mbzowska
27.04.05, 14:03
Znalazłam mieszkanie w którym mieszak dwoje rencistów z córka maturzystką.
Doszliśmy do porozumienia co do ceny, ale schody zaczęły się przy ustalaniu
warunków umowy przedwstępnej. Właściciele chcą dwóch miesięcy na znalezienie
sobie dwóch garsonier do których się wyprowadzą i 40% zaliczki. Trochę się
kwotą zdziwiłam, gotowa jestem dać połowę tej kwoty (biorąc pod uwagę
tłumaczenia właścicieli, że potrzebują tych pieniędzy na zadatki do
garsonier). Dodam, że garsonier nie zaczęli nawet szukać. Zastanawiam się
teraz czy umowa przedwstępna będzie odpowiednim zabezpieczeniem w chwili gdy
zacznie się sprawdzać mój czarny scenariusz tj. właściciele wezmą zadatek(
nawet mniejszy), mieszkań nie znajdą a w tym przypadku wyegzekwowanie zwrotu
kwoty zaliczki będzie raczej nie możliwe?