Dodaj do ulubionych

Sprzedajacy nie chce zadatku!?

07.12.05, 09:25
Witam!
W umowie przedwstepnej (umowa przedwstepna cywilno-prawna) jest zapis:

"W przypadku niewykonania umowy przez Sprzedającego, Sprzedający zwróci
Kupującemu zadatek w podwójnej wysokości. W razie niewykonania umowy przez
Kupującego zadatek przepada na rzecz Sprzedającego."

No i sprzedajacy nie chce sie na to zgodzic bo 1) boi sie zwracac nam podwojna
wartosc zadatku, 2) nie zatrzyma od nas zadatku gdyby cos nie wyszlo bo
sumienie nie pozwala.
To jest starsze malzenstwo i moze nie do konca umiemy wytlumaczyc ze to takie
zabezpieczenie i ze jak nie zrezygnuja to nic nie traca. Oni oczywiscie nie
chca sprzedac komu innemu ale ten zapis budzi ich lek. Mowia ze nie chca
zadatku i ze sobie wierzymy. No ale my chcemy zabezpieczenia. Zgodzili sie na
inne sformulowanie zapisu, cos w stylu:

"W przypadku zrezygnowania ze sprzedazy lub sprzedazy innemu kupujacemu,
Sprzedający zwróci Kupującemu zadatek w podwójnej wysokości. W razie
zrezygnowania z zakupu przez Kupującego zadatek przepada na rzecz Sprzedającego."

Czy to ma sens? I czy moze byc taki zapis??
Obserwuj wątek
    • al9 czy taki zapis ma sens? 07.12.05, 10:32
      Nie. Nie mozna robic takich zapisów, są niezgodne z definicją kodeksową
      zadatku...
      A bez zadatku - nie jestescie związani właściciwe niczym...
      Zróbcie inaczej - podpiszczie umowe przedwstępna z zaliczką. jestem
      przeciwnikiem takich rozwiązań, ale tu nie ma innego wyjścia...
      Pozdrawiam
      al pośrednik w obrocie nieruchomościami
      • almale Re: czy taki zapis ma sens? 07.12.05, 11:35
        Dziekuje za pana odpowiedz!

        Znalazlam w internecie taka informacje:
        "Zadatek nie odgrywa szczególnej roli w razie zgodnego rozwiązania umowy przez
        strony, jak również wówczas, gdy niemożność wykonania umowy wynikała z
        okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, lub w
        sytuacji, gdy za okoliczności te odpowiadają obie strony umowy (art. 394 § 3 k.c.)"

        Czy dobrze rozumiem ze jesli cos nie wyjdzie ale nie z winy Sprzedajacego (nie
        wiem co to mogloby byc, bo jedyne czego sie obawiam to ze sprzeda komus innemu
        lub sie rozmysli - i to jego wina) to nikt nic nie traci a my otrzymujemy
        zadatek spowrotem?
        Jesli tak jest to jest nadzieja wyjasnienia tym ludziom ze nie maja sie czego
        bac jesli chca na prawde nam sprzedac.

        Bede wdzieczna za pomoc zyczliwemu panu posrednikowi:)
        • al9 nie tylko zadatek!!! 08.12.05, 14:05
          Ten komentarz jest albo chybiony albo wyrwany z kontekstu..
          W świetle orzeczeń sądowych nawet nie przyznanie kredytu nie jest traktowane
          jako okoliczność niezalezna od stron. Bo niby czemu?
          Tu chodzi o przypadki szczególne: np - smierć kogos w rodzinie, ciężka choroba,
          utrata pracy, wybuch wojny, powóź, itd...
          We wszystkich innych przypadkach zadatek działa i przepada lub podlega
          podwójnemu zwrotowi - zależy która strona nie dotrzymuje umowy...
          Zwracam jeszcze uwage na zapisy art 390KC - o zwrocie poniesionych kosztów...
          Tak więc zerwanie umowy może powodowac daleko większą odpowiedzialność.
          Pozdrawiam
          al
          • almale komentarz 09.12.05, 12:11
            Przepraszam za komentarz, na prawde jestem wdzieczna za odpowiedz, wiem jak
            trudno liczyc na pomoc ludzi, ciesze sie ze nie zostalam zignorowana, tylko tyle.
          • al9 Re komentarz 09.12.05, 15:09
            pisałem o czyjejś opini o zadatku, nie o Pani poście...
            :-)
            Pozdrawiam al

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka