Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nikt nas nie docenia

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 10:30
    Dbamy o siebie, wydajemy mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, nosimy świetne
    ciuchy. Czy ktoś to docenia? Potrzebujemy komplementow, bo bez nich usychamy!
    Chciałybyśmy podobać się nie tylko sobie...
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 10:32
        Gość portalu: Ell napisał(a):

        > Dbamy o siebie, wydajemy mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, nosimy świetne
        > ciuchy. Czy ktoś to docenia? Potrzebujemy komplementow, bo bez nich usychamy!
        > Chciałybyśmy podobać się nie tylko sobie...


        a coz to za krzyk pisklecia!
        • papryczka_ag Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 10:45
          Nie czuję się niedoceniana. Komplementy otrzymuję w liczbie absolutnie
          satysfakcjonującej. Nie rozumiem tego wątku, zwłasza że większość z nas tu
          piszących z reguły wyraża zadowolenie z siebie i otoczenia.
        • Gość: LA PARISIENE Re: nikt nas nie docenia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 05.05.05, 10:48
          A ta co ja przekrzycza to ornagutan z trampkami (pewno wrocilas z Momabasy,bo
          tam wszyscy maja podeszwy Good Year, Michlin, a tobie trafily sie cale trampki
          z gumy -caouchouc).
          • tralalumpek Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 11:19
            Gość portalu: LA PARISIENE napisał(a):

            > A ta co ja przekrzycza to ornagutan z trampkami (pewno wrocilas z Momabasy,bo
            > tam wszyscy maja podeszwy Good Year, Michlin, a tobie trafily sie cale
            trampki
            > z gumy -caouchouc).



            nacpalas sie dzisiaj czy moze ten zapach o ktorym w innym watku piszesz na
            calonocnej sluzbie ci zaszkodzil
      • Gość: eliza Re: nikt nas nie docenia IP: *.ct.com.pl 05.05.05, 10:58
        podobam sie sobie i nie tylko, nie mam takich problemow o jakich piszesz.
      • b_bb Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 11:40
        Cóż, jakoś nie mogę się z tym zgodzić...
        Czasem nawet mam wrażenie, że jestem niezłą oszustką, bo otrzymuę komplementy za
        wygląd, a sama mam świadomość, że wcale nie jest tak fantastycznie, że to tylko
        złudzenie optyczne... ;)
        • myszak123 Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 14:00
          ja ubieram sie i dbam o siebie wylacznie dla wlasnego dobrego
          samopoczucia,komplementy sa mile ale nie o to tu chodzi,dziwia mnie panie ktore
          np.gola nogi tylko wtedy kiedy ida na randke lub cos w tym stylu
      • przemkowa.b Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 14:48
        Gość portalu: Ell napisał(a):

        > Dbamy o siebie, wydajemy mnóstwo pieniędzy na kosmetyki, nosimy świetne
        > ciuchy. Czy ktoś to docenia? Potrzebujemy komplementow, bo bez nich usychamy!
        > Chciałybyśmy podobać się nie tylko sobie...

        My?
        Ja nie. Może ty masz jakiś problem w tym względzie, ja nie.
      • Gość: Richelieu* Re: nikt nas nie docenia IP: *.zyg.brewet.pl 05.05.05, 16:30
        Typowa projekcja wlasnych bolaczek na wszystkich by na tle statystystycznej
        foremki nie wypaść tak źle. Typowy przykład braku własnego zdania, jeśli trzeba
        podpierać się ogólną prawidłowością, nawet wymyśloną, a przy tym typowy
        przykład typowej czytelniczki prasy kobiecej, która stosuje przynajmniej połowę
        gazetowych zaleceń, a potem oczekuje od otoczenia aby wychwyciły różnicę
        pomiędzy odcieniem farby jasny złoty brąz, a złoty jasny brąz. Zaś poprzez brak
        wspomnianego własnego zdania połączonego z brakiem odwagi tysuje się postać
        trafnie opisana w jednym krótkim zdaniu przez Tral. zamiast mojego ględzenia.
        • winterblue Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 17:31
          Uwielbiam Twoje komentarze :)
        • Gość: Ell Re: nikt nas nie docenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 20:32
          Jeśli to co napisałam odebrałaś jako moją projekcje własnych bolączek na
          wszystkich by na tle statystystycznej foremki nie wypaść tak źle (jak to
          ujmujesz) to źle mnie zrozumiałaś. Poprzez liczbę mnogą chciałam być może
          zwrócić waszą uwagę na to co napisałam, prosić tym samym o opinie na temat,
          który poruszyłam... typowy przykład braku własnego zdania? dlaczego tak uważasz?
          Twój argument za bardzo mnie nie przekonuje.
          • Gość: Richelieu* Re: nikt nas nie docenia IP: *.zyg.brewet.pl 05.05.05, 20:46
            Więc nie używaj liczby mnogiej na drugi raz, bo zamiast dyskusji wywołasz listę
            zaprzeczeń tego co napisałaś. Poza postami niepoważnymi, żartobliwymi czy
            specjalnie prowokującymi.

            Brak własnego zdania bo:
            1. jeśli wątek był na poważnie i nie prowokacyjny to, jak wyżej mówiłam, jest
            to podczepianie się pod ogólny trend, nawet mieprawdziwy
            2. z tego co wynika pośrednio z Twojego postu - potrzeba potwierdzania siebie
            poprzez przeglądanie się w innych. Czyli gdyby ci inni zniknęli Ty zniknęłabyś
            z nimi. A Twoje określenie o komplementach bez których usychasz / usychamy jest
            (znowu) typowym przykładem dla człowieka - bluszczu, który o tyle żyje o ile ma
            żywiciela. Sam nie da rady.

            Więc masz słabą konstrukcję psychiczną, tendencję do uzależniania się od dawcy
            życiodajnych sił (np. komplementów), ale wraz z tym idzie duża wrażliwość.
            Jeśli nie jest to nadwrażliwość to z własnej wrażliwości zrobiłabym swoją
            wizytówkę, a cechy bluszczowego pasożytnictwa starała się chować. Wrażliwość to
            bardzo piękna cecha i wielu chciałoby i udaje i za chiny im to nie wychodzi
            • Gość: Ell Re: nikt nas nie docenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 20:55
              1. czyli konformizm
              2. coś w tym jest...

              Więc masz słabą konstrukcję psychiczną, tendencję do uzależniania się od dawcy
              > życiodajnych sił (np. komplementów), ale wraz z tym idzie duża wrażliwość.
              To prawda.

              Co jednak nie oznacza, że nie mam własnego zdania. Czy jedna wypowiedź może
              przesądzać o tym czy się ma swoje zdanie czy nie?
      • klarak Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 16:37
        Richelieu, ty socjolog jestes? ;) ale zgadzam sie, zgadzam.
        autorko watku - nie chlipże, dziewczyno, tylko polub siebie.
      • zettrzy Re: nikt nas nie docenia 05.05.05, 21:56
        jak to, jeszcze zadna nieznana osoba na ulicy nie podeszla by powiedziec ze
        jestes najlepiej ubrana kobieta na Park Ave.?
      • jasna_79 Re: nikt nas nie docenia 06.05.05, 00:16
        He he, ja się sobie podobam w stopniu umiarkowanym, a na komplementy odpowiadam
        zazwyczaj "Dziękuję, Ty też". Zamiast komplementów całego świata wolę błysk w
        oczach Mojego M. i jego ciepłe ramiona.
        A swoją drogą chciałabym się podobać sobie.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka