Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chamski właściciel sklepu

    18.07.07, 19:14
    Dziś około 17. byłam w sklepie Retro Vintage (Warszawa, podwórze za KFC).
    Szef sklepu, młody trendniś, któremu "k...a" wystarcza za połowę słownika,
    rozmawiał po angielsku z dwojgiem znajomych (tym razem za połowę słownika
    wystarczało mu "f...ed").

    Kiedy weszłam do przymierzalni, zaczął mnie obmawiać. Dwukrotnie powtórzył "I
    don`t like this girl" oraz powiedział, że jestem bardzo drętwa.

    Nie dziwi mnie, że tak uważa, tego mogłam się domyślać. Zwróciłam bowiem
    kiedyś biedaczkowi uwagę, żeby nie klął na cały głos przy klientach.

    Natomiast obmawianie potencjalnej klientki, gdy ta dwa metry dalej przymierza
    ciuchy i może przysporzyć mu zysku - takiego chamstwa jeszcze nie spotkałam.
    Obserwuj wątek
      • lilivampire współczuję n/t 18.07.07, 19:15

      • lunalovelight Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 19:15
        a powiedzialas mu, co o tym myslisz?
        • martusia67 Re: ja bym powiedzialam bardzo chamski!!!!! 18.07.07, 19:20
          no właśnie zwrocilas mu uwage, jak sie zachwouje ???
          • kochanica-francuza Re: ja bym powiedzialam bardzo chamski!!!!! 18.07.07, 20:24
            Nie bardzo wiedziałam, co zrobić, zwłaszcza że nie zrozumiałam całej wypowiedzi
            (jestem słaba w rozumieniu z angielskiego, a czasem tak ściszał głos, że po
            polsku bym nie zrozumiała).

            Poza tym zgłupiałam kompletnie, jak zwykle w obliczu wyjątkowego chamstwa.
      • hermina5 Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 19:16
        A skąd wiesz, ż e to o Tobie było? Może gadał ze znajomkami o kimś i o niej
        własnei mówił.
      • kc_mc Zareagowalas jakos ? n/t. 18.07.07, 19:19
        • kochanica-francuza Re: Zareagowalas jakos ? n/t. 18.07.07, 20:22
          O mnie było, bo konspiracyjnie ściszał głos i momentami nie słyszałam go wcale.

          Napisałam do nich maila.
          • kc_mc Re: Zareagowalas jakos ? n/t. 18.07.07, 20:29
            e-maila ? Nie lepiej bylo sie od razu odezwac ?
            " Kuc zelazo poki gorace " ? Ja bym nie wytrzymala i wygarnela temu Panu co o
            nim sadze i bylaby to moja ostatnia wizyta u niego w sklepie.
            Chamstwo normalnie.
            Jezeli Pan jest wlascicielem - nie za wiele zda sie Twoj mail, niestety.
            • kochanica-francuza Musiałabym wygarniać po angielsku 18.07.07, 20:31
              kc_mc napisała:

              > e-maila ? Nie lepiej bylo sie od razu odezwac ?
              > " Kuc zelazo poki gorace " ? Ja bym nie wytrzymala i wygarnela temu Panu co o
              > nim sadze i bylaby to moja ostatnia wizyta u niego w sklepie.
              > Chamstwo normalnie.
              > Jezeli Pan jest wlascicielem - nie za wiele zda sie Twoj mail, niestety.

              a nie mówię za dobrze, zwłaszcza w nerwach, i bałam się, że tyle zyskam, że mnie
              obłudnie przeproszą, a poza oczy znowu obśmieją.
              • tenebre Re: Musiałabym wygarniać po angielsku 18.07.07, 20:54
                Żałuję, że mnie tam nie było w tym samym czasie :)
                Potrafię wygarnąć w różnych językach, a chamstwo tak wszechobecne w naszym kraju
                czasami trzeba chamstwem.

                Kochanico - następnym razem zmobilizuj się! Wierzę, że potrafisz :)
                Najbardziej dosadna riposta powinna być złożona z dosłownie kilku sylab :)
                • kochanica-francuza "I don`t like you, either"? 18.07.07, 21:01
                  Ja też żałuję, że cię tam nie było. Pozdrawiam i dziękuję za słowa wsparcia.
                  • tenebre Re: "I don`t like you, either"? 18.07.07, 22:16
                    It depends on what he said, but anyway - "don't like" sounds like a caress in
                    front of the situation :)
                    • kochanica-francuza No i widzisz, wot dilemma 19.07.07, 14:03
                      nie umiałabym ładnie bluznąć.

                      • katinkova Re: No i widzisz, wot dilemma 20.07.07, 02:30
                        Ojej, filmów nie oglądasz?

                        np: Kiss my ass, asshole :P
                        albo: Suck my dick, faggot :D
                        • energeia Re: No i widzisz, wot dilemma 20.07.07, 11:17
                          > albo: Suck my dick, faggot :D

                          Szczególnie to ostatnie byłoby wielce adekwatne do sytuacji :P :D lol
                          • katinkova Re: No i widzisz, wot dilemma 20.07.07, 12:07
                            To parafraza cytatu z GI Jane ;-)
                            Jeśli niektóre kobiety mają wirtualne jaja, to Kochanica wygląda na taką która
                            do nich należy :P
                            • kochanica-francuza Co to są wirtualne jaja? 20.07.07, 14:51
                              a co to jest faggot?

                              Nie oglądam filmów, bo jak mówię, ciężko mi zrozumieć ze słuchu.

                              A poza tym bardziej adekwatne byłoby coś w duchu "Ja też tobą gardzę, palancie".
                              • katinkova Re: Co to są wirtualne jaja? 20.07.07, 15:35
                                faggot - ciota, pedał, oferma
                                en.wikipedia.org/wiki/Faggot
                                niewątpliwie są bardziej wyrafinowane sposoby wygarniania ale to pierwsza rzecz
                                jaka przyszła mi do głowy, jakbym miała tak "z marszu" komuś w obcym języku
                                wyjechać.

                                Kino klasy B uczy podworkowej angielszczyzny ;P

                                Wirtualne jaja czyli jaja jako cechę charakteru posiadają wszystkie kobiety z
                                jajami ;)
                • pepegi Re: Musiałabym wygarniać po angielsku 19.07.07, 10:49
                  Fakt, tu by wystarczyły dwie :)
              • kc_mc Re: Musiałabym wygarniać po angielsku 18.07.07, 22:01
                Ja tez bym miala nie lada problem, gdybym miala komus wygarnac w j.angielskim, o
                niebo lepiej mi wychodzi w j.niemieckim i j.polskim :)
                Ciekawa jestem czy dostaniesz jakas odpowiedz na maila, czy bedzie ktos mial
                odwage cokolwiek odpisac, czy jednak zignoruja, udajac ze nic nie dostali/nic
                sie nie stalo.
      • kitler1 Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 21:10
        szczerze wspolczuje. az mnie korci, zeby tam jutro pojsc i go potorturowac -
        mieszkam dwa kroki obok, a nigdy tam nie bylam ;), przynajmniej fajne ciuchy?
        • disa Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 21:21
          też tam potuptam z czystej ciekawości ;D
          może moje chamstwo będzie miało droge ujścia :D
          yhyhyhyhyhy ;D
      • disa Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 21:13
        ja bym wyszła i orzymierzaną rzecza rzucilabym mu w twarz...
        po prostu
        a tym bardziej bym tam nie kupowala
      • my.day Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 21:39
        niestety chamstwo w sklepach bardzo często się zdaża,

        w sobotę weszliśmy z narzeczonym do jubilera, wybrac obiecane kolczyki z
        brylantami (!), wchodzimy, a tam pusty sklep pan z panią stoją za ladą i
        konspiracyjnie szepczą, inna pani pokazuje coś klientce. Na prośbę o pokazanie
        kolczyków państwo za ladą nie zareagowało, a druga pani burknęła :"ee, zaraz,
        teraz mam klientkę!"
        na co ja, stwierdziłam, "chodź kochanie, pani ma klientkę, a my mnóstwo sklepów
        gdzie możemy wydać nasze pieniądze".
      • a.polonia Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 22:07
        Czy jest wlascicielem sklepu?
        Jesli nie, to moze napisz skarge na niego do wlasciciela.

        Tak czy owak na pewno wiecej do takiego sklepu bym nie poszla.
      • tralalumpek Re: Chamski właściciel sklepu 18.07.07, 23:22
        przyznam ze nie rozumiem twojego toku myslenia
        bylas w polsce, w polskim sklepie, z polska obsluga i zastanawiasz ze nie
        powiedzialas co myslisz o zachowaniu typka bo za malo znasz angielski?
        czy to moze anglia, angielski sklep i angielskojezyczna obsluga....
        • confused.girl Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:34
          też mnie to zastanawia. Przecież mogłaś mu wygarnąć po polsku. No ale tak czy
          inaczej to głupia sytuacja, bo mogliby Cie łatwo ośmieszyć mówiąc, że to nie
          było o Tobie. Nie ważne jak ciuchy są fajne - więcej tam bym już nie wróciła.
        • kochanica-francuza Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 14:00
          Chciałam , żeby oboje mnie zrozumieli.
      • jam_karaluch Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 00:31
        Trzeba bylo krotko i na temat - uswiadomic mu, ze jest kretynem, zostawic rzeczy
        z przymierzalni pod jego stopami, wyjsc i nie wrocic.
      • zettrzy Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 00:42
        "mamy poobrazane wszystkie sklepy az do Bielan, niedlugo bedziemy na zakupy
        jezdzic do Bydgoszczy"
        skoro juz raz tam bylas i juz raz zwrocilas uwage, po co bylo isc po raz drugi?
        ja bym zreszta wyszla juz po pierwszej ka lub fu, mowiac mu glosno karcacym
        tonem dlaczego wychodze
        taka reakcja zawsze powoduje nerwowosc sprzedawcy, bo im sie zdaje ze jak juz
        ktos wszedl do sklepu to musi zostawic gotowke
        • papryczka_ag Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 09:17
          Może dlatego że kultura właściciela nie ma wpływu na towar... Kupuje w kilku
          sklepach, gdzie kultury nie uświadczę ale mają rzeczy z których nie chcę
          rezygnować.
          Za to zawsze można popyszczyć przy zakupach :)

          Umówmy sie do retro na zemstę :D
          • love_mode Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 10:43
            > Umówmy sie do retro na zemstę :D

            dobre! :D
            • papryczka_ag Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:32
              Ja się piszę... I tak muszę tam iść :D
              • love_mode Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:41
                a ja nie wiem, gdzie to jest
                • papryczka_ag Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:42
                  Róg Jana Pawła i Solidarności. W bramie obok KFC.
                  • love_mode Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:45
                    dzieki :)
                    to juz wiem
                    wlasnie jade na zakupy, bo dzis mam urodziny
                    • papryczka_ag Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:48
                      No to sto lat :)))
                      I udanych zakupów :)
                      • love_mode Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 17:01
                        dzieki bardzo ;))))
                    • kc_mc Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 11:49
                      Sto Lat, Sto lat, niech zyje zyyyyyyyjjjjjjeeeee naaaaaaammmmm !
                      Wszystkiego dobrego !


                      P.s. Jak ja zaluje ze ten sklep nie w moim miescie ...
                      Grupka kobiet niezdecydowanych, glosnych, i przymierzajacych kilkanascie rzeczy
                      na pewno zdenerwowalaby tego Pana ... :)))))
                      • kochanica-francuza Skąd, on to lubi 19.07.07, 14:02
                        jeszcze jak byście dużo przeklinały , a rzeczy oceniały wyłącznie słowem
                        "zaj...ście".

                        Niezdecydowanie, bluzganie, wrzeszczenie, dynamika sytuacji - to właśnie luz w
                        jego pojęciu.

                        Ja kupuję akurat odwrotnie. Jestem cicha, samoobsługowa i od razu wiem, czy coś
                        biorę , czy nie.
                        • papryczka_ag Re: Skąd, on to lubi 19.07.07, 14:04
                          To uczeszmy sie w koczki i idźmy tam wybrzydzać a jak bluzgnie to wyciągnijmy
                          krucyfiksy.
                          • kochanica-francuza Żeby miał o czym opowiadać na imprezie? 19.07.07, 14:18
                            Jak dotąd, nie odpisał mi.
                      • love_mode Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 17:04
                        > Sto Lat, Sto lat, niech zyje zyyyyyyyjjjjjjeeeee naaaaaaammmmm !
                        > Wszystkiego dobrego !

                        dziekuje;))

                        > P.s. Jak ja zaluje ze ten sklep nie w moim miescie ...
                        > Grupka kobiet niezdecydowanych, glosnych, i przymierzajacych kilkanascie rzeczy
                        > na pewno zdenerwowalaby tego Pana ... :)))))

                        slodka zemsta :))
      • nessie-jp Re: Chamski właściciel sklepu 19.07.07, 14:16
        Szkoda, że to nie była restauracja. W twoim imieniu cisnęłabym talerzem z zupą.
        Pomidorową albo barszczykiem. :(

        Niestety, takie trendnisie to często, przepraszam za wyrażenie, gó.. w
        jedwabnych pończoszkach.
        • kochanica-francuza No właśnie na niego chyba nie ma siły 19.07.07, 14:19
          Cokolwiek by się zrobiło, on i tak wie lepiej i czuje się lepszy, a wrażliwość
          to ma nosorożca, co ja mówię, nosorożec to przy nim bezbronne stworzonko.
          • papryczka_ag Re: No właśnie na niego chyba nie ma siły 19.07.07, 14:28
            To nalezy go potraktować tak samo. Pójśc do sklepu z kumpela po czym oglądając
            rzeczy powiedzieć po nieudanym poszukiwaniu, że znowu nic tu nie kupisz bo
            rzeczy są tak samo denne jak kultura właściciela i że na forach ostrzegają żeby
            tu nie kupowac bo badziew i chamstwo.
            • confused.girl Re: No właśnie na niego chyba nie ma siły 19.07.07, 23:58
              papryczka_ag napisała:

              > To nalezy go potraktować tak samo. Pójśc do sklepu z kumpela po czym oglądając
              > rzeczy powiedzieć po nieudanym poszukiwaniu, że znowu nic tu nie kupisz bo
              > rzeczy są tak samo denne jak kultura właściciela i że na forach ostrzegają żeby
              >
              > tu nie kupowac bo badziew i chamstwo.
              >



              Zgadzam się z Papryczką. Z tego co pisałaś Kochanico to chyba jedyne co by mogło
              go zaboleć;)
      • eary oooo calkiem inaczej.. 19.07.07, 17:21
        Jutro do nich skocze.
        Jestem mistrzem w wyprowadzaniu z rownowagi.
        Jestem kapryśna i wybrzydzam i zawsze krytykuję otwarcie.

        Gdyby tak pochodzić do niego codziennie przez 10 dni przymierzając całe naręcze
        rzeczy potem je oddając jako kłębek do złożenia i marudząc, że to nie ta klasa
        dla ciebie to cholery dostanie.

        A jeszcze lepiej iść z koleżanką i co chwilę prosić na głos aby kazała
        sprzedawcy coś zamienić. koniecznie SPRZEDAWCY :>

        A ja jako kobieta w ciąży będę co chwilę prosić o szklankę wody ;)
        Ostatnio takim zachowaniem (narzuciłam bieganie wokoło mnie) zemściłam się na
        właścicielce sklepu w galerii ursynów :> po 3 wizytach jak widziała mnie
        zbliżającą się to sama uciekała zostawiając swoją córkę :P
        • yavanna86 Re: oooo calkiem inaczej.. 20.07.07, 11:25
          Kochanico,masz jednak minimalną szansę,że mówili o kimś innym i po prostu nie
          chcieli,żeby klientka słyszała /może padało imię?albo zbyt detaliczne detale?/
          Ale jak tylko będę w Wawie,obiecuję,postaram się pozałazić panu za skórę;)
          (przyjaciółka mieszka blisko,więc...);)
          • kc_mc No i co? byl ktos juz i wprowadzil zamet ? :P )n/t 20.07.07, 12:47
          • kochanica-francuza Re: oooo calkiem inaczej.. 20.07.07, 14:52
            yavanna86 napisała:

            > Kochanico,masz jednak minimalną szansę,że mówili o kimś innym i po prostu nie
            > chcieli,żeby klientka słyszała /może padało imię?albo zbyt detaliczne detale?

            POza mną były dwie babki (i jeden facet , ale on raczej nie był "girl") i
            używały słowa "zaj...e", więc w jego łaskawych oczach nie były drętwe ;-)))))
        • nessie-jp Re: oooo calkiem inaczej.. 20.07.07, 17:04
          > Ostatnio takim zachowaniem (narzuciłam bieganie wokoło mnie) zemściłam się na
          > właścicielce sklepu w galerii ursynów :> po 3 wizytach jak widziała mnie
          > zbliżającą się to sama uciekała zostawiając swoją córkę :P

          :)) Którego sklepu w GU? Kojarzysz mi się jako osoba ubierająca się niezwykle
          wytwornie, a tam jest bardzo niewytwornie, w tej naszej osiedlowej Galerii :)))
      • kochanica-francuza E no, odpisał 20.07.07, 15:23
        Bardzo przeprosił za zaistniałą sytuację i twierdzi, że nie miał zamiaru mnie
        urazić.

        No pewnie, że nie miał - sądził, że nie rozumiem. ;-PPPPP

        Pod dyskusję.
        • lemon55 Re: E no, odpisał 20.07.07, 15:38
          Chociaż by udawał,że nie mówił o Tobie.
          • yavanna86 Re: E no, odpisał 20.07.07, 16:50
            teraz mogłabyś tam pójść promiennie uśmiechnięta i oznajmić "Przyjmuję
            przeprosiny i mam nadzieję,że to się więcej nie powtórzy" oraz patrzeć jak
            rzeczony facet oblewa się krwistym rumieńcem ;)
            oczywiście najlepiej żebyś powiedziała to płynną angielszczyzną,ale jeśli nie
            czujesz się do końca na siłach,polski też się nada;)
        • kc_mc Re: E no, odpisał 20.07.07, 17:03
          No to sie przyznal, sadzilam ze albo zignoruje Twojego e-maila, albo po prostu
          sie wszystkiego wyprze.
      • tunczyczekk Re: Chamski właściciel sklepu 20.07.07, 21:29
        Już wiem gdzie nie wydawać swojej forsy . Obiecuję że wszystkim znajomym w Wawie
        rozgłoszę gdzie nie należy chodzić na zakupy :)
        A takie chamstwo najlepiej ignorować bo to świadczy tylko o osobie która obraża
        ludzi w taki sposób.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka