Gość: absolwent
IP: *.chello.pl
27.11.08, 17:45
Jak ja chodziłem do szkoły podstawowej nr 11 w Opolu to nosiła imię
Dymitra Krutikowa. Zginął przy przeprawie przez Odrę. Przynajmniej
tak nam mówili. Chodzilismy na cmentarz na ul. Katowickiej.
Przyjechała kiedyś nawet jego rodzina. Ech, czasy...czasy...