Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wysokie obcasy. Warto sie meczyc?

    11.01.09, 19:42
    Nie lubie zupelnie plaskich butow, maly obcas jest dla mnie
    najwygodniejszy.
    Nie moge sie nadziwic jak kobiety sa w stanie chodzic w butach, w
    ktorych ich stopa jest ulozona tak jakby chodzily na palcach. Ja to
    moze byc wygodne, dobre dla kosci stopy i dla kregoslupa?
    Oprocz modelek na wybiegach, to kobiety chodzace w takich butach
    czesto wygladaja zabawnie, bo zginaja kolana, czyli buty, ktore
    zalozyly zeby wygladac seksownie nie spelniaja tego zadania.
    Nie zdazylo Was sie skrecic kostki albo przewrocic sie w takich
    butach?
    Rozumiem sens zalozenia takich obcasow na imprezy gdzie glownie sie
    siedzi, ewentualnie chodzi po dywanach, drewnianych podlogach, ale
    chodzenie w takich butach po twardej nawierzchni (chodnik)... Brrr!
    Obserwuj wątek
      • jagoda_pl Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 19:46
        Męczyć nie warto, ale nie wszystkie wysokie obcasy są niewygodne.

        • rhodeisland Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 19:49
          Bardzo zabawnie wygladaja kobiety w takich butach na zgietych
          kolanach. Zauwazylam, ze podobnie chodze, wiec nie zakladam obcasow.
      • rhodeisland Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 19:50
        Moze ktos poradzi jak nauczyc sie chodzic na obcasach zeby nie
        wygladac smiesznie.
        • morgianna Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 19:59
          jasne masz racje, chodzenie w szpilach po polskich chodnikach jest
          straszne ! wysokie obcasy chocby były nie wiem jak wyprofilowane nie
          beda wygodniejsze od tenisówek, to zazwyczaj jest mniejsza lub
          wieksza meczarnia ale ja osobiscie uwazam ze warto. Na wysokich
          obcasach czuje sie super smukła /wysoka /pewniejsza siebie ( nosze
          takie 10, 11 cm ) mam wnich jakies 178 / 179 cm i niestety realnie
          widze ze ludzie traktuja mnie bardziej serio.
      • nihania Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 19:54
        platformy platformy platformy :)
        • nexstartelescope Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:05
          Myslę, że to kwestia butów, trzeba znaleźć naprawdę wygodne. No i
          wprawy,bo im dłużej chodzisz, tym bardziej się do nich
          przyzwyczajasz i do tej niewygodnej pozycji i przestajesz robić
          śmieszne figury ;) Ja zakładam szpilki od wielkiego dzwonu, ale
          zawsze najpierw chodzę w tych butach kilka dni "po domu", żeby się
          przyzwyczaić. Jeśli widzę, że nadal wyglądam, jakbym chodziła na
          szczudłach po lodzie, to wolę włożyć mniej efektowne, ale sprawdzone
          buty na niższym obcasie ;)

          samorost
        • petshopgirl Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:12
          owszem - w lecie kupiłam peep toe na platformie, do tego czasu nie brałam pod
          uwagę obcasów jako butów na spacery, zakupy! Jesienią chodziłam w kozakach na 1
          cm platformie i ich 10cm obcas jest niewyczuwalny
      • bye-bye Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:08
        bardzo dobrze czuję się w butach na wysokich obcasach, nie ma więc
        mowy o męczarniach.
        wiem o co chodzi z tymi ugiętymi kolanami (nie mam pojęcia jaka jest
        przyczyna tego) ale ja to akurat bardzo rzadko widzę.
      • princesswhitewolf Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:13
        powyzej 8 cm to zwyczajnie bolesne. Do 8 cm zalezy jak but skonstruowany. Bywaja
        wygodne i mniej wygodne... Mam niewygodne buty na plaskim obcasie i super
        wygodne stillettos
      • pensyonarka Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:16
        ja też uwielbiam chodzić na wysokich obcasach, nie uważam tego za męczarnie,
        poza tym mam też taki "wymóg zawodowy", więc podstawą są wygodne, dobrze
        wyprofilowane buty. Na obcasach chodzę już kilka lat i teraz jak mierzę buty w
        sklepie już wiem czy da się w nich chodzić, czy lepiej je sobie odpuścić.
        Ostatnio natomiast mam inny problem, z powodów zdrowotnych musiałam na jakiś
        czas zrezygnować z butów na obcasie i czuję się jak skrzat;p
        A jeśli chodzi o "chodzenie na ugiętych kolanach" to ostatnio obserwowałam jedną
        dziewczynę na imprezie, która niemiłosiernie się męczyła i właśnie na ugiętych
        kolanach chodziła (jeśli można tak napisać)...
      • foamclene Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:27
        to kwestia podbicia
        jak masz mocne wyciwiczone to obcasy nie starszne
        jak stopa bez predyspozycji to lataj w plaskich nie warto sie meczyc
        • rhodeisland Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:32
          Plaskich tez nie lubie, uwazam ze sa niezgrabne. Lubie cos pomiedzy
          wysokich obcasem, a plaskim.
      • rhodeisland Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:31
        Jak ktos chodzi na ugietych kolanach, to wyglada jakby sie skradal,
        bo czesto tez idzie bardzo powoli, ostroznie, zeby sie nie
        przewrocic. Chyba nie da sie szybko chodzic na wysokich obcasach?
        • beesok Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:40
          oj nie wiem :) zdarzyly mi sie nieraz biego na 10 cm szpilkach i
          bynajmniej nie z ugietymi kolanami :P

          a tak na serio - tak jak dzieczyny pisaly wyzej - zalezy od wprawy,
          butow i faktycznie, chodnik chodnikowi nie rowny - po krakowskim
          Rynku to lekko niewygodne :)

          obecnie chodze na wysokich obcasach glownie w weekendy/po pracy
          (parcuje w przedszkolu wiec obcasy nei wchodza w gre) ale kiedys
          pracowalam w biurze i wtedy nosilam ja caly dzien bez problemu...nie
          jest to dl mnie meczarnia - gdyby tak bylo na pewno nie chodzilabym
          w nich - nie uzanej nie wygodnych butow chocby nie wiem jak piekne
          :) a swoja droga mam nie jedne plaskie buty ktore okazaly sie
          "meczarnia" gorsza niz obcasy. Moim zdaniem plaskie buty z zalozenia
          wcale nie sa wygodniesze - tez musza byc wyprofilowane i dostosowane
          do stopy.
          • olowek_na_stole Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 14:49
            Po Rynku to nie ma problemu- ja tam wysiadam zawsze na Siennej - sporo
            gimnastyki, zeby obcas nie wpadła akurat między te kocie łby :)
            A co do wysokości obcasów, to ja najbardziej lubie takie koło 8 cm, wyższych nie
            mam. A i takie mogą być różne- w moich pierwszych butach na takim właśnei
            obcasie po 3 godzinach bolały mnie stopy. Ale potem odkryłam, że można kupić też
            wygodne szpilki. Nie jest to może łatwe, ale wykonalne- mam obecnie kilka par
            takich, w których mogę chodzić cały dzień lub tańczyć całą noc i jest ok.
            Butów wyższych niż te 8 cm nie mam, ale ostatnio mi wpadły jedne cudne w oko-
            przymierzałam i stwierdziłam, że byłyby pewnie też ok. Niestety nie kupiłam ze
            względu na osobisty kryzys finansowy :(
        • madziusiuss rhodeisland, jesteś meżczyzną 11.01.09, 21:11
          Hej rhodeisland,

          jesteś mężczyzną gejem, tak?Baba 44 lata i pyta o buty na obcasie?
          Do tego obserwacja "wygląda,jakby sie skradał" -to typowo
          męskie.Zauważanie skradanie to obrona przed
          atakiem."Powoli,ostrożnie" - to też nie są wyrażenia kobiece
          • rhodeisland "meskie" okreslenia? 11.01.09, 21:21
            Napisalam na innym forum ze mam 44 i juz jestem dla Ciebie "baba",
            nie kobieta?
            Skad wniosek, ze jestem gejem lub mezczyzna?
            Co to znaczy, ze okreslenie jest "typowo meskie"?
            Chyba zartujesz albo masz bardzo ograniczone spojrzenie, na to co
            meskie i kobiecie.
            Jesli ktos idzie powoli, ostroznie na zgietych kolanach, to jakbys
            to okreslila?
            • sankanda Re: "meskie" okreslenia? 11.01.09, 21:23
              ja bym powiedziala, ze "faluje"...no, ale to jest tylko moje
              skojarzenie...
              • rhodeisland Re: "meskie" okreslenia? 11.01.09, 21:53
                Nigdy bym nie powiedzialam, ze ktos kto tak chodzi jak wyzej
                opisalam "faluje".
          • angazetka Re: rhodeisland, jesteś meżczyzną 13.01.09, 16:25
            > Do tego obserwacja "wygląda,jakby sie skradał" -to typowo
            > męskie.Zauważanie skradanie to obrona przed
            > atakiem."Powoli,ostrożnie" - to też nie są wyrażenia kobiece

            Zamarłam. Dlaczego to niby mają być niekobiece wyrażenia??? Co to w
            ogóle znaczy?
            • rhodeisland angazetka, kobiecosc, meskosc 14.01.09, 05:03
              Na forum Uroda w watku "Podoba Wam sie takie naturalne starzenie"
              magdziuss (czy jak ona sie nazywa, nie moge zapamietac pisowni
              jej/jego nicka) zrobila w kilku postach analize mojej osoby. Na
              podstawie tematyki moich postow jak i stylu pisania, doszla do
              wniosku, ze nie jestem kobieta. Kobieta wedlug niej pisze inaczej,
              podala mi przyklady, wskazowki jak powinnam pisac by uchodzic za
              kobiete. Styl pisania ma wedlug niej zwiazek z plcia, nie, jak ja
              uwazam, z osobowoscia, sposobem myslenia
              • angazetka Re: angazetka, kobiecosc, meskosc 14.01.09, 12:36
                Idę to przeczytać, zapowiada się bosko (mało co mnie tak wkurza, jak
                podział na męskie i kobiece).
                • rhodeisland angazetka podzielam Twoje odczucia 14.01.09, 22:09
                  Zajrzyj pare postow do gory, tam tez sa spostrzenia madziuusia
                  No i sankanda napisala podobnie
                  • rhodeisland Cofam to o sankandzie. 14.01.09, 22:11
        • dakota77 Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 21:31
          Da sie nie tylko szybko chodzic, ale i biegac, jak np. trzeba autobus gonic;-).
          Wszystko jest kwestia wprawy. Ale chodzenie na obcasach wymaga nieco innej
          techniki niz chodzenie w plaskich butach, lepiej wygladaja mniejsze kroki:-). Co
          do pytania, czy warto sie meczyc. Meczyc nie, po co sie zmuszac. Ale mozna
          znalezc wygodne, dobrze wyprofilowane buty na obcasach. Trening robi swoje, jak
          sie nauczy w nich chodzic, nie jest zle.
          • lady_devil Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 14:43
            hehe.. uprawiam ten ekstremalny sport każdego ranka:)
            stwierdzam nawet, że biegać jest jakoś tak jakby łatwiej niż
            chodzić;P
        • foamclene Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 22:20
          to zaladaj tylko do lozka facet sie ucieszy a Ty nie bedziesz
          cierpiala ;)
      • styledigger Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:36
        Nie wyobrażam sobie pójścia na imprezę w płaskich butach- dużo lepiej mi sie
        tańczy w butach na wysokich obcasach. Co do wygody, to wszystko zależy od
        wyprofilowania buta, bardzo pomaga platforma, stopa nie jest wtedy tak bardzo
        wygięta.
        • sankanda Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:41
          oczywiscie, ze nie warto sie meczyc, ale znam kobiety, ktore cale
          zycie chodza na wysokich (10cm i +), nawey tzapcie maja na obcasach.
          wysoki obcas to tragedia dla postury, stawow itp., ale od jakiegos
          czasu stalam sie bardzo nierozsadna. czeka na mnie w szafie ok. 30
          par butow na niskich obcasach w razie, gdybym postanowila wrocic do
          wczesniejszych nawykow.
          • princesswhitewolf Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 21:21
            Realistycznie patrzac na moja szafe z butami to mam okolo 50 par butow ( letnie
            i zimowe sandaly kozaki adidasy itd) z czego jakichs 15 NIGDY nie nosze i sa
            praktycznie nowe bo .... maja wyprofilowana szpilka wysoka szpilke i sa upiornie
            niewygodne albo obcieraja do krwi piete tudziez wbijaja sie paski do krwi..lol.
            Zaznaczam ze mam szczupla stope i jestem przyzwyczajona do butow na wysokim
            obcasie od kilkunastu lat, ale niektore zwyczajnie okazuja sie byc w praktyce
            niewygodne i podswiadomie ich unikam. Czas najwyzszy mi wyniesc je do jakiegos
            charity...

            Podejrzewam ze wiekszosc tutaj z Pan ma cala kolekcje nigdy nienoszonych
            ladnych, acz jak okazalo sie paskudnie niewygodnych butow czego nie mozna bylo
            stwierdzic ani po dobrej marce ani po przymierzaniu w sklepie.
      • iminlove Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 20:42
        Potwierdzam, istnieją buty na wysokim obcasie, które są wygodne:)
        Generalnie wszystko jest kwestią przyzwyczajenia - na początku
        człowiek nie potrafi w tych butach chodzić, a nawet jeśli są dosyć
        wygodne, to bolą od nich łydki. Ale po jakimś czasie można nabrać
        wprawy i wtedy nie ma większego problemu:)
        Ja chodzę w butach na obcasie (takim 10-11cm) na codzień w pracy i
        nie mam z tym problemów. Przy moim wzroście (164) w obcasach
        nabieram już 'normalnych rozmiarów' i mogę większości moich
        rozmówców spokojnie spojrzeć w oczy:)
        W każdym razie trzeba kupić wygodne, dobrze zrobione buty. Ja na
        przykład nie potrafię chodzić w obcasach na platformach, nie
        rozumiem, jak można w ogóle się w nich poruszać:) No i z reguły przy
        pierwszym założeniu wiem, czy będzie mi w tym wygodnie czy nie
        (załóż buty, które rozstawiają po kątach w Reserved - masakra! :)).
        Kupiłam kiedyś takie buty, które były po prostu jak ulane na moją
        stopę - bajka. Potrafiłam w nich biegać po całym mieście, bez
        jakiegokolwiek zmęczenia. Po pierwszym dniu stopy nie bolały mnie
        wcale - ale gdy wieczorem zdjęłam buty, nie mogłam zrobić kroku, tak
        bolały mnie łydki! :) Okazało się, że obcas był jakieś trzy
        centymetry wyższy niż w poprzednich butach, tak więc noga musiała
        się przyzwyczaić:))
        Sprawa chodników w mieście i chodzenia po nich w obcasach to już w
        ogóle temat-rzeka. Ktoś, kto wymyślił, że chodnik można wyłożyć taką
        kostką do wykładania podjazdów albo co gorsza - taką z dziurami -
        był z pewnością pozbawionym wyobraźni facetem. Do chodzenia po
        mieście najlepiej nadają się grubsze obcasy, 'stilettos' noszę tylko
        w biurze (a w biurze mam wykładzinę, więc szansa, że wywrócę się na
        śliskiej podłodze jest znikoma:)).
        Co do kostki - skręciłam. Ale moja kostka to dłuższa historia,
        skręcam ją raz na kilka lat (nie wyleczyłam jej dobrze za pierwszym
        razem) - a tylko raz skręciłam ją w butach na obcasie. Chociaż
        przyznam, że był to najgorszy raz - zerwałam torebkę stawową i
        unieruchomiłam się na dwa tygodnie. W sumie jednak sama byłam sobie
        winna - biegłam po schodach do metra, potknęłam się na jednym z
        ostatnich stopni i malowniczo z nich zleciałam (wprost w ramiona
        jakiegoś przystojnego pana - który z resztą złapał mnie, odstawił na
        bok i poszedł dalej:)). Ale wyciągnęłam naukę z tej lekcji - już nie
        biegam do metra:)))
      • rhodeisland To jest dla mnie sredni obcas 11.01.09, 21:52
        W takim moge chodzic
        www.zappos.com/n/p/dp/49465893/c/180908.html
        A takie kozaki do spodnicy do kolan nie wygladaja zgrabnie?
        www.zappos.com/n/p/dp/49502532/c/1134.html
        • dakota77 Re: To jest dla mnie sredni obcas 11.01.09, 21:54
          Kozaki do kolan wygladaja zgrabnie do spodnicy, ale kozaki na takim obcasie jak
          te nie wygladaja zgrabnie w ogole;-)
          • rhodeisland Re: To jest dla mnie sredni obcas 11.01.09, 22:00
            Naprawde? Mnie sie podobaja.
          • princesswhitewolf Re: De gustibus non es disputandum 11.01.09, 22:32
            te Bandolino to raczej wyglada na raczej niski obcas, ale te kozaki juz maja
            ladniejszy ksztalt, acz nie w moim guscie i jedne i drugie ze wzgledu na
            material: Bandolino to syntentyczna polyskliwa tandeta, to drugie tez jakies
            sztuczne cos...
            zainwestuj lepiej 1 pare ale lepszej jakosci.
            • rhodeisland Firma Sofft bardzo wygodne buty 11.01.09, 22:54
              To byly tylko przyklady obcasow.
              Buty Sofft sa mieciutkie w srodku (kliknijcie "multi view" pod
              zdjeciem buta).
              www.zappos.com/n/p/dp/46178467/c/161627.html
        • disa kaczy obcas 13.01.09, 14:53
          tak nazywam taki rodzaj obcasów ;]
          nosza go albo kobiety w ciazy ktore normalnie nosza obcasy normalne
          (9-12cm)
          albo kobiety ktore chcialy by nosisc norlamna wysokosc obcasa, ale
          nie potrafia chodzic
          kobiety w tewysokosci obcasa najczesciej chodza jak kaczki i CO
          NAJGORSZE palce ida im na zewnatrz

          cos obrzydliwego juz bym wolala plaskie
      • rhodeisland Znacie firme Stuart Weitzman? 11.01.09, 22:57
        Ladne buty, tansze od Manolos, wygodne jak na buty na obcasie
        zeta.zappos.com/product/7433190/color/177728
        • black_magic_women Obcasy 11.01.09, 23:05
          Poza kozakami b.rzadko noszę buty na obcasach,a szkoda.Zauwazyłam,że na
          mężczyznach roi to naprawdę piorunujące wrażenie;)
          No i uwielbiam styl a la wczesny Almodovar,niestety tylko platonicznie(

          www1.plus.pl/rozrywka_i_informacje/i/library/kino/filmy/maxi/f_wysokieobcasy.jpg
      • magdaksp Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 23:12
        ja uwielbiam buty na obcasach .właściwie to najbardziej lubie koturny bo sa
        bardzo wygodne i stabilne
      • koala_tralalala Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 23:17
        Na polskich powykrzywianych chodnikach zdarza mi sie zle stanac
        nawet w balerinach.
        Kiedys odwiedzila mnie kolezanka zza granicy, przywiozla ze soba
        bardzo efektowne szpilki. Widzac moje zdziwienie powiedziala ze
        czesto w nich chodzi i bardzo je lubi. Gdy wyjezdzala byly tak
        zniszczone, ze chyba ich wiecej nie zalozy...
        • black_magic_women Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 11.01.09, 23:22
          koala_tralalala napisała:
          . Gdy wyjezdzala byly tak
          > zniszczone, ze chyba ich wiecej nie zalozy...

          Ja zniszczyłam buty w "wielkim świecie"-w Paryskim metrze;)więc nie
          przesadzałabym z ta polskością
      • foamdeane Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 07:50
        Caly dzien na 11 cm szpilce w pracy ,to rzeczywiscie koszmar,wiem bo czesto tak
        musze,a zakupy czy spacer w takich butach,to juz tragedia,ale czego sie nie robi
        zeby byc sexy.
        • claratrueba Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 09:46
          Witaj Rhode, kwestia "męczenia i niemęczenia" jest uzalezniona od czynników, na
          które niewielki mamy wpływ- niskie lub wysokie podbicie- jako posiadaczka tego
          drugiego wolę 10 cm szpilki niż płaskie pantofle (po dwóch dniach zwiedzania
          Rzymu a adidasach musiałam kupić szpilki bo ból śródstopia był nie do
          wytrzymania w szpilkach przeszedł), sposób stawiania stopy- bardziej na palcach
          lub bardziej na pięcie to nawyk ale i uzależniony od budowy stopy, wagi, środka
          ciężkości. Osoba "piętowa" będzie się męczyła, chodziła w głębokim przykucu,
          wysokie obcasy zniszczy w tempie błyskawicznym. Wygięcie kregosłupa decyduje o
          środku ciężkości, na garbienie sie wpływ mamy, na lordozę nie. Budowa buta ma
          również znaczenie- właściwy kąt obcasa przenosi ciężar ciała na palce i takie
          szpilki moga być wygodne nawet b. wysokie (mam 1o cm, w których zdarza mi sie
          biegać) źle wyprofilowane przenoszą na śródstopie- boli. Istotne jest jak but
          trzyma nogę- wysokość zapiętka, wielkość wycięcia. Generalnie, jesli niewygodnie
          Ci w szpilkach, nie powinnaś nosić. Zmordujesz się, wyglądać będziesz źle. Są
          zgrabne niskie obcasy. A chodzenie w niewygodnych butach nigdy dodaje wdzięku.
      • joanna182-0 Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 11:25
        dla mnie to normalmalne jak oddychanie
      • nie_lubie_muminkow Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 12:58
        Moja milosc do obcasow przyszla niespodziewanie. Wczesniej uznawalam tylko i
        wylacznie glany o kazdej porze roku, wiec "przesiadka" na inny typ obuwia byla
        szokujaca dla stop. Chodzilam dokladnie tak jak pisze rhodeisland :) Na ugietych
        kolanach, przechylona lekko do przodu, szybko, robiac duze kroki - ze niby
        obcasy to dla mnie codziennosc. Wygladalo to komicznie... albo raczej
        tragicznie. Zbawieniem okazaly sie buty z River Island, ktore byly bardzo
        stabilne oraz wygodne i dzieki nim nauczylam sie chodzic jak nalezy. Teraz moge
        smigac na obcasach caly dzien wyprostowana jak struna :)Wszystko zalezy od buta
        i wywazenia obcasa. Tych niewygodnych po prostu nie kupuje, gdyz kilka par po
        przelezakowaniu w szafie musialam sprzedac/oddac, gdyz nie nadawaly sie do
        noszenia dluzej niz godzina. Poczatkujacym polecam dobre buty i coz.... cwiczyc,
        cwiczyc, cwiczyc.
        • albba jak kupić dobre buty i sie nie męczyć 12.01.09, 13:16
          Nosze szpilki choc pewnie niejednej z Was mogłabym byc babką. Podaje radę
          szewca: założyć buty i obejrzec w lustrze czy tyla górna krawędź czyli miejsce
          nad piętą i obcas wewnątrz dają linie prostą. Najlepiej zrobić przy tym
          oglądaniu kilka kroków- w źle wykonanych butach obcas może sie odginac w tył lub
          przód. W dobrze zrobionych będzie tę linię trzymał a but będzie wygodny.
      • hazel_dobkins Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 13:54
        rhodeisland napisała:

        > Nie lubie zupelnie plaskich butow, maly obcas jest dla mnie
        > najwygodniejszy.

        Nie znoszę pośredniości, albo płaski but albo obcas.

        > Nie moge sie nadziwic jak kobiety sa w stanie chodzic w butach, w
        > ktorych ich stopa jest ulozona tak jakby chodzily na palcach. Ja
        to
        > moze byc wygodne, dobre dla kosci stopy i dla kregoslupa?

        bywa wygodne, choć takim być nie musi - wiele postów wyżej wyjaśnia
        dlaczego


        > Oprocz modelek na wybiegach, to kobiety chodzace w takich butach
        > czesto wygladaja zabawnie, bo zginaja kolana, czyli buty, ktore
        > zalozyly zeby wygladac seksownie nie spelniaja tego zadania.

        być może mam szczęście, ale widuję przeważnie kobiety ładnie
        poruszające się na obcasach i nie zastanwaiam się z jakiego powodu
        je zakładają

        > Nie zdazylo Was sie skrecic kostki albo przewrocic sie w takich
        > butach?

        Nie.

        > Rozumiem sens zalozenia takich obcasow na imprezy gdzie glownie
        sie
        > siedzi, ewentualnie chodzi po dywanach, drewnianych podlogach, ale
        > chodzenie w takich butach po twardej nawierzchni (chodnik)... Brrr!

        cóż..

        na marginesie.. gratuluję nominacji
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37579
        • princesswhitewolf Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 14:32
          Naprawde nie uwazalabym wyborow na tym forum jako jakos dowodzacych glupoty czy
          absurdu watkow. To tylko mowi o moderatorzei jego wizji swiata. Zapewne jest
          duzo wiecej dziwnych rzeczy w necie niz te watki o kolorach czy obcasach

          Te nominacje sa zwyczajnie wprowadzane przez jakiegos dosc malo elastycznego
          umyslowo moderatora, jaki..:) ma swoja trwala wizje swiata. Do tego z pewnoscia
          monitoruje najbardziej kontrowersyjne osoby jako dodatek.
          + sadzac po wyborze tematow jest facetem i smiesza go babskie problemy ( prosze
          zwrocic uwagi ze nie ma watkow o tlumikach czy srubkach czy panelach swietlnych)
          oraz oczywiscie jest to osoba nie wierzaca w nic zwiazanego z szeroko pojeta
          ezoteryka czy astrologia. Moj watek o tzw horoskopie polskim pt Chrzest Polski
          tez tam jest. Nie jest to bynajmniej dziwny watek dla kogokolwiek kto interesuje
          sie astrologia.
          Zadziwia mnie jednak postawa psychologiczna tego "poszukiwacza absurdow". To co
          ja uwazam za absurd nie jest przedmiotem mojego zainteresowania i nie wysilam
          sie nawet by czytac a co dopiero gdzies to wklejac....

          • hazel_dobkins Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 19:42
            Oczywiście, że są to subiektywne wybory..zresztą trudno o
            obiektywizm na forach wszelkiego typu, wszystkie posty opierają się
            na subiektywiźmie, no ale to chyba truizm :)

            Co do założyciela to mam pewne podejrzenia kim ta osoba jest. "Znam"
            go z innego forum..istotnie, jeśli to postać o której myślę, jest
            płci męskiej i w najśmielszych fantazjach nie podejrzewałabym go o
            podczytywanie forum "Moda"..cóż.. w charakterystykę psychologiczną
            nie chce mi się zagłębiać, bo to nie moje zadanie i wobec żadnego
            uczestnika forum tego nie stosuję
            • rhodeisland Kolejna osoba, ktora mysli, ze mnie zna 12.01.09, 19:46
              Moze ta sama pod kolejnym nickiem?
              • hazel_dobkins Re: Kolejna osoba, ktora mysli, ze mnie zna 12.01.09, 20:01
                Rozumiem, że to do mnie?
                Post powyżej dotyczył selekcjonera absurdów.
                Nie znam Cię, pierwszy raz spotykam Cię na tym forum, mimo obecności
                tu przez ok 2 lata. Co do innych znających, czy pseudoznających
                Twoją osobę..też nie posiadam wiedzy na ten temat.
                Posiadam jeden nick.
            • rhodeisland "Watki autorki" to nie bylo o mnie, hazel? 14.01.09, 22:07
          • ensoleillement Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 20:06
            a który wątek był nominowany? ja myślę, że rhode powinna dostać nagrodę za
            całokształt działalnosci forumowej, szczególnie na Forum Uroda:) pojedyncze
            wątki nie oddają jej uroku..
            • hazel_dobkins Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 20:08
              ten w którym wszystkie piszemy, enso.
              co do innych wątków autorki, to się nie wypowiem, bo znam ją tylko z
              mody :)
              • rhodeisland hazel, to jaka jest ostateczna wersja? 14.01.09, 05:07
                Napisalas wczesniej, ze znasz mnie z innego forum.
                • hazel_dobkins ostateczna???jest JEDYNA 14.01.09, 12:47
                  vide

                  Re: Kolejna osoba, ktora mysli, ze mnie zna
                  Autor: hazel_dobkins☺ 12.01.09,

                  Rozumiem, że to do mnie?
                  Post powyżej dotyczył selekcjonera absurdów.
                  Nie znam Cię, pierwszy raz spotykam Cię na tym forum, mimo obecności
                  tu przez ok 2 lata. Co do innych znających, czy pseudoznających
                  Twoją osobę..też nie posiadam wiedzy na ten temat.
                  Posiadam jeden nick.

                  rhodeisland napisała:

                  > Napisalas wczesniej, ze znasz mnie z innego forum.

                  Czy Ty naprawdę masz trudności ze śledzeniem dyskusji (drzewek) i
                  rozumieniem słowa pisanego, czy tylko usilnie starasz się absorbować
                  uwagę? Na Twoje pytanie odpowiedziałam raz i powinno wystarczyć.
                  Skup się i prześledź jeszcze raz drzewko, dla ułatwienia cytuję
                  rozmowę jaka miała miejsce między mną, a princesswhitewolf.
                  Dotyczyła MODERATORA/ZAŁOŻYCIELA PRYWATNEGO FORUM, który
                  wyselekcjonował Twój wątek i zamieścił go na nim.

                  Autor: hazel_dobkins☺ 12.01.09, 13:54

                  (...)

                  na marginesie.. gratuluję nominacji
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37579

                  Autor: princesswhitewolf☺ 12.01.09, 14:32

                  Naprawde nie uwazalabym wyborow na tym forum jako jakos dowodzacych
                  glupoty czy
                  absurdu watkow. To tylko mowi o moderatorzei jego wizji swiata.
                  Zapewne jest
                  duzo wiecej dziwnych rzeczy w necie niz te watki o kolorach czy
                  obcasach

                  Te nominacje sa zwyczajnie wprowadzane przez jakiegos dosc malo
                  elastycznego
                  umyslowo moderatora, jaki..:) ma swoja trwala wizje swiata. Do tego
                  z pewnoscia
                  monitoruje najbardziej kontrowersyjne osoby jako dodatek.
                  + sadzac po wyborze tematow jest facetem i smiesza go babskie
                  problemy ( prosze
                  zwrocic uwagi ze nie ma watkow o tlumikach czy srubkach czy panelach
                  swietlnych)
                  oraz oczywiscie jest to osoba nie wierzaca w nic zwiazanego z
                  szeroko pojeta
                  ezoteryka czy astrologia. Moj watek o tzw horoskopie polskim pt
                  Chrzest Polski
                  tez tam jest. Nie jest to bynajmniej dziwny watek dla kogokolwiek
                  kto interesuje
                  sie astrologia.
                  Zadziwia mnie jednak postawa psychologiczna tego "poszukiwacza
                  absurdow". To co
                  ja uwazam za absurd nie jest przedmiotem mojego zainteresowania i
                  nie wysilam
                  sie nawet by czytac a co dopiero gdzies to wklejac....


                  Autor: hazel_dobkins☺ 12.01.09, 19:42

                  Oczywiście, że są to subiektywne wybory..zresztą trudno o
                  obiektywizm na forach wszelkiego typu, wszystkie posty opierają się
                  na subiektywiźmie, no ale to chyba truizm :)

                  Co do założyciela to mam pewne podejrzenia kim ta osoba jest. "Znam"
                  go z innego forum..istotnie, jeśli to postać o której myślę, jest
                  płci męskiej i w najśmielszych fantazjach nie podejrzewałabym go o
                  podczytywanie forum "Moda"..cóż.. w charakterystykę psychologiczną
                  nie chce mi się zagłębiać, bo to nie moje zadanie i wobec żadnego
                  uczestnika forum tego nie stosuję

                  Zwracam uwagę na fakt, iż w swojej wypowiedzi używam czasowników w
                  rodzaju męskim, wiec jak mogę pisać na Twój temat??????? Ty w swoich
                  wypowiedziach stosujesz rodzaj żeński, co jasno sugeruje, że jesteś
                  kobietą.

                  Jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości, to poproś kogoś ze swojego
                  otoczenia, może Ci wyjaśni...mnie opadają ręce (tak jestem mało
                  cierpliwą osobą)
                  dla mnie EOT

                  Pozdrawiam
            • black_magic_women Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 20:31
              ensoleillement napisała:

              > a który wątek był nominowany? ja myślę, że rhode powinna dostać nagrodę za
              > całokształt działalnosci forumowej, szczególnie na Forum Uroda:) pojedyncze
              > wątki nie oddają jej uroku..


              Oj tak,sa takie...specyficzne;)
              • zettrzy Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 12.01.09, 21:58
                ale dodaja sie w calosc, ktora wywoluje pewien obraz przed oczami
                duszy mojej... tak, obcasy nie pasuja do tego obrazu
            • rhodeisland ensolleillement 13.01.09, 01:32
              Musialabys znac mnie osobiscie zeby w pelni docenic moj urok.
              • ensoleillement Re: ensolleillement 13.01.09, 10:28
                ale ja wcale nie mówię o Twoim osobistym uroku, tylko o tym, co każdy forumowicz
                może sam zobaczyć:) czyli o Twojej działalności forumowej. Reszta nie bardzo
                mnie obchodzi, bo i dlaczego powinna?:) Pozdrawiam
            • rhodeisland Ciesze sie z nagrody, nawet z samej nominacji! 14.01.09, 04:58
      • patrycjuszpj [...] 13.01.09, 12:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • princesswhitewolf Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 13.01.09, 13:00
          patrycjuszpj napisał:
          > ciekawy to informacje można znaleźć pod adresem odziez24.pl/informacje.php?id=251

          niesamowita rzecz he he
      • disa sie posmialam... 13.01.09, 14:46
        nie zauwazylam, aby wysoki obcas był męczący (a nosze zazwyczaj 11cm
        najnizsze mam 9cm)
        moze warto zainwestowac w dobre buty, dobrze wyprofilowane zamist
        glosic mit o NIEWYGODNYCH SZPILKACH I POSWIECENIU KOBIET

        dla mnie obcas 11cm to NAJWYGODNIEJSZY obcas i juz drazni mnie gdy
        czytam jak dziewuszyska pisza, ze taka szpilka to tylko na WIELKIE
        WYJSCIE
        ze do samochodu tylko w plaskich bo w szpilce niewygodnie (ok w
        samochodzie niskim, ze sportowym zawieszeniem np.crossfire jest
        niewygodnie w szpilce, ale wiekszosc ma zwykle samochody)

        NIGDY nie przewrocilam sie, nie skrecilam kostki i nawet po alkoholu
        nie mam problemu wiec NIE ROZUMIEM kobiet ktore uwazaja, ze szpilka
        to tylko na WIELKIE WYJSCIE GDZIE SIE SIEDZI

        moze warto zainwestowac w dobre buty i pocwiczyc chodzenie

        ... kiedys staniki to bylo ZŁO -niewygodne, cisnace i wulgarne
        HAHAHAHA
        • maga_luisa Re: sie posmialam... 13.01.09, 15:11
          Czasem warto dopuścić taką myśl, że nie jesteś wzorcem kobiecości i nie
          wszystko, co Ciebie dotyczy, obowiązuje inne kobiety.
          Nosisz 11 cm szpilki - cudownie, zwłaszcza że jest Ci wygodnie. Ja nie noszę, bo
          czuje się niekomfortowo. I nie, nie zamierzam "inwestować" w Blahniki. I nie
          interesuje mnie to, że Ciebie to wkurza.
          • disa Re: sie posmialam... 13.01.09, 15:23
            nie nosze bardzo drogich butow bo mnie na takie NIE STAC
            nosze DOBRE i DOBRZE WYPROFILOWANE a to nie jest definicją Blahnika

            Oczywiscie, ze nie jestem wzorem kobiecosci wrecz mi do tego daleko,
            ale kiedys, gdy bylam mlodsza chodzilam tylko w plaskich butach i
            tez UCZYLAM sie chodzic w butach na obcasie
            a skoro ja sie nauczylam to chyba kazdy moze?

            drazni mnie jak dziewuszyska glosza mit o niewygodnych szpilkach i
            meczennichach chodzacych w butach na obcasie
            dla mnie 11ceem to BARDZO WYGODNE buty -i WYPOWIADAM SWOJA OPINIE ;]


            a skoro Cie nie interesuje moje zdanie to w jakim celu odpisujesz
            tlumaczac sie i atakujac?
            • black_magic_women Re: sie posmialam... 13.01.09, 21:01
              disa napisała:

              > drazni mnie jak dziewuszyska

              drazni mnie kiedy jedno dziewuszysko mówi tak o innych kobietach
            • rhodeisland maga_luisa, disa 14.01.09, 05:05
              Kobiety sa rozne. Co to jest wzor kobiecosci? Chyba cos, co
              niektorzy faceci probuja nam narzucic.
          • kadanka Re: sie posmialam... 13.01.09, 20:42
            wlasnie przyszlo mi do lba, ze obcas to jakis nasz konkretny wabik
            na facetow, cos, wobec czego oni sa kompletnie bezbronni:D wiec od
            czadu do czasu obcas (wysoki!!) jest dobrą bronia/narzedziem, ktore
            warto wykorzystac. ja nie wiem, co to za uwarunkowanie, ze kazdy
            facet mieknie(czy moze twardnieje) na widok obcasa:D nasza bron
            kobieca ot co!
            • rhodeisland obcasem mozna tez sie obronic 14.01.09, 04:51
              • disa albo wbić gwoździa -praktykowalam :D 14.01.09, 20:21
        • dakota77 Re: sie posmialam... 13.01.09, 15:42
          To, ze wygoda butow nie zalezy od wysokosci obcasa, a od wyprofilowania juz w
          tym watku padlo. Wiadomo tez, ze chodzenia na obcasach trzeba sie uczyc. Ale
          naprawde nie kazda kobieta moze nosic 11-centymetrowe obcasy na codzien. Sa
          takie jak ja na przyklad, ktore maja problemy z kregoslupem i nie widza powodu,
          by nosic takie obcasy za czesto. Na impreze moga byc, ale po co na codzien? 7
          centymetrow spokojnie wystarczy. Co kto lubi, co kto lubi:-)
          • dakota77 Re: sie posmialam... 13.01.09, 15:42
            A i te 7 centymetrow nie na codzien:-)
            • disa Re: sie posmialam... 13.01.09, 17:20
              hmmm
              mnie bardziej 7cm obciaza kregoslup niz 11cm :D
              mialam jedne buty okolo6cm obcas..zdecydowanie wygodniejsza jest 11
              • dakota77 Re: sie posmialam... 13.01.09, 17:22
                Ale jestes pewna, ze to kwestia wysokosci obcasa, a nie calosci
                konstrukcji/wywazenia tych akurat konkretnych butow?:-)
              • foamdeane Re: sie posmialam... 16.01.09, 09:10
                Co by nie mowic 11 cm obcas nie moze byc na tyle wygodny,zeby caly dzien chodzic
                w takich butach.
            • kadanka Re: sie posmialam... 13.01.09, 20:24
              ja z konkretnych obcasow mialam do czynienia tylko z ryłko i zarą.
              zara - ladnie wyglgladajacy koszmar. z ryło trafiłam na naprawde
              wygodny model!(obcas ok.7cm) wiec konkluzja - moze i rylki sa
              brzydkie, ciotkowate, etc, ale maja dobrze wyprofilowane podeszwy i
              obcasy. to były klasyczne wysokie szpilki. moje stopki nie chwialy
              sie ani w trakcie stania, ani chodzenia. jestem naprawde
              poczatkujaca jesli chodzi o wysoki obcas. wiec brawa dla ryłko!
          • kadanka Re: sie posmialam... 13.01.09, 20:26
            hmm, a moze to zalezy tez od wielkosci stopy?? jescze chwila a
            polubie swoj rozmiar 39 (przy 162cm wzrostu) :D:D
        • kadanka Re: sie posmialam... 13.01.09, 20:32
          disa, jak zauwazylas - wszystko, i staniki, i szpile, jest kwestia
          doswiadczenia... dla mnie 11 cm to jakies nierealne ekstremum. jesli
          przy moich zarobkach moge wydac na buty maksymalnie 300zl, to nie
          sadze abym w tej cenie znalazla wygodne, dobrze wyprofilowane,
          11cmetrowe szpilki... no i doswiadczenie. jezeli wiekszosc swojego
          zywota przelazilam w wygodnych adidaskach to opanowanie wysokich
          obcasow jest naprawde nie lada wyzwaniem:( niemniej nie podddaje sie
          i probuje;) no i wspomniane problemy z kregoslupem -mam
          poglebiajaca sie z wiekiem lordoze (wystajaca dupa). wiec obcas jest
          raczej niewskazany. ech zycie..
          • disa Re: sie posmialam... 14.01.09, 20:03
            a Ty myslisz, ze ile ja za buty place?
            ;]
            ja ze stanow po przecenie sciagam :D
            i takim sposobem skorzane wysokie piekne kozaki kosztowaly mnie 220zl :D
            a skorzane szpilki mam juz od 60zł :D

            ja STRASZNE skompiradło jestem :D
            nie stać mnie na zkaupy w PL :D tzn stac, ale moja skompa mentalnosc mi nie pozwala :D
            300zł za buty z PL sklepow to ZA DROGO ;] bo sie zawsze przeplaca
      • sumer-time Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 13.01.09, 21:46
        Dziewczyny, niedawno kupiłam szpilki, mierzyłam numery 37 i 38, ten
        37 był dla mnie strasznie ciasny, ale stopa się w nim mieściła, 38
        był dobry, optymalny i tą parę wzięłam. I po paru próbach "w
        terenie", okazało się, że buty spadają mi z pięt... :(( wobec tego
        'zaciskam" (nie wiem jak to ująć) mięśnie stóp i wtedy strasznie się
        męczę..., a mięśnie bolą... Już nie wiem co zerobić, bo szpileczki
        dawno upatrzone, wyczekane, a tu taki niewypał...

        ostatnio słyszałam o specajlnych żelowych poduszeczkach, które można
        włożyć do szpilek i wtedy są wygodniejsze - czy któraś z was je
        Wypróbowała? Albo może słyszałyście o nich cokolwiek? Poradźcie co
        mogę zrobić?
        • nie_lubie_muminkow Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 14.01.09, 12:22
          Ja polecam takie male wkladki do przyklejenia z przodu buta. Wkladka jest
          skorzana, a na srodku gumowe wzniesienie/kolko (sory, nie wiem jak to okreslic).
          Mozna tez kupic zapietki, ja akurat rozwiazalam problem przyduzych butow ww
          wkladkami - w bucie nieco ciasniej i sie trzyma stopy, nic nie spada. O ile to
          sa buty kryte...
          • sumer-time Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 14.01.09, 16:01
            Tak, to buty kryte. Dziękuję za odpowiedź, popytam w obuwniczych o te
            wkladki :)
      • e.milia Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 14.01.09, 12:53
        Ja nie lubię chodzić na wysokich obcasach, jest mi niewygodnie, więc nie chodzę
        w nich prawie wcale, proste. Ale jeśli ktoś lubi i jest mu wygodnie, to nie mam
        nic przeciwko temu. Więc nie rozumiem wątku... Nie chcesz, to nie chodź, ale co
        komu do innych, którzy widzą w tym sens ?
      • princessofbabylon Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 14.01.09, 13:03

        Chodzę prawie wyłącznie na wysokich obcasach. Po prostu założyłam i
        szłam i nigdy nie miałam problemu z jakimis zgiętymi kolanami czy
        coś. I nie mam. Nie męczę się, lepiej wyglądam w takich butach i
        jestem wyższa. Jedynym problemem są, jak ktoś juz napisał, polskie
        chodniki, no ale ze względu na nie nie będę rezygnować z butów.
        • trawiasta Re: Wysokie obcasy. Warto sie meczyc? 16.01.09, 12:34
          Obcasy zaczęłam nosić bodajże w ostatniej klasie podstawówki (tej normalnej,
          8-klasowej :->) i jestem ich zaprzysięgłą wielbicielką :-) Umiem chodzić w
          butach na obcasie każdej wysokości; tak samo zresztą jak biegać (jeśli trzeba
          dobiec do autobusu np. :-P) Kostki nie skręciłam/nie zwichnęłam nigdy. Trzy razy
          natomiast zdarzyło mi się złamać obcas ;-) (podejrzewam, że niektórzy producenci
          projektują buty na kobiety chodzące właśnie tak jak czaple - z ugiętymi kolanami
          - czyli nie obciążając obcasów tak mocno, jak przy normalnym chodzeniu/bieganiu.
          No, ale to już błąd producentów, niestety). Swoją drogą, Dziewczyny, podawajcie
          namiary na producentów, którzy wg was robią dobrze wyprofilowane, wygodne buty
          na obcasie :-) Ja ostatnio byłam mile zaskoczona, będąc w Helu. Zerwał mi się
          pasek w sandałkach, a tam szewca nie mają, tak więc poszłam sobie kupić jakieś
          zastępcze sandałki, z bólem serca przygotowując się na to, że zapewne będzie
          jakiś straszny kicz/niewygodne itp. I cóż się okazało... za śmieszną cenę 30 zł
          kupiłam sobie śliczne, czarne sandałki na bardzo wysokim obcasie, niesamowicie
          wręcz wygodne :-) A producentem jakaś firma-krzak... tak więc byla to przemiła
          niespodzianka i nauczyła mnie, żeby dawać szansę, nie sugerując się
          'pochodzeniem' buta ;-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka