Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Paranoja...

    22.11.04, 20:59
    byłam w But Hali celem nabycia butów zimowych.
    Pół godziny myslałam nad klasycznymi zimowcami z tworzywa.
    W tym czasie byłam JEDYNĄ klientką w tym stoisku.

    Babki leciały do działu butów damskich,gdzie przeważalo obuwie zamszowe
    (wiadomo,nie ma nic bardziej wodo- i śniegoodpornego niż zamsz),często
    nieocieplane,lub skórzane nieocieplane, lub ocieplane wszędzie poza podeszwą.

    (nie wiem,jaki związek ma bycie kobietą z ociepleniem podeszwy buta,bo męskie
    są ocieplane w całości.)


    Z kozaków damskich ŻADNE nie były ocieplane.

    Baby żwawo przymierzały cały ten absurdalny towar.

    Ludzie,czy ktoś z Was ma normalne zimowce?:-OOO
    Obserwuj wątek
      • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 22.11.04, 21:15
        mam swoje kozaki lekko powyżej kostki, na 5 cm obcasie, ale za to solidnym
        gumowym klocu takim aby nie ślizgać się w czasie gołoledzi. Ocieplane w całości
        i to grubo. Trep, kwintesencja zimowych butów
        mają.. 4-5 lat, nie pamiętam dokładnie, wyglądają jak nowe

        najbardziej durnym zimowym produktem obuwniczym są szpilki, kozaki na szpilce,
        kozaki zamszowe albo wszystko na raz w jednym durnym egzemplarzu na durnej
        nodze durnej lali
        • kochanica.francuza Re: Paranoja... 22.11.04, 21:29
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

          > mam swoje kozaki lekko powyżej kostki, na 5 cm obcasie, ale za to solidnym
          > gumowym klocu takim aby nie ślizgać się w czasie gołoledzi. Ocieplane w całości
          >
          > i to grubo. Trep, kwintesencja zimowych butów
          > mają.. 4-5 lat, nie pamiętam dokładnie, wyglądają jak nowe

          ale skóra?
          bo te są z tworzywa,a że obecnie trendnie jest komentować czyjś wygląd,który nam
          się nie podoba,to obawiam się milutkich komentarzy...
          w But Hali nie było ani jednych skórzanych ocieplanych w całości.
          • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 22.11.04, 21:47
            skóra, nie noszę nie skórzanych, z tym że mają kilka lat i są modowym
            dziwolągiem przez to, że wyglądają .. zwyczajnie

            komentarzy? proszę bardzo, hihi, od razu wyjdzie szydło z worka, to w czasie
            ślizgawki chadza na szpilce w zamszu;)
            może czas przejść się po sportowych sklepach, planuję kupić trekingi zimowe, bo
            mam tylko całoroczne nieocieplane. Tamte kosztowały prawie 500 w promocji,
            teraz obawiam się dojścia do 700, ale jeśli ktoś nie może znaleźć normalnych
            butów ocieplanych to specjalistyczne (złaszcza, gdy lubi tego rodzaju modę)
            będąś sto razy lepsze niż najlepsze ocieplane. Na te okazje mam starożytne
            trapery jeszcze z.. podstawówki, hihi, też ocieplene. Ciekawe, dawno nie
            kupowałam kozaków, się chyba odstająca jestem
      • aniabe13 Re: Paranoja... 22.11.04, 23:32
        Zimowców rasowych nie posiadam. Mam chyba 5 letnie obuwie glanopodobne,
        ocieplone rzetelnie, na grubej podeszwie oraz kozaki też grubopodeszwowe,
        ocieplane w całości obie pary ze skóry. Osobiście uważam kozaki zamszowe na
        szpileczce za szczyt idiotyzmu. A dziś np. zawieja, mróz i totalna ślizgawka
        sporo kobiet w takim obuwiu chodziło, no chodziło to za duże słowo, to było
        towarzystwo dziwnych pląsów, zwłaszcza na schodach.
        • Gość: hiii Re: Paranoja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:57
          widziałam dzisiaj jedną taką "elegantkę" w kozakach na wysokiej szpilce,
          brodzącą w zaspach, bo akurat nawaliły tramwaje...eeeech....

          • madeleine7 Re: Paranoja... 23.11.04, 12:57
            A ja stanę okoniem.
            Przez 28 lat wpajano mi do głowy, że ma być przede wszystkim ciepło i wygodnie.
            I co? i stosowałam się aż sie wreszcie dotarło do mnie to co wszyscy dookoła
            widzieli: że się ubrać nie potrafię. Skonczyłam z tym. Nosze kozaki na szpilce
            i płaszcz w którym moze sie nie gotuję z goraca ale wreszcie jakos wyglądam.I
            bynajmniej nie jest mi źle. fakt, nie ubiore sie tak na sobotnie zakupy do
            marketu ani na spacer do lasu a tym bardziej w podróż tramwajem - trzeba umiec
            dobrac ubiór do sytuacji. Jednak większość kupujących zamszowe kozaczki ma
            samochody albo facetów z samochodami i nie musi biegac po śniegu - wtedy taki
            but jest elegancki.
            Reasumując : dla mnie era swetrów, grubych spodni, kurtek puchowych i "relaxów"
            się skończyła - czas na elegancję.
            a Wy jak chcecie.
      • Gość: Madzia ja zamszowe wybieram IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:56
        i na szpilce bo nie mam zamiaru na mrozie w zaspie stac tylko przesjc kawalek
        do smaochodu :) a w biurze gumofilce mi nie potrzebne,
        w gory uzywam butow przeznaczonych do hcodzenia po sniegu itd...
        trezba byc odpowiednio do okazji ubranym a panienki ktore maja budzet
        ograniczony i moga kupic tylko jedne buty wybieraja byc sexi czy praktyczna
        nie mowcie ze sa durne tylko dlatego ze nie chca wygladac jak kolchozniana baba
        ... ja rtez wybralabym zamszowe szpilki :)
        kochanie dizekuje Ci ze nie musze...
      • Gość: maluch Re: Paranoja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:02
        a ja nie cierpię kozaków, bo wyglądają wszystkie jak gumowce (albo ja się w
        nich tak czuję).
        zimą do pracy chodzę w zwykłych butach - pantoflach albo szpilkach, bo w pracy
        głownie siedzę za biurkiem, a do roboty i z powrotem, i na spotkania jeżdżę
        samochodem.
        poza pracą biegam głównie w butach trekingowych - wydałam na nie 600 zł (to tak
        a propos rozmów o cenie butów trekingowych), ale było warto, bo służą i w
        górach, i w mieście, i na lato, i na zimę. to jednak buty specjalistyczne, więc
        są najlepsze na ekstremalne warunki.
      • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 23.11.04, 13:14
        widzisz Kochanico, kołchoźniana baba, wynalazły se kierowcę co wozi.. Ciekawe
        jak długo w takiej niewdzecznej roli szofera wytrzymają, na każdy ruch paluszka
        lecą, biegną z samochodem, by pani ich portfela nóżek sobie nie ufajdała. Jakie
        to przykre, że pomimo jedynej gałęzi na której się znają, znaczy na ciuszkach,
        fiuszkach i piuszkach, mają podstawowe braki w znajomości asortymentu
        obuwniczego. To tak, jakby nagle zawód odebrać. Tu idealnie pasuje mi
        Trzepiecińska z rodziny zastępczej, ach, och, ach
        • madeleine7 Re: Paranoja... 23.11.04, 13:28
          Życie z taką obezwładniającą zawiścią i przepełniającym jadem musi być bardzo
          przykre.Współczuje Ci bardzo.
          A gwoli ścisłości - nie jestem panią niczyjego portfela.Po prostu skończyłam
          dobra szkołę, mam dobrą pracę i gdyby nie to, ze z moim facetem dojeżdżamy w to
          samo miejsce do pracy - mialabym i własny samochód. A umiejętność dobrania
          ubioru do okazji jest cechą cenioną tak jak umiejętność poprawnego wyrażania.
          Jak Cię widzą tak Cię piszą.I tak bedzie już zawsze.
          • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 23.11.04, 15:06
            1. w to samo miejsce do pracy? nie mów, że razem do tegpo samego klubu gogo
            jeździcie;)
            2. a jeśli tak, to faktycznie prezencja przede wszystkim
            3. uwielbiam słowo zawiść i jad, takie to pretensjonalno-paniusiowate, i te
            przymiotniki obezwładniający, przepełniający, ach, och, ach
            4. mam dziś wisielczy humor i nic mnie nie powstrzyma. Może potem powiem
            dlaczego
            5. hehehe
            6. umiejętność doboru stroju do okazji nie obejmuje jak rozumiem, okazji
            śnieżycy
            • madeleine7 Re: Paranoja... 23.11.04, 15:12
              prostaczka.żal mi Cie.
              • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 23.11.04, 15:18
                panna twojego pokroju nie powinna z prostakami się zadawać, arystokracja nigdy
                z motłochem nie wchodziła w stosunki
                dwóję dziś dałam, i jestem zła jak jasna cholera, grr

                choć nadal twierdzę, tak jak Kochanica, że kozaki zamszowe na szpilkach w
                śnieżycę są idiotyczne i są najob\dpowiedniejszym bytem na taką okazję,
                prawdziwa elegantka powinna się znać, ach, och
                • blinski Re: Paranoja... 23.11.04, 15:25
                  wiesz richelieu.. gdybym nawet ładną i dobrze ubraną kobietę/dziewczynę
                  zobaczył podczas śnieżycy w grubych, podszywanych futerkiem śniegowcach, to
                  mimo że na taką pogodę idealne wyglądałyby dla mnie dużo bardziej idiotycznie
                  niż w teoretycznie nieprzystosowanych do takiej pogody kozaczkach.
                  poza tym owe kozaczki mogą być z nubuku - nie zamszu, mieć 4-cm obcas, nie 8-
                  cm, i być na szerszym (aczkolwiek nie klocowatym) obcasie, nie szpilce. i wciąż
                  są kozaczkami, nie śniegowcami - a jednak na ciężkie pogodowo chwile się
                  nadają; i nie kłują brzydotą w oczy.
                  :)
                  • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 23.11.04, 15:31
                    bo znowu będziemy poruszać się po skrajnościach. Mowa o szpilkach i zamszu.
                    Śniegowce, podobne dawnym relaksom (pamiętasz?) pasują ubiorowi sportowemu. Ja
                    w sportowych ubraniach nie chadzam, poza sytuacjami, kiedy chadzam.
                    Zaś jeśli mowi się, że elegancja to dobór stroju do sytuacji, to nie można
                    nazwać elegancją lawirowanie na gołoledzi w obcasie na wąskich, za wysokim
                    • blinski Re: Paranoja... 23.11.04, 16:13

                      > bo znowu będziemy poruszać się po skrajnościach. Mowa o szpilkach i zamszu.
                      > Śniegowce, podobne dawnym relaksom (pamiętasz?) pasują ubiorowi sportowemu.
                      Ja
                      > w sportowych ubraniach nie chadzam, poza sytuacjami, kiedy chadzam.
                      > Zaś jeśli mowi się, że elegancja to dobór stroju do sytuacji, to nie można
                      > nazwać elegancją lawirowanie na gołoledzi w obcasie na wąskich, za wysokim

                      niedobranie stroju do sytuacji względem pogody nie jest dla mnie brakiem
                      elegancji - to co najwyżej brak 'pogodowego' wyczucia, które nie wywołuje u
                      mnie takiego zdziwienia i zażenowania jak np. nieumiejętność dobioru stroju do
                      sytuacji, nazwijmy to, społecznej; lub miejsca.
                      do ubioru sportowego dobre są jakieś ładne, delikatniejsze trekkery
                      lub 'piaski', czyli coś jak buty wojskowych w iraku, tyle że ciepłe (z
                      futerkiem albo czymś tam wszytym), niższe i bardziej kobiece. da sie znaleźć,
                      moja przyjaciółka dwa lata temu sobie kupiła i służą i w tym sezonie.
                      śniegowce czy relaksy odpadają w przedbiegach za brzydotę. dla mnie nad
                      brzydkimi rzeczami w ogóle nie ma dykusji, choćby nie wiem jak praktyczne i
                      wygodne były.
                      • Gość: Richelieu* Re: Paranoja... IP: 195.117.90.* 23.11.04, 16:46
                        brak pogodowego wyczucia to posiadanie butów zimowych i nieumiejętne z nich
                        korzystanie. Jeśli zaś panna ma wyłącznie zamszowe szpilki bo twierdzi, że w
                        zimowym bucie wygląda brzydko, (niech będzie to nawet kozak, ale nie na szpilce
                        tylko na szerszym klocku), to staje się tym samym ropzwydrzonym bachorem co to
                        czapki nie założy, bo co koledzy powiedzą
                        Pogodowe wyczucie istniej więc, ale w jednorazowych wypadkach
                      • Gość: Tania Re: Paranoja... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.11.04, 19:44
                        Blinski, Ty jesteś prowokator:) Przejrzałam Cię! Mamy nosić śśś...pileczki,
                        abyś na obcas mógł popatrzeć. Krótkie kurtki, aby dubcia była odsłonięta ku
                        Twojej radości?
                        A w czym Ty chodzisz? Ja też bym od czasu do czasu na zgrabną męską nogę i
                        dubcię popatrzyła.
                        • blinski Re: Paranoja... 23.11.04, 22:02
                          śśśpileczek na zaspy śnieżne i gołoledź mimo wszystko nie popieram, bo potem
                          musiałbym z dużym prawdopodobieństwem oglądać noszące je nóżki opatulone
                          warstwą gipsu:) a tego nikomu nie życzę.
                          wystarczyłoby coś na kształt wymienionych przeze mnie wcześnej kozaków z
                          nubuku, trekkerów czy piasków. a co do kurteczek, to masz rację:) nie lubię
                          oglądać kobiet w worowatych czy bombiastych puchówach. ktoś mógłby powiedzieć -
                          czy spośród kurtek alternatywy ograniczają się do worów i 'nerkówek' (jak to
                          ładnie ktoś nazwał:)? ja bym powiedział - w sumie tak:)
                          dla mnie damskie kurtki za pas i nie obcisłe (nie koniecznie cienkie i zimne)
                          absolutnie odpadają:). oczywiście, można być głupią kwoką i nosić je do równie
                          króciutkiego sweterka, a można mieć głowę gdzie trzeba i załozyć obcisły, ale
                          długi golf czy inne swetrzysko, które wpuści się w spodnie - i, z tego co wiem
                          od niektórych kumpeli i zresztą widzę, mróz nie przewiewa do szpiku kości, nie
                          trzeb też odchorowywać potem swojego w łóżku. no, a jeśli komuś takie kurtki
                          nie leżą (co jest całkiem naturalne, nie każdy je lubi) to zostają zawsze
                          podkreślające figurę różnej długości i materiału płaszcze, płaszczyki i
                          paltociki:)
                          a 'dubcia':) bardzo miło jeśli nawet podczas największych chłodów jest nieco
                          wyeksponowana - przez grube dżinsowe, sztruksowe bądź jeszcze inne spodnie, pod
                          które zawsze można założyć ciepłe rajstopki - nie trzeba od razu zakładać
                          ocieplanych worzastych narciarek:).
                          a czy moje nogi i pupcia zgrabne:)? hm.. parę razy słyszałem komplementy co do
                          tych elementów męskiej figury (raczej szczerych, także poalkoholowych:), ale
                          dawno to było, może zeszpetniałem od tamtego czasu:))? a chodzę w spodniach raz
                          mniej, raz bardziej (ale bez przesady) obcisłych, kurtkach sięgających trochę
                          wyżej niż pół pośladka (moja ulubiona długość, w dłuższych czuję się źle)
                          :)
                          • Gość: Tania Re: Paranoja... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.11.04, 15:21
                            blinski napisał;
                            > a czy moje nogi i pupcia zgrabne:)? hm.. parę razy słyszałem komplementy co
                            do
                            > tych elementów męskiej figury (raczej szczerych, także poalkoholowych:), ale
                            > dawno to było, może zeszpetniałem od tamtego czasu:))? a chodzę w spodniach
                            raz mniej, raz bardziej (ale bez przesady) obcisłych, kurtkach sięgających
                            trochę
                            > wyżej niż pół pośladka (moja ulubiona długość, w dłuższych czuję się źle)
                            > :)
                            Blinsky, aby wyeksponować te zgrabne nogi i podkreślić smukłość zachwalanej
                            łydki, proponuję spodnie z lat 40-tych, pumpiaste do kolan. Bardzo proszę,by
                            nie były zbyt szerokie, bo skryją zachwalaną tą drugą część ciała.:D
                            Do tego oczywiście krótka kurteczka. Część damska będzie zachwycona.
                            Nam też coś się od życia należy!
                            • blinski Re: Paranoja... 24.11.04, 15:37
                              Blinsky, aby wyeksponować te zgrabne nogi i podkreślić smukłość zachwalanej
                              > łydki, proponuję spodnie z lat 40-tych, pumpiaste do kolan. Bardzo proszę,by
                              > nie były zbyt szerokie, bo skryją zachwalaną tą drugą część ciała.:D
                              > Do tego oczywiście krótka kurteczka. Część damska będzie zachwycona.
                              > Nam też coś się od życia należy!


                              dziękuję za radę, na razie jednak zostanę przy swoich dżinsach;) i tak wyglądam
                              ok:)).
                              • Gość: Tania Re: Paranoja... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.11.04, 15:51
                                Sam dziękujesz, a od nas wymagasz. Świat jest podły
                                • blinski Re: Paranoja... 24.11.04, 16:39
                                  jakoś na razie nikt nie miał do mnie pretensji;)
                                  • Gość: Tania Re: Paranoja... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.11.04, 18:00
                                    blinski napisał:

                                    > jakoś na razie nikt nie miał do mnie pretensji;)

                                    Bo my, kobiety z natury nieśmiałe jesteśmy. Ale marzyć można?
                                    • blinski Re: Paranoja... 24.11.04, 18:11
                                      > Bo my, kobiety z natury nieśmiałe jesteśmy. Ale marzyć można?

                                      a proszę cię bradzo.
                                      ;)
      • inezja21 Re: Paranoja... 23.11.04, 14:52
        Elegancja,elegancją ale zdrowie najważniejsze.
        mam botki bordo ładne,zeszłoroczne,całe ocieplone.
      • kochanica.francuza Re: Paranoja... 23.11.04, 15:43
        no tak,zapomniałam ,że świat się nie kończy na naszym kołchozie w Koziej
        Wólce,droga Richelieu...
        A więc (jako prostaczka kołchozowa zacznę zdanie od "a więc"):

        1.Jestem studentką i uważam,że na zajęcia na uczelni nie muszę nosić szpilek
        zamszowych.Ani zadnych innych.

        2.Nie pracuję,staram się o pracę tłumaczki tekstów (dla niezorientowanych -
        wykonuje się takową w domu przed własnym kompem i w domowym kołchoźniczym dresie).

        3.Gdybym przypadkiem wybierała się do teatru,to nawet do naszego kołchozu
        dotarła rewolucyjna wieść,że tam się w waciakach i walonkach nie chodzi, i po
        prostu,tak jak robiłam w zimie zawsze chodząc do teatru a zwłaszcza
        Wielkiego,biorę ze sobą buty eleganckie i wkładam.Do tego służą te taborety w
        szatniach.

        4.samochodu nie mam i jestem skazana na komunikację miejską i zaspy miejskie...

        5.w mojej ohydnej niemodnej kurtce wcale się nie gotuję z gorąca,wprost
        przeciwnie. Właśnie oddałam do naprawy mój ohydny i niemodny kożuch.

        6.richelieu,wychodzimy z kompa,czas krowy wydoić...;-))))
        Pozdrawiam Cię.
      • andzia13 Re: Paranoja... 23.11.04, 18:31
        Nie mam śniegowców, mam ocieplane buty na grubej podeszwie. Ciepłe i wygodne.
        To jest dla mnie najważniejsze. Do tego ciepła kurtka, 10 cm za pupę. Lub
        płaszcz. Dzięki temu nie tracę kasy na leki, a mój lekarz rodzinny nie wie jak
        wyglądam.
        U mnie na wsi nie zwraca się uwagi na to, jak ubierają się inni. A panienki
        brodzące po śniegu w szpilkach, to rzadkie zjawisko.
        • ciekawostka1 Re: Paranoja... 23.11.04, 22:09
          Ja mam kilka par butów (albo i kilkanaście) - szpilki (wyższe i niższe,
          bardziej i mniej eleganckie). Także takie buty w których mogę "biegać" po
          mieście, bez problemu.

          • Gość: Ola Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., IP: *.aster.pl 23.11.04, 23:20
            które, ja wielka snobka, zakładam kiedy zjezdżam ze swojego mieszkania prosto
            do garażu, w którym stoi moje autko i w nosie mam śniegi, mrozy i zawieje!!!!!
            • kochanica.francuza Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., 24.11.04, 00:02
              Gość portalu: Ola napisał(a):

              > które, ja wielka snobka, zakładam kiedy zjezdżam ze swojego mieszkania prosto
              > do garażu, w którym stoi moje autko i w nosie mam śniegi, mrozy i zawieje!!!!!
              no ale nam,spieszonym,wolno chyba nosić wygodne buty?czy to razi twoje wytworne
              oczęta???
              jakoś nie przekonuje mnie moda,która udaje,że nie ma żadnego klimatu i pór roku...
              • madeleine7 Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., 24.11.04, 09:00
                kochanica.francuza napisała:

                > Gość portalu: Ola napisał(a):
                >
                > > które, ja wielka snobka, zakładam kiedy zjezdżam ze swojego mieszkania p
                > rosto
                > > do garażu, w którym stoi moje autko i w nosie mam śniegi, mrozy i zawieje
                > !!!!!
                > no ale nam,spieszonym,wolno chyba nosić wygodne buty?czy to razi twoje
                wytworne
                > oczęta???
                > jakoś nie przekonuje mnie moda,która udaje,że nie ma żadnego klimatu i pór
                roku
                > ...

                Mnie to osobiście nie razi. ja w swojej wypowiedzi nikogo nie obraziłam za
                inne poglądy, inne gusta i upodobania.napisałam, że kiedyś nosiłam się tak a
                teraz inaczej i wszystko jest dla ludzi.czasem zamiast krytykowac innych warto
                uszanować ich odmienne zdanie. skoro ktoś nosi zamszowe kozaki i umie poruszac
                się po lodzie na szpilce to niech nosi.po co go za to linczować? czy ja
                wyśmiewałam czyjeś upodobania do ocieplanych traperów, kozaków z tworzywa lub
                butów na kołku? tak lubisz, tak ci wygodnie to chodź! nie podoba Ci sie moda-
                olej to, nie musisz być jej niewolnicą..ale niektórzy przychodza na forum żeby
                wyładować na innych swoje frustracje i przegranie życiowe plując na wszystkich
                którzy osmielą sie mieć inne zdanie.

                • kochanica.francuza Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., 24.11.04, 23:31

                  > r
                  > roku
                  > > ...
                  >
                  > Mnie to osobiście nie razi. ja w swojej wypowiedzi nikogo nie obraziłam za
                  > inne poglądy, inne gusta i upodobania.

                  oczywiście nazwa "kołchoźnicza baba"to taki komplement był

                  poza tym ja lubię mieć wolność połażenia po ulicach,gdzie mi się żywnei podoba,i
                  odjechania z zupełnie innego przystanku niż przybyłam.

                  oczywiście możesz to nazwać dorabianiem ideologii do braku samochodzika,ale
                  zmartwię cię - to tylko rodzaj nerwicy,na samochodzika mam,tylko wolę go nie mieć.

                  dziś gadałam z przyjaciółką z małego miasta i była zdumiona,że u nas się nie
                  nosi SNIEGOWCÓW. ciekawe,jak ją nazwiesz?...
              • Gość: Ola Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., IP: *.aster.pl 24.11.04, 19:15
                Wolno, każdemu wolno nosić to, co uwaza za słuszne, wygodn, modne etc.
                Natomiast nie wolno wyszydzać innych. I taka była idea mojej wypowiedzi -
                wyjasniam, bo nie zrozumiałaś.
                • Gość: Sineira Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:38
                  Nie do końca się z Tobą zgodzę. Moim zdaniem nie tylko wolno, ale nawet należy
                  wyszydzać panny chodzące w obuwiu zagrażającym zdrowiu - dla ich własnego dobra.
                  • Gość: Ola Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., IP: *.aster.pl 24.11.04, 20:49
                    Zyczę więcej tolerancji dla bliźnich.
                    • kochanica.francuza Re: Popieram Madeleine 7 i zamszowe kozaczki..., 24.11.04, 23:32
                      Gość portalu: Ola napisał(a):

                      > Zyczę więcej tolerancji dla bliźnich.
                      dzisiaj nawet chciałam kupić skórzane buty ocieplane,żeby nie razić waszych
                      wytwornych ocząt,ale nie było na moją kołchoźniczą girę nr 41...
                      • madeleine7 Re:Do Kochanicy 25.11.04, 09:40
                        Moja droga przeczytaj uważnie moja wypowiedź i pokaz mi, gdzie użyłam
                        sformuowania " kołchoźnicza baba" ? jeśli mnie wzrok nie myli było to w poście
                        niejakiej Madzi umieszczonym pod moim.
                        Powtórzę sie - do ataku Richelieu na mnie nikogo nie obraziłam.
                        I nie przejmuj się - ja na swoją mikrą stopę butów szukałam prawie miesiąc. mam
                        wrażenie, ze w tym kraju mieszkają tylko panny o rozmiarze 37-38 bo tylko takie
                        buty robia.
                        • kochanica.francuza Zatem przepraszam za kłótnię o babę 25.11.04, 20:07
                          madeleine7 napisała:

                          > Moja droga przeczytaj uważnie moja wypowiedź i pokaz mi, gdzie użyłam
                          > sformuowania " kołchoźnicza baba" ? jeśli mnie wzrok nie myli było to w poście
                          > niejakiej Madzi umieszczonym pod moim.
                          > Powtórzę sie - do ataku Richelieu na mnie nikogo nie obraziłam.
                          > I nie przejmuj się - ja na swoją mikrą stopę butów szukałam prawie miesiąc. mam
                          >
                          > wrażenie, ze w tym kraju mieszkają tylko panny o rozmiarze 37-38 bo tylko takie
                          >
                          > buty robia.

                          głównie takie,jak miałam taką nogę,to mogłam kupić każdy but,a na b.małą stopę
                          nie ma.(mam dla odmiany 41 i myślę,że mnie jest jednak łatwiej niż Tobie)

                          ale napisałaś o relaksach i braku elegancji.


                          Reasumując : dla mnie era swetrów, grubych spodni, kurtek puchowych i "relaxów"
                          się skończyła - czas na elegancję.
      • mariolka99 Taaa... 25.11.04, 22:27
        ....a ja to mam odwrotny problem: co fajne zimowe buty upatrze to okazuje się
        że jakiś palant futra do środka napchał, nienawidzę ocieplanych butów, a już
        futro w cholewce wysokich kozaków to jakaś pomyłka zupełnie...;)
      • Gość: gosik79 Re: Paranoja... IP: *.iscnet.pl 26.11.04, 09:26
        Ja z kolei chciałam kupić na zimę (posiadam oczywiście szpile kilkucentymetrowe
        i wysokie obcasy) płaskie buty na 4-5 cm podeszwie. Dlaczego? Po pierwsze
        pamietam lawirowanie w zeszłym roku na lodzie w moich ukochanych szpilkach, po
        drugie mam dość silnego psa, który lubi mnie ciągnąć do parku niezależnie od
        pogody:) PO przymierzeniu kilku par płaskich i stwierdzeniu, że nadają sie
        tylko dla babci, kupiłam kolejne buty na niskim tym razem obcasie, całe
        ocieplane. Ofiara mody czy głupiutka elegantka?:)))
        • kochanica.francuza Re: Paranoja... 26.11.04, 19:58
          ą sie
          > tylko dla babci
          możesz podać linki tych butów "tylko dla babci"?
          ciekawa jestem Twoich kryteriów "tylko-dula-babciości"butów.
          • Gość: gosik79 Re: Paranoja... IP: *.iscnet.pl 26.11.04, 22:13
            nie moge podać linków bo widzialam je w sklepach:) ale jest to moje osobiste
            zdanie:), a każdy ma własne. być może uznałabyś je za odpowiednie.

            przypomniało mi się coś - widziałam takie koszmarki w deichmannie w stylu
            dawnych relaxów w wesołych, jasnych kolorkach, wykończone futerkiem.Z kolei w
            czasopismach pokazują je jako ostatni krzyk mody?!. może znajde linka sekunda..

            prosze:
            shop.deichmann.com/is-bin/INTERSHOP.enfinity/eCS/Store/de/-
            /EUR/GIDisplayProductInformation-Start;%24sid%
            24QapLAkGnm06K02FIXmMoI494Dq4Uq9EZ?ProductSKU=000000%2f00767830

            tamte byly różowe, białe - do wyboru do koloru:)


          • Gość: gosik79 Re: Paranoja... IP: *.iscnet.pl 26.11.04, 22:16
            www.bata.pl/catdetail.php?a_page=8&catItem=42&selId=&action=&techId=&brandId=&size=&price=&art_number=

            o rany! o te mi chodziło:)) - piękne prawda?:)
            • blinski Re: Paranoja... 26.11.04, 22:26
              no to sa przeciez te a la uggi - ktos kiedys pytal jak to wyglada, a ktos inny
              gdzie je kupic. mowilem, ze w deichmannie widzialem! i nie tylko.
              • Gość: gosik79 Re: Paranoja... IP: *.iscnet.pl 26.11.04, 22:39
                pierwsze słyszę:) moze juz starość i nie doceniam awangardy. jak dla mnie sa
                paskudne
                • blinski Re: Paranoja... 26.11.04, 22:43
                  a dla mnie.. nie bede sie powtarzal:)
                  • Gość: gosik79 Re: Paranoja... IP: *.iscnet.pl 26.11.04, 22:46
                    ośmielam sie przypuszczać, że masz podobne zdanie;))
            • kochanica.francuza Re: Paranoja... 27.11.04, 00:00
              Gość portalu: gosik79 napisał(a):

              > <a
              href="www.bata.pl/catdetail.php?a_page=8&catItem=42&selId=&action=&techId=&brandId=&size=&price=&art_number="
              target="_blank">www.bata.pl/catdetail.php?a_page=8&catItem=42&selId=&action=&techId=&brandId=&size=&price=&art_number=</a>
              >
              > o rany! o te mi chodziło:)) - piękne prawda?:)

              ych ja takich pełno widziałam - różowe,błękitne...dla mnie największym absurdem
              jest zestaiwenie zamszu z jednym z najporzundniejszych ociepleń
              czyli zimowo-niezimowe buty
              podobny obuw jest w c&a,but hali...

              btw dlaczego dla Was każde buty zimowcopodobne to są "relaksy"?
      • Gość: ChiChi Re: Paranoja... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.11.04, 10:32
        ja w takich zimowcach-sniegowcach:DD musialam chodzic kiedy 2 lata temu nozke w
        kostce skrecilam i mi sie ta obandazowana stopka w zaden inny but nie
        miescila:))) ale ciepluchne byly maxymalnie i niewiarygodnie wygodne:)
        coz na dluzsza mete nie skusilam sie na nie niestety
        ale choc naleze na ogol do frontu kozakowego to w solidne zimowe deszcze i
        sniegi zakladam moje wysluzone glany:)
      • Gość: Sineira Re: Paranoja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:30
        www.bata.pl/catdetail.php?&catItem=92&selId=&action=&techId=&brandId=&size=&price=&art_number=&a_page=1&ti
        pslist=

        co o nich myślicie?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka