty już widać, aktywność SSUO
jest znikoma.
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.uni.opole.pl 15.12.07, 01:11
      gdybyś naprawdę wiedział co się dzieje w SSUO to pierwsze co byś zrobił to
      sprostował iż przewodniczący samorządu ma na imię Michał a nie Tomasz...
      proszę zapoznaj się najpierw z działalnością SSUO a dopiero wtedy o niej
      wypowiadaj. pozdrawiam
      • Gość: Jugeen Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.07, 11:26
        Któreś z nich to pewnie pseudonim artystyczny :P
    • Gość: gemini Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 09:57
      czy ktoś wie, jak kontaktować się z przewodniczącym SS na UO? Jego komórka
      milczy na prośby o kontakt, a w biurze SS telefon milczy. Potwierdza się -
      zajęci wyłącznie sobą. Oj, nieładnie.
      • Gość: az Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 11:17
        Jakie uczelnietakie samorządy!!!
        • Gość: ! Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 11:42
          No tak, to smutne. Proponuję zamiast skrótu SS - KiE (koniunkturalizm i egoizm)
    • Gość: K.Jędrysiak Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: 83.2.112.* 15.12.07, 12:40
      Tak sobie czytam wypowiedzi co niektórych ... i oczom nie wierzę. O
      co Wam ludzie chodzi? Samorząd Studencki UO ma być niby zamknięty i
      nie chcący współpracować ze Studentami z poza Samorządu? Pozwólcie,
      że za przykład podam moje własne doświadczenie (nie jakieś tam
      podsłyszane plotki), jeśli chodzi o współpracę z Naszym Samorządem.
      Jestem Studentem i Starostą 1 roku Psychologii. Pewnie
      okrzykniecie „Młody i niedoświadczony”… Lecz nie o to chodzi.
      Wyobraźcie sobie, że ja… Student 1 roku potrafię współpracować z
      SSUO, czynnie działając w sekcjach. I to Samorząd do mnie dotarł i
      zaproponował współpracę… Ja tylko pokazałem, że chcę coś robić dla
      naszego Uniwersytetu.
      Ktoś tu się wypowiedział (cyt.) „Jakie uczelnietakie samorządy!!!”.
      A gdyby tak pomyśleć, że to My Studenci tworzymy Te uczelnie? Że to
      My działamy na ich wizerunek?

      Ja współpracuję z tym Samorządem i widzę, że prężnie dąży do
      polepszenia i urozmaicenia naszego życia na tej Uczelni. Widzę, że
      stara się Studentom pomóc.

      Samorząd się zamyka? Jak już wspomniał Adam - Wampiriadę
      koordynowała Studentka I roku… A wiecie dlaczego? Bo miała pomysł.
      Bo wykazała się inicjatywą … i chciała z Samorządem współpracować.
      Mówicie, że Samorząd nie jest pro studencki? A kto co czwartek
      specjalnie dla WSZYSTKICH Studentów organizuje imprezy w Cinie?
      Lepiej! Pierwszaki z UO wchodzą na nie za darmo!

      Najgorsze jest to, że wypowiadają się osoby, które albo z SSUO nie
      miały nigdy nic wspólnego albo takie, które przez zawiść, czy jakiś
      dziwny (negatywny) afekt, chcą mu zaszkodzić.

      Pozdrawiam

      Krzysztof Jędrysiak
      Student I roku na UO
    • Gość: Tulipan Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.com 15.12.07, 12:47
      W imieniu żaków opolskich prosimy GW o zbadanie zależności i układów (w
      szczególności tych finansowych) panujących między samorządami opolskich uczelni
      a klubem Cina. Tam w grę wchodzą spore pieniądze, a samorządy za niejako
      "naganianie" żaków do wspomnianego lokalu też muszą mieć coś dla siebie skoro
      tak gorliwie angażują się w promowanie tych imprez. Ciekawy temat, coraz
      częściej w rozmowach poruszany przez studentów...
      • Gość: Adam Banach Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 13:22
        Odpowiedź dla kolegi Tulipana:
        www.samorzad.uni.opole.pl/news.php?id=189&lang=pl
        Proponuję częściej zaglądać na stronę SSUO. Pozdrawiam.
        • Gość: student Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.chello.pl 17.12.07, 12:43
          Odpowiedź na podanej przez kolegę Adama Banacha stronie "Bo wygrał konkurs" jest co najmniej śmieszna. Sam byłem zainteresowany odpowiedzią na te niejasności, które wskazał Tulipan, dlatego zajrzałem na stronę. Jeśli taka jest oficjalna odpowiedź Samorządu, to ich pojęcie przejrzystości i jawności informacji jest bardzo dziwne.

          Przyczyniam się do prośby o wyjaśnienie tych powiązań
    • Gość: Szary Student Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.prudnik.net.pl 15.12.07, 15:38
      Artykuł niepotrzebnie atakuje Samorząd na Uniwersytecie, który jakby na to nie
      patrzeć działa dość sprawnie, jest przejrzysty i aktywny, a co najważniejsze
      współpracuje z wieloma innymi organizacjami na uczelni.
      Natomiast myśl główna jest jak najbardziej słuszna, ponieważ wiedza o
      działalności Samorządów powinna być dostępna dla wszystkich studentów i szereg
      artykułów na ten temat na pewno ich do tego przybliża.
      • Gość: osiołek Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.ds.po.opole.pl 15.12.07, 15:47
        a co z samorządem Politechniki? ;>
        • Gość: Berło Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.ds.po.opole.pl 17.12.07, 13:21
          Natomiast to co dzieje się na PO w Samorządzie to woła o pomstę do nieba, chyba
          tylko zainteresowanie prasy może coś zmienić bo wielu już próbowało ale szybko
          się zniechęcali widząc kolesiostwo i układ. A do tego traktowanie wszystkich z
          góry. Na ostatnich Piastonaliach, cały ten Maniek zwrócił się do orkiestry 4 dni
          przed !!!! I jeszcze chciał żeby zagrali w okrojonym składzie na lawecie !! To
          się nazywa wsparcie. Kpina, jak to jest możliwe że ta grupa dalej wszystkich
          obraża i ma się za państwo w państwie a zwykli studenci boją się cokolwiek
          zrobić, a nawet zapytać. W końcu coś ruszyło Czekam na dalsze kroki.
    • Gość: Student UO Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 16:16
      Pismo codzienne lubi ostatnio pisać o opolskich szkołach wyższych, a o
      samorządach studenckich w szczególności. Polecałbym jednak na przyszłość więcej
      orientacji w temacie zanim opublikuje się artykuł.
      Po pierwsze: przewodniczący samorządu na UO to Michał a nie Tomasz.
      Po drugie: jako członek Parlamentu Studenckiego (zastosowano błędną nazwę) nie
      widziałem tam żadnego wywlekania przeszłości, natomiast dyskusja i spory należą
      do istoty tego organu.
      Po trzecie: nie wiadomo dlaczego wymieszano wybory do 2 różnych domów studenta
      na 2 różnych uczelniach, gdzie obowiązują różne przepisy wyborcze i odmienne
      procedury.
      Po czwarte: wybory w domach studenta są bezpośrednie, tak więc argument o
      krzywdzie, jaka spotyka studentów ze strony samorządu jest o tyle nietrafny, że
      populizm bywa ubocznym skutkiem demokracji bezpośredniej.
      Po piąte: nie wiadomo, jak osoba, która promowała hasło o piciu w akademiku,
      pełniła swoje obowiązki, co dokonała i co jeszcze deklarowała podczas wyborów.
      Po szóste: bywało owszem, że ustępujący przewodniczący wskazywał osobę, której
      chciałby przekazać owoce swojej rocznej katorżniczej pracy, ale proszę mi
      wierzyć, że członkowie Parlamentu potrafią myśleć i wiedzą, co będzie najlepsze
      dla uczelni i studentów.
      Po siódme: polecam zapoznać się z problematyką zadań samorządu studenckiego (co
      samorząd musi robić, co robić może a czego mu robić nie wolno), po czym zestawić
      to z tym co jest robione i dokonać porównania.
      Po ósme: co to za określenia w samorządzie studenckim jak "opozycja", "władza"
      czy "frakcje"? Przypominam, że są to społeczne funkcje pełnione w szkole z
      potrzeby działania dla kolegów a przy okazji nauczenia się czegoś dla siebie,
      nabrania doświadczenia, poznania ludzi itp.. Tym niemniej samorządowcy to zwykli
      studenci i używanie wobec nas określeń jak ze zjazdu partyjnego jest według mnie
      nie na miejscu.
      Po dziewiąte: określenia takie jak "osoba niezależna od samorządu", "były
      samorząd", "nowy samorząd" są niespójne wewnętrznie. Samorząd Studencki to ogół
      studentów uczelni, którzy biorą odpowiedzialność za swoje sprawy i w tym celu
      wyłaniają spośród siebie osoby, które je reprezentują (starosta roku,
      przewodniczący na wydziale, przedstawiciel w senacie itd.). Tak więc każdy
      student jest członkiem samorządu i każdy ma takie same prawa bez względu na
      pełnioną w nim funkcję, z której wynikają obowiązki i odpowiedzialność.
      Po dziesiąte: proszę mi wierzyć, że samorząd ma własne procedury kontrolne a
      ponadto jest pod stałą kontrolą organów uczelni (co skąd inąd nawet można
      wywnioskować z tego artykułu) i ogólnopolskich struktur samorządów studenckich.
      Zatem prawdopodobieństwo jakichkolwiek nieprawidłowości jest znikome.

      pozdrawiam!
      • Gość: Adam Banach Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 16:25
        Zgadzam się z kolegą "Studentem UO". Jeśli ktoś chciałby zapoznać
        się z zadaniami Samorządu Studenckiego Uniwersytetu Opolskiego
        zapraszam: www.samorzad.uni.opole.pl/show.php?id=18&lang=pl.
        Zapraszam wszystkich studentów UO do współpracy z SSUO. Przekonacie
        się jak wygląda społeczna praca samorządowca. Pozdrawiam
        • Gość: Mika Samorząd dla studentów? - Wolne żarty! IP: *.chello.pl 17.12.07, 13:30
          Jakimś dziwnym trafem w tym wątku na forum wszystkie głosy w obronie Samorządu są od członków Samorządu lub w Parlamentu. Chyba jest znamienne, że od tzw. "zwykłych studentów" nie ma głosów poparcia - żaden niepowiązany z SS student nie napisał, jaką to pomoc od niego miałby uzyskać...
          Dlaczego wypowiadający się starosta pierwszsego roku psychologii tak broni Samorządu i został zaproszony do współpracy? Bo studiuje to samo co obecny tu Adam Banach i jest zapewne jego kumplem, więc może zostać dopuszczony do klitki!

          Pod koniec zeszłego roku akademickiego chciałam zacząć w jakiś sposób działać, poszłam do Samorządu by wkręcić się w to co robią. Usłyszałam, że Samorząd to wszyscy studenci więc nie mam gdzie się wkręcać i bym zostawiła maila. Do dziś nikt nie napisał.

          Domyślam się więc, że współpraca osób nowych np. z I roku z Samorządem polega na tym, że jak ktoś ma w pełni gotowy projekt, to Samorząd może się pod tym podpisać.

          Podobnie rzecz ma się z Parlementem Studentów. Od przedstawiciela Samorządu usłyszałam niedawno - "Po co ty tam chcesz iść, i tak nie masz prawa głosu".
          Tak właśnie wygląda organ będący moim przedstawicielstem, co pozostawiam bez komentarza.

          Nie twierdzę, ze Samorząd nic nie zrobił, jednak jego głównym celem jest przyznawanie samym sobie nagród rektora! Bo któż inny pisał regulamin, jak nie Samorząd? A w regulaminie za fuchę samorządowca jest tyle punktów, że cokolwiek innego byś zrobiła i tak nie masz szans.

    • Gość: RomanS Chłopaki i dziewczyny, bez stresu! IP: *.chello.pl 15.12.07, 21:18
      Pismak bierze szmal za wierszówkę - coś musi napisać, bo zdechłby z głodu... A
      jego "profesjonalizm" rzuca się w oczy :)
      Róbcie swoje; Opole ma być możliwie silnym ośrodkiem akademickim, choćby po to,
      by nie rozdrapały Opolszczyzny Śląski (dziwna liczba mnoga) Górny i Dolny.
      Trzymam za Was kciuki - absolwent (jeszcze) Wyższej Szkoły Inżynierskiej.
      • Gość: absolwent opolskie uczelnie IP: *.punkt.pl 15.12.07, 23:02
        Dobrze, że jest dziennikarz, który poruysza problematykę opolskich
        uczelni. Problem niesamorządności ( nierządności?) samorządów,
        zwłaszcza na PO jest znany od dawna. Forum publiczne może tu tylko
        pomóc. Pani Anito - tak trzymać!
        • Gość: drizd Re: opolskie uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 19:55
          W Opolu nic sie nie dzieje dlatego o czymś trzeba pisać i znalazł się temat. Nie
          zostało napisane ile samorząd zrobił dla studentów. Ręce opadają jak czytam to
          wszystko ludzie spróbujcie coś sami zrobić a później krytykujcie.
      • Gość: studiującyOpolanin Re: Chłopaki i dziewczyny, bez stresu! IP: *.chello.pl 17.12.07, 12:26
        Chyba za dużo się pan nasłuchał marszałka Dorna.. Może oprócz pismaka, jeszcze pan wymieni wykształciucha i ścierwojada?! Zamiast bez znajomości tematu obrażać dziennikarza, który wziął na siebie ten (jak widać bulwersujący) temat, może warto zapytać młodszych znajomych, którzy jeszcze studiują, co myślą o swoim samorządzie.

        Opole jest ośrodkiem akademickim, a Uniwersytet aspiruje do bycia jednym z głównych elementów tego miasta, należy więc pisać o nim oraz o wszelkich nieprawidłowościach, które się dzieją wewnątrz tej instytucji. A dzieją się faktycznie, bo też studiuję na UO i znam część z tych ludzi.

        Opole może być silnym ośrodkiem akademickim tylko wtedy, kiedy patologie, jakie dzieją się w samorządach zostaną zlikwidowane, a te "Śląski" mogą nas rozwerwać wtedy, jeśli cały czas będzie tak, jak jest teraz.
    • Gość: pracownik PO Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.po.opole.pl 17.12.07, 16:03
      Drodzy studenci. Weźcie przyszłość Samorządu PO w swoje ręce. My pracownicy
      bardzo chcemy aby wam sie udało dobrze gospodarować środkami publicznymi, które
      są do waszej dyspozycji. Rektor Jantos napewno chciałby mieć lepszego partnera
      do rozmów niż przewodniczącego - Pana Michała P, który demonstracyjnie
      prezentuje poglądy w imieniu całej braci studenckiej. Studenci zasiadacie w
      Senacie, możecie prezentować swoje poglądy. Przewodniczący może się mylić!!!
    • Gość: studentka UO Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.uni.opole.pl 17.12.07, 19:29
      Dla wszystkich zainteresowanych- dzisiaj (17.12)w papierowym wydaniu GW ukazał
      sie ciekawy felieton Anity D. na temat niekompetencji naszego Samorządu.
      Szczerze polecam, gdyż ukazuje on wszystkie braki organizacyjne tejże
      instytucji. Moje pytanie- jak "położyli" taką imprezę to jakim cudem oni chcą
      organizować Piastonalia?? Boje sie ze nie będę już na żadnych Piastonaliach bo
      przestaną one istnieć- a szkoda by było.
    • Gość: gość 02 Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.uni.opole.pl 17.12.07, 19:36
      Co do aktywności SSUO- mam wrażenie że jedyną osobą która tam coś robi jest Pan
      Adam B. jak wynika ze strony samorządu a nawet z tego forum. Fakt faktem, ze
      organizują (a raczej należało by powiedzieć- podpinają sie) pod rożnego rodzaju
      akcje, które są już na dobrą sprawę zorganizowane.
    • Gość: malućki Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.uni.opole.pl 17.12.07, 19:50
      Przeczytałem ten artykuł- świetny, naprawdę polecam hehe. Kulturalia im
      ewidentnie nie wyszły- dali ciała na całej linii. Zacznijmy się bać bo będą nici
      z Piastonaliów!!!
    • Gość: Dzieciol a propos fuszerki przy Kulturaliach IP: *.uni.opole.pl 18.12.07, 11:14
      Jako przewodniczący jednego z kół naukowych na UO dostałem od pana
      Adama Banacha maila z informacją o Kulturaliach oraz prośbą o
      przekazanie tej informacji dla studentów. Wszystko byłoby świetnie,
      gdyby nie to, że ten mail został wysłany w zeszły wtorek, czyli już
      drugim dniu trwania tej imprezy!

      To już nawet nie jest robienie czegoś na ostatnią chwilę...
      Pewnie zapraszają ludzi na imprezy, które już się odbyły, aby
      odfajkowane było, że zaprosili, a jednocześnie aby nikt nie
      przyszedł i nie zobaczył tej fuszerki o której było napisane w
      artkule.

      • Gość: Dzieciol budżet samorządu IP: *.uni.opole.pl 18.12.07, 11:25
        Samorząd Studenckim dysponuje wbrew pozorom dużym budżetem. Może
        udzielający się tu pan Adam Banach przyzna, jakiej jest on
        wysokości, bo nie chcę udzielać niepewnych informacji, lecz
        słyszałem o 20 tysiącach zł.

        Rektor powinien poważnie przemyśleć sposób finansowania organizacji
        studenckich. Powinno się zabrać 3/4 tych pieniędzy i przeznaczyć je
        na koła naukowe, które zdecydowanie lepiej je wykorzystają!

        Dlaczego ciągle narzekamy, że w Opolu i na Uniwersytecie nic się nie
        dzieje - dlatego, że Koła Naukowe nie mają pieniędzy na
        organizowanie porządnych konferencji, a to właśnie one najczęściej
        je organizują.

        Gdyby Uniwersytet przyznał te pieniądze na wsparcie kół naukowych w
        organizowaniu konferencji a nie na zakupy bluz z logo UO dla
        członków samorządu (w jakiej chadzał wspomniany pan Banach), na
        pewno wyszło by to z pożytkiem dla wszystkich
        • Gość: fredek Re: budżet samorządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 18:45
          Co jeden, to się mniej zna. Dla wiadomości kol. Dzięcioła, to pieniądze, jak
          samorząd UO ma z uczelni, stanowią niewielką część budżetu, podstawowym źródłem
          są sponsorzy. Jeżeli zamawia się bluzy, to nie ze środków uczelnianych. Jeżeli
          natomiast chodzi o finansowanie kół naukowych, to pretensje możesz zgłaszać do
          Sejmu, zgodnie z ustawą uczelnia przekazuje środki na działalność studencką a
          samorząd dokonuje ich rozdziału. Tak więc uwaga lekko nietrafna. Nikt natomiast
          nie broni Koledze znaleźć sponsora konferencji.
          • Gość: gadżet Re: budżet samorządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 14:56
            do Samorządu UO: czy znacie problemy studentów Instytutu Sztuki? Nie? To się z
            nimi jak najszybciej zapoznajcie.
          • Gość: student uo Re: budżet samorządu IP: *.chello.pl 19.12.07, 21:12
            hehe a jednak to prawda ! Samorzad tak dziala "dla dobra studentow", ze kupuje sobie bluzy dla calego zarzadu i podzarzadu :D

            Pewnie stwierdzili, ze im sie nalezy za "katorznicza" (jak to ktos nazwal) prace przy kulturaliach

            Zgadzam sie z dzieciolem, ze trzeba zmienic sposob przyznawania pieniedzy, bo widze, jak dziala samorzad a jak dzialaja kola w naszym instytucie, ktore robia faktycznie bardzo duzo.

            A ty fredek zastanow sie nad tym, co mowisz, bo kazesz dzieciolowi miec pretensje do sejmu a sam przyznajesz ze to samorzad dokonuje podzialu pieniedzy!!! Lepiej wiec niech rektor dokonuje ich podzialu...
    • Gość: pablo Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 16:25
      Dyskusja schodzi na temat Zarządu Samorządu UO, chociaż kontrowersje
      dotyczyły wyborów do Rady Mieszkańców jednego z akademików PO.
      Pozwolę sobie jednak na ocenę głosów w tej dyskusji. Jest ona
      skrajnie niemerytoryczna.
      Istnieją różne drogi aktywności studentów, począwszy od
      indywidualnych rozrywek, poprzez imprezy niszowe, aż po imprezy
      masowe. I między tymi dwoma ostatnimi formami leży odwieczny dylemat
      samorządów, kół naukowych oraz organizacji studenckich. A że natura
      nie znosi próźni, to każde z tych pól w jakiś sposób będzie
      zapełnione.
      Studenci różnią się również pod katem aktywności społecznej. Jedni
      wolą indywidualne rozrywki, które nie wnoszą wiele w społeczność
      studencką poza typej dla akademików atmosfery ... Inni organizują
      coś, ponieważ pomaga im to w rozwijaniu własnej osoby i
      zainteresowań.
      Pierwsza grupa nie interesuje się życiem społecznosci studenckiej i
      nawet nie wie, kto jest ich starostą roku a co dopiero inne
      szczeble. Nie angażują się także w inne projekty. Co ostatecznie
      skutkuje tym, że krytykują to, co im się nie podoba, niezdajac sobie
      jednocześnie sprawy z ewentualnych działań, jakich potrzeba do
      zmiany takich sytuacji.
      Druga grupa kieruje się różnymi wzgledami ale ma wspólny cel, jakim
      jest działalność społeczna/studencka. Znajdują się w tej grupie
      osoby lepiej i gorzej zorganizowane ale są to osoby, które chcą
      działać.
      Podstawowa różnica między nimi sprowadza się do tego, że pierwsza
      grupa czeka na zaproszenie do działalności i jeśli by się nie
      skrzywiła, to ewentualnie gotowa byłaby łaskawie przyjąć propozycję.
      Druga grupa zaś sama szuka okazji do działania.

      I jeśli ktoś ma lepsze pomysły niż te, które są lepiej lub gorzej
      realizowane, niech wciela je w życie a nie teoretyzuje na forach.
      A jeśli oczekuje pomocy materialnej, niech o nią zabiega. Jeśli nie
      potrafi, to się z jakiegoś względu nie nadaje na wybitnego działacza.
      • Gość: gadżet Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 17:26
        do pabla: Z tego, co piszesz, można wnioskować, że uważasz się za "wybitnego
        działacza". Zadziałaj więc na rzecz studentów z Instytutu Sztuki, to może
        zasłużysz na to miano. Oni naprawdę potrzebują wsparcia w środowisku studenckim.
      • Gość: fredek do Pabla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 17:59
        Pablo, nie wiem, czy się znamy, ale mądry z Ciebie człowiek. Od siebie chciałbym
        dodać tyle, że nikt nie ma obowiązku podejmować pracy społecznej, ale tylko
        aktywni mają moralne prawo krytykować. Przypominam jeszcze jedno: samorząd,
        koła, stowarzyszenia, duszpasterstwa, organizacje sportowe itp. mają na celu
        nauczenie młodych ludzi określonej działalności na przyszłość, młodzież aktywnie
        działająca dopiero się uczy i ma prawo do drobnych błędów i niedoskonałości. Tym
        się różnią od osobników, którzy poprzestają w życiu na konsumpcji i wydalaniu
        nadmiaru - ci z reguły nie popełniają żadnych błędów.
        Co do studentów kierunków artystycznych, to najważniejsze, czy jest
        zapotrzebowanie na oglądanie Waszych prac. Sztuka jest dziedziną niszową, wymaga
        przygotowania, dojrzałości, obycia. Przeciętny student nie jest zainteresowany
        oglądaniem prac wyższego rzędu niż zdjęcia w magazynie. Chyba, że zejdziecie z
        poziomu, ale nie uważam tego za trafne rozwiązanie. Stanowicie pewną elitę i nie
        spodziewajcie się z tego powodu jakichkolwiek ułatwień w życiu. Pozdrawiam!
        • Gość: pablo do Fredka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.07, 16:38
          dziękuję za złowa uznania i uzupełnienie.
          Być może się znamy, chociaż ja już ukończyłem studia ale jeszcze
          niedawno byłem aktywny w kilku organizacjach studenckich, jak i
          organach uczelni. W zarządzie samorządu tez kiedyś byłem ale tylko
          rok. Stąd rozumiem krytykę pod jego względem ale też mogę ocenić
          sytuację z obu stron.
          Ktoś się tu pytał o Instytut Sztuki... No, niestety, nawet jakbym
          chciał, to mój czas na uczelni już minął.
          Przy podjęciu pracy działlność społeczna napewno jest pomocna (choć
          absolutnie nie decydująca) ale są typy ludzi, którzy mają wewnętrzną
          potrzebę działania i to realizują ze wzgledu na jakieś ideały. Ja
          chciałem zawsze, żeby nasze województwo miało porządnie
          wykształconych ludzi i nie zatraciło swoich tradycji.
          Wewnętrzne rozgrywki są natomiast elementem każdej ludzkiej
          organizacji i się ich nie uniknie. Ale to z dyskusji wynika przecież
          zawsze coś nowego i dlatego zawsze się cieszę, gdy są wewnętrzne
          tarcia. I mimo, że pewnie błędne decyzje podejmowałem, to
          przynajmniej wnioski z nich mogą wyciągać następni albo ja mogę je
          przekazywać.
    • Gość: gość 02 Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.uni.opole.pl 19.12.07, 18:07
      poprawcie mnie jeżeli sie mylę ale cały czas mam wrażenie że członkowie
      samorządu "organizują" pewne rzeczy tylko i wyłącznie dla papierka - żeby ładnie
      wyglądało w CV albo pomogło zostać na uczelni.
      • Gość: majeranek Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 18:27
        wolałbym, żeby mnie w murach CM witały fajne obrazy na ścianach, niż goła Diana
        pod ubikacją
      • Gość: Carlos Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 18:52
        Wypowiedź gościa 02 po raz kolejny potwierdza poziom zarzutów, z jakimi muszą
        dyskutować działacze samorządu. Przy okazji proszę odróżnić członków samorządu
        od działaczy samorządu, czyli wszystkich studentów uczelni od osób funkcyjnych.
        Smutne 2 zdania a tym smutniejsze, że napisane z serwera UO, gdzie wydawać by
        się mogło, że własny samorząd powinien mieć wsparcie. Natomiast proszę być
        pewnym (ą), że w czasie poświęcanym na działalność samorządu można robić
        praktyki, pracować za pieniądze albo się dokształcać, tak więc w pewnym sensie
        jest to robota dla frajerów. Ale kiedy jeszcze byłem studentem zawsze kusiło
        mnie zorganizowanie strajku samorządowego na 2-3 tygodnie, żeby krytykanci
        zobaczyli co wynika z pracy samorządu.
        • Gość: gość 02 Re: Samorządy studenckie są dla siebie IP: *.uni.opole.pl 20.12.07, 10:58
          problem w tym Carlos ze ja byłem kiedyś w samorządzie i wiem doskonale jak to
          funkcjonowało- jest to naprawdę ciężka katorżnicza praca a efekty jak sam
          widzisz tylko zniechęcają do działania. Znam osobiście tego przewodniczącego i
          słyszałem jak sam powiedział ze robi to tylko dla papierka- co to za przykład
          dla ludzi którzy chcą coś zrobić dla tego uniwersytetu?? Dla mnie to wszystko po
          prostu jest smutne....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka