Dodaj do ulubionych

opony zimowe

IP: *.chello.pl 12.11.08, 22:59
Jestem kierowcą od niedawna. Bardzo proszę o opinie czy warto zakładać opony zimowe. Jeśli tak to gdzie kupić i gdzie założyć. Proszę o zdanie doświadczonych kierowców.
Z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • mauyprezes Re: opony zimowe 12.11.08, 23:03
      jolu szanowna - opony zimowe to nie jest chłyt martekingowy, i odpowiedź jest
      krótka i twierdząca - TAK ZDECYDOWANIE. Nie ma co się rozpisywać o wyższości
      opon zimowych w zimie nad migracją łososia norweskiego po prostu trzeba je mieć.
      Polecam witrynę www.oponytanio.pl
      a założyć je w najbliższym zakładzie. Życzę szerokiej drogi.
      • Gość: raider Re: opony zimowe IP: *.chello.pl 13.11.08, 03:35
        Na zimowe jeszcze za wcześnie. Teraz jeździmy na oponach jesiennych.
        • Gość: karambola Re: opony zimowe IP: 77.252.18.* 13.11.08, 06:27
          Kup przez internet. sporo zaoszczędzisz. A założą Ci w każdym serwisie
          oponiarskim. Ja w tym roku postawiłam na nokiany.
    • pudht Re: opony zimowe 13.11.08, 06:28
      > Jestem kierowcą od niedawna.<

      boze chron nas przed takimi kierowcami co juz teraz takie pytania
      zadaja.
      a co ci mowili jak chodzilas na godziny teori?


      >gdzie kupić i gdzie założyć<

      poczekaj jeszcze troche moze beda w lidlu/tesco/realu bo w makro juz
      sa. zalozyc w te same miejsce gdzie masz teraz letnie
    • Gość: RZS Re: opony zimowe IP: 77.223.226.* 13.11.08, 08:06
      Opony na zimowe wymienić naprawdę warto-ale wg.mnie szkoda kasy na opony z Tesco
      czy Reala...
      Nie polecam żadnej firmy by nie być posądzanym o reklamę ale zakładów tego typu
      w Opolu jest dużo-na przykład na Strzeleckiej,na Pużaka,na Wrocławskiej-więcej
      znajdziesz w necie lub Panoramie Firm.
      A zimówki polecają od temperatury +6 stopni.
      Szerokiej drogi i zawsze odśnieżonej i bez lodu...
      • Gość: RZS Re: opony zimowe IP: 77.223.226.* 13.11.08, 08:10
        Przy zakupie opon przez internet możesz mieć kłopoty z ewentualnymi reklamacjami
        a do tego musisz doliczyć koszt przełożenia opon (od 50 do 80 zł).Kupując opony
        w firmie koszt przekładki i wyważenia opon masz już wliczony.
        I w każdej firmie możesz uzyskać atrakcyjne rabaty-tylko często musisz o nie
        zapytać sama.
        • Gość: behemot Re: opony zimowe IP: *.punkt.pl 13.11.08, 09:28
          Wszystko zależy od tego ile kilometrów w tzw. zimie robisz i na
          jakich trasach. Jeżeli jest to Twój pierwszy sezon zimowy a krecisz
          sie tylko po Opolu, to spokojnie możesz sobie ten wynalazek
          podarować. Co innego gdy będziesz waliła setki kilometrów na długich
          trasach w różne regiony kraju, wówczas w pewnych okolicznościach
          mogą Ci się przydać. Bez względu jednak na to co będziesz miała na
          kołach gdy spadnie pierwszy snieg, udaj sie na jakiś zaśnieżony
          placyk manewrowy np. parking obok stadionu żuzlowego czy okrąglaka i
          poćwicz sobie jazdę po śniegu, hamowanie, parę razy zaciagnij ręczny
          w czasie jazdy, innymi słowy poczyj jak auto może się zachowywać na
          ośnieżonej i śliskiej nawierzchni. Potrenuj też ruszanie z miejsca
          nagłe hamowanie. Po takich kilku próbach wyposażona w wiedze zapewne
          pewniej i odpowiedzialniej sie poczujesz na drodze.
          • tiresias Re: opony zimowe 13.11.08, 10:27
            Opolski automobilklup kiedyś organizował fajne szkolenia na 'lotnisku' w
            Kamieniu - jazda w śniegu i po lodzie, spotkanie z łosiem, poślizgi kontrolowane
            - może będą to robić: polecam bo warto.
          • Gość: owca-kier opony zimowe - chwyt marketingowy? IP: *.opole.internetia.pl 14.11.08, 12:02
            I tym razem nie sposób nie zgodzić się z behemotem.
            Mało jazdy po mieście, to po kiego zimówki.
            Długie i częste wyjazdy (no i góry) zimówki zalecane jak najbardziej.
            Lobby oponiarskie wmówiło ludziom, że ich auta mają 8 kół a
            warsztaty im wtórują we własnym łatwo policzalnym interesie.
            PS.
            Kiedyś pisałem o normie 0,5 promila. Ostatnio w jakimś radiu (ale
            nie radyju) podali wynik policyjnej akcji w Białymstoku. Złapali tam
            jak zwykle dużo pod wpływem, jednak 70% z nich miała od 0,20 do 0,50.
            Miałem rację pisząc kiedyś, że podwyższenie normy obniżyłoby nam
            statystyki, zrównując z bardziej cywizowanymi rejonami UE.
            A tak mamy co mamy.
    • Gość: cez Re: opony zimowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 13:46
      Jest tak jak pisze Behemot.
      Jesli jezdzisz tylko po Opolu, rzadko wybierasz sie za Opole, góry omijasz z
      daleka to moim zdaniem nie ma sensu kupować zimówek. Szczególnie mając na
      względzie jak wyglądają zimy na opolszczyznie.
      Warto jeszcze zaznaczyć, że opony zimowe pomagają tylko na lodzie i śniegu.
      Natomiast na suchym asfalcie zawsze lepsze są tzw opony całoroczne. I nie ma
      znaczenia czy jest mróz czy nie ma. Opieram się tu na testach o których można
      przeczytać w gazetach motoryzacyjnych.
      • Gość: jola Re: opony zimowe IP: *.chello.pl 13.11.08, 22:17
        Witam! Jednak zdecydowałam się na opony zimowe.Przeszukałam internet, poczytałam jakie mam kupić i znalazłam w Opolu zakład który zaproponował mi cenę taką samą lub nawet niższą wraz z wymianą. Bardzo dziękuję wszystkim którzy wyrazili opinie. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Tym bardziej że często jeżdżę z małym dzieckiem.
        Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam forumowiczów!
        • Gość: behemot Re: opony zimowe IP: 77.252.18.* 14.11.08, 11:09
          Wzruszyłaś mnie tym małym dzieckim, wiec mówię, pamiętaj, że nie
          opony zimowe mu zapewnią bezpieczeństwo, tylko Ty.
          • Gość: owca-kier Re: opony zimowe IP: *.opole.internetia.pl 14.11.08, 12:07
            I tym razem nie sposób nie zgodzić się z behemotem.
            Mało jazdy po mieście, to po kiego zimówki.
            Długie i częste wyjazdy (no i góry) zimówki zalecane jak najbardziej.
            Lobby oponiarskie wmówiło ludziom, że ich auta mają 8 kół
            a warsztaty im wtórują we własnym łatwo policzalnym interesie.
            PS.
            Kiedyś pisałem o normie 0,5 promila. Ostatnio w jakimś radiu (ale
            nie radyju)
            podali wynik policyjnej akcji w Białymstoku. Złapali tam jak zwykle
            dużo pod wpływem,
            jednak 70% z nich miała od 0,20 do 0,50.
            Miałem rację pisząc kiedyś, że podwyższenie normy obniżyłoby nam
            statystyki,
            zrównując z bardziej cywilizowanymi rejonami UE.
    • Gość: Ex Pert Re: opony zimowe IP: *.gprs.plus.pl 15.11.08, 19:05
      nie dajmy się zwariowac, ale zimowe góry, śnieg i lód zaslugują na
      zimówki
      natomiast na miasto, korki, 40 km/h wystarczą całoroczne ale dobre a
      nie "slicki"
      • Gość: goram Re: opony zimowe IP: *.chello.pl 16.11.08, 22:01
        I właśnie przez takich bezmózgowców poruszamy się 40km/h
        • Gość: sroram Re: opony zimowe IP: *.opole.internetia.pl 17.11.08, 08:21
          a przez takich jak goram - rośnie las krzyży przy drogach
          amen
    • Gość: owca-kier i opony zimowe nie pomogą bezmózgim matołom_______ IP: *.opole.internetia.pl 17.11.08, 12:30
      ___wiecznie wszędzie spieszącym sie miejskim slalomowcom,
      wciskającym sie przed maskę tym co zachowują tzw. bezpieczny odstęp
      za poprzedzającym pojazdem
      • Gość: behemot Tu jedynie.... IP: *.punkt.pl 17.11.08, 13:26
        wymiana opon mózgowych może coś by dała...
        • Gość: goram Re: Tu jedynie.... IP: *.chello.pl 17.11.08, 19:56
          Witam! Pytanie zadała Jola. Widzę odpowiedzi" po mieście, jeśli nie w góry, trasy" wystarczą całoroczne. Kobieta martwi się o bezpieczeństwo swoich dzieci, a tu takie argumenty wysuwają doświadczeni kierowcy, którzy pewnie nawet nie mają pojęcia o jeździe na oponach zimowych. Ja tu nie wspominam o szybkości(las krzyży, jakoś żyję a jeżdżę od lat na zimowych), ale co pogorszy ona swoje bezpieczeństwo zakładając zimowe? Lobby producentów opon... Podaj mi przykład jaki mają w tym interes? Prędzej warsztaty wymiany opon, lecz kup sobie z felgami,sam lewaruj w garażu i po kłopocie. Tiresias mówiła o testach Automobilklubu, które kiedyś się odbywały. Kilku z Was powinno się udać na taki kurs porównawczy i więcej nie wypisywali by takich bzdur.
          Pozdrowienia
          • Gość: Ex Pert Re: Tu jedynie.... IP: *.gprs.plus.pl 17.11.08, 20:37
            Ktoś tu rżnie głupa lub nie zna wyniku dodawania 4+4=8?
            Producenci i lobby oponiarskie wmówiło ludziom, że ich auta mają 8
            kół.
            A na miasto tak potrzebne są zimowki jak światła w lecie (też w
            mieście)- jak rybie ręcznik lub świni siodlo!
            Nauczcie sie lepiej jeździc na śliskim a nie szukajcie cudownych
            opon samojeżdżących zimą.
            Pzdr.
            stary kierowiec
            • Gość: goram Re: Tu jedynie.... IP: *.chello.pl 17.11.08, 20:59
              Samochód osobowy przeważnie posiada 2 osie( przednią i tylną). Na każdej z nich można zamontować 2 koła, czyli 2+2=4. Czy ktoś widział żeby zamontowano do takowego 8 szt jednocześnie? Przecież jak zimowe jeżdżą to letnie stoją w garażu i odwrotnie. Jak stoją to się nie zużywają. Jeśli byś miał tylko letnie i cały rok na nich jeździł, to powiedzmy po 3-4 latach musiałbyś zmienić. Jak masz 2 komplety z których jeden stoi, dokonasz wymiany opon po 6-8 latach. Czy tak trudno to pojąć i doszukiwać się wszędzie spisku lobby motoryzacyjnego.
    • pudht Re: opony zimowe 18.11.08, 07:13
      ludzie jacy wy madrzy jestescie, az was sie chce sluchac/czytac!!!
      niemiecki automobilklub ADAC, ktory jest neutralny a raczej
      przychylny klientowi/kierowcy a nie zadnemu producentowi czego
      kolwiek, juz nie raz robil porownania opon letnich i zimowych.
      Fakt jest:
      - na sliskiej jezdni czyli tzw. szklance nawet super zimowki ci nie
      pomoga jesli nie dostosujesz predkosci
      - przy niskich temperaturach ponizej 7°C zimowe maja lepsza
      przyczepnosc do jezdni bo sklad gumy jest miekszy co skraca droge
      hamowania na SUCHEJ jezdni
      - profil opony jest grubszy zeby chlapa/snieg byly lepiej
      odprowadzane
      - ze opony obojetnie czy letnie lub zimowe starsze niz 4 lata, traca
      drastycznie na przyczepnosci bo guma z biegiem czasu staje sie
      twarda co wydluza droge hamowania (wiec zimowki 5 lat stare sa tyle
      samo warte co letnie)
      - ze opony uniwersalne sa lepsze od letnich w zimie ale tylko przez
      pierwszy rok, pozniej traca swoje walory
      - ze sa wariaci ktorzy mysla ze na zimowkach jest bezpieczny jak w
      czolgu i moze sie popisac (nawet 45-tonowy czolg wylondowal na
      sliskiej jezdni w rowie)
      - ze ci oszczedni kierowcy, ktorzy mysla ze na letnich przejezdza
      zime stanowia wieksze zagrozenie na drodze (mozna nawet w
      statystykach ADAC poczytac)

      jestem za tym aby weszla ustawa ktora nakazuje najpozniej od
      poczatku listopada do konca marca jezdzic na zimowych oponach.

      zeby ktos nie myslal ze mam w tym jaki kolwiek interes, nie posiadam
      zadnego warsztatu z oponami ani zadnego znajomego/kolegi ktory taki
      warsztat posiada. nie jestem tez sponsorowany przez jakiego kolwiek
      producenta opon ani u takiego nie pracuje.

      tak samo jestem za tym aby producenci samochodow tylnie swiatlo
      przeciwmgielne polaczyli z regulacja predkosci (max. 50 km/h) wtedy
      by sie idioci nauczyli tego swiatla poprawnie uzywac
      • Gość: owca-kier W zasadzie racja, ale... IP: *.opole.internetia.pl 18.11.08, 08:46
        ...dla kogoś kto np. pokonuje zimą tylko trasę dom-praca-sklep-dom,
        nie jest narciarzem czy przedstawicielem handlowym albo
        weterynarzem, robi zimą 500 km miesięcznie - zimówki to zbędny
        wydatek na te w sumie 2000-2500 km.
        A gdy sypnie śniegiem za dużo, to jest MZK na całorocznych
        oponach... i też do roboty dowiezie.
        Komplet zimówek (z wymianami) przez 4 sezony to 1200,-
        Ile to biletów MZK?
        • pudht Re: W zasadzie racja, ale... 18.11.08, 09:07
          .... dla kogos kto robi w roku tylko pare tysiecy km, nie oplaca sie
          kupowac samochodu. jak policzysz koszt samochodu, podatki,
          ubezpieczenia, jakies tam naprawy, przeglady co rok, tankowanie to
          mozesz jezdzic rowerem/mzk/pkp/taxi
          • Gość: behemot Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.punkt.pl 18.11.08, 09:39
            iście niemiecka praktycznosć zabija przyjemność płynącą z posiadania
            i prowadzenia auta,stania w korkach, podrywania lasek (one na opony
            nie zwracaja uwagi), serwowania fucków, palenia gum, ryku
            silnika...ma sie to nijak do kosztów utrzymania nawet szrotwagena.
            • Gość: karambola opony zimowe IP: 217.197.72.* 18.11.08, 10:56
              Ależ się burzliwie dyskusja rozwija. Ja tam taka mądra, jak
              niektórzy ;-) nie jestem i dlatego zmieniam jesienią na zimówki. Z
              troski o własne bezpieczeństwo, o dzieci i z szacunku dla innych
              kierowców. Po co mam im zniszczyć samochód? I nieraz już widziałam
              takiego cwanego kierowcę, co na zimówkach zaoszczędził, ale na
              naprawie blacharskiej i lakierniku nieźle popłynął.
              A że żadne, nawet najlepsze zimowe opony nie zastąpią używania
              własnych, mózgowych, to fakt.
              • Gość: behemot Re: opony zimowe IP: *.punkt.pl 18.11.08, 11:03
                Takie skonfigurowanie opon może przynieść dobre skutki
          • Gość: cez Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 11:43
            Robię rocznie około 5-6 tys km.
            Do pracy chodzę/jeżdzę na rowerze. Samochód mi potrzebny po to żeby raz na 2 -3
            tygodnie pojechać sobie gdzies w górki, do lasu itd albo gdzies jeszcze dalej.
            Albo raz na tydzień do hipermarketu po duże zakupy. Chcę gdzieś dalej pojechać
            to wsiadam w samochód a nie muszę liczyć na PKP.
            I co , nadal Wam się wydaje że jak robię 5-6 tys. rocznie to nie ma sensu mieć
            samochodu?
            Wracając do zimówek.
            Ile przez ostatnie dwie zimy było śniegu na drogach w Opolu? W sumie z 10 godzin
            się uzbiera czy niekoniecznie? Mówię o leżącym i zalegającym śniegu/chlapie na
            drodze.
            • pudht Re: W zasadzie racja, ale... 18.11.08, 12:46
              taaaaak, nadal jestem tego zdania ze ci sie samochod nie oplaca, ale
              to twoja sprawa i twoje pieniadze.
              z duuuuuuuuzymi zakupami moge wziasc sobie taxi i place z reala na
              zaodrze max. 30,- zl.

              moze ostatnie dwie zimy byly lagodne, a te inne?
              • Gość: cez Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 16:23
                @pudht
                Jest to luksus, z tym się zgodzę. Ale stać mnie na ten luksus. Poza tym więcej
                ludzie wydają na papierosy w roku niż ja na utrzymanie tego samochodu ( nie
                liczę oczywiście paliwa).
            • Gość: owca-kier Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.opole.internetia.pl 18.11.08, 12:53
              Są jeszcze logicznie myślący na tym forum jak np. behemot, cez
              oraz ofiary mediów, pożeracze reklam, zakladnicy mód itp.
              Kończąc, podsumuję.
              1)Każdy robi jak uważa za stosowne dla siebie i na co go stać.
              2)Ja osobiście kupię "zimę" jak lobby gumowe w sejmie przeforsuje
              zmianę kodeksu w tej materii. Podobnie jak zapaliłem światła mijania
              w mieście latem, po zmianie przepisów.
              • Gość: driv Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.chello.pl 18.11.08, 15:00
                Z dużym zainteresowaniem przyglądam się tej dyskusji. Mam tira z
                naczepą i teraz powaznie zastanawiam się nad zmianą opon na zimowe,
                chociaż u nas nigdy nikt tego nie robi.
                • Gość: karambola Re: W zasadzie racja, ale... IP: 217.197.72.* 19.11.08, 08:50
                  Z lektury tego i poświęconego pijanym kierowcom wątku wyłania się,
                  jak dla mnie, dosyc przerażający obraz polskiego kierowcy: lekko
                  podpity (no, po 2 piwkach to on się czuje cool), śmiga po śniegu na
                  letnich oponach, za nic ma ograniczenia prędkości, światła włącza i
                  pasy zapina, bo kazali. Jeżeli wozi dzieci w fotelikach, to też
                  zapewne dlatego, że nie chce płacić mandatów, bo co do tego (według
                  niego) ma bezpieczeństwo potomstwa?
                  A potem dziwią nas tragiczne statystyki...
                  • Gość: Pipi Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 08:56
                    święta racja...
                  • Gość: owca-kier Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.opole.internetia.pl 19.11.08, 09:39
                    Oj karambolku, polecam lekcję czytania tekstu ze zrozumieniem.
                    Ponoć 70% Polaków nie rozumie nawet wiadomości w TV. Współczuję im.
                    Nie wiem jak inni ale ja jeżdżę w pasach od roku 1992, na światłach
                    (na trasie a nie w mieście) też od roku 1992 a dziecko woziłem w
                    foteliku jeszcze w roku 1994.
                    Po maximum jednym piwie do obiadu to mogą jeździć Niemcy, po lampce
                    wina Francuzi, a po 50-tce Ouzo Grecy.
                    A ja jako Polak, nie czuję się gorszy czy mniej odpowiedzialny za
                    siebie i innych niż ww. obcokrajowcy.
                    ---
                    Jestem za zrównaniem norm w UE.
                    I jeśli uchwalą 0,2 to niech będzie to we wszystkich 27 krajach.
                    Nie czuję się gorszy od Niemca, Francuza czy Włocha,
                    czego i państwu życzę.
                    • Gość: karambola Re: W zasadzie racja, ale... IP: 217.197.72.* 19.11.08, 09:50
                      Owca, bo się pogniewam. U mnie ze zrozumieniem tekstu, a nawet z
                      interpretacją nieźle. Pisałam o "średniej krajowej", nie o Tobie,
                      lecz ogólnie o niebezpiecznym zjawisku zwanym "Polak za kierownicą".
                      Co do fotelików,to widziałam niedawno młodą mamę z dziecięciem w
                      foteliku - nosidełku, które włożyła do samochodu, zamknęla drzwi,
                      wsiadła i pojechała sobie. Po co przypinać fotelik???
                      Ale to nie na temat.
                      • Gość: owca-kier Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.opole.internetia.pl 19.11.08, 11:53
                        Dobra, umówmy się że nie o Ciebie mi chodziło.
                        Wałkując uparcie temat pt. 0,5 prom., daję wyraz swemu sprzeciwowi
                        w stosunku do nierówności pomiędzy obywatelami krajów UE.
                        Jeśli w zarobkach trudno jest się szybko zrównać, to w ujednoliceniu
                        przepisów ruchu drogowego na pewno łatwiej.
                        Jeśli jest się kierowcą prawie 30 lat to można mieć już własne
                        poglądy a nie tylko medialne na to co się dzieje na drogach.
                        A najwięcej zła robi m.in. medialna nagonka na zimówki i
                        kształtowanie opinii o ich wręcz cudownych możliwościach.
                        Ciekaw jestem ilu z tych co uwierzyło zamieniło się w przydrożny
                        krzyż?...
                      • Gość: cez Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 16:04
                        @karambola, nikt tu przecież nie mówi, że zimówki to zło szatana. Nie róbmy
                        tylko z zimówek jakiegoś cudownego leku na śnieg i lód. Bez zdrowego rozsądku
                        zimówki nic nie pomogą.
                        • Gość: goram Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.chello.pl 19.11.08, 17:45
                          I tu mamy sedno sprawy. Tak jak napisał wcześniej Behemot. Najlepszym rozwiązaniem jest połącznie opon zimowych z oponami mózgowymi. Nie można mówić że opony zimowe zapewniają pełne bezpieczeńswto, ale też przekonywanie, że wielosezonowe lub letnie wystarczą jest błędem.
                          Pozro!
                          • Gość: owca-kier Re: W zasadzie racja, ale... IP: *.opole.internetia.pl 20.11.08, 08:30
                            Gość portalu: goram napisał(a):
                            Najlepszym rozwiązan
                            > iem jest połącznie opon zimowych z oponami mózgowymi. Nie można
                            mówić że opony
                            > zimowe zapewniają pełne bezpieczeńswto, ale też przekonywanie, że
                            wielosezonowe
                            > lub letnie wystarczą jest błędem.
                            ---
                            A ja i tak uważam, że do miejskiej jazdy dom-praca-sklep-dom i dla
                            lepszych technicznie kierowców (umiejętność wejścia i wyjścia z
                            poślizgu, kontrolowanie go kontrami kierownicy) wystarczą dobre,
                            nowe "four seasons".
                            ---
                            Szerokiej i dobrze utrzymanej zimą drogi życzę wszystkim!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka