03.06.04, 11:19
Właściciel mieszkania /kawaler, rodzice nie żyją, bezdzietny/ jest w ciężkim
stanie, nie może napisać własnoręcznie testamentu.
Zdecydował się pozostawić mieszkanie swojemu bratankowi, ale z mozliwoscią
korzystania z niego dopiero po śmierci jego lokatorów /siostry
obdarowującego/.
Jak sprawe załatwić formalnie, na razie został sporządzony testament słowny,
spisany przez troje swiadków nie powiązanych z obdarowanym i podpisany przez
nich i obdarowującego.
Nie wiem czy można zrobic coś lepiej, jak wogóle postempować w takiej
sytuacji?
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: testament 05.06.04, 14:26
      Cześć,
      posłuchaj Zoraz, napiszę szczerze, że nie podejmuję się na forum udzielić Ci
      informacji z podstawowego powodu: testamenty szczególne to szalenie
      skomplikowana sprawa a procent uznania ich za nieważny jest bardzo wysoki. One
      muszą spełniać szereg wymogów aby być testamentami stąd jeśli już jest
      sporzadzony a testator żyje to jak najszybciej winniście pobiec do adwokata od
      spraw spadkowych i ustalić czy to co zrobiliście jest takim testamentem.
      Pamiętaj, że kiedy testator odejdzie niczego już nie zmienicie a wymogi
      formalne są bardzo istotne. Wg mnie winien być to testament z poleceniem, ale
      podkreślam: uważam, że testament ustny winien być zweryfikowany przez adwokata.
      Pamiętaj też i o tym, że jeżeli testator nie może własnoręcznie napisać
      testamentu to istnieją jeszcze testamenty sporządzone w formie aktu
      notarialnego (z tuszowym odciskiem palca testatora), a testamenty ustne to
      bardzo szczególna sytuacja i ja na Waszym miejscu natychmiast poszłabym z tym
      co macie do adwokata.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • zoraz Re: testament 07.06.04, 09:49
        Witaj

        Dziękuję za podpowiedź. Udało mi się, a przyznam, że nie było to łatwe,
        nakłonić notariusza, do wizyty domowej. Ten po przeprowadzeniu rozmowy z chorym
        uznał go za zdolnego do wyrażenia swojej woli i został sporządzony testament
        właśnie z odciskiem palca. Po sporządzeniu tego testamentu rzeczywiście okazało
        się, że jest osoba czująca się pokrzywdzoną i oskarżająca rodzinę o spisek i
        nakłonienie spadkodawcy do sporządzenia zapisu, więc faktycznie, choć nawet nie
        przypuszczałam tego, pewnie byłyby problemy z uznaniem testamentu szczególnego.
        Choć prawdę powiedziawszy, to ci, kórzy rzekomo nakłaniali do zapisu, to....
        spadkobiercy ustawowi, którzy w pierwszej kolejności rozpatrywani są przy
        udziale w spadku.

        No i teraz mam pytanie, czy taka osoba może występować przeciw testamentowi
        notarialnemu?

        Sprawa okazała się smutna i żenująca i jeśli wymagałaby walki w sądzie,
        obdarowany rozpatruje ewentualność zrzeczenia się spadku, ponieważ wtedy
        pozostał by w mocy zapis nakazujący spadkobiercy zabezpieczenie dożywotnej
        bezpłatnej służebności mieszkania dla osób zamieszkujących /nie chodzi tu o
        osobe obdarowanego, lecz o starsze osoby/, w przypadku uznania testamentu za
        nie ważny byt tych osób nie byłby zabezpieczony.

        Pozdrawia Zora

        • bebiak Re: testament 10.06.04, 14:56
          Cześć Zora,
          czy ja dobrze rozumiem Twoje pytanie: chodzi Ci o to, czy spadkobierca ustawowy
          może kwestionować testament, tak?
          Co do zasady może, zwłaszcza, że ma przecież w tym interes aby testament uznać
          za nieważny (wtedy dziedziczy). Natomiast nie jest to takie proste jakby mogło
          się wydawać: trzeba udowodnić, iż zaszły przyczyny, dla których testament jest
          nieważny. Na tej samej zasadzie można kwetionować każdy testament czy nawet
          każdą umowę - nie tylko czynności dokonane przez osoby chore. Z tego co piszesz
          notariusz rozmawiał z testatorem (prawidłowo zresztą moim zdaniem) i jeśli
          sporządził testament to musiał mieć pewność, że rzeczywiście taka jest
          nieprzymuszona wola testatora. Ale odpowiadając na Twoje pytanie muszę napisać:
          testament można kwestionować (bynajmniej można próbować), a jakie będą tego
          skutki to już zależy od okoliczności danej sprawy i od sądu).
          Pozdrowionka Ci wysyłam. B.
          • zoraz Re: testament 13.06.04, 11:30
            Witam serdecznie

            bebiak napisała:

            > Cześć Zora,
            > czy ja dobrze rozumiem Twoje pytanie: chodzi Ci o to, czy spadkobierca
            ustawowy
            > może kwestionować testament, tak?

            W zasadzie to testamentu nie kwestionuje spadkobierca spadkobierca ustawowy a
            siostra obdarowanego "bo dla czego noby On, a nie Ja". Ale twoja odpowieź jest
            tak wyczerpująca, że wydaje mi się, że zrozumiałam wszystko dokładnie.

            Dobrze, że jesteś. pewnie nawet nie wiesz jak bardo jesteś potrzebna.

            Potej porcji pochwał zasypie Cie gradem pytań.

            W akcie notarialnym zakupu mieszkania widnieje wpis o tym, że wnosi się o
            założenie księgi wieczystej na wyodrębnioną z budynku lokal. Było to w 2000r.
            Własciciel mieszkaniatwierdzi, że nie dostał zadnej informacji o wpisie do
            księgi. Swoje mieszkanie kupowałam w 2002 roku i jeszcze w tym samym roku
            otrzymałam wypis z sąd. Zaznaczam, że chodzi o ten sam sąd, lecz sprawy były
            prowadzone przez innych notariuszy.
            Czy jest to sprawa istotna jeśli tak to gdzie i kto ma prawo ew. w tym wypadku
            pytać o księgę? własciciel nie ma takiej możliwości.

            Ile kosztuje wpis do księgi wieczystej ustanowienia bezpłatnej dożywotniej
            służebności całości mieszkania wartości ok 40 tys zł.

            Czy istnieje możliwość zainwestowania w mieszkanie przez spadkobiercę, nie
            doprowadzając do podniesienia wartości od której opłacony bedzie podatek?
            Chodzi o zainstalowanie ogrzewania gazowego /aktualnie piece węglowe/ wymiana
            stolarki okiennej.

            Słyszałam, że po zgłoszeniu się do sądu o nabycie spadku sąd wzywa wszystkich
            spadkobierców ustawowych. Jak wygląda sprawa w wypadku osób daleko
            zamieszkujących i osób ciężko chorych?


            Pozdrawiam serdecznie Zora

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka