Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      ORSAY agrhhhhh

    IP: *.chello.pl 10.06.05, 11:52
    Kupiłam w Orsayu spodnie. Ładne, lniane, brudny róż. Niestety były za dlugie
    i skróciłam je. Potem uprałam. W pralce skróciły się o kolejne 20 cm.
    Oddałabym je do reklamacji ale nie wiem czy przyjma spodnie uprzednio
    skrócone przeze mnie.
    ale się wkurzyłam!!! 100 zł na marne
      • Gość: ola Re: ORSAY agrhhhhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 12:27
        przecież zawsze przed wszelakim przerabianiem ubrań z tkanin naturalnych trzeba
        je wyprać, bo wiadomo, że się zazwyczaj kurczą.
      • Gość: E. Re: ORSAY agrhhhhh IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.05, 13:55
        Ja bym spróbowała reklamować. W końcu istotne jest to, że się znacznie
        skróciły.No a jeśli nie uwzględnią to zawsze możesz zrobić z nich 3/4:-)
        • Gość: papryczka Re: ORSAY agrhhhhh IP: 212.160.106.* 10.06.05, 14:00
          tylko że pewnie się przyczepią że nie prane według wskazówek na metce :)
      • Gość: Kaloryfer Re: ORSAY agrhhhhh IP: *.icpnet.pl 10.06.05, 14:37
        U nas w Poznaiu są takie fajne zblazowane panienki w tym sklepie. A gdy wchodzę
        tam ze znajomą wtedy się cieszą jak głupie. Facet nie może tam wejść?
      • greenhills Re: ORSAY agrhhhhh 13.06.05, 11:15
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=23208851&a=23212810
      • Gość: aga zawiozłam do reklamacji i... IP: *.chello.pl 17.06.05, 11:03
        pani wyjęla spodnie i rzekła głosem znawcy: "no wie pani, jak już pani chce to
        moze pani zostawic te spodnie na dwa tygodnie ale gołym okiem widać ze były
        prane w gorącej wodzie" (PRAŁAM DOKŁADNIE W 40 STOPNIACH!!!!)"ale skoro juz
        pani koniecznie chce. chociaz kazdy rezcoznawca to na pewno odrzuci..."
        Potem dodała "poza tym trzeba było najpierw uprac a potem skracac..." ciekawe
        co było by gdybym kupiła spodnie na mnie akurat dobre i je uprała.
        Prałam je dokladnie w temperaturze z metki, a sądząc po reakcji pani
        sprzedawczyni z góry wiadomo, ze reklamację odrzucą.
        Kiedys zdarzylo mi się to w sklepie "Tiffany" w CH Wileńska, w dodatku szef
        nawyzywał mnie i mojego brata od różnycg gdy powiedzieliśmy, ze oddamy to do
        niezależnego rzeczoznawcy, wtedy mi się nie chciało, ale teraz chyba czeka mnie
        Federacja Konsumentów...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja