Dodaj do ulubionych

wycinka drzew a powód

IP: 89.100.114.* 10.04.10, 18:43
Witam.

Dzialka z UM, budowlana, niezabudowana, porosnieta samosiejkami, kilka juz kilkuletnie. Aby je wyciac oczywiscie trzeba zlozyc wniosek o pozwolenie ale w nim nalezy podac cel wycinki czyli np. budowa domu i najlepiej przedstawic projekt (?!). Obecnie chcialbym uporzadkowac, zniwelowac teren, zasiac trawe i ogrodzic i nie wiem kiedy i co bede tam robil (budowa).

Pytanie jak najlepiej "podejsc" urzad/ekologow aby moc przeprowadzic w/w prace.

Wspomnialem, ze chce altanke postawic a urzedniczka (wydzial ekologii) dalej nie byla przekonana i chce jakis "dowodow".

Dzizas! zeby nie mozna bylo na wlasnej dzialce jakis chaszczy wyciac bez zbednych ceregieli ?!?!? [oczywiscie tych powyzej 5 lat]

Ma ktos jakas recepte jak ich formalnie uszczesliwic?
Obserwuj wątek
    • pudht Re: wycinka drzew a powód 12.04.10, 11:00
      ja pisalem prosbe o zgode na sciecie drzewa (topola) ktora rosla
      przy drodze do wojta gminy i zaden ekolog sie tym nie interesowal.
      uzasadnilem to utrudnieniami dla samochodow dostawczych z dojazdem
      na plac budowy i zagrozeniem dla otoczenia, poniewaz topola przy
      mocniejszych wiatrach tracila galezie.
      samosiejki (sosny o srednicy pnia do 12cm) na dzialce, sam
      powyrywalem i spalilem. i byli posprzatane
        • pudht Re: wycinka drzew a powód 12.04.10, 12:31
          1. pole ktore kupilem lezalo dlugi czas ugorem i nie bylo
          przeznaczone pod zalesienie tylko jako grunty orne.
          2. na 30 arach roslo sobie ca. 10-15 "sosenek"
          3. sasiedzi sami oszpecile te "drzewa" ucinajac galazki na stroiki,
          wience, itd.
          4. te "drzewa" nie byly na zadnej mamce naniesione jak ta przydrozna
          topola
          • Gość: jagoo Re: wycinka drzew a powód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 12:47
            To wszystko byłoby bez znaczenia gdyby jakiś "życzliwy" doniósł na
            ciebie do gminy. Po prostu miałes szczęście a ktos inny mógłby go
            nie mieć - dlatego napisałem, ze nie polecam takiej metody
            pozbywania sie zbędnych drzew. Z pozwoleniami na wycinke zazwyczaj
            nie ma wiekszych kłopotów, więc moim zdaniem naprawdę nie warto
            ryzykowac.
            • Gość: zosia Re: wycinka drzew a powód IP: 85.192.233.* 12.04.10, 22:57
              dokladnie ,w urzedach nie robia zadnych problemow nawet sami doradzaja powod
              wyciecia ,naprawde sa ugodowi .Mnie sasiad zrobil zdjecie jak wycinalismy piec
              metrow zwyklego zywoplotu no dostalismy kare w wysokosci 2tys ,albo odrodzenie
              wycietych krzewow .A tak chcialam zrobic czysto od sasiada :) badz tu grzeczny hihi
              • Gość: jeyjey Re: wycinka drzew a powód IP: 89.100.114.* 13.04.10, 16:45
                dlatego chce to zalatwic legalnie skladajac wniosek;
                niestety z wypowiedzi urzednikow wywnioskowalem, ze na jakikolwiek powod podany we wniosku musze miec udokumentowanie, potwierdzenie;
                budowa - projekt; alergia - byc moze zasw. od lekarza (?!);
                przed dzialka, obok drogi jest stara topola, jej galazie zwisaja nad dzialke i wg mnie stanowia zagrozenie, mowie ze chce wyciac - pani: nie mozna, nie jest w obrebie dzialki, znowu musi byc uzasadnienie np. budowa wjazdu na dzialke, oczywiscie z potwierdzeniem tym razem w wydz. infrastruktury czy moge i musze tam akurat budowac wjazd i czy w planach nie ma go gdzieindziej
                wiem, ze to "chore" ale tak sie czepiaja ci pseudoekolodzy;
    • Gość: Polonia Re: wycinka drzew a powód IP: *.16.15.vie.surfer.at 27.07.10, 15:58
      Prawo polskie z zgodnie z konstytucją RP nie ma prawa ingerowania
      w własność prywatną obywatela RP.Dotyczy to wykupionych działek budowlanych jak
      i sektora prywatnego.To co dzieje się teraz z pozwoleniem na wycinanie drzew z
      posesji i działek prywatnych jest typowym bandyckim napadem ze strony
      przedstawicielami gmin i ic wspólnegoh współpracowników na sektor prywatny!Ani
      gmina ani żaden funkcjonariusz państwowy nie ma prawa narzucania swoich praw
      np.sadż takie dzewa a nie inne.Sadż tam a nie tu.To jest typowy sabotaż i
      bandyckie przyswojenie sobie praw w imię UE. Unia nie ma z tym nic
      wspólnego.To tylko chrobliwa chciwość urzędników państwa na sektor
      prywatny.Takie rzeczy nie dzieją się w żadnych krajach UE.Tylko w polsce
      ocztwiście,gdzie zachłanność i głupota przewodniczy kierując się przepisami
      UE.Przepisy z 2004 UE w sprawie ochrony środowiska nie dotyczą wycinek dzew i
      krzewów z sektora prywatnego,działek budowlanych i ich zagospodarowania.Taki
      przepis musiał by się znaleść przy wykupie działki.No ale,najlepiej iść z
      pseudoprawem
      rzekomo z UE,i to załatwia biznes dla urzędników gmin.Brawo!!
      UE jest UE a konstytucja RP to drugie.Polska może współdziałać z UE,i wprowadzać
      swoje poprwaki ale to za pozwoleniem spoleczeństwa.W sposób demokratyczny.W
      przeciwnym razie jest to jawna agresja rządu polskiego na obywatela polskiego
      płacącego podatki i także z nich opłacających rząd i jego elitę.Panowie -ELITA
      POLSKIEGO RZĄDU-Polska jest polską Polaków a nie elit politycznych!
      Uważajcie!Polacy to nie tylko ci w Polsce ale na całym świecie!Dokumęt UE w
      sprawie wycinek drzew sektorze prywatnym i ochrony środowiska jest żle
      przetłumaczony.Własciwie nie ma nic wspólnego z dokumętem UE!Ta dokumętacja i
      agresja polskich urzędników ,znajdzie sie przed sądem UE!














      dotyczy to działek budowlanych
      • Gość: drugi gosc polonia Re: wycinka drzew a powód IP: 85.192.253.* 28.07.10, 20:17

        pieknie to pan napisal

        tez mieszkam za granica i w glowie mi si enei miesci jak mnie potraktowano za 5m
        zywoplotu ktory przeszkadzal sasiadowi wiec podczas wakacji wycielismy go myslac
        ze zrobilismy dobrze dla sasiada a tu po wyjezdzie z kraju jestesmy wzywani na
        policje ,kontrola itd w koncowym rezultacie dostalsimy 6tys zl grzywny za
        usuniecie tego .Pisalam na forum ktos nawet chcial pomoc ale niestety przepisy
        polskie nakazuja karac tych co niszcza zielen ( pomimo ze w tym samym czasie
        odswizylismy ogrod mlodymi krzakami w ilosci kilka krotnie wiekszej niz te
        szesc krzakow .Ale tu chyba bardziej zaowocowala zlosliwosc saisiada .Dwa lata
        temu urzad powycinal drzewa przy ulicu afere znam z telewizji strasznie ciekawa
        jestem czy znalezli winnego tej wycinki i czy ponios konsekwencje a od drzew to
        juz chyba milony trzeba placic ale coz zycie .
        Podniosl pan z poloni ciekawy problem polski

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka