Gość: baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 01:09 No tak, gruba to ta p. Mendel nie jest:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Janis reklama dźwignią handlu i prokreacji :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 09:38 Nie wiem, czy akurat ta pani zachęciłaby mnie do "rodzicielstwa" :-) Gruba faktycznie nie jest, ale wygląda na bardzo zmęczoną życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Fajnie mieć dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 11:06 Takie gąski, durne i po dna idące w mamusię płaszczącą się do kierowniczka w u wojewódzkim, i tatuś nie gramotny za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olal Fajnie mieć dzieci IP: 77.223.225.* 18.08.09, 16:13 Owszem, fajnie jest mieć dzieci! Ja po dwójce dzieci ważę 54 kg. To jest kwestia dbania o siebie, nie obżerania się za bardzo, czasem tendencja genetyczna. Moje kolezanki po dzieciach szybko podochodziły do swoich figur sprzed ciąży. Dla wielu kobiet urodzenie się dziecka i okres karmienia jest usprawiedliwieniem do opychania się, bo " kilogramy zostały mi po ciąży". Owszem, może zostac kilo, dwa. trzy, ale nie 10 czy 20 ! A co do wychowywania dzieci w Opolu - to najpierw niech nasze szanowne miasto stworzy odpowiednie warunki do wychowywania tych dzieci. Gdzie są miejsca w żłobkach, przedszkolach? Kogo stać na opiekunki? Siedząc parę lat w domu faktycznie można się nabawić frustracji i łakomstwa. Mamy rodzić dzieci i tracić pracę? bo jaki pracodawca czeka 3 lata ze stanowiskiem na powrót pracownicy? Nieliczni. Każda chyba kobieta chce miec dziecko, państwo chce mieć dobry przyrost naturalny...Problem nie tkwi w tym, że kobiety boją się być grube i targac siatki, ale chcą miec warunki, by do tych siatek coś włożyc, by nakarmić dzieci, by nie stracić pracy, by nie płacić 800 zł opiekunce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.punkt.pl 18.08.09, 16:19 Cóż to za argument. Decydować się albo nie decydować się na dziecko ze względu na wagę? Jak można takie bzdury pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
fajniemiecdzieci Re: Fajnie mieć dzieci 21.08.09, 22:43 Gość portalu: ? napisał(a): > Cóż to za argument. Decydować się albo nie decydować się na dziecko ze względu > na wagę? Jak można takie bzdury pisać? Witam - nazywam się Alicja Mendel i pozwolę sobie odpowiedzieć na kilka komentarzy skierowanych również pod moim adresem:)) Oczywiście waga i wygląd nie są absolutnie żadnym argumentem - nie chodzi o to, ze może to być czynnik zniechęcający do tego żeby mieć lub nie mieć dzieci. Może Pani redaktor niezbyt zgrabnie to ujęła i niepotrzebnie podkreśliła zdanie, które padło jako jedno z wielu podczas naszej rozmowy. Myślę, ze dla żadnej z mam waga i wygląd nie są decydujące, niemniej podczas moich zawodowych spotkań z rodzinami czy kobietami spodziewającymi się narodzin dziecka strach o własny wygląd i o to czy uda się odzyskać dawne kształty powtarzał się bardzo często. Im młodsza była przyszła mamusia tym bardziej obawiała się, już nigdy nie poczuje się atrakcyjną kobietą i zawsze będzie już tylko "grubą " mamusią. Tylko dlatego, wspomniałam o tym podczas rozmowy z gazetą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henia Re: Fajnie mieć dzieci IP: 79.97.194.* 18.08.09, 19:19 olal bardzo dobrze to ujęłaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozia Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.chello.pl 18.08.09, 16:28 Pewnie ,że fajnie.Pewnie ,że zostało mi po nich parę kilo.jakie to ma znaczenie.Córa jest moją najlepszą przyjaciółką,a syn najfajniejszym facetem w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajnie mieć dzieci 19.08.09, 21:31 Gość portalu: bozia napisał(a): > Pewnie ,że fajnie.Pewnie ,że zostało mi po nich parę kilo.jakie to > ma znaczenie.Córa jest moją najlepszą przyjaciółką,a syn > najfajniejszym facetem w życiu. Fajniejszym od Twojego męża? To współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Fajnie mieć dzieci?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 16:44 A ja właśnie urodziłam Dziecko - upragnione i wyczekane, ale niestety nie jest tak różowo... Choć nastawiłam się na koniec świata (i koniec mojego życia - takiego jakie ono było do tej pory - bardzo aktywne,) to rzeczywistość przerosła najgorsze przypuszczenia... Mogę pozwolić sobie na maksymalnie 3-godzinny sen w ciągu doby, fizjologia poporodowa mnie przeraża, Dzidziuś płacze głośno i żałośnie, a ja nie jestem w stanie Go utulić, nie mam czasu nawet na zjedzenie czegokolwiek, a w dodatku wszyscy dookoła udzielają mi "dobrych"rad, które nijak maja się do rzeczywistości... Fajnie jest mieć dzieci, lecz ja na pewno nikogo nie będę do tego zachęcać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozia Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: *.chello.pl 18.08.09, 17:18 Przejdzie!!!zatrudnij do pomocy męża.Sama wyjdz do fryzjera ,kina knajpy.Zapewniam dziecko przeżyje,a Ty zLapiesz chwilę oddechu.Uśmiech.I rada pomyśl jak bardzo czekałaś na to wrzeszczące bobo.Powodzonka i z dnia na dzień będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: 94.254.150.* 18.08.09, 21:23 Pewnie, że fajnie, bo dzieci są dużą radością i przyszłością narodu. Natomiast niepokojące jest zjawisko świętokrowizmu matek: idą obok siebie dwie rozgadane z wózkami. Wąski chodnik. Ktoś idzie z naprzeciwka, ani myślą "zrobić rząd" czyli miejsce. BO ONE IDĄ Z DZIEĆMI. Osoba z naprzeciwka żeby się zmieścić, musi się przytulić do ściany budynku i jeszcze brzuch wciągnąć. Albo w przebieralni "Jasiu nie zaglądaj Pani do kabiny" - do cho..ry jasnej, póki go nie zabierzesz to będzie odsłaniał zasłonę ukazując moją szanowną d..ę szerokiej publiczności. A już najlepiej jak mamusia przychodzi z Zenusiem do urzędu (gdzie wbrew powszechnej opinii jednak się pracuje) i Zenuś ściąga kartki, bierze długopisy, a pani urzędniczka - żeby nie wyjść na ostatnią francę co nie lubi dzieci - musi się uśmiechać z wyrozumiałością i jeszcze najlepiej zapytać: a ile ty masz latek chłopczyku? Radość z posiadania dziecka dotyczy rodziców, a nie całego społeczeństwa i równie wielki jak radość - powinien być trud jego WYCHOWANIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: *.punkt.pl 18.08.09, 21:47 w urzedzie sie pracuje ??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olal Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: 77.223.225.* 19.08.09, 06:32 Jestem w szoku Twoją postawą wobec dzieci, a wręcz ziejącą nienawiścią. Normalny człowiek nie zwraca uwagi na to, że chodnikiem idą mamy z wózkiem - automatycznie się odsuwa, bo łatwiej jest jemu się usunąć niż skręcić wózkiem. Poza tym reaguje z sympatią i wyrozumiałością. Pierwszy raz spotykam się, aby kobieta miała takie negatywne podejście. Z czego to wynika? jakiś żal? zawiedzione nadzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.09, 13:24 Nie, mam dwójkę dzieci, fantastycznych, ale je wychowuję, a nie bezstresowo pasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.09, 13:31 I broń boże nie chodzi mi o dzieci, ale bezkrytyczne zachowanie matek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bella Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: *.punkt.pl 19.08.09, 18:07 Fajnie mieć dzieci. Bo dzieci potem też mają dzieci. A mieć wnuki - to dopiero jest fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Fajnie mieć dzieci?! IP: *.chello.pl 19.08.09, 19:27 Zuzia! Ty swoje dzieci chyba strasznie stresujesz i przeginasz w drugą stronę?!! Odpowiedz Link Zgłoś
fajniemiecdzieci Re: Fajnie mieć dzieci?! 21.08.09, 23:31 Gość portalu: zuzia napisał(a): > I broń boże nie chodzi mi o dzieci, ale bezkrytyczne zachowanie > matek. Wydaje mi się , ze dyskusja wywołana przez Zuzie nie dotyczy tak na prawde kwestii dzieci czy mam tylko tego co ja nazywam kulturą osobistą. Oczywiście , ze kobiecie z wózkiem trudniej manewrować po chodniku więc jeśli osoba idąca z przeciwka ma taką możliwość dobre wychowanie nakazuje, żeby przesunęła się ciut w kierunku owego muru. Jednocześnie jeżeli z przeciwka idzie starsza Pani, czy ktoś niosący ciężkie siatki, jednym słowem ktos dla kogo to "przytulenie się do muru" może stanowić problem, to trzeba się trochę pomęczyć i wózek zgrabnie przesunąć robiąc miejsce. Tyle tylko, że jeśli kobieta idąca z wózkiem nie ustępuje miejsca w takiej sytuacji wydaje mi się, ze gdyby szła bez owego "balastu" również nie zboczyłaby ze swojej ścieżki, żeby komukolwiek ustąpić. Jesli chodzi o urzędy - jak kilka osób podkreśliło sytuacja w naszym kraju wygląda tak a nie inaczej - nie każdego stać na opiekunki, nie każdy znajduje miejsce w żłobku, nie każdy ma do dyspozycji pomoc babci... dlatego często chcąc cokolwiek załatwić w urzędzie mamusia musi zabierać ze sobą pociechy. Sama jestem w takiej sytuacji - nie mam nikogo z kim mogłabym zostawić maluchy więc podczas każdych odwiedzin w urzędzie, banku, na poczcie... dzieci mi towarzyszą. Bynajmniej nie dla tego, ze mam na to ochotę - dużo łatwiej byłoby mi pozałatwiać sprawy gdybym nie musiała taszczyć wózka, czy biegać z dzieciaczkami po urzędniczych pokojach - po prostu nie mam wyboru i musze taką rzeczywistość zaakceptować. Natomiast również w takiej sytuacji pojawia się kwestia kultury - oczywiście trudno wymagać od dzieci zrozumienia "powagi urzędu" ( ja w każdym razie od moich tego nie oczekuje) - staram się im tłumaczyć że panie pracują i należy zachować cisze, ale o ile 4 letnia córcia nie ma problemu ze zrozumieniem o tyle 10 miesięczny Filipek jakoś nie dostrzega jeszcze tych niuansów(ciekawe dlaczego?)Staram się więc zawsze zabrac ze sobą przynajmniej kilka różnorodnych akcesoriow, które mogą zająć uwagę maluchów w czasie kiedy ja załatwiam to, po co przyszłam. Zazwyczaj niestey mimo arsenału zabawek wyciągnietego z torebki, własnych kartek i długopisów- te, które stoja na urzędniczym biurku budzą większą ciekawośc. Tak już jest, ze dla dzieci wsyztsko co nowe i niedostępne jest zawsze ciekawsze i właśnie dzięki temu poznają świat- nie można ich za to ganić. W takiej sytuacji Pani urzędniczka może starac się być miła lub nie- ma wybór, który jest uzależniony od jej kultury i nastawienia do ludzi- jesli ma ochote może pokazac dziecku długopis- włos z jej urzędniczej głowy od tego nie spadnie. Ale jeśli nie ma ochoty - trudno- długopisu nie pokazuje, maluch albo to przyjmie do wiadomości i zajmie się czymś innym , albo zagłuszy pozostałą część naszej rozmowy rozpaczliwym wrzaskiem. Idealnym rozwiązaniem są, pojawiające się na szczęście w coraz większej części urzędów, banków, aptek... i innych miejsc publicznych maleńkie kąciki dla dzieci ( stolik, kredki, kolorowanka, klocki - na prawdę nie potrzeba dużo , żeby zając na kilka chwil dzieciaczka i żeby wszystkim funkcjonowało się łatwiej. W moim przekonaniu to tylko kwestia dobrej woli. Nawiasem mówiąc ja dość często muszę załatwiać różne "urzędowe sprawy" i nigdy nie spotkałam się z nieprzychylnością Pań urzędniczek - wręcz przeciwnie- za co jestem niezwykle wdzięczna!!! Sprawa kolejna - kawiarnie i restauracje. I znowu kwestia kultury. Bywam z moimi dziećmi w różnych miejscach - zazwyczaj wybieram te, które są dla nich atrakcyjne, a jednocześnie w których ich obecność nikomu nie będzie przeszkadzała, ale zdarza się, że mamy ochotę na jakieś lody akurat przechodząc obok "nastrojowej" kawiarenki gdzie para przy stoliku obok obejmuje się w czułym uścisku - nie robię z tego problemu. Oczywiście pilnuję dzieci, żeby nie biegały między stolikami i nie zachowywały się tak, żeby uprzykrzyć innym zjedzenie swojej porcji lodów, ale też nie mówię szeptem i nie strofuję maluchów kiedy ze śmiechem zajadają się deserem. Uważam , że miejsca publiczne dlatego są publiczne, żeby ludzie mogli z nich korzystać. Tak samo może mi przeszkadzać głośna rozmowa nastolatków, czy zbyt głośno włączona muzyka, czy przekleństwa sypiące się do telefonu przy sąsiednim stoliku, jak innym śmiechy moich dzieci. Jeżeli ktoś ma ochotę na intymna randkę- polecam wybranie wieczornej pory ( wówczas szansa , że trafi na dzieci jest mniejsza) lub wybranie miejsca innego niż kawiarnia czy restauracja gdzie z założenia przyjdą też inni, których zachowanie może uroczy romantyczny nastrój , nieco zakłócić. Staram się wychowywać moje dzieci - tłumaczyć im świat i zasady jakie na nim obowiązują najlepiej jak potrafię ( choć nie mogę powiedzieć, że odnoszę na tym polu same sukcesy:)) - staram się żeby były w życiu szczęśliwe i żeby inni byli szczęśliwi z nimi. Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej kulturalnych , życzliwych ludzi wkoło www.fajniemiecdzieci.pl Odpowiedz Link Zgłoś
fajniemiecdzieci Re: Fajnie mieć dzieci?! 21.08.09, 22:59 Gość portalu: Milka napisał(a): > A ja właśnie urodziłam Dziecko - upragnione i wyczekane, ale niestety nie jest > tak różowo... Choć nastawiłam się na koniec świata (i koniec mojego życia - > takiego jakie ono było do tej pory - bardzo aktywne,) to rzeczywistość > przerosła najgorsze przypuszczenia... Mogę pozwolić sobie na maksymalnie > 3-godzinny sen w ciągu doby, fizjologia poporodowa mnie przeraża, Dzidziuś > płacze głośno i żałośnie, a ja nie jestem w stanie Go utulić, nie mam czasu > nawet na zjedzenie czegokolwiek, a w dodatku wszyscy dookoła udzielają mi > "dobrych"rad, które nijak maja się do rzeczywistości... > Fajnie jest mieć dzieci, lecz ja na pewno nikogo nie będę do tego zachęcać... Właśnie z myślą o osobach które tak się czują powstała akcja "FAJNIE MIEĆ DZIECI". To nie prawda, ze każda kobieta musi być szczęśliwa i tryskać entuzjazmem w zderzeniu z nową rzeczywistością, a to, że w powszechnej opinii tak właśnie powinno być może tylko pogorszyć sytuację i wywołać poczucie niepotrzebne poczucie winy. Nie staramy się nikogo namawiać czy zachęcać do "rodzicielstwa"- założeniem akcji jest pomoc rodzicom w cieszeniu się nim i rozwiązywaniu problemów z jakimi muszą się borykać. Bo nie da się ukryć , że problemy się pojawiają - i to w bardzo różnych aspektach. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do odwiedzenia naszych specjalistów podczas Targów lub jeśli nie odpowiada Ci taka forma to polecam spotkania przy ZOZ Zdrowa Rodzina - organizujemy tam bezpłatne warsztaty dla mam ( możesz przyjść z maleństwem). Poza warsztatami możesz tam o wszystko zapytać położnych, pedagoga, psychologa...pogadać z innymi mamami, które czują się lub czuły podobnie. Gdybyś potrzebowała jakiejś pomocy czy chciała po prostu podzielić się problemami możesz pisać do nas na adres: porady@fajniemiecdzieci.pl Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie łatwiej:)) www.fajniemiecdzieci.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kto Re: Fajnie mieć dzieci IP: 79.97.194.* 19.08.09, 20:59 zdrowe podejście Zuzy musi oczywiście spotkac się z napaścią na nią ze strony matek polek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.chello.pl 19.08.09, 21:22 Właśnie podejście Zuzy wcale nie jest zdrowe! Tylko neurotyczne!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.chello.pl 19.08.09, 21:24 Chyba Zuza sama sobie odpowiada! Kto - to też Zuza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 08:50 Dziękuję, kocham moje dzieciaki i lubię też inne, ale obecnie królujące metody wychowawcze (czyli brak metod) - bezstresowe wychowanie, powodują "wysyp" dzieci z ADHD (wiem, że to jest jednostka chorobowa i zapewne występowała też w "naszych czasach", ale nie była tak powszechna i nie dawała usprawiedliwienia dla każdego nagannego zachowania rozpuszczonego dzieciaka). Niestety traktowanie dziecka jako pana i władcy, któremu wszystko wolno powoduje, że będą w przyszłości kłopoty... Odpowiedz Link Zgłoś
fajniemiecdzieci Re: Fajnie mieć dzieci 21.08.09, 23:36 Gość portalu: zuzia napisał(a): > Dziękuję, kocham moje dzieciaki i lubię też inne, ale obecnie królujące metody > wychowawcze (czyli brak metod) - bezstresowe wychowanie, powodują "wysyp" dziec > i > z ADHD (wiem, że to jest jednostka chorobowa i zapewne występowała też w > "naszych czasach", ale nie była tak powszechna i nie dawała usprawiedliwienia > dla każdego nagannego zachowania rozpuszczonego dzieciaka). Niestety traktowani > e > dziecka jako pana i władcy, któremu wszystko wolno powoduje, że będą w > przyszłości kłopoty... Zgadzam się z tobą o tyle, ze dzieci trzeba nie tylko kochać , ale również wychowywać - bezstresowe wychowanie nie ma nic wspólnego z pozwalaniem na wszystko ponieważ dziecko potrzebuje naszych drogowskazów w tym co i dlaczego jest dobre i właściwe , a co nie. Niestety często te teorie są mylone, a bezstresowe wychowanie tak na prawdę jest swego rodzaju pójściem na łatwiznę - wytłumaczenie dziecku świata jest czasochłonne i wymaga sporo nakładu pracy - ale według mnie na prawdę warto!!! Co do pozostałych kwestii wypowiedziałam się powyżej:) Pozdrawiam Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajnie mieć dzieci 19.08.09, 21:30 Gość portalu: baba napisał(a): > No tak, gruba to ta p. Mendel nie jest:) Za to jest brzydka. Nie widzę jej też w bikini,ciekawe jak tam z rozstępami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.chello.pl 19.08.09, 21:57 A co, ta Mendel to jakaś wredna baba, że jesteś wobec niej złośliwa? Nie każdy może być piękny z własnej woli, za to każdy może być przyzwoity i ludzki!... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajnie mieć dzieci 20.08.09, 17:31 Gość portalu: Ania napisał(a): > A co, ta Mendel to jakaś wredna baba, że jesteś wobec niej złośliwa? Nie każdy > może być piękny z własnej woli, za to każdy może być przyzwoity i ludzki!... Ale ma wysokie mniemanie o sobie ("nie musisz być gruba i brzydka-spójrz na mnie" - haha dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
fajniemiecdzieci Re: Fajnie mieć dzieci 21.08.09, 23:45 gazeta_mi_placi napisał: > Gość portalu: Ania napisał(a): > > > A co, ta Mendel to jakaś wredna baba, że jesteś wobec niej złośliwa? Nie > każdy > > może być piękny z własnej woli, za to każdy może być przyzwoity i ludzki! > ... > > Ale ma wysokie mniemanie o sobie ("nie musisz być gruba i brzydka-spójrz na > mnie" - haha dobre :) Jestem jaka jestem - lubię siebie i zupełnie mi wystarczy, ze podobam się własnemu mężowi:) Rozstępu nie mam ani jednego, ale nie uważam, żeby był to jakiś szczególny powód do dumy - jedne mają inne nie - na pewno mamy na to wpływ o tyle, że możemy o siebie zadbać, ale niektórzy mają skłonność genetyczną do rozstępów inni nie- tak jak z siwymi włosami. Żadna to zasługa ani powód do dumy- w każdym razie moim zdaniem. Nie mam również bynajmniej wysokiego mniemania o sobie - sposób w jaki skonstruowała to zdanie Pani redaktor to jej praca, a dorabianie sobie reszty zdania w sposób jaki to robisz jest według mnie po prostu niesympatyczny - może obrazować jedynie Twój sposób myślenia i podejścia do ludzi. Pozdrawiam Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zośka Re: Fajnie mieć dzieci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.08.09, 17:35 cześc zuza. Uwierz, że jest więcej ludzi, których razi zachowanie dzieci, mimo, że to rodzice są winni. Osobiście lubię dzieci, rodzinę itd. Ale dajcie też innym żyć.Przykład z wózkiem -super.Nie dociera, że para wózków blokuje chodnik dla innych. A niedawno mamuśka złościła się,że do makro z niemowlakami nie wpuszczają. Mnie w kawiarni na randce weszła w paradę rodzina z dziećmi.Wrzaski, bieganie,rozgardiasz.Nastrój prysł.Było do kitu.A to była nastrojowa kawiarnia, a nie cukiernia, więc oczekiwania miałam duże. W szystkie inne historie z dziećmi w tle-moimi i obcymi-baaardzo pozytywne. Pozdrawiam mamy i niemamy i taką fajną babkę z ZWM z córeczką Mają, która chciała, żęby mamuśki spotykały się na osiedlu, wymieniały doświadczenia, czegoś się nauczyły jedna od drugiej i fajnie spędziły czas.Jak się udało, to gratuluję, a jak nie-to nos do góry.Uda się następnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Fajnie mieć dzieci IP: 94.254.241.* 20.08.09, 18:38 Cieszę się, że w końcu ktoś zrozumiał moje intencje. Co więcej, zauważyłam, że jestem jedną z nielicznych osób, które w sklepach proponują, aby mama (lub tato) z dzieckiem przeszli do kasy bez kolejki, albo przynajmniej przede mnie. I już nie raz zostałam za to bardzo skrytykowana przez innych kolejkowiczów (nawet przez panią, która minutę wcześniej rozczulała się nad "ślicznym bobaskiem"). Natomiast nie lubię roszczeniowej postawy wobec świata niektórych mamusiek (o której pisałam na przykładzie dwóch wózków na wąskich chodniku) które uważają, że gdy są z dzieckiem to są najważniejsze na całym świecie, że uwaga całego świata musi się na ich dziecku koncentrować i tolerować (z uśmiechem w dodatku) jego każde zachowanie. Przy obecnym babyboomie można by zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura O jakim babyboomie mowa? Jest coś takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 21:23 Szanowna Pani Zuziu Nie ma żadnego babyboomu. Piszą o nim chyba wyłącznie dziennikarskie umysłowe niedołęgi, którym nie chce się zrobić użytku z głowy. Pani te ich gazetowe głupoty przenosi na forum. Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: O jakim babyboomie mowa? Jest coś takiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.09, 10:22 Panie Badura, jak Pan gazetom nie wierzysz to się Pan rozejrzyj dookoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Rozejrzałem się. Nie ma Pani racji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 13:43 Szanowna Pani Zuziu Rozejrzałem się i stwierdziłem, że nie ma Pani racji. Cały piątek spędziłem na ulicach Opola i stwierdzam, że dzieci w Opolu jak na lekarstwo, a w okolicach Opola jeszcze gorzej. Jednak rozglądanie się jako metoda jest wskazane wyłącznie wtedy, gdy nie ma innej możliwości ustalenia stanu faktycznego, a z urodzeniami tak nie jest. Z naszych podatków utrzymywany jest Główny Urząd Statystyczny, które urodzenia liczy. Jeśli wejdzie Pani na stronę GUS www.stat.gov.pl i wybierze temat "Ludność" to jako pierwsza publikacja w tabeli wyświetli się Pani "Rocznik Demograficzny 2008". Na stronie 119 znajdzie Pani taki fragment: "Pomimo rosnącej liczby urodzeń - w dalszym ciągu poziom dzietności nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń, nadal utrzymuje się obserwowana od 1989 r. depresja urodzeniowa. W 2008 współczynnik dzietności wynosił 1,39 co oznacza wzrost (o 0,17 pkt) w stosunku do odnotowanego w 2003 r., w którym wskaźnik ten był najniższy od ponad 50 lat." Wydaje mi się, że "depresja urodzeniowa" to skrajnie odmienna ocena niż "babyboom". Gdybyśmy przeszli na grunt opolski, to w mieście w 2008 przyszło na świat 1086 dzieci. To rzeczywiście więcej, niż w 2007 (1020), czy 2006 (1022), ale jest to wciąż dużo, dużo mniej niż w okolicy 1993, gdy rodziło się ok. 2000 rocznie. Jeśli w pokoleniu rodziców przychodziło na świat po ok. 2000 rocznie, a w pokoleniu ich dzieci 1086 to jest to demograficzna katastrofa a nie żaden babyboom. Opole na koniec 2008 miało 126.203 mieszkańców. Dla utrzymania takiej liczby mieszkańców przy średniej długości życia 76 lat potrzebne jest 1660 urodzeń rocznie (przy założeniu, że nie ma strat na migracji, a niestety są). Gdyby wspomniany przez Panią "babyboom" miał być trwały, to Opole zmierzałoby do ok. 80 tys. mieszkańców. To tak jakby zniknęły z niego stary i nowy ZWM z Malinką na dodatek. Piękny "babyboom", nie ma co mówić. Pozdrawiam serdecznie Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Kamila i Kuby Fajnie mieć dzieci IP: 77.223.226.* 20.08.09, 21:47 A ja zazdroszczę tej Alicji, bo gdy ja byłam młoda mamą, to nikt mi nie chciał wytłumaczyć, dlaczego mając ślicznego synka, jestem przygnębiona i niezadowolona. A tym osobom, które oceniaja urodę pani Alicji chcę przypomnieć, że dużo zalezy od fotografa, że Alicja ma prawo byc zmęczona a w ogóle uroda to rzecz nabyta, ciekawe, czy Wy, panie jesteście ładniejsze? I nie bądźcie takie krytyczne, bo pomyslcie, ze swoimi postami możecie komuś zrobić przykrość, walczmy z chamstwem w necie :-) pozdrawiam Alicję serdecznie i jej kochane maleństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Fajnie mieć dzieci 22.08.09, 21:26 Jak tak fajnie mieć dzieci to skąd te depresje poporodowe,zdrady i odejścia PO urodzeniu dzieci,kłopoty w szkole i wychowawcze oraz ciągłe zachęty państwa do rozmnażania? Skoro to takie fajne to nie trzeba tego reklamować. Niestety mój kumpel nabrał się na ten marketingowy shit i obecnie z żoną w separacji (dwuletnie dziecko). Nie wytrzymał płaczu,wrzasków dziecka i matki 100 % skoncentrowanej na nowej zabawce. Odpowiedz Link Zgłoś