Gość: SUGA3
IP: *.range86-169.btcentralplus.com
16.04.09, 23:54
bieda i pelna amatorka...
jaki sad, panie urzedasie?
ubezpieczalnia uznaje wine, pyta sie ile trzeba zaplacic, no to sie pisze ile,
ubezpieczalnia placi, po to sie czlowiek chyba ubezpiecza, prawda?
a jezeli trzeba ponosic koszta sadowe, to zwyczajnie pozwany zaplaci jezeli
przegra, a przegra, bo wina jest bezsporna, wiec w czym problem?
niegospodarnosc? tak...
niekompetencja? jak najbardziej...