Gość: mina
IP: *.uni.opole.pl
05.11.03, 12:52
Ciekawa jestem czy jeżeli sprawa trafi do sądu to dyrekcja
szkoły będzie pomocna dla poszkodowanuch w zbieraniu dowodów
(nazwisko nauczyciela, który miał dyżur, nazwiska świadków) bo
chyba pedagog i dyrekcja przeprowadzają w takich sytuacjach
własne śledztwo zaraz po zdarzeniu? A może się mylę i dyrekcja
wszystko wycisza? Czy powiadamiany jest wychowawca klasy,
rodzice przestępcy, policja, czy sprawa jest dyskutowana z
innymi uczniami na lekcji wychowawczej, czy uczniowie analizują
swoją postawę, postawę nauczycieli, czy jest jakiekolwiek
zaangażowanie ze stronu szkoły w całą sprawę?