18.02.05, 15:01
Właśnie zmarła babcia, którą opiekowała się moja mama i brat. Po babci
pozostało mieszkanie które wykupiła w ubiegłym roku babcia( choć za mamy
pieniądze). Nie ma testamentu, choć od zawsze było wiadomo, że dostanie je
mój brat i z zrzeczeniem się przez pozostałe babci dzieci( jeszcze dwóch
braci mojej mamy ) nie powinno być problemu , lecz jest jeszcze
niepełnoletnia córka nieżyjącej cioci. Nie wiemy co mósimy zrobić aby przejąć
spadek i z jakimi kosztami jest to związane. Mieszkanie po babci jest warte
63 tyś. i od 5 lat mieszkała tam też mama i brat. Czy możliwe są jakieś
zwolnienia od opłat. Jest to bardzo ważne , ponieważ oprócz zasiłku
przedemerytalnego męza mamy nie mają dziś oni innych dochodów. Mamy
mieszkanie zostało sprzedane i część pieniędzy została przeznaczona za wykup
tego .Nie wiemy również czy lepiej przepisać na mame, czy brata. Z góry
bardzo dziękuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Spadek 19.02.05, 21:12
      Witaj Kj,

      14kj napisała:

      > Właśnie zmarła babcia, którą opiekowała się moja mama i brat. Po babci
      > pozostało mieszkanie które wykupiła w ubiegłym roku babcia( choć za mamy
      > pieniądze).

      Oczywiście jak się domyślam nie ma żadnego dowodu typu umowa pożyczki przez
      babcię pieniędzy od mamy, prawda? Tak tylko podpytuję.

      >Nie ma testamentu, choć od zawsze było wiadomo, że dostanie je
      > mój brat i z zrzeczeniem się przez pozostałe babci dzieci( jeszcze dwóch
      > braci mojej mamy ) nie powinno być problemu , lecz jest jeszcze
      > niepełnoletnia córka nieżyjącej cioci. Nie wiemy co mósimy zrobić aby przejąć
      > spadek i z jakimi kosztami jest to związane.

      Jeśli nie było testamentu to następuje nabycie spadku z ustawy, a z tego co
      napisałeś wynika, że babcia pozostawiła takich ustawowych spadkobierców:
      - mamę jako swoją córkę;
      - dwaj bracia twojej mamy (czyl idwaj synowie babci);
      - maloletnia wnuczka babci (córka tej nieżyjącej córki abbci).
      To są babci spadkobiercy ustawowi, którzy już nabyli spadek (bo ten się nabywa
      w dniu śmierci spadkodawcy) a sąd ma to tylko stwierdzić.
      I takich mamy współwłaścicieli tego mieszkania - każdy z nich w 1/4 części.
      Zacząć zatem trzeba o przprowadzenia sparawy w sądzie ostwiedrzenei nabycia
      spadku po babci, a następnei w ciągu 30 dni od daty uprawomocnienai sie
      postanowienia sądu - trzeba pójść do urzędu skarbowego celem zgłoszenia masy
      spadkowej do opodatkowania i zapłacenia podatku (trzeba uzyskać Zaświadczenie
      zezwalajace na ujawnienie nabytych w spadku praw majątkowych).
      Dopiero jak to sie ząłatwi można sie zastanawiać - co dalej?
      Acha, sama sprawa spadkowa w sądzie to koszt 20,-zł (znaczek sądowy na
      wniosek), a potem ten podatek od spadku. Sięga w I-szej grupie (a tu są
      wszyscy) do 7% rynkowej wartości przedmiotu spadku.
      Wartość tego mieszkania nie jest bardzo wysoka i przy rozłożeniu na 4 osoby
      podatek nie będzie szalenie wysoki bo są jeszcze zwolnienia.
      Jeśli mama zamierza tam mieszkać przez najbliższe 5 lat a nie ma swojego
      mieszkania - to skorzysta ze zwolnienia w ogóle.
      Jak bracia mamy - nie wiem
      Ta małoletnia - również nie wiem.
      Gdyby założyć, że pozostali nie spełniają warunków dla ulgi (bo nie będą tam
      np. mieszkać przez najbliższych 5 lat albo mają swoje mieszkania/domu bądź są
      najemcami) to podatek od każdego z nich przy tej wartosci (63.000,-zł)
      wynosilby po 184,-zł dla każdego z nich.
      Oczywiście zakładam tutaj, że po babci pozostalo tylko to meiszkanie - jesli
      jeszcze coś więcej to od tego też podatek.

      > Mieszkanie po babci jest warte 63 tyś. i od 5 lat mieszkała tam też mama i
      >brat.

      Niestety, to, że tam mieszkali nie ma znaczenia dla niniejszych kwestii:(

      >Czy możliwe są jakieś zwolnienia od opłat. Jest to bardzo ważne , ponieważ
      >oprócz zasiłku przedemerytalnego męza mamy nie mają dziś oni innych dochodów.
      >Mamy mieszkanie zostało sprzedane i część pieniędzy została przeznaczona za
      >wykup tego.

      Z tego co ja wiem można się ubiegać o rozłożenie podatku na raty ale czy przy
      tych kwotach jest na to szansa? Nie wiem (a poza tym czy US nie doliczy wówczas
      odsetek?).

      >Nie wiemy również czy lepiej przepisać na mame, czy brata.

      To jest niemały problem i powiem Ci dlaczego.
      Zakładam optymistycznie, że bracia mamy nie będą od niej chcieli żadnych
      pieniędzy za zbycie na jej rzecz swoich udziałów (a pamiętaj, że mają prawo
      żądać spłat!), ale nie wiemy co z tą małoletnią. Żeby ruszyć jej udział
      potrzebna będzie zgoda sądu rodzinnego - nie można bez takiej zgody
      rozporządzić jej prawem jako małoletniej. I zupełnie nie wiadomo jak sąd się
      na to będzie zapatrywał.
      Najtaniej chyba byłoby zawrzeć u notariusza umowę o nieodpłatny dział spadku po
      babci, w wyniku której mama nabędzie to mieszkanie, ale bez zgody sądu nie
      można tego zrobić. A ja sąd wyrazi zgodę na dział spadku ale za spłatą dla
      małoletniej w wysokości 15.750,-zł to skąd pieniądze na to?

      Sama taksa notarialna od takiego działu spadku to 1.025,-zł + VAT 22% tj.
      225,50,-zł (chyba, że to mieszkanie spółdzielcze to szansa na połowę tej kwoty
      ale nie zapewnię).
      Do tego (jeśli to nieruchomość tzw. hipoteczne) jeszcze sądowa za wpis do
      księgi;
      a jeśli spłata na rzecz kogokolwiek - to jeszcze podatek od czynności
      cywilnoprawnych :-(((
      I pieniądze na te ewentualne spłaty gdyby ktoś zażądał a ma prawo:(

      Tak to wszystko wygląda, jeśli chcieć załatwić od początku do końca.
      Czy nie było w pobliżu żadnego prawnika, który doradziłby sporządzenie przez
      babcię testamentu (nawet własnoręcznego) na rzecz mamy czy bezpośrednio na
      Twego brata? Przecież to wszystko mogło być takie proste, a teraz wygląda tak
      jak Ci napisałam i już tego nie zmienimy:-((

      Napisz mi jeszcze koniecznie od kogo to mieszkanie było przez babcię wykupione:
      od spółdzielni czy od Miasta/Dzielnicy/Gminy (z bonifikatą)? To może bardzo
      ważne dla dalszych poczynań co do działu spadku późniejszego, ale ja muszę
      sprawdzić w biurze w ustawie czy ta małoletnia jest dla Twojej mamy osoba
      bliską (nie pamiętam a przy udzielonej bonifikacie i spadku to bardzo ważne).

      Czy wszystko dla Ciebie jasne? Wierząc, że tak pozdrowienia Ci wysyłam. B.
      • 14kj Re: Spadek 20.02.05, 16:50
        Mieszkanie zostało wykupione od gminy z bonifikatą dopiero kilka miesięcy
        temu. Babcia traciła kontakt z otoczeniem i notariusz nie zgodził się na
        podpisanie testamentu. Mieszkanie było przeznaczone dla mojego brata, którego
        od urodzenia wychowywali dziadkowie, a przez ostatnie lata babcią zajmowała się
        moja mama(jako opiekun inwalidki 1 grupy) z bratem. Wszyscy w rodzinie
        wiedzieli i akceptowali decyzje dziadków o przekazaniu w przyszłości mieszkania
        bratu lub mamie co zapewne potwierdzą w sądzie.Dlatego wszyscy członkowie
        rodziny bez problemów zgodzą się na wszystkie zaproponowane rozwiązania.
        A czy wujkowie mogą np.odmówić przyjęcia spadku? Oni na pewno nie chcieliby
        płacić za przejęcie spadku nawet niewielkich kwot. A gdyby mama zdecydowała się
        wystąpić do sądu dla nieletnich i sąd by jednak nakazał wypłacić pieniądze to w
        jakim terminie miałaby to zrobić? Bo wujek ( opiekun kuzynki) nie wystąpiłby o
        pieniądze ponieważ przed śmiercią cioci, mama pomagała w opiece nad dzieckiem
        i obłożnie chorą siostrą.
        Bardzo dziękuje za wszystkie sugestie i rady.
        • 14kj Re: Spadek 20.02.05, 20:02
          Zapomniałam dodać, że przy wykupie zapisane zostało w aneksie, że mieszkanie
          nabywane jest za mamy pieniądze.
          • bebiak Re: Spadek 24.02.05, 16:49
            14kj napisała:

            > Zapomniałam dodać, że przy wykupie zapisane zostało w aneksie, że mieszkanie
            > nabywane jest za mamy pieniądze.

            Oj, nie dostrzegłam tego wcześniej:(
            To może być tylko traktowane jako nakład mamy na to mieszkanie (spadkobiercy
            babci mogą się z tego nakładu wzajemnie porozliczać) - w sensie własności i
            dziedziczenia nie zmienia to niczego, ale może byłaby to jakaś okoliczność dla
            sądu rodzinengo, który miałby zgody udzielić.
            Z drugiej strony patrząc zatsanawiam się, czy przypadkiem kiedy to się zacznie
            ujawniać nie będzie problemów z urzędem skarbowym, bo przeciez może być to
            przez US potraktowane jako darowizna tych pieniędzy - i to też trzeba mieć na
            uwadze.
            Pozdrowienia i tutaj. B.
        • bebiak Re: Spadek 24.02.05, 16:45
          Witaj Kj,

          14kj napisała:

          > Mieszkanie zostało wykupione od gminy z bonifikatą dopiero kilka miesięcy
          > temu. Babcia traciła kontakt z otoczeniem i notariusz nie zgodził się na
          > podpisanie testamentu.

          Babcia testament mogła sporządzić choćby dwa lata temu albo wtedy kiedy w ogóle
          zaczęliście myśleć o nabyciu tego mieszkania - ale nie bedziemy toczyć tych
          rozważań, bo już bezprzedmiotowe: stało się jak się stało:(
          Acha, sprawdziłam w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami: wśród osób
          bliskich tam wymienionych są dzieci rodzeństwa zatem ta małoletnia dla Twojej
          mamy jest osobą bliską.

          >Mieszkanie było przeznaczone dla mojego brata, którego od urodzenia
          >wychowywali dziadkowie, a przez ostatnie lata babcią zajmowała się
          > moja mama(jako opiekun inwalidki 1 grupy) z bratem. Wszyscy w rodzinie
          > wiedzieli i akceptowali decyzje dziadków o przekazaniu w przyszłości
          >mieszkania bratu lub mamie co zapewne potwierdzą w sądzie.Dlatego wszyscy
          >członkowie rodziny bez problemów zgodzą się na wszystkie zaproponowane
          >rozwiązania.

          Tak, ale pewnych rzeczy nie da się cofnąć ani zmienić - rozumiesz? Nie może my
          zmienić kręgu spadkobierców ustawowych: tutaj zawsze będą dzieci babci bądź
          dzieci zmarłych dzieci (taka jak nasza małoletnia).

          > A czy wujkowie mogą np.odmówić przyjęcia spadku? Oni na pewno nie chcieliby
          > płacić za przejęcie spadku nawet niewielkich kwot.

          W ciągu sześciu miesięcy od śmieci babci mogą odrzucić po niej spadek ale
          uprzedzam: jeśli ten kto odrzuca ma swoje dzieci to te jego dzieci wchodzą w
          miejsce odrzucającego (zatem dobrze się nad tym zastanówcie).
          Od razu napiszę (to często się zdarza w myśleniu niektórych), że nie ma takiego
          odrzucenia typu "odrzucam spadek na rzecz siostry mojej" - rozumiesz?
          Nie, czegoś takiego nie ma. Odrzuca siespadek - i koniec na tym. Z ustawy
          wynika co się dzieje dalej (czyli, że w to miejsce wchodzą dzieci
          odrzucającego).

          >A gdyby mama zdecydowała się wystąpić do sądu dla nieletnich i sąd by jednak
          >nakazał wypłacić pieniądze to w jakim terminie miałaby to zrobić?

          Nie wiem, zależy co sąd by orzekł.
          W tej kwestii ja już Ci nie pomogę bo procedurą się nie zajmuję, ale tak
          naprawdę trzeba tutaj zapytać jakiegoś adwokata/radcę prawnego (kogoś kto jest
          biegły procedurach) o to, jakie szanse na to, aby sąd zezwolił na dział spadku
          w ogóle bez spłat na rzecz tej małoletniej. Może są jakieś okoliczności,
          którymi się sąd kieruje przy orzekaniu? Nie wiem, doprawdy nie wiem - ale moze
          warto w tym kierunku pójść. Sugeruję tylko nie będąc pewną czy są takie szanse
          a jeśli to jakie.


          >Bo wujek ( opiekun kuzynki) nie wystąpiłby o pieniądze ponieważ przed śmiercią
          cioci, mama pomagała w opiece nad dzieckiem i obłożnie chorą siostrą.

          To ten jej opiekun musi wystąpić o taką zgodę do sądu - chodzi o to, żeby ta
          zgoda sądu nie była uzależniona od spłat przez mamę (a jakie szanse na to - nie
          wiem, pisałam wyzej).

          Wierząc, że nadal jasne - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • 14kj Re: Spadek 24.02.05, 17:54
            Jasne i bardzo dziękuje. Mam jeszcze pytanie co dalej, przy optymistycznej
            wersji, że w sądzie dla nieletnich kuzynka zostanie wyłączona. Mamy bracia co
            powinni zrobić aby najkorzystniej przekazać mamie część swoich udziałów ?
            • bebiak Re: Spadek 25.02.05, 16:20
              Witaj Kj,

              14kj napisała:

              > Jasne i bardzo dziękuje. Mam jeszcze pytanie co dalej, przy optymistycznej
              > wersji, że w sądzie dla nieletnich kuzynka zostanie wyłączona.

              Ona nie zostanie wyłączona w sądzie. Dla niej potrzebna jest zgoda sądu na
              dokonanie działu spadku po zmarłej w taki sposób, że wchodzący w skład spadku
              lokal otrzyma Pani X bez spłat i dopłat na rzecz małoletniej;
              i z takim postanowieniem dopiero do notariusza.

              >Mamy bracia co powinni zrobić aby najkorzystniej przekazać mamie część swoich
              udziałów ?

              Wydaje się, że powinna być to umowa o nieodpłatny dział spadku, w wyniku
              którego mama otrzyma cały lokal ale dla jej zawarcia - niebędne to
              postanowienie sądu, o którym mowa wyżej.
              Wierząc, że jasne - pozdrawiam Cię nieustająco. B.
    • 14kj Re: Spadek 23.02.05, 11:34
      Bardzo prosze o dalszą pomoc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka