Dodaj do ulubionych

Karty rowerowe

12.04.09, 20:47
Kiedy wróci obowiązek posiadania kart rowerowych ( dla nie
posiadających prawa jazdy )powyżej 18-tego roku zycia ?
Przy obecnych problemach komunikacyjnych, rowerzyści stanowią coraz
większe zagrożenie na drogach.
Obserwuj wątek
    • raid.op Re: Karty rowerowe 13.04.09, 08:40
      zagrożenie na drogach? śmieszny chłopek jesteś...

      "Policja podała swoje statystyki: w Wielki Piątek i Wielką Sobotę w 221
      wypadkach zginęło ogółem 23 osób, a 297 zostały ranne. Policjanci zatrzymali też
      w całym kraju 1100 nietrzeźwych kierowców."

      widzisz tam coś o rowerzystach? nie jestem przeciwnikiem obowiązkowych kart
      rowerowych, które bezwzględnie wymuszałyby poznanie przepisów ruchu drogowego.
      ale mówienie o nich w kontekście leku na całe zło jest idiotyzmem, popatrz na
      kierowców - prawie wszyscy mają prawa jazdy ale i tak, bez generalizowania,
      znajdują się wśród nich idioci, którzy za nic mają przepisy, ograniczenia,
      nakazy, zakazy, itd.

      problemy komunikacyjne? już wiem chłopku co Cię boli... to widok wymijającego
      Cię rowerzysty podczas gdy Ty musisz stać w korku z różnych przyczyn. problem
      zwany potocznie zawiścią. tak to jest jak się do pracy nie chce przejść drogi w
      15 minut tylko wygodnie salcesonik autem podwieźć
      • Gość: owca-kier Re: Karty rowerowe IP: *.opole.internetia.pl 14.04.09, 08:58
        Jestem za! A za jazdę wypitym rowerzystom zabierać te karty na taki
        sam okres jak kierowcom prawa jazdy. I karać za brak karty przy
        sobie.
        Zlikwidować paradoksy w stylu:
        - jazda rowerem z zawartością ok. 0,5 promm.
        - odebranie prawa jazdy np. kat. ABCDE na rok
        • smerfix Więcej promili dla miłośników dwóch kółek 14.04.09, 12:09
          Więcej promili dla miłośników dwóch kółek

          Ewa Furtak

          2009-04-13, ostatnia aktualizacja 2009-04-13 20:40




          - Nie jesteśmy pijakami i kryminalistami - przekonują rowerzyści z
          Podbeskidzia, po ostatnim orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Chcą
          wysłać petycję ze swoimi postulatami do policji i urzędników. Jedną
          z propozycji jest... podniesienie dozwolonej zawartości alkoholu w
          organizmie rowerzysty.





          Fot. KRZYS MILLER

          W więzieniach przebywa obecnie 1931 rowerzystów skazanych za jazdę
          po pijanemu. Kilkuset innych czeka w aresztach. Na zdjęciu pijany
          rowerzysta na trasie Warszawa - Siedlce

          ZOBACZ WIDEO

          Impulsem dla rowerzystów było głośne rozstrzygnięcie Trybunału
          Konstytucyjnego, który orzekł, że karanie nietrzeźwych rowerzystów
          na tych samych zasadach, jak pijanych kierowców samochodów, jest
          zgodne z prawem. Wśród miłośników dwóch kółek rozgorzała burzliwa
          debata na ten temat. - (...) Należy popularyzować wizerunek
          rowerzysty, jako kogoś przyjaznego, a nie postrzegać go jak intruza
          i do tego zawsze pijanego (...) - zaapelował internauta bikola. I
          zaproponował, żeby rowerzyści przygotowali petycję do władz i
          policji.

          W internecie powstała specjalna strona dla rowerzystów i rozgorzała
          dyskusja, jakie postulaty można w tej petycji zawrzeć. Ścieżek
          rowerowych w Polsce jest nadal niewiele, dlatego pojawiła się np.
          propozycja złagodzenia przepisów, dotyczących jazdy na rowerze po
          chodnikach. Inny pomysł, to podniesienie dozwolonej zawartości
          alkoholu w organizmie rowerzysty. - (...) Np. 0,8 promila, jak w
          Wielkiej Brytanii czy Włoszech, lub przynajmniej 0,5 promila, jak w
          ogromnej ilości krajów UE. (...) każdy rowerzysta będzie podlegał
          temu samemu prawu, a kierowca samochodu musi się liczyć z tym, że
          prowadząc pojazd znacznie niebezpieczniejszy, jest zobowiązany do
          zachowania niższej granicy 0,2 promila - przekonuje bikola.

          REKLAMY GOOGLE

          ·Kup alkomat bez ryzyka
          Producent i dystrybutor alkomatów. Zaufaj ekspertom. 0-22 666 37 27
          www.alkomat.pl

          ·Wakacje na rowerze
          Tydzień na rowerze, bez bagażu, piękne trasy, wspaniałe wrażenia
          www.mojaAustria.pl/Rower

          ·Święta Wielkanocne
          Dania świąteczne z dzieciństwa. Przygotuj smaczne potrawy na święta
          www.winiary.pl/Wielkanoc

          A inny internauta - cyclotaur - uważa, że werdykt TK jest
          niesprawiedliwy: - Rowerzyści nie są pieszymi, którym za chodzenie
          na bani nie grozi nic, ani kierowcami dysponującymi zabójczą bronią,
          są kozłami ofiarnymi (...) Przypominam, że kara roku więzienia grozi
          już za 0,5 promila!

          Rowerzyści przekonują: nie popieramy jazdy po pijanemu, ale chcemy
          móc wrócić na dwóch kółkach, np. po piwie ze znajomymi.

          Choć akcja dopiero się rozkręca, budzi coraz większe
          zainteresowanie. - Ja pod taką petycją podpiszę się od razu, bo
          przepisy są niesprawiedliwe. Dlaczego nikt nie sprawdza trzeźwości
          osób, poruszających się np. na rolkach? - pyta Kamil Suchanek, 25-
          letni rowerzysta z Bielska-Białej.

          Czy zliberalizowanie przepisów dla rowerzystów jest w ogóle możliwe?
          Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy cieszyńskiej policji, podchodzi
          do pomysłu sceptycznie. - Problem nietrzeźwych rowerzystów jest
          coraz większy. Zwłaszcza u nas, na Śląsku Cieszyńskim, gdzie w wielu
          miejscowościach to nadal tradycyjny środek lokomocji - mówi
          Brachaczek. - Choć to prawda, że nietrzeźwi rowerzyści częściej sami
          stają się ofiarami, np. potrąceń, niż wyrządzają komuś krzywdę, to
          jednak stwarzają zagrożenie dla ruchu - dodaje.

          W sensowność postulatu wątpi także wielu rowerzystów. Andrzej
          Strzałkowski, który od lat porusza się po Bielsku-Białej i okolicy
          na rowerze (teraz jako doręczyciel prywatnej poczty) mówi, że
          jakiekolwiek złagodzenie przepisów w tej kwestii nie wchodzi w grę. -
          Moim zdaniem, niedopuszczalna jest jazda na rowerze po spożyciu
          jakiejkolwiek, nawet najmniejszej ilości alkoholu. I nie ma co o tym
          dyskutować - uważa.

          Także Mirosław Kubiczek, bielszczanin, który na dwóch kółkach
          pokonał m.in. trasę z Cieszyna do Pucka, jest zdania, że pomysł nie
          ma raczej szansy na realizację. - Co nie oznacza, że uważam go za
          zupełnie chybiony. Mnie też nie podoba się, że stawia się znak
          równości pomiędzy rowerzystą, wracającym do domu np. po wypiciu
          dwóch piw, a pijakiem - zatrzymanym na wiejskiej drodze z kilkoma
          promilami alkoholu we krwi - mówi Kubiczek.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka