shava
18.06.06, 19:00
Jak to się dzieje,że przez rok czasu,sezon po sezonie z wieszaków nie schodzą
żadne ciuchy?Ile czasu jeszcze będziemy klepać zeszłoroczny styl z cygańskimi
spódnicami(które tak na prawde wcale nie są cygańskie,tylko tandetne falbany z
brokatem)haftowanymi tunikami,długimi koralami i delikatnymi ciuszki
stylizowanymi na hippie?
Na ostatnich wakacjach przeżarły mi się już wciąż te falbany i kwiatki,wchodzę
dziś do Camelieu(nie pamiętam pisowni) i do paru innych siecówkowych sklepów i
co widzę?Wszechobecną biel,brokat i falbany.Wszechobecne boho,retro,folk i hippie.
Wolałabym coś nowego,świeżego i mniej ograniczonego do ludowych łachów,a
tymczasem po prostu w tym kraju nie ma się w co ubrać.
------------------------------------------------------------------------------
I tyle wam dziś powiem.