Dodaj do ulubionych

czy sama dam radę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 15:58
witam, kupuję własnie mieszkanie. i będę musiala powoli je sobie remontować. zacznę od łazienki i zastanawiam się czy np. położyć kafelki, ustawić sciankę ze szklanych pustaków itp. będę umiała zrobić sama. Jestem studentką, wiekszość oszczęndości wydam na sprawy około kredytowe itp. i zdecydowanie wolę wydać więcej na lepsze materiały a zaoszczędzićna "fachowcu". Czy kładzenie kafelków to trudna sprawa? A położenie gładzi gipsowej?
dodam, że za hydraulikę sama się nie będę zabierać (tak, żeby nikt tutaj nie reagował śmiechem)
Obserwuj wątek
    • Gość: leon Re: czy sama dam radę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 16:11
      Być może dasz sobie radę w co wątpię. a jeśli nie dasz rady to w myśl zasady
      "skąpy dwa razy traci" wydasz dużo kasy na lepsze materiały a potem przez
      skompstwo spieprzysz robotę.
      • Gość: dadadama Re: czy sama dam radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 16:19
        kurecze tego się boję, ale ludzie robia czasem sami takie rzeczy i wcale nie robią tego źle. moje najwieksze do tej pory dokonanie to pomalowanie ścian.
        No to może te kafelki bym sobie odpuściła, ale czy gładź na ściany to taka wielka filozofia? no bo kafelki trzeba przycinać i równo układac i w ogóle, ale koleżanka mi kiedyś mówiła, że ściany cekolowala sama z ojcem i żadnych problemów nie było. ja dodam, ze pomoże mi mój chłopak, żeby nie było ;)
        p.s czy ktoś może nza jakis portal, z którego mołabym się dowiedziec jak się takie rzeczy robi?
        • babeczkaa Re: czy sama dam radę 20.03.06, 17:22
          a musisz mieć koniecznie gładź? musisz mieć to co wszyscy?
          jesli nie masz kasy to odpuść sobie, zainwestuj w dobre materiały (glazura, parkiet) i w fachowca,
          sama możesz dopilnowac tego remontu :)
    • Gość: Wiktoria Re: czy sama dam radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 18:33
      No nie wiem jakie masz zdolności i predyspozycje. Ale ja takie rzeczy przyznać
      muszę zrobiłam sama- troszkę to trwało bo dużo czasu zajmowały mi studia a więc
      zostawały wieczory i weekendy.
      Kiedy zaczęłam studia we Wrocławiu to kupiłam sobie małe dwupokojowe mieszkanko-
      całkowicie do remontu. Poptyałam jak robić- i wyszło super z czego jestem
      bardzo dumna. Czasem w weekendy pomógł mi Tato ale resztę mówił jak robić.
      Początkowo chciał zapłacić fachowcom aby wszystko mi zrobili ale ja zawzięłam
      się że co dam radę to zrobię sama. No i udało się - a wiele osób nie wierzy do
      tej pory że wszystko robiłam sama. Wciąż powtarzają że widzą tu rękę fachowca-
      dla mnie to pochlebstwo.
      Więc jak czujesz się na siłach to głowa do góry i do roboty!!!
      Trzymam kciuki.

      Niech tutaj niektórzy nie piszą o sknerstwie. Akurat na fachowców mogłam sobie
      pozwolić - ale jak się uprę to dążę do celu.

      Teraz też jestem w trakcie przygotowywania mieszkanka do zamieszkania w
      Warszawie. No ale teraz siedzę z dzidziolkiem w domku a robątą zajmuje się mąż
      z teściem no i fachowcy- niestety nie mamy za dużo czasu bo już na dniach
      musimy się wprowadzić. Stąd fachowcy- mąż długo pracuje, ja siedzę z
      dzidziolkiem. Więc tutaj swojej ręki nie przykładam. Choć mąż z teściem to aż
      są ździwieni że wciąż coś im tam dyryguję i że znam się na temacie.
      No teraz to tylko robię projekty a oni robią.
      Pozdrawiam.
      • Gość: dadadama Re: czy sama dam radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:25
        no i takiego posta było mi trzeba. chciać to móc. bo ja nie wierzę, żebym nie była w stanie nauczyuć się tego co umie "fachowiec", czesto z reszta "domorosły".
        Jak juz mówiłam, hydrauliki ruszać nie będę, bo to skomplikowane, ale np, zagispować dziry w ścianach po boazerii( bo takowej muszę się pozbyć z kuchni) chyba będę umiała i później to zamalować.
        Zastanawiaja mnie te kafelki czy bym umiała położyć, no ale zupełnie nigdy nie próbowałam czegoś takiego- no ale może zawsze musi być ten pierwszy raz.
      • Gość: dadadama Re: czy sama dam radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:28
        p.s. kurcze cięzko nie być sknerą jak sie po prostu kasy nie ma. ja za srednio 1200/mies będę musiała to mieszkanie utrzymać i wyremontować, i na siebie jeszcze trochę mieć. (rodzice mi będa płacić narazie ratę za kredyt, ale utrzymanie mieszkania wzięłam na siebie, taki był warunek,zebym wreszcie miała swoje)

        dużo chętniej zrobiłabym piękny profesjonalny remont, włoska kuchnia i granit na ściany, zrobione przez fachowców.
        • kinga.wawa Re: czy sama dam radę 20.03.06, 22:48
          jestem zdania- co fachowiec to fachowiec. zrobisz sama- ok. spodoba ci się -
          ok. bedziesz dumna- jeszcze lepiej. zresztą jestem tego zdania że każdy
          powinien robić to na czym się zna. ty nawet nie będziesz wiedziałe że coś
          spieprzyłaś.
          pozdrawiam
    • dwunastnica Re: czy sama dam radę 21.03.06, 10:29
      Gipsowanie małych dziurek w ścianie to żaden problem. Pomalowanie ściany czy
      sufitu jest proste. Kładzenie paneli jest proste. Ale położenie gładzi w całym
      mieszkaniu, szczególnie jak jest stara ściana z odpadającym tynkiem, to już
      męka. Ściany w sumie gipsuje się prosto, ale sufit - brrr... I wszystko masz
      zasyfione przez pył. Trzeba to zrobić jak najszybciej przed wprowadzeniem się.
      Ekipa zrobi Tobie to szybko (ale nie tanio !!!).

      Ja w sumie wszystko mógłbym zrobić sam (łącznie z glazurą i parkietem) tylko nie
      to pi.... gipsowanie. Niech fachowcy wygipsują a resztę zrobisz sama jak się
      uprzesz (i będziesz miała do tego sprzęt).

      W sumie finansowo słabo opłaca się robić samemu. W końcu trzeba mieć odpowiedni
      sprzęt a to też kosztuje.

      Do pewnych rzeczy opłaca się wziąć fachowca. Np. jak się kupuje drzwi albo
      parkiet z montażem to VAT jest 7%, a bez montażu 22% (nie w każdym przypadku 7%
      VAT obowiązuje, nie znam podstaw prawnych to regulujących). Czasami nie ma sensu
      harować aby zapłacić wyższy VAT.
    • Gość: Artur Re: czy sama dam radę IP: *.c155.petrotel.pl 21.03.06, 11:12
      Studentko nie zawsze DROŻSZE bywa lepsze - warto zapamiętać
      • Gość: dadadama Re: czy sama dam radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:10
        co droższe? praca fachowców, droższa od mojej, czy chodzi ci o materiały? jesli chodzi omateriały to nie sądzę po prostu żebym znalazła tanie karminowe kafle podłogowe, jeśli znajdę je w ogóle. na tgym sie opiera mój problem pt. "droższe materiały". a nie zrobię sobie łazienki w tandecie o wzorze morskich fal, bo nie po to kupuje swoje mieszkanie
        • Gość: Artur Re: Potrzebny specjalista IP: *.c154.petrotel.pl 21.03.06, 21:12
          Oj nie którym to naprawde robia wode z mózgu te studia - poradziłem ,że nie
          które drogie materiały wcale nie są lepsze w użttkowani ,a nawet
          wytrzymałościowo.
          Przecież możesz w łazence na podłodze żwir wiślany wysypać i palme w rgu
          będziesz miała egzotyczna łazienkie i misia koale na palmie
    • marza6 Re: czy sama dam radę 05.04.06, 12:43
      a czy muszą w łazience być kafelki? może być fajnie zrobiona ściana, z pewną
      ciekawą fakturą. w łazience to się sprawdza, trzeba tylko użyć farby do
      łazienek. spróbuj podpatrzeć fajne pomysły na tanio zrobione łazienki na
      forum "wnętrza mieszkań"- tam jest mnóstwo fotek i porad co do urządzania
      chatki. polecam!
    • tiuia Re: czy sama dam radę 17.04.06, 20:03
      Ja kladlam kafelki w aneksie kuchennym. Ale nie sama. Mialam to szczescie, ze
      moj kolega kiedys robil remonty mieszkan i obiecal swoja pomoc. Powiem ci, ze
      wczesniej nie mialam zielonego pojecia, na czym to polega. Szukalam informacji
      (rowniez w necie), ale nawet jak byly opisy, to sie gubilam (bo co to jest na
      przyklad gruntowanie, albo jaka ma byc konsystencja kleju do kafelkow?). Duzo
      takich pytan wychodzi dopiero w trakcie roboty. No i nie posiadalismy
      potrzebnego sprzetu - do ciecia plytek chociazby. Wiec gdyby nie to, ze ten
      kolega zaoferowal nam pomoc, to nie zdecydowalabym sie na samodzielne kladzenie
      plytek. Bo bez jego pomocy nie udaloby sie nam tego zrobic, a juz na pewno nie
      tak dobrze jak bym chciala. Ale wszystko wyszlo ladnie i ciesze sie, ze sie za
      to sami zabralismy - fajnie jest zrobic cos wlasnymi rekoma w mieszkaniu:)
      Mysle, ze dobrze by bylo, gdybys miala osobe, ktora troszeczke pomoze i co nieco
      objasni. Przynajmniej na poczatku. Pozdrawiam:)
      • Gość: magjug Re: czy sama dam radę IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.04.06, 11:26
        no odważna jesteś:) ja na razie odważyłam się tylko na malowanie, kłądzenie
        paneli, wykładziny, tapet, robienie dziur w ścianach i zaklejanie ich gipsem:)
        za płytki to się nie wezme, bo to już wyższa szkoła jazdy... ani za elektrykę,
        bo po prostu się jej boję:) ale będę trzymać kciuki za Ciebie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka