Dodaj do ulubionych

dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie

IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.09, 18:58
Witam, jest taka sprawa. Dom jest podzielony na dwa mieszkania -
parter i pietro. Jest tez piwnica, do ktorej dostep wg KW maja obaj
wlasciciele w okreslonych proporcjach. Problem ze dostep do niej
jest tylko z... pokoju mieszkania na parterze. Nawet nie
przedpokoju, czy sieni. Oba lokale maja tez prawa do strychu, tyle
ze do niego jest dostep latwy, z klatki schodowej. I teraz pytanie -
co z ta piwnica, czy wlasciciel z gory ma prawo wchodzic sobie przez
dolne, cudze, mieszkanie do swojej, badz co badz, piwnicy? Czy w
takim wypadku nie ma prawa? A, strona dolna nie chce zrzec sie praw
do strychu, wiec nie da sie podzielic i dogadac. Co w takiej
sytuacji mowi prawo? Dolne mieszkanie jest wieksze i ma ok 2/3 praw
i do piwnicy i strychu. Jak gora moze wyegzekwowac dostep do swojej
wlasnosci?
dzieki za pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: o Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 10:53
      niestety, nie da rady wyegzekwować tego prawa do swojego kawałka
      piwnicy. no chyba, że chcesz toczyć kilkuletnią, bezsensowną batalię
      w sądzie.
      jak rozumiem, oczekujesz od sąsiada, że w zamian
      za "wspaniałomyślne" oddanie mu twojej części piwnicy, sąsiad odda
      ci swój strych. no i sąsiad nie chce się zgodzić?
      a czy ty zgodziłbyś się na jego miejscu? nie musisz odpowiadać.

      dość z pieniactwem! chyba nie oczekujesz, że jak zachce ci się
      wrzucić kartofle albo weki do piwnicy to sąsiad będzie cię wpuszczał
      za każdym razem do swojego mieszkania.
      po prostu pozwól żyć i nie kombinuj, masz strych to se z niego
      korzystaj.
      • Gość: klopot Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 11:23
        dzizus, ani nie mam strychu, ani piwnicy, bo to nie moje mieszkania.
        Po prostu chcialabym wiedziec jak to wyglada z prawnego punktu
        widzenia, bo sytuacja obecna jest dosc ... niedoprecyzowana i moze
        budzic w przyszlosci duze problemy, jesli np jeden z wlascicieli
        bedzie chcial sprzdac swoja czesc, bo nowy wlasciciel moze chciec
        korzystac ze swojej czesci budynku, nieprawdaz. To, ze sytuacja
        obecna jest jakos tam dogadana, nie znaczy, ze zawsze taka bedzie.
        Wiec jesli ktos moze merytorycznie pomoc, to bede ogromnie
        wdzieczna. Moze ktos zna precedensy?
      • Gość: Kalambur Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 11:24
        > dość z pieniactwem! chyba nie oczekujesz, że jak zachce ci się
        > wrzucić kartofle albo weki do piwnicy to sąsiad będzie cię
        wpuszczał
        > za każdym razem do swojego mieszkania
        A w Kodeksie cywilnym sa takie zapisy:
        Art. 198. Każdy ze współwłaścicieli może rozporządzać swoim udziałem
        bez zgody pozostałych współwłaścicieli.
        Art. 206. Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do
        współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim
        zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem
        z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli.
        I gdzie tu mowa o pieniactwie?
        • Gość: klopot kalamburze IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 11:30
          dzieki za paragrafy, tylko dalej nie wiem, jak to pogodzic z
          praktyka??? Przeciez wlasciwie sie nie da i gora jest praktycznie
          pozbawiona mozliwosci korzystania ze swojej wlasnosci, co jest o
          tyle niesprawiedliwe, ze dostep do strychu jest oczywisty. Przeciez
          nikt przy zdrowych zmyslach nie dorobi innemu lokatorowi kluczy do
          swojego mieszkania, ani nie bedzie sie umawial, ze we wtorki o 8
          rano mozna wejsc do swojej piewnicy? Nawet przy maximum dobrej woli
          to sie nie da i zawsze bedzie problem. Chocby taki, ze peknie rura w
          piwnicy i bedzie zalewalo, a wlascieiel dolu jest na urlopie. I co
          wtedy???
    • Gość: jml13060 Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.ite.waw.pl 04.11.09, 11:28
      Czy nie ma technicznej mozliwosci wybudowania wejscia do piwnicy z
      zewnatrz ? Niewielkie odkopanie fundamentow, wybicie w murze otworu,
      wstawienie drzwi. Pewnie "takie cos" wymagaloby zgody sasiada i
      urzedu, ale byloby latwiejsze i szybsze do uzyskania niz proces
      sadowy.
      • Gość: klopot Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 11:39

        Teoretycznie pewnie tak, tylko, ze
        cala piwnica jest pod poziomem gruntu (slepa), wiec schody musialyby
        byc glebokie i spore. A dom ma 100 lat i nie wiadomo, czy znioslby
        takie grzebanie w fundamentach. No i obie strony musialyby sie zgodzic
        na koszty.
        A co sad moglby zasadzic?Ale zagwozdka
        • Gość: o Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 12:43
          no więc odpowiem jeszcze raz - nie da się normalnie tego załatwić bo
          jak sam zauwałeś nie da się wchodzić do swojej części piwnicy przez
          cudze mieszkanie.
          robienie jakiegoś podkopu i prucie fundamentów jest całkowicie
          pozbawione sensu, chociażby ze względu na wysokie koszty całego
          przedwsięwzięcia.
          przytaczanie ustaw jest całkowitą głupotą bo co to niby ma pomóc?
          może wg tego przytaczacza powinienś to wydrukować i pokazać
          sąsiadowi? śmieszne.

          jedyną drogą do wyegzekwowania swojego prawa własności w tym wypadku
          jest sąd i wniosek o "zniesienie współwłasności". wrzyć w google to
          co w cudzysłowiu i wszystko się rozjaśni.
          moim zdaniem gra nie warta świeczki, aby móc korzystać z kilku
          metrów niskiej, zatęchłej i ciemnej nory pod podłogą sąsiada.
          sąd oczywiście zasądzi sąsiadowi całość piwnicy, a tobie da większą
          część strychu bo innego sposobu nie będzie. ale to dopiero po kilku
          latach batali, i masy pieniędzy wydanych na darmozjadów-adowkatów.

          pomogłem tym razem?
          • Gość: gość Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.aster.pl 04.11.09, 23:45
            Tak, za wyjątkiem tego tekstu o wieloletniej, drogiej batalii i
            darmozjadach-adwokatach.

            Nie znamy stanu prawnego tej nieruchomości, ale jeśli rzeczywiście jest dwóch
            współwłaścicieli którzy nie mogą się dogadać w kwestii podziału nieruchomości,
            to czemu nie skorzystać z możliwości, jakie daje prawo ?

            Chociaż doradzam ugodę pozasądową. Taniej. A obecnie wizyta u prawnika nie boli
            (także finansowo).
            • stproj Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie 05.11.09, 15:00
              Wystarczy umowa quo ad usum, która załatwi wszystko. W razie braku
              chęci współwłaściciela do jej podpisania pozostaje droga sądowa (także sądownie
              można sporządzić umowę guoad usum).
            • Gość: e Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 15:27
              panie gość:
              sama wizyta u adwokata adwokata/radcy to grosze. sęk w tym, że nic
              to nie da, bo za te 200-300zł ww. prawnik doradzi wystąpienie do
              sądu o zniesienie współwłasności. koniec pracy za to wynagrodzenie.

              ale ile będzie kosztowało napisanie wniosku/pozwu + kilka wizyt
              prawnika w sądzie? czy zamknięmy się w 5tys. zł?
              a może jest jakiś prawnik w polsce, który weźmie wynagrodzenie
              dopiero po wygranej sprawie? czy jednak wolicie cash z góry,
              niezależnie od następsw waszej pracy?

              i dlatego też nazwałem was darmozjadami. wiesz pewno jak jest w
              cywilizowanych krajach. Wisz ilu prawików przypadana na 1000soób w
              polsce, a ile np. we francji czy usa?
              tam jest konkurencja i prawnik musi się starać , żeby zarobić. u nas
              adwokat/radca/notariusz to panisko chronione przez korporacje i
              kolesi, broniących dostępu do zawodu wszelkimi możliwymi sposobami.

              i żeby nie było, jestem inżynierem i nie mam szans na aplikacje :-).
              no ale wiem jak to działa, niestety.
              • jml13060 Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie 06.11.09, 10:12
                .
                Przypuszczam, ze za ok. 5000 złotych (zamiast wydawac na prawnikow i
                niepewny, odlegly w czasie wynik procesu sadowego) ekipa budowlana w
                jeden dzien zrobi wykop, wymuruje schody i sciany, wykuje otwor w
                scianie i wstawi drzwi do Twojej czesci piwnicy.

                Takie rozwiazanie raz na zawsze i szybko uniezalezni Cie od woli
                sasiada i zwiazanych z tym nieprzyjemnosci.

                Na wykonanie prac remontowych potrzeba Ci bedzie jedynie zgoda z
                urzedu gminy.
              • Gość: gość Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.aster.pl 09.11.09, 19:44
                Panie e, ale pod sądem (jakimkolwiek sądem w Polsce w średnim
                mieście) to pan dawo nie był,nie ? Bo gdyby pan tam bywał co jakiś
                czas chociaż, to mógłby pan zgromadzić pokaźną kolekcję ulotek we
                wszystkich kolorach tęczy, typu: "porady prawne po 50 zł, a w soboty
                ZA DARMO". "Ppsma procesowe od 50 zł". "zastęstwa przed sądami".
                Tanio".
                Po internecie też pan pewnie rzadko buszuje - bo i tam można znaleźć
                sporo ciekawych ofert.

                A w cenie takiej usługi za 100 zł to już pewnie mieści się
                informacja o instytucji qoud usum. Ale po co przepłacać, jeśli można
                spytać na forum za darmo inzyniera, który "fachowo" doradzi...

                Co do jednego ma pan jednak rację - po inżynierii to niestety, na
                aplikację prawnicza pan się nie dostanie. Ze względów formalnych.
                • Gość: gość Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.aster.pl 09.11.09, 19:47
                  miało być: quod usum - literówka i pośpiech
                • Gość: e Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:07
                  panie prawniku gość.
                  czy chcesz nam tu wmówić, że jest jakiś prawnik w tym kraju, który
                  za 50zł napisze rozsądny pozew, a następnie w podobnej cenie
                  będzie "zastępstwem przed sądami"? przyjmując 3 wizyty w sądzie,
                  niech będzie 100zł od sztuki to całość zamknie się nam w kwocie
                  350zł :-)))
                  ja mam na co dzień do czynienia z adwokatami i radcami i nie znam
                  ani jednego, nie ważne czy młody, stary, ładny, brzydki, który za
                  taką kasę wykona choć połowę tej pracy (pozew + 1 wyzyta w sądzie).

                  no ale jak ty znasz to daj namiary, wystarczy telefon albo mail. no
                  i na kogo mam się powołać jak już zostanę wyśmiany przez wielce
                  ważne prawnikowstwo.

                  no i co oprócz darmowej mojej porady o zniesienie współwłasności,
                  zaproponuje wielce ważny pan prawnik?
                  z wcześniejszej wypowiedzi założyciela można wywnioskować, że umowa
                  quoad usum , raczej sąsiada nie zainteresuje.
                  • Gość: gość Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.aster.pl 10.11.09, 20:58
                    Nie - za 50 zł rozsądny i w pełni władz umysłowych prawnik nie
                    napisze trudnego pozwu, a za 100 zł nie obieca 3-krotnego stawania
                    na 3 terminach po 2 godz. każdy. Bez przesady - więcej i szybciej
                    zarobiłby w "Biedronce" na kasie.

                    Jakkolwiek za 50-70 zł można pewnie uzyskać całkiem fachową poradę
                    w prostej sprawie.

                    Za reprezentację strony na rozprawie kwota 350-500 zł plus VAT
                    wydaje się być kwotą trafioną (na dodatek częścią z tego Pan
                    Mecenas podzieli się z aplikantem). Nawet w stolicy znaleźć bez
                    trudu można kancelarie oferujące takie stawki.

                    Dajmy na to, że będą 3-4 terminy rozlożone na jakiś rok. Plus ze dwa-
                    trzy spotkania, przejrzenie dokumentów,jakieś pismo procesowe. No,
                    nijak nie wychodzi te 5000-8000 zł, o których Pan pisze.

                    Poza tym - 22 % VAT-u to nie jest widzimisię Mecenasów!!!

                    Ale są też sprawy trudniejsze (czytaj:droższe). Konieczność
                    powoływania biegłych, zamawiania ekspertyz, konsultacji, siedzenia
                    tygodniami w papierach, wyjazdów 300 km dalej. Nie zaprzeczam.
                    Jednak sprawa, o której rozmawiamy raczej do tego typu spraw nie
                    należy.

                    Telefonów podawać nie będę. Telefony są powszechnie dostępne w
                    internecie. Jeśli mi Pan nie wierzy - proszę na próbę zamieścić
                    ogłoszenie wraz z ceną w mediach. Odzew będzie - gwarantowany.

                    Tak więc - bez demagogii, proszę Pana.


                    Chociaż można przeczekać na poradach prawnych inżynierów, aż nasza
                    sprawa "dojrzeje" do ceny 5 000 zł. Ale cóż - imperitia culpae
                    adnumeratur.
    • Gość: czeko-lada Re: dostep do piwnicy przez cudze mieszkanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.09, 17:24
      Wszystko zależy również od województwa z którego jesteś i lokalnego
      prawa. skąd piszesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka