Dodaj do ulubionych

jagas na 4 czerwca

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 17:37
My tu sobie jutro toasty za wolność, tymczasem w muzeum 4 czerwca spotkanie z
prof. Jagasem.
A to cytat z działalności tego pana, zresztą z GW:
- Na swoich wykładach mówiłem studentom, że większego złodzieja niż
Balcerowicz historia Polski nie znała. Za to, co mówiłem, nie odwołano mnie z
uczelni. Nikt też nie założył mi sprawy w sądzie. Znaczy, że mówiłem prawdę -
te słowa prof. Jagas wypowiedział w środę w trakcie spotkania z Mieczysławem
Rakowskim, zaproszonym przez uniwersytet (notka z X 2001).

Brawo, brawo - równowaga w przyrodzie zachowana
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: jagas na 4 czerwca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 17:57
      hehe... Ekonomia socjalizmu i Ekonomia kapitalizmu
      • tiresias Re: jagas na 4 czerwca 04.06.09, 09:23
        miałem z Jagasem obowiązkowe zajęcia z ekonomii politycznej socjalizmu (dla
        wszystkich kierunków zresztą, na starej WSP). do dziś pamiętam, że wypisywał na
        tablicy wzory matematyczne, z których niezbicie wynikało, że gospodarka
        socjalistyczna jest bardziej postępowa i musi zwyciężyć w konkurencji z wolnym
        rynkiem. jego profesura zbudowana jest na tych teoriach. milczeniem pominę
        chamstwo tego pana wobec studentów. i więcej komentarzy nie mam. dobranoc państwu.
        • Gość: mobber Re: jagas na 4 czerwca IP: *.chello.pl 04.06.09, 16:13
          Mnie tłumaczył ,ze wskaźnikiem rozwoju Polski, jest 240 mln ton
          produkowanego wegla. Krzyczał na mnie bo powiedzialo mi sie , ze to
          wskaxnik niedorozwoju. Ktoś kto tak mocno manifestował przuwiązanie
          do "ustroju" nie powinien dzisiaj wykładac niczego
    • fernando_hidalgo Re: jagas na 4 czerwca 05.06.09, 17:44
      Ze smutkiem przyjąć trzeba wiadomość, że na spotkaniu nie pojawiło się więcej
      niż 20 osób. Szkoda.
      • mieszaniec-zopola Jagas jest niereformowalny 05.06.09, 18:51
        dajcie spokój inwalidzie i emerytowi.
        Facet z jedną ręką potrafił sprawnie wymienić koło w aucie na zapasowe. Za to
        należy mu się uznanie. Krytykować Balcerowicza w dobie kryzysu kapitalizmu
        potrafi każdy domorosły ekonomista. Kein problem dla profesora ekonomii, choćby
        nawet od ekonomii socjalizmu.
        • Gość: caveat emptor Re: Jagas jest niereformowalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 09:21
          No to pani Zajęczyca, dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego, nieźle wybrała
          termin: [4 czerwca 2009 r.] na zorganizowanie wykładu temu piewcy ancien
          regime'u i utrwalaczowi waaadzy ludowej Yagasowi. Obciach!
          Dyrektorce się nie dziwię, bo czerwona jest do szpiku kości (dosłownie i w
          przenośni). Kiedyś zajęczy.
          Yagasa należy odsunąć od życia publicznego za zbrodnie na umysłach młodych ludzi
          i zamknąć w jednej celi z Mnieszańcem.
          Na całe szczęście nikt na tego kuriozalnego Yagasa nie przyszedł. Chyba tylko
          parę sierot po komuniźmie. Jakieś mutanty prl-owskie i dziwolągi soc_systemu z
          czerwonym odbytem i czarnym podniebieniem.
          • mieszaniec-zopola Wolałbym być zamykany w celi z emerytem Jagasem 06.06.09, 09:50
            niż być wiązany do łóżka na oddziale wzmożonego nadzoru. Zasatawia mnie czemu w
            ramach higieny w tych psychiatrykach nie golą pacjentom bród? Wydaje mi się, że
            to chamstwo jest nierozerwalnie związane z nadmiernym uwłosieniem.
          • citizen_opole Re: Jagas jest niereformowalny 07.06.09, 12:48
            Ten Yagas, to barwny dziwak i oryginał co się zowie. Nie wszyscy wiedzą, że
            dzięki swojemu kuriozalnemu sposobowi bycia rozsławił imię Uniwersytetu
            Opolskiego (d. WSP) w całej Polsce. Znalazł był swoje poczesne miejsce w
            Almanachu wykładowców polskich, zawierającym najbarwniejsze anegdoty z
            uczelnianego życia polskich żaków i profesorów.

            Prof. Yagas jest bohaterem następującej anegdoty:
            Profesor Yagas, dziwak i kawał oryginała, miał zwyczaj witania się ze
            studentami. Wchodził do sali audytoryjnej i niespodziewanie odrywał i rzucał
            swoją rękę w tłum studentów ze słowami:
            - Macie, przywitajcie się, ja nie mam czasu...
            Wrażenie było piorunujące. Studentki mdlały i padały jak III Rzesza.
            Nie każda wiedziała, że profesor nosi protezę ręki...

            Swoją drogą każdy facet chciałby robić na dziewczynach takie piorunujące
            wrażenie. Czyżby na dyrektorce Zajączkowskiej też zrobił takie wrażenie, że
            zaprosiła go do MŚO na wykład w tak ważnym dniu 4 czerwca?
            A może jej się coś "pozajączkowało" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka