Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    I LOVE PARIS

    18.06.05, 23:52
    Ah, mieszkam w najpiekniejszym miescie NA SWIECIE. Dzisiaj wieczorem jedlismy
    na tarasie nad Sekwana, rozpoczelismy moim ulubionym aprertivem-szampanem z
    likierem z brzoskwini. Potem spacerowalismy troche, niektorzy calowali sie na
    moscie Pont Neuf.
    Jutro obudze sie wczesnie, zeby potrenowac z moim coachem nad brzegiem
    Sekwany.
    Eh, la vie est belle.
    Nie rozumiem w jakich wy dziurach mieszkacie, ze siedzicie caly dzien przed
    komputerem.
    Obserwuj wątek
      • umaa Re: I LOVE PARIS 18.06.05, 23:54
        a ja niedawno wrocilam do Polski i bardzo sie ciesze z tego powodu, nareszcie
        zjadlam prwadziwe polskie jedzenie, mniam!
        • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:05
          A ja najbardizj lubie niespodzianki w egzotycznym jedzeniu. Do dzisiaj pamietam
          smak wielkich pikatnych gambas(rodzj wielkich krewetek) jedzonych skromnie z
          ziemniakami "w koszulce", i piwka Bitang na plazy Jimbaran w kucie na wyspie
          Bali.
          Albo smak pieczeni z gnu podczas safari w Tanzanii.
          • umaa Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:07
            tez lubie kulinarne niespodziewanki, ale z przyjemnoscia wracam do smakow z
            dziecinstwa czesto niedostepnych nigdzie na swiecie poza domem...
            • pianazludzen Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:10
              bo to są takie proustowkie "magdalenki":)

              pamiętam, jak kiedyś dorwałam się podczas podróży do Polski do pierogów, gdy
              tylko nadarzyła się pierwsza okazja. było to o 3 w nocy! :)
            • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:23
              Eh, tam polskie sklepy sa wszedzie, tam gdzie sa Polacy. Ah, moje odkrycie -
              Leclerc na Bielanach wyslyla wszytkie polskie przysmaki za granice. Wrzuc opcje
              dostawy do kraju poza Polska i wszystko przyjdzie Ci do domu.
              Pieczeni z gnu mozesz szukac ze swieca w Europie.
              Ah, zapomnialam tez NAJEPSZE LANGOUSTY na swiecie u Mariusa na Copacabana w Rio
              de Janeiro albo w Salvador de Bahia. Musze odnalezc wizytowke tej resturacji z
              Bahii. No i oczywiscie oryginalna-brazylijska Caïpirinhe, ktora mozesz wypic
              tylko w Brazylii.
              • umaa Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:27
                te wszystkie przysmaki o ktorych piszesz moze i sa trudnodostepne ale nie
                kojarza mi sie z moim dziedzinstwem, m
                • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:45
                  No i wszystko w atmosferze muzyczki brazylijskej grupy Olodum. Czy ktos z was
                  zna te grupe?
                  A na Bali muzyczka relaksujaca, z gonagami.
              • kinky5 Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 21:39
                Kochana!

                Nie wpadlas jeszcze na pomysl namowienia malzonka na zakup odrzutowca?
                Wtedy Twoje przepyszne gnu sprowadzisz w kilka godzin.swiezutkie.
                Co sobie bedziesz Leclerc'iem na Bielanach i polskim jedzeniem zawracac glowe!
                Swiatowa kobieta jestes to jeszcze radzilabym zatrudnic prywatnego kucharza.
                Uwolnisz zycie od gotowania i bedziesz miala wiecej czasu dla siebie.
              • Gość: leo_lazzio Re: I LOVE PARIS IP: *.galileusz.3s.pl 20.06.05, 20:40
                a gdzie są najlepsze langustynki???
        • Gość: Trinity Do Parisienne IP: *.kaptech.net 19.06.05, 11:55
          Po pierwsze aperitif nie aperitiv, po drugie WCALE Ci nie zazdroszcze. W Paryzu
          bylam juz setki razy ( mam tam babcie mojego meza) i powiem Ci ze ça m'emballe
          pas du tout ;-). Wcale by mi sie nie usmiechalo wachac codziennie te spaliny,
          smrody z metra itp. Zwlaszcza teraz latem, kiedy caly Paryz oddycha betonem,
          korkami oraz turystami z Azji. Nie ma to jak poludnie Francji, gdzie mieszkam i
          czuje sie jakbym permanentnie byla na wakacjach. Zdecydowanie wole palmy i
          zapach morza w powietrzu od paryskich szarych budynkow i smrodu spalin. Zreszta
          Paryzanie tez tu uciekaja na lato.....
          • laparisienne Re: Do Parisienne 19.06.05, 12:37
            Gość portalu: Trinity napisał(a):

            > Po pierwsze aperitif nie aperitiv, po drugie WCALE Ci nie zazdroszcze. W
            Paryzu
            > bylam juz setki razy ( mam tam babcie mojego meza) i powiem Ci ze ça m'emballe
            > pas du tout ;-). Wcale by mi sie nie usmiechalo wachac codziennie te spaliny,
            > smrody z metra itp. Zwlaszcza teraz latem, kiedy caly Paryz oddycha betonem,
            > korkami oraz turystami z Azji. Nie ma to jak poludnie Francji, gdzie mieszkam
            i
            > czuje sie jakbym permanentnie byla na wakacjach. Zdecydowanie wole palmy i
            > zapach morza w powietrzu od paryskich szarych budynkow i smrodu spalin.
            Zreszta
            > Paryzanie tez tu uciekaja na lato...
            Troisièmement, apéritif en français (avec accent aigu sur le e), co daje
            aperitiv, apertitiw, nie wiem. Zreszta polski to nie moja dzialka, ale
            francuski to napewno nie twoja. Jak chesz poprawiac to poprawiaj, ale
            prawidlowo.
            • Gość: Trinity Re: Do Parisienne IP: *.106.97-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 14:32
              Pominelam juz drobny szczegol akcentu aigu, bo az takich szczegolow nie zwyklam
              sie czepiac. I prosze, nie mow mi ze z francuskim nie mam nic wspolnego,
              poniewaz po pierwsze skonczylam tu studia (bac +5), a po drugie na pewno
              mieszkam tu dluzej niz Ty ( po czym tak wnioskuje? - chocby po tym, ze mi etap
              zachlystywania sie komfortowym zyciem en France juz dawno minal). I nie robie
              przy tym bykow po polsku tlumaczac ze "zapominam mowic po polsku" Ale nie w tym
              rzecz. Oczywiscie, tak jak myslalam, odpowiedzialas mi zlosliwie, bo potrafisz
              puszyc sie na polskim forum ze mieszkasz w Paryzu a nie w Pcimiu Dolnym na
              przyklad, natomiast zieleniejesz z zazdrsci na mysl, ze ktos moze miec jeszcze
              fajniej niz TY mieszkajac kilometr od Morza Srodziemnego, palmy zamiast betonu i
              spalin oraz piscine dans le jardin...
              • Gość: Trinity Re: Do Parisienne IP: *.192.97-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 16:07
                PS. Zaznaczam ze pisze o moim domu na poludniu Francji, o tych palmach i basenie
                w ogrodzie nie dlatego zeby sie pochwalic na forum, ale dlatego ze od jakiegos
                juz czasu wkurza mnie to, ze panienka zwana La Parisienne ( od siedmiu bolesci
                zreszta i jak mniemam od kilku miesiecy ;-) kluje w oczy wszystkich na forum tym
                swoim Paryzem : Paris to, Paris tamto, Pont-Neuf, le Marais, mon Dieu et oh-lala
                ;-/ Denerwuje mnie to, ze przybiera ona ton pt. "wy sie zamknijcie, szare
                Poleczki z komunistycznego Bytomia czy szarej Warszawki, bo JA jestem lepsza od
                was, JA to jestem KTOS, BO JA mieszkam w boskim PARYZU..."
                JA natomiast, droga Parisienne, wspolczuje ci Paryza, tego rozgrzanego betonu,
                polution oraz smierdzacego metra w srodku lata. OK, spadam na plaze, a Ty
                wdychaj sobie paryskie spaliny ;-)) By the way, na plazy spotykam mnostwo
                Paryzan na wakacjach, ktory z tego co mi mowia pol zycia by oddali zeby moc
                zamieszkac tu gdzie ja, czyli "dans le Sud"...
                • laparisienne TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:16
                  By the way to ty jestes Francuzka,jak ja Polka. Nikt skrotu BTW nie uzywa we
                  Francji. ZNOWU JAKAS POSLUGACZKA albo OPERKA.
                  A co domu na poludniu Francji, to mamy PIEKNY dom na wsi w Saint Rémy de
                  Provence. Wy wszystkie wystarczy, ze rok bylyscie operkami i podcieralyscie
                  tylki malym Francuzom, to juz jestescie Francuzki z willa i basenem w ogrodzie.
                  Hehehe!
                  • frigg Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:19
                    laparisienne napisała:

                    > By the way to ty jestes Francuzka,jak ja Polka. Nikt skrotu BTW nie uzywa we
                    > Francji.

                    Zapewne dlatego, że nikt nie wie co to znaczy. BTW, jak tam Twoje very style
                    baldakimy od Stelli Cadente?




                    • laparisienne Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:21
                      A ty co masz stylowego z promodu na wschodnia europe. To marka chwalona tu pod
                      niebiosy zrobina specjalnie dla bylych kolchoznikow.
                      • frigg Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:23
                        Le Pperienne znasz się podobno na prawie, więc powiedz mi pod jakie normy
                        europejskie podpada Twoja głupota i czy Unia dopłaca Ci na leczenie...
                        • laparisienne Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:26
                          Chawala Bogu mamy najbardizj socjalny system ubezpieczenspolecznych. Nie to co
                          sie dzieje u was, zaczynacie bez zebow chodzic.
                          • lady Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:29
                            Nie znam nikogo, kto by chodził bez zębów. Ale ja mieszkam w jakijś zdecydowanie innej Polsce, niż ta, o której pisze Laparszywa.
                          • frigg Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:30
                            no, jeżeli tyyyyyyle lat rzekomo spędzonych w rzekomej stolicy mody, kultury i
                            co Ci się tam jeszcze wydaje nie nauczyły Cię ani odrobiny klasy to ja już nie
                            wiem co z Ciebie za tłuk... Powoli zaczynam rozumieć o co w tym wszystkim
                            chodzi. Przyznaj, Le Pperienne, że zaczynasz bać się napływu zwłaszcza polskich
                            młodych i ładnych dziewczyn. Boisz się, że młoda laska w jeansach za 20 euro
                            zdyskredytowałaby podstarzałą paryską lampucerę?
                      • lady Re: TRINITY OPERKA CZY POSLUGACZKA? 19.06.05, 16:25
                        Ooj Słonko, chyba się zagalopowałaś... albo z Twoja orientacją jest identycznie, jak w kwestii niejakiej Stelli C.
                  • Gość: Trinity Re: Rozczaruje cie - ani jedno ani drugie IP: *.57.99-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 20:39
                    Kochanie, owszem, podcieram tylki malym Francuzom, ale to sa moje wlasne dzieci.
                    Sama Francuzka jestem polowicznie - z racji mojego taty Francuza. Po francusku
                    mowie od dziecinstwa, wiec nie pouczaj mnie jak sie mowi, a jak nie, bo ty jak
                    sadze ze swoim accent polonais nie mozesz sie rownac z "une native". Skonczylam
                    porzadne studia w Montpellier i mam super prace. A teraz mam meza francuza i
                    operka nigdy nie bylam, bo nie musialam. Ty za to zlapalas jakiegos malego
                    Francuzika ( jak pana Boga za nogi)i w zwiazku z tym obawiam sie twoja kariera
                    parisienne jest baaaardzo krucha, pomysl dlaczego. Obys nie byla zmuszona wrocic
                    do tej znienawidzonej, komunistycznej Polski z podkulonym ogonem. Bo widzisz,
                    zycie czasem ironiczne jest, a Francuzi potrafia byc niewierni. I prosze mi tu
                    nie ublizac, pusta panieneczko z Koziej Wolki, ktora dochrapala sie kasy meza i
                    teraz widzi swiat przez pryzmat brudnej Sekwany, sklepow i ciuchow i mysli ze
                    moze traktowac innych z gory. Ale niestety, sa tacy ktorzy maja jeszcze lepiej
                    niz ty, i to cie widac boli.
                    • Gość: Trinity Re: Rozczaruje cie - ani jedno ani drugie IP: *.57.99-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 20:46
                      A co do "waszego" domu, moja droga, to obawiam sie ze nie jest on twoj, tylko
                      twojego facecika. Moze popros zeby ci go przepisal w darowiznie, wtedy bedzie
                      twoj w razie ewentualnego rozwodu. I wtedy bedziesz mogla spokojnie powiedziec
                      "mamy dom". No ale coz, poki co profite, ma petite, profite....
                • laparisienne Re: Do Parisienne 19.06.05, 16:32
                  Gość portalu: Trinity napisał(a):

                  > PS. Zaznaczam ze pisze o moim domu na poludniu Francji, o tych palmach i
                  baseni

                  Palmy to tymasz w glowie, jak sie wycharujesz za marne kilka euro. Ciekawe, ze
                  nigdy sie nie udzielas na forum francuskim biedactwo.
                  > e
                  > w ogrodzie nie dlatego zeby sie pochwalic na forum, ale dlatego ze od jakiegos
                  > juz czasu wkurza mnie to, ze panienka zwana La Parisienne ( od siedmiu bolesci
                  > zreszta i jak mniemam od kilku miesiecy ;-) kluje w oczy wszystkich na forum
                  ty
                  > m
                  > swoim Paryzem : Paris to, Paris tamto, Pont-Neuf, le Marais, mon Dieu et oh-
                  lal
                  > a
                  > ;-/ Denerwuje mnie to, ze przybiera ona ton pt. "wy sie zamknijcie, szare
                  > Poleczki z komunistycznego Bytomia czy szarej Warszawki, bo JA jestem lepsza
                  od
                  > was, JA to jestem KTOS, BO JA mieszkam w boskim PARYZU..."
                  > JA natomiast, droga Parisienne, wspolczuje ci Paryza, tego rozgrzanego betonu,
                  > polution

                  wroc na kursy alfabetyzacji francuskiego dla imigrantow natchmiast!!! : PISZE
                  SIE poLLution, dziecinko wyksztalcona.

                  oraz smierdzacego metra w srodku lata. OK, spadam na plaze, a Ty
                  > wdychaj sobie paryskie spaliny ;-)) By the way, na plazy spotykam mnostwo
                  > Paryzan na wakacjach, ktory z tego co mi mowia pol zycia by oddali zeby moc
                  > zamieszkac tu gdzie ja, czyli "dans le Sud"...

                  • Gość: Trinity Re: Do Parisienne IP: *.57.99-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 20:50
                    Skad wiesz ze sie nie udzaielalam? Bo nie ten nick??? Noooo, z inteligencja to u
                    ciebie kruchutko..... A zreszta PO CO mam udzielac sie na forum francuskiem? Nie
                    musze szukac sobie znajomych w necie, nie jest mi to potrzebne. Za to za Polska
                    tesknie i dlatego lubie to POLSKIE forum
                    • Gość: Trinity Re: Do Parisienne IP: *.57.99-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 21:18
                      POLUTION to byla literowka, oczywiscie. Poza tym nie pouczaj mnie juz, prosze,
                      co do akcentow i literowek, dobrze? Nie chcesz chyba powiedziec ze mowisz lepiej
                      po francusku od polkrwi Francuzki, ktora spedzila wiekszosc zycia w tym kraju (
                      poza polskim liceum i dwoma latami studiow w Warszawie ????? To smieszne.
                      Nie zamierzam ci udowadniac ze nie haruje za pare euro jako fille au pair ani
                      kasjerka w hipermarkecie, bo nie obchodzi mnie, co tam sobie myslisz w tej
                      swojej pusciutkiej glowce. Mysl sobie co chcesz, a ja wiem jakie sa fakty. Ja w
                      przeciwienstwie do Ciebie sie nie wywyzszam choc plynie we mnie francuska krew i
                      w przeciewienstwie do ciebie i moje wygodne zycie tutaj nie zalezy od £aski i
                      widzimisie mojego meza. A ty sie lepiej modl, zeby twojemu sie nie odwidzialo,
                      bo wtedy ty biednienka bedziesz, zmuszona pracowac jako fille au pair w Paryzu
                      albo wracajac do swojego Pcimia Dolnego w komunistycznej przeciez ;-)) Polsce
                • Gość: edek Re: Do Parisienne IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.06.05, 19:35
                  Nie mogę cię znieść, jesteś jak napuszony indor i sobie myślę, że tak właśne
                  wyglądasz:-) Nie zazdroszczę ci niczego i rzygać mi się chce, jak czytam te
                  twoje posty. Ciesz się swoim Paryżem i wciągaj swojego szampana z likierem. Na
                  zdrowie. pa. P.S. Mam nadzieję, że się w końcu zakrztusisz i znikniesz z forum
                  na zawsze:-) A tantot!
              • laparisienne Re: Do Parisienne 19.06.05, 16:38
                Gość portalu: Trinity napisał(a):

                > Pominelam juz drobny szczegol akcentu aigu, bo az takich szczegolow nie
                zwyklam
                > sie czepiac. I prosze, nie mow mi ze z francuskim nie mam nic wspolnego,
                > poniewaz po pierwsze skonczylam tu studia (bac +5)

                I co po tym bacu+5 robisz? Operka jestes?
                a po drugie na pewno

                > mieszkam tu dluzej niz Ty ( po czym tak wnioskuje? - chocby po tym, ze mi etap
                > zachlystywania sie komfortowym zyciem en France juz dawno minal). I nie robie
                > przy tym bykow po polsku tlumaczac ze "zapominam mowic po polsku" Ale nie w
                tym
                > rzecz. Oczywiscie, tak jak myslalam, odpowiedzialas mi zlosliwie, bo potrafisz
                > puszyc sie na polskim forum ze mieszkasz w Paryzu a nie w Pcimiu Dolnym na
                > przyklad, natomiast zieleniejesz z zazdrsci na mysl, ze ktos moze miec jeszcze
                > fajniej niz TY mieszkajac kilometr od Morza Srodziemnego, palmy zamiast
                betonu
                > i
                > spalin oraz piscine dans le jardin...

                Nie musisz mieszkac dluzej niz ja. Jestem rodowita Paryzanka, urodzona w Paryzu
                z ojca Francuza, w Polsce spedzilam tylko kilka lat w dziecinstwie. Poczytaj
                sobie moje posty na forum francuskim.
                • moniak13 Re: Do Parisienne 19.06.05, 16:53
                  Alez znamy cie, znamy paryzanko od siedmiu bolesci, z forum francuskiego.
                  a oto cytat:

                  Uwaga.

                  Ignorujcie wszelkie wątki dotyczące pomocy czy czegokolwiek...
                  To osoba o zachwianiach emocjonalnych występująca także pod nickiem LA
                  PARISIENNE

                  Piszę to ku przestrodze, już raz pod szyldem pseudo pomocy osoba ta próbowała
                  zdyskredytować bogu ducha winną kobietę.
                  Obrażała tą Panią publicznie i posądzała o celowe rozsyłanie wirusów.
                  Wszystko w podłej uwłaczającej godności człowiek formie.
                  Na forum o modzie gdzie wystepuję jako LA PARISIENNE zachowuje się także
                  skandalicznie.
                  Szydzi, wyśmiewa, opisuje swoje wydatki i stara się dyskredytować inne
                  forumowiczki.
                  Jej opinie o polakach i polakach sa wręcz niegrzeczne i poniżające.
                  Zwyczajnie obraża polaków.
                  • laparisienne Re: Do Parisienne 19.06.05, 17:10
                    moniak13 napisała:

                    > Alez znamy cie, znamy paryzanko od siedmiu bolesci, z forum francuskiego.
                    > a oto cytat:
                    >
                    > Uwaga.
                    >
                    > Ignorujcie wszelkie wątki dotyczące pomocy czy czegokolwiek...
                    > To osoba o zachwianiach emocjonalnych występująca także pod nickiem LA
                    > PARISIENNE
                    >
                    > Piszę to ku przestrodze, już raz pod szyldem pseudo pomocy osoba ta próbowała
                    > zdyskredytować bogu ducha winną kobietę.
                    > Obrażała tą Panią publicznie i posądzała o celowe rozsyłanie wirusów.
                    > Wszystko w podłej uwłaczającej godności człowiek formie.
                    > Na forum o modzie gdzie wystepuję jako LA PARISIENNE zachowuje się także
                    > skandalicznie.
                    > Szydzi, wyśmiewa, opisuje swoje wydatki i stara się dyskredytować inne
                    > forumowiczki.
                    > Jej opinie o polakach i polakach sa wręcz niegrzeczne i poniżające.
                    > Zwyczajnie obraża polaków.
                    Bardzo sobie chlebie, ze ciezko pracujaco operka lub poslugaczka we Francji
                    zalozyla sobie specjalnie nick ewae1 na moja czesc. Coz za poswiecenie! A jak
                    ostrzega przede mna. Misja ktolicka, zwlaszcza siostra Angela i Miriam w Paryzu
                    dzwoni z prosba DO MNIE, A NIE DO CIEBIE CZY DO EWUSI o pomoc Polakom na bruku
                    we Francji.
                    Z taka reakcja zreszata sie juz spotkalam od sluzacych u mnie Polek, kiedy ja
                    wylegiwalam sie w lozku, a one musialy mi sprzatac. Znam dobrze te zawisc
                    polskich sluzacych, zabilyby mnie, ze mam lepiej niz one.
                    • ludzka_budowla Re: Do Parisienne 19.06.05, 17:15
                      zlituj się dziewczyno.
                      wg ciebie każdy jest albo posługaczem albo operką.

                      kiedyś te twoje tekściki mnie bawiły (o tak tak głupota może śmieszyć czasami),
                      ale już nudna jesteś.
                • Gość: Trinity Re: Do Parisienne IP: *.57.99-84.rev.gaoland.net 19.06.05, 21:36
                  Oj tak, juz to widze - rodowita jestes Francuzka, tak jak ja rodowita Chinka.
                  Wiec dlaczego tak sie zachlystujesz Paryzem, skoro tu sie urodzilas? To dla
                  ciebie powinno byc normalne miasto skoro znasz je od urodzenia. Dlaczego ja sie
                  nie zachlystuje Francja, tylko traktuje wszystko tu normalnie, nie wywyzszajac
                  sie?? Dlaczego Paryz nie powala mnie na kolana? Powiem ci. Bo jestem do Paryza i
                  Francji przyzwyczajona. Bo Paryz mi spowszednial( jak ty w nim troche
                  pomieszkasz tez przestaniesz sie tak podniecac). Bo mieszkam dans le Sud ( co
                  jest marzeniem wiekszosci Paryzan), w przepieknym miescie w ktorym jest cala
                  dzielnica robiona jest na wzor starogreckiej architektury ( jesli naprawde
                  jestes francuzka, bedziesz wiedziala co to za miejsce). Bo z okna widze palmy.
                  Bo duzo jezdze po swiecie i widzialam wiele bardziej fascynujacych od Paryza
                  miejsc na ziemi. Ale jak sie ulapilo Francuzika ktory laskawie zabral mala
                  nieobyta w swiecie Poleczke do Paryza to nic dziwnego ze sa same "oh lala" i
                  "mon Dieu"...
                • frigg Re: Do Parisienne 20.06.05, 16:37
                  > Nie musisz mieszkac dluzej niz ja. Jestem rodowita Paryzanka, urodzona w
                  Paryzu
                  >
                  > z ojca Francuza, w Polsce spedzilam tylko kilka lat w dziecinstwie. Poczytaj
                  > sobie moje posty na forum francuskim.



                  To dlaczego gdzie indziej pisałaś, że jesteście małżeństwem polsko-francuskim?
                  Spisz sobie w końcu jakąś jedną wersję i trzymaj się jej, bo strasznie się
                  motasz w tych bajkach.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=194&w=22769107&a=23086728
      • r.richelieu Re: I LOVE PARIS 18.06.05, 23:55
        o, to jednak umiesz po polsku, vov
      • pianazludzen Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 00:00
        fajnie.

        a mój kolega w paryżu siedzi dużo przy kompie bo projektuje architekturę.
      • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:04
        Ah, zapomnialam na
      • miska_malcova Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:07
        :-))))))))))))))))))))))))))))))
      • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:09
        Najwazniejsze wspomnienia sa olfaktywne. W Paryzu testowali, metro bedzie
        perfumowane, hihi.
      • Gość: kyoto Re: I LOVE PARIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 01:23
        gary umyte - laparisienne sie uaktywniła :) a paryz nie jest wcale
        najpiekniejszym miastem nawet w europie, o swiecie nie wspominajac, mieszkalam
        tam kilka lat gdy bylam dzieckiem. i ciesze sie, ze nie spedzilam tam calego
        dziecinstwa. moze dzieki temu nie wyroslam na taka zblazowana lalke :/ dziwne
        tylko, ze zazwyczaj przyjezdne niunie uwazaja sie tam za bog wie co - to sie
        nazywa fachowo brak klasy. a przed komputerem owszem duzo siedze - jestem
        architektem :)
        • miska_malcova Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:25
          ... dobrze, że dziwczyna ma marzenia :-) i jaka wyobraźnię... nie odbierajcie
          jej przyjemności
          • edavenpo Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:29
            NIc sie nie odzywalam bo nie wiedzialam czy dziewczyna tak na serio czy to powazny przypadek
            mitomanii.. No ale teraz juz wiem. Ona tak zawsze?
            • Gość: kyoto Re: I LOVE PARIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 01:30
              tak, ona tu jest na terapii :)
            • miska_malcova Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:30
              zdarza jej się :-)) niezmiernie mnie bawią jej opowieści :-) lubi nam ubliżać,
              że mieszkamy w zapyziałych dziurach itp :-)
          • Gość: fritzek Re: I LOVE PARIS IP: *.idea.pl 19.06.05, 01:30
            miska!
            Przestań!Co my ubogie krewne możemy wiedzieć o wielkim świecie?Przecież nas nie
            stać, jesteśmy brzydkie i zakompleksione.
            ;)))
            • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:33
              Gość portalu: fritzek napisał(a):

              > miska!
              > Przestań!Co my ubogie krewne możemy wiedzieć o wielkim świecie?Przecież nas
              nie
              >
              > stać, jesteśmy brzydkie i zakompleksione.
              > ;)))

              A co to znaczy wielki swiat? W Brazylii, Tanzanii, Indonezji, na Karaibach
              tubylcy zarabiaja mniej niz w Polsce. Dlaczego nie jezdzisz po swiecie, tylko
              gredzisz?
          • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:30
            miska_malcova napisała:

            > ... dobrze, że dziwczyna ma marzenia :-) i jaka wyobraźnię... nie odbierajcie
            > jej przyjemności

            Ty masz miske, a ja mam wspomnienia i pienidze, zeby miec wspomnienia w
            przeciwienstwie do Ciebie. He, he. Wrazen z moich podrozy nie wyczytasz sobie z
            ksiazek czy z przewodnikow. TO JEST NIEPORYWNYWALNE.
            • miska_malcova Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:34
              :-)))))))))))))))) bardzo jesteś zabawna. Obudź się... przestajemy śnić!!!!
              • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:42
                miska_malcova napisała:

                > :-)))))))))))))))) bardzo jesteś zabawna. Obudź się... przestajemy śnić!!!!
                Nie snij, zrob parAade rownosciowa, zebyscie mieli ZAROBKI EUROPEJSKIE, albo
                napisz do Kwacha, ze Ci sie polska rzeczywistosc nie podoba.
                • miska_malcova Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:44
                  skąd wiesz ile zarabiam i kim jestem? Masz szklaną kulę? A polska rzeczywistość
                  podoba mi się, nigdzie nie napisałam, że jest inaczej :-)
            • stephanie_s Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 14:46
              La parisienne skarbie czy Ty nie widzisz ,ze jestes najzwyczajniej
              nudna...ciągle ta sama historia,zmnienaja sie jedynie miejsca,potrawy,markowe
              firmy etc...tak dawno mnie tu nie było,a mam wrazenie,że Ty ciągle piszesz
              jedną wiadomosc w 200 wariantach,ale rób co chcesz przyznam bywasz zabawna.
            • cezar8 Re: I LOVE PARIS 25.06.05, 00:34
              tais toi La Parisienne !!
      • Gość: kyoto Re: I LOVE PARIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 01:38
        chetnie prześledzę jutro twoje posty maleńka, zeby to zobaczyc w jakiej super
        dzielnicy mieszkasz :) obstawiam st-denis - co najwyzej oczywiscie. ROFTL :D i
        dobranoc wszystkim
        • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:44
          W trzeciej dziecinko "le Marais" 50 m od mieszkania Vanessy Paradis i
          Johnny'ego Deppa.
          • Gość: kyoto Re: I LOVE PARIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 01:47
            oh tak oczywisie :) a swoja droga, to musisz niezle kaleczyc swoj francuski
            skoro wchodzisz na polskie forum, zeby sobie 'pogadac'.
          • joanna023 Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 11:36
            hehehe ale się podniecasz,myslisz ze dzielnica to jakiś prestiż czy co?
            ja mieszkałam w 16 Paryżu ,ósmym i pierwszym niedaleko Luwru.Nie zatrudniaj
            polek tylko zakasaj rękawy i do roboty!!!
          • cezar8 Re: I LOVE PARIS 25.06.05, 00:37
            c'est ça oui, on te croit...peut être qu'elle chante pour toi...
      • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:47
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=18772050&a=18782990
      • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:50
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=18671445&a=18675706
      • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 01:52
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=18671445&a=18678308
      • ludzka_budowla wróciła!!!!! 19.06.05, 04:06
        w sumie się cieszę, bo jest się z czego (kogo) pośmiać. dzięki lap. nie ma to
        jak błazen.;)
      • Gość: agnieszka Re: I LOVE PARIS IP: 84.5.37.* 19.06.05, 08:02
        ja dzis wracam po 14dniowym pobycie w Paruzy do mojego ukochanego Krakowa i
        skacze z radosci niemalze.. owszem Paryz jest piekny ale kazdy zawsze bedzie
        tesknil i wracal do swoich-nawet jak to napisalas "dziur" bo sa po prostu jego..
      • Gość: zulka Re: I LOVE PARIS IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 08:38
        nie rozumiem zachwytów nad Paryżem. Dla mnie tam za ciasnoi przez to wcale nie
        romantycznie.
        • Gość: zielonoczarna Re: I LOVE PARIS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 09:12
          laparszywku!
          a czemu swój post umieściłaś na forum moda?? nie rozumiem sensu pojawienia się
          tu twojej wypowiedzi...może moj umysl jest zbyt ograniczony (albo twoj)...


          tak oczywiscie, jestem stara, gruba, brzydka, zakompleksiona, wychudzona i
          przetapetowana, zjarana na solarium, anorektyczna, zazdrosna, mloda siksa...
          • aisha-medea Paris 19.06.05, 10:21
            Ja mieszkam w Paryzu od dwoch lat. I nie zachwycam sie tym miastem przesadnie,
            chyba wole angielskie dziury - maja o wiele wiecej klimatu. Nad Sekwana w lecie
            siedziec nie polecam - smog taki wielki, ze smrod sie rozchodzi niesamowity.
            Oczywiscie zalezy, kto jak ma nos wyczulony. Nie podnieca mnie wizja mieszkania
            obok Vanessy P, szczegolnie, ze sadze, iz jest ona jedna z
            najgorzej "zrobionych" kobiet show-busienssu.

            Kazde miasto ma swoje plusy i minusy - paryz jest piekny, ale monotonny
            (haussmann "przyszedl i wyrownal"), denerwuja mnie kawiarnie i tesknie za
            dublinskimi. Dziwi mnie slepe podazanie za moda wiekszosci paryzanek - czasami
            wygladaja przez to dziwacznie i kompletnie nie potrafia dobrac stroju do
            figury, albo wieku (Ok, ta nieumiejetnosc jest fenomenem "ogolnoludzkim"
            akurat). To jest miasto, ktore sie "oglada" - kazdy kazdego zmierzy wzrokiem,
            oceni od skarpetek az do szminki. Miasto hektolitrow plynacej ulicami wody i
            psich kup na najbardziej "prestizowych" chodnikach.

            Slowem - laparisienne, rozumiem, ze mozna sie pozachwycac, ale raczej nie samym
            miastem, co raczej naszym w nim zyciem. Jesli masz super zycie, tak samo
            bedziesz sie nim cieszyc w Warszawie, Krakowie, Dublinie czy na Madagaskarze.
            • miska_malcova Re: Paris 19.06.05, 10:30
              mądrze gadasz kobieto, ja do laparyżanki z Pińczowa nie mam juz siły :-)
            • laparisienne Re: Paris 19.06.05, 10:43
              aisha-medea napisała:

              > Ja mieszkam w Paryzu od dwoch lat. I nie zachwycam sie tym miastem przesadnie

              Nie dziwie sie jezeli jestes w Paryzu od dwoch lat to jako sluga na czarno,
              gdyz NIE MA I NIE BEDZIE POZWOLEN NA PRACE DLA POLAKOW WE FRANCJI; wiec sie nie
              dziwie, ze Ci sie srednio podoba ta sytuacja. Mi tez nie podobalo by sie byc
              sluga w Krakowie za marne grosze, schylajaca leb jak prrzechodzi policja.

              A czemu siedzisz we Francji, jesli jestes nie zadowolona?

              Kiedy daje ogloszenie w kosciele polskim, po polska pomoc domowa, to siostra
              Angela mi mowi, ze bede mila min. 300 telefonow, tyle was tu na czarno jest i
              przyjezdza. I to prawda, trzeba wylaczac telefon przez jakis okres, bo les
              Mesdemoiselles polonaises dzwonia miesiacami blagajac o posade.
              Lepiej wroc natychmiast do kraju, zostan w Polsce operka lub pomoca domowa za
              1000 zl miesiecznie, ciekawe, czy bedziesz sie zachwycac swojska architektura
              stalinowsko- blokowiskowa.
              • jaleo Re: Paris 19.06.05, 10:58
                laparisienne napisała:

                > Kiedy daje ogloszenie w kosciele polskim, po polska pomoc domowa, to siostra
                > Angela mi mowi, ze bede mila min. 300 telefonow, tyle was tu na czarno jest i
                > przyjezdza.

                To na leglana pomoc domowa Cie nie stac?
                • umaa Re: Paris 19.06.05, 11:00
                  Ona ma dobre serduszko i pomaga bliznim w ciezkiej sytuacji,
                • umaa Re: Paris 19.06.05, 11:10
                  druga opcja jest taka ze niektorych prac rodowici paryzanie podjac sie nie
                  chca...
                • laparisienne Re: Paris 19.06.05, 11:33
                  jaleo napisała:

                  > laparisienne napisała:
                  >
                  > > Kiedy daje ogloszenie w kosciele polskim, po polska pomoc domowa, to sio
                  > stra
                  > > Angela mi mowi, ze bede mila min. 300 telefonow, tyle was tu na czarno je
                  > st i
                  > > przyjezdza.
                  >
                  > To na leglana pomoc domowa Cie nie stac?
                  >
                  Jak najbardziej mam legalne gosposie, bo LEGALNE TYLKO LEGALNIE OPLACA SIE
                  ZATRUDNIAC , gdyz panstwo francuskie, aby ukrocic prace nielegalna pomocy
                  domowych zwraca z moich podatkow polowe jej pensji. Poczytaj sobie moje watki
                  na ten temat, dwie co u mnie pracowaly z Bielska, otworzyly sobie z moich
                  pieniedzy LEGALNA firme przewozowa Franja - Polska.
                  Dawno na nielegalnych sie spalilam, i za zadne skarby takie co sa dwa czy piec
                  lat we Francji nie zatrudniam; zadam min.10 stazu pracy jako pomoc domowa we
                  Francji, refencje tylko francuskie i urgulowane sytuacje pobytowa. Jest w czym
                  przebierac, nie martw sie.
              • aisha-medea Re: Paris 19.06.05, 20:32
                rozumiem, ze z czytaniem po polsku u ciebie kiepsko, bo nie doczytalas mojego
                postu.

                Nigdzie nie napisalam, ze mi sie tutaj nie podoba. Powiedzialam tylko, ze kazde
                miasto ma swoje plusy i minusy, a najwazniejsi sa w sumie ludzie, z ktorymi tam
                jestes i to, co robisz. Ja mam tutaj wspanialego faceta, swietne studia i mase
                kasy (uprzedzajac Twoje domysly, ze jestem biedna studentka, zyjaca z miesiaca
                na miesiac i dorabiajaca po nocy w kawiarniach - nic z tego, utrzymuje sie
                sama, ale na szczescie nie takim kosztem :)). Wiec czuje sie dobrze. A ze sa
                rzeczy, ktore mi przeszkadzaja - to oczywiste, tak samo znajdziesz je w kazdym
                miescie, bo nic nie jest idealne.

                Jesli chodzi o styl paryzanek - nie powiedzialam, ze jest ogolnoswiatowy,
                powiedzialam natomiast, ze na calym swiecie spotyka sie kobiety, ktore nie
                potrafia dobrac stroju do figury i niestety Paryz nie jest pod tym wzgledem
                zadnym wyjatkiem.

                Jesli chodzi o pozwolenie na prace - jesli jestes wystarczajaco dobra, to to
                twoj pracodawca bedzie sie bawil w zalatwianie administracyjnych formalnosci.
                Jak widac wystarczy byc po prostu dobra, a wszystkie przeszkody administracyjne
                da sie obejsc.

                Nie podoba mi sie natomiast, ze deprecjonujesz to, co robia inne Polki w
                Paryzu. Pieniadze, jesli rzeczywiscie je masz, nie czynia cie ani lepsza, ani
                gorsza.

                Ktos kiedys powiedzial, ze godnosc czlowieka to jego zdolnosc do posznowania
                godnosci innych ludzi. Tego najwyrazniej Ci brak.
              • Gość: magda Re: Paris IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 21.06.05, 11:54
                laparisienne napisała:
                Mi tez nie podobalo by sie byc
                sluga w Krakowie za marne grosze, schylajaca leb jak prrzechodzi policja.

                :) a ty wlasnie bylabys w Polsce?a w Paryzu to kim jestes? nałożnicą jakiegos
                biznesmena:)
            • laparisienne Re: Paris 19.06.05, 11:04
              aisha-medea napisała:

              > Ja mieszkam w Paryzu od dwoch lat. I nie zachwycam sie tym miastem
              przesadnie,
              > chyba wole angielskie dziury - maja o wiele wiecej klimatu. Nad Sekwana w
              lecie
              >
              > siedziec nie polecam - smog taki wielki, ze smrod sie rozchodzi niesamowity.
              > Oczywiscie zalezy, kto jak ma nos wyczulony. Nie podnieca mnie wizja
              mieszkania
              >
              > obok Vanessy P, szczegolnie, ze sadze, iz jest ona jedna z
              > najgorzej "zrobionych" kobiet show-busienssu.
              >
              > Kazde miasto ma swoje plusy i minusy - paryz jest piekny, ale monotonny
              > (haussmann "przyszedl i wyrownal"), denerwuja mnie kawiarnie i tesknie za
              > dublinskimi. Dziwi mnie slepe podazanie za moda wiekszosci paryzanek -
              czasami
              > wygladaja przez to dziwacznie i kompletnie nie potrafia dobrac stroju do
              > figury, albo wieku (Ok, ta nieumiejetnosc jest fenomenem "ogolnoludzkim"
              > akurat). To jest miasto, ktore sie "oglada" - kazdy kazdego zmierzy wzrokiem,
              > oceni od skarpetek az do szminki. Miasto hektolitrow plynacej ulicami wody i

              psich kup na najbardziej "prestizowych" chodnikach.

              Do psich kup miasto paryz z naszych podatkow placi "motocrottes", prace tak
              pozadana prze imigrantow. A reszta twojej wypowiedzi jest bez sensu, gdyz
              piszesz o stylu paryzanek jako "fenomenie ogolnoludzkim"??????????
              Napilas sie jakiegos wina jabcola?
              • mimi46 Re: Paris 19.06.05, 11:36
                Jedną z tez tłumaczących mitomanię jest przebyty u któregoś z przodków syfilis
                (poważnie).
                Nie miejcie więc za złe owej skłonności do konfabulacji ;) może to dla niej
                samej przekleństwo.

                Moja pytanie do pani z Paryza.
                jak się wymawia po FhhhhrRRRRansuuusssku tego waszego pana łysawego - misjuuuu
                Czyrak?
            • Gość: Lilith Re: Paris IP: *.in2p3.fr 20.06.05, 16:54
              Mysle, ze zgadzam sie z Aisha-medea. Mieszkam w Paryzu od poltora roku
              i niestety musze tu jeszcze wytrzymac do marca. Paryz ma swoj urok,
              ale przede wszystkim to olbrzymi, halasliwy moloch. Ale OK. Sa rozne gusta i
              gusciki. Jesli La Parisienne naprawde istnieje i urodzila sie w Paryzu
              to moze dla niej to rzeczywiscie jest najpiekniejsze miejsce na swiecie.
              Moge to zrozumiec. Ja na ten przyklad wsciekle tesknie za Krakowem a przeciez
              to pewnie nie jest najcudowniejsze miejsce pod sloncem. Musze tylko powiedziec,
              ze dziwie sie tylko tym zachwytem Paryzem w ostanich dniach, bo jest tu tak
              goraco, ze ciezko wytrzymac...
              Jednego czego po prostu nie moge zrozumiec to wytykania innym, ze nie mieszkaja
              tutaj, bo to znow kwestia gustu li i jedynie (ja na ten przyklad im zazdroszcze)
              i atakowania kazdej dziewczyny, ktora twierdzi, ze tu pracuje. Kompleksy jakies
              czy jak? Nawet jesli ktos jest "poslugiwaczka czy operka" to tez oczy ma i swoje
              zdanie i Paryz moze mu sie podobac lub nie.
          • laparisienne Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 10:50
            Gość portalu: zielonoczarna napisał(a):

            > laparszywku!
            > a czemu swój post umieściłaś na forum moda?? nie rozumiem sensu pojawienia się
            > tu twojej wypowiedzi...może moj umysl jest zbyt ograniczony (albo twoj)...
            >
            >
            > tak oczywiscie, jestem stara, gruba, brzydka, zakompleksiona, wychudzona i
            > przetapetowana, zjarana na solarium, anorektyczna, zazdrosna, mloda siksa...

            Bardzo wysoki lot w twojej wypowiedzi, reasumujac potwierdzasz stereotyp, tego
            co Francuzi mysla o Polakach. Zapomnialas dodac jako ceche narodowa Polakow
            prawie wrodzony alkoholizm i katolicyzm na kolanach. Teraz nareszcie wiem jak
            rodza sie we Francji stereotypy o Polakach.
            • lady Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 11:08
              Wiesz, ja mam szczerze mówiąc głęboko w nosie czyjekolwiek stereotypy na temat
              Polaków. Moja rodzina mieszka w Paryżu od dwudziestolecia międzywojennego i
              dobrze się czuję, kiedy tam do nich przyjeżdżam. A mimo to nie zamieniłabym
              ukochanego Krakowa na żadne inne miasto. Ale po cóż to komu wiedzieć?
              Cieszę się, że Ty równie dobrze czujesz się u siebie, tylko nie mam pojęcia, co
              to kogo obchodzi na forum Moda?
              • moniak13 Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 11:28
                ja tam najbardziej lubie jak nasza "francuzeczka" stawia pytania czy stwierdza
                cos prosto z dupy, a pozniej sama sobie odpowiada. ciezki przypadek, trudno
                stwiedzic na 100%, ale ja bym optowal za osobowoscia maniakalno-depresyjna.
      • Gość: ,:) Re: I LOVE PARIS IP: *.protonet.pl 19.06.05, 11:37
        Polka przyjechala do paryza i mysli ze jest lepsza od Polakow hehe smieszna
        jestes
      • Gość: mimi Re: I LOVE PARIS IP: *.devs.futuro.pl 19.06.05, 11:50
        laparisienne - przykro mi to pisać ale jakaś dziwna jesteś.Twoja egzaltacja
        mnie przeraża.Co najdziwniejsze większość moich przyjaciół z dzieciństwa
        mieszka za granicą i im nie odbiło choć mogło...
      • jaleo Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 11:54
        Czy Wy na prawde uwazacie, ze La P to jest rzeczywista osoba, ktora w "realu"
        ma takie a nie inne poglady? Przeciez to jest wirtualny byt, i nawet jako
        karykatura, niezly. Moim skromnym zdaniem ;-)
        • lady Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 13:00
          Ale oczywiście, że tak. Wszyscy jesteśmy dla siebie bytami wirtualnymi, dokładnie takimi, jakimi chcemy się wykreować; taka konwencja.
        • stephanie_s Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 15:00
          jaleo..cóz mogę powiedziec masz 100% racji, dlatego dyskusja z ta panią nie ma
          najmniejszego sensu,jesli bedziecie miłe i postaracie sie kulturalnie wyjasnic
          pewne sprawy powie,ze na pewno jestescie biedne zakompleksione i czyscicie w
          Paryzu chodniki,dlatego nie podzielacie jej zachwytu tym miastem,jesli w swej
          wypowiedzi postawicie na ironie ,tudziez nie wytrzymacie i ostro paryzanke
          skwitujecie,napisze ze jestescie streotypowymi Polkami...swoja droga fenomen
          nieszcześliwych ludzi ,którzy tworza swe "wirtualne ja" jest ponad miare
          frapujący,choc przykry.
          • frigg Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 15:03
            Zgadza się. Dlatego Paryżewka przypomina mi stylem pewnego polityka. Dużo
            wrzasku, mało treści, a na niewygodne pytania odpowiedź w formie jakiegoś
            absurdalnego zarzutu. Proponuję zmienić nicka na Le Pperienne.
      • Gość: monika Re: I LOVE PARIS IP: *.plock.mm.pl 19.06.05, 12:38
        Ty naprawdę taka głupia jesteś czy tylko na taką pozujesz?
        • lady Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 13:14
          Jeśli na taką pozuje, to konsekwentnie...
      • Gość: sylwia Marniutka prowokacja, nie postarałaś się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 13:10
        a co do Paryża - byłam, widziałam - brudne miasto napchane turystami.
        Sami Francuzi - nieuprzejmi, zadufani w sobie, nie znający angielskiego.
        • Gość: zulka Re: Marniutka prowokacja, nie postarałaś się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 13:22
          podpisuje sie obiema rekami. Pozostaję fanka klimatycznych miejsc w Wielkiej
          Brytanii. A tak poza tym dyskusja czcza. A zignorować "toto" bez wnikania czy
          to kreacja czyprawda.
        • frigg Ależ LaParówa zna angielski... 19.06.05, 13:26
          no dalejże, opowiedz LaP jeszcze raz o 'very style' marynarce swojego męża.
          Pierniczą Ci się kotku nicki, pierniczą Ci się zeznania. Jesteś dopiero po 40 i
          takie problemy z pamięcią? Jojoj...
      • Gość: Ewa Re: I LOVE PARIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 14:41
        Oj, widzę że choroba wróciła...

        Jak mała plebeljuszka wyobraża sobie wielki świat ciąg dalszy...
        • lady Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 14:51
          Traci formę, moim skromnym zdaniem. Jeszcze parę miesięcy temu strzeliłaby radosna twórczość w stylu gdzie piłam drinka, jadłam kolację, tańczyłam, kto mnie podziwiał i ile to wszystko kosztowało. I gdzie jutro pójdę na zakupy i ile wydam. I oczywiście na co Was nie stać.
          A teraz? Cienko, proszę Pani. Nie postarała się.
          • miumiu75 Re: I LOVE PARIS 19.06.05, 15:28
            Im bardziej jest paryska tym mocniej od niej cuchnie.
      • 18lipcowa Już myślałam że chodzi o Paris Hilton. 19.06.05, 15:46
        laparisienne napisała:

        > Ah, mieszkam w najpiekniejszym miescie NA SWIECIE. Dzisiaj wieczorem jedlismy
        > na tarasie nad Sekwana, rozpoczelismy moim ulubionym aprertivem-szampanem z
        > likierem z brzoskwini. Potem spacerowalismy troche, niektorzy calowali sie na
        > moscie Pont Neuf.
        > Jutro obudze sie wczesnie, zeby potrenowac z moim coachem nad brzegiem
        > Sekwany.
        > Eh, la vie est belle.
        > Nie rozumiem w jakich wy dziurach mieszkacie, ze siedzicie caly dzien przed
        > komputerem.
        • deczko Re: Już myślałam że chodzi o Paris Hilton. 19.06.05, 16:07
          18lipcowa
          Ja tez:)))
          Widzialas moze Paris w reklamie jakiegos fast foodu?! Paris myje samochod w
          kostiumie kapielowym, je hamburgera, a w tle :"I love paris..."


          Ja to bym chetnie zamieszkala w Sopocie :)
          Teraz mieszkam w wawie i mam dosc.
          • 18lipcowa Re: Już myślałam że chodzi o Paris Hilton. 19.06.05, 16:43
            deczko napisał:

            > 18lipcowa
            > Ja tez:)))
            > Widzialas moze Paris w reklamie jakiegos fast foodu?! Paris myje samochod w
            > kostiumie kapielowym, je hamburgera, a w tle :"I love paris..."
            >
            Czasem oglądam Paris jak włączę jakiś kanał z czubkami. Dziewczyna-dno, nic
            wiecej.

            >
            > Ja to bym chetnie zamieszkala w Sopocie :)
            > Teraz mieszkam w wawie i mam dosc.
            >
      • umaa czemu sluzy ta cala wymiana zdan? 19.06.05, 17:17
        • pianazludzen w moim przypadku służy rozrywce 19.06.05, 21:38
      • Gość: Evita :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 17:18
        w Paryżu byłam łącznie jakies pół roku, nie jestem zachwycona. Chyba w niewielu
        miejscach na swiecie byłas droga LP,że uważasz to miast za najpiekniejsze na
        świecie.
      • Gość: Evita Re: I LOVE PARIS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 17:20
        zastanawiam sie po co siedzisz na polskim forum, skoro tak krytykujesz Polskę.
        Francuzkie kolezanki tez mają cię dość?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka