Dodaj do ulubionych

Darowizna dla żony

07.04.10, 18:10
Witam
Mam pytanko. Moi teściowie chca przekazać żonie działkę z domem w
stanie surowym. Po takiej darowiźnie całość nieruchomości będzie na
żonę jedynie w akcie notarialnym chca zaznaczyć, że to co my
dołożymy do dokończenia budowy będzie stanowić naszą współną
własność (czyli co najmniej 250 tys.) Czy powinienm chcieć
przepisania części nieruchomości, bo z tego co mi się wydaje, jak
działka będzie w całości żony to mimo innych zapisów wszystko będzie
i tak tylko i wyłącznie jej własnością. A wiadomo w życiu różnie
bywa tym bardziej, że z czasem pewnie któryś z teściów się do nas
sprowadzi:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: butynski Re: Darowizna dla żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 20:48
      Żona notarialnie przepisze nieruchomość na współwłasność małżeńską ( obejdzie
      się bez podatku ) i po sprawie !
      • jon345 Re: Darowizna dla żony 08.04.10, 08:53
        Właśnie o to chodzi, że zarówno żona, jak i teściowie nie kwapią się
        żebym był współudziałowcem domu. Jedynie w akcie notarialnym
        proponują zapis, że wkład finansowy, który my wniesiemy po
        przekazaniu przez nich nieruchomości na córkę jest naszą własności.
        Zapis moim zdaniem bez sensu, bo czy on bedzie czy nie całość i tak
        całość będzie mojej żony. Dla ciekawości dodam, że od 2 lat od
        wiosny do jesieni spędzam na budowie każde popołudnie :-)
        • Gość: zenek Re: Darowizna dla żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 10:32
          zachowanie żony nie rokuje dobrze w tej sprawie.
          to co proponują teściowie jest niepotrzebne bowiem tak czy inaczej
          przysługiwało by ci prawo do żądania zwrotu części nakładów na
          budowę domu poczynionych już w czasie małzeństwa.
          jedynym rozsadnym i uczciwym rozwiązaniem jest po otrzymaniu przez
          żonę darowizny wniesienie tej działki wraz z rozpoczętą budową do
          waszego wspólnego majątku.
          jeśli jest tak jak piszesz że budowie tej poswięcasz wiele pracy to
          inne rozwiazania niż majatek wspólny są wobec ciebie po prostu
          nieuczciwe i moga sugerować chęć wykorzystania ciebie.
          • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 10:49
            Szczerze mówiąc to czuję się bardzo zniesmaczony całą sytuacją, ale
            jeżeli ja 2 lata już pracuje przy budowie i z 2-3 następne pewnie
            będę pracował, musimy wziąść kredyt, który będzie na nas oboje to
            stanowisko żony i teściów wydaje mi się co najmiej nieucziwe wobec
            mnie.
            • Gość: Helen Re: Darowizna dla żony IP: 194.42.110.* 08.04.10, 14:50
              oni cos kombinują i wygląda na to, Że jak już im ten dom wykończysz,
              to Cię z niego wyprowadzą, u mnie w rodzinie był taki przypadek. Na
              Twoim miejscu jasno doprecyzowałabym zasady: pracuję ale jestem
              wspólwłaścicielem. Jeśli nie - nie pracuję. Zobaczysz wtedy ich miny.
              Nie daj się, facet, baby potrafią byĆ bardzo przebiegłe a teściowie
              to już na 100%.
              • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 08:28
                Chyba masz rację.
              • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 08:59
                Nie da się zaprzeczyć, że kombinują.
                • Gość: ash Re: Darowizna dla żony IP: *.lanet.net.pl 09.04.10, 09:18
                  Heh, to ja może z drugiej strony to przedstawię :)
                  Sytuacja podobna: dostałam mieszkanie drogą darowizny. Właścicielką jestem tylko
                  ja. Lokal trzeba było wyremontować - na to kasa szła z majątku wspólnego (ja +
                  mąż). 99% prac w mieszkaniu wykonał mąż.
                  I teraz finał: nikomu nie przyszło do głowy kłócić się, co jest czyje, ale to
                  pewnie dlatego, że jesteśmy zgodnym małżeństwem ;) Dodam, że wspólnie posiadamy
                  też inne mieszkanie.

                  U autora wątku dostrzegam jednak jakieś większe zgrzyty w związku, stąd pewnie
                  potrzeba bronienia własnych interesów. Skoro są zgrzyty, to nie czekaj, tylko
                  rób, to co ci proponują inni: póki nie zrobią z ciebie współwłaściciela, olej
                  budowę i remonty. Minka sprytnej żony - bezcenna :D No chyba, że paniusia lubi
                  kłaść gładzie, układać kafelki, tynkować i szpachlować ;)

                  Swoja drogą, Twój wniosek o współwłasność wydaje mi się zupełnie naturalny -
                  harujesz jak wół, kasę dajesz. Stanowczy upór ze strony żony odczytuj jako
                  perfidną chęć wyrolowania Ciebie z ów posiadłości.
                  • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 14:37
                    Wrażenia na pewno będą bezcenne
                    • Gość: magmag Re: Darowizna dla żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 20:11
                      trzymam za ciebie kciuki
                      nie daj się chłopie
                      • Gość: Helen Re: Darowizna dla żony IP: 194.42.110.* 27.04.10, 18:12
                        Jestes już po rozmowie? jak poszło? Wszyscy trzymamy kciuki, daj
                        znać!
                        • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 09:02
                          Ostatecznie moi teściowie wspólnie z żoną zdecydowali, że dom będzie
                          przepisany tylko na moją żonę i tak ma pozostać. Jeżeli mi się to
                          nie podoba to rozliczą godziny, które tam przepracowałem (jakbym był
                          jakimś robotnikiem wziętym z ulicy)i zrobią z budową już to co oni
                          będą chcieli. Sytuacja taka z czasem doprowadziła by pewnie do
                          naszego rozwodu, bo co drugi dzień miał bym wypominane, że ja jestem
                          ten zły, bo przecież mogliśmy z dziećmi mieszkać w domu a nie w
                          bloku. Super co?
                          • Gość: jagoo Re: Darowizna dla żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 12:21
                            Nie zazdroszczę sytuacji:(
                            Na twoim miejscu zgodziłbym się póki co na przepisanie domu na żonę -
                            to pozwoli wyłączyć teściów z rozgrywki a nie zdziwiłbym się gdyby
                            to oni głównie mącili. A jak juz przepiszą, to nie będa mieli nic do
                            gadania i pozostaje wyjaśnić sobie sprawy z żoną. Wtedy zrobiłbym
                            tak, jak juz wcześniej ci doradzano - czyli odmowa wszelkich prac na
                            budowie i niech twoja pani sama buduje skoro to jej własne;)
                            To samo dotyczy oczywiście wszelkich twoich pieniędzy, niech żona
                            inwestuje w swój dom tylko swoje dochody.
                            Oczywiście to wszystko po kolejnych próbach wyjaśniania i
                            dogadywania się... |Może z samą żoną, bez teściów, będzie ci
                            łatwiej. Powodzenia:)
                            • lukabrazzi333 Re: Darowizna dla żony 28.07.10, 11:39
                              Nie znam twórcy tego wątku, ale ja to widzę tak (z góry przepraszam ,ze na forum
                              prawo nieruchomości, robię małą analizę psychologiczną).

                              ON jest pewnie poczciwym chłopiną, uczciwym, nie szukającym zwady z nikim,
                              pewnie pracownikiem fizycznym.

                              ONA- jedynaczka, kochana córunia, Wyszła za niego z miłości i wbrew woli
                              rodziców, którzy do końca nie mogą JEGO zaakceptować. Dla nich to robol,
                              gołodupiec, który jak już jest w rodzinie to przynajmniej niech się nie odzywa.
                              Dla pewności chcę żeby nic do niego nie należało.

                              A teraz dobra rada- jeżeli cię kocha żona, jeżeli chce być z tobą do końca
                              życia- TWARDO postaw warunek współwłasności. To będzie test dla waszego
                              małżeństwa. Jeżeli się nie zgodzi- to będzie znak, że naprawdę coś jest nie tak.
                              Jak nie będziesz stanowczy i asertywny, obudzisz się po rozwodzie i z kredytem
                              na "nie twój" dom...
                              A tak- przynajmniej obędzie się bez kredytu...
                              • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.10, 13:57
                                Nie wiem czy się śmiac czy płakać, ale poza tym pracownikiem
                                fizycznym opisałeś dokładnie naszą sytuację
                                • lukabrazzi333 Re: Darowizna dla żony 29.07.10, 11:15
                                  Wiesz, jest takie stare powiedzenie- "jeżeli cztery osoby mówią ci że jesteś
                                  pijany, to nie zaprzeczaj, tylko idź do domu i się połóż do łóżka"
                                  Coś w tym jest, że inni dostrzegają to czego ty nie chcesz zauważyć..
                                  Jeżeli ja i moi poprzednicy radzą ci postawić warunek współwłasności, to nie
                                  drwią z ciebie, tylko dobrze ci radzą, bo końcowy wynik całej sytuacji jest
                                  łatwy do przewidzenia.
                                  Właśnie dlatego udało mi się tak trafnie ocenić twoją sytuację- bo widziałem
                                  wielu takich jak ty ludzi którzy skoczyli swoje małżeństwa z dodatkowymi
                                  obciążeniami kredytowymi.
                                  A jeżeli żona cię kocha tak naprawdę, to też powinna się postawić rodzicom w tej
                                  sprawie...
                                  • Gość: jon345 Re: Darowizna dla żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 15:32
                                    Jedno "ale". Gdy się ma 2 małych dzieci to się głównie myśli co dla
                                    nich bedzie najlepsze. I podejmując decyzję bierze się je pod uwagę
                                    i przestaje myśleć o sobie.
                                    • lukabrazzi333 Re: Darowizna dla żony 02.08.10, 10:01
                                      Ale co ma jedno wspólnego z drugim??? Piszemy przecież o prawach własności do
                                      nieruchomości, a nie o twojej sytuacji rodzinnej (nie to forum).
                                      Po pierwsze: dzieci są również twojej żony, więc co to za argument?? Jej też
                                      zależy na ich szczęściu
                                      Po drugie: Jeżeli przytoczyłeś już dobro swoich dzieci, to pragmatyczne będzie
                                      podejście, że będziecie mieli współwłasność to w przypadku problemów i chęci
                                      ewentualnego rozwodu.... to ona będzie walczyć żeby wszystko było w
                                      porządku..... jeżeli nic nie będziesz miał przysłowiowo "kopnie cię w dupę" i
                                      zistawi dzieci przy sobie a tobie zostanie płacenie alimentów.. W przypadku
                                      podziału majątku- uuu tu już tak łatwo nie będzie, więc i o rozwód nikt
                                      specjalnie by nie zabiegał..
                                      - piszemy oczywiście czysto teoretycznie, obyście żyli długo i szczęśliwie-
                                      ważne tylko, żebyś umiał zadbać o "wasze" interesy - bo przepisanie
                                      nieruchomości do majątku wspólnego nie jest tylko "twoim" interesem..
    • Gość: Rav Re: Darowizna dla żony IP: 93.123.43.* 12.08.14, 22:09
      Trochę późno ale może przyda się następnym. Z tego co się orientuję nie da się darować czegokolwiek tylko żonie. Znaczy dać się da, ale przy wspólnocie i tak to będzie też twoje. Sam też możesz kupić np mieszkanie, ale spróbuj je sam, bez żony sprzedać.
      Żeby było tylko jej musiałoby być darowane przed zawarciem małżeństwa lub kupione z pieniędzy pochodzących z dochodów sprzed jego zawarcia
      • Gość: gosc Re: Darowizna dla żony IP: *.toya.net.pl 13.08.14, 08:15

        Nieprawda, może małżonek kupić sam, jeśli wykaże że pieniądze otzrymał z darowizny czy spadku ( na zasadzie surogacji). I wtedy określona rzecz jest tylko jego, np. auto, mieszkanie.
        • Gość: gosc Re: Darowizna dla żony IP: *.toya.net.pl 13.08.14, 08:17
          I może takj zrobić w trakcie trwania małżeństwa- kupić , sprzedać sam, jeśli otrzymał to z darowizny i spadku co powoduje, że jest to jego majatek odrębny-osobisty.
      • Gość: nat Re: Darowizna dla żony IP: *.opera-mini.net 16.08.14, 21:48
        Nigdy nie uczestniczę w forach ale często czytam. Wątek jest tym ciekawy że przypomina mi historię sprzed lat. Działka należala do moich dziadków, dom budowali mama z tatą, papiery na mamie, po 20 latach rozwód, mama zostawiła dom, ja u dziadków, brat z mamą, tacie odcięła gaz i światło( żeby tam nie mógł zamieszkać). Ja z mężem już jestem 6,5 lat w ślubie, całe życie wynajmujemy, trzymamy rodziców z daleka od naszego małżeństwa, samym jest bardzo trudno, ale zdobywanie razem bardzo zbliża:) i mam szczęśliwe małżeństwo. Więc nie warto robić głupie rzeczy w imię dzieci bo Pana żona wykorzysta wszystkich tak jak moja mama, jest do teraz na utrzymaniu u swoich rodziców, pracuję ale brak jej na ciuchy i fanaberie:) A dzieci będą w szoku tak jak ja patrzyć na dom który stoi i w którym nikt nie mieszka i t d. Tata nie ma gdzie mieszkać. Mamie rodzice kupili dwupokojowe mieszkanie:)
    • Gość: jacek Re: Darowizna dla żony IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.14, 10:14
      Moze skonsultuj sie moze z notariuszem ? On na pewno dobrze doradzi i wszystko wyjasni... laikom ciezko sie wypowiadać w takich tematach ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka