Gość: ada
IP: 77.252.18.*
30.10.08, 18:38
chciałam kupić nowy telewizor, nie znam sie za bardzo na nich, ale
to nic. I co? Nie kupiłam jak na razie. Na pierwszy rzut próbowałam
na Wiejskiej w Avast. Byłam tam 3 razy. Sklep duży, towaru sporo,
ale co z tego jeśli wszyscy sprzedawcy stoja pod kasą, słychać tylko
gromkie śmiechy, zabawa przednia. Żadaen, ale to żaden nie
zainteresował sie potencjalnym klientem, który kilkanaście minut
stał przed telewizorem. I innych kupujących też nie było.