Dodaj do ulubionych

p. Bebiak - proszę o pomoc.

28.07.04, 22:23
Chcę wraz z moją przyszłą żoną podpisać umowę przedwstępną na kupno nowego
mieszkania od developera. Za około 2 miesiące będziemy małżeństwem, ale umowę
podpisujemy już teraz. Ja mam książeczkę mieszkaniową i kasę mieszkaniową
(którą przepiszą mi moi rodzice - ew. dopiero po ślubie jeśli będzie taka
konieczność). Oboje posiadamy oszczędności na ok. 40 - 50 % wartości
mieszkania. Moja przyszła żona posiada dużą zdolność kredytową. Teoretycznie
moglibyśmy zfinansować zakup mieszkania z oszczędności, kasy mieszk. i książ.
mieszk. Inwestycja zostanie zakończona za ok. 1,5 roku.
Mamy w związku z tym taki oto problem :
W jaki sposób podpisać umowę ?
1) Czy w formie umowy cyw.-pr. jako dwie obce osoby po 50 % a następnie po
ślubie (jeśli oczywiście można) akt notarialny już jako małżonkowie
2) Czy podpisać powinienem ja sam jako posiadacz książeczki i kasy m. aby
nie było później problemów z wypłaceniem premii itp. a następnie po
ślubie ... jak wyżej
3) Czy może szukać innego rozwiązania
Moje pytanie wynika z obaw co do ewentualnych przeszkód związanych z wypłatą
premii gwarancyjnej, wypłatą pieniędzy z kasy mieszkaniowej czy też
zaciągnięciem kredytu przez moją przyszłą żonę. Czy wiążą się z takimi
działaniami jakieś dodatkowe koszty (np. ze zmianą własności w momencie gdy
współwłaściciele stają się małżeństwem).
Proszę o radę co powinniśmy zrobić.
Z góry dziękujemy za pomoc.
Pozdrowienia.
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: p. Bebiak - proszę o pomoc. 30.07.04, 01:36
      Cześć, w sprawach kasy mieszkaniowej i premii gwarancyjnej nie umiem Ci nic
      napisać, bo się na tym zupełnie nie znam i nie chciałbym wprowadzić Was w błąd.
      Umowa przedwstępna oczywiście nie jest żadnym nabyciem, ale moge wyobrazić
      sobie taką sytuację, że w przypadku developera premia ta wypłacana jest
      wcześniej aniżeli po nabyciu a możliwa wypłata tylko wtedy kiedy nie mamy
      udziałów. Były kiedyś takie zawirowania, że banki nie wypłacały premii w
      przypadku nabycia przez dwie osoby (które nie są małżeństwem) - ale jak to
      bliżej wygląda tego doprawdy nie wiem: sygnalizuję tylko na co powinniście
      zwrócić uwagę.

      Dziś oczywiście nie możecie zawrzeć tej przedwstępnej umowy inaczej aniżeli w
      udziałach, przy czym ja nie widze przeszkód aby od razu w niej postanowić, że o
      ile w dniu podpisywania umowy sprzedazy będziecie małżeństwem - to nabycie
      nastąpi na zasadach wspólności ustawowej. Teoretycznie nawet w przypadku braku
      takiego postanowienia developerowi jest obojętne jak nabędziecie, i jak dotąd
      nie spotkałam się z problemami w tym zakresie (moim zdaniem prawo daje
      pierwszeństwo wspólności ustawowej i to po Waszej stronie po ślubie powstaje
      uprawnienie jak nabędziecie: czy jako małżonkowie czy w udziałach), ale wpisać
      jak najbardziej można.
      Nieco inaczej może wyglądać sytuacja jeśli chodzi o bank - ten udzielając
      kredytu udziela go na konkretny cel. Jeśli dziś przyszła Twoja żona taki kredyt
      uzyska sama z przeznaczeniem na nabycie lokalu to o wszelkich zmianach w tym
      zakresie winien koniecznie moim zdaniem wiedzieć bank. Mniejszy problem tu
      upatruję gdybyście kupili to mieszkanie jako małżonkowie, natomiast gdybyście
      kupili je w udziałach to bankowi nie musi być obojętne co nabył kredytobiorca:
      lokal czy udział (a przecież to zasadnicza różnica).
      Można jeszcze ponieważ bardzo wkrótce zamierzacie zostać małżeństwem (a do
      nabycia lokalu jeszcze dużo czasu) przyjąć taką konstrukcję, że dziś co prawda
      umowę przedwstępną podpisujecie w udziałach ale zastrzegacie sobie wprowadzenie
      aneksem zmiany do tej umowy poprzez wskazanie, że o ile zawrzecie związek
      małżeński w jakimś terminie to umowa ta ulegnie zmianie poprzez wskazanie iż
      nabywcami będą małżonkowie na zasadach wspólności. Oczywiście o ile to możlwie
      (a tego nie wiem) do tego czasu nie czynicie żadnych kroków z książeczkami,
      premiami i kredytami. Chodzi mi tutaj o taką konstrukcję, że wiążecie się z
      developerem (bo rozumiem, że właśnie tym mieszkaniem jesteście zainteresowani)
      ale już jako małżonkowie będziecie załatwiać te wszystkie inne sprawy, mając
      wskutek aneksu umowę zawartą jako małżonkowie. Nie jestem jakimś fachowcem w
      zakresie tych wszystkich kwestii finansowych, które tu podnosisz, ale moim
      zdaniem przy tej ostatniej konstrukcji nie powinno być żadnych problemów, bo
      czy byłyby jeśli już dziś bylibyście małżeństwem?
      Jeśli nabędziecie mieszkanie w udziałach (ale dobrze się nad tym zastanówcie):
      - w kwestii premii (wypłata na udział);
      - w kwestii kredytu (nabycie udziału a nie lokalu);
      to po zawarciu związku małżeńskiego nie trzeba nic robić - będziecie mieli
      udziały w swoich majątkach odrębnych, ale również moim zdaniem jeślibyście
      bardzo chcieli będziecie mogli zawrzeć umowę rozszerzenia wspólności na
      przedmioty nabyte przed ślubem.
      O ile w przypadku premii sygnalizuję Ci ewentualny problem związany z nabyciem
      w udziałach (bo pamiętam zawirowania w tym temacie) o tyle nt. kasy
      mieszkaniowej nie umiem nawet zdania napisać - w ogóle temat mi nie jest
      znany.
      Tak myślę w temacie poruszonym przez Ciebie i tymi myślami z Tobą się dzielę.
      Mam nadzieję, że jakoś zrozumiale to napisałam.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • rafalt Re: p. Bebiak - proszę o pomoc. 01.08.04, 17:43
        Dziękuję za pomoc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka