Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI

    05.06.05, 22:13
    Dużo już było o stringach wystających, o kupie na stringach, o wkładkach do
    stringów...
    To ja teraz zapytam: nosicie stringi?
    Zawsze, często, czasem, w ogóle?
    Ja przyznaję się bez bicia: nie lubię, jak mi się coś wrzyna, więc nie noszę.
    I nigdy nie założę.Basta.
    Obserwuj wątek
      • miska_malcova Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:16
        :-))) lubie, noszę, nic mi sie nie wrzyna. Noszę często, latem codziennie, zimą
        zamieniam stringi na szorty (lub damskie bokserki jak kto woli). Noszę
        odpowiedni rozmiar, więc nic sie nie wrzyna i są wygodne
        • brazil133 Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:39
          Tylko stringi.Innych nie potrafie denerwuje mnie podwójna ilość materiału,który
          wyczuwam na skórze,ale to chyba jakieś moje udziwnienie,bo Ja ogólnie nie
          cierpie mieć żadnej rzeczy pod spodniami,a rajstop już nie znoszę:-)
          • daisy81 Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:43
            idetycznie jak brazil133
          • Gość: Ivre Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 05.06.05, 22:45
            Sie podpisuje pod Brazil133.
      • llora Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:45
        ja nosze tylko stringi-zawsze i wszędzie

        ps.Taki wątek był kilka dni temu.
      • merrlin Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:47
        ja jak miska_malcova. Zimą ewentualnie jakieś cieplejsze. Ale stringi -
        najlepiej o rozm.większe niż zwykle kupowana bielizna. Nic się nie odznacza,
        nawet w obcisłych spodniach.
        Nie zawsze ale b.często.
      • tralalumpek Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:48
        nosze wtedy kiedy musze, kiedy konstrukcja "odzienia wierzchniego" tego
        wymagakiedy nie musze rozkoszuje sie wszystkimi innymi fasonami majtek
      • jaleo Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 05.06.05, 22:52
        Ja chyba jestem jakas dziwna, bo mnie jest wygodniej w stringach niz w tych
        gatkach z dluzszymi nogawkami typu "girl boxers". A najwygodniej jest mi w
        zwyklych tradycyjnych figach, tylko ze ich nie moge nosic do zadnych z moich
        spodni "elegantszych", bo sie odznaczaja. Tak wiec do elegantszych spodni -
        stringi.
        • mech-k Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 01:13
          nie noszę, jakos mi niewygodnie :> dla mnie to masochizm, już wolałabym całkiem
          bez ;)
      • lunalovelight Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 09:20
        nosze, nic mi sie nie wrzyna, lubie.
        • misae Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 09:26
          Nieczesto, jesli juz to z bardzo cieniutkim paskiem, takim malo wyczuwalnym. A
          panny ktore twierdza ze pasek od stringow nie wlazi miedzy posladki widocznie
          cierpia na zanik "czterech liter".
          • lunalovelight Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 09:40
            hah, ja na pewno na zanik tylka nie cierpie, wrecz przeciwnie :).
            ale nie zauwazylam problemow z 'wrzynaniem', moze to kwestia odpowiedniego
            dobierania bielizny [pod wzgledem wykonania, na przyklad], bo przeciez gdyby
            stringi mialyby byc niewygodnie, to na pewno nie naleze do osob, ktore by sie
            katowaly, bo 'taka moda' :).
            • misae Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 09:46
              ja nie mowie o wrzynaniu sie tylko o wlazeniu miedzy posladki, co jest raczej
              naturalne, no chyba ze bielizna jest tak duza ze pasek zwisa (blee)
              • lunalovelight Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 10:01
                a, rozumiem.
                ale prawde mowiac, nie widzialam bielizny, ktora by zwisala, bo z zasady ma
                przylegac :) [do dobra, poza paniami w rozmiarze xxl czasem, gdzies na plazy -
                taki dziwny polski zwyczaj, ze niektore kobity prezentuja nad woda bialy stanik
                o konstrukcji namiotu + biale majtochy :/, fuj].
      • lucy215 Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 09:25
        lubię figi, albo bardziej zabudowane modele, są wygodniejsze.
        stringi tylko kiedy trzeba.
        ostatnio dostałam czarne stringi z koniakowskiej koronki ale jeszcze leżą w
        szufladzie, nie wiem kiedy będą miały swoją premierę :p
      • Gość: Klara Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.4web.pl 06.06.05, 09:48
        nIE PODOBAJA MI SIĘ ani wizualnie, ani w uzyciu. Mam dosyć katowania się
        rzeczami, które mają mi utrudniać zycie i wygladać, jesli są inne, przyjemne i
        nie utrudniające zycia. Najbardziej rozszmieszyla mnie reklama podpasek
        stringów do majtek stringów na rower...Zdaje się, że facet, który ją nakręcił
        w zyciu tyłka na rower nie wsadził. Ja parę lat jeżdzilam w klubie i naprawdę
        wiem, co to znazy czuć własny tyłek...
      • fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 09:52
        Pewnie zły rozmiar wybierasz, dlatego się wrzynają.
        Ja nosze, bo sa wygodne...No i te ze Snoopy'im z H&M sa takie slodkie :D
      • Gość: Hanka Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 10:01
        Nie noszę, bo generalnie nie lubie rzeczy, które mi się wrzynają i nie chodzi
        tu o za mały rozmiar, bo nosząc normalny 38 nie mam problemu z dopasowaniem.
        Ale nie lubię, tak samo jak nie lubię japonek, które wchodzą między palce, jak
        i wieczorowych lub ślubnych quasi-rękawiczek, które trzymają się na takiej
        pętelce założonej na środkowy palec.
      • greenhills Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 10:08
        Taaak, Przemkowa, tylko gdzie ta 'jazda'?
      • mimi46 Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 10:13
        tylko stringi. Nie potrafie chodzic w innych. Zastanawiam się z czego się to
        bierze, że niektóre kobiety uważają je za bieliznę niewygodną ?
        Dla mnie to - po kole ;) chtóryś z najlepszych wynalazków ;)
        W figach i szorcikach ( czy jak tam je zwą) czuję się jakbym miała 30 kg szmaty
        na mojej pupince. Nawet jesli są tylko z koronki.
      • Gość: mimi Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.orasoft.net.pl 06.06.05, 10:22
        ja mam dwie pary, ale ich nie nosze bo sa jakies niewygodne(mama mi kupila:p)
      • Gość: markiza Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 11:10
        uwielbiam zwlaszcze te skape. Co nie znaczy, ze nie nosze zbudowanych - musza
        byc nisko osadzone. Niewygodne, wrzynajace? Kwestia rozmiaru i przyzwyczajenia:)

        Gdzie to 'jazda'?
        • zloty_delfin Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 11:31
          Noszę właściwie tylko stringi. Nic mi się nie wrzyna, nie wchodzi pomiędzy
          pośladki, nie wystaje, nie powoduje dyskomfortu.
      • Gość: gosiaqus Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: 82.160.7.* 06.06.05, 12:27
        kiedyś tylko stringi, ale mi przeszło, obecnie uwielbiam takie wielkie majtaski, najlepiej z numerami, coś w stylu spodenek na wf, ale takie tylko do spodni, nieobcisłych. Do reszty ubrań, zwłaszcza letnich stringi, oczywiście żeby nie wystawały :)
      • aretse11 Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 13:14
        nosze tylko stringi..Jak weszly w mode..zmienilam cala moja bielizne..wyrzucilam
        normalne majtki..i teraz mam tylko stringi..ale ostatnio zaczynaja bardziej
        podobac mi sie normalne majtki/..szkoda tylko,ze wszystkie spodnie mam
        obcisle..i potem glupio odznacaja sie te majtki przez spodnie-kiedys nie bylo z
        tym problemu..a teraz nagle glupio to wyglada..ale oki..-nie ja ustanawiam mode..
      • przemkowa.b Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 13:17
        "Jazdę" miałam na myśli dlatego, że zakładając ten wątek już sobie pomyślałam,
        że mnie parę osób objedzie za moje poglądy na temat stringów...
        Cóż, niestety próbowałam dobrych rozmiarów i nic z tego, po prostu źle się w
        tym czuję.
        Tak samo jak w japonkach, mierzyłam setki par i wciąż mnie coś denerwowało. A
        tyle kobiet je nosi.
        Zresztą narzeczony mój też stringów nie uznaje:)
        • papryczka_ag Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 13:25
          Nie wyobrażam sobie powrotu do zwykłych majtek... Stringi są super - i nic mi
          się w nic nie wrzyna.
          • Gość: Lenka Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.chello.pl 06.06.05, 13:38
            Stringów nie cierpię-ani to ładnie nie wygląda,ani nie jest wygodne bo się
            wrzyna w tyłek.Nosze zwykłe majtki,co nie znaczy że zabudowane barbakany.
            • przemkowa.b Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 13:46
              Gość portalu: Lenka napisał(a):

              > Nosze zwykłe majtki,co nie znaczy że zabudowane barbakany.
              O, właśnie!!!
              Ja też uwielbiam śliczne majteczki typu figi, wysoko wycięte i zgrabne i w
              takich najlepiej się czuję.
              Nie mam też zwyczaju ubierania na tyle obcisłych spodni bym do nich jakiś
              specjalnych majtek potrzebowała.
              Komfort zapewniają mi figi i już.
        • Gość: markiza Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 14:06
          "Zresztą narzeczony mój też stringów nie uznaje:)"

          moj ma tak samo, jak Twoj, ale co to zmienia:))
          • przemkowa.b Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 14:09
            Nic, to mnie tylko utwierdza w obranym kierunku:)))
            • Gość: markiza Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 14:19
              dokladnie:) Zreszta figi tez nosze, tylko z mniejsza czestotliwoscia, wiec nie
              narzeka:)
          • mimi46 mam pytanie...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 18:28
            Gość portalu: markiza napisał(a):

            > "Zresztą narzeczony mój też stringów nie uznaje:)"
            >
            > moj ma tak samo, jak Twoj, ale co to zmienia:))

            Mam pytanie co to właściwie znaczy, że mężczyzna nie uznaje stringów?
            Trochę mnie to stwierdzenie rozwaliło. Chciałabym po prostu wiedzieć.
            Rozumiem, że mogą go pociągać sytuacje gdy kobiece pośladki, są bardziej
            zakryte niż odkryte(choć to dla mnie dziwne) bo jak wiadomo - tajemnica czyli
            umięjętne zakrywanie pociąga mężczyzn o określonym typie, aniżeli podanie
            wszystko jak od razu jak na dłoni...
            ale, że nie uznaje ?... trochę mi to Giertychem trąci. Takie LPR-owskie
            podejście. Czego jeszcze nie uznaje? Koronkowych staników?


            Wiem, że podniosą się głosy oburzenia zaraz, ale może po prostu Wasi mężczyzni
            znając Wasze podejście do tego typu bielizny nie chcąc Wam zrobić przykrości i
            dla świętego spokoju i waszego dobrego samopoczucia mówią, że nie lubia...a w
            wolnych chwilach jednak łypią okiem na takie widoki w prasie, w internecie itd?
            Dziwny to dla mnie pan...gdy nie lubi widoku odsłoniętej pupy...

            W pełni się zgadzam z tym, że ukazywanie paseczków ze stringów i wyciąganie ich
            ponad spodnie jest śmieszne i tego można nie uznawać i uważać za tandetne, ale
            biorąc bardziej seksualną funkcję bielizny to nie rozumiem. I nie zrozumiem.
            No chyba, że mi wytłumaczycie skąd się może wziąć MĘSKA awersja do stringów, bo
            kobiece powody czytając powyższe posty troszkę juz poznałam (ku mojemu
            zdziwieniu)

            Swoją drogą myślałam, że 99% kobiet chórem zaświergocze swoje umiłowanie do
            stringów...a tu proszę. Trochę taka matroniasta atmosfera się zrobiła...


            • przemkowa.b Re: mam pytanie...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 18:32
              mimi46 napisała:

              > Gość portalu: markiza napisał(a):
              >
              > > "Zresztą narzeczony mój też stringów nie uznaje:)"
              > >
              > > moj ma tak samo, jak Twoj, ale co to zmienia:))
              >
              > Mam pytanie co to właściwie znaczy, że mężczyzna nie uznaje stringów?
              > Trochę mnie to stwierdzenie rozwaliło. Chciałabym po prostu wiedzieć.
              > Rozumiem, że mogą go pociągać sytuacje gdy kobiece pośladki, są bardziej
              > zakryte niż odkryte(choć to dla mnie dziwne) bo jak wiadomo - tajemnica czyli
              > umięjętne zakrywanie pociąga mężczyzn o określonym typie, aniżeli podanie
              > wszystko jak od razu jak na dłoni...
              > ale, że nie uznaje ?... trochę mi to Giertychem trąci. Takie LPR-owskie
              > podejście. Czego jeszcze nie uznaje? Koronkowych staników?
              O, rany, żaden Giertych, broń Boże, myślę raczej że to jest empatia z jego
              strony, bo wyobraża sobie jak by on musiał mieć stringi i nie życzy mi tego:)
              >
              >
              > Wiem, że podniosą się głosy oburzenia zaraz, ale może po prostu Wasi
              mężczyzni
              > znając Wasze podejście do tego typu bielizny nie chcąc Wam zrobić przykrości
              i
              > dla świętego spokoju i waszego dobrego samopoczucia mówią, że nie lubia...a w
              > wolnych chwilach jednak łypią okiem na takie widoki w prasie, w internecie
              itd?
              > Dziwny to dla mnie pan...gdy nie lubi widoku odsłoniętej pupy...
              >
              Na pewno lubi ale CAŁKIEM odsłonięta lepsza...:)))
              > W pełni się zgadzam z tym, że ukazywanie paseczków ze stringów i wyciąganie
              ich
              >
              > ponad spodnie jest śmieszne i tego można nie uznawać i uważać za tandetne,
              ale
              > biorąc bardziej seksualną funkcję bielizny to nie rozumiem. I nie zrozumiem.
              > No chyba, że mi wytłumaczycie skąd się może wziąć MĘSKA awersja do stringów,
              bo
              >
              > kobiece powody czytając powyższe posty troszkę juz poznałam (ku mojemu
              > zdziwieniu)
              >
              > Swoją drogą myślałam, że 99% kobiet chórem zaświergocze swoje umiłowanie do
              > stringów...a tu proszę. Trochę taka matroniasta atmosfera się zrobiła...
              >
              >
              Uważasz mnie za matronę? Hehe, ja po prostu nie lubię i już.Tak jak japonek:)
              • mimi46 Re: mam pytanie...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 18:42
                przemkowa.b napisała:

                > O, rany, żaden Giertych, broń Boże, myślę raczej że to jest empatia z jego
                > strony, bo wyobraża sobie jak by on musiał mieć stringi i nie życzy mi tego:)

                Hehe:)))
                wytłumaczenie wszystkiego empatią ( i do tego męską) jest niemal rozczulające.
                Dobre. (jest to napisane bez ironii, żeby była jasność ;))
                Jednak znowu funkcjonuje tylko u tych mężczyzn, których PATRNERKI nie lubią. CO
                nie znaczy, że gdyby miał inną partnerkę (która lubi) to jego zapatrywania na
                takowe majteczki byłyby jednak inne.
                Aj namieszałam.

                Konkluzja jest prosta jednak: On nie uznaje, bo jego pani nie uznaje.
                Ale to tylko znaczy, że dobry chłopina ;) I to Mu się chwali.
                • przemkowa.b Re: mam pytanie...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 18:52
                  No, z jednej strony empatia, z drugiej to że ja nie lubię a z trzeciej to że
                  innego wyjścia nie ma:)
      • Gość: Zaba-Zabowata Re: Tak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 13:56
        ... Jak ty oczywiscie... Nie nosze, nie nosilam i nie mam zamiaru. Ohydna
        beznadzieja.
      • Gość: zuzaba Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.softlab.gda.pl 06.06.05, 16:07
        Nie noszę i nie będę nosić.
        • Gość: ania_s Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.icpnet.pl 06.06.05, 18:00
          Lubie stringi, ale okazjonalnie. o wiele wygodniejsze wydaja mi sie figi i
          szorty, np. z mala koronkowa wstawka ;) Przede wszystkim gatki musza byc
          z "milej" i przewiewnej tkaniny, albo chociaz z bawelniana wkladka. Inaczej
          moze byc niewesolo - zwlaszcza latem. A slyszalyscie o tym, ze stringi moga byc
          przyczyna grzybicy? fuu
      • Gość: nadinka Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 06.06.05, 18:04
        nosze. 98% moich majtek to stringi, reszta to glownie szorty, chociaz i pare par
        fig tez sie znajdzie.
        • vanillaice Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI 06.06.05, 18:12
          Tylko stringi innych nie noszę. :)
      • Gość: 20tka Re: Ale będzie jazda... pytanie o STRINGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 18:38
        mowiac szczerze..w mojej szafie z bielizna nie znajdziecie zadnych normalnych
        gaci,stringi rzadza

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka