Dodaj do ulubionych

Do P. Bebiak-darowizna

23.07.04, 19:49
Proszę o pomoc:
4 lata temu kupiliśmy z mężem mieszkanie, będąc już małżeństwem, jest naszą
wspólną własnością.Jest obciążone hipoteką, spłacamy kredyt bankowy.
W tym roku babcia męża ma darować mu mieszkanie( babcia rozporządza
całościa, dziadek nie żyje).Jest to mieszkanie własnościowe, pod zarządem
wspólnoty majątkowej(wcześniej komunalne)-tyle wiem.Wartość rynkowa
ok.80.000,-, pow. 45m.kw.Mąż jest tam zameldowany.
Moje pytanie: czy taka forma ofiarowania jest dla męża(dla nas) korzystna?
wiem , że istnieje jeszcze coś takiego jak umowa na dożywocie(bodajże), a
może lepiej w postaci testamentu notarialnego?
Moje wątpliwości wynikają z ewentualnych kosztów, które będziemy musieli
ponieść.
Dlatego proszę o oszacowanie zbliżonych kosztów wynikających z opłat
notarialnych , skarbowych i sądowych w efekcie podpisania aktu darowizny,
ewentualnie w innych korzystniejszych wariantach.

z góry dziękuję i jeszcze raz prosze odpowiedź
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • asiarol Re: Do P. Bebiak-darowizna 23.07.04, 19:52
      zapomniałam dopisać ,że babcia będzie mieszkać w tym mieszkaniu do swojej
      śmierci(oby nastąpiło to jak najpóźniej, jest cudownym człowiekiem), my
      będziemy mieszkac w swoim obecnym mieszkaniu.
    • bebiak Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 25.07.04, 14:07
      Witaj Asiu:-))

      asiarol napisała:

      > 4 lata temu kupiliśmy z mężem mieszkanie, będąc już małżeństwem, jest naszą
      > wspólną własnością.Jest obciążone hipoteką, spłacamy kredyt bankowy.
      > W tym roku babcia męża ma darować mu mieszkanie( babcia rozporządza
      > całościa, dziadek nie żyje).

      Ja tutaj rozumiem, że babcia jest właścicielem tego mieszkania czyli albo
      nabyła po śmierci dziadka albo też (jeśli nabyli wspólnie) uregulowane zostały
      sprawy spadkowe oraz podatku od spadku (tak na wszelki wypadek napisałam).

      >Jest to mieszkanie własnościowe, pod zarządem wspólnoty majątkowej(wcześniej
      >komunalne)-tyle wiem.Wartość rynkowa ok.80.000,-, pow. 45m.kw.Mąż jest tam
      >zameldowany.

      Jasne - to nieruchomość (czyli tzw. hipoteczne). Dzięki za takie precyzyjne
      określenia - to istotne.

      > Moje pytanie: czy taka forma ofiarowania jest dla męża(dla nas) korzystna?
      > wiem , że istnieje jeszcze coś takiego jak umowa na dożywocie(bodajże), a
      > może lepiej w postaci testamentu notarialnego?
      > Moje wątpliwości wynikają z ewentualnych kosztów, które będziemy musieli
      > ponieść.

      Asiu, podstawowe do ustalenia kwestie mamy dwie:

      1. czy babcia godzi się na to, aby przestać być właścicielem już teraz czy też
      życzy sobie aby dopiero po jej najdłuższym życiu to mieszkanie stało się
      własnością kogoś innego? Tu decyduje babcia jako właściciel i jej wolę trzeba
      uszanować (zresztą nie bardzo jest możliwość zrobienia czegokolwiek bez babci
      woli).
      Od razu tu wspominam, że jeśli babcia życzy sobie być właścicielem do końca
      swych dni to nie ma momy o zawieraniu żadnych umów: babcia może w takim wypadku
      sporządzić testament (który może w każdej chwili zmienić, odwołać), jak go
      sporządzi to może nadal dowolnie rozporządzać swoim prawem własności (komuś
      mieszkanie sprzedać, darować - testament jej tego nie zabrania), a po
      najłuższym życiu spadkobierca testamentowy będzie musiał wnieść do sądu o
      stwierdzenie nabycia spadku, ustalic co nabył w spadku (wszystkie składniki
      czyli wszystkie aktywa i pasywa, które po babci pozostaną), zgłosić masę
      spadkową do opodatkowania, uregulować sprawę podatku i .. już. Jeśli babcia
      mimo testamentu nie rozporządzi tym mieszkankiem za życia to oczywiście w
      spadku pozostanie i to mieszkanie. Sam testament dziś nie jest rzeczą bardzo
      kosztowną bo i niczego nie zmienia (w formie aktu notarialnego - taksa 50,-zł +
      VAT 22% tj. 11,-zł + wypisy ok. 30,-zł, ale może być również napisany własną
      ręką babci).
      Przy testamencie (podobnie zresztą jak przy darowiźnie) trzeba pamiętać, że
      wszystkie dzieci babci mają prawo do tzw. zachowku i z tym spadkobierca
      testamentowy winien się liczyć.

      2. kto ma być właścicielem tego mieszkania: Wy czy tylko babci wnuk czyli Twój
      mąż?

      Te dwie kwestie należy ustalić.
      ja tymczasem dla dalszych rozważań założę, że babcia gotowa jest już dziś
      rozporządzić swoim prawem, a tym samym możemy sobie omówić kwestie umowy
      darowizny albo umowy o dożywocie.

      UMOWA DAROWIZNY.
      Jeśli dla Was razem to niekorzystna finansowo, bo o ile wnuk jest w I-szej
      grupie podatkowej i ma prawo do ulgi w pewnych przypadkach to żona wnuka już w
      tej grupie nie jest stąd podatek byłby dość wysoki (a nadto wspólnie macie
      mieszkanie).
      Darowizna tylko na rzecz Twego męża przy wartości 80.000,-zł kosztowałaby:
      - taksa notarialna: 1.110,-zł + VAT 22% tj. 244,20,-zł
      - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
      - opłata sądowa za wpis obdarowanego do księgi: 1.080,-zł
      - wypisy: ok.180,-zł;
      - podatek od darowizny: mogłoby go nie być o ile Twój mąż jest obywatelem
      polskim, nie ma żadnego innego mieszkania/domu (to Wasze jest w majątku
      wspólnym więc mąż sam go nie ma, ale może ma jakieś inne), zamieszka w tym
      lokalu (zameldowanie cały czas również) i będzie przez 5 lat mieszkał nie
      zbywając go.
      Wszystkie opłaty wnosicie u notariusza przy zawieraniu umowy.
      Można w tej umowie ustanowić dla zabezpieczenia babci czy jej lepszego
      samopoczucia (o ile by sobie tego życzyła) nieodpłatną służebność mieszkania,
      którą wpisuje się do księgi wieczystej, a koszt tej opłaty sądowej uzależniony
      jest od wieku babci (napisz mi datę urodzenia).
      W wyniku takiej umowy mąż staje się już dziś właścicielem tego mieszkania, ma
      je w swoim majątku odrębnym (czyli Tobie do tego mieszkania - nic), po
      najdłuższym życiu babci w rozumieniu tego mieszkania nic się nie dzieje (wygasa
      tylko ta ewentualna służebność), natomiast oczywiście (co już wspomniałam
      wyżej) pozostaje otwarta kwestia prawa zachowku dla dzieci babci (mogą z tego
      prawa skorzystać ale absolutnie nie muszą - to ich wybór).

      UMOWA O DOŻYWOCIE
      Dla jej kosztów nie ma znaczenia, czy na Waszą wspólną rzecz czy też tylko na
      rzecz męża. Umowa ta polega na tym, że babcia już dziś przenosi na Was własność
      tego mieszkanka a Wy w zamian za to zobowiązujecie się zapewnić babci prawo
      dożywotniego bezpłatnego mieszkania w tym lokalu, pomoc w przypadku choroby w
      tym również finansową, opiekę itp.
      Opłaty od takiej umowy:
      - podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 1.600,-zł;
      - taksa notarialna: 1.110,-zł + VAT 22% tj. 244,20,-zł
      - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
      - opłata sądowa za wpis Was do księgi wieczystej: 1.080,-zł
      - wypisy: ok.180,-zł.
      Wszystko u notariusza przy zawieraniu umowy oczywiście.
      Do tych kosztów dojdzie jeszcze opłata za wpis babci uprawnień do ksiegi
      wieczystej (tu nie ma wyboru - trzeba wpisać). Policzę jak mi napiszesz tę datę
      urodzenia babci.
      Stajecie się właścicielami mieszkanka oczywiście w momencie zawarcia umowy
      czyli już teraz, po najdłuższym życiu babci nic się z mieszkankiem nie dzieje
      (wygasa tylko ustanowione na jej rzecz prawo dożywocia), dzieci babci nie mają
      tu prawa do zachowku.

      Dodam jeszcze nie znając Waszych planów, że przy darowiźnie ta ewentualna
      służebnośc na rzecz babci oraz prawo dożywocia - są obciążeniem tej
      nieruchomosci, co może być istotne dla Was gdybyście chcieli np. uzyskać kredyt
      i ustanowić na tym mieszkanku hipotekę (banki niechętnie podchodzą do
      obciążonych nieruchomości). Tylko tak o tym nadmieniłam.

      > Dlatego proszę o oszacowanie zbliżonych kosztów wynikających z opłat
      > notarialnych , skarbowych i sądowych w efekcie podpisania aktu darowizny,
      > ewentualnie w innych korzystniejszych wariantach.

      No właśnie starałam się to wszystko uczynić.
      Mam nadzieję, że wszystko to dla Ciebie zrozumiałe (jak coś nie to się upomnij
      oczywiście) i podaj tę datę urodzenia babci.
      Pozdrowionka cieplutkie:) B.
      Zakładam, że tamten załącznik z treścią artykułu po trudach i błądzeniu doszedł
      do Ciebie jednak?
      • asiarol Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 25.07.04, 22:50
        bebiak napisała:
        > Ja tutaj rozumiem, że babcia jest właścicielem tego mieszkania czyli albo
        > nabyła po śmierci dziadka albo też (jeśli nabyli wspólnie) uregulowane
        zostały sprawy spadkowe oraz podatku od spadku (tak na wszelki wypadek
        napisałam).
        > Mój mąż aktualnie przebywa poza terenem Polski (pracuje), będzie dopiero w
        październiku i wtenczas sprawa ta ma być załatwiana. Ja nie dokońca orientuje
        się we wszystkim ( wiesz, to rodzina męża, nie chcę jawnie ingerować i
        angażować się w tą sprawę-jest to dla mnie niezręczne):))))

        Mieszkanie było wspólne, ale Z tego co wiemy sprawy spadkowe po śmierci dziadka
        zostały uregulowane, w każdym bądź razie babcia ma prawo rozporządzania całym
        mieszkaniem, co do ewentualnego podatku, to nie orientujemy się.

        > 1. czy babcia godzi się na to, aby przestać być właścicielem już teraz czy
        też życzy sobie aby dopiero po jej najdłuższym życiu to mieszkanie stało się
        > własnością kogoś innego? Tu decyduje babcia jako właściciel i jej wolę trzeba
        > uszanować (zresztą nie bardzo jest możliwość zrobienia czegokolwiek bez babci
        > woli).

        Tak, to ona nalega, aby uregulować tą sprawę już teraz ( ona optuje za
        darowizną)nie widzi problemu w tym ,że to mąż będzie właścicielem już teraz.
        Właścicielem ma być tylko mąż.

        > Przy testamencie (podobnie zresztą jak przy darowiźnie) trzeba pamiętać, że
        > wszystkie dzieci babci mają prawo do tzw. zachowku i z tym spadkobierca
        > testamentowy winien się liczyć.
        >
        Czy również w sytuacji, jeśli za życia babci jej dzieci (2 synowie) zrzekną się
        ewentualnych roszczeń do jej majątku( słyszałam że coś takiego jest chyba
        sądownie już załatwione, czy to możliwe?) po jej śmierci istnieje możliwość, że
        później będą domagać się zachowku. Bo rozumiem że przysługuje on tylko w
        sytuacji jak będą się go domagać.

        > - opłata sądowa za wpis obdarowanego do księgi: 1.080,-zł
        zakładasz,że na to mieszkanie jest wyodrębniona księga wieczysta? na jakiej
        podstawie? bo ja właśnie nie jestem tego pewna, chociaż wolałabym ,żeby tak
        było. Czy jeśli jej nie ma, musielibyśmy jeszcze ponosić koszty ewentualnego
        założenia księgi wieczystej?

        > - podatek od darowizny: mogłoby go nie być o ile Twój mąż jest obywatelem
        > polskim, nie ma żadnego innego mieszkania/domu (to Wasze jest w majątku
        > wspólnym więc mąż sam go nie ma, ale może ma jakieś inne), zamieszka w tym
        > lokalu (zameldowanie cały czas również) i będzie przez 5 lat mieszkał nie
        > zbywając go.

        Mąż nie posiada żadnego innego mieszkania(nieruchomości ) poza naszym wspólnym
        mieszkaniem, jest obywatelem polskim.
        Napisałaś, "zamieszka w tym lokalu", czy rzeczywiście , w sensie dosłownym mąż
        musiałby zamieszkać w tym lokalu, nie wystarczy samo zameldowanie?
        Tak jak pisałam zakładamy sytuacje, że po spisaniu um. darowizmy, babcia dalej
        mieszkałaby w tym mieszkaniu (sama, obok mieszkają teściowie)a my w
        dotychczasowym mieszkaniu, później chcielibyśmy to mieszkanie babci sprzedać,
        czy taki wariant jest możliwy?
        Jaki jest ten podatek - 10% wartości rynkowej mieszkania? Tak bardzo
        chcielibyśmy go uniknąć!!!
        Co do wieku babci, to niestety nie wiem dokładnie, wydaje mi się, że ma 78 lat.

        > Zakładam, że tamten załącznik z treścią artykułu po trudach i błądzeniu
        doszedł do Ciebie jednak?
        Niestety, ponownie się nie udało, nie wiem w czym tkwi przyczyna, ale do mnie
        on nie dochodzi.

        pozdrówki i czekam cierpliwie ma odpowiedź
        z góry dziękuję
        • bebiak Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 27.07.04, 21:24
          Cześć Asiu:)

          asiarol napisała:

          > Mój mąż aktualnie przebywa poza terenem Polski (pracuje), będzie dopiero
          > w październiku i wtenczas sprawa ta ma być załatwiana. Ja nie dokońca
          >orientuje się we wszystkim ( wiesz, to rodzina męża, nie chcę jawnie ingerować
          >i angażować się w tą sprawę-jest to dla mnie niezręczne):))))
          > Mieszkanie było wspólne, ale Z tego co wiemy sprawy spadkowe po śmierci
          >dziadka zostały uregulowane, w każdym bądź razie babcia ma prawo
          >rozporządzania całym mieszkaniem, co do ewentualnego podatku, to nie
          >orientujemy się.


          Jak mąż wróci to niech zwróci uwagę na tę sprawę podatku od spadku - notariusz
          nie dotknie się do przedmiotu pochodzącego ze spadku bez stosownego
          zaświadczenia urzędu skarbowego.

          > Czy również w sytuacji, jeśli za życia babci jej dzieci (2 synowie) zrzekną
          >się ewentualnych roszczeń do jej majątku( słyszałam że coś takiego jest chyba
          > sądownie już załatwione, czy to możliwe?) po jej śmierci istnieje możliwość,
          >że później będą domagać się zachowku. Bo rozumiem że przysługuje on tylko w
          > sytuacji jak będą się go domagać.

          Tak, to prawo uprawnionych (nie obowiązek): mogą wystąpić o zachowek ale wcale
          nie muszą.
          Dzieci babci (przy czym rodzic Twego męża to chyba nie - chyba, że tu również
          się obawiacie) mogą z babcią zawrzeć umowę zrzeczenia się dziedziczenia (wtedy
          traktowane są tak jakby nie dożyły śmierci babci). Dla takiej umowy forma aktu
          notarialnego (krótka to umowa ale koniecznie w tej formie). Pamiętać tylko
          musicie o takiej rzeczy, że jeśli takie umowy zostaną zawarte a po babci
          pozostaną jeszcze jakieś dobra to ci, którzy zrzekli się dziedziczenia plus
          ich zstępni - nie dziedziczą już niczego. I żeby nie stało się tak, że po babci
          pozostaną jakieś dobra a spadkobierców ustawowych nie będzie (na końcu
          spadkobiercą ustawowym jest Skarb Państwa). Byłoby to fatalne gdyby i
          testamentu babcia nie zostawiła - rozumiesz mnie tutaj?

          > zakładasz,że na to mieszkanie jest wyodrębniona księga wieczysta? na jakiej
          > podstawie? bo ja właśnie nie jestem tego pewna, chociaż wolałabym ,żeby tak
          > było. Czy jeśli jej nie ma, musielibyśmy jeszcze ponosić koszty ewentualnego
          > założenia księgi wieczystej?

          Noo, tak zakładam: skoro kiedyś - jak napisałaś - było komunalne a dziś jest
          własnościowe to nie ma innej możliwości. Kiedyś tam, kiedy Dzielnica/Gmina
          sprzedawała to mieszkanie musiał być w akcie zawarty wniosek o założenie dla
          tego lokalu księgi wieczystej. Innej możliwości nie ma (chyba, że nie było
          komunalne, ale tak napisałaś). Może sprawdź to tak na wszelki wypadek?
          Tu od razu uczulam, że jeśli jest to mieszkanie co prawda własnościowe ale
          spółdzielcze to w ogóle odpada możliwość zawarcia umowy o dożywocie (bo ta jest
          możliwa tylko przy nieruchomości), jak również odpada możliwość przy darowiźnie
          ustanowienia służebności mieszkania (też tylko możliwe tylko przy
          nieruchomości). A i opłaty będą inne przy darowiźnie (niższe są przy
          spółdzielczym). Sprawdź to Asiu, skoro macie trochę czasu.

          > Mąż nie posiada żadnego innego mieszkania(nieruchomości ) poza naszym
          >wspólnym mieszkaniem, jest obywatelem polskim.
          > Napisałaś, "zamieszka w tym lokalu", czy rzeczywiście , w sensie dosłownym
          >mąż musiałby zamieszkać w tym lokalu, nie wystarczy samo zameldowanie?

          Tak Asiu mówi ustawa (wymaga zamieszkania dla skorzystania z tej ulgi w
          podatku). Hm, nie umiem Ci powiedzić na ile US jest w stanie to skontrolować i
          czy w ogóle kontroluje. Ale co do zasady: korzystając z tej ulgi obdarowany ma
          obowiązek mieszkać w nabytym w drodze darowizny mieszkaniu.

          > Tak jak pisałam zakładamy sytuacje, że po spisaniu um. darowizmy, babcia
          >dalej mieszkałaby w tym mieszkaniu (sama, obok mieszkają teściowie)a my w
          > dotychczasowym mieszkaniu, później chcielibyśmy to mieszkanie babci sprzedać,
          > czy taki wariant jest możliwy?
          > Jaki jest ten podatek - 10% wartości rynkowej mieszkania? Tak bardzo
          > chcielibyśmy go uniknąć!!!

          Jeśli mąż dziś skorzysta z tej ulgi od podatku i zamieszka w lokalu, a sprzeda
          po upływie 5-ciu lat to taka sprzedaż będzie w ogóle wolna od podatku (bo
          dochodowemu, temu 10% to co z darowizny nie podlega, a i US nie może cofnąć
          ulgi w podatku do darowizny bo minie 5 lat).
          Asiu, uprzedzam - mówimy o czasie bardzo odległym (w przypadku jakichkolwiek
          ruchów musisz dopytać o obowiązujące przepisy bo wiele może się zmienić).
          Zakładam, że każdy forumowicz, w tym Ty, wie, że omawiamy różne sytuacje wg
          obecnych przepisów.
          Natomiast jeśli mąż skorzysta z tej ulgi dziś i sprzeda przed upływem 5-ciu lat
          (czy nie zamieszka) to US cofnie zastosowaną ulgę i wymierzy podatek od
          darowizny: w 1-szej grupie (a tu jest babcia - wnuk) sięga on do 7% rynkowej
          wartości przedmiotu darowizny (czy US ma prawo naliczyć odsetki - tego nie
          wiem). W tym przypadku, żeby utrzymać ulgę musiałby w ciągu 6 miesięcy od dnia
          zbycia kupić inny lokal i uprawdopodobnić w US, że ta zmiana była spowodowana
          koniecznością warunków mieszkaniowych.

          >a Co do wieku babci, to niestety nie wiem dokładnie, wydaje mi się, że ma 78
          >lat.

          Wystarczy mi informacja, że wg Twojej wiedzy mieści się w przedziale: 75 - 80
          lat. Przy wartości nieruchomości 80.000,-zl i takim wieku babci wpis jej
          uprawnień do księgi kosztowałby:
          - za wpis służebności mieszkania (przy darowiźnie): 244,-zł
          - za wpis uprawnień z umowy o dożywocie: 122,-zl

          >> Zakładam, że tamten załącznik z treścią artykułu po trudach i błądzeniu
          > doszedł do Ciebie jednak?
          > Niestety, ponownie się nie udało, nie wiem w czym tkwi przyczyna, ale do mnie
          > on nie dochodzi.

          Dziś znowu wysłałam, wiesz? Mnie to już bawi - nie rozumiem dlaczego tak się
          dzieje. Tamte załączniki doszły (tak Cięzrozumiałam), a ten jeden nie chce. Hm,
          ciekawe swoją drogą. Jeśli dostajesz moje maile (wiem, że bez załącznika ale
          może maile dostajesz) to ja Ci tam piszę, ze bedę go wysyłać do skutku aż mi
          potwierdzisz, że dostałaś. To nie jest problem dla mnie, choć chciałabym
          skutecznie wysłać.

          Napisz Asiu, na ile to wszystko dla Ciebie zrozumiałe, a ja Ci pozdrowionka
          cieplutkie wysyłam. B.
          • asiarol Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 03.08.04, 15:54
            Bebiaku:
            dzwoniłam dziś do US dowiadywać się jak traktują tą kwestię zamieszkania w
            darowanym mieszkaniu , aby uniknąć podatku. Są bardzo skrupulatni , sprawdzają
            i trzeba udowadniać,że mieszka sie tam itp.Poza tym pani urzędniczka
            stwierdziła,że skoro mamy z mężem już wspólne mieszkanie, to w przypadku
            darowizny mieszkania na męża, będzie on zmuszony zapłacić podatek .
            Przyznam ,że zdziwiło mnie to,ale cóż jest to właściwy nam US (nasz pech)
            Także prawdopodobnie czeka nas płacenie podatku od tej darowizny.
            Chciałam się jeszcze upewnić, czy w hipotetycznej sytuacji gdy zapłacimy
            podatek za tą darowiznę (7%) i potem(za kilka lat, w zależności od długości
            życia babci) sprzedamy mieszkanie, rozumiem ,że nie bedziemy musieli płacić już
            tego 10% podatku dochodowego?

            Zastanawiam się ,że moze lepsze byłoby kupienie tego mieszkania od babci
            zamiast darowizny. Z tego co się zorientowałam opłaty notarialne byłyby zbliżone
            a podatek dużo niższy, nieprawdaż?czy jakieś jeszcze inne formalności, opłaty
            np. skarbowe byłyby konieczne gdybyśmy kupowali mieszkanie od babci?

            pozdrawiam
            • bebiak Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 03.08.04, 21:37
              Witaj Asiu:) Wiem już z maila, że załącznik nadal nie dotarł - będę próbować na
              ten trzeci adres, który wskazałaś. Potem się poddam i przepiszę treść tego
              przepisu (innego wyjścia nie widzę).

              asiarol napisała:

              > dzwoniłam dziś do US dowiadywać się jak traktują tą kwestię zamieszkania w
              > darowanym mieszkaniu , aby uniknąć podatku. Są bardzo skrupulatni ,
              >sprawdzają i trzeba udowadniać,że mieszka sie tam itp.

              Dzięki za doniesienie - swoją drogą ciekawe jak to czynią (ale mam świadomość,
              że to odpowiedź US)

              >Poza tym pani urzędniczka stwierdziła,że skoro mamy z mężem już wspólne
              >mieszkanie, to w przypadku darowizny mieszkania na męża, będzie on zmuszony
              >zapłacić podatek .
              > Przyznam ,że zdziwiło mnie to,ale cóż jest to właściwy nam US (nasz pech)

              Kiedyś, chyba w marcu, jeszcze na forum DOM, ktoś mnie w tej sprawie
              zmobilizował do poszperania w stosownych dokumentach w tym temacie. Wynalazłam
              co chciałam i tak temu komuś odpowiedziałam (Tobie cytuje siebie z tamtego
              postu):
              ------------------------
              Sam fakt nie-bycia właścicielem lokalu jeśli macie go w majątku
              wspólnym dla mnie wynika choćby z niemożliwości rozporządzania przez Ciebie
              takim lokalem. No bo jeśli prawem właściciela jest możliwość rozporządzania
              rzeczą to czy można nazwać Cię właścicielem w sytuacji kiedy Ty sama takim
              składnikiem majątku wspólnego rozporządzić nie możesz? (a nie możesz przecież
              czymś takim rozporządzić). Zwracam Ci uwagę na to, że nie mówimy tu o
              współwłasności (gdzie każdy ze współwłaścicieli może dowolnie rozporządzać
              swoim udziałem i to nie taki przypadek). Mówimy tu o wspólności ustawowej
              (zastrzeżonej dla małżonków), gdzie nie ma udziału Twojego, nie ma udziału
              męża, a przedmiot jest jeden.
              Znalazłam wyjaśnienie Ministerstwa Finansów (pismo nr PO 7/B-825-222/3864/96 z
              dn. 18. grudnia 1996 roku), w którym po przedstawieniu warunków określonych w
              art. 16 ustawy czytamy (cytuję w całości):
              "Z powołanego zapisu ustawy wynika, że powyższe warunki zastosowania ulgi z art
              16 ustawy odnoszą się wyłącznie do osób, które nie są właścicielami lokalu lub
              budynku mieszkalnego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Nie
              dotyczą natomiast osób, które są współwłaścicielami tych lokali lub budynków, w
              tym także w sytuacji, gdy stanowią one majątek wspólny małżonków".
              Treść tego pisma możesz znaleźć w miesięczniku notariatu polskiego
              pt. "Rejent": Nr 10 z 1997 roku.
              Dokładnie takie samo stanowisko prezentuje Krystyna Chustecka (to specjalista
              od podatków w Min. Fin). Możesz je znaleźć w najnowszym (dla mnie najnowszym)
              komentarzu do Ustawy o podatku od spadków i darowizn (Vademecum Podatnika -
              Difin W-wa, 2003) na str. 72 (pewnie w poprzednich komentarzach też można to
              przeczytać, ale akurat ten najnowszy mam przed sobą i ten Ci przywołuję).
              ----------------------------
              Koniec


              > Także prawdopodobnie czeka nas płacenie podatku od tej darowizny.
              > Chciałam się jeszcze upewnić, czy w hipotetycznej sytuacji gdy zapłacimy
              > podatek za tą darowiznę (7%) i potem(za kilka lat, w zależności od długości
              > życia babci) sprzedamy mieszkanie, rozumiem ,że nie bedziemy musieli płacić
              >już tego 10% podatku dochodowego?

              Nie, przy optymistycznym założeniu (ponieważ to sprawa na daleką przyszłość),
              że przepisy się nie zmienią, ale wg obecnych - nie.

              > Zastanawiam się ,że moze lepsze byłoby kupienie tego mieszkania od babci
              > zamiast darowizny. Z tego co się zorientowałam opłaty notarialne byłyby
              >zbliżone a podatek dużo niższy, nieprawdaż?czy jakieś jeszcze inne
              >formalności, opłaty np. skarbowe byłyby konieczne gdybyśmy kupowali mieszkanie
              >od babci?

              Opłaty od umowy sprzedaży są takie same jak przy umowie o dożywocie (liczyłam
              Ci w poście z 25.07.). Dlaczego więc w takiej sytuacji gdyby mąż tam nie
              mieszkał nie zawrzeć takiej umowy tj. umowy o dożywocie, jeśli to mieszkanie
              tzw. hipoteczne?
              Pamiętaj, jeśli decydowalibyście się na sprzedaż o konieczności wykazania przez
              Was pochodzenia środków na to nabycie (US ma prawo to sprawdzać).

              I pamiętaj jeszcze o sprawdzeniu tego podatku jak mąż wróci - chodzi mi o tę
              sprawę po śmierci dziadka. Dobrze byłoby abyś jak już to ustalisz doniosła coś
              tutaj w tym wątku w tym temacie - bo może wtedy babcia miała jakieś zwolnienia
              z podatku od spadku po mężu a nie minęło jeszcze 5 lat od tamtej chwili? Dziś
              tego nie ustalimy, bo wiem, że nie bardzo się tu orientujesz ale wróćmy do tego
              koniecznie jak mąż Twój powróci.
              Wierząc, ze jasne to wszystko dla Ciebie - nieustająco Cię pozdrawiam. B.
              • asiarol Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 04.08.04, 11:33
                bebiak napisała:
                > Opłaty od umowy sprzedaży są takie same jak przy umowie o dożywocie (liczyłam
                > Ci w poście z 25.07.). Dlaczego więc w takiej sytuacji gdyby mąż tam nie
                > mieszkał nie zawrzeć takiej umowy tj. umowy o dożywocie, jeśli to mieszkanie
                > tzw. hipoteczne?

                Bebiaku, czyli potwierdź proszę w przypadku umowy o dożywocie mąż nie musiałby
                mieszkać w tym mieszkaniu, bo ja cały czas sie sugerewałam ,że owszem.
                pozdrawiam
                A.
                • bebiak Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 04.08.04, 17:34
                  Witaj Asiu,
                  asiarol napisała:

                  > Bebiaku, czyli potwierdź proszę w przypadku umowy o dożywocie mąż nie
                  >musiałby mieszkać w tym mieszkaniu, bo ja cały czas sie sugerewałam ,że owszem.

                  Nie, przy umowie o dożywocie nie musiałby tam mieszkać. Ten wymóg zamieszkania
                  istnieje tylko w przypadku darowizny i spadku, o ile skorzysta się z ulgi. Przy
                  dożywociu - nie ma czegoś takiego.
                  Pozdrowionka cieplutkie Ci wysyłam - o nieszczęśliwym załączniku pamiętam:)))
                  B.
                  • asiarol Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 04.08.04, 18:14
                    bebiak napisała:
                    >Nie, przy umowie o dożywocie nie musiałby tam mieszkać. Ten wymóg zamieszkania
                    >istnieje tylko w przypadku darowizny i spadku, o ile skorzysta się z ulgi.
                    Przy
                    >dożywociu - nie ma czegoś takiego.

                    Bebiaczku , Ty złota kobieta jesteś, to co ja sobie ubzdurałam z tą umowa o
                    dożywocie.W tej sytuacji( skonsultuję jeszcze oczywiście z mężem) to
                    rzeczywiście będzie dla nas najlepsze rozwiązanie, opłaty tzn podatek
                    zdecydowanie niższe.
                    O podatku po śmierci dziadka naturalnie pamiętam.
                    Jeszcze raz dzięki za oświecenie mnie
                    A.
                    • asiarol Re: darowizna, spadek, sprzedaż,umowa o dożywocie 26.10.04, 14:24
                      Bebiaku, witaj ponownie!
                      ja wciąż w tej samej sprawie, strasznie to zagmatwane, z tego co zdołałam się
                      narazie dowiedzieć, to prawdopodobnie babcia nie rozporządza całoscią tylko w
                      wyniku podziału po śmierci dziadka, babcia i jej 2 synowie rozporządzają po 1/3
                      mieszkania,sprawy podatku zostały prawdopodobnie załatwione tzn. babcia
                      skorzystała z ulgi a synowie zapłacili podatek(obawiam się ,ze nie minęło
                      ustawowe 5 lat od tych czynności)
                      czy to ,że babcia nie rozporządza wciąż całością zmienia coś w sprawach
                      podatkowych(naszych i babci) w przypadku przepisania mieszkania na męża?
                      pozdrawiam i proszę o odpowiedź
                      • asiarol Re: darowizna, spadek, sprzedaż,umowa o dożywocie 27.10.04, 19:01
                        Bebiaczku proszę ponownie
                      • bebiak Re: darowizna, spadek, sprzedaż,umowa o dożywocie 28.10.04, 17:41
                        Witaj Asiu:)

                        asiarol napisała:

                        > z tego co zdołałam się narazie dowiedzieć, to prawdopodobnie babcia nie
                        >rozporządza całoscią tylko w wyniku podziału po śmierci dziadka, babcia i jej
                        >2 synowie rozporządzają po 1/3 mieszkania,sprawy podatku zostały
                        >prawdopodobnie załatwione tzn. babcia skorzystała z ulgi a synowie zapłacili
                        >podatek(obawiam się ,ze nie minęło ustawowe 5 lat od tych czynności)

                        Asiu, gdzieś tam wyżej napisałaś, że mieszkanie było nabyte wspólnie (babcia +
                        dziadek). Dalej stało się tak, ze dziadek zmarł, spadek po nim nabyła żona
                        (babcia) + dwaj synowie, każde z nich po 1/3 części.
                        I - jak rozumiem z tego ostatniego Twego postu - dalej nic nie zostało
                        załatwione (poza podatkiem).
                        Hm, czyli sytuacja wygląda w tej sposób, że na dzień dzisiejszy
                        współwłaścicielami tego mieszkania są:
                        - babcia - w 4/6 częściach;
                        - syn1 - w 1/6 części;
                        - syn2 - w 1/6 części.

                        > czy to ,że babcia nie rozporządza wciąż całością zmienia coś w sprawach
                        > podatkowych(naszych i babci) w przypadku przepisania mieszkania na męża?

                        I jeśli jest tak jak się domyślam to mamy problem, bo:
                        - babcia wcale nie jest właścicielką tego mieszkania;
                        - żeby być właścicielem całego mieszkania najpierw musiałaby zawrzeć z synami
                        umowę o dział spadku po dziadku (zakładam, że nie są w sporze stąd proponuję
                        umowę, a nie sądowy dział spadku), w wyniku której babcia otrzyma wchodzącą w
                        skład spadku 1/2 część tego mieszkania - wtedy będzie miała całość;
                        - teoretycznie od tego momentu będzie mogła dowolnie rozporządzać tąż
                        nieruchomością, ale jeśli nie minęło 5 lat to US ma prawo cofnąć jej ulgę, z
                        której kiedyś skorzystała po nabyciu spadku po mężu.

                        Asiu, musisz:
                        - upewnić się co do tego czy rzeczywiście po nabyciu spadku po dziadku oni
                        (czyli babcia + synowie) niczego dalej w sensie przenoszenia własności nie
                        robili; jeśli napewno nie to sytuacja wygląda tak jak napisałam na początku;
                        - dotrzeć do zaświadczenia z urzędu skarbowego dla babci - z niego powinno
                        wynikać, do kiedy obowiązuje dla babci ten warunek zawieszający.

                        Wierząc, że zrozumiale się wypowiedziałam - cieplutkie pozdrowienia Ci wysyłam.
                        B.
                        • asiarol Re: darowizna, spadek, sprzedaż,umowa o dożywocie 01.01.05, 23:38
                          Bebiaku witam z najlepszymi życzeniami noworocznymi po długiej przerwie:)))
                          niestety muszę wrócić do mojej sprawy , wygląda ona tak jak napisałam w poscie
                          z 26.10, czyli postepowanie spadkowe zostało przeprowadzone dopiero w zeszłym
                          roku, w wyniku którego babcia dysponuje 4/6 części, i 2 synowie po 1/6.
                          Sprawy podatkowe zostały uregulowane tzn, babcia zapewne skorzystała z ulgi(z
                          uwzględnieniem kwoty od podatku(9600,-),a synowie zapłacili po 180,- podatku od
                          spadku.

                          bebiak napisała:
                          > Asiu, musisz:
                          > - upewnić się co do tego czy rzeczywiście po nabyciu spadku po dziadku oni
                          > (czyli babcia + synowie) niczego dalej w sensie przenoszenia własności nie
                          > robili;
                          *******
                          nie, rzeczywiście niczego więcej nie robiono z tym, także babcia nie jest
                          właścicielką całego mieszkania

                          > - dotrzeć do zaświadczenia z urzędu skarbowego dla babci - z niego powinno
                          > wynikać, do kiedy obowiązuje dla babci ten warunek zawieszający.

                          ******
                          Bebiaczku, ja nawet mam te dokumenty z Urzędu Skarbowego,ale nigdzie nie mogę
                          znaleźć konkretnego wskazania do kiedy obowiazuje ta ulga
                          jest coś takiego co przyznam się nie bardzo rozumiem postaram się w skrócie
                          zacytować:
                          "...po odliczeniu kwoty wolnej od podatku w wys.9637,-...oraz po odliczeniu od
                          wartosci masy spadkowej kwoty 46.241,379(ulga mieszkaniowa)naczelnik US
                          stwierdził że ulgi przekroczyły wartość masy spadkowej i podatek od spadku nie
                          jest należny.
                          W przypadku nie zachowania warunków wynikjących z art,16ustawy naczelnik US
                          wyda decyzję w sprawie wygaśniecia niniejszej decyzji i dokona wymiaru podatku
                          uwzględniając jedynie ulgę z tyt.pokrewieństwa art 9ust...."

                          czym jest ta ulga mieszkaniowa???i o co tak naprawdę chodzi?byłabym wdzięczna
                          gybyś zinterpretowała ten cytat z pisma z US:)
                          czy rzeczywiście musielibyśmy czekać jeszcze 5 lat ,żeby US nie cofał babci
                          ulgi od spadku?

                          acha, muszę też skorygować pewną wartość, a mianowicie US dokonał wyceny tego
                          mieszkania na 93.000,-
                          na marginesie czy jesteś w stanie ustalić według watości mieszkania która
                          podałam, w jakiej wysokości jest ta ulga babci

                          pozdrawiam noworocznie i z góry dziękuję za ponowne zaangażowanie w moją sprawę
                          Asia
                          • asiarol Re: Bebiaku, plisssssssssssssss 05.01.05, 23:09
                            Bebiaku, odpowiedź proszę:)))))))))))
          • jmayol Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 03.08.04, 17:09
            Witam,

            Mam prośbę o wyjaśnienie kwestii zaistniałej w podobnej do opisywanej sytuacji.

            Ja mam z kolei Ciocię, która dysponuje mieszkaniem spółdzielczym własnościowym.
            Mieszka samotnie i w całości ma prawa do mieszkania po uregulowaniu spraw
            spadkowych po zmarłym mężu. Urząd skarbowy oszacował wartość mieszkania na 40
            tys. PLN.
            Ciocia nie posiada własnych dzieci i chce darować mi to mieszkanie z
            pozostawieniem sobie prawa do zamieszkiwania w nim do końca życia.
            1)Jak kształtowały by się opłaty związane z darowizną w tym przypadku
            (mieszkanie spółdzielcze własnościowe). Nie ma księgi wieczystej.
            Mamy w tym przypadku II grupę podatkową. Jam mam z żoną własne mieszkanie w
            innym mieście.
            2) Czy jeżeli Ciocia wykona darowiznę mieszkania przed upływem 5 lat od nabycia
            w spadku po mężu prawa do 50% mieszkania to będzie musiała dodatkowo zapłacić
            10% podatku od wartości (określonej wcześniej przez Urząd skarbowy) tych 50%, a
            może od 100% wartości ?

            Pozdrawiam,
            Paweł
            • bebiak Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 04.08.04, 17:50
              Witaj Pawle,

              jmayol napisał:

              > Ja mam z kolei Ciocię, która dysponuje mieszkaniem spółdzielczym
              >własnościowym.
              > Mieszka samotnie i w całości ma prawa do mieszkania po uregulowaniu spraw
              > spadkowych po zmarłym mężu. Urząd skarbowy oszacował wartość mieszkania na 40
              > tys. PLN.
              > Ciocia nie posiada własnych dzieci i chce darować mi to mieszkanie z
              > pozostawieniem sobie prawa do zamieszkiwania w nim do końca życia.

              Tu od razu donoszę, że w przypadku mieszkania spółdzielczego (choćby nawet z
              księgą!) nie ma możliwości ustanowienia na rzecz cioci służebności dożywotniego
              zamieszkania. Taka możliwość została ograniczona (nie wiem czemu) tylko do
              nieruchomości, a spółdzielcze prawo do lokalu choćby z księgą wieczystą -
              nieruchomością nie jest.
              Zwracam Ci na to uwagę, bo w przypadku zbycia przez ciocię tego lokalu na Twoją
              rzecz - nie ma możliwości prawnego jej zabezpieczenia.
              Byłoby to możliwe, o ile ciocia przekształciłaby to prawo w odrębną własność
              (jest taka możliwość, bynajmniej prawna, a jak to od strony spółdzielni wygląda
              tego nie wiem - koszt umowy to ok. 1.300,-zł) ale póki mamy prawo spółdzielcze
              nie jest to możliwe i ciocia winna o tym wiedzieć.

              > 1)Jak kształtowały by się opłaty związane z darowizną w tym przypadku
              > (mieszkanie spółdzielcze własnościowe). Nie ma księgi wieczystej.
              > Mamy w tym przypadku II grupę podatkową. Jam mam z żoną własne mieszkanie w
              > innym mieście.

              Przy II-giej grupie w przypadku darowizny nie ma ulgi.
              Jedynie możesz mieć odliczoną pewną kwotę, którą raz na 5 lat ciocia może Ci
              podarować bez podatku. Ta kwota dziś to 7.276,-zł.
              Zakładam oczywiście, że Wy to naprawdę II-ga grupa (tak napisałeś).
              Przy wartości mieszkania 40.000,-zł (to rynkowa wartość dziś, tak?), oraz
              założeniu, że ciocia w ciągu ostatnich 5-ciu lat nic Ci nie podarowała opłaty
              od takiej darowizny wynosiłyby:
              - taksa notarialna: 405,-zł + VAT 22% tj. 89,10,-zl
              - wypisy: ok. 180,-zł
              - podatek od darowizny: 3.104,70,-zł.
              Od razu tu również dodam (ale pewnie wiesz, bo czytałeś wypowiedzi do Asi w tym
              wątku), że przy spółdzielczym prawie nie możemy mówić o zawarciu umowy o
              dożywocie (to również tylko w przypadku nieruchomości jest możliwe).

              > 2) Czy jeżeli Ciocia wykona darowiznę mieszkania przed upływem 5 lat od
              >nabycia w spadku po mężu prawa do 50% mieszkania to będzie musiała dodatkowo
              >zapłacić 10% podatku od wartości (określonej wcześniej przez Urząd skarbowy)
              >tych 50%, a może od 100% wartości ?

              W przypadku darowizny nie ma w ogóle tego 10% podatku - ten jest przy
              sprzedaży. Tutaj trzeba tylko spojrzeć do dokumentów z US, które ciocia ma w
              związku z podatkiem od spadku po mężu. Mogła wówczas nie płacić podatku od
              spadku w częsci dotyczącej tego mieszkania jeśli nie miała innego
              mieszkania/domu i zobowiązała się mieszkać w tym przez 5 lat. To musiecie
              sprawdzić. Jeśli rzeczywiście tak było to nie może podarować czy inaczej zbyć
              przed upływem 5-ciu lat bo US cofnie jej ulgę wówczas zastosowaną i naliczy
              podatek od tamtego spadku. Bezwzględnie to sprawdźcie w dokumentach.

              Czy to wszystko dla Ciebie w miarę jasne? Jeśli coś nie tak to się upomnij a ja
              pozdrowionka Ci wysyłam. B.
              • jmayol Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 05.08.04, 11:53
                Witam serdecznie,

                Bardzo dziękuję za wyjaśnienia. Są one bardzo przydatne i jasne.
                Nie sprawdziłem jeszcze jak było z tym podatkiem od spadku w przypadku Cioci
                opisanym poniżej. Zakładając jednak, że Ciocia rzeczywiście go nie zapłaciła
                spełniając opisane warunki, to w jakiej wysokości stanie się wymagalny przy
                wykonaniu umowy darowizny przed upływem tych 5 lat. Jak napisałem Urząd
                skarbowy oszacował wartość mieszkania na 40 tys. PLN i jest to mieszkanie
                spółdzielcze własnościowe.

                Pozdrawiam,
                Paweł

                bebiak napisała:

                > > 2) Czy jeżeli Ciocia wykona darowiznę mieszkania przed upływem 5 lat od
                > >nabycia w spadku po mężu prawa do 50% mieszkania to będzie musiała dodatko
                > wo
                > >zapłacić 10% podatku od wartości (określonej wcześniej przez Urząd skarbow
                > y)
                > >tych 50%, a może od 100% wartości ?
                >
                > W przypadku darowizny nie ma w ogóle tego 10% podatku - ten jest przy
                > sprzedaży. Tutaj trzeba tylko spojrzeć do dokumentów z US, które ciocia ma w
                > związku z podatkiem od spadku po mężu. Mogła wówczas nie płacić podatku od
                > spadku w częsci dotyczącej tego mieszkania jeśli nie miała innego
                > mieszkania/domu i zobowiązała się mieszkać w tym przez 5 lat. To musiecie
                > sprawdzić. Jeśli rzeczywiście tak było to nie może podarować czy inaczej zbyć
                > przed upływem 5-ciu lat bo US cofnie jej ulgę wówczas zastosowaną i naliczy
                > podatek od tamtego spadku. Bezwzględnie to sprawdźcie w dokumentach.
                >
                > Czy to wszystko dla Ciebie w miarę jasne? Jeśli coś nie tak to się upomnij a
                ja
                >
                > pozdrowionka Ci wysyłam. B.
                • bebiak Re: darowizna, spadek, umowa o dożywocie 09.08.04, 21:28
                  Witaj Pawle,

                  jmayol napisał:

                  > Nie sprawdziłem jeszcze jak było z tym podatkiem od spadku w przypadku Cioci
                  > opisanym poniżej. Zakładając jednak, że Ciocia rzeczywiście go nie zapłaciła
                  > spełniając opisane warunki, to w jakiej wysokości stanie się wymagalny przy
                  > wykonaniu umowy darowizny przed upływem tych 5 lat. Jak napisałem Urząd
                  > skarbowy oszacował wartość mieszkania na 40 tys. PLN i jest to mieszkanie
                  > spółdzielcze własnościowe.

                  Załóżmy, że było to od początku tak:
                  ciocia z wujkiem nabyli wspólnie to mieszkanie. Wujek zmarł a spadek po nim
                  była tylko żona czyli ciocia. Spełniała warunki do ulgi i z tej ulgi w podatku
                  do spadku skorzystała - czy tak było?
                  Jeśli było tak jak to przedstawiłam, to spadkiem była połówka mieszkania o
                  wartości 20.000,-zł i tego dotyczyła ulga. Jeśli nie minęło 5 lat to US cofnie
                  tę ulgę i naliczy podatek od spadku odejmując kwotę wolną (dziś to jest 9.637,-
                  zł, ale ta kwota się zmienia - wydaje mi się, że ta obowiązuje od 1. marca
                  2003, a przedtem była ciut niższa). Podatek od spadku sięga w I-szej grupie
                  podatkowej (a tu są małżonkowie) do max. 7% rynkowej wartości przedmiotu
                  spadku, ale poniewaz wartość spadku stosunkowo niewielka bo 20.000,-zł to jeśli
                  jeszcze odejmie się tę kwote wolną to podatek wynosiłby (wg dzisiejszych
                  progów) w granicach 315,-zł.
                  Pawle, nie jestem pewna czy przypadkiem US w takiej sytuacji nie nalicza
                  odsetek - tego nie wiem, ale zwracam również na to uwagę.
                  Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za dziękuję. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka