ikea - faktum neksus

24.02.06, 13:18
Witam!

Czy ktoś z szanownych forumowiczów posiada taką kuchnię i zechciałby
podzielić się spostrzeżeniami.

Poważnie sie zastanawiam nad zakupem, ale nieco mnie odstraszają różnice w
kolorze okleiny na frontach. Czy z czasem się one nie pogłebiają?

No i czy lepsze nóżki czy cokoły. Bo mnie to się bardziej podobają nóżki, ale
czy później nie będzie za dużo zachodu ze sprzątaniem?

pozdrawiam
    • entasis1 Re: ikea - faktum neksus 24.02.06, 21:28
      ja mam taka kuchnie w debie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=27400734&a=27400734
      osobiscie jestem bardzo zadowolona, jest prosciutka, bez udziwnien, jeden minus
      to nozki ;) mam z nozkami i juz wiem, ze w nastepnej kuchni bedzie cokol! tyle,
      ile zbiera sie pod meblami w kuchni, to chyba nigdzie indziej ;)
      a co do roznic? to nie widze zadnych! jedno, co na pewno trzeba, to zakupic
      wszystkie fronty razem! jesli cos nie przyjedzie na czas, a u nas bylo tak, ze
      do szafek wiszacych fronty przyjechaly troche pozniej, a kuchnia w calosci
      zostala juz zmontowana, oprocz tych dwoch frontow, to pozniej, aby dobrac ten
      sam kolro okleiny, to byl koszmar! to jest minus jednolitych frontow, bez
      zadnych ramek itp.
      • Gość: gobi Re: ikea - faktum neksus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:25
        Tak jest,nigdy więcej nóżek. Jak spadnie ci surowe jajko,to najpierw wpadnie
        pod szafkę a dopiero potem pęknie. Naprawdę.
        • bubinka26 Re: ikea - faktum neksus 25.02.06, 21:49
          Nóżki z Ikea bez cokołu - do kitu. Są na tyle niskie, że aby dotrzeć do ściany
          pod nóżkami i tak należy położyć się na podłodze :-)
    • Gość: mis Re: ikea - faktum neksus IP: *.76.classcom.pl 26.02.06, 08:22
      Pod moimi szafkami z ikea mam aluminiowe nóżki. Jestem bardzo zadowolona, bo
      całość wygląda bardzo lekko i jednocześnie jest łatwo utrzymać higienę w
      kuchni. Łatwo dojdziesz mopem, aby posprzątać pod szafkami na bieżąco.

      Moja siostra ma cokoły i jak robiła generalne porządki, musiała zdjąć cokoły
      i... dostała szoku!!! Pod szafkami mieściło się 10 cm kurzu, jakiś pozwijanych
      pod wpływem wilgoci kurzowych "misiaczków". Podłoga była zatłuszczona i trzeba
      było ją porządnie, na kolanach, myć. A myślała, że pod zamkniętymi cokołami nie
      będzie się brudzić.
Pełna wersja