bbiedrona7 02.01.09, 19:40 Nosicie bizuterie z perlami???Co sadzicie?Czy jedna mala perelka na lancuszku nadaje sie do noszenia na codzien? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ensoleillement Re: perły,perełki... 02.01.09, 20:36 nosimy, lubimy, reszta jak wyzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_brown Re: perły,perełki... 02.01.09, 23:59 ktos kiedys powiedzial ze kolczyki perelki nie pasuja do bawelnianych bluzek... tez tak myslicie? ja nosze czesto i bardzo lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila29091 Re: perły,perełki... 03.01.09, 12:35 pojedyncze na codzień, a komplety na elegancko... do białej bluzki, sznur pereł wygląda najlepiej, albo do małej czarnej princeski Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: perły,perełki... 04.01.09, 11:23 Kolczyki z perel jak najbardziej nadaja sie do noszenia na codzien. W ogole perly trzeba czesto nosic, bo inaczej traca blask. Jak nie masz wielu okazji zalozyc np. naszyjnika, to nos po domu. Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: perły,perełki... 04.01.09, 15:03 Nadają się, choć moim zdaniem "perły" dawno już straciły na klasie i uniwersalności stając się wyobrażeniem mieszczanki o klasie i wytworności. Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: perły,perełki... 04.01.09, 20:13 nitulina napisała: > Nadają się, choć moim zdaniem "perły" dawno już straciły na klasie i > uniwersalności stając się wyobrażeniem mieszczanki o klasie i > wytworności. ????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: perły,perełki... 05.01.09, 18:09 Zettrzy, czy mam Ci dokałdnie wyjasniać rzeczy oczywiste?Perły były niegdys synonimem ponadczasowej elegancji i klasy, ale "spsiły" się w czasach kiedy perły hodowlane i słodkowodne potrafią kosztowac 100 złotych, gdzie na kazdym straganie w Hiszpanii za grosze mozna kupić perły z Majorki i nosi je każda niemiecka emerytka czy marząca o byciu Audrey Hepburn gospodyni domowa i nastolatka z zabitej deskami amerykańskiej prowincji... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: perły,perełki... 05.01.09, 22:11 gdyby to byly rzeczy oczywiste to bys mnie nie zaskoczyla, prawda? nie bardzo rozumiem dlaczego noszenie perel za grosze przez emerytki, nawet niemieckie, wzglednie nastolatki z zabitej deskami amerykanskiej prowincji ma byc oznaka spsienia do tego nie sadze ze dzisiaj jakakolwiek gospodyni domowa wie kim byla Audrey Hepburn, ani ze jakakolwiek gospodyni domowa kiedykolwiek wybralaby akurat te aktorke za przedmiot marzen... ale to wylacznie moje prywatne zdanie i zupelnie nie musisz sie z nim zgadzac Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: perły,perełki... 05.01.09, 23:26 W takim razie masz słabe pojęcie o kobiecej prasie masowej i jej ikonach z AH na czele...każda gospodynie domowa czyająca choć jeden periodyk czy tygodnik wie kim ona była bo od lat te pisama wałkują i wciskają babom że własnie to powinien być jej wzór. N i zrob potem taka koka, włoży perły za stówę i wydaje jej się że własnie to jest klasa... a to nie perły robią klasę, to kobieta je nosząca dodaje im blasku... tylko mało takich kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: perły,perełki... 06.01.09, 22:19 powaznie, z tymi gospodyniami? u nas Audrey Hepburn juz dawno przeszla do annalow historii, malo kto wie kto to taki, chociaz tytul Breakfast at Tiffany's jest dosc popularny, nawet taki hit przeboj mielismy gospodynie dzisiejsze zas, to wylacznie Sarah Palin Odpowiedz Link Zgłoś
lizavietta Re: perły,perełki... 05.01.09, 15:53 Ależ ja jestem 100 % mieszczanką... mieszkam w mieście i jestem z tego dumna bo nie wyobrażam sobie życia poza miastem... A perły nosic poza miasem to faktycznie obciach, no bo jak na przykład w góry w perłach...? Tylko do miasta... Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: perły,perełki... 05.01.09, 17:57 "mieszczanka" to już nie jest tylko i wyłącznie określenie miejsca zamieszkania tylko pewnej ciasnoty umysłowej. torebka, buty oraz pasek z tej samej skróy plus perły (najlepiej słodkowodne) i już przeciętnej żabie wydaje sie że zamieniła sie w pełną klasy i gracji królewnę vide niemieckie emerytki i amerykańska klasa aspirująca do średniej... Odpowiedz Link Zgłoś
lizavietta Re: perły,perełki... 06.01.09, 08:20 AJ, Aj, Kochana pojechałaś.... Dlaczego zaraz "ciasnoty" umysłowej? Ja mieszczaństwo utozsamiam z pewnym stylem życia, sposobem na siebie... Poczytaj prosze choć trochę o kulturze mieszcańskiej w przeszłości i obecnie a zobaczysz zdecydowaną różnicę. Ja myślę , ze to co Ty opisujesz to masz na myśli pewien styl nie tyle mieszczaństwa co pewnych "nowobogackich" warstw, ludzi którzy awansem zmienili swój status materialny- ale to zupełnie co innego.. Odpowiedz Link Zgłoś
trifti Re: perły,perełki... 05.01.09, 17:51 Tak, kolczyki wkretki. Odkad dostalam w prezencie gwazdkowym nosze namietnie, prawie bez przerwy - czy to swieto czy dzien powszedni. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: perły,perełki... 05.01.09, 22:25 perelki tak sie zdemokratyzowaly, ze nawet do bawelnianej koszulki moga byc. z drugiej strony uwazam, ze przypisywanie noszenia perel paniom w zaawansowanym wieku jest kompletnie nietrafione. perly mozna nosic sie w kazdym wieku, bo pieknie rozswietla kazda twarz. nie ma nic bardziej twarzowego od perel. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota14 Re: perły,perełki... 05.01.09, 22:34 mysle dokladnie jak sankanda a pozatym perly w surowej oprawie pasuja zupelnie do wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
magdal-ena2 Re: perły,perełki... 06.01.09, 15:50 Carrie nawet spała w perłach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: perły,perełki... 06.01.09, 15:53 to wielki blad :))) perly zle reaguja z potem, a w czasie snu wiadomo jak to jest... ale, ale ! ze sznurem perel mozna zazywac morskich kapieli, jest to nawet bardzo wskazane :) Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_brown Re: perły,perełki... 06.01.09, 15:56 > perelki tak sie zdemokratyzowaly, ze nawet do bawelnianej koszulki > moga byc. dzieki, to chcialam uslyszec :) Odpowiedz Link Zgłoś
vintazystka Re: perły,perełki... 06.01.09, 15:40 nadaje się, ale wolę sznur pereł-koniecznie kolor ecru Odpowiedz Link Zgłoś