Dodaj do ulubionych

Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratunek

IP: 94.254.189.* 11.01.09, 23:22
czas powiedziec to, o czym wielu mysli od dawna. BERLINSKA na
PREZYDENTA OPOLA!!! to miasto ruszyłoby z kopyta!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: do stolu Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 03:38
      po co ta kpina - co znowu sie cos komus nie podoba.
      diagnoza jest prawdziwa, dobrze wyartykuowana.
      az dziwne ze mozna ustawe odczytaywac inaczej - chdzi o tych co maja
      jeszcze bardzo duzo czasu.
    • Gość: Alberti Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 09:03
      Ratunek dla uczelni - tak dla nieudolnego Uniwersytetu. Politechnika ma środki
      unijne, budynki i coraz lepsza kadrę. A Uniwerek Opolski cóż wystarczy spojrzeć
      na niektóre kierunki np nie ma naboru na zaoczne studia (zapewne z powodu jej
      rewelacyjnego poziomu), to studentom dziennym "reorganizuje" się siatki studiów
      tak by były pensa dla pracowników, a logika kolejności zajęć... Brak
      nowoczesnego zaplecza, laboratoriów i obsada z zrzutów (tzw. drugie etaty) z
      Wrocławia i Katowic to standard. Wystarczy porównać jakie środki na rozwój
      ściągnęła Politechnika za ostatnie 5 lat, a jakie Uniwerek...
      Kadra Profesorka wysmoktującą studentów i dok tarantów jak zło niekonieczne
      potrzebne do istnienia. Dopiero brak chętnych, a więc i godzin i kasy zmusił
      niektóre "kierunki" do pozornych ruchów pt. współpraca ze szkołami - nawet na
      tych na których szefostwo tępiło takie działania pracowników. Uważam, że władze
      Politechniki powinny bronić się przed nieudolnym molochem jaki jest Uniwersytet
      Opolski.
      • Gość: do alberti Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 09:16
        widac ze nie chsesz tej dyskusji - jak wiele na to wskazuje jestes z
        politechniki i jestes zachwycony tym co sie na niej dzieje - ja
        troche mniej. nie wiem co cie tak inspiruje.
        wlasnie chcialem napisac ze tytul ze slowem "ratunek" jest
        przesadny - no i skontrowales.
        apleuje - jesli chcemy dyskusji, a trudno sobie po tym jak zabralo
        glos tak wiele waznych dla regionu osob, wyobrazic sytuacje ze jej
        nie bedzie, zachowajmy umiar.
        gra idzie o dobro regionu. taki styl przedstawiania "warunkow
        wstepnych" do niczego dobrego nas nie doprowadzi.
        na miejscu Pani dr napisalbym "to okazja"
        o tych budynkach, pieniadzach unijnych no i kadrze (co prawda jest
        to napsiane coraz lepszej a nie lepszej lub najlepszej) dla dobra
        dyskusji nie bede pisac.
        mysle ze troche statystyki by sie przydalo - gdzie jest ilu
        drugoetatowcow, prof. Nicieje mozna nie kochac za styl ale to ze
        potrafil pozyskac srodki to niezaprzeczalny fakt.
        no moze wystarczy
        • Gość: alberti Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:59
          Nie jestem absolwentem niestety Uniwersytetu Opolskiego- oprócz tego ze nie
          miałem kilku przedmiotów podstawowych tym kierunku (informacja na pierwszym
          roku o nich była ale do mojego piątego nie zatrudniono kadr)lub pod nazwa
          przedmiotu kryła sie powtórka z rozrywki bo brak brakowało kadr? No ale
          przedmiot odfajkowany z kanonu? Zasoby biblioteczne lub raczej ich
          szczątkowość.Żenujący poziom wyposażenia technicznego i informatycznego - na
          muzeum idealny materiał - polecam historykom i Panu Nicieji - do kompletu do
          tych pomniczków. Stosunek kadry profesorskiej do studentów i pracowników. I jej
          niechęć do zmian oraz hermetyczność. Niszczenie jakiejkolwiek inicjatywy. Cóż...
          Ale największym problemem jest kto i na i ile będzie rządził po połączeniu bo
          im sie należy. No i skąd te ogromne milionowe długi Uniwerku? Co chwila jakaś
          afera np. stypendia.I znowu przejechanie się po najlepszych studentach. Ich
          wybór - ich problem mogli nie iść na Uniwersytet- co wszystkim wybierającym się
          na studia w Opolu polecam pod rozwagę.
        • Gość: Barry Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: 77.252.18.* 12.01.09, 16:22
          Hmmm... Czy to nie były rektor (którego rzeczniczką była zresztą p.
          dr Berlińska) - jeszcze jako senator RP - nie widział żadnego
          problemu? Twierdził, że małe jest piękne (podając za przykład
          Heidelberg), że przepisy się zmienią. A jak by nie - to UO na pewno
          będzie miał na czas wymagane 12 praw doktoryzowania w 6 blokach. No
          i inwestował w budynki. I tak jakoś zleciało...
          • Gość: Berlińska Re: do Barrego IP: 77.223.226.* 13.01.09, 01:31
            Uprzejmie informuję, że po powołaniu mnie na rzecznika udzieliłam GW Opole wywiadu, w którym mówiłam o połączeniu uczelni i podobnie jak obecnie argumentowałam (nie ukazał się).
            Uniwersytet w Heidelbergu nie jest małą uczelnią - ma ok. 28 tys. studentów. Chodziło raczej o lokalizację uczelni w małych miastach, a nie o małe uniwersytety.
            Twoja ocena nie jest sprawiedliwa. UO uzyskało w latach 2006-2008 4 uprawnienia do doktoryzowania (obecnie ma 11), co wiązało się ze wzmocnieniem kadrowym.
            • Gość: Barry Re: do Barrego IP: 77.252.18.* 13.01.09, 16:28
              Najmocniej przepraszam. Najwyraźniej utożsamiłem poglądy Pani
              Rzeczniczki z opiniami prezentowanymi na łamach prasy przez b.
              rektora UO.
              Nie jest najbardziej istotne, czy moja ocena była sprawiedliwa. Czy
              z ośmioma, czy z 11 uprawnieniami do doktoryzowania UO może już
              niedługo stać się uniwersytetem "przymiotnikowym". W czym zresztą
              Pan Rektor nie widział zagrożenia.
              Z Heidelbergiem zgoda - chodziło o nieduże miasto. Choć sądzę, że
              uniwersytet z 28 tys. studentów do dużych się nie zalicza.
              • Gość: getek Re: do Barrego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 08:28
                Wazelina się wylewa - błe . To twoja szefowa czy promotorka?
      • Gość: Berlińska Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: 77.223.226.* 13.01.09, 01:20
        Tytuł pochodzi od redakcji. Nigdzie w wywiadzie nie mówiłam o ratunku. Problemy z naborem na kierunki ścisłe, np. na fizykę mają wszystkie uniwersytety.
        Jeśli chodzi o kadrę profesorską, to sytuacja PO i UO jest nieporównywalna. Uniwersytet ma 11 uprawnień do doktoryzowania, a PO 4 (aby utrzymać status politechniki musi mieć 6 uprawnień). Na danym kierunku musi być co najmniej 8 samodzielnych pracowników nauki, aby takie uprawnienia uzyskać, więc ich liczba najlepiej świadczy o potencjale kadrowym uniwersytetu i politechniki. W świetle ustawy decydujące znaczenie mają uprawnienia do doktoryzowania, a nie wysokość pozyskanych unijnych środków.
        PO, jeśli nie uzyska brakujących uprawnień będzie uczelnią III kategorii (akademią). Optymizm w tm przypadku jest dla mnie niezrozumiały.
        • Gość: do berlinskiej Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 06:56
          o ile artykul glowny odebralem pozytywnie, to teraz widac juz ze nie
          jest pani zbyt dobrze zorientowana z temacie.
          taki sposob liczneia kadry jest bardzo ułomny.
          sprawa nie jest tak prosta jak pan pisze.
          prawa doktoryzownaia otrzymuje sie wtedy gdy zespol samodzielnych
          pracownikow jest spojny i z tym jest niestety gorzej.
          uprawnienia do prowadzenia kierunkow studiow sa nieco lagodniejsze
          niz zdobywanie uprawnien, kierunki studiow nie pokrywaja sie
          dokladnie z zakresem uprawnien a calosc wymaga pewnej cierpliwosci w
          budowaniu zespolow. takich zawilosci jest wiecej i zgadzam sie z
          prof. troniewskim - to sa problemy ktore powinny byc dyskutowane
          wgronie specajlistow.
          wierze ze jak rusza prace to prasa bedzie poinformuje nas o tym.
          potem powinnismy czekac na wynik kncowy.
          • Gość: Berlińska Re: do "do Berlińskiej" IP: 77.223.226.* 13.01.09, 12:21
            Moja wypowiedź nie dotyczyła wszystkich kryteriów uprawnień do nadawania tytułu doktora, tylko była adresowana do Alberti, który napisał, że na UO jest "obsada z zrzutów (tzw. drugie etaty) z
            Wrocławia i Katowic to standard. Wystarczy porównać jakie środki na rozwój ściągnęła Politechnika za ostatnie 5 lat, a jakie Uniwerek..."
            Fakt, że UO ma 11 uprawnień świadczy o tym, że nie może bazować na drugoetatowcach, bo do uprawnień liczą się tylko ci profesorowie, którzy należą do minimum kadrowego danej dyscypliny na uczelni. Nie mogą to być drugoetatowcy.
            Najprościej sformułować zarzut ad personam. Podkreślę, że sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Kryteriów jest więcej. Rada Główna bierze pod uwagę również dorobek naukowy, cytowania prac naukowych, aktywność w zakresie szkolenia kadr.
            Biorąc to wszystko pod uwagę tym bardziej zarzuty braku rozwoju kadr na uniwersytecie są chybione.
            Poniżej link do uchwały odrzucającej wniosek o uprawnienia PO:
            www.rgsw.edu.pl/?q=node/763
            Problem statusu uczelni nie jest tylko ich problemem. Uczelnie są jednym z ważniejszych czynników rozwoju regionalnego i dlatego w dyskusji na temat konsolidacji powinni uczestniczyć politycy oraz obywatele. Natomiast poszukiwanie odpowiedzi jak powinien przebiegac ten proces to zadanie specjalistów.
            • Gość: Alberti Re: do "do Berlińskiej" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 13:00
              Cóż jakbym ty nie studiował tzn no UO to bym chyba uwierzył w ten idealnie
              polukrowany wizerunek, który pani tworzy. Zapraszam do budynków na Dmowskiego,
              Kominka, pracowni fizjologi zwierząt, roślin itp (chyba to Oleska 22). Jak
              fantastycznie są wyposażone, i gdzie sie odbywają zajęcia dydaktyczne - w
              piwnicach. Jaka tam jest wentylacja itd. Oczywiści Uniwersytet nie jest
              zadłużony , a problem ze stypendiami to był i jest problem studentów UO. I ma
              Pani racje. Bo wybrali ta uczelnie.
              • Gość: Alberti Re: do "do Berlińskiej" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 13:06
                No i ta satysfakcja, że komuś coś nie wyszło -brawo - to czeka Politechnikę i
                jej pracowników po połączeniu. A wy tacy cudni i wszystko wam wychodzi,
                zwłaszcza długi (na miliony)i zamiatanie pod dywanik... Idealne podsumowanie UO
                i jego przedstawiciela. To po co wam ta Politechnika? A bo maja bazę, potrafią
                ściągnąć pieniądze, dbają o rozwój i ludzi.
    • Gość: Mieszkaniec Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratunek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 11:13
      Uniwerek Opolski to totalna porażka. Co nowego wykręcili, że chcą tak strasznie
      wchłonąć Politechnikę. A może jeszcze prywatne? Pazerne hydry!!!!!!!
      • Gość: do mieszkanca Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.po.opole.pl 12.01.09, 11:57
        szkoda gadac
        o czym z toba dyskutowac
        a kto mowi o wchlanianiu
        to nie komuna
        jak sobie prywatne przygotuja kadre to niech istnieja
        • Gość: MIESZKANIEC Do Gościa Portalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 09:08
          Może o zadłużeniu Uniwersytetu?
          Może o prężności finansowej i tworzenia zaplecza przez Politechnikę?
          Może o zadufaniu i niechęci do jakiejkolwiek inicjatywy na Uniwersytecie?
          O jego pozycji wśród polskich uczelni?
          O zapleczu do prowadzenia zajęć dydaktycznych i stosunku do dydaktyki sporej część kadry zwłaszcza profesorskiej Uniwersytetu?
          Ale do tego trzeba chcieć rozmawiać, a nie tylko oczekiwać cudu- bo tak jest postrzegane połączenie z Politechniką -znikną długi (skąd sie wzięły?), będą budynki itd..
    • Gość: Uczony Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratunek IP: *.po.opole.pl 12.01.09, 14:24
      No to Niemcy mają nielada problem. Jest tam uniwersytetów bez liku.
      Z przerażeniem stwierdziłem, że niektóre (biedaczki) są
      jednowydziałowe. Jeżeli to łączenie to tendencja europejska, to w
      końcu mamy szanse mieć tyle uniwersytetów co Niemcy, gdy u nich
      połączy się wszystkie małe w jeden, bo z kilometrami autostrad to
      długo nam jeszcze nie wyjdzie.
      • Gość: do ucoznego Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.po.opole.pl 12.01.09, 15:06
        ale one potrafia i wspolpracuja z przemyslem
        laboratoria wygladaja naprawde nienajgorzej
        patrzmy na siebie, na co nas stac
        tam problemu wieloetatowosci nie ma
        • Gość: Uczony Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: 77.223.237.* 12.01.09, 18:51
          W Niemczech wieloetatowość jest kategorycznie zabroniona nie tylko
          dla profesorów. Można pracować tylko na jednym etacie. W drodze
          wielkiego wyjątku, gdy jest się sławą w danej dziedzinie można od
          ministra dostać zgodę na dodatkowe zatrudnienie, ale tylko na rok.
          Laboratoria na uczelniach technicznych wyglądają rzeczywiście
          inaczej, bo finansuje je nie tylko ministerstwo ale też potężny
          przemysł. W Opolu tym potężnym przemysłem są rozlokowane na każdej
          ulicy (po 20 sztuk) banki. Rzeczywiście nie mamy się co równać z
          Niemcami bo tam w jednym zakładzie np. BASF Ludwigshafen pracowało
          jeszcze do niedawna 72000 ludzi (więcej niż pół Opola). Zakład taki
          to zapotrzebowanie nie tylko na inżynierów, ale i absolwentów szkół
          średnich. Niestety jeżeli kraj staje się montownią np. telewizorów,
          monitorów czy samochodów to ludzie wykształceni stają się zbędni.
          Nie potrzeba więc tylu wyższych uczelni i to jest prawdopodobnie
          przyczyną, że trzeba je powoli łączyć.
          • Gość: do ucoznego II Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 19:58
            troche sam sobie odpowiedziales
            a my jesli chcemy przetrwac to mamy pokazac swoja przydatnosc i to
            ze potrafimy sie adaptowac i wspopracowac.
            na pewno nie wieletatowoscia (kilku uczestnikow dyakusji ma to
            na "sumieniu" i chcoby z tego wzgledu "wolno" im mniej) bo z tego
            rzetelnej nauki nie moze byc.
          • Gość: Berlińska Re: do uczonego IP: 77.223.226.* 13.01.09, 02:32
            Przykład Niemiec jest chybiony, bo wśród blisko 400 uczelni są wielkie uniwersytety i uniwersytety techniczne, wyższe szkoły techniczne i pedagogiczne oraz odpowiedniki naszych planowanych uniwersytetów przymiotnikowych.
            Zasadniczym problemem jest to, że Polska jest w ogonie Unii Europejskiej, jeśli chodzi o finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego. Wobec niezwykle szczupłych środków zamierza się w większym stopniu finansować silne uczelnie (wg innego algorytmu). W konsekwencji silne uczelnie będą jeszcze silniejsze, a słabsze nie będą miały dużych szans, aby dotrzymać im kroku. Mniej pieniędzy oznacza gorsze warunki studiowania, mniej studentów, niższe zarobki i ucieczkę kadry. Nigdzie nie mówiłam, że łączenie uczelni to tendencja europejska. Tendencją europejską jest dążenie do koncentracji środków i zacieśniania międzynarodowej współpracy. Mówiłam o Europejskim Obszarze Szkolnictwa Wyższego. Silne uczelnie bedą miały inną pozycję w ramach tego obszaru (chodzi o wymianę międzynarodową nauczycieli i studentów oraz uczestnictwo w konsorcjach badawczych).
            Poza tym nasz region jest w wyjątkowo trudnej sytuacji demograficznej, bo nie tylko mocniej będziemy odczuwać skutki niżu demograficznego, ale też borykamy się ze skutkami migracji młodych ludzi. Musimy liczyć się z tym, że coraz więcej młodych będzie wybierać studia zagranicą. Konieczne jest przygotowanie oferty dla zagranicznych studentów - zajęcia w języku angielskim), aby utrzymać obecny stan kadry. Zabiegać o nich w Czechach, na Ukrainie itp. Np. holenderskie uczelnie mają więcej studentów zagranicznych niż krajowych.
            Nie zgadzam się z tym, że nie potrzeba tylu wyższych uczelni. Raczej chodzi o obniżenie kosztów i racjonalne wykorzystanie zasobów, co może przynieść konsolidacja. Nowoczesna gospodarka wymaga wykształconych pracowników. Jeśli ich nie będzie, to nie ma co liczyć na inwestycje oferujące nowoczesne technologie. W województwie opolskim jest niższy wskaźnik osób z wyższym wykształceniem niż średnio w kraju.
            • Gość: Barry Re: do uczonego IP: 77.252.18.* 13.01.09, 16:35
              Drobna uwaga: naprawdę nie potrzeba nam w Polsce ponad 400 uczelni
              (w tym niemal 150 państwowych). To wiecej niz w podanym przykładzie
              Niemiec - kraju jednak dwukrotnie bardziej licznego. No i
              bogatszego. Poza tym - pełna zgoda.
    • Gość: obiektywnie Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:24
      prawda jest taka, że jak się te uczelnie nie połączą to za 10 lat będziey mieli w Opolu Akademię Techniczną i Wyższą Szkołę Humanistyczną. Obie uczelnie stracą, ale oczywiście dla ratowania posadek w administracji zrobi się wszystko ;)
      • Gość: do obiektywnie Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 16:16
        to jest wariant nie calkiem nierealny.
        powodow na razie widac wiecej.
        moze jednak nie strasz za mocno
        • Gość: Pan Cogito Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.09, 17:10
          jak się budowało gmachy zamiast szukać kadry to teraz troszkę
          musztarda po obiedzie - trzeba przyciągnąć przyszłego studenta
          poziomem nauczania, a nie ładnym budynkiem i tanim piwem, ale co tam
          Ave Stanislavus Niciejus Rex Alma Mater Opolenesis - Ave!
          • Gość: do Pana Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 17:16
            ajestes pewny ze tn problem nie wystepuje na Polithnice
            sprawdzcie ilu jest drugoetatowcow i tzw jednodniowych profesorow.
            najpierw wymysla sie jakis nowy kierunek studiow a potem musimy go
            wspierac kadra pozyskana.
            to najlpeszy sposob na psucie atmosfery i brak rzetelnego podejscia
            do pracy.
    • Gość: do Alberti Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 17:45
      masz racje kolego(żanko)! Moze i małe jest piękne , ale małe tez
      moze komus przeszkadzać. Narzekaliscie na SSN, ale zobaczcie co sie
      dzieje na UO. ZENADA! Ksiegarnia uniwersytecka to pólka na
      korytarzu , dlaczego ten kiosk pani Rektor przeszkadzał? Ale po co
      czytać, jak nie ma sie co uczyć i z czego uczyć i kto uczyć ( na
      niektórych kierunkach to kadry nie obaczysz, bo akurat
      systematycznie odrabia sie zajęcia na WSZY, by potem na opłatku
      buzia-buzia i mówić jak jest pięknie. A zamknąć to!
    • Gość: Peacemen do krytykantów IP: *.chello.pl 12.01.09, 19:55
      Jeżeli nawet założymy, że to co mówicie to prawda to przerażający
      jest nie tyle stan uczelni, co stan umysłów nasyconych takim
      pesymizmem. Jeżeli ktoś pisze że coś jest złe i nic się nie da
      zrobić, to świadczy to na pewno o stanie jego umysłu i jego własnej
      postawie, niekoniecznie o przedmiocie dyskusji. Bardzo łatwo jest
      krytykować. ZROBIĆ, podkreślam zrobić coś pozytywnego, o wiele
      trudniej. Jeżeli ktoś pisze krytyczne teksty i uważa się za naukowca
      to powinien mieć świadomość, że z racji jego wykonywanego zawodu,
      jego obowiązkiem jest jednoczesne zasugerowanie rozwiązania. Nawet
      student piszący pracę licencjacką czy magisterską wie, że jego praca
      oparta jedynie na negatywnych rezultatach i wnioski o negatywnym
      wydźwięku z założenia znacznie obniżają wartość pracy. Czy inżynier
      obroni pracę w której przedstawia, że coś się nie da wykonać,
      ulepszyć? Spróbujcie napisać publikację z takim wnioskiem, że coś
      nie wyszło albo że coś się nie da zrobić. Ciekawe jak Wam ją ocenią
      recenzenci. Opublikujecie? Szczerze wątpię. To czemu nie stosujecie
      tego samego stylu tutaj? Sami przez to obniżacie i poziom dyskusji i
      obu uczelni. Musicie przecież wiedzieć, że to co tutaj piszecie
      czyta całe Opole. Ludzie muszą wiedzieć, że problem tzw.
      drugoetatowców dotyczy także uczelni z województw ościennych jak i
      całej Polski. Dlaczego zresztą mówimy o nich, a nie mówimy o młodej
      kadrze, która przecież jest w Opolu i która ma ochotę do pracy i ma
      osiągnięcia zarówno na polu naukowym jak i w pracy ze studentami?
      Dlaczego nie powiedzieć, że środowisko naukowe w Opolu zaczyna się
      odmładzać i właśnie ta dyskusja zaczęła się ponieważ to oni
      zaczynają dochodzić do głosu?
      Zauważyłem, że ludzie krytykujący opolskie uczelnie, najczęściej nie
      mają pojęcia o stanie pozostałych uczelni w Polsce. Rzucają nazwy
      miast w stylu, „a tam i tam to jest super” a tutaj to eech.. Po
      pierwsze stawiają nas w sytuacji zero jedynkowej. Albo będzie
      kształcenie na poziomie „najlepszych” albo nic. Specjalnie zresztą
      napisałem „najlepszych” uczelni w Polsce w cudzysłowiu. Ktokolwiek
      może cos więcej powiedzieć o nich ten wie, że tam też jest różnie,
      różne kierunki prezentują różny poziom. Jak pozwolimy obrzydzić
      Opole to zrobimy krzywdę i młodym ludziom i sobie. O to chodzi?
      • Gość: do peacemena Re: do krytykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 20:06
        wierze ze rozmowy sie rozpoczna.
        to bedzie wymagalo umiejetnosci negocjowania.
        pocieszam sie i traktuje ta sytuacje jako przygrywke - wtedy atutow
        sie nie ujawnia.
        skad problem drugoetatowcow
        kadra drugoetatowa odbiera w pierwszej kolejnosci pieniadze (nie ma
        na nich dotacji z ministerstwa) i psuje odpowiedni styl pracy.
        jak "gonic" do pracy mlodego doktora za marne pieniadze (zmniejszone
        o haracz na drugoetatowca) i kazac mu pracowac 6 dni w tygodniu jak
        drugoetatowiec jest na ogol pol dnia w tygodniu.
        tylko wtedy po kilku latach mozna myslec o dalszym kroku w rozwoju.
        a mlodzi szybko sie ucza.
        oczywisci enie jest to tylko problem w opolu
        jednak to na ogol w uclzeniach mniejszych dochodzi do tych sytuacji
        niezdrowych - to tam czesto nie osiaga sie masy krytycznej ludzi
        trzezwych - oni zwykle przwgrywaja.
      • Gość: Alberti Re: do krytykantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 08:58
        Lepiej mierny ale żeby był? Nie chodzi o krytykanctwo, bo łatwo stwierdzić ,że
        "my wiemy lepiej co dobre dla..."- no właśnie dla kogo Po co Politechnice
        milionowe długi Uniwersytetu. Po co gloryfikować marazm i opór - nawet jeśli
        znajdziesz granta i sponsorów lub taki który nie wymaga dodatkowych środków to
        upieprzy cię szef, bo są jednostki, w który musisz mieć jego zgodę albo ci się
        dopisze do projektu i zgarnia kasę. I niestety tak sie dzieje na Uniwersytecie .
        Więc rozumiem krzyk rozpaczy Pani Berlińskiej ŁĄCZMY się .... i pokryjcie nasze
        długi, uwspólnimy budynki i laboratoria oraz będziemy rządzić.
        • Gość: do alberti Re: do krytykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 09:05
          przeczytalem twoj wpis na samej gorze
          ty sie znasz na wszystkim
          godne podziwu
          a skad tak wiele wiesz i o jednej i drugiej uczelni
          nie jestes aby dwuetatowcem i twoj interes to jak najwiecej uczelni
          w opolu - wtedy dla ciebie wiecej szans na kase
          • Gość: Alberti Re: do krytykantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 09:20
            Studiowałem na jednej i drugiej uczelni, na jednej z nich pracowałem. Na
            jednej. Ale jak widać stara technika Uniwerku dalej jest stosowana nawet w
            stosunku do forowiczów łatwiej atakować niż próbować rozmawiać merytorycznie.
            Dlatego też uważam, wybór studiów na Uniwersytecie w Opolu to były 3 lata nauki
            całkowicie nieprzydatnych informacji, zajęcia praktyczne na żenującym poziomie w
            piwnicach na sprzęcie pomiarowym , który nie dość że zabytkowy to jeszcze
            niesprawny. Arogancja niektórych osób i wręcz jawna niechęć do studentów to była
            codzienność. Na Politechnice było dużo pracy ale dzięki której wyniosłem dość
            solidne przygotowanie do zawodu. Za co dziękuję. A długach Uniwerku i jego
            administracji (choćby afera stypendialna)jakoś nie chcesz dyskutować?
            • Gość: Barry Re: do krytykantów IP: *.punkt.pl 13.01.09, 16:42
              Alberti - skąd te "milionowe długi UO"? Owszem, tez słyszałem o
              zadłuzeniu, ale stosunkowo niewielkim (warto popatrzeć na inne
              uczelnie, zwłaszcza te uznawane za najlepsze). No, ale to moze
              system finansowania uczelni publicznych (pokrywajacy tylko część
              kosztów kształcenia) temu winien? Przede wszystkim chciałbym jednak
              poczytac o konkretach: ile wynosi zadłuzenie UO, czy PO tez jest
              zadłuzona (na ile), jak to wygląda w skali kraju.
              • Gość: Magia do Barrego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 08:21
                To pytanie do Pani Berlińskiej żeby to wyjaśniła publicznie - "opieka" nad
                budynkami w Dąbrowie Niemodlińskiej itd.
    • Gość: nik Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 13:01
      berlinska czuje pismo nosem,ta kobieta ma czuja tylko jak sie
      połączy miernota z miernotą to bedzie 1 wielka miernota
      • Gość: Mieszkaniec Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 13:59
        niestety masz racje
        • Gość: Barry Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.punkt.pl 13.01.09, 16:45
          Niestety, racji nie masz. Istotne jest uzyskanie pewnej "masy
          krytycznej" (może lepiej: "krytycznego potencjału).
          • Gość: OPOLAN NIE i jesze raz nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 08:25
            A potem implozja lub eksplozja po osiągnięciu tej masy krytycznej. A każdy kto
            nie klaszcze uszami słysząc o fenomenalnej idei połączenia to krytykant i
            niegodzien dyskusji partner - typowe klapowe podejście UO do świata.
            • Gość: tak, tak ! Re: NIE i jesze raz nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 15:55
              Jesli do czerwca nie zwiekszy sie liczba uprawnien doktoryzowania w
              obu uczelniach, a ustawa sie nie zmieni to bedziemy mieli dwie
              uczelnie o obnizoenj randze, co zmniejszy naplyw studentow.
              Jest b. malo czasu na szybka rzeczowa debate !
              Elity UO i P0 stańcie do apelu ! Pokażcie klase ! Badzcie ponad
              partykularyzmy wasko-uczelniane !
              Do Pani Rektor Czaji: czy odda Pani stanowisko Rektora w polaczonej
              palcowce na poczatek, na pierwsze dwa lata, prof. Skubisowi?
      • Gość: do nik Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 15:02
        rozumiem ze to prawo tzw podwojnej negacji
        czy mnie zrozumiales
        a moze zacznij myslec pozytywnie
    • Gość: anestezjolog Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 14:56
      zanim nastapi oficjalne zgloszenie, jako specjalista od znieczuleń,
      proponuje pobyt na "obozie kondycyjnym" typu detoks
      • Gość: tomekk4 Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 11:51
        Ludzie ,Berlinska znowu majaczy. Szybko wysyłać pogotowie na sygnale. Adres wiadomy.
        • Gość: Berlińska Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: 77.223.226.* 19.01.09, 19:26
          Pogotowie już było. Potrzebowałam leków podnoszących nastrój po przeczytaniu artykułu w Rzeczpospolitej:
          www.rp.pl/artykul/19,249542_Ida_ciezkie_czasy__dla_szkol_wyzszych_.html

          Już mi lepiej. Dziękuję.
          • Gość: do P. Berlinskiej Re: Berlińska: łączenie uczelni to dla nich ratun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 08:11
            Z niektórymi Pani tezami się nie zgadzam.
            Jest zgoda generalna - rozmawiać bo sytuacja jest poważna.
            Ustawa jest znana od 2005 roku i byly 4 lata na przygotowanie sie do
            skutków nieprzeczytania lub niezrozumienia jej.
            A co do dyskusji - cóż jest troche oszołomów i klakierów - klaka
            jest nie tylko w teatrach. Jak się uprawia zarządzanie w taki sposób
            to oni są potrzebni. No to ich mamy. Oni faktów albo nie rozumieją
            albo nie czytają.
            Prosze się trzymać - moze jednak nie przegramy jako nauka w Opolu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka