Gość: Estus
IP: *.uni.opole.pl
03.03.08, 22:35
a co powiecie o remoncie w tesco?
Dla mnie to fascynujace: co wejde do tesco wlacza mi sie zylka mysliwego,
ktory poluje na zwierzyne, tropi ja i czasami(!) dopada.
Nic nie moge tam znalezc, polki swieca pustkami, jednego dnia dzial z nabialem
jest w jendym miejscu, drugiego w innym, masakara.
Bylem dzisiaj swiadkiem ciekawej sceny przy kasie. Jakas Pani kupowala kilka
bulek grahamek, kasjer sie jej pyta czy nie wie w jakiej one sa cenie, ona
mowi, ze nie wie, to on: A po ile by je Pani chciala? Ona: za 20 gr? OK! i po
tyle jej sprzedal. :P