Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    szara myszka

    10.02.09, 20:37
    Jak sie ubierac, by uniknac efektu a la szara myszka, ktory jest
    okropny? Ciagle przesladuje mnie ten efekt. Niby nosze normalnie:
    spodnie (lub sukienka, spodnica) + bluzka + dodatki i zawsze prawie
    wychodzi ta myszowatosc. Nawet jak nosze kolory jak czerwien,
    fuksja, ostry fiolet. Doradzcie cos, prosze. Ciagle mi ktos mowi: a
    czemu Ty sie ubierasz jak szara myszka?
    Jak probuje byc bardziej sexy to wychodzi tipsiara. Slowem: totalne
    bezguscie.
    Co ja robie nie tak?
    Prosze o konkretne rady.

    Obserwuj wątek
      • ensoleillement Re: szara myszka 10.02.09, 20:41
        moim skromnym zdaniem to nie zależy od koloru ubioru- można wyglądać swietnie w
        szarościach i czerniach, a jak szara myszka cała na kolorowo.

        Może zdecydowany kolor włosów lub makijaż coś by zmienił?
        • ensoleillement Re: szara myszka 10.02.09, 20:42
          a jeśli chcesz bardziej konkretne rady to wklej jakieś zdjecia bo tak to trudno
          coś powiedzieć:)
      • silencia22 Re: szara myszka 10.02.09, 20:54
        polecam kolorowe dodatki, lakierowane czarne buty, obcasy, kolorowe okrycia
        wierzchnie (czerwony płaszcz np) ,makijaż jesli nie masz wyrażnej oprawy oczu,
        róż lub bronzer jesli jesteś blada, skrajny ład lub skrajny nieład na głowie(lub
        po prostu ciekawa fryzurka) i zdecydowany kolor włosów(jesli naturalny masz
        myszowaty to przyciemnij)..poza tym polecam sukienki i spodniczki mini, rzeczy
        blisko ciała, dopasowane, podkreslające talię(a jesli np. sukienka czy sweter są
        szerokie to dla równowagi odsłoń nogi, dopasowane rurki, rajstopy w intensywnym
        kolorze...
        • lesialesia Re: szara myszka 10.02.09, 21:25
          chcesz konkretnych rad, ale nie dajesz żadnych konkretnych informacji :) moim
          zdaniem efekt szarej myszki powstaje wtedy kiedy ubrania są złej jakości, w
          nieodpowiednich fasonach, a do tego jeszcze brak fryzury i szara myszka gotowa.
          ja ubieram się głównie na czarno lub szaro, rzadko kiedy noszę dodatki (nie
          lubię) a nigdy nie czuję się szarą myszką. jeśli opiszesz swój typ urody,
          sylwetki łatwiej będzie cokolwiek doradzić
          • hazel_dobkins Re: szara myszka 10.02.09, 21:39
            zgadzam się z tym co napisała lesialesia
            marna jakość + byle jakie, banalne kroje + fryzura "nic" +
            nieumiejętność połączenia ubrań i dodatków to droga ku myszowatości
            i "przeźroczystości"
            absolutnie wg mnie nie ma na to wpływu kolorystyka ubrań
            głównie liczy się jakaś koncepcja na siebie i przekonanie do tego co
            się nosi
            może na początek spróbuj podrasować swoje ubrania jakimiś ciekawymi,
            oryginalnymi dodatkami?
            naprawdę cieżko radzić nie widząc obiektu i nic o nim nie wiedząc
            • cafem Re: szara myszka 10.02.09, 23:24
              I Wam obu nic dodac, nic ujac. Absolutnie popieram przedmowczynie.
      • follebagnole Re: szara myszka 11.02.09, 00:19
        Ciężko jest porzucić myszowatość, zwłaszcza na początku. Spróbuj zainwestować w
        lepszej jakości ubrania; np. idealnie dopasowane do sylwetki dżinsy + ciekawa
        tunika z dobrej gatunkowo wiskozy lub jedwabiu. Pamiętaj, że buty to nie tylko
        dodatek, ale coś, co w połowie stanowi strój. Warto w nie zainwestować. Mi się
        udało przestać być taką myszką, ale to nie stało się od razu.
        Oglądaj dużo stron o modzie, buszuj po sklepach,itd. Wprowadź żelazna zasadę:
        mniej, ale lepszej jakości. Uda się na pewno.
        Powodzenia
        • beata.1968 Re: szara myszka 11.02.09, 08:51
          ja polecam dobrze dobrany makijaż i popracowanie nad twarzowym kolorem włosów i
          fryzurą.mam znajomą która reprezentuje myszowaty typ urody : blada twarz bez
          makijażu, szare włosy związane w smętny kucyk.więc jeżeli też tak masz to
          popracowałabym najpierw nad tym a co do ubrań zgadzam się z dziewczynami powyżej.
          • agrado_22 Re: szara myszka 13.02.09, 18:12
            Zgadzam się: najpierw trzeba popracować nad włosami i makijażem,
            później ciuchami. pierwsze, na co ludzie patrzą, to twarz i włosy,
            dlatego nie warto oszczędzać na fryzjerze i dobrych kosmetykach.
            jeżeli masz super fryzurę (kolor+cięcie) i ładny makijaż, to nawet w
            szaroburym swetrze i dżinsach będziesz zwracać uwagę.
      • lilly_marlenne Re: szara myszka 11.02.09, 09:12
        Tak, jak napisały dziewczyny: kolor włosów i odpowiedni makijaż to na samym początku najlepsza inwestycja w walkę z myszowatością :)

        Jeśli chodzi o ubrania - musisz popracować nad własnym stylem. Kupuj gazetki typu Bingo, Avanti, InStyle, Hot. Przeglądaj je.
        Na pewno jest coś, w czym dobrze się widzisz.
        Pamiętaj tylko, że w 90% w pewnych ubraniach wygląda się dobrze w zależności od tego, jaką ma się fryzurę, zatem powtarza - na początku fryzjer i kosmetyczka :)
        • ladyjm Re: szara myszka 11.02.09, 11:57
          z moich obserwacji wynika, ze na myszowatosc najlepiej robi:
          -wyrazny make-up oczu
          -dobrze obcieta i ulozona fryzura (niekoniecznie farbowanie)
          -ubrania z nieoczywistych źrodel typu hm, reserved etc(wszyscy tam kupują i
          wygladaja tak samo)
          • magdaksp Re: szara myszka 11.02.09, 12:04
            bzdura-mozna sie ubierac w sieciowkach i wygladac oryginalnie.
            • gabrielafrancuz Re: szara myszka 11.02.09, 12:55
              Jak wyżej.
            • bgoralska1972 Re: szara myszka 11.02.09, 13:06
              Dokładnie. Mnie sie wydaje, ze autorce posta brakuje pewnosci siebie, jest
              niedowartosciowana. Zaczac od solidnego przejrzenia garderoby juz posiadanej.
              Znam osoby które wietnie wygladaja mimo noszenia ciuchow Bershki czy H&M. Po
              prostu chodza wyprostowane, sprezystym krokiem, widac ze sa pewne siebie. Sa
              osoby ktore swietnie wygladaja w zwyklych dzinsach i podkoszulku, ale sa tez
              osoby ktore musza ubierac sie niezwykle elegancko, nosic nbuty na obcasie etc.
              Nie wiem ile masz lat ale moze zastanowic sie jak to wyglada u ciebie.
              • habeatus12 Re: szara myszka 13.02.09, 16:54
                Proponuję popracować nad sobą, poprawić samoocenę itp., to na prawdę
                ważne, jeśli nie zmienisz samopostrzegania to nie pomorze zmiana
                ubrań, fryzury itp., bo gdzieś w środku i tak będziesz czuć się
                szarą myszką. Radzę te dwie rzeczy (zmiana myślenia + zmiana
                wyglądu) robić równocześnie. W pracy nad samooceną pomoże Ci na
                pewno książka Louise L.Hay "Możesz uzdrowić swoje życie".

                Trzymam kciuki :)
                • kochanica-francuza Na pewno jej pomoże? 17.02.09, 16:26
                  A kto daje taką gwarancję? Ty? Louise Hay?

                  Jeśli nawet pomogła x osobom (na co też nie ma dowodu), to nie znaczy, że pomoże
                  akurat jej.
            • lavinka Zgadzam się. 13.02.09, 13:20
              Ale to nie jest łatwe,bo ubrania ą jednego sortu i zazwyczaj jednego
              kroju. Można pobawić się zestawieniem, najlepiej mieszać ubrania z
              kilku sklepów + podreperować się czymś z lumpeksu albo bazarka. Sporo
              mam bazarowch ubrań, część jeszcze kupionych na Stadionie i wszycy
              się pytają gdzie ja takie świetne ubrania kupiłam ;)
              Ano czasem się trafi.
              Wyprawę po ubrania należy traktować jak polowanie, wszystkie chwyty
              dozwolone. I wybierać linię kolorystyczną w zależności od nastroju.
              Jak się małpuje ulicę i kolorowe pisemka,to się wygląda jak pół
              Warszawy.
          • lilly_marlenne chrzanisz. 11.02.09, 23:11
            Sieciówka to zwykły sklep. Nawet w jednym H&M'ie jest mnogość ubrań, nie każdy wybierze to samo.
            Straszycie ją, i w końcu zrezygnuje z zakupów gdziekolwiek, bo uzna, że i tak nie wyjdzie, zatem nie warto.
          • piotrazona Re: szara myszka 13.02.09, 14:15
            to wszystko prawda ale jeszcze dodałabym "sposób bycia", a poza tym
            można z bycia szarą myszą zrobić atut, wszystko kwestia reklamy
        • lavinka Bingo Avanti 13.02.09, 13:16
          Chcesz tipsiarę z niej zrobić i totalne bezguście rodem z Arkadii?
      • drinkit Re: szara myszka 11.02.09, 13:06
        Zazwyczaj szkopuł nie tkwi w ubraniach, ale w urodzie, tzn. makijaż, włosy,
        manicure. Może przefarbuj włosy, albo zmień odcień, zainwestuj w dobry podkład,
        zrób manicure (nie tipsy, chodzi o zadbane dłonie i paznokcie, lakier
        bezbarwny), zrób delikatny makijaż.
      • lilly_marlenne I jeszcze jedno... 11.02.09, 23:16

        Jeśli chcesz coś zmienić, to powiedz: zmieniam się, i basta.
        Uwierz w siebie i słuchaj tego, co na temat Twojej nowej fryzury, wybranej bluzki, upatrzonych spodni sądzi ZAUFANA koleżanka, która ma pojęcie o modzie, ale nie w sensie, że jest fashion victim, tylko umie dobrać kolory, fasony, interesuje się tym i owym.
        Unikaj zawierzania stereotypom: czyli jeśli bluzka nie opina cycków, to znaczy, że nie wyglądasz w niej kobieco. Nie będziesz kobieca i oryginalna dzięki jednemu czy drugiemu fasonowi bluzki albo spódnicy.
        Najgorsze są początki. Potem idzie dobrze.
        Odrzuć ochotę krycia się w szarościach i czerniach, jeśli nie masz wyrazistej urody, bo nigdy nie będziesz nie-nijaka. Fiolety, żółcie, czy teraźniejsze pastele są dla KOBIET, nie KURTYZAN (spora część dziewczyn niestety ma takie skojarzenia z innymi dziewczynami, które "widać").
      • blondynka.online Re: szara myszka 12.02.09, 08:59
        Zgadzając sie z większością przedmówczyń, dodam coś jeszcze: nie BĄDŹ szarą myszką. Jeśli zainwestujesz w siebie, w rozwój osobowości, w poczucie własnej wartości, nikt nie odważy sie pomyśleć o Tobie jako o szarej myszce, bo Twoje wnętrze znajdzie odbicie w sposobie bycia, a być może w stroju. Znam kobiety, które nigdy sie nie malowały (albo robiły to od wielkiego dzwonu), a jednak budzą zainteresowanie mężczyzn i zazdrość kobiet. Sekret tkwi w ich osobowości. Poczucie własnej wartości daje odwagę, by eksperymentować i szukać własnego stylu. Albo zwyczajne rzeczy nosić tak, jakby były z najwyższej półki.
        Co więcej, uważaj ze słuchaniem rad. Przez pewien czas przebywałam w środowisku kobiet, których styl był dla mnie kwintesencją kiczu: papuzie kolory to nic, najgorszy był wyzywający makijaż i nadmiar ozdób. Ja przez przekorę nosiłam t-shirty, zero makijażu. Musiałam im działać na nerwy, bo któraś w końcu nie wytrzymała i zaczęła mi doradzać, bym się chociaż umalowała. Spadłam z krzesła ;)))
        • claratrueba Re: szara myszka 12.02.09, 10:22
          Dziewczyny maja rację, "szara myszowatość" to nie kwestia stroju, a tym bardziej
          koloru. Wiele osób uważa mnie za osobę szykowną, a najczęściej noszonym przeze
          mnie kolorem jest... szary. Albo "maturalny" granat. Kwestia jest w 1. ładnym
          sposobie poruszania się 2. starannym makijażu eleganckim, więc nienachalnym 3.
          dobrze dobranej fryzurze (lepiej niemodna a twarzowa niż odwrotnie) 4. stroju
          dobranym do figury (szczególnie spodnie muszą być właściwie dobrane moja
          osobista teoria "w większości spodni kobieta wygląda równie pięknie jak
          mężczyzna w biustonoszu") tu potrzeba samokrytycyzmu i fachowych rad
          (groszki.pl?) 5. biżuteria gustowna i subtelna 6. chyba decydujące- optymizm,
          pogoda ducha, życzliwe nastawienie do świata, pewność siebie- daja ten błysk w
          oku, ktorego nie da żaden kosmetyk, lekkośc i wdzięk, którego nie da sie nauczyć.
          • lilly_marlenne Re: szara myszka 12.02.09, 10:28
            a ja nadal podkreślam - styl ubioru do fryzury!
            :)
          • rafi-nka Re: szara myszka 12.02.09, 10:30
            dobrze gadasz...polać:) tylko co dziewczyna ma zrobic jak
            tym "blaskiem" z wnętrza nie bije po oczach, to dopiero sztuka,
            pewności siebie sie tak na zawołanie nie zyskuje.
            • lilly_marlenne Re: szara myszka 12.02.09, 11:48
              Tak z drugiej strony nie wszyscy mogą być wyróżniający się i pewni siebie...
              • ewelinna91 Re: szara myszka 12.02.09, 15:02
                Sama dopiero nie dawno rozgryzłam o co w tej szaromyszowatości chodzi, Ja mogłam
                na siebie założyć różne cekinowo- tipsiarsikie szmatki i tak zawsze byłam ta
                szara, zwykła itp.
                Od pewnego czasu zakładam w miarę obcisłe, dopasowane ubrania, w kolorze
                obojętnym.. ;) nie unikam ani różowego ani szarego. do tego dyskretny ale
                elegancki makijaż, trochę solarium, rozpuszczone, zadbane włosy, uśmiech i...
                najważniejsze BRAK KOMPLEKSÓW!!!
            • lavinka Re: szara myszka 13.02.09, 13:25
              To już zostaje ubrać się od stóp do głów na czerwono i na polu omijać
              byki ;)
      • bajeczka3 Re: szara myszka 13.02.09, 09:53
        Myślę, że to głównie nastawienie do samej siebie i otoczenia. Są
        przecież dziewczyny totalne abnegatki, o których ciężko byłoby
        powiedzieć, że są szarymi myszami. Szara mysz to dla mnie taka
        skromna sierotka, nota bene świetna kandydatka na przyszłość na
        Matkę - Polkę:)
      • naprawdetrzezwy Próbujesz sama. 13.02.09, 11:32
        luclucky napisała:

        >
        > Co ja robie nie tak?

        Zatrudnij stylistę.
      • molowiak Re: szara myszka 13.02.09, 12:03
        A ja dodam jeszcze od siebie - dobrze dobrany biustonosz. Zebranie i uniesienie
        piersi poprawia zarówno figurę jak i samopoczucie, co na pewno dodaje pewności
        siebie.
        Jeśli masz duży biust to polecam lobby biuściastych: biusciaste.prv.pl/
        jeśli mały to lobby małobiusciastych: malobiusciaste.prv.pl/
        Tam dowiesz się jak poprawnie dobrać biustonosz.
      • walislaw_konski Re: szara myszka 13.02.09, 12:42
        Zaprawdę powiadam Ci: lepsza tipsiara, niż szara myszka.
      • corepl Re: szara myszka 13.02.09, 12:45
        bo myszowatosc to stan umyslu i ciala, a nie ubrania - ty po prostu jestes taka
        szara myszka najpierw zmien charakter i przy okazji np.sposob poruszania sie, a
        zobaczysz ze nawet ubrana tak samo bedziesz inaczej postrzegana
      • akle2 Fotki + wymiary 13.02.09, 12:54
        to wtedy może Ci ktoś coś doradzi a tak to skąd wiadomo? Te same ciuchy i dodatki na jednej osobie mogą wyglądać rewelacyjnie a na innej bezkształtnie
      • erba Re: szara myszka 13.02.09, 13:08
        Mowa ciała cię zdradza.
        Moim zdaniem zamiast w ciuchy zainwestuj w psychologa, który pomoże wyzwolić w
        tobie pewną siebie kobietę. W międzyczasie przyda się też spotkanie z wizażystką.
      • lavinka Re: szara myszka 13.02.09, 13:13
        Bo wygląd nieszaromyszowaty to wygląd tipsiary właśnie,jeśli zrobi
        się zeń negatyw.

        Grunt to najpierw przestać o sobie tak myśleć.

        Ja na przykład uwielbiam(tak od roku) ubierać się na szaro,czarno i
        srebrno,prawie bez makijażu,kolor włosów naturalny od sierpnia - a
        nikt o mnie nie mówi per szara mysz(wręcz przeciwnie). Bo mam
        osobowość. Szarą mysz poznaje się po braku osobowości, braku
        charakteru. Po braku odwagi najwięcej (w stylu: o Bosz, co sobie inni
        pomyślą). Czyli zacznij od tego co mówisz. Mów głośniej, odważniej,
        nawet jak szepczesz to wyraźnie. Dykcja to podstawa. I staraj się
        czymś wyróżnić(czymś prawdziwym,co może ukrywasz z tchórzostwa). Nie
        kupuj przysłowiowego kolejnego kota(bo wszyscy mają kot),nie kupuj
        tej samej książki co koleżanki. Zrób co innego, na przekór, pod wiatr
        (tylko nie pluj) ;)
        I nikt Cię już szarą myszą nie nazwie.
      • lost_blueberry Re: szara myszka 13.02.09, 13:26
        jw. dziewczyny maja racje-zacznij od dobrania fryzury pasujacej do twojej twarzy,czesto(choc nie zawsze)wrazenie "myszowatosci" wywoluja wlosy upiete popularnym grzebykiem w niedbaly kok lub czesc wlosow przypieta a czesc rozpuszczona.najlepiej sprawdzaja sie dobrze wymodelowane rozpuszczone wlosy lub zwiazane(wszystkie)w konski ogon ale tez nie niedbale i byle jak, tylko po ladnym uczesaniu i wymodelowaniu.

        co do ciuchow-warto pojsc do sklepu i poprzymierzac najrozniejsze modele spodni i wybrac ten ktory najlepiej pasuje do figury i konsekwentnie unikac tych ktore pasuja srednio(np dzinsy za szerokie w udach pasuja tylko chudzielcom,a juz przecietna z figury dziewczyna bedzie wygladala w nich niedbale).bluzki nigdy nie "za duze", workowate(no chyba ze takie zamierzenie w kroju bluzki ale z tym trzeba b.ostroznie).lepiej dopasowane z dekoltem dobranym do rozmiaru biustu(golfy,lodki raczej do mniejszego, a dekolt w serek i trojkatny do wiekszego, polokragly pasuje kazdemu).co do koloru-nigdy nie wyglada myszowato zestwienie-czarne spodnie-intensywny(ale jeden) kolor bluzki,i odwrotnie czarna bluzka-intesywny kolor spodni.
        • lost_blueberry Re: szara myszka 13.02.09, 13:33
          i jeszcze rada dotyczaca kolorow stonowanych np beż. czesto mowi sie ze jak czesc ubrania jest w stonowanym kolorze to trzeba to przelamac mocnymi kolorami reszty.ale w przypadku beżu to absolutnie nie zdaje egzaminu-jesli ktos wybiera ten kolor to najlepiej wybrac wszystko beżowe tylko w roznych odcieniach,np.jasno beżowe spodnie,ciemnobeżowa bluzka,jasnobeżowy sweterek,albo dodac inne pastelowe kolory np. delikatny braz,delikatny fiolet no i oczywiscie bialy
          • gabrielafrancuz Re: szara myszka 13.02.09, 13:42
            To już kwestia gustu - ja wolę jak beż jest przełamany, np ciemnym różem albo
            fioletem. Mam taki piaskowy trend i sobie na nim eksperymentuję.
            • gabrielafrancuz Re: szara myszka 13.02.09, 20:09
              Jezu - trencz, nie trend :D
          • titta Re: szara myszka 13.02.09, 15:31
            Zalezy od urody. Czesc kobiet w bezu bedzie wygladalo jak przy
            ciezkiej chorobie morskiej i jedyny sposob ratunku to wlasnie
            przelamanie ostrymi kolorami, jesli juz uniknac nie mozna; czesc
            wrecz odwrotnie - ostre kolory zabijac beda subtelnosc urody i w
            bezach wygladaja swierzo. Bialy kolor tez nie kazdej pasuje.
            Myszowata, polska blondynka, dobrze bedzie w nim wygladala tylko jak
            sie opali. Lepiej wiec niech trzyma go tak daleko twarzy jak to
            mozliwe (choc kozaczkow nie polecam ;).
            Podobnie z deltem: dobrany powinien byc przezde wszystkim do
            ksztaltu twarzy: raczej powtarzjac linie, niz na zasadzie kontrastu.
            Np. polokragly skutecznie podkresli kanciastosc szczeki, wiec jesli
            sie takowa ma lepiej nosic trapezowe i w serek. Ale uwaga, takowe za
            to optycznie pomniejszaja biust :)
            • roterro Re: szara myszka 13.02.09, 16:22
              Po pierwsze zainwestuj raz, a potem kopiuj taniej, w dobrego
              fryzjera - dobra fryzura i dobry kolor czynia cuda. Dyskretny a
              dobry makijaz rowniez.
              Poza tym cierpliwie przymierzaj morze ciuchow, az nauczysz sie
              wylapywac to w czym ci dobrze. Dla kazdego to cos innego.
              Zalecalabym tez przymierzanie ubran, ktorych nie zauwazasz na
              pierwszy rzut oka, to do czego automatycznie wyciaga ci sie reka, to
              pewnie te 'myszowate' rzeczy. Pobaw sie tym, poeksperymentuj na
              luzie - ale po scieciu wlosow - latwiej bedzie sie dobrze poczuc.
              Jesli masz beznadziejna (tzn. ktora do ciebie nie pasuje) fryzure,
              ubrania niewiele pomoga.


              • dagusia333 Re: szara myszka 13.02.09, 18:42
                Moim zdaniem najważniejszy jest kolor włosów, choć kolor i rodzaj ubrań może
                pomóc.Łatwo radzić - zmień kolor włosów, ale typowe polskie 'szare myszki' mają
                właśnie nieciekawy typ włosów, cienkie, niezbyt gęste i kolor nijaki.Takie włosy
                jak się zafarbuje na ciemno wychodzi 'chełm',albo 'efekt starszej pani' co to ma
                włosy już słabe, blond pasemka niewiele tu zmienią, a w jasnym blond nie każdemu
                do twarzy.Pewna 'myszowatość' to po prostu taki typ urody, koloryt cery, wyraz
                twarzy,nijaki kolor i oprawa oczu i ogólna aura wokół siebie.Nakładając
                mocniejszy makijaż (inna sprawa, że mało komu chce się codziennie i ma czas na
                robienie perfekcyjnego makijażu) by to zmienić powoduje się 'efekt
                tipsiary'.Fason ubrań też wcale niełatwo dobrać, bo w klasycznym wygląda się
                właśnie nijako, a w odważniejszym jak w przebraniu, pozatym nie ma się ciągle 20
                lat.Wiem co mówię , bo sama mam taki problem.
                • roterro Re: szara myszka 13.02.09, 23:13
                  Dlatego mowie o zainwestowaniu w dobrego fryzjera. Dobry fryzjer nie
                  zrobi ani 'ciemno' ani 'blond' tylko bedzie potrafil dodaniem kasztanu
                  czy miodu czy jakimis innymi odcieniami zamienic 'mysi' na ladny i
                  interesujacy
      • nissa.fr Ciekawe dodatki 13.02.09, 19:12
        Piszesz, ze preferujesz roznorodna kolorystyke, wiec zinwestuj w ciekawe dodatki: oryginalne kolczyki czy bransoletki, inny niz zwykle makijaz, moze okulary, torebka. Zmiana fryzury i wizyta u kosmetyczni wprawi cie na pewno w nastroj do zmian. Ja po dzisiejszej sesji u fryzjera ( pierwszy raz w zyciu MAM GRZYWKE !!!), mam ochote na zupelnie nowy image.
      • chelseaa Re: szara myszka 13.02.09, 20:14

        Kluczem do sukcesu jest analiza kolorystyczna. Jesteś JEDNYM z 4 typów: wiosna,
        lato, jesień, zima. Dobierz ten właściwy i gotowe.
      • kluski-slaskie Twoje Nowe Oblicze 13.02.09, 22:49
        Reasumując...

        1). Dobry fryzjer - jeśli jesteś z Wawy podam Ci tel. sprawdzonego salonu -
        fryzura musi być nowa, odświeżona; jestem za ciekawą koloryzacją ton w ton... za
        swobodnym podcięciem... za własnym stylem, a nie małpowaniem tego, co mają na
        głowie Twoje koleżanki; swojego czasu śmieszyła mnie moda fryzur na tygrysa;)
        lub farbowania częściowo włosów na czarno a częściowo na blond - moja koleżanka
        wyglądała koszmarnie...

        2). Jaki masz rozmiar? Budowę ciała? Jeśli masz rozmiar 34 czy 36 czy w miarę
        proporcjonalna figurę możesz nosić śmiało rzeczy dopasowane; jeśli jednak masz
        brzuszek lub np. duże biodra, trzeba dobrać tak strój, aby wady zminimalizować,
        ukryć, a uwypuklić, np. ładny dekolt czy biust.

        3). Przesada nie jest wskazana - pamiętaj o tym! Musisz umiejętnie dobierać
        kolory; jeśli jesteś trochę przy kości trzymaj się czarnych kolorów (czarny
        wyszczupla) i wprowadzaj akcenty kolorystyczne, np. ciekawa bransoletka czy
        wisior; apaszka; szaliczek; szminka czerwona;

        4).Staranny manikur; b. deliaktny makijaż;

        5.)Buty doradzam na obcasie; szpileczki są sexy i b. kobiece; ale nie jakieś
        udziwnione, tylko proste, bez kokardek, cekin itp.. podobnie torebka powinna być
        kobieca, a nie jakiś worek na ziemniaki... doradzam Ci sieć Quazi, np. w pasażu
        Auchan w Piasecznie; ceny do przyjęcia, a naprawdę mają śliczne torebki; buty
        zresztą też. Kupiłam u nich torebkę za ok. 180 zł jest tak oryginalna, że nie ma
        tygodni, zeby nie zaczepiła mnie jakaś pani, gdzie ją kupiłam:)


        5) Ciuchy absolutnie może być H&M, Reserved czy Camaieu, Promod, Mango i wiele
        innych - liczy si tylko to, abyś ciekawie dobrała, np. spódnicę w Promodzie z
        bluzką w Mango czy H&M. Nie ma reguły - tylko nie przesadzać... Jeśli
        odważniejesza bluzka, to dół spkojniejszy, dystyngowany, słowem unikaj akcji
        typu dół mini dopasowana, bluzka z dekoltem, kabaretki;)

        6) I ostatnia sprawa, musisz czuć się dobrze w nowej skórze, nabrać pewności
        siebie; uśmiechać się, zartować i wyluzować; uwierzyć w siebie, a moc będzie z
        Tobą!;) Pozdrawiam i powodzenia!:)
        • sabriel Re: Twoje Nowe Oblicze 13.02.09, 23:02
          Też uważam,że "myszowatość" to nie kwestia koloru ubrania, ale raczej całej
          oprawy,typu urody.Dobrze jest zadbać o włosy-odpowiednie cięcie,kolor(żadne
          wariacje tylko naturalne odcienie,balejaż).Warto zaprzyjaźnić się z
          makijażem,lekki jeszcze nikomu krzywdy nie zrobił.Zadbać o regulacje
          brwi,paznokcie.No i trzeba też myśleć o sobie pozytywne bo to też ma duże
          znaczenie.Jak sama czujesz się jak myszka to od razu przekłada się to na twój
          wizerunek.
          • lavinka Re: Twoje Nowe Oblicze 14.02.09, 14:17
            Jednak podpucha gazety. Mój post, w którym napisałam,ze to wątek
            fikcyjnej osoby - zniknął. Czyli jednak miałam rację,że wysilamy się
            na próżno. Osoba,która założyla ten wątek-nie istnieje. To tylko po
            to jest by ludzie w reklamy klikali na stronie.
            • babka-lancetowata nie na próżno 17.02.09, 13:59
              lavinka napisała:

              > Jednak podpucha gazety. Mój post, w którym napisałam,ze to wątek
              > fikcyjnej osoby - zniknął. Czyli jednak miałam rację,że wysilamy się
              > na próżno.

              Nie wysilacie się na próżno, bo nawet jak wątek jest fikcyjny, to dużo osób może z tych rad skorzystać. Między innymi ja przeczytałam go z zainteresowaniem i wzięłam sobie rady do serca. W ogóle uważam, że to forum mi dużo daje.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka